Jarosław Gowin otwiera debatę o sporcie w Białymstoku
Jarosław Gowin otworzył w Białymstoku debatę poświęconą sportowi i przedstawił zaproszonych ekspertów. Podkreślił rolę aktywności fizycznej i zwrócił uwagę na skutki pandemii dla uprawiania sportu.
Gospodarz przywitał panelistów i przekazał, że debata została zainicjowana przez porozumienie Jarosława Gowina. Wśród zaproszonych byli m.in. Mieczysław Baszko, Joanna Zapolska-Leszczyńska, Agnieszka Syczewska (uczestnicząca zdalnie), Tomasz Majewski, Wiesław Koluch, Artur Pasko i Janusz Kochan.
Jarosław Gowin wskazał, że pandemia ograniczyła dostęp do miejsc uprawiania sportu i zmusiła wielu do ćwiczeń w domu. Zwrócił uwagę na społeczne skutki izolacji - przytoczył przykłady, że nawet osoby uprzednio niechętne wf zaczęły tęsknić za zajęciami ruchowymi.
W trakcie otwarcia przypomniano 97. rocznicę pierwszego startu polskich olimpijczyków w igrzyskach oraz podkreślono symbolikę sportu w życiu społecznym. Rozmowy miały dotyczyć roli sportowców i działaczy w odbudowie aktywności po ograniczeniach.
Gospodarz przekazał prowadzenie Jackowi Dąbrowskiemu i zaprosił ekspertów do kolejnych wystąpień. Debata miała formę panelu z wymianą doświadczeń i obserwacji dotyczących przyszłości sportu.
Przebieg debaty
Gospodarz przywitał panelistów i przekazał, że debata została zainicjowana przez porozumienie Jarosława Gowina. Wśród zaproszonych byli m.in. Mieczysław Baszko, Joanna Zapolska-Leszczyńska, Agnieszka Syczewska (uczestnicząca zdalnie), Tomasz Majewski, Wiesław Koluch, Artur Pasko i Janusz Kochan.
Wpływ pandemii na aktywność
Jarosław Gowin wskazał, że pandemia ograniczyła dostęp do miejsc uprawiania sportu i zmusiła wielu do ćwiczeń w domu. Zwrócił uwagę na społeczne skutki izolacji - przytoczył przykłady, że nawet osoby uprzednio niechętne wf zaczęły tęsknić za zajęciami ruchowymi.
Rocznica olimpijska i znaczenie sportu
W trakcie otwarcia przypomniano 97. rocznicę pierwszego startu polskich olimpijczyków w igrzyskach oraz podkreślono symbolikę sportu w życiu społecznym. Rozmowy miały dotyczyć roli sportowców i działaczy w odbudowie aktywności po ograniczeniach.
Moderacja i dalsze wystąpienia
Gospodarz przekazał prowadzenie Jackowi Dąbrowskiemu i zaprosił ekspertów do kolejnych wystąpień. Debata miała formę panelu z wymianą doświadczeń i obserwacji dotyczących przyszłości sportu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Gowin o mieszkalnictwie: nowy ład i społeczne inicjatywy
Jarosław Gowin o ustawie: polskie leki i własność państwa
Jarosław Gowin o inwestycjach: wsparcie dla MŚP i samorządów
Jarosław Gowin wzywa do umiędzynarodowienia kryzysu na granicy
Jarosław Gowin alarmuje o wywłaszczeniu oszczędności Polaków
Jarosław Gowin: samorządność musi być niezależna
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Szopiński
Jan Szopiński wzywa do przywrócenia połączeń Sępólno-Bydgoszcz
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk proponuje rozmowę o rehabilitacji Wincentego Witosa
Stanisław Żuk
Stanisław Żuk krytykuje decyzję o wstrzymaniu wydobycia w kopalni Turów
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o zdrowiu psychicznym dzieci i planie na miliardy
Elżbieta Witek
