Rafał Trzaskowski ostrzega: Polski Ład to skok na kasę samorządów
Rafał Trzaskowski ostro skrytykował pakiet ustaw zwany Polski Ład, nazywając go skokiem na kasę i zagrożeniem dla samorządów oraz mieszkańców. Wezwał do obrony niezależności samorządów i zapowiedział protest samorządowców 13 października.
Rafał Trzaskowski argumentował, że pakiet ustaw prowadzi do odbierania środków samorządom i ograniczania ich kompetencji, co ostatecznie pozbawi obywateli wpływu na wydatki lokalne.
Według niego proponowane zmiany mają sprawić, że decyzje o remontach ulic, nasadzeniach drzew czy rozwoju dzielnic będą zależały od ministra, a nie od wójta, burmistrza czy prezydenta miasta.
Hanna Zdanowska przypomniała, że samorząd to lokalna wspólnota odpowiedzialna za dowóz osób niepełnosprawnych, pomoc społeczną, domy kultury, obiekty sportowe oraz inwestycje ekologiczne, które mogą ucierpieć z powodu cięć finansowych.
Zdanowska wskazała, że przepisy o tzw. transparentności NGO, nakazujące ujawnianie darczyńców z imienia i nazwiska, są niezgodne jej zdaniem z konstytucją, prawem europejskim i przepisami o ochronie danych osobowych. Dodała, że budżet obywatelski może zostać scentralizowany, co ograniczy wpływ mieszkańców na decyzje.
Mówcy zapowiedzieli spotkanie i protest 13 października, apelując do rządu o uwzględnienie postulatów samorządów i ochronę zrównoważonego rozwoju miast, miasteczek i wsi.
Główne zarzuty wobec Polskiego Ładu
Rafał Trzaskowski argumentował, że pakiet ustaw prowadzi do odbierania środków samorządom i ograniczania ich kompetencji, co ostatecznie pozbawi obywateli wpływu na wydatki lokalne.
Ryzyko centralizacji decyzji
Według niego proponowane zmiany mają sprawić, że decyzje o remontach ulic, nasadzeniach drzew czy rozwoju dzielnic będą zależały od ministra, a nie od wójta, burmistrza czy prezydenta miasta.
Skutki dla usług społecznych i inwestycji
Hanna Zdanowska przypomniała, że samorząd to lokalna wspólnota odpowiedzialna za dowóz osób niepełnosprawnych, pomoc społeczną, domy kultury, obiekty sportowe oraz inwestycje ekologiczne, które mogą ucierpieć z powodu cięć finansowych.
Zastrzeżenia wobec przepisów dotyczących NGO i budżetu obywatelskiego
Zdanowska wskazała, że przepisy o tzw. transparentności NGO, nakazujące ujawnianie darczyńców z imienia i nazwiska, są niezgodne jej zdaniem z konstytucją, prawem europejskim i przepisami o ochronie danych osobowych. Dodała, że budżet obywatelski może zostać scentralizowany, co ograniczy wpływ mieszkańców na decyzje.
Apel i mobilizacja samorządów
Mówcy zapowiedzieli spotkanie i protest 13 października, apelując do rządu o uwzględnienie postulatów samorządów i ochronę zrównoważonego rozwoju miast, miasteczek i wsi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
VideoParlament wręcza powołania sędziom dyscyplinarnym
Lech Kołakowski chwali lokalny patriotyzm w gminie Kolno
Premier: Podwojenie wydatków na bezpieczeństwo, sprzeciw Mercosur
Konferencja Senackiego Zespołu ds. Rozwoju Rynku Nieruchomości
VideoParlament: Informuje o ogniskach w kopalniach i powiatach
VideoParlament krytykuje łamanie zasad szczepień na uczelni
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Tomasz Trela
Tomasz Trela o e-fakturach i obawach wobec projektu VAT
Czesław Siekierski
Czesław Siekierski pyta o pełne wystąpienie prezesa
Magdalena Filiks
Magdalena Filiks ostro o zmianach Regulaminu Sejmu
Tomasz Nowak
Tomasz Nowak upomina się o równe traktowanie górników węgla brunatnego
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: awaria Facebooka, technologia i szczepienia
Henryka Krzywonos-Strycharska
Henryka Krzywonos-Strycharska pyta o los nowych pracowników kopalń
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
