Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kosiniak-Kamysz: Opozycja nie zgodzi się na polityczny szantaż

Kosiniak-Kamysz: Opozycja nie zgodzi się na polityczny szantaż

Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że opozycja będzie pracować nad ustawą KPO, ale nie ulegnie politycznym szantażom. Podkreślił potrzebę konsensusu i zwrócił uwagę, że blokady kosztowały Polskę 20 miliardów złotych.

Najważniejsze ustalenia


Kosiniak-Kamysz wskazał, że opozycja zadeklarowała gotowość do rzetelnej pracy nad projektem ustawy KPO. Jej ostateczny kształt ma przesądzić o poparciu - opozycja nie będzie blokować dostępu do środków, ale nie przyjmie też ustawy narzuconej bez poprawek.

Kontekst polityczny i odpowiedzialność rządu


Mówca podkreślił, że rząd, nie mając pewności co do większości parlamentarnej, zaczął rozmawiać z opozycją. Zaznaczył, że część obozu rządzącego - Solidarna Polska - wcześniej głosowała przeciwko pieniądzom z UE i to m.in. z tego powodu środki nie zostały uruchomione.

Skutki finansowe dla Polski


Przemawiający przypomniał, że problem trwa od 21 miesięcy i spowodował realne straty - tylko w tym roku wskazał na 20 miliardów złotych, które Polska nie otrzymała z powodu opóźnień. Wspomniał o negatywnych konsekwencjach dla przedsiębiorców, samorządów, rolników i rodzin.

Harmonogram prac i oczekiwania opozycji


Kosiniak-Kamysz mówił o pilnym tempie prac - możliwe pierwsze czytanie już jutro, następnie praca komisji i nadzieja, że 11 stycznia projekt trafi do Senatu jako przepracowany w Sejmie. Zadeklarował współpracę klubów opozycyjnych i oczekiwanie na konkretne działania rządu, bez politycznych szantaży.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Ustawę, która wpłynęła do Sejmu nie zamykając tej kwestii. Jak widać rząd nie mając pewności co do większości zaczął rozmawiać z opozycją. Deklaracja jest jasna. Będziemy pracować nad ustawą. Jej finalny kształt będzie decydujący od tego, czy znajdzie ona poparcie. Deklaracja jest jasna. Zrozumieniem musi być konsensus. Przed nami kilka dni pracy, ale na pewno też odpowiedzialność za to, jaka będzie ostatecznie ustawa. To nie jest tak, że jesteśmy dzisiaj na prostej do przyjęcia tej ustawy, ale nikt jej nie będzie blokował i opozycja na pewno zrobi wszystko, żeby pieniądze z Unii Europejskiej były. Nikt nie ulegnie jednak też szantażowi. Upadły dzisiaj słowa ze strony premiera, który mówił, że ustawa ma być bez poprawek. No nie. Nie będzie tak, że będzie dzisiaj szantaż dla opozycji, skoro rząd nie ma większości, że zgadzamy się do tego, że ustawa szybko i natychmiast. Najpierw praca, rozsądek, odpowiedzialność, później pieniądze z Unii Europejskiej, a nie żadne polityczne szantaże. Szanowni Państwo, od 21 miesięcy, tak jak tutaj stoimy w gronie partii demokratycznych, zabiegamy o środki dla Polski z Unii Europejskiej. My chcemy środków z Unii Europejskiej, chcemy być w Unii Europejskiej. Ta sytuacja nie jest tak oczywista dla obozu rządzącego, bo przypomnijmy, że w sprawie KPO część obozu rządzącego o imieniu Solidarna Polska głosowała przeciwko pieniądzom dla Polski. Od miesięcy blokują wprowadzenie zasady praworządności do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dzisiaj pan premier Morawiecki stara się być takim gołąbkiem pokoju niosącym nadzieję na środki europejskie, ale od wielu miesięcy nasze ustawy są nierozpatrywane w tym zakresie, więc nie damy się tutaj zrobić bambuko, powiem wprost. Zrobimy wszystko, żeby uzyskać środki z Unii Europejskiej. Jesteśmy w stanie pracować, zawsze się wykazujemy dobrą wolą, ale nie wolno zapomnieć przez kogo tych pieniędzy nie ma dzisiaj, a codziennie rosną kary. To nie jest wina formacji demokratycznych, które nie popierają rządu, tylko to jest wina części rządu, który dzisiaj sprawuje władzę. Rząd ma mandat demokratyczny negocjacji z Unią Europejską, ale dzisiaj nie ma siły tego mandatu wynikającej z większości parlamentarnej w tej sprawie, bo już wielokrotnie się o tym przekonaliśmy. Więc my mamy też swoje oczekiwania, mamy też swoje wnioski i mamy swoje żądania natychmiastowej realizacji KPO i uruchomienia tych środków dla Polski i to byłoby możliwe dużo wcześniej, gdyby nasze argumenty były przyjmowane. Wraz kiedy pierwsze pytanie? 21 miesięcy czekamy na to, żeby rozwiązać problem tego, że Polska nie otrzymuje środków z KPO. Tylko w tym roku straciliśmy z tego powodu 20 miliardów złotych. Polacy, przedsiębiorcy, samorządy, rolnicy, rodzice, naprawdę cała lista podmiotów i osób, które mogłyby na tych funduszach skorzystać. I dlatego deklarujemy, zadeklarowaliśmy oczywiście pracę nad tym projektem, natomiast pracę, pracę rzetelną w szacunku i w partnerstwie, dlatego, że nie może być tak, że ktoś kładzie ustawę, że rząd kładzie ustawę i mówi w tej chwili ona powinna być przyjęta tak jak jest w całości, albo komisja jej nie zaakceptuje. Daliśmy już bardzo wiele razy dowody dobrej woli jako kluby opozycyjne, zarówno przy głosowaniu nad funduszem odbudowy, jak również w pracach, przypomnę, nad ustawą prezydencką, kiedy to Zjednoczona Prawica sama włożyła sobie kij w szprychy i zablokowała przyjęcie KPO w tamtym momencie, kiedy mieliśmy na to szansę. W tej chwili mam nadzieję, że ta ustawa zostanie przepracowana porządnie z głosami opozycji, z jej poprawkami. My jesteśmy ze sobą w dialogu i jako szefowie KU i klubów deklarujemy tutaj współpracę. I trzeba jasno sobie powiedzieć, że gdyby większość w Zjednoczonej Prawicy była, to nie mielibyśmy dzisiaj tego spotkania. Oczywiście wszyscy po stronie opozycji zadeklarowaliśmy chęć pracy nad tym projektem, tak aby środki na Krajowy Plan Odbudowy do Polski popłynęły. To jest racja stanu i wszyscy to rozumiemy. Nie rozumieją tego jednak panowie i panie z Solidarnej Polski. Stąd te dzisiejsze spotkanie. Prace trzeba rozpocząć. Zadeklarowaliśmy, że pracę rozpoczniemy szybko. Natomiast potwierdzenie ze strony Komisji Europejskiej, że te uzgodnienia odblokują środki na Krajowy Plan Odbudowy, mieliśmy również w przypadku tak zwanej ustawy prezydenckiej. A pracę i wywrócenie jej do góry nogami przez Solidarną Polskę dzisiaj mogliśmy usłyszeć od pana premiera, że to był błąd. Także szanowni państwo, deklarujemy wspólną pracę nad tym projektem. Proszę państwa, sytuacja się rozstrzygnie w ciągu kilku dni. Kilka dni dał pan premier, panu ministrowi sprawiedliwości na to, żeby zajął stanowisko wobec tej sytuacji, która jest. Wiemy o tym, że być może to będzie szybciej i wówczas będziemy wiedzieli, czemu tak naprawdę służyło to dzisiejsze spotkanie. Czy rząd Prawa i Sprawiedliwości ma większość, aby przeprowadzić tą ustawę, czy też tej większości nie ma? Dzisiaj było wstępne badanie, wstępne rozmowy. Jak się zachowa opozycja? Oczywiście się zachowa odpowiedzialnie. Oczywiście jest to dobry znak, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienił zupełnie swój kierunek i widzi potrzebę uzyskania tych środków z Unii Europejskiej. I na pewno w ten czy w inny sposób będziemy w tym pomagać. Co do przedziału czasowego, mamy nadzieję, że 11 stycznia pod obrady Senatu trafi przepracowany w Sejmie projekt. Tak, tak przepracowany, żeby Senat po prostu mógł go zatwierdzić. Oby tak było, ale tego jeszcze dzisiaj nie wiemy. To dopiero są wstępne rozmowy i dużo zależy od tego, co się będzie działo w Zjednoczonej Prawa. Pierwsze czytanie może być jutro na posiedzeniu Sejmu, później w przyszłym tygodniu pracę Komisji. Natomiast wymaga podkreślenia jedno. Całkowita kapitulacja pana premiera z dotychczasowej narracji. I dzisiejsze spotkanie udowodniło, że nie mając większości we własnym obozie, pan premier potrzebuje czasu do tego, by przekonać tego, którego wczoraj bronił, czyli ministra Ziobrę. My, tak jak prezes Kosiniak-Kamysz podkreślał, złożyliśmy projekty ustaw, które dawno by tę kwestię rozwiązywały. Co więcej, oczekujemy również na posiedzeniu Sejmu, żeby pan premier przedstawił, co zaważyło na zmianie stanowiska rządu o 180 stopni. Bo przypomnę, że jeszcze wczoraj podczas debaty zarówno premier, jak i minister sprawiedliwości podkreślali, że nikt nie będzie pisał ustaw, które będą cokolwiek narzucały. Dobrze, że pan premier pokazuje, że ta dotychczasowa polityka wobec Unii Europejskiej była absurdalna, że blokowanie środków nastąpiło przez Solidarną Polskę. Tak, padło to, że gdyby nie poprawki Solidarnej Polski do ustawy prezydenckiej, to z pewnością pieniądze już by były. Myśmy na etapie tamtych prac przed tym przestrzegali. PSL złożył projekt ustawy, który rozwiązuje te kwestie. Nie został nawet nadany numer druku. Projekt Koalicji Obywatelskiej i Lewicy został odrzucony i przez wiele miesięcy to rząd i ta większość blokowała środki z KPO. Dzisiaj potrzebują wsparcia, bo wiedzą, że nie są pewni większości. Gotowość do pracy jest, ale od ostatecznego kształtu ustawy będzie decydowało poparcie ze strony partii opozycyjnej. Jeszcze jedno zdanie, szanowni państwo. Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje dzisiaj pomocy i chce, żeby sprzątać po Prawie i Sprawiedliwości. Cały bałagar w wymiarze Sprawiedliwości to jest Prawo i Sprawiedliwość, to jest pan Ziobro. I przez ostatnie 20 miesięcy mówimy o tym, że trzeba ten bałagar posprzątać. To PiS musi go dzisiaj posprzątać. Ale zawsze nie chodź siebie, bo wczoraj razem, solidarnie, ręka w rękę pan Morawiecki, Kaczyński i Ziobro siebie wspierali w rolę z ministra Ziobro. To nie jest dzisiaj tak, że będziemy ulegali prostej narracji czy szantażowi. Macie 12 głośni na głosowanie, macie kilka dni na głosowanie. Nie. Mamy czas na procedowanie, na przygotowanie dobrej ustawy, takiej, żebyśmy się w Brukseli nie wstydzili. I to jest nasz cel. To będzie kilka dni. Jedna rzecz jest ważna, po tym spotkaniu myślę, że mamy wspólne wrażenie, kompletnej eliminacji ministra konstytucyjnego, odpowiedzialnego za wymiar sprawiedliwości o kształcie ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości. To jest jednak konstytucyjnie niezwykle ważne, że premier omija ministra właściwego. Naszym zdaniem, to jest moje wrażenie, ale myślę, że koleżanki i koledzy podzielą, że minister sprawiedliwości nie znał tej ustawy do momentu jej publikacji wczoraj o północy na stronach sejmowych, bo takie wrażenie robił przedstawiciel Solidarnej Polski obecny na tym posiedzeniu, mówiąc, że muszą się zapoznać, muszą zebrać zarząd swojej formacji, żeby się odnieść do tej ustawy. To pokazuje, że negocjacje prowadzone przez premiera były nie tylko, nie była informowana opozycja, takiego obowiązku premier nie ma, ale nie konsultował tego ze swoim zapleczem parlamentarnym. Stąd dzisiejsze nasze zaproszenie, stąd potrzeba naszych głosów i stąd ta otwartość dla opozycji, której nie doświadczamy od siedmiu lat. Ale dzisiaj Ziobro nie będzie płakał, proszę państwa. On nie będzie płakał. Wy zagłosujecie za ustawę. Ziobro nie będzie płakał. No, proszę aprobować. Ale, szanowni państwo, jest komisja, będą zgłaszane poprawki. Będzie czas na to, żeby nie na konferencjach, na konferencjach, to będziemy eliminować te rozwiązania, które naszym zdaniem są złe. Nie oczekujcie państwo, że na konferencjach prasowych będą pisane ustawy, bo dzisiaj to narzucenie tego tempa ma świadczyć o tym, że to jest coś ekstraordynaryjnego. Przez 21 miesięcy ten rząd nie zrobił nic, żeby wyeliminować kwestie niezgodne z polską konstytucją czy z prawem europejskim. Parlament jest od tego, by spokojnie pracować nad ustawami i od tego my jesteśmy. Natomiast rzeczą kuriozalną jest to, że nagle podczas takiego spotkania klub PiSu reprezentowany jest przez dwie osoby. Z jednej strony szefa klubu, ale z drugiej strony posła Solidarnej Polski, który traktowany jest w tym momencie jako ktoś ekstra do negocjacji. Ta sytuacja jest tylko dlatego, ponieważ premier nie jest pewny, czy w ostatecznym głosowaniu będzie miał większość swojego klubu i tak jak przy ratyfikacji Krajowego Planu Odbudowy, taki teraz potrzebuje wsparcia z innych stron, po to, by Ziobro go nie mógł szantażować, by Ziobro nie mógł odegrać kolejny raz tej swojej roli. Poczekajmy do poprawek. Poczekajmy na posiedzenie serca. Pani redaktor, założony, proponowany terminarz przejmowana tej ustawy, on jest bardzo szybki, ale jest racjonalny wydaje nam się i w mojej opinii otwiera taką przestrzeń na pracę nad tą ustawą, tak żebyśmy jednak mieli czas ją przeczytać, chociaż w nocy chyba już wszyscy ją względnie przeczytaliśmy, zapoznać się z opinią ekspertów, sformułować poprawki i te poprawki, po prostu z tymi poprawkami pracować na komisji. Sygnalizowaliśmy, sygnalizowaliśmy pani marszałek, że chcemy, żeby odbywało się to w transparentny sposób, w dialogu na komisji, tak żebyśmy, żeby nie było żadnych wątpliwości co do tego, jakby co ustalamy i jakie są nasze propozycje jako opozycji. Zamówimy opinię konstytucjonalistów. Dzięki wielkie. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki. Dzięki.