Elżbieta Witek odpiera zarzuty i zapowiada głosowania w Sejmie
Krzysztof Śmiszek
Krzysztof Śmiszek: Lewica przeciw kandydatowi i za likwidacją IPN
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witamy bardzo serdecznie z Białegostoku. Przed nami kolejny odcinek debaty zainicjowanej przez porozumienie Jarosława Gowina. Dziś porozmawiamy na temat sportu. Są z nami w studio eksperci, którzy wypowiadać będą się na temat sportu. Na początek głos zabierze oczywiście lider dzisiejszego spotkania, poseł na Sejm Rzeczpospolitej, wiceprzewodniczący Komisji Sejmowej Kultury Fizycznej i Sportu i Turystyki, Mieczysław Baszko. Panie pośle, prosimy bardzo. Dziękuję bardzo. Dzień dobry, witam serdecznie wszystkich słuchaczy, witam serdecznie osoby biorące w dzisiejszej debacie. Dzisiejsza debata jest zorganizowana na wniosek też na inicjatorem. Jest pan wicepremier Jarosław Gowin. To między innymi już to kolejna jest debata, której biorą specjalistyczni w różnych dziedzinach. Dzisiaj jesteśmy, debatę poświęconą mamy sportowi i to między innymi ten sport dzisiaj zdominuje tu w Białymstoku. Także serdecznie jeszcze raz witam. I chciałbym przede wszystkim powitać panelistów dzisiejszych, ale na początku jak można. Dzisiaj mamy 26 maja, dzień mamy, wszystkiego dobrego. Od wszystkich tutaj dzisiaj co biorą debatę i dla mamy wszystkiego dobrego z okazji tego święta i pamiętajmy o swoich mamach. Przede wszystkim chciałbym powitać serdecznie w dzisiejszej debacie o sporcie panią Joanną Zapolską-Leszczyńską, doktor nauk medycznych, Uniwersytet, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku. Chciałem przypomnieć, że to jest wicemistrzyni świata, mistrzyni Europy, wielokrotna mistrzyni Polski, fitness, a zarazem też organizator tych imprez, które odbywały się przede wszystkim w Białymstoku, ale o szczeblu światowym, Europy czy Polski. Witam serdecznie panią Agnieszkę Syczewską. To jest wiceprezes Jagiellonii w Białymstoku. Pani Agnieszko bardzo serdecznie pozdrawiam. Pani Agnieszka jest na łączach online i będzie zdalnie, ponieważ kontuzja bardzo mocno... Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry, dziękuję bardzo i tak, piłkarska kontuzja mnie dopadła. Witam państwa bardzo serdecznie i miło mi, że chociaż w ten sposób mogę wziąć udział w debacie. Witamy serdecznie. Witam serdecznie Tomasza Majewskiego, dwukrotnego mistrza olimpijskiego. Przypomnę, to dwa tysiące ósmy, dwa tysiące dwunasty rok, czterokrotny olimpijczyk, ale zarazem jako działacz sportowy Lekiej Atletyki jest wiceprezesem Polskiego Związku Lekiej Atletyki. I wielokrotny oczywiście medalista, mistrzostw Świata, Europy. No to jednak to jest naprawdę wielka ikona Lekiej Atletyki. I bardzo miło, że znalazł pan czas przyjechać tu do Białegostoka. Wiemy, że obowiązki są, są drużynowe mistrzostwa w Chorzowie, ale jednak co się nie robi dla sportu. Oczywiście, dziękuję za zaproszenie. Witam serdecznie pana Wiesława Kolucha, psycholog, prezydenta Światowej Organizacji Koluch Styl, twórca polskiej dyscypliny. Panie Wiesławie, ciekawy będzie temat i my wszyscy z niecierpliwością będziemy oczekiwać, co to jest takiego dyscyplina Koluch Styl, ale tutaj już jest prowadzący i będzie to, to na pewno te