Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
VideoParlament: Ostro o powrocie projektu Lex 2.0 i wezwanie na wysłuchanie

VideoParlament: Ostro o powrocie projektu Lex 2.0 i wezwanie na wysłuchanie

VideoParlament ostrzega przed powrotem projektu ustawy Lex 2.0 i zarzuca ministrowi unikanie dialogu ze środowiskiem oświatowym. Mówca zapowiada wysłuchanie obywatelskie i deklaruje, że głos nauczycieli, uczniów i rodziców zostanie wysłuchany.

Najważniejsze informacje


Mówca informuje, że projekt Lex 2.0 wpłynął do Sejmu jako inicjatywa poselska i krytykuje ministra za próbę wprowadzania zmian „tylnymi drzwiami”. Zaproszenie na wysłuchanie obywatelskie zaplanowano na najbliższą środę przed posiedzeniem Sejmu o godzinie 8 rano.

Zarzuty wobec ministra i skutki projektu


Mówca zarzuca ministrowi, że boi się dialogu i środowisk oświatowych - nauczycieli, uczniów i rodziców. Projekt ma ograniczać dostęp organizacji społecznych do szkół, odbierać rodzicom wpływ na zajęcia dodatkowe i zawieszać niezależność dyrektorów.

Wezwanie do wysłuchania obywatelskiego


Jako ugrupowania opozycyjne i strona społeczna mówca wzywa do udziału w wysłuchaniu obywatelskim i zapowiada, że głos społeczności edukacyjnej zostanie przedstawiony. Podkreślono, że protesty, debaty i miasteczko nauczycieli miały na celu zmuszenie ministra do dialogu.

Sytuacja polskiej szkoły według mówcy


Mówca wskazuje na realne problemy systemu edukacji - braki kadrowe, problemy finansowe, niedostateczną liczbę zajęć z języków i brak opieki świetlicowej - i zarzuca ministrowi koncentrację na ideach, a nie na rozwiązaniu tych problemów. Zapowiedziano walkę o powstrzymanie zmian oraz deklarację przywracania demokracji w szkołach przez ugrupowania opozycyjne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Opozycji oraz przedstawicieli środowisk oświatowych konferencję zwołaliśmy dlatego, że on wrócił. Wrócił projekt Lex Czarnek. Wczoraj usłyszeliśmy, że wpłynął do Sejmu. Tym razem jednak wpłynął ten projekt nie jako projekt rządowy, nie firmowany nazwiskiem ministra Czarnka, ale jako projekt poselski. To pokazuje, że Przemysław Czarnek to tchórz. Boi się dialogu, boi się krytyki, boi się środowisk oświatowych, nauczycieli, uczniów, rodziców, samorządów. Ustawa Lex Czarnek, która ogranicza dostęp organizacji społecznych do szkoły, odbiera rodzicom prawo do decydowania o tym, w jakich zajęciach dodatkowych będą brały udział ich dzieci, zawiesza bat nad dyrektorami szkół. To ustawa, która została jednoznacznie skrytykowana przez wszystkie środowiska oświatowe. W związku z tym, że nie udało się wprowadzić jej drzwiami, minister Czarnek próbuje wprowadzić ją oknem albo lufcikiem. Nie chce rozmawiać z nauczycielami, nie chce rozmawiać ze środowiskami oświatowymi. Ale mamy dla pana ministra złą wiadomość. Ta rozmowa się odbędzie. Głos środowisk oświatowych, uczniów, rodziców, nauczycieli zostanie wysłuchany. Jako ugrupowania opozycyjne oraz strona społeczna zapraszamy serdecznie w najbliższą środę przed posiedzeniem Sejmu o godzinie 8 rano na wysłuchanie obywatelskie w sprawie projektu ustawy Lex Czarnek 2.0. Naszym zdaniem ta ustawa jest równie niebezpieczna, co jej pierwowzór, ale niebezpieczna jest też praktyka uciszania głosu obywateli i obywatelek. Nauczyciele przez tydzień pod Ministerstwem Edukacji i Nauki organizowali miasteczko. Minister Czarnek nie znalazł dla nich czasu. Nie znalazł czasu na spotkanie ze środowiskami oświatowymi, ale my wzywamy ministra Czarnka do tego, żeby znalazł w sobie minimum odwagi. Takiej zwykłej cywilnej odwagi i pojawił się w środę 26 października o godzinie 8 rano w Sejmie na wysłuchaniu obywatelskim. Bo tak czy inaczej nie ominął go słowa prawdy na temat projektu, który próbuje wprowadzić tylnymi drzwiami do polskiego systemu oświatu. Minister Czarnek od dawna walczy dosyć skutecznie o palmę bycia najgorszym ministrem edukacji, jakiego widziała Rzeczpospolita. Minister Czarnek nie lubi szkoły, nie lubi nauczycieli, nie lubi uczniów i nie lubi rodziców, co niestety widać w każdym jego działaniu. Jedynych nauczycieli, rodziców i uczniów, których... ...a miesięcy pod koniec ubiegłego i na początku tego roku organizowaliśmy jako posłowie i posłanki opozycji wraz ze związkami zawodowymi, wraz ze środowiskami rodziców, uczniów oraz samorządowymi Riczne spotkania, protesty, debaty i wysłuchania. Rozmawialiśmy też, rozmawialiśmy też z panią prezydentową Agatą Dudą, że ręce i usta nauczycielom i dyrektorom szkół. Nie zgadzały się na te przepisy ani politycy PiSu, ani prezydent powołany przez PiS, ani środowiska, żeby zabranie demokracji ze szkoły przez pana Czarneka powstrzymać. Pan Czarnek nie powinien być ministrem edukacji nigdy i szkołę po nim będziemy sprzątać i demokratyzować wspólnie. I to jest nasza poważna deklaracja jako partii opozycyjnych. My mamy plan dla edukacji, jesteśmy gotowi na dialog z każdą osobą, która myśli o szkole jako o stoi wolności i kształcenia młodzieży, a nie o kagańcu i niszczeniu ludzi. PiS boi się wszystkiego, co nowe, nowoczesne, niestandardowe. PiS nie widzi roku 2030-2040, w szczególności nie widzi roku 2050. A pan minister Czarnek, zapatrzony w swój pruski model edukacji, próbuje z uporem godnym lepszej sprawy realizować dzieło zniszczenia polskiej edukacji. Szanowni Państwo, trudno to sobie wyobrazić, ale ta ustawa kasuje każdą, która dziś łączy pod swoim parasolem około 10 tysięcy uczennic i uczniów z całej Polski, straci rację bytu. Że stracą rację bytu szkoły demokratyczne. Dlaczego? Dlatego, że PiS boi się wszystkiego, co nowe, nowoczesne i perspektywiczne. I dlatego stajemy tutaj, przed Wami, cała opozycja, zjednoczeni w tym, żeby to dzieło zniszczenia powstrzymać. Szanowni Państwo, polska szkoła cierpi na wiele problemów, które należy rozwiązać. To są problemy przede wszystkim finansowe, kadrowe. Z punktu widzenia nauczycieli, uczniów, wielkim problemem jest brak nauczycieli, szczególnie przedmiotów ścisłych. Problemem jest to, że język nie jest nauczany z taką częstotliwością, jakby oczekiwali tego uczniowie. Dla rodziców najmłodszych dzieci problemem jest świetlica, na której uczniowie marnują naprawdę wiele czasu. Natomiast na tym nie koncentruje się Pan Minister. Na prawdziwych problemach tylko wymyśla swoje idee fix. Wiemy, że PiS dąży do centralizacji i uparł się teraz, żeby centralizować szkołę pod względem procenturalnym, instytucjonalnym, żeby wzmocnić nadzór pedagogiczny, który de facto Pan Czarnek chce uczynić nadzorem politycznym. My mówimy temu stop. Raz udało się z rodzicami, ze środowiskiem tym zainteresowanym powstrzymać Pana Czarnka, ale Pan Czarnek jest uparty jak osioł. Na szczęście ja reprezentuję Partię Ludową, która ma doświadczenie jak radzić sobie z takimi trudnymi charakterami i uda nam się to powstrzymać. Tylko szkoda czasu, szkoda czasu uczniów polskiej szkoły i mamy nadzieję, że tak jak poprzednio zareagował Pan Prezydent, tak samo i teraz zareaguje. I oszczędźmy sobie tej przykrej sprawy i nie czekajmy do tego, żeby ta ustawa została procedowana. Jeżeli Pan Prezydent dotrzymuje słowa i uważa, że tamten projekt był zły, niech dzisiaj już powie i zaoszczędzi wszystkim nam czasu, bo polska szkoła, polskiej szkoły nie stać na straty czasu. Szanowni Państwo, to, że ten projekt ma prowincję poselską, chociaż nikt nie ukrywa, że autorem tego pomysłu jest Pan Minister Czarnek, nie jest przypadkowe. No i to, że idzie on kanałem poselskim też nie jest przypadkowe. Dlaczego? Dlatego, że Pan Minister musiałby jednocześnie środowisku edukacyjnemu wytłumaczyć, wyjaśnić, dlaczego nie skorzystał z szansy, którą to szansą było edukacyjne miasteczko, do tego, żeby przyjść do nauczycieli, przyjść do pracowników oświaty i powiedzieć, słuchajcie, za kilka dni pojawi się mój pomysł dotyczący radykalnego upolitycznienia oświaty i całkowitego przekazania władztwa w szkole w ręce kuratora. Gdyby podtrzymał swój pogląd, no to pojawi się pytanie, dlaczego nie skorzystał z tej szansy. Natomiast Pan Minister dosyć okrakiem, że tak powiem, czy rakiem wycofuje się z tego pomysłu, mówiąc, że to nie on, to koledzy. Ale Szanowni Państwo, to jest przede wszystkim błędne odczytanie tego, co i czego szkoła oczekuje. Szkoła nie oczekuje dzisiaj kolejnej politycznej rewolucji. Szkoła nie oczekuje tego, żebyśmy oddawali władztwo w ręce kuratora, bo wyobraźmy sobie, że mamy marzec 2020 roku i obowiązuje Leks Czarnek i mamy 4 miliony naszych uchodźców z Ukrainy, którzy czekając na pomoc organizacji pozarządowych będą musieli czekać prawie 3 miesiące, aż ten czy inny kurator wyda zgodę na to, żeby w tej czy innej szkole mogły działać, co organizacje pozarządowe, wspomagać uchodźców z Ukrainy. A do tego prowadzi Leks Czarnek. Ale zwracamy na to uwagę, że dzisiaj szkoła nie oczekuje, powtórzę, kolejnej politycznej rewolucji, tylko szkoła oczekuje rozwiązania bieżących problemów. Mówił o tym Pan Poseł Klimczak. Tym problemem jest brak nauczycieli, tym problemem jest dramatyczna sytuacja kadrowa, tym problemem są także płace nauczycieli, ale także problemem nierozwiązanym są potrzeby wsparcia dla nauczycieli, którzy choćby opiekują się prawie 200 tys. zreszą naszych uczniów z Ukrainy. I na te potrzeby Pan Minister powinien reagować i miał szansę, spotkając się z nauczycielami, próbować pokazać, jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Tego nie ma. Natomiast Pan Minister próbuje epatować opinię publiczną rzekomymi tysiącami wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli początkujących. I tu rodzi się pytanie do Pana Ministra zadawany wprost. W oparciu o jakie mechanizmy, w oparciu o jakie reguły prawne, jakie prawidła pozaprawne nawet, Pan Minister ma zamiar osiągnąć cel w postaci wzrostu wynagrodzeń nauczyciela początkującego ponad 1200 zł od 1 stycznia przyszłego roku. To przypomnę, będzie nauczyciel, który pracuje 4 miesiące w szkole. Czy ten nauczyciel otrzyma odprawę emerytalną? Czy ten nauczyciel otrzyma nagrodę jubileuszową? Czy też dyrektor da mu alternatyk funkcyjny z tego tytułu? Bo inaczej ten nauczyciel nie będzie w stanie osiągnąć tych parametrów, o których mówi Pan Minister. Wobec tego Związek Nauczycielstwa Polskiego oczekuje rzetelnej, rzeczowej i merytorycznej rozmowy z Panem Ministrem. To po pierwsze. Po drugie oczekuje od Ministra Edukacji Narodowej odpowiedzi na palące potrzeby edukacji, a nie kolejną wrzutkę mającą na celu upolitycznienie tego systemu. I zwracamy uwagę na to, że twarzą tej ustawy de facto staje się Pani Kurator Barbara Nowak, a to jest jak najgorszy prognostyk, który czeka polską edukację. Dziękuję bardzo. Dzień dobry. Mateusz Wojcieszak reprezentuje SOS dla Edukacji, czyli sieć organizacji społecznych. I szkoła polska potrzebuje zmiany. Polska szkoła potrzebuje być bardziej otwarta, bardziej demokratyczna, bardziej antydyskryminacyjna, bardziej innowacyjna. I organizacje społeczne od lat w polskiej szkoły właśnie czynią tę zmianę. Współpracujemy z setkami, tysiącami nauczycieli i nauczycielek, szkolimy dyrekcję, współpracujemy z uczniami, wprowadzamy do szkół innowacyjne programy edukacyjne i Lex Czarnek 2.0 to wszystko zatrzyma. W polskiej szkole i współpracy z organizacjami społecznymi potrzeba więcej wolności, więcej zaufania. Te nowe zmiany, które słyszeliśmy już przy pierwszej propozycji płynącej z Ministerstwa Edukacji, stoją w sprzeczności z budowaniem zaufania. My jako organizacje społeczne chcemy wspierać polską szkołę. Widzimy w oczach nauczycieli, dyrekcji, że jesteśmy dobrymi partnerami. Nie boją się, szkoły nie boją się nas. Dopiero te złe uczynki, ten brak zaufania wprowadził właśnie polityka edukacyjna ministra Czarnka. Uważam, że te zmiany powinny zostać zatrzymane. Już raz pokazaliśmy przy okazji wolnej szkoły i tego, jak wspólnie z nauczycielami, rodzicami, politykami, samorządowcami, i organizacje społeczne pokazały, że powiemy wyraźne nie dla zmian w ustawie oświatowej. Karolina Prost-Lizbicka, SOS dla Edukacji. Zapraszamy także pana ministra do tego, żeby spojrzał na obywatelski projekt, czyli Obywatelski Pakt dla Edukacji, gdzie wprost jest napisane, jakiej szkoły chcemy. I nie tylko organizacje społeczne, ale także już dołączyły do nas związki nauczycieli, także dołączyli do nas samorządowcy, a wkrótce dołączą też naukowcy. Zapraszamy, żeby przyjrzeć się tym punktom, bo one wyznaczają kierunek, w którym powinna iść szkoła, bynajmniej nie robiąc kroku do tyłu. Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Czy mają państwo jakieś pytania? Ja chciałam zapytać, jak państwo...