związanych z pakietem ustaw zwanych Zwodniczo Polski Ład. Jest nam ogromnie miło, że możemy dzisiaj po raz kolejny gościć samorządowców z całej Polski, których pozwolę sobie teraz przedstawić. Witamy serdecznie Panią Prezydentkę Miasta Łódź, Hannę Zdanowską, Pana Arkadiusza Chęcińskiego, Prezydenta Sosnowca, członka Zarządu Związku Miast Polskich i Wiceprezesa Stowarzyszenia ŁączyNas Samorząd, Panią Elżbietę Radwan, Burmistrzynię Wołomina, członkinie Zarządu Związku Miast Polskich, Pana Marcina Skonieczkę, wójta gminy Płużnica i ze Stowarzyszenia Tak Samorządy dla Polski, a także Pana Jacka Karnowskiego, Prezydenta Miasta Sopot, członka Zarządu Związku Miast Polskich i Prezesa Stowarzyszenia Tak Samorządy dla Polski. Gospodarzem dzisiejszego spotkania jest oczywiście Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Rafał Trzaskowski. Bardzo proszę, Panie Prezydencie, o rozpoczęcie dzisiejszej konferencji. Dzień dobry Państwu. My reprezentujemy tutaj wszystkie korporacje samorządowe i większość stowarzyszeń samorządowych, po to, żeby jasno powiedzieć o konsekwencjach finansowych tego tak zwanego nowego ładu, który jest tak naprawdę skokiem na kasę w wykonaniu dzisiejszej władzy. A dzisiaj jest tak, że pomiędzy tą cyniczną władzą a obywatelem zostały tylko niezależne samorządy. I dlatego rządzący chcą zrobić absolutnie wszystko, żeby ograniczyć naszą władzę, prerogatywy, a przede wszystkim zabrać nam pieniądze. I nie chodzi o to, żeby zabrać pieniądze burmistrzyni Radwan, czy prezydentowi Trzaskowskiemu, czy prezydent Zdanowskiej, tylko chodzi o to, żeby zabrać pieniądze obywatelom. Dlatego, że dzisiaj duża część pieniędzy wydawanych jest blisko obywateli. A my dokładnie wiemy, jak te pieniądze wydawać, dlatego, że z obywatelami po prostu na ten temat codziennie rozmawiamy. Co proponuje rząd PiSu? Pełzającą centralizację. Chcę doprowadzić do sytuacji, w której to tylko minister będzie mógł decydować, czy jakaś konkretna dzielnica będzie mogła wzrastać, czy jakaś konkretna ulica w Sopocie, czy w Wołominie, czy w Warszawie będzie remontowana, gdzie zostaną zasadzone drzewa, a nie samorządowiec, nie wójt, burmistrz, czy prezydent. Ta centralizacja ma doprowadzić do tego, że pieniądze będą zabierane obywatelom i obywatelkom naszych miast, miasteczek i wsi. I dlatego się temu tak mocno sprzeciwiamy. Dlatego nie chcemy się zgodzić, żeby właściwie wszystkie decyzje były scentralizowane i żeby trzeba było liczyć za każdym razem na łaskę Kaczyńskiego, albo na łaskę jakiegoś ministra, który pod łuką kryteriów całkowicie niejasnych, politycznych będzie rozdawał pieniądze według swojego uznania. I dlatego apelujemy, żeby rząd wziął pod uwagę nasze postulaty, a spotykamy się 13 października w gronie samorządowców z całej Polski, żeby wyrazić ten nasz protest i żeby przekazać wszystkim ten nasz apel. W imieniu wszystkich naszych mieszkańców, w imieniu wszystkich tych, którzy chcą, żeby ich miasto, miasteczko i wieś mogła się rozwijać w sposób zrównoważony. Bardzo dziękuję. Prezydentka Łodzi, pani Hanna Zdanowska. Szanowni Państwo, samorząd to nie prezydent, burmistrz czy wójt, to lokalna wspólnota, to każdy z nas. Samorząd to nie tylko inwestycje, o których wspominał przed chwilą Rafał Trzaskowski, to również przede wszystkim kwestie społeczne. To pieniądze, które przeznaczamy każdego dnia na dowóz osób niepełnosprawnych, na pomoc społeczną ogólnie pojętą, świetlice środowiskowe, domy pomocy społecznej, czy wszystkie inne konieczne z punktu widzenia rozwoju nas wszystkich, instytucji jak domy kultury, jak teatry, jak obiekty sportowe, jak działania na rzecz dodatkowych zajęć dla naszych najmłodszych w szkołach, przedszkolach. To są działania, które realizujemy i na które może zabraknąć pieniędzy, bądź jakość tych usług może się zdecydowanie pogorszyć. Samorząd to również inwestycje w przyszłość, to jest kwestia ekologii, która w rzeczywistości w tej chwili wychodzi na pierwszy, że tak powiem, na pierwszy front i jest bardzo istotna z punktu widzenia każdego z nas. Ale Polski Ład, Nowy Ład, jakbyśmy