pytania będą. Witam serdecznie Artura Pasko, profesora Uniwersytetu w Białymstoku oraz członka Polskiej Akademii Olimpijskiej. Tu chciałbym serdecznie powitać naszego człowieka, który od lat w sporcie, długo, długo, ale przede wszystkim tą działalność, jeżeli chodzi w Polskim Komitecie Olimpijskim, związał się. Pana Janusza Kochana, witam serdecznie, przewodniczącego Komisji Współpracy Terytorialnej Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz prezesa Podlaskiej Rady Olimpijskiej. Szanowni Państwo, jest to dzisiejsza debata o sporcie. Ten sport, jaki jest ważny, każdy o nas wie, a przede wszystkim, że w sporcie zauważyliśmy, dopiero jak tak każdy zauważył, że w czasie pandemii jak jest, jak chcemy mieć ruchu i z tego sportu uprawiać, poza miejscem zamieszkania, przede wszystkim w domach nas po prostu zamęczono i jesteśmy tym, tym, że nawet miałem takie przypadki, że którzy naprawdę sportu nie lubili, a mama spotkała jedną i mówi po prostu, mama, kiedy już ja pójdę na lekcje do szkoły i będę WF uprawiał? Mówi, normalnie byłem zaskoczona, a ja to było normalnie trudno go było zmusić do WF-u, a jednak sam wyzwolił się, że chce uprawiać sport. Także przekazuję głos naszemu prowadzącemu Jacek Dąbrowski, u mnie po prawej stronie, to jest działacz sportowy, ale przede wszystkim dziennikarz, dziennikarz Polskiego Radia Białystok, dziennikarz sportowy. Pani Jasków, przekazuję Panu głosu. Dziękuję. Na wstępie chciałem powiedzieć, to ten szalik biało-czerwony olimpijski jest nieprzypadkowy. Dzisiaj mamy dokładnie 97. rocznicę startu, pierwszego, można powiedzieć, startu polskich olimpijczyków na Igrzyskach Olimpijskich. W 1924 roku polscy piłkarze wystąpili w meczu z Węgrami. Niestety nie był to udany mecz, przegraliśmy 0 do 5, no ale ten debiut, pierwsze koty za płoty, jak to ktoś powiedział, musiał nastąpić i właśnie nastąpił w Paryżu na Letnich Igrzyskach Olimpijskich. Sport w życiu Polaków. O tym będziemy dzisiaj rozmawiać. To może na wstępie zadam takie bardzo krótkie pytanie do każdego z gości. Szanowni Państwo, czym jest dla Was dzisiaj? Bo wiem, że tutaj wszyscy uprawiali sport. Każdy z szanownych gości był sportowcem i na pewno ten sport jest czymś ważnym. No ale właśnie, czym dzisiaj, jak to postrzegamy? Jest sport w naszym, w Waszym życiu, drodzy goście. Proszę bardzo, no może zaczniemy tutaj od naszego mistrza olimpijskiego. Proszę bardzo. Sport oczywiście jest moją miłością. Ja już jestem z tym sportowcem emerytowanym i to już prawie 5 lat, ale dalej w sporcie pracuję i dalej ta miłość się nie wygaza. Jest ciągle gorąca. Poza tym sport jest moją pasją, bo tym sportem bardzo się interesuję. I bez tego sportu, tego życia sobie nie wyobrażam, ale to nie jestem najlepszym przykładem. Nie jestem typowym przedstawicielem społeczeństwa. Dla mnie sport jest ważny. Chociaż z takim aktywnym uprawianiem mam duży problem. Co do czego się oczywiście przyznam. Ale poza tym, to jakaś nierazywalna część mojego życia. Pani Janusz, kocham. Prosimy bardzo. Ja myślę, że jak tutaj wszyscy jesteśmy, to każdy przeżył z tą miłością bardzo wiele w ostatnich latach, ale i przede wszystkim młodzieńczych, prawda? Ja też uprawiałem sport, lekkoatletykę, odnoszenie ciężarów, kulturystykę i inne sporty. Natomiast przełożyło się to później na to, że poza tym, że uprawiałem sam to, zacząłem organizować innym, powiedziałbym, wolny czas, czyli różnego rodzaju dyscypliny wchodziły w grę. No i oczywiście początki zręby, powiedziałbym, olimpizmu na terenie naszego województwa. 