Artur Górski krytykuje koncert Madonny w rocznicę powstania
Artur Górski skrytykował organizację koncertu tzw. Madonny zaplanowanego na 1 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie i uznał wybór terminu za świadomą prowokację. Oskarżył władze miasta o kompromitację i brak szacunku dla pamięci powstańców.
Artur Górski wskazał, że menadżerowie artystki świadomie wybrali datę rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, podobnie jak poprzedni termin w Święto Matki Bożej. Twierdził, że celem była prowokacja i nagłośnienie występów kosztem wrażliwości społecznej.
Skrytykował decyzję władz Warszawy, które zgodziły się na termin i - jego zdaniem - nie zaproponowały alternatywnych rozwiązań. Potępił pomysł wyświetlania na telebimie materiałów z powstania jako nieudolną próbę ratowania wizerunku i mieszania sakrum z profanum.
Górski podkreślił, że mieszanie bohaterstwa i śmierci za ojczyznę z koncertową „rozrywką” sprowadza rocznicę do poziomu płytkiej zabawy. Zwrócił uwagę, że żyjący powstańcy i wielu warszawiaków zostaną pozbawieni możliwości zadumy i modlitwy w tym dniu.
W ocenie Artura Górskiego sytuacja to kompromitacja Gronkiewicz-Walc i Platformy Obywatelskiej, dowód braku pamięci historycznej i stawiania zysku ponad szacunkiem dla ofiary. Ostrzegł, że warszawiacy będą rozliczać władze stolicy z tej decyzji, wskazując też motyw pieniężny jako czynnik wpływający na zgodę na koncert.
Zarzuty wobec terminu koncertu
Artur Górski wskazał, że menadżerowie artystki świadomie wybrali datę rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, podobnie jak poprzedni termin w Święto Matki Bożej. Twierdził, że celem była prowokacja i nagłośnienie występów kosztem wrażliwości społecznej.
Krytyka reakcji władz miasta
Skrytykował decyzję władz Warszawy, które zgodziły się na termin i - jego zdaniem - nie zaproponowały alternatywnych rozwiązań. Potępił pomysł wyświetlania na telebimie materiałów z powstania jako nieudolną próbę ratowania wizerunku i mieszania sakrum z profanum.
Poczucie poniżenia powstańców i mieszkańców
Górski podkreślił, że mieszanie bohaterstwa i śmierci za ojczyznę z koncertową „rozrywką” sprowadza rocznicę do poziomu płytkiej zabawy. Zwrócił uwagę, że żyjący powstańcy i wielu warszawiaków zostaną pozbawieni możliwości zadumy i modlitwy w tym dniu.
Ocena polityczna i konsekwencje
W ocenie Artura Górskiego sytuacja to kompromitacja Gronkiewicz-Walc i Platformy Obywatelskiej, dowód braku pamięci historycznej i stawiania zysku ponad szacunkiem dla ofiary. Ostrzegł, że warszawiacy będą rozliczać władze stolicy z tej decyzji, wskazując też motyw pieniężny jako czynnik wpływający na zgodę na koncert.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Witek: 30 lat Grupy Wyszehradzkiej i dyplomacja parlamentarna
Jan Cedzyński o zarzutach korupcji i kolesiostwie w spółce NASA
Adam Niedzielski zapowiada 1,2 mld zł na wyceny świadczeń
Bartłomiej Stawiarski o programie Team 100 i młodych sportowcach
Artur Dębski pyta o źródło danych 24 636 graczy i koszty postępowań
Minister Zdrowia: Zapewnia o powrocie dzieci do szkoły we wrześniu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Szlachta
Andrzej Szlachta o niskim udziale polskiego kapitału w SSE
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz żąda przerwy i sprostowania Konstytucji
Grzegorz Woźniak
Grzegorz Woźniak popiera Państwową Komisję Badania Wypadków Morskich
Ewa Kopacz
Ewa Kopacz żegna Jerzego Kuleja i Andrzeja Łapickiego
Bogusław Wontor
Bogusław Wontor pyta o prawo OZE i dostosowanie prawa wspólnotowego
Piotr Chmielowski
Piotr Chmielowski pyta o wymogi kwalifikacyjne w ustawie
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Korona z lajków
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Spór w PiS zdominował dzień. Energia, policja i decyzje prezydenta