go nie nazwali, to również zmiany prawne. To zmiany, które ograniczają możliwość rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, bo czymże inaczej nazwać fakt, iż pojawiają się te zapisy dotyczące tak zwanej transparentności NGO-su, w ramach której każdy NGO-s będzie musiał wskazać darczyńców z imienia i nazwiska, co jest, chciałam przypomnieć, niezgodne i z polską konstytucją, i prawem europejskim, i z przepisami ustawy o RODO. To są działania, które w tej chwili są podejmowane. Kwestia budżetu obywatelskiego, który tak naprawdę wyrósł od samorządów, od naszych mieszkańców, wszystko wskazuje, że budżet nie będzie już, obywatelski budżet będzie centralny. Bo znowu, jakże inaczej nie nazwać, że z chwilą, kiedy to obywatele powinni decydować, nasi współmieszkańcy, na co chcą przeznaczyć środki, w tej chwili centralne rozporządzenia będą decydowały, w jakich proporcjach, na co i w jakich okolicznościach będzie można te środki wydawać. Brońmy samorządu, bo to jest nasza teraźniejszość, przyszłość i przede wszystkim to jest nasza podstawowa w tej chwili rola wszystkich nas, mieszkańców naszego miasta, naszych miast, miasteczek i wsi. Również zapraszamy wszystkich 13. Będziemy na ten temat rozmawiać. Bardzo dziękuję. A teraz prezydent Sosnowca, pan Arkadiusz Chęciński. Dzień dobry, witam państwa bardzo serdecznie. Szanowni państwo, samorządy to miejsce, w którym można rozmawiać, w którym ma się szacunek do swoich mieszkańców. Mieszkańcy mają szacunek do siebie, gdzie jest demokracja, wolność wypowiedzi. Rządzący to ci, którzy czego się tak naprawdę nie dotkną, to zawsze zepsują, mimo, że to powoduje, że w demokratycznych wyborach obecna władza w Polsce nie ma żadnych szans w samorządzie. Pewnie dlatego zamiast wyborów demokratycznych stosuje się różnego rodzaju sztuczki, tym razem finansowe, które mają spowodować, że samorząd, czyli wszyscy mieszkańcy przestaną być samodzielni, przestaną być samorządni, będą musieli być klientem dla rządzących, żeby zrealizować jakąkolwiek niezbędną dla tego miasta inwestycję. Szanowni państwo, zmiany podatkowe, które zostaną wprowadzone w Polsce spowodują stratę wszystkich polskich samorządów tylko w jednym, najbliższym roku, w 2022 roku, około 15 miliardów złotych. Żeby pokazać, jaka to jest suma na przykładzie, na przykład mojego miasta Sosnowca jest to kwota ponad 80 milionów złotych, czyli wszystkich środków wolnych, które przeznaczamy na inwestycje. Taka sama sytuacja dotyczy każdego innego prezydenta, burmistrza, wójta, starosty. Co spowoduje, że wszelkie inwestycje będą musiały zostać wstrzymane, bądź będziemy musieli zrezygnować z wszelkich dopłat, które stosujemy w przedszkolach, żłobkach, do komunikacji publicznej, w wielu innych dziedzinach życia, bo przecież nawet szpitale, które powinny być finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, nie mogłyby funkcjonować, gdyby nie ciągłe dopłaty samorządów, czyli mieszkańców poprzez ich podatki, które do nas spływają. Dlatego, szanowni państwo, nie możemy zgodzić się na klientelizm. Nie możemy zgodzić się na to, żebyśmy o każdą złotówkę, która jest niezbędna dla naszego mieszkańca, która zostaje wypracowana w naszych miastach, miasteczkach, wsiach, była dzielona przez rządzących. W Sejmie, w parlamencie, specjalnie zatrzymałem się, bo chciałem powiedzieć w Warszawie, ale pan prezydent Czaskowski zawsze denerwuje się w takiej sytuacji, bo nie chce, żeby kojarzyć to wszystko zło, które się w Polsce dzieje z samorządem i ma do tego, i ma ogromną rację, gdy nam zwraca na to uwagę. Szanowni państwo, nie możemy się na to zgodzić, nie możemy doprowadzić do sytuacji, której, to jest naprawdę bardzo mocny przykład, zdrowy organizm, biegający człowiek, tylko dlatego, że się go nie lubi, został pozbawiony swoich wolności, dokonano amputacji kończyn i mówi mu się, że dostanie protezy, ale sterowane na pilota, które będą