50 lat dokładnie mija w tym roku, kiedy żeśmy utworzyli pierwszą komórkę, która zajmowała się sportem olimpijskim. I to było też nie tylko na zasadzie poznania znanych ludzi, olimpijczyków, dziennikarzy, trenerów, ale również wywoływaliśmy imprezy, które miały duży wpływ na środowisko w miejscu zamieszkania, w szkołach, w zakładach pracy. Tak zwane dni olimpijczyka, które w kwietniu się zaczynały. To były wielkie imprezy z apelami szkolnymi i tak dalej. No i oczywiście to wszystko były też zawody fizyczne, także nie tylko. Ale poza tym również mieliśmy konkurs wiedzy olimpijskiej. Najlepszym przykładem jest prowadzący Jacek, który był członkiem naszej drużyny olimpijskiej, która zdobywała dokładnie i w Białymstoku i na wielu innych, powiedziałbym, w miejscach czołowe lokaty. I ta wiedza też się przełożyła później dla młodzieży, która zaczęła uprawiać sport w sposób dynamiczny. To jeszcze zapytam, czy jeszcze Pan ma coś wspólnego z aktywnym życiem sportowym? Tak, w dalszym ciągu. No nie mogłem poprzestać na tym, że skończę sport. Zresztą bardzo wiele, znaczy niewielu, ale są też przykłady negatywne, że jak się kończy karierę sportową, no wtedy po prostu albo się nic nie robi, albo się robi niewiele i ta sylwetka niestety wygląda trochę inaczej. Tutaj obok mnie nasz mistrz wygląda naprawdę w dalszym ciągu tak, jakby był niedawno zszedł ze stadionu, prawda? I wygląda zupełnie dobrze. Ale są też tacy, którzy po prostu nie uprawiają. I dlatego też my zachęcamy wszystkich sportowców. W Polskim Komitecie Olimpijskim urzędnicy, którzy są na różnych tam stołkach to byli sportowcy. Krzesiński, wielokrotny medalista olimpijski, Sypniewski, Urbańczyk. I tak mógłbym wymienić bardzo wiele osób, którzy zdobywali medale olimpijskie, medale mistrzostw świata i Europy. No i teraz znajdują czas, ażeby poświęcić swoją wiedzę również w Polskim Komitecie Olimpijskim. Dziękuję. Pan Wiesław Koluch, też aktywny sportowo. Czym jest sport? I tutaj moi poprzednicy powiedzieli, że jest ich miłością życia. Skłamałbym, gdybym powiedział, że jest miłością życia. Na pierwszym miejscu jest moja żona, to jest moja miłość życia. Później jest sport. W tym sporcie uczestniczę już ponad 40 lat. Jako młody człowiek zaczynałem też właśnie o blązowego medalista olimpijskiego, Mariana Tałaja w koszenie w Gwardii Koszalin Judo. Sport przede wszystkim jednoczy ludzi. To jest bardzo ważna rzecz. Tutaj nie mamy podziału, czy jesteś z takiej opcji, czy jesteś z takiej opcji, czy jesteś z takiego wyznania, czy z takiego wyznania. To jest coś, co jest ponad podziałami. To jest naprawdę piękna rzecz i tutaj możemy odnaleźć swoje człowieczeństwo. Organizowałem wiele imprez na całym świecie. Nawet uczestniczyłem w takich igrzyskach Tafisy Sport dla Wszystkich, gdzie w pewnym momencie, jadąc ze swoją dyscypliną kolu styl, wystawiając ją w Dżakarcie, zostałem poproszony, żebym tam logistycznie pomógł w