Teresa Hoppe o historii i likwidacji Stoczni Gdynia
Teresa Hoppe przedstawiła 90‑letnią historię Stoczni Gdyńskiej i przedstawiła ocenę decyzji, które doprowadziły do jej likwidacji. Omówiła początki, rozwój, okres wojenny i powojenny, problemy finansowe po transformacji oraz wpływ Komisji Europejskiej i rządu na losy zakładu.
Teresa Hoppe przypomniała datę powołania stoczni i wskazała jej twórców — inżynierów Witolda, Władysława i Zygmunta Andruszkiewiczów oraz Samuela Elpera i Stanisława Kisiela. Mówiła o trudnych pierwszych latach, częstych zmianach zarządu i konkurencji ze strony Danzygerwerft. Jako jedno z pierwszych znaczących osiągnięć wymieniła budowę trałowca ORP Mewa z szerokim wykorzystaniem polskich dostawców.
W wystąpieniu przypomniano, że podczas II wojny światowej stocznia była wykorzystywana przez okupanta jako baza remontowa, była wielokrotnie bombardowana, a urządzenia zostały zniszczone lub zdemontowane. Po 1945 roku nastąpiła odbudowa, włączenie do Zjednoczenia Stoczni Polskich i przywrócenie przedwojennej nazwy, a w 1951 roku zmiana na nazwę Stocznia im. Komuny Paryskiej.
Hoppe podkreśliła rozwój stoczni w kolejnych dekadach — uruchomienie własnego biura konstrukcyjnego od 1956 roku, budowę większych jednostek i przekazanie do 1969 roku 240 statków o łącznej nośności ponad 600 tys. ton. Lata 70. to dalsze inwestycje i większe doki, zaś lata 80. przyniosły osłabienie dynamiki z powodu stanu wojennego.
W exposé opisano proces transformacji po 1989 roku, przekształcenie w 1991 roku w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa oraz późniejsze fluktuacje rentowności i problemy płynnościowe od 2002 roku. Hoppe wskazała na wymagania banków dotyczące gwarancji rządowych i na skutek zwlekania rządu z ich przyznaniem poważne kłopoty finansowe zakładu. Przypomniano decyzję Komisji Europejskiej z 2008 roku uznającą pomoc publiczną za nielegalną oraz wdrożenie specustawy stoczniowej, które — według mówczyni — doprowadziły do wyprzedaży majątku i zwolnień grupowych. Na terenach postoczniowych obecnie działają różne spółki, częściowo związane z przemysłem okrętowym.
Początki i pierwsze lata
Teresa Hoppe przypomniała datę powołania stoczni i wskazała jej twórców — inżynierów Witolda, Władysława i Zygmunta Andruszkiewiczów oraz Samuela Elpera i Stanisława Kisiela. Mówiła o trudnych pierwszych latach, częstych zmianach zarządu i konkurencji ze strony Danzygerwerft. Jako jedno z pierwszych znaczących osiągnięć wymieniła budowę trałowca ORP Mewa z szerokim wykorzystaniem polskich dostawców.
Okres wojenny i powojenna odbudowa
W wystąpieniu przypomniano, że podczas II wojny światowej stocznia była wykorzystywana przez okupanta jako baza remontowa, była wielokrotnie bombardowana, a urządzenia zostały zniszczone lub zdemontowane. Po 1945 roku nastąpiła odbudowa, włączenie do Zjednoczenia Stoczni Polskich i przywrócenie przedwojennej nazwy, a w 1951 roku zmiana na nazwę Stocznia im. Komuny Paryskiej.
Rozwój technologiczny i produkcja
Hoppe podkreśliła rozwój stoczni w kolejnych dekadach — uruchomienie własnego biura konstrukcyjnego od 1956 roku, budowę większych jednostek i przekazanie do 1969 roku 240 statków o łącznej nośności ponad 600 tys. ton. Lata 70. to dalsze inwestycje i większe doki, zaś lata 80. przyniosły osłabienie dynamiki z powodu stanu wojennego.