mówiły, gdzie może iść, gdzie może się przemieszczać, co może ze sobą robić. Nie możemy się na to zgodzić, dlatego wszystkich, którzy szanują samorząd, a wierzę, jestem przekonany, że w Polsce takich ludzi są miliony, zapraszamy 13 października. Bardzo dziękuję. Pani Elżbieta Radwan, burmistrzyni Wałomina. Dzień dobry. Szanowni państwo, prezydent Rafał Trzaskowski ma rację, że następuje takie totalne odcięcie od samorządności, niszczenie samorządu. Ale nie o centralizację w tym wszystkim chodzi, tylko o klasyczny przykład totalnego przejęcia kontroli nad każdym aspektem życia Polek i Polaków. Totalnego i od razu skojarzenie. Bawi mnie to utyskiwanie nad totalną opozycją. To nie totalna opozycja jest zagrożeniem. Nie opozycja, która krytykuje władzę. Dopiero by było, gdyby jej schlebiała. Taką opozycję ma Putin. Chodzi o to, że ten układ, który panuje w tej chwili w Polsce, ogranicza nasze kompetencje i wolność Polaków, chcąc przejąć kontrolę nad każdym aspektem życia w Polsce. Klasyczny przykład, kochani. Zamysły ministra Czarnka, które chcą zamieszać w szkolnictwie. Kochani, minister Czarnek poprzez swoich padawanów ma decydować, kto i czego ma uczyć nasze dzieci. Cofniemy się do średniowiecza. Szanowni Państwo, dyrektor, który jest ideologicznie uzależniony od ministra, będzie miał odwagę uczyć kreatywności i samodzielności nasze dzieci. Szanowni Państwo, na pewno w dużych metropoliach będzie alternatywa, żeby te absurdy władzy obejść. Są szkoły społeczne, są uczelnie niepubliczne, są prywatne jednostki, które rząd nie będzie miał wpływu na obsadzenie dyrektora. Szanowni Państwo, powiem wprost, dlaczego o tym mówię. Bo nadchodzi taka jakby sprawa, że kto inny będzie decydował, a kto inny będzie ponosił odpowiedzialność. W Wołominie, Szanowni Państwo, na oświatę w 50-tysięcznej gminie wydajemy prawie 94 miliony złotych, a subwencja wynosi 62. 31 milionów ponad mieszkańcy gminy Wołomin dokładają do oświaty. W mojej ocenie mają prawo zabierać głos i decydować, co będzie z tą oświatą. Dlatego zapraszam wszystkich na 13 października. Wszystkich samorządowców, wszystkie wspólnoty samorządowe, bądźcie z nami. Bardzo dziękuję. Pan Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica. Szanowni Państwo, dzisiejszy świat jest zbyt skomplikowany, żeby zarządzać nim centralnie i dlatego w Polsce tak bardzo potrzebne są samorządy. Potwierdza to nasza konstytucja, która zapewnia przez ustrój państwa decentralizację władzy publicznej. Samorządność ja rozumiem jako dwie podstawowe wartości. Wolność i odpowiedzialność. Wolność to możliwość samodzielnego decydowania o sprawach, które są dla nas ważne. Dobranie tych spraw we własne ręce i ich rozwiązywanie, rozwiązywanie problemów, które nas dotyczą. Przez to się rozwijamy, przez to rozwijają się nasze wspólnoty i dzięki temu możemy się coraz lepiej rozwijać, podejmować coraz większe wyzwania. Wystarczy, że zostanie nam zapewnione dobre, przemyślane, stabilne prawo oraz środki finansowe adekwatne do zleconych, skierowanych do nas zadań. Samorządy pokazały już niejednokrotnie, że są odpowiedzialne, że potrafią rozwiązywać problemy. Niestety nie jest tak z władzami centralnymi. W mojej ocenie rządy Zjednoczonej Prawicy oznaczają bardzo często jedynie wydatkowanie coraz większej liczby publicznych pieniędzy, w dużej mierze pożyczonych. A same pieniądze, same ich wydatkowanie nie rozwiązuje problemów. Być może czasami je oddala, ale nie rozwiązuje. Rozwiązywanie problemów wymaga dobrych pomysłów, a tego władzy centralnej często brakuje. Doświadczyłem wielokrotnie, że pomysły wdrażane przez rząd nie tylko nie rozwiązają problemów, ale wręcz niszczyły to, co u nas dobrze funkcjonowało. To bym mógł wymienić wiele przykładów. Ponadto rozwiązania centralne się nie sprawdzają, ponieważ my w lokalnych wspólnotach mamy inne potrzeby. I to, co jest dobre dla Zamościa, być może niekoniecznie sprawdzi się w gminie Płużnica. Dlatego dzisiaj z tego miejsca gorąco apeluję do rządzących, pozwólcie nam podejmować jak najwięcej decyzji, które dotyczą nas. Chcemy sami o sobie decydować, chcemy brać odpowiedzialność na rozwiązywanie własnych problemów. To my, mieszkańcy wsi, małych miast, dużych miast, wiemy lepiej niż wy, co nam potrzeba i jak te problemy rozwiązać. Nasi mieszkańcy, ich rodziny, nasze wspólnoty chcą żyć i rozwijać się dzięki swojej pracy, dzięki swojej przedsiębiorczości, dzięki swojej pomysłowości. Nie chcemy być na coraz krótszej smyczy polityków z rządu. Apeluję o to też, abyście pozwolili ludziom, którzy mieszkają dalej od Sejmu, od władz rządowych, na to, abyśmy sami decydowali o własnej przyszłości. Chcemy też, aby ten nasz głos był słyszalny, dlatego zapraszam wszystkich za tydzień na nasze spotkanie. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję i zapraszamy Pana Jacka Karnowskiego, prezydenta miasta Sopot. Dzień dobry, proszę Państwa. Jak słyszeliście, wszyscy zapraszamy następną środę za tydzień do Warszawy. Zapraszamy na spotkanie samorządowców. Najpierw odbędziecie takie spotkanie robocze o godzinie 11, a potem o 13 będziemy chcieli włączyć Państwu, Państwu Marszałkom Sejmu oraz posłom apel podpisany przez kilkuset samorządowców. Apel, który jest wspólnie sformułowany i to całe spotkanie jest na zaproszenie korporacji samorządowych takich jak Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich, Związek Powiatów Polskich oraz Stowarzyszeń Samorządowych. Ogólnopolska Koalicja Samorządowa, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej, łączy nasz samorząd Wielkopolska i Kierunek Europa, Dolny Śląsk Wspólna Sprawa, Stowarzyszenie Wspólna Polska i tak samorządy dla Polski. Chcemy razem podpisać ten apel i złożyć na ręce rządzących, żeby jeszcze się zastanowili, czy trzeba odbierać samorządność, żeby obniżać podatki, pozornie obniżać, bo inflacja i tak zje. Czy trzeba zabierać wspólnotom lokalnym prawo decydowania o szkołach, które finansują? Czy trzeba, tak jak to mówił Arki Chęciński, robić ze wspólnot lokalnych takie pacynki, które grają w teatrze lalek pociągane przez szturki? Jeżeli bliski jest Wam samorząd, to apelujemy szczególnie do radnych, wójtów, prezydentów, burmistrzów, starostów i marszałków o to, żeby byli z nami 13 października w Warszawie o godzinie 13.00 pod Sejmem. Dziękuję bardzo. Bardzo serdecznie dziękuję. Z naszej strony to tyle. Teraz jest czas dla Państwa i oczywiście bardzo proszę o pytania na temat naszej dzisiejszej konferencji. Jest to dla Was też okazja spotkania z samorządowcami z całej Polski. Bardzo proszę. Jacek Czarnecki, Radio Z. Ja mam kilka pytań, ale pierwsze związane z tematem konferencji. Minister Patkowski zdaje się w lubelskiej telewizji powiedział, że to, co Państwo mówią o finansowaniu, czyli o tym, że samorządy stracą pieniądze, bo będą obniżone podatki, to nie jest tak do końca prawda. No bo jak on patrzy na długoterminowe plany finansowe, to w 20... i te subwencje, które rząd obiecuje, no to w 22 roku i w 23 samorządy dostaną tyle samo pieniędzy, co stracą z tych podatków. Czy Państwo się zgadzają z taką wersją ministra? Przede wszystkim Pan Minister popełnia pierwszy błąd, bo ogranicza samorządność poprzez subwencje zamiast i dotacje zamiast dochodów własnych. I o to walczymy, żeby to nie były subwencje i dotacje, tylko żeby to były dochody wypracowane przez naszych mieszkańców. A drugi błąd jest taki, że za dwa lata wyliczeń przedstawianych przez rząd mają samorządy stracić około od 13 do 15 miliardów złotych, a przewiduje się rocznie, a przewiduje się za dwa lata subwencje w wysokości 3 miliardów złotych. Obec tego nie wiem, jak te... Minister mówi o 8. 