Łukasz Zbonikowski: Rząd wyniszcza polskie rolnictwo
Łukasz Zbonikowski skrytykował działania rządu wobec rolnictwa i przedstawił relację z trwających protestów rolników. Zapowiedział możliwą falę protestów oraz wskazał konkretne żądania protestujących.
Rzecznik wskazał, że przez pięć lat rząd nie wyrównał dopłat dla polskich rolników z dopłatami unijnymi, sprzedawane są cukrownie, a polskie ziemie trafiają w ręce zagranicznego kapitału. Krytykował też obciążenia finansowe - składkę zdrowotną, cięcia dopłat i próby podwyższenia wieku emerytalnego - które, jego zdaniem, osłabiają zaufanie mieszkańców wsi.
Zbonikowski powołał się na dane z województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie około 90% zasianych jesienią zbóż zostało wymarzniętych. Zwrócił uwagę, że rolnicy nie mają czym siać, co stwarza wyjątkowy problem niedoboru materiału siewnego.
Protestujący okupują Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy od 19 marca i żądają m.in. ogłoszenia klęski żywiołowej, wsparcia finansowego, dopłaty 100 zł za materiał siewny na każdy utracony hektar, wyższego zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze, wstrzymania sprzedaży ziemi i ochrony cukrowni przed zagranicznym kapitałem oraz odroczenia spłat i preferencyjnych kredytów na zakup materiału siewnego.
Zbonikowski relacjonował, że protest rozrósł się do ogólnopolskiego - dojechało około 100 rolników z kilku województw. Minister rolnictwa miał odpowiedzieć, że uruchomienie pomocy zależy od oszacowania strat i ich podsumowania w całym kraju, co według mówcy jest niewystarczające.
W przemówieniu padały ostrzeżenia, że dalsze zaniechania mogą przełożyć się na wzrost cen żywności, a w skrajnym scenariuszu - rzekomo - doprowadzić do wzrostu ceny bochenka chleba do 5 zł. Mówca apelował o pilne uruchomienie pomocy, aby zapobiec pogorszeniu sytuacji rolników i rynku rolnego.
Najważniejsze zarzuty wobec rządu
Rzecznik wskazał, że przez pięć lat rząd nie wyrównał dopłat dla polskich rolników z dopłatami unijnymi, sprzedawane są cukrownie, a polskie ziemie trafiają w ręce zagranicznego kapitału. Krytykował też obciążenia finansowe - składkę zdrowotną, cięcia dopłat i próby podwyższenia wieku emerytalnego - które, jego zdaniem, osłabiają zaufanie mieszkańców wsi.
Skala strat po zimie i sytuacja w regionie
Zbonikowski powołał się na dane z województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie około 90% zasianych jesienią zbóż zostało wymarzniętych. Zwrócił uwagę, że rolnicy nie mają czym siać, co stwarza wyjątkowy problem niedoboru materiału siewnego.
Postulaty protestujących
Protestujący okupują Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy od 19 marca i żądają m.in. ogłoszenia klęski żywiołowej, wsparcia finansowego, dopłaty 100 zł za materiał siewny na każdy utracony hektar, wyższego zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze, wstrzymania sprzedaży ziemi i ochrony cukrowni przed zagranicznym kapitałem oraz odroczenia spłat i preferencyjnych kredytów na zakup materiału siewnego.
Rozszerzenie protestu i stanowisko ministerstwa
Zbonikowski relacjonował, że protest rozrósł się do ogólnopolskiego - dojechało około 100 rolników z kilku województw. Minister rolnictwa miał odpowiedzieć, że uruchomienie pomocy zależy od oszacowania strat i ich podsumowania w całym kraju, co według mówcy jest niewystarczające.
Możliwe konsekwencje dla cen i bezpieczeństwa żywnościowego
W przemówieniu padały ostrzeżenia, że dalsze zaniechania mogą przełożyć się na wzrost cen żywności, a w skrajnym scenariuszu - rzekomo - doprowadzić do wzrostu ceny bochenka chleba do 5 zł. Mówca apelował o pilne uruchomienie pomocy, aby zapobiec pogorszeniu sytuacji rolników i rynku rolnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
VideoParlament: Prezydent wspomina 4 czerwca i apeluje
Jerzy Ziętek: Powstaje Śląski Klaster NANO, krok do modernizacji
[MSWiA]: Posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych
Jacek Dobrzyński: Trzy tygodnie strefy buforowej, Podlasie bezpieczne
Łukasz Zbonikowski alarmuje o zagrożeniu tamy we Włocławku
Jerzy Ziętek o Śląskiej Koalicji i walce z rakiem szyjki macicy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Chmielowski
Piotr Chmielowski o 19. edycji targów Amberi w Gdańsku
Małgorzata Pępek
Małgorzata Pępek o upadku FAMED i dramatycznych zaległościach płac
Donald Tusk
Donald Tusk o solidarności i zmianie wieku emerytalnego
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski krytykuje referendum i akcje Solidarności
Zbigniew Girzyński
Zbigniew Girzyński prostuje słowa premiera z mównicy
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak pyta o wpuszczenie związkowców do Sejmu
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Transkrypcja
Dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Rząd po raz kolejny podejmuje działania, które sukcesywnie wyniszczają polskie rolnictwo. Przez pięć lat nie upominał się o zrównanie dopłat dla polskich rolników z tymi, jakie dostali rolnicy unijni. Cukrownie wciąż są sprzedawane zagranicznym kapitałom, podobnie zresztą jak polskie ziemie. Prowadzenie składki zdrowotnej, obcięcie dopłat, próby podwyższenia wieku emerytalnego, wszystkie te działania powodują, że mieszkańcy wsi przestali już wierzyć rządzącym i rozpoczynają protesty w całym kraju. Rolnicy próbują zainteresować rządzących sytuacją polskiego rolnictwa na wszelkie możliwe sposoby. 19 marca bieżącego roku zablokowali drogę krajową nr 1 na wysokości skrzyżowania z drogą powiatową z Brachlin-Niszczewy w województwie kujawsko-pomorskim. Rozżaleni i zdeterminowani chcieli zwrócić uwagę rządu na coraz gorszy stan polskiej wsi. Co na to rząd? Nie spełnił nawet postulatów rolników z zeszłego roku. Teraz dochodzą kolejne problemy, które przelewają czarę goryczy. Zmniejszenie dopłat bezpośrednich czy wydłużenie wieku emerytalnego. Dlatego też rolnicy organizują się i w niedługim czasie Polskę zalać może fala protestów środowisk rolniczych, które popiera coraz więcej ludzi. Nie wiem, czy zdają sobie Państwo sprawę, w jakiej sytuacji znaleźli się po zimie rolnicy, którym podczas mrozów wymarzło zboża. W województwie kujawsko-pomorskim problem ten dotyczy około 90% zasianych jesienią zbóż. Dodatkowo rolnicy, którzy ponieśli straty, nie mają czym zasiać. Z tego też powodu w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy od poniedziałku 19 marca trwa protest okupacyjny rolników, którzy żądają, aby premier i minister rolnictwa zainteresowali się wreszcie sytuacją polskiej wsi. Żądają od premiera ogłoszenia klęski żywiołowej i wsparcia finansowego. Dopłaty w wysokości 100 zł za materiał siewny na każdy utracony hektar. Inne postulaty to m.in. większy zwrot akcyzy za paliwo rolnicze. Wstrzymanie sprzedaży polskich ziem zagranicznym inwestorom, ochrona polskich cukrowni przed zagranicznym kapitałem, odsunięcie w czasie spłaty kredytów i otrzymanie preferencyjnych kredytów na zakup materiału siewnego. Protest rozrósł się z wojewódzkiego na ogólnopolski, ponieważ do strajkujących rolników dojechali kolejni. Około 100 rolników z innych województw. M.in. z dolnośląskiego, pomorskiego, lubelskiego, lubuskiego, warmińsko-mazurskiego, łódzkiego i zachodniopomorskiego. Tymczasem minister rolnictwa poinformował protestujących, że warunkiem uruchomienia pomocy dla rolników, którym wymarzły uprawy, jest oszacowanie strat, a ewentualna pomoc zostanie rozpatrzona po podsumowaniu strat w całym kraju. To jawna kpina, ponieważ już teraz trzeba przesiewać zboża, które wymarzły. W innym przypadku straty będą jeszcze większe. Co doprowadzi do sytuacji, że za bochenek chleba trzeba będzie w niedługim czasie płacić 5 zł. Czy rząd uważa, że pola i pogoda poczekają na decyzję ministra? Czy rolnicy, chcąc mieć pewność, że w budżecie znajdą się środki na pokrycie strat spowodowanych wymarznięciem zbóż ozimych i rzepaku, żądają aż tak wiele? To nie koniec problemów rolników, ponieważ wieloletnie zaniedbanie rządu w tej kwestii zbiera też żniwo. Zboże wymarzło, a materiału siewnego nie można nigdzie zdobyć. To sytuacja, która do tej pory nie miała miejsca. Jeszcze nigdy nie brakowało zboża do zaosiany. Pytam w takim razie w imieniu swoim i Rzeszy Rolników. Panie ministrze, jak siać? Za co i skąd wziąć ziarno? Jak długo trzeba czekać na uruchomienie pomocy? Panie ministrze, jak ma żyć polski rolnik w sytuacji, gdy państwo o niego nie dba? Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.