Restrukturyzacja, decyzje instytucji i skutki dla załogi
W exposé opisano proces transformacji po 1989 roku, przekształcenie w 1991 roku w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa oraz późniejsze fluktuacje rentowności i problemy płynnościowe od 2002 roku. Hoppe wskazała na wymagania banków dotyczące gwarancji rządowych i na skutek zwlekania rządu z ich przyznaniem poważne kłopoty finansowe zakładu. Przypomniano decyzję Komisji Europejskiej z 2008 roku uznającą pomoc publiczną za nielegalną oraz wdrożenie specustawy stoczniowej, które — według mówczyni — doprowadziły do wyprzedaży majątku i zwolnień grupowych. Na terenach postoczniowych obecnie działają różne spółki, częściowo związane z przemysłem okrętowym.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
VideoParlament: 657 zakażeń — Śląsk i kopalnie w centrum uwagi
Łukasz Szumowski ogłasza rezygnację i podsumowuje osiągnięcia
Marian Zembala oddaje hołd pionierom transplantologii
Marcin Kulasek podsumowuje prezydencję: sukcesy nauki w UE
[MSWiA]: Uroczystość nadania medali im. podkomisarza Policji Andrzeja Struja.
Barbara Czaplicka: rodziny chorych dzieci większością za wyborem
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krystyna Kłosin
Krystyna Kłosin o gazie łupkowym i ustawie prawo gazowe
Aleksandra Trybuś
Aleksandra Trybuś pyta o wsparcie nauczycieli przy nowej podstawie
Wincenty Elsner
Wincenty Elsner pyta o zwolnienia podatkowe i przeliczanie walut
Bartłomiej Bodio
Bartłomiej Bodio pyta: Co dalej z elektrownią Ostrołęka?
Wincenty Elsner
Wincenty Elsner krytykuje zmianę ulgi internetowej
Bartosz Kownacki
Bartosz Kownacki prostuje: członek klubu Prawo i Sprawiedliwości
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, 3 listopada 2012 roku przypada 90. rocznica powołania I Stoczni Morskiej II Rzeczpospolitej Polskiej pod nazwą Stocznia w Gdyni Towarzystwo z Ograniczoną Poręką. Przedsiębiorstwo w takiej formie działało 5 lat do 1927 roku. Po jego upadku powstała Stocznia Gdyńska SA. Jej twórcami byli inżynierowie Witold, Władysław i Zygmunt Andruszkiewiczowie, Samuel Elper i Stanisław Kisiel. Pierwsze lata działalności były trudne. Stocznia wielokrotnie zmieniała zarząd i właścicieli. Jej działanie utrudniała konkurencyjna Stocznia Danzygerwerft działająca w Bolnym Mieście Gdańsk, która w 1928 roku wykupiła aż 76% jej udziałów. Najpoważniejszym kontrahentem Gdyńskiej Stoczni w ówczesnym czasie była marynarka wojenna. Sporym osiągnięciem młodego przedsiębiorstwa była budowa trałowca ORP Mewa, do którego budowy prawie w 80% wykorzystano materiały od polskich dostawców. Dominującą działalnością Stoczni w tym czasie były jednak remonty. Mimo tych działań spółka przenosiła straty, co doprowadziło w 1936 roku do jej likwidacji. W 1937 roku na bazie reaktywowanych poprzedniczki powstała Stocznia Gdyńska. Udziały od Danzygerwerft zostały wykupione przez największy polski koncept przemysłowy, jakim była Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczych z Katowic. Wydzierżawiono tereny pod budowę nowego większego zakładu, który w przyszłości miał zatrudniać około 2000 pracowników. W krótkim czasie powstało wiele nowoczesnych obiektów stoczniowych. W 1938 roku położono stępkę pod pierwszy pełnomorski statek handlowy Olsa. Także w tym roku po raz pierwszy w stoczniach pracowała zysk. Na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej przedsiębiorstwo zatrudniało około 400 osób i posiadało wiele zamówień. Podczas wojny stocznia była wykorzystywana przez niemieckiego okupanta jako baza remontowa okrętów wojennych. Ze względu na swe strategiczne znaczenie była wielokrotnie bombardowana przez samoloty alianckie, co doprowadziło do znacznych zniszczeń. To, czego nie zniszczyły naloty, zostało zrabowane i uszkodzone przez wysapujących się Niemców. Reszta cennego sprzętu została zdemontowana i wywieziona przez Almię Czerwoną. Po 1945 roku nastąpiła odbudowa stoczni, włączono ją w Zjednoczenie Stoczni Polskich i powrócono do przedwojennej nazwy Stocznia Gdyńska, którą niestety w 1951 roku zmieniono na nazwę Stocznia im. Komuny Paryskiej w Gdyni. W pierwszym okresie zakład zajmował się remontami statków. Od 1958 roku skoncentrowano się całkowicie na budowie nowych jednostek, niedużych masowców i trawlerów rybackich. Od 1956 roku budowano już według własnych projektów, gdyż w Stoczni zaczęło funkcjonować własne biuro konstrukcyjne. W następnych latach zainwestowano w unowocześnienie infrastruktury stoczniowej, co pozwoliło na budowę większych i bardziej nowoczesnych jednostek. Do 1969 roku przekazano Almatorom łącznie 240 statków o łącznej nożności ponad 600 tys. ton. Lata 70. rozpoczęły się tragicznymi wydarzeniami grudnia 70, ale także dynamicznym rozwojem stoczni. W 1973 roku zainicjowano budowę pierwszego 105 tys. ton, a dwa miesiące później 117 tys. ton. Kolejne lata to oddanie do użytku drugiego suchego doku i budowa zaawansowanych technologicznie gazowców i samochodowców. Lata 80. ubiegłego wieku to osłabienie dynamiki produkcyjnej na skutek prowadzenia stanu wojennego w Polsce. Po 1989 roku stało się oczywistym, że stocznie czeka transformacja własnościowa i restrukturyzacja. Na złą kondycję przedsiębiorstwa w tym czasie nałożyło się sporo czynników. Niekorzystne kontrakty zawarte przed 1989 rokiem, walopująca inflacja, wzrost kosztów i niekorzystne warunki kredytowe. Stocznia straciła płynność finansową. W 1991 roku państwowa firma została przekształcona w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa pod nazwą Gdynia Stocznia S.A. W drugiej połowie lat 90. stocznia odzyskała rentowność, kontynuując procesy prywatyzacyjne. W 2002 roku znów powróciły problemy związane z płynnością finansową. Po ogłoszeniu upadłości stoczni szczecińskiej banki uznały przemysł stoczniowy za branżę wysokiego ryzyka i przyznawanie kolejnych kredytów na budowę statków uzależniało od gwarancji rządowych. Na skutek zwlekania rządu z ich przyznaniu zakład popatł znaczne problemy finansowe, co spowodowało ograniczenie produkcji, zmniejszenie zatrudnienia i nieregularne wypłacanie na różności załodze. Tylko pomoc armatorów, którzy w dużym stopniu sami finansowali zawarte wcześniej kontrakty, doprowadziła do przetrwania przedsiębiorstwa. Troszeczkę jeszcze. W 2008 roku Komisja Europejska wydała decyzję w sprawie stoczni w Gdyni i Szczecinie, uznając udzieloną im przez polski rząd pomoc publiczną za nielegalną. Zgodnie z planem uzgodnionym z komisją, podzielony na części majątek stoczni Gdynia i Szczecin, miał zostać sprzedany w przetargach, a załoga zwolniona. Mimo usilnych zabiegów ze strony polskiego rządu, decyzji tej nie udało się zmienić ani zatrzymać. Od 2009 roku, zgodnie z przyjętą w Sejmie tzw. specustawą stoczniową, rozpoczęto proces kompensacji Stoczni Gdynia, co oznaczało jej likwidację. Poprzez całkowitą wyprzedaż majątku stoczni w przetargach nieograniczonych oraz zwolnienia grupowe obejmujące wszystkich pracowników. Obecnie na terenach postoczniowych działa wiele spółek, część z nich zajmuje się przemysłem ochrętowym. Dziękuję za uwagę.