Maciej Wydrzyński krytykuje chaos w kwalifikacji pick-upów
Maciej Wydrzyński mówi o chaosie interpretacyjnym przy kwalifikacji samochodów typu pick-up i o konieczności uregulowania zasad opodatkowania akcyzą. Zajmuje stanowisko, że rozbieżne decyzje urzędów skarbowych oraz brak wiążącej roli GUS szkodzą przedsiębiorcom i prywatnym importerom.
Wystąpienie dokumentuje przypadki, w których ten sam model pick-up (m.in. Mitsubishi L200) bywa kwalifikowany odmiennie przez urzędy skarbowe w Rybniku, Toruniu i Olsztynie. Główny Urząd Statystyczny wskazał klasyfikację do nomenklatury scalonej 8704 jako ciężarowy, lecz jego komunikaty nie są traktowane jako wiążący materiał dowodowy przez urzędy skarbowe.
Mówca podkreśla, że generalni dystrybutorzy i importerzy marek takich jak Nissan i Mitsubishi traktują pick-upy (np. Navara, L200) jako samochody ciężarowe i unikają akcyzy, podczas gdy mali przedsiębiorcy i prywatni importerzy otrzymują odmienne decyzje. Urzędy skarbowe domagają się zapłaty akcyzy z pięcioletnim okresem wstecznym wraz z odsetkami, co zdaniem mówcy rujnuje firmy.
Wypowiedź zawiera bezpośrednie żądanie od ministra jasnej odpowiedzi, czy również generalni importerzy mają obowiązek zapłaty akcyzy za pięć lat wstecz. Mówca wskazuje, że obowiązek zapłaty wysokiej akcyzy (wspomniana stawka i progi pojemnościowe) mógłby spowodować natychmiastowe wyjście marek z rynku.
Autor wystąpienia apeluje, by sprawa nie pozostała obojętna wobec parlamentu i krytykuje ignorowanie istotnych problemów obywateli na rzecz medialnych błahostek. Zwraca uwagę na konieczność przejrzystych przepisów podatkowych, które pozwolą podatnikowi jednoznacznie ocenić obowiązek uiszczenia akcyzy.
Różne interpretacje urzędów
Wystąpienie dokumentuje przypadki, w których ten sam model pick-up (m.in. Mitsubishi L200) bywa kwalifikowany odmiennie przez urzędy skarbowe w Rybniku, Toruniu i Olsztynie. Główny Urząd Statystyczny wskazał klasyfikację do nomenklatury scalonej 8704 jako ciężarowy, lecz jego komunikaty nie są traktowane jako wiążący materiał dowodowy przez urzędy skarbowe.
Skutki dla przedsiębiorców i importerów
Mówca podkreśla, że generalni dystrybutorzy i importerzy marek takich jak Nissan i Mitsubishi traktują pick-upy (np. Navara, L200) jako samochody ciężarowe i unikają akcyzy, podczas gdy mali przedsiębiorcy i prywatni importerzy otrzymują odmienne decyzje. Urzędy skarbowe domagają się zapłaty akcyzy z pięcioletnim okresem wstecznym wraz z odsetkami, co zdaniem mówcy rujnuje firmy.
Pytania skierowane do ministra
Wypowiedź zawiera bezpośrednie żądanie od ministra jasnej odpowiedzi, czy również generalni importerzy mają obowiązek zapłaty akcyzy za pięć lat wstecz. Mówca wskazuje, że obowiązek zapłaty wysokiej akcyzy (wspomniana stawka i progi pojemnościowe) mógłby spowodować natychmiastowe wyjście marek z rynku.
