Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Teresa Hałas alarmuje o degradacji zabytków w Izbicy

Teresa Hałas alarmuje o degradacji zabytków w Izbicy

Teresa Hałas w sejmowym oświadczeniu wskazała na postępującą degradację obiektów zabytkowych na terenie gminy Izbica i zaapelowała o podjęcie działań prawnych. Zwróciła uwagę na zły stan zabytków w miejscowościach Dworzyska, Orów, Morowanych i Stryjów oraz na problem związany z własnością prywatną i sprzedażą przez samorząd.

Zakres problemu


W wystąpieniu omawiała konkretne lokalizacje - Dworzyska, Orów, Morowanych i Stryjów - oraz fakt, że obiekty są własnością prywatnych inwestorów, często niepolskich, i niszczeją po niekorzystnej sprzedaży przez samorząd gminy Izbica.

Dziedzictwo i historyczny zapis darowizny


Przypomniała o testamencie hrabiego Kajetankickiego z 1878 roku, który zapisał część majątku Towarzystwu Osad Rolnych na cele oświaty i kultury dla społeczności lokalnej. Zapis ten dotyczy majątku w Orłowie, Morowanym i Sobieszynie i miał znaczenie w czasach nasilonej rusyfikacji i germanizacji.

Wnioski prawne i propozycje


Współpracując przez wiele lat z konserwatorem zabytków w Lublinie, zaapelowała o objęcie kuratelą takich obiektów oraz o pilne zmiany ustawodawcze, włącznie z odpowiedzialnością karną i konfiskatą mienia, aby zapobiec dalszemu niszczeniu dóbr narodowych.

Ocena i podziękowanie


Wyraziła żal wobec zaniedbania zabytków, podkreśliła ich rolę jako dobra narodowego i dowód społecznej wrażliwości dawnego właściciela, dziękując mu za dokonany dar i apelując o ochronę historycznego dorobku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Oj, sekundę, mam się zacięło. Od wielu lat obserwuję postępującą degradację obiektów zabytkowych na terenie gminy Izbica Województwo Lubelskie. Problem dotyczy obiektów zabytkowych w miejscowościach Dworzyska, Orów, Morowanych i Stryjów. Niejednokrotnie również występowałam do odpowiednich służb, zwracając uwagę na powyższy problem. Obiekty te są własnością prywatnych inwestorów. Tak się składa, że większość z nich niepolskich. Zostały sprzedane na ich nieszczęście bardzo niekorzystnie przez samorząd gminy. Władze samorządowe, wyzbywając się tegoż majątku, jak przysłowiowej kuli u nogi, zapomnieli o przesłaniu, jakie pozostawił ówczesny właściciel hrabia Kajetankicki, który umierając w 1878 roku zapisał całość jako dar dla społeczeństwa Towarzystwu Osad Rolnych. Dla założenia z dochodów tych dóbr i licznych inwestycji mających na celu oświatę, kulturę oraz do kształcania społeczności zamieszkałej zarówno w samych dobrach, jak i w ich okolicach. Zapis ten dotyczy majątku w Orłowie, Morowanym i Sobieszynie. Był niewątpliwie dużym wydarzeniem i odbił się głośnym echem na całe wówczas królestwo. Należy tutaj dodać fakt, że działo to się w czasach nasilonej rusyfikacji i germanizacji przez państwa zaborcze. Obiekty zabytkowe to dobra narodowe. To dziedzictwo naszej polskiej historii i kultury. Zachowanie tak dobroczynne to dowód wielkiego szacunku społecznej wrażliwości i odpowiedzialności. To wreszcie wyjątek w zachowaniu polskiego ziemiaństwa. Z przykrością patrzę, jak ten piękny obiekt pozostawiony samemu sobie niszczeje. Stan prawny, własność prywatna nie pozwala na społeczne zaangażowanie się w powyższe. Współpracując przez wiele lat z konserwatorem zabytków w Lublinie, pragnę zwrócić uwagę na potrzebę objęcia kuratelą obiektów zabytkowych w tak szczególnych przypadkach oraz pilną potrzebę zmian ustawodawczych, włącznie z odpowiedzialnością karną i konfiskatą mienia. Wydając to oświadczenie Zmownicy Sejmowej, pragnę oddać wielki honor i wdzięczność człowiekowi, który będąc wielkim i bogatym, żył w symbiozie ze zwykłymi ludźmi polskiej wsi, a kiedy przyszła chwila ostateczna, oddałem wszystko, co miał. Dziękuję bardzo.