8 jest w przyszłym roku, ma być, a 3 miliardy za rok. Wobec tego 2023. Wobec tego nie wiem, jak to... Tam z matematyki w pierwszej klasie tego liczą, że 15 czy 13 minus 3 to jest albo 12, albo 10. Jeszcze w minusie, prawda? Wobec tego to zupełnie nie przystają te wyliczenia. Pomijam już, że rząd nigdy nie dodaje inflacji. Zawsze pomija jeszcze tą inflację. Wobec tego ewidentnie widać, że chce nam oddać około 20% środków finansowych z naszych dochodów własnych w subwencji, nie wliczając w to inflacji. Wobec tego jest to, no zupełnie nie o to chodzi, jest to zaprzeczenie samorządności. Dzień dobry, Wawrzynie Zakrzewski, Radio Tok FM. Ja mam w zasadzie do wszystkich Państwa pytanie. Mianowicie chciałem się dowiedzieć, jak mieszkańcy odczują to, co się wydarzy, mianowicie wprowadzenie Polskiego Ładu, a także inflacja, o której Pan Prezydent wspomniał. Do tego dochodzą też rosnące ceny prądu. Chciałem się dowiedzieć, co konkretnie może w poszczególnych miastach zdrożyć. Czy możemy mówić o tym, że będzie to dotyczyło nie tylko na przykład komunikacji miejskiej, o której się często mówi, ale także, nie wiem, stawek za obiady w szkołach i tak dalej, i tak dalej. W związku z tym, jeżeli mogliby Państwo konkretnie powiedzieć, o ile i co ewentualnie w najbliższych latach może zdrożyć w związku z tym z sytuacją, z którą mamy obecnie do czynienia. Dziękuję. To, co PiS proponuje, to jest polityka bardzo cyniczna, dlatego że Jarosława Kaczyńskiego nieprawdopodobnie boli niezależność samorządów i to, że w momencie, kiedy on podejmuje polityczne decyzje, żeby na przykład wykończyć organizacje pozarządowe, żeby zabierać Polkom i Polakom in vitro, żeby nie wspierać osób z niepełnosprawnościami tak, jak się osoby z niepełnosprawnościami powinno wspierać, żeby wykańczać niezależną kulturę. To są wszystko te rzeczy, które my robimy. I o to dokładnie rządzącym chodzi. Żeby doprowadzić do sytuacji, w której my będziemy musieli się skupić tylko i wyłącznie na komunikacji miejskiej, czy na wywozie śmieci, a że nie będziemy na przykład mogli inwestować w edukację i fundować dodatkowych lekcji, tak żeby nauczyciele w tym totalnym chaosie, który PiS spowodował, mogli trochę więcej czasu spędzić z uczniami. Czy zwłaszcza wtedy, kiedy mamy tak przeładowane podstawy programowe. Czy żebyśmy nie mogli inwestować w szpitale w dobie pandemii. Czy żebyśmy właśnie nie mogli wspierać organizacji pozarządowych. To są wszystko te rzeczy, które są niesłychanie potrzebne w każdym z naszych miast i miasteczek. To są właśnie te obowiązki, które my na siebie bierzemy. Czy na przykład dentysta w szkole w niektórych samorządach. Czy na przykład poradnie psychologiczne. Czy na przykład kwestie związane z dodatkowymi funkcjami miasta w sporcie. Stypendia dla najlepszych sportowców. Stypendia kulturalne. To są te wszystkie rzeczy, które w większości naszych miast się dzieją. I o to dokładnie chodzi, żebyśmy nie mogli tego robić. Żebyśmy się musieli skupić tylko i wyłącznie na tych wydatkach koniecznych. I nawet tutaj, przy tych rosnących cenach prądu, przy inflacji, przy tym, że na przykład w Warszawie chce się zabrać miliard siedemset milionów. Pan redaktor z Radia Zed pytał o te rekompensaty. Miliard siedemset milionów się w Warszawie zabiera. I w pierwszym roku rzeczywiście jest szansa, że trzysta milionów rząd łaskawie w subwencji nam odda. W kolejnym roku czterdzieści do siedemdziesięciu milionów. No więc łatwo policzyć. Miliard siedemset zabierają. A jakie pieniądze będą zwracać. Ale tu chodzi, drodzy Państwo, o filozofię. I o tym nie zapominajmy. Za komuny było tak, że trzeba było przyjechać do Warszawy i załatwiać z jakimś partyjnym kacykiem, żeby były inwestycje. Może przywieźć Karpia, albo może przywieźć Flaszeczkę, albo mieć dobre relacje z rządzącą władzą i z kacykiem partyjnym. I dokładnie o to chodzi Kaczyńskiemu. Żeby nie było samorządności, tylko żeby wszystko trzeba było załatwiać u pana ministra, albo u jakiegoś partyjnego kacyka. To jest kompletne wywrócenie do góry nogami filozofii, na której była zbudowana wolna Polska. I dlatego się temu sprzeciwiamy. Szanowni Państwo, ja dodam jeszcze na przykładzie może, bo ktoś może powiedzieć i zapewne rządzącym będą mówić, że możemy oszczędzać. Myśmy dzisiaj rozmawiali na ten temat przed spotkaniem z Państwem. W wielu urzędach jest coraz mniej pracowników, ponieważ koszty rosną, musimy je utrzymywać na pewnym poziomie. Także zapewne i poziom usług samorządowych będzie spadał. To jest jedna rzecz. A drugi przykład prosto z mojego miasta Sosnowca. Czy możemy jeszcze cokolwiek oszczędzać, który pokaże Państwu kuriozum tego, co się w naszym państwie w ostatnich kilku latach dzieje. Miasto Sosnowiec na modernizację, na ekologiczne oświetlenie energooszczędne wydało około 30 milionów złotych. W stosunku do 2018 roku, gdy zużywaliśmy 12 tysięcy kilowatogodzin, teraz zużyjemy 8 tysięcy kilowatogodzin. Ale w 2019 roku za energię elektryczną płaciliśmy 2,5 miliona. A w przyszłym roku po tych oszczędnościach i po tym, co się dzieje w naszym kraju w ostatnich latach, zapłacimy 5,5 miliona. Czyli zoszczędziliśmy energię elektryczną, a zapłacimy 100% więcej. Także nie liczcie Państwo, że oszczędzać jeszcze na czymkolwiek możemy, jeżeli chodzi o naszą infrastrukturę, o wydatki bieżące. Nie możemy. Będziemy musieli czerpać z portfeli naszych mieszkańców i te wszystkie opowieści o tym, że ludzie będą zarabiać więcej, będą mieć pieniędzy. Nie, one po prostu z powrotem wrócą, bo ta większa liczba pieniędzy w portfelach naszych mieszkańców to nasze pieniądze, które mieliśmy tylko po prostu w innej kieszeni. Ja tylko chciałem jeszcze podać dwa krótkie przykłady z Gminy Wiejskiej, niewielkiej. Planowane ubytki to jest 700 tysięcy złotych w przyszłym roku. Dla porównania na fundusz sołecki, na inicjatywę mieszkańców wydajemy 500 tysięcy złotych. Myślę, że większość gmin w pierwszej kolejności będzie musiała wyciąć fundusz sołecki, czyli te najmniejsze przedsięwzięcia, o których sami mieszkańcy decydują. Drugi przykład, 700 tysięcy, za to możemy wybudować rocznie jeden kilometr drogi w Gminie. Zwykle stać nas na dwa kilometry, czyli to będzie o połowę mniej. Jeszcze jedna kwestia, mamy proszę Państwa początek października. My powinniśmy już kończyć pracę nad budżetem. My nie wiemy jakie będziemy mieli dochody w przyszłym roku, my nie wiemy czy będzie subwencja, czy nie będzie, czy będzie jakaś dotacja. Jak mamy planować budżety? Wiem na przykład, że w przyszłym roku prąd wzrożeje o 60%. W przetargu, który ostatnio otworzyliśmy cena prądu jest większa o 60%. 120 tysięcy musimy znaleźć. Do tego podwyżki, o których tu była mowa. Jeszcze jeden aspekt. Rząd obiecuje, natomiast ja w tę obietnicę nie wierzę. Przykład funduszu na rzecz PGR-ów. Obiecywali, że pieniądze trafią do wszystkich miejscowości, gdzie są PGR-y. W Gminie Płużnica jest pięć byłych miejscowości po PGR-ach. Nie dostaliśmy ani złotówki, mimo, że na każdą miejscowość złożyliśmy wniosek. I to co mówił Pan Prezydent, dzisiaj pieniądze załatwia się po znajomości. W naszym województwie, w mieście Rypin, środki na PGR-y dostało miasto, gdzie takiego PGR-u nie było, a była po prostu administracja. I to jest wielka niesprawiedliwość i tego chcemy uniknąć. I odpowiedzią na to jest właśnie samorządność. Dziękuję bardzo. To jeszcze jeden dla mnie osobiście bardzo ważny temat. To są dzieci. To jest walka z demografią. Może niewielki wkład, ale dzięki funduszowi, który mamy na in vitro, bo jak Państwo wiecie, centralny fundusz został zlikwidowany. W Łodzi urodziło się już przeszło 300 dzieci. To jest 300 fantastycznie uśmiechniętych, radosnych rodzin, które mogą cieszyć się z rodzicielstwa. I to jest 2 miliony złotych, które rokrocznie wydajemy na ten program. W związku z czym, czy będzie taka szansa, trudno powiedzieć, czy będziemy w stanie w kolejnych latach to czynić. Arleta Zalewska, Fakty TVN. Ja mam do Państwa pytanie, oczywiście w kontekście Polskiego Ładu. Ten Ład teraz trafia do Senatu. Czy już prowadzicie rozmowy z Senatem? Czy przed tym 13? Próbujecie tam swoje poprawki, swoje pomysły, jak naprawić ten Polski Ład, proponować? Dzięki. Proszę Państwa, my jesteśmy w stałym kontakcie z Senatem, który jest Senatem także samorządowym. Przypomnijmy, że jest bardzo wielu samorządowców, którzy objęli mandaty senatorskie. I tutaj dzięki dużej pracy pana senatora Zygmunta Frankiewicza, szefa Związku Miast Polskich, udało się przegłosować na przykład ustawę podwyższającą nasze dochody z PIT-u, czyli dochody własne. Ta ustawa oczywiście trafiła do Sejmu i leży w tak zwanej zamrażarce sejmowej. Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek przewodniczący Rady Miasta mógł nie wpuścić pod obrady Rady Miasta czy Rady Gminy jakieś uchwały. To jest w ogóle dla nas niepojęte. Tak samo jak niepojęte jest przygotowywanie uchwał Rad Miast czy Gmin i przegłosowanie ich w nocy. Mamy już zupełnie inne standardy demokratyczne. Wobec tego jesteśmy przekonani, że ci nasi samorządowcy, nasi przedstawiciele samorządów w Senacie, jesteśmy też z nim po rozmowach, odrzucą te uregulowania podatkowe, bo będą domagali się wprowadzenia tej ustawy, która będzie podwyższała udziały gmin, miast, województw, powiatów po prostu w PIT-ie. Tu ja jedno pytanie, poza konkursem, jeśli można, do Pana Prezydenta Trzaskowskiego, bo cały czas wisi nad nami rozprawa w Trybunale Konstytucyjnym, który ma stwierdzić, czy prawo europejskie jest wyższe nad prawem polskim, czy nie. Jeśli Trybunał, jutro jest taka kolejna rozprawa, jeśli Trybunał orzeknie, że jednak prawo polskie ma wyższość nad prawem europejskim, jakie to może mieć konsekwencje dla Polski? Czy to się równa z jakimś rodzajem poleksitu, jeśli polski rząd nie będzie respektował prawa europejskiego? Pytam Pana jako specjalista od Unii Europejskiej. Czy to pytanie, jakie zapadnie orzeczenie, trzeba zadać Jarosławie Kaczyńskiemu, bo przecież to on dzisiaj dyktuje wszystkie orzeczenia tego Pseudo Trybunału, co jest chyba najsmutniejszym podsumowaniem tego, co się w Polsce dzieje. Natomiast ja jestem absolutnie przekonany, że jeżeli rzeczywiście miałoby zapaść orzeczenie, że prawo krajowe jest nadrzędne nad prawem europejskim, to to znaczy, że polski rząd wypowiada tak naprawdę traktaty. Bo to jeszcze raz przypominam, nie Trybunał będzie decydował i o tym wszystkim wiemy. Nie chcę chodzić w szczegóły, bo to jeżeli pytanie czy konstytucja, ale jeżeli prawo polskie ma być nadrzędne nad prawem europejskim, no to tak naprawdę to oznacza, że Polska nie będzie respektowała traktatów. I o co chodzi? Jeżeli będzie tak, że każde państwo może przyjąć swoje przepisy, niezależnie od przepisów unijnych, to przecież zawali się jednolityrnek. Czyli ta konstrukcja, na której jest zbudowana wspólnota. No bo wspólnota, swobodny przepływ obywateli, towarów, kapitału, usług zbudowany jest na tym, że bazuje na wspólnych przepisach, które są respektowane przez wszystkie państwa członkowskie. Nie może ktoś powiedzieć, nie zgadzam się z tymi przepisami, bo załamie się wspólnota i rząd polski musi zdawać sobie z tego sprawę. I niestety my ubolewamy, bo to jest dla nas najważniejsze, że dzisiaj poprzez to, co PiS wyprawia, kwestia finansowa, kwestia Krajowego Planu Odbudowy, ale też kwestia finansów w ogóle, z których korzystają samorządy, z których korzystają nasi obywatele, jest powiązana z tymi pisowskimi wariactwami. I że niestety zaraz może się okazać, że ten rachunek za to, co PiS wyprawia, będą musieli zapłacić obywatele i obywatelki naszych miast, miasteczek i wsi. I tego się najbardziej obawiam. To dzisiaj spędza mi sen z powiek. Bardzo proszę jeszcze sekundkę, ponieważ mamy tutaj jeszcze pytanie z prasy. Bardzo proszę. No i widzi pan, a rządzący mówią, że mamy jeszcze oszczędzać, że mamy kolejnych, kolejne osoby wyrzucać z pracy. Ale zapraszam pana, zapraszam pana do... Dziękuję.