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Koncert tzw. Madonny 1 sierpnia na Stadnieniu Narodowym w Warszawie nie ma wielkiej reklamy. Na słupach Wareks po innych nośnikach reklamowych od jakiegoś czasu wiszą blady, niepozorne plakaty zapowiadające występ piosenkarki w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. I właśnie termin koncertu, wybrany przez menadżerów tzw. Madonny nieprzypadkowo, jak poprzedni w Święto Matki Bożej, jest głównym paliwem napędzającym reklamę jej warszawskich występów. Miało być głośno o koncercie i jest głośno. Przez tę zamierzoną, zaplanowaną z zimną krwią prowokację, która towarzyszy całej karierze artystycznej tzw. Madonny. Ale jest też głośno o kompromitacji władz Warszawy przy okazji tego koncertu. Menadżerowie piosenkarki zaproponowali termin koncertu świadomie. Władze Warszawy świadomie na ten termin przestały. Czy to był jedyny możliwy termin w kalendarzu występów artystki? Wątpliwe. Czy menadżerowie zagroźli, że jeśli nie będzie zgody władz Warszawy na ten termin, to koncert w ogóle się nie odbędzie i tak pożądane pieniążki nie wpłyną do kasy miasta? Nic nie wiemy o tym, aby władze Warszawy sugerowały artystce inne tereny występu. Wiemy natomiast, że negatywny wydźwięk jej koncertu w tym terminie zniwczy pozytywne wrażenie, jakie na warszawiakach co roku robią, podniosły uroczystości w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, organizowane przez władze stolicy z licznym udziałem włodarzy miasta. Czy dlatego urzędnicy ratusza zaproponowali, aby przed występem tzw. Madonny wyświetlić na telebimie dla młodzieży, która przyjdzie na koncert obrazki z powstania warszawskiego? To nieudolna próba wyjścia z twarzą z tej kompromitującej sytuacji. Bardzo nieudolna i zdecydowanie nietrafiona. Bo gdy w ten sposób miesza się sakrum historyczne z profanum pseudoartystycznym, bohaterstwo i śmierć za ojczyznę z szaleństwem koncertowym, to rocznicę powstania warszawskiego sprowadza się do poziomu płytkiej rozrywki, do jednej z wielu kartek w kalendarzu, bez większego znaczenia. Czy o to chodzi prezydent Warszawy, Hanie Gronkiewicz-Walc? Być może. Ta sytuacja pokazuje, że władze Warszawy zupełnie nie czują wymowy tej rocznicy. Nie rozumieją jej znaczenia dla wielu tysięcy warszawiaków, którzy chcą w tym dniu w ciszy, zadumie, w modlitwie oddać hołd poległym powstańcom, nierzadko ojcom i dziadkom. A jak bardzo poniżeni muszą się czuć sami powstańcy, ludzie wiekowi, godni najwyższego szacunku, którzy nagle zrozumieli, że dla władz Warszawy są tylko odświętnym eksponatem, wykorzystywanym instrumentalnie dla dobrego wizerunku włodarzy stolicy. Nie jest inaczej, gdyż sytuacja z koncertem tzw. Madonny w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego pokazuje czarno na białym, że tak naprawdę władz Warszawy nie zależy na dużej randze uroczystości i na samych obchodach wybuchu powstania, których organizacje traktują jako uciążliwą konieczność, do tego konieczność kłopotliwą, skoro organizacja koncertu znanej muzycznej skandalistki w ten dzień wywołuje krytykę i protesty, co zmusza urzędników do tłumaczeń. Nie ma wątpliwości, że koncert tzw. Madonny w Warszawie w dniu 1 sierpnia to kompromitacja władz stolicy, ale to przede wszystkim kompromitacja Gronkiewicz-Walc i formacji politycznej, którą ona reprezentuje. To kolejny dowód na to, że Platforma Obywatelska jest partią pozorów i mistyfikacji, bez czystych idei, bez głębszych wartości, bez pamięci historycznej, ale przede wszystkim bez szacunku dla ludzi, dla warszawiaków, ale też szerzej, dla Polaków. Bo rocznica wybuchu powstania warszawskiego jest ważna nie tylko dla mieszkańców stolicy, ale także dla wielu Polaków rozrzuconych po całym kraju i świecie. Powinna być ważna także dla władzy, bo jest jednym z elementów budowania świadomości narodowej i wykuwania postaw patriotycznych. Gdy władze Warszawy godzą się na takie deprecjonowanie, a wręcz profanowanie tak ważnej rocznicy z najnowszych dziejów naszej ojczyzny, to oznacza, że dla tej władzy polskość, patriotyzm, ofiara krwi tysięcy Polaków, szacunek dla poległych i żyjących bohaterów ma mniejszą wartość niż 30 srebrników, które wpłyną do kasy miasta za wynajęcie Stadionu Narodowego na koncert tzw. Madonny. Gdy warszawiacy będą rozliczać Hannę Gronkiewicz-Walc z jej rządów nad stolicą, gdy będą oceniać działania i zaniedbania polityków Platformy Obywatelskiej, powinni pamiętać i o tym poniżeniu, jakiego doświadczą 1 sierpnia. Nie po raz pierwszy i niestety zapewne nie po raz ostatni pod rządami PO. Dziękuję.