Apel do parlamentu i krytyka praktyk
Autor wystąpienia apeluje, by sprawa nie pozostała obojętna wobec parlamentu i krytykuje ignorowanie istotnych problemów obywateli na rzecz medialnych błahostek. Zwraca uwagę na konieczność przejrzystych przepisów podatkowych, które pozwolą podatnikowi jednoznacznie ocenić obowiązek uiszczenia akcyzy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maciej Wydrzyński o komunalizacji: szansa dla samorządów
Maciej Wydrzyński krytykuje projekt ustawy o doradztwie rolniczym
Maciej Wydrzyński pyta o oprocentowane pożyczki dla rolników
Maciej Wydrzyński pyta o zarzuty niekonstytucyjności wobec projektów
Maciej Wydrzyński: Poparcie dla umowy stowarzyszeniowej z Gruzją
Maciej Wydrzyński ostro o debacie ws. afery Ambergold
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Szejnfeld
Adam Szejnfeld krytycznie o deregulacji zawodów i notariacie
Michał Jach
Michał Jach pyta o obowiązek publikowania list uprawnionych
Tomasz Kamiński
Tomasz Kamiński o 21 poprawkach Senatu do ustawy o transporcie
Stanisław Żmijan
Stanisław Żmijan o 21 poprawkach do ustawy o transporcie drogowym
Józef Racki
Józef Racki krytycznie ocenia projekt ustawy deregulacyjnej
Krystyna Ozga
Krystyna Ozga pyta o skutki projektu ustawy
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, jeżeli zapytałbym wszystkich Państwa i każdego z osobna, jaka jest różnica pomiędzy samochodem osobowym a samochodem ciężarowym, domyślam się, że nikt z członków Wysokiej Izby nie miałby problemu z określeniem podstawowych różnic, cech indywidualnych i zasadniczego przeznaczenia obu tych środków transportu. Właśnie ta ostatnia różnica, czyli zasadnicze przeznaczenie pozwala na przypisanie danego pojazdu do tzw. nomenklatury scalonej, której dana numeracja jest o tyle ważna, że w przypadku sprowadzania pojazdu z innego kraju do Polski określa obowiązek nabywcy dopłacenia podatku akcyzowego lub z niego zwalnia. Wszystko byłoby w porządku, gdyby niepostępujący rozwój technologiczny i stworzenie już dawno temu samochodu określanego mianem pick-up. Na nieszczęście przedsiębiorców i ich klientów w przypadku samochodów typu pick-up ustawodawca postanowił nie pomagać i skazać ich na samowolę interpretacyjną urzędów skarbowych, które co ciekawe za nic mają ustalenia w podobnych sprawach i nie wykazują woli posiłkowania się wydanymi decyzjami, które mogłyby rozwiać dylematy interpretacyjne w stosunku do podatnika. I tak na przykład samochód typu pick-up marki Mitsubishi model L200 w Rybniku jest uważany za samochód ciężarowy, zasadniczo nieprzeznaczony do przewozu osób. W Toruniu jest jednak samochodem typowo osobowym, a w Olsztynie jest to na tyle dziwny pojazd, że postępowanie skarbowe należy powtórzyć, bo materiał dowodowy nie daje jednolitej odpowiedzi na to trudne dla urzędników pytanie. Rodzą się więc kolejne, kto jest w stanie pomóc biednym urzędnikom skarbowym rozwiązać problem interpretacji, jakimż to typem samochodu jest tajemniczy model pick-up. Pomocną dłoń zdaje się wyciągać Główny Urząd Statystyczny, który jako organ państwowy może służyć pomocą przy rozwiązaniu tej zagadki. Urząd wydaje krótki komunikat. Samochód pick-up należy do nomenklatury scalonej 8704, to samochód ciężarowy, za który nie ma obowiązku uiszczania podatku akcyzowego. Ale jednak tak nie jest, bo np. w Toruniu, kiedy podatnik jako materiał w postępowaniu dowodowym przedstawia taki dokument z Urzędu Statystycznego, dowiaduje się, że taki papier nie jest wiążący dla Urzędu Skarbowego, a jedynie może, ale nie musi, pomóc organowi w podjęciu decyzji. Czyli nadal Mitsubishi L200 jest innym samochodem w Toruniu niż w Rybniku. Abstrahując od tej sytuacji, chciałbym poprosić Wysoką Izbę o pomoc w odpowiedzi na pytanie, jaka jest zatem rola Urzędu Statystycznego, skoro jego informacje nie mogą być wykorzystane jako materiał służący do pomocy interpretacyjnej. Szanowni Państwo, tak często śmiejemy się z powiedzenia, koń jaki jest, każdy widzi. Przepisy podatkowe powinny być właśnie tak skonstruowane, że podatnik w razie wątpliwości, czy ma obowiązek uiścić daninę publiczną, w tym wypadku akcyzę, otwiera ustawę, czyta i wie. Samochody typu pick-up nie są obecne na polskim rynku od wczoraj. Trudności w interpretacji podatkowej co do obowiązku uiszczenia akcyzy lub też zwolnienia podatnika od jej uiszczenia w przypadku tego typu nadwozi spędzają sens oczu podatników w całej Polsce. Jest to o tyle przykra sytuacja, że podatnicy w większości w dobrej wierze wykonują pracę, która na etapie gromadzenia materiałów dowodowych powinna leżeć po stronie urzędów, po to by następnie albo nie dopuścić oceny z tych dowodów lub uznać wbrew logice, że jednak koń nie jest taki, jak go tutaj widzę. Przestrzeganie reguł fair play w codziennej praktyce powinno dotyczyć nie tylko małych przedsiębiorców, ale także w branży samochodowej największych koncernów. Okazuje się, że w Polsce niestety nadal obowiązuje orwellowska zasada, że są równi i równiejsi. Informacje takie udało się uzyskać prywatnym przedsiębiorcom. Stanowią one, że generalni dystrybutorzy i importerzy marki Nissan i Mitsubishi autorytatywnie traktują nomenklaturę scaloną i swoje pojazdy typu Pickup, modele Navara i L200 kwalifikują jako samochody ciężarowe i nie płacą podatku akcyzowego, choć urzędy skarbowe w przypadku małych firm i prywatnych importerów mają odmienne zdanie. Osobiście usilnie proszę pana ministra o konkretną odpowiedź również w sprawie powyższej praktyki i koncernów samochodowych jednak otrzymuje wciąż wymijające odpowiedzi. Na koniec mojego wystąpienia chciałbym uświadomić Wysokiej Izbie, że urzędy skarbowe żądają zapłaty podatku akcyzowego za pickupy od małych i średnich przedsiębiorców oraz prywatnych importerów pięć lat wstecz wraz z ustawowymi odsetkami, gdzie dotychczas stały na stanowisko, że samochody typu pickup to przecież pojazdy ciężarowe, zasadniczo przeznaczone do przewozu towarów, za które akcyzy uiszczać nie trzeba. Czekam na informacje od właściwego pana ministra, czy również generalni importerzy i dystrybutorzy wspomnianych marek muszą ten podatek zapłacić pięć lat wstecz. Nie trzeba chyba nikomu uświadamiać, że obowiązek zapłaty akcyzy za bardzo drogie pojazdy o pojemności powyżej dwóch litrów w wysokości 18,6% od ich wartości netto za okres pięciu lat wstecz spowodowałyby natychmiastowe wyjście tych marek z polskiego rynku. Problem samochodów typu pickup i ich dowolnej interpretacji przy kwalifikacji do nomenklatury scalonej nie może pozostać obojętnym parlamentowi. Szczególnie jeżeli doprowadza do tak odmiennej interpretacji w poszczególnych częściach kraju. Najwidoczniej jednak wolimy w tej izbie zajmować się szczególnie przy blasku fleszy i asyście mediów bardzo błahymi sprawami, a te istotne dla obywateli, często rujnujące ich majątki, zamiatać pod dywan. Dziękuję bardzo.