przygotowaniu tego wszystkiego. No i tak na 7 dni można powiedzieć, że co za mędu kupy wszystkiego razem. Spałem może 9 godzin. Czyli cały czas była praca, praca, praca, praca. Później jeszcze swoje turnieje, gdzieś tam cały czas logistyczne, przygotowanie, pomoc dla wszystkich grup, którzy przyjeżdżali na tych igrzyskach. Na takich igrzyskach kilkakrotnie byliśmy. Na igrzyskach World Combat Games w Sankt Petersburgu, igrzyska światowe we Wrocławiu. I przeszedłem wszystkie szczeble. Od tego zawodnika, który wylewał tony potu tak naprawdę, gdzie już jako 15-latek byłem w reprezentacji narodowej juniorów, później młodzieżowców, później tworzyłem sumo, później jujitsu, wreszcie koluch styl. Ja żyję tym. Ja bez tego sobie nie wyobrażam jak gdyby życia. Wydaje mi się, że ja się po prostu do tego urodziłem. Sport jest sport o zdrowie. Men sana incorpore sano. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Ja to zawsze, wszędzie powtarzam. A przede wszystkim to, że my po prostu możemy się porozumieć na każdej jednej płaszczyźnie właśnie przez sport. Dziękuję bardzo. Pani Joanna Leszczyńska. Cały czas aktywna sportowo. Staram się. I rzeczywiście w sporcie jestem dosyć długo. Od szóstego roku życia. 12 lat wyczynowo gimnastyki sportowej. To jest ten dodatek, który był jakby niewidoczny gdzieś tam w mediach, w forach, dlatego że to już było wiele lat temu. I to był taki prawdziwy wyczyn. Na bardzo wysokim poziomie. Bardzo trudny po 6 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu. I to był typowo sport wyczynowy, który przedłużyłam emeryturą. Też emeryturą sportową, ponieważ po wyczynie typowo gimnastycznym przeniosłam się do fitness, gdzie były kolejne sukcesy. Ale to jest między innymi przedłużanie emerytury sportowca. Zajęcie się sportem, który może być sportem rekreacyjnym, ponieważ ja po sporcie jednym wyczynowym spróbowałam drugiego wyczynu. A w tej chwili fitness dla mnie został jako typowa rekreacja, prozdrowotna. Ponieważ tak jak większość społeczeństwa nie mogę uniknąć pewnego rodzaju chorób, schorzeń. I aktywność fizyczna, systematyczna, sport w życiu codziennym jako styl życia, plus odpowiednio ukierunkowana dieta powoduje, że ten organizm jest dużo silniejszy, mocniejszy i na pewno w takich etapach na przykład życiowych jak był COVID pozwala lepiej przetrwać to życie. Czyli ten sport wyczynowy przełożony na rekreację pozwala lepiej żyć. I on jest ze mną codziennie. Staram się systematycznie ćwiczyć, staram się dobrze jeść, staram się, aby była równowaga psychofizyczna. I wtedy to jest podłoże do tego, żeby jak najlepiej funkcjonować w życiu, prozdrowotnie. Dziękuję bardzo. Pozostańmy jeszcze przy kobietach, bo jest z nami również pani Agnieszka Syczewska. Tak zapytam tylko, czy to jest kontuzja związana ze sportem. No i pewnie rehabilitacja będzie wymagała troszeczkę wysiłku sportowego. Pani Agnieszko? Rzeczywiście tak. Ja jestem sportowcem amatorem. Nigdy wyczynowo żadnego sportu nie uprawiałam. Ale typowo piłkarska kontuzja i druga operacja kolana. Pierwsza po nartach, druga po jodze. Mam nadzieję, że wrócę do aktywności. Trudny proces rehabilitacyjny przede mną, ale jestem przekonana, że wrócę. I to, co państwo mówicie, wy byliście sportowcami, ale ja staram się tę rutynę pielęgnować, różne sporty uprawiać. Amatorsko to amatorsko, ale jednak ta rutyna poza zdrowiem fizycznym pozwala też naprawdę człowiekowi funkcjonować o wiele lepiej psychicznie. O wiele lepiej radzić sobie z wyzwaniami codzienności, nie tylko zawodowymi. Piłka nożna to moja praca, ale też niesamowita pasja. Patrzenie na rozwój szczególnie młodych dzieci na to, jak trenują, jak się rozwijają. Jak piłka właśnie i każdy sport to społeczeństwo i taką wspólnotę tworzy. To jest niesamowita. Dziękujemy bardzo. Pan profesor Artur Pasko. Bardzo dziękuję, że zostałem zaliczony do grupy ludzi uprawiających sport w sytuacji, kiedy obok siedzi mistrzyni świata, medalistka mistrzostw świata, multimedalista, igrzysk olimpijskich, bo tak mogę powiedzieć, mistrzostw świata. Sport zawsze był mi bliski. Aktywny fizyczny byłem od dziecka na pewno. Jako mały szkrab pewnie uciekałem rodzicom, ale później też to się wszystko rozwijało. I oczywiście amatorsko, podobnie jak pani Agnieszka, gdzie sport zawsze był mi bliski. Zawsze lubiłem aktywność fizyczną. Sport jest dla mnie przyjemnością. I to zarówno wtedy, kiedy go uprawiam, ale także kiedy oglądam. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy Polacy zwyciężają. Poza tym jest też przyjemnością, kiedy badam temat. Bo ja zajmuję się związkami sportu i polityki przede wszystkim. Głównie w Europie Środkowo-Wschodniej. Także sport jest czymś niezbędnym. Na pewno to też zgodzę się z panią Agnieszką, że człowiek czuje potrzebę, jak dłużej szczególnie teraz w okresie pandemii siedzi w domu. Ruch jest niezbędny, żeby normalnie funkcjonować. Normalnie myśleć. I bez tego się nie da żyć. To chyba tu pani najlepiej będzie mogła to potwierdzić, bo to jest konieczność do normalnego myślenia, funkcjonowania. Jeszcze panie posle, u pana sport też odgrywa dużą rolę. Na pewno sport w moim życiu bardzo dużo. Moja osobowość oddziaływał i oddziaływuje. W młodzieńczych latach w małej szkole, szkół na tysiąclecie, ale była też sala gimnastyczna mała, ale była i to warunki mieli się bardzo dobre. Wszystkie dyscypliny sportowe nauczyciel był bardzo oddany. Dopiero na studiach AWF-u mogłem sobie doskonalić. Także w średniej to tam różnie szkole było, ale piłka nożna, lekka atletyka, piłka ręczna to są wiodące dyscypliny. Ale sport przede wszystkim poświęcanie dla młodzieży, dla dzieci jako nauczyciel, jako trener, wychowawca, no i to są potrzeby tacy ludzie. I żeby oni to wspomagali w tym życiu, bo sport pozwala lepiej znosić porażki, ale cieszyć się mocno z sukcesów, ale bardzo pomaga żyć w społeczeństwie. W kontaktach międzyludzkich poznaje się obyczajowość, poznaje się problemy, które są czasami dotyczą każdego z nas. Potrafimy zachować się. I to naprawdę tutaj co też wspomniał prelegentów jeden, że jednak no sport to jest taka polityka, która powinna nas wszystkich łączyć. I tam widać czasami, czy jest on ten sport zaniedbany, czy zajęcia jak są, system jest, czy on prawidłowy jest i co można zmienić, co pomóc. I to nie bez przyczyny. Dzisiaj taka grupa zebrała się, mamy lekkoatletykę, królowa sportu, najstarsza dyscyplina. To multum różnych rodzajów, jeżeli chodzi o dyscyplin. Tu między innymi coś nowego jest, koluch styl. Ewolucja nastąpiła też w sporcie i pokazujemy, że jest, można w pewnej przestrzeni, co znaleźć dla dzieci i młodzieży. Gdzie się bardzo mocno rozwija. Tu mamy fitness, tu kulturystyka zarazem. Też pokazanie, że to jest, jest potrzeba dla ludzi w każdym wieku, ale w szczególności, którzy uprawiali sport, a nawet nie uprawiali, ale są w wieku takim już poprodukcyjnym, ale dbają o swoją kondycję, profilaktyk prowadzi się, że o zdrowie przede wszystkim. I to widzimy, że jak dużo tych różnych inwestycji ostatnio, które powstają, też one wspomagają, żeby uprawiać sport. Ale tutaj przede wszystkim idea olimpizmu. Tutaj pan Janusz Kochan, czy pan profesor, to przecież to są historie, które pan profesor utrwala nasz olimpizm w historii. Jak funkcjonował? Kto wspomagał? To przecież to w czasie debaty dowiemy się szczegółowo. Także połączyliśmy tutaj... No i piłka nożna. Piłka nożna oczywiście. Piłka nożna oczywiście. Gry zespołowe. Tutaj są bardzo, bardzo mocno potrzebne dla rozwoju psychomotorycznego dzieci i młodzieży. Ja ze swojej strony, ale później jest, robi się człowiek działaczem. Spomaga. Każdy jest sportowcem. Cieszę się bardzo, że jednak, że doświadczenie, które nabyłem, to ono przydaje się i ludzi, którzy są zainteresowani pomocą, niesieniem, to czy więcej takich osobowości mamy w przestrzeni? Dużo dobrego możemy zrobić dla rozwoju państwa polskiego i nie tylko. Sport w życiu Polaków, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Skupimy się na tych dwóch pierwszych zagadnieniach. Przeszłość i teraźniejszość. Bo zazwyczaj do teraźniejszości przechodzimy od tej przeszłości. Może całkiem niedalekiej przeszłości. Bo właśnie mamy tutaj grono byłych sportowców. No i teraz, czy możemy właśnie powiedzieć, jak wygląda dzisiejszy sport w życiu Polaków, porównując całkiem niedawne czasy, kiedy to jeszcze właśnie państwo uprawiali sport kilka lat temu. Jak było kiedyś i jak jest teraz? Czy możemy mówić o tym, że jest postęp, czy jednak możemy stwierdzić, że mamy pewien regres? Jak to wygląda w oczach właśnie naszych ekspertów? Proszę bardzo, Tomasz Mojewski. To chyba nie można tak jednoznacznego. Czy mamy postęp, czy mamy regres? Mamy zmiany. Mamy oczywiście zmianę i to zmianę wynikającą z przemian ogólnie społecznych, jak się następują w Polsce. Bo z jednej strony świat nam się zmienił i jest dużo bardziej kolorowy. I tryb naszego życia też się zmienił, bo sportowi nie służy, bo jest bardziej cyfrowy, bardziej wirtualny. Ale z drugiej strony w pewnych zachowaniach mamy ewolucję. Czyli ogólnie idziemy w jedną stronę, ale duża część ludzi idzie w tą właściwą. Czyli idzie w sport. My w lekkiej atletyce jako dyscyplinę mamy to szczęście, że jesteśmy w tych dobrych latach, rozwijamy się. Ale z drugiej strony mamy problemy tego świata wirtualnego. Czyli mamy duży problem z namowianiem młodygo pokolenia, żeby w ogóle się ten sport ściągnęła. To jest wyzwanie wszystkich dyscyplin sportowych. Po prostu ciężej dzieciaki wyrwać do świata wirtualnego, do realnego, do ciężkiej pracy, jaką niestety jest sport. Ale jeszcze z innej strony mamy coś, co u nas następuje właściwie teraz, co się rozwinęło. Czyli duży rozwój sportu amatorskiego. I w naszej dyscyplini to jest bieganie. Czyli najprostsza forma ruchu. Dużo Polaków biega. I teraz w pandemii to było widać, jak dużo ludzi chciało się dalej ruszać i chciało wychodzić z domu. I tym sobie jakoś to rekomposujemy. Bo to zazwyczaj są pokolenia trzydziesto, czterdziestolatków, które w pewnym momencie przy pierwszych, to chyba pani doktor powie, przy pierwszych problemach zdrowotnych świadomiło sobie, że warto ten sport amatorski uprawiać. I ci ludzie nabyli, czy posiedli jakąś świadomość potrzeby tego ruchu. I to pokolenie, które teraz jest najliczniejsze w tym sporcie amatorskim naszym, w tym bieganiu, ono już swoje dzieci kierunkuje dobrze. I my to doskonale w Wielkiej Atletce widzimy porocznikowo, jak to się wszystko rozkłada. Czyli jeśli chodzi o te naturalne roczniki, które do Wielkiej Atletki trafiają, czyli nastoletnie. Tu jest problem, bo to trzeba te dzieciaki namawiać. Ale mamy boom w takich bardzo młodych dzieciakach. Czyli ośmiu, siednio, dziewięcioletnich, którzy już są popychani przez rodziców i one się tym sportem zarażają. I to jest dla nas... W Wielkiej Atletce. W Wielkiej Atletce, tak. My przed tygodnią mieliśmy zawody w Warszawie. I akurat w sobotę mieliśmy takie zawody dziecięce. I wtedy bardzo padało. Ale nie było problemu. Te dzieciaki chciały i ten też nie zupełnie im przeszkadzał, bo chciały startować. Chciały się bawić tym sportem. I to jest duża szansa całego sportu, że my będziemy mieć dużo bardziej świadomych rodziców, którzy się tym zainteresują tym aspektem życia. I te dzieciaki pchną. I to nam w pewien sposób zrównoważy tą niechęć, te lenistwo tego ciut starszych dzieci, które już gdzieś tam, gdzieś ten ruch będzie dla nich trochę drugorzędną sprawą. No ale to jest wyzwanie ogólnie chyba całego społeczeństwa, żeby starać się ludzi od tych komputerów odrywać i namawiać do kultury fizycznej. Dziękuję bardzo. Proszę bardzo. Pan Janusz Kochan. Ja zawsze uważałem, że taką powiedziałbym ważną rzeczą jest, żeby sport był na odpowiednio wysokim poziomie. Znaczynowy, ale i amatorski. Baza, baza sportowa, materialna, czyli stadiony, boiska, sale gimnastyczne jak najwięcej. No i oczywiście baza powiedziałbym szkoleniowa, trenerzy, instruktorzy, którzy będą wypełniać wolne czasy właśnie na tej bazie. I tak to rzeczywiście się zaczęło. Ja pamiętam 50 lat temu, kiedy powstawały jeszcze szkoły tak zwane tysiąclatki. Powstawały szkoły, ale nie było sal gimnastycznych. Dopiero później zaczęło pomaleńku coraz więcej. Były sale niewymiarowe, małe, klitki. Większość dzieci i młodzieży ćwiczyła na korytarzach szkolnych. Natomiast jak się to zaczęło, ten ruch inwestycyjny w postaci właśnie tej bazy materialnej, to od razu przyszły i wyniki. Wyniki wśród dzieci, młodzieży, ale później w sporcie wyczynowym. Zresztą jak śledzimy wyniki naszych sportowców, nawet poprzez Mistrzostwa Świata, Europy, no i Igrzyska Olimpijskie, no to widzimy, że cały czas był wzrost zainteresowania. No i wzrost sukcesu, bo teraz sukces, no jest też, który chcemy przekuć na to, żeby jak największe środowisko wśród dzieci i młodzieży, ale i dorosłych było zainteresowane tym. Dlatego zaczęliśmy tworzyć kluby olimpijczyka w całej Polsce, rady