Profesor Nowicki krytykuje plany energetyki jądrowej jako ryzykowne
Profesor Nowicki krytycznie ocenił plany budowy elektrowni jądrowych o łącznej mocy 9 tys. megawattów i wezwał do priorytetowego wsparcia odnawialnych źródeł energii. Zaznaczył, że nie ma biznesplanu ani aktualnej strategii, a realizacja projektu mogłaby pochłonąć setki miliardów złotych i stworzyć ryzyko monopolu energetycznego.
Mówcy podkreślali, że proponowany program budowy trzech elektrowni o łącznej mocy 9 tys. MW to olbrzymie koszty dla podatników - szacowane na setki miliardów złotych - przy jednoczesnym braku biznesplanu i aktualnej strategii rozwoju energetyki.
Wskazano sprzeczne oceny, ile energii takie elektrownie mogłyby dostarczyć w perspektywie dekad – od kilku do kilkunastu procent zapotrzebowania. Zwrócono też uwagę na wrażliwość dużych instalacji na ryzyka zewnętrzne oraz na możliwe uzależnienie od dostaw paliwa jądrowego z zagranicy.
Eksperci oceniają, że mimo realności technicznej projektów, z prawnego i finansowego punktu widzenia niosą one poważne zagrożenia dla gospodarki. Budowa dużych bloków jądrowych nie rozwiązuje palących problemów energetyki i może blokować rozwój innych technologii.
Wskazano, że priorytetem powinny być odnawialne źródła energii, oszczędność i efektywność energetyczna. Apelowano o uczciwą konkurencję rynkową - jeżeli energetyka jądrowa ma być opłacalna, proponowano jej budowę na zasadach komercyjnych i dopuszczenie rywalizacji z OZE.
Mówcy zaapelowali do senatorów o odrzucenie szkodliwej ich zdaniem specustawy oraz wezwali posłów i posłanki do zapoznania się ze wszystkimi aspektami projektu i rozważnego głosowania.
Najważniejsze tezy
Mówcy podkreślali, że proponowany program budowy trzech elektrowni o łącznej mocy 9 tys. MW to olbrzymie koszty dla podatników - szacowane na setki miliardów złotych - przy jednoczesnym braku biznesplanu i aktualnej strategii rozwoju energetyki.
Kwestie bezpieczeństwa i udziału w miksie energetycznym
Wskazano sprzeczne oceny, ile energii takie elektrownie mogłyby dostarczyć w perspektywie dekad – od kilku do kilkunastu procent zapotrzebowania. Zwrócono też uwagę na wrażliwość dużych instalacji na ryzyka zewnętrzne oraz na możliwe uzależnienie od dostaw paliwa jądrowego z zagranicy.
Kwestie prawne i finansowe
Eksperci oceniają, że mimo realności technicznej projektów, z prawnego i finansowego punktu widzenia niosą one poważne zagrożenia dla gospodarki. Budowa dużych bloków jądrowych nie rozwiązuje palących problemów energetyki i może blokować rozwój innych technologii.
Odnawialne źródła i konkurencja rynkowa
Wskazano, że priorytetem powinny być odnawialne źródła energii, oszczędność i efektywność energetyczna. Apelowano o uczciwą konkurencję rynkową - jeżeli energetyka jądrowa ma być opłacalna, proponowano jej budowę na zasadach komercyjnych i dopuszczenie rywalizacji z OZE.
Apel do parlamentu
Mówcy zaapelowali do senatorów o odrzucenie szkodliwej ich zdaniem specustawy oraz wezwali posłów i posłanki do zapoznania się ze wszystkimi aspektami projektu i rozważnego głosowania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Wypij ostrzega: postuluje wsparcie dla Straży Granicznej
VideoParlament: Informacja o zajętych łóżkach, testach i szczepieniach
[MS]: A. Bodnar - Promocja ławników w lokalnej społeczności
PKW - konferencja prasowa 13 lipca 2020 r. godz. 19.50
wPolsce24: Czy Czarzasty przeprosi Macieja Zemłę?
[MSWiA]: M. Duszczyk - Ustawa o cudzoziemcach [800+]
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki o zmianach KPC i rozporządzeniu Bruksela 2 TER
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska: Projekt to 'fatalny, niekonstytucyjny gniot'
Konfederacja
Julia Polakowska: Nadciąga emerytalna zapaść, czas reform
Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch o dostosowaniu Kodeksu postępowania cywilnego
Lewica
Krzysztof Makowski: Zarzuca ministrowi partyjne rozdawanie pieniędzy
Jerzy Wcisła
Jerzy Wcisła krytykuje 2 mln zł dla Fundacji Dumni
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Transkrypcja
Dzisiaj takie, czy zdawali sobie sprawę z tego, za czym głosują, żeby dać priorytet tej jednej formie produkcji energii. Nasza odpowiedź jest absolutnie nie. Żadnej nie mogli zdawać sobie sprawy, bo proszę, pierwsze pytanie jest takie, czy ktoś z nich widział biznesplan budowy i finansowania 9 tys. megawattów z energii jądrowej? Odpowiedź nikt, bo takiego biznesplanu nie ma. Czy ktoś z nich widział aktualną strategię Polski w zakresie rozwoju energetyki? Nikt, dlatego że aktualnej strategii Polska nie ma. Więc na jakiej podstawie głosowali? A chodzi tutaj o olbrzymią sprawę. Myślę, że kontrowersyjna jest budowa Centralnego Portu Lotniczego. Ale to jest mały pikus w stosunku do tej sprawy, o której tutaj mówimy. Kilkaset miliardów złotych z naszej kieszeni podatników, z całego społeczeństwa wydalibyśmy, gdyby zostały zbudowane te elektrownie, te trzy elektrownie o łącznej mocy 9 tys. megawattów. To jest olbrzymia kwota i to przedstawiciele narodu głosują, że proszę bardzo, możemy sobie na to pozwolić. Trzysta, czterysta, może nawet pięćset miliardów złotych. I teraz, ale może to się opłaca, dlatego że bezpieczeństwo energetyczne jest bardzo ważne. To był koronny argument propagandy rządowej. Otóż, jeśli chodzi o to bezpieczeństwo energetyczne, to energia jądrowa jest akurat na szarym końcu. Ona jest niebezpieczna pod tym względem, no sytuacja w Ukrainie najlepiej pokazała, co oznacza, jak bardzo niebezpieczne są wielkie elektrownie, jak bardzo wrażliwe na ataki. Ale gdyby zostały zbudowane, te 9 tys. megawattów, gdyby zostały zbudowane za te 20 lat, 20-25 lat, to proszę państwa pokryłyby one nie więcej jak 20-25% zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce. Czy to jest zapewnienie bezpieczeństwa, a do tego jeszcze uzależnienie od paliwa jądrowego z zagranicy? W tej chwili priorytetem absolutnym powinno być odnawialne źródła energii i oszczędność energii i efektywność wykorzystania tej energii w każdej jej formie. To powinno być przedmiotem największej troski rządu i Sejmu. I o tych właśnie odnawialnych źródłach będziemy dzisiaj mówili i apelujemy do senatorów, żeby odrzucili w całości tą szkodliwą specustawę i żeby posłowie i posłanki Sejmu zaznajomili się ze wszystkimi aspektami tej olbrzymiej sprawy i głosowali też przeciwko. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Pan minister Tomasz Podgajniak, bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, podpisując się praktycznie pod każdym słowem mojego przyjaciela i nauczyciela, bo wiele się od profesora Nowickiego w swoim życiu zawodowym blisko 40 lat zajmuje się ochroną środowiska i takich ludzi jak profesor Nowicki też warto jest spotykać, żeby coś zrozumieć. Chciałbym dodać tylko kilka jeszcze kwestii. Tak jak powiedziałem, 40 lat ochrony środowiska, ale od 20 lat zawodowo zajmuję się energetyką. Buduję odnawialne źródła energii i wiem na czym polega funkcjonowanie nie tylko tego systemu, ale całego systemu prawnego, jaki dookoła tego został skonstruowany. To, co się dzisiaj dzieje, jeżeli chodzi o plany rozwoju energetyki jądrowej, z technicznego punktu widzenia można byłoby powiedzieć ok. Z prawnego i z finansowego punktu widzenia mamy do czynienia naprawdę z ogromnym zagrożeniem dla całej naszej gospodarki. Musicie sobie Państwo z tego zdawać sprawę, że budowa pierwszej, drugiej, trzeciej elektrowni jądrowej, jakie by one nie były, nie rozwiązuje żadnego z palących problemów, przed którymi polska energetyka stanęła już dzisiaj. Za chwilę będziemy mieli problemy z pokryciem zapotrzebowania na energię elektryczną. Za chwilę będziemy mieli problemy i to nie będzie dotykało energetyki, tylko całej gospodarki ze śladem węglowym, gdzie rozwinięte gospodarki, które już dawno przestawiły się na tory akcji proklimatycznej, będą mówiły, nie chcemy kupować od Was komponentów, nie chcemy od Was kupować towarów, ponieważ one są obciążone śladem węglowym. Jeżeli nawet by się udało zbudować tą elektrownię jądrową w założonym terminie 2033 roku, to praktycznie rzecz biorąc nic się nie stanie więcej, bo ona nie zapewni więcej niż 5% zapotrzebowania na energię elektryczną. Dalej będziemy mieli do czynienia z tym, ale po drodze zablokujemy rozwój każdej innej energetyki. Głosowanie nad ustawą antywiatrakową pokazuje Państwu, w jakim kierunku to zmierza. Robimy pozorne ruchy, a tak naprawdę nie chcemy dopuścić do tego, żeby pojawiły się jakiekolwiek konkurencyjne źródła. Powiem Wam jedno. Jak zaczynałem swoją przygodę z wiatrakami, to słyszałem wielokrotnie wezwanie, stańcie do walki konkurencyjnej, działajcie na zasadach rynkowych. Wtedy powiemy, że jesteście tacy sami, tak samo uprawnieni jak energetyka klasyczna. Dzisiaj powiem ja to samo. Stańcie do walki konkurencyjnej, zbudujcie tą elektrownię atomową na zasadach komercyjnych i wtedy zobaczymy, kto wygra w tym wyścigu. Ja jestem przekonany, że ten megatrend, jaki występuje w tej chwili na całym świecie, od Chin przez Stany Zjednoczone do Europy Zachodniej, czyli przestawienie się na odnawialne źródła energii, to jest szansa na utrzymanie naszego poziomu życia, na wygranie. Ci, którzy wybiorą co innego, być może znajdą się w sytuacji, w których ich energia będzie wielokrotnie tańsza niż ta z odnawialnych źródeł, a to doprowadzi oczywiście do utraty konkurencyjności i zapaści. Najgorsze, co się może zdarzyć, a ku temu tak naprawdę zmierzamy, to jest zbudowanie monopolu energetycznego. Jest tylko jedna rzecz gorsza od monopolu energetycznego. Państwowy monopol energetyczny, bo on dysponuje wszystkimi narzędziami, żeby stłamsić jakąkolwiek konkurencję. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękuję bardzo. To był minister Tomasz Podgajnia, który jak słyszeliście, 20 lat pracuje w odnawialnych źródłach energii. Proszę bardzo, minister Michał Wilczyński, doktor Michał Wilczyński, bardzo proszę. Główny geolog kraju. Były. Były. Proszę Państwa, ja jestem geologiem od 50 lat po ukończeniu studiów. Pracowałem również poza granicami kraju. Posiadam uprawnienia projektowe i dokumentacyjne, więc i zajmowałem się, i właśnie jeszcze się zajmuję, paliwami energetycznymi i oczywiście siłą rzeczy energią. Proszę Państwa, zastanawiałem się po tym głosowaniu, właściwie prawie stuprocentowym w Sejmie. Tu koledzy powiedzieli. Proszę Państwa, taki przykład podam. Największa polska elektrownia Bełchatów, której moc jest ponad 5 tysięcy megawatów, to jest jedna ósma mocy całego systemu. Ja robiłem raport bardzo szczegółowy, oparty na dokumentacjach geologicznych dotyczących zasobów węgla brunatnego. Proszę Państwa, ta elektrownia musi zacząć wyłączać stare bloki, które naprawdę pracują z bardzo niską efektywnością, wyłączać sukcesywnie, żeby umożliwić pracę nowemu, wysokowydajnemu blokowi 858 megawatów do roku, podkreślam, 2038. Czyli proszę Państwa, za 15 lat skończy się węgiel. Koniec. Kropka w rejonie Bełchatowa. Czyli wypadnie nam 5 tysięcy megawatów. I proszę Państwa, czy w ciągu 15 lat powstanie elektrownia atomowa, która uzupełni tą lukę? Mogę się z każdym założyć, że nie, bo przykłady brytyjski czy fiński pokazują najnowszych, ukończonych stosunkowo niedawno, że budowy trwały ponad 20 lat. Mało tego, brytyjski przykład elektrowni Hinkley Point pokazuje, że rząd brytyjski musiał w komercyjnej inwestycji zawrzeć kontrakt z firmą, tak zwany kontrakt różnicowy, czyli dopłacać, ponieważ okazało się, że energia z tej elektrowni będzie najdroższą, jaka jest produkowana w Wielkiej Brytanii. Proszę Państwa, za te pieniądze, ja również mówię to jako były członek Rady Programowej przy polskich sieciach energetycznych, gdzie wiodłem spory, bardzo ostre, zwłaszcza z finansistami, znakomitymi, mniejsza o nazwiska, że koszty budowy elektrowni atomowej, proszę Państwa, idę o zakład, że to, co się planuje nad morzem, osiągnie ponad 200 miliardów, ale nie sama elektrownia, bo wszyscy zapominają o wyprowadzeniu energii. Proszę Państwa, z elektrowni Bełchatów jest 12 linii wysokich napięć wyprowadzających energię. To są gigantyczne koszty. Ja absolutnie uważam, że zasoby energetyczne, lokalne i rozproszony system energetyki to jest naprawdę dla Polski jedyne rozwiązanie, ale i supernowoczesne. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Jakby troszeczkę na potwierdzenie tego, bo w liście to jest, Państwo sobie doczytacie, ale my nie mówimy atom, nie, my pokazujemy wyraźnie alternatywę. Ta alternatywa finansowo jest mocno policzona, analizowana. Otóż przy założeniu, że samą elektrownię budujemy za 6 milionów euro za megawatt, to jest około 250 miliardów trzeba wydać na ten program, prawda, to jest jedna, czy? 7 gigawatów. Na 9 kilowatów, tak? 7 gigawatów. 7 gigawatów. Alternatywą do tego jest, widzicie, jest, że za te pieniądze, ale my w ogóle tych pieniędzy, jeszcze raz, te pieniądze na atom, one pójdą z kieszeni podatnika, z kieszeni państwa. Nie ma w ogóle żadnych szans, żeby to komercyjnie wybudować. Ten myk polega, to przegłosowano dlatego, żeby zapewnić finansowanie budżetowe na wiele, wiele lat. Natomiast to, o czym mówił minister Podgajniak, prawda, czyli biogazownie, czyli wiatraki, mogą być finansowane w sposób komercyjny. I zamiast, za te same pieniądze, można zbudować 4,5 tysiąca megawatów, tak, za 9 tysięcy, tak, 4,5 tysiąca megawatów biogazowni, które są potrzebne do regulacji, prawda, słońce, wiatr, właśnie to są te moce regulacyjne, bardzo ważne, które mogą bilansować nam energię i około 20, ponad 20 tysięcy megawatów mocy wiatrakach. Przy dzisiejszych cenach, z tych alternatyw my wyprodukujemy więcej energii niż z tych 9 gigawatów mocy elektrowni atomowych. Jeden jakby wyraźny postulat, bo to są jakby zawiłości, w liście Państwo możecie jakby doczytać te finansowe zawiłości, ale my pokazujemy wyraźnie, że jest alternatywa dużo lepsza, dużo bardziej odpowiadająca na ten rozproszony system, zdecentralizowany system, o którym tutaj mówimy, który, no, jest, prawda, on się sam narzuca. Otóż, my postulat, czego się domagamy? Zostały skierowane te listy otwarte do wszystkich senatorów, prawda, opozycyjnych. Domagamy się debaty, i podjęcia decyzji o wspólnym planie opozycji dotyczącym transformacji energetycznej i opisania roli, ale właśnie braku roli, nie widzimy tej roli dla atomu, ale widzimy właśnie dla innych rozwiązań, jako reakcja pewna na ewidentny brak takiego wspólnego programu transformacji energetycznej i gospodarczej. W tej chwili poprosiłbym Ewe Słuchin jeszcze, działaczki kongresu kobiet i Fundacji Strefa Zieleni aktywistkę, która tutaj organizowała w tym mieście mnóstwo marszy klimatycznych. Bardzo proszę, Ewa, krótko. Proszę Państwa, powszechnie czytamy, że zdecydowana większość Polaków w tej chwili wspiera budowę elektrowni jądrowych. Tylko, że statystyki są zawsze złudne, jak się patrzy na średnie. Bo jak wejdziemy do środka i zobaczymy na statystyki według płci, to się okaże, że opinia kobiet i opinia mężczyzn są dokładnie przeciwne. W ostatnim badaniu Ipsos w grupie wieku 18-39 58% było za atomem, ale 72% mężczyzn młodych i tylko 38% młodych kobiet. Dlaczego? Dlatego, bo kobiety patrzą, mają odwagę troski. Wyobrażają sobie trochę szerzej. Nie tylko kwestie finansowe. Ile od strony ekonomicznej, gospodarczej będzie kosztowało wybudowanie tego, a wybudowanie tego. Ale w momencie, kiedy jest katastrofa jądrowa, są wycieki, są problemy zdrowotne, to kobiety są na pierwszej linii. W momencie, kiedy trzeba ewakuować ludność, to kobiety są na pierwszej linii. Kobiety myślą o przyszłych pokoleniach, o ich dzieciach i dzieciach ich dzieci. A jesteśmy w bardzo trudnych, chaotycznych czasach. Odnosimy się do świadczenia przeszłości, a nie myślimy o doświadczeniu przyszłości. Mamy bardzo gwałtowne zmiany klimatu. Będziemy, mamy ogromne migracje klimatyczne przed nami. Mamy wiele nakładających się kryzysów, takich jak COVID, wynikających z ogromnego wylesiania i z budowy wielkich ferm przemysłowych. Więc my, to wszystkie kryzysy nakładające się, powodują, że świat naszej przyszłości będzie inny. W momencie, kiedy my wybudujemy już tę elektrownię za 20-30 lat, a jak będziemy je rozbierać za 60-80-100 lat, to przez ten czas nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak świat będzie wyglądał. Więc trzeba budować odporne społeczności, zdecentralizowane, niezależne sołectwa. Im więcej mamy odpornych, wspierających się społeczności, ludzi opartych na relacjach, na tym energia powinna być tak jak smartfon, naszą wspólną sprawą, obywateli. I my, obywatele, musimy być do tej debaty włączeni. To nie może być decyzja polityków, decyzja energetyków. To jest nasza wspólna sprawa, bo od tego nasza przyszłość naszego świata i naszej Polski zależy. W związku z tym apelujemy do senatorów, żeby nie podpisali tej specustawy, która została przyjęta w Sejmie i żeby przyszła opozycja zobowiązała się do otwarcia wielkiej, szerokiej debaty społecznej, obywatelskiej nad systemem i nad transformacją energetyczną. Francuzi zrobili 850 moderowanych debat w całej zorganizowanych i prowadzonych z ekspertami i wyszło, że społeczeństwo francuskie chce stopniowego odejścia od atomu przede wszystkim oszczędności energii, bo atom nie prowadzi do oszczędności energii. Wręcz przeciwnie, bo trzeba tą energię zużywać. Trzeba oszczędności energii, efektywności energetycznej i obywatelskiej energii. Nie bez powodu mamy milion prosumentów w ciągu trzech lat. Jak tylko troszeczkę zaczęto wspierać fotowoltaikę. Polacy kochają wolność, kochają autonomię i potrzebują zwartych, solidnych, wspierających się społeczności, a nie ogromnych korporacji publicznych i centralnego sterowania. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Jest z nami, są z nami przedstawiciele społeczności z wybrzeża Bałtyku, SS Choczewo, ze stowarzyszenia. W miejscu, gdzie, można powiedzieć, bardzo pięknym jeszcze miejscu nad Bałtykiem, na Wydmach, ma być zlokalizowana ta elektrownia jądrowa, pierwsza elektrownia jądrowa o mocy 3750 MW. Hanna Trybusiewicz, bardzo proszę, SS Choczewo. Dzień dobry Państwu. Ja może się skupię bardziej na lokalnych naszych sprawach, ponieważ to wszystko, co dotyczy jako takiej energii atomowej i innej odnawialnych źródeł, już zostało powiedziane, nie chcę się powtarzać. Proszę Państwa, tą lokalizację wybrano bez porozumienia ze społeczeństwem. Nie było żadnych konsultacji społecznych w naszym regionie. Druga rzecz jest, będzie położona w najbardziej zielonym miejscu na naszym polskim wybrzeżu Bałtyku, gdzie nie ma jeszcze żadnych śladów działalności człowieka prawie. Tam są lasy, łąki, przepiękna, szeroka, piaszczysta plaża, na której leniuchują w okresie letnim bardzo często foki, gdzie gniazdują unikalne gatunki ptaków, gdzie są ścieżki migracyjne zwierząt. Jest to najdłuższy pas lasu, nieprzerwany na naszym Bałtyku, na naszym wybrzeżu, który w związku z tym, że akurat słajszewski odcinek lasu nie obejmuje program Natura 2000, właśnie ma być wycięty. To jest kilkaset hektarów lasu, które pójdzie pod wycinkę, żeby można było to zalać betonem. Proszę Państwa, chcemy tego uniknąć. Uważamy, że nie musimy robić tego w miejscu zielonym. Gmina Choczewo powinna pozostać naturalnie piękna i zielona, tak jak jest. Można znaleźć, jeżeli już jest to konieczne, inne miejsce do uprzemysławiania, bo miejsc przemysłowych mamy w Polsce wystarczająco dużo, natomiast bardzo mało mamy zielonych. A walka z ociepleniem klimatu polega na zazielenianiu, a nie odzielenianiu naszego otoczenia. Druga rzecz, proszę Państwa, jeszcze jest aspekt społeczny. Proszę Państwa, gmina ma 5,5 tysiąca mieszkańców. Już w naszej gminie powstała największa w Polsce farma fotowoltaiczna w miejscowości Zwartowo. Powstały wiatraki lądowe i w planach są budowane, będą wiatraki morskie. Proszę Państwa, na małą 5,5 tysiąca gminę chcą jeszcze dołożyć nam, nasi rządzący, wielką 3, jak to się nazywało? Tak, atomową elektrownię, wszystko w jednej małej gminie. Dodać należy, że jeśli zacznie się budowa, na pływowej ludności najemnych pracowników potrzebnych do tej budowy będziemy mieli 8 tysięcy. Proszę Państwa, zmieni się struktura gminy radykalnie. Zakładamy jako stowarzyszenie, że 90% dziś żyjących tam ludzi będzie się chciało stamtąd wyprowadzić. Bo kto chce przez 20 lat żyć na placu budowy, gdzie 24 godziny na dobę będziemy mieli oświetlony teren budowy, gdzie będzie pył budowlany unosił się 24 godziny na dobę, gdzie będzie rozjeżdżone lokalne drogi, 600 ciężarówek dziennie będzie w tą i z powrotem jeździć z materiałami budowlanymi. Proszę Państwa, to będzie horror dla mieszkańców. Ta miejscowość z ludności rdzennej wyludni się całkowicie. Więc czy chcemy zaorać takie piękne miejsce i spowodować, że będzie tam tylko betonoza i nic więcej? No chyba nie. To nie jest chyba naszym celem, prawda? Dziękuję bardzo. Dziękuję. Proszę Państwa, jeszcze dwa krótkie głosy. Około 21 organizacji się podpisało pod tym listem, nie tylko osobistości, ale między innymi też organizacja pana doktora Kazimierza Wójcickiego, czyli Sołectwem im. Tadeusza Mazowieckiego. Politolog, dziennikarz, działacz opozycji, bardzo proszę. Ten atop to jest nie tylko ekologia, to jest także polityka. Budowa atomów w Polsce, tej elektrowni, to jest wzmacnianie oligarchii pisowskiej. zcentralizowana energetyka, to jest państwowa oligarchia. Już dzisiaj przedsiębiorcy, nie przedsiębiorcy, dyrektorzy, mianowani przez Kaczyńskiego, na różne stanowiska w państwowych przedsiębiorstwach płacą na PiS. A więc po co budować atom, po co trzymać węgiel, po to, żeby partia taka jak PiS mogła finansować sobie wybory. Na tym to polega. A co powinna mówić opozycja? W ciągu dziesięciu lat można wybudować energetykę, gdzie energia będzie na abonament i będzie na tani abonament. I będzie to nowoczesny kraj. A więc PiS, głosząc, że to ma być atom za dziesięć lat, a to jest też kłamstwo, bo za dziesięć lat nie będzie, buduje tylko swoje polityczne wpływy i własną oligarchię. Precz z PiS-em, z takimi planami, a opozycja powinna przedstawić plan energii na abonament, taniej energii za lat dziesięć komercyjnie budowanej, zcentralizowanej w nowoczesnej Polsce. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękuję bardzo. I zamyka Katarzyna Hajdas, ekolożka, specjalistka od spraw ochrony przyrody i bioróżnorodności. Działa w warszawskim kole Partii Zieloni. Bardzo proszę. Szanowni Państwo, w Polsce mówi się dzisiaj, że energia atomowa to jest doskonałe rozwiązanie dla przyszłych pokoleń. Jednak jest to tak naprawdę nic innego, niż przerzucanie na przyszłe pokolenie odpowiedzialności. Po wyładowanej dzisiaj elektrowni dla przyszłych pokoleń zostanie jedynie zrujnowane wybrzeże, silnie radioaktywne odpady, z którymi nie będziemy mieli co zrobić, ogromne długi oraz przestarzały system energetyczny oparty na wielkich blokach. Jeżeli chcemy coś zrobić tak naprawdę dla potomnych, to powinniśmy inwestować w rozwój odnawialnej energii i technologię magazynowania, jej magazynowania. Dlatego jako warszawscy zieloni apelujemy o mądre przyszłościowe decyzje oraz mówimy stanowczy nie dla zbudowania energii atomowej w gminie Choczewa. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, jeszcze raz wyraźny nasz przekaz. Zależy nam na tym, żeby demokratyczna opozycja zamiast skupiać się na atomie, w ogóle wszyscy się zaczęli skupiać na atomie, a jak tutaj było powiedziane, to jest margines. Margines, który być może za 20 lat, jeśli byśmy doprowadzili do tych trzech elektrowni, to byłoby 20-25% za pokrycia energetycznego. My już w tej chwili możemy budować biogazownie, wiatraki, tylko trzeba to odblokować, pozwolić to robić i to sukcesywnie będzie nam pozwalało zaopatrywać w energię od dołu właśnie. O co chodzi w ogóle z całą transformacją i rewolucją energetyczną? Może to nie padło. My mamy scentralizowany system z góry w dół, te bloki atomowe czy węglowe zaopatrują w energię, a w tej chwili się to wraca, idzie w drugą stronę. My się oddolnie bilansujemy od poziomu domu, osiedla, gminy w górę. Bilansujemy za pomocą rozproszonych, odnawialnych źródeł energii, czyli wiatru, słońca, ale też właśnie magazynów stabilizujących typu biogazownie, typu magazyny energii, typu choćby gorąca woda i różne inne magazyny energii, które będą wymyślane, dlatego że to jest w tej chwili najbardziej innowacyjna dziedzina, gdzie wszyscy szukają, no choćby magazynu do samochodów, czy tam, prawda, w tej chwili, że Chińczycy wymyślili, to już jakby na koniec pokonują barierę, prawda, magazynów litowo-jonowych na magazyny żelazowo-jonowe, które są, nie wiem, trzykrotnie bardziej efektywne i dużo bardziej jakby trwałe i dużo tańsze. Więc w tej dziedzinie się wiele dzieje, w atomie się nie dzieje nic. Więc to wszystko, co jest tutaj proponowane, to są przestarzałe technologie, które mają 25-30 lat. To jest... 70. 50. 70. 70. No ale ta generacja 3+. 3+. 3+. No to 3+. No to 50. To minister Nowicki lepiej wie, to mnie poprawia. Więc jeszcze, jeszcze starsze. I to się nam sprzedaje i ludzie to kupili, to jest nowoczesność. No to jest figa, nie nowoczesność. Nowoczesność to jest odnawialne źródła energii, informatyka, która je będzie pozwolić zbilansować i oddolne zaopatrzenie. Coś, co Zeleński, prawda, wyraźnie zauważył. To ktoś z Was mówił o Ukrainie na koniec. Proszę, przepraszam, nikt w Polsce, dobrze, że może dziennikarze zauważą, co pan prezydent Zeleński powiedział w pewnym momencie, nie tak dawno, dwa tygodnie temu. Ukraina odchodzi od scentralizowanego systemu opartego o elektrownie jądrowe. Buduje rozproszony system oparty o odnawialne źródła energii, prawda, bo to jest bezpieczniejsze. Tutaj jakoś śledzimy, ale tego nie, żeśmy nie zauważyli. Bardzo dziękuję Państwu. Proszę nas słuchać. Pewnie nie poprzestaniemy na tym, bo myślę, że to wymaga to odrobienia rzeczywiście w świadomości Polaków, także w świadomości polityków, że atom nie jest rozwiązaniem. Dziękuję bardzo. Czy jeśli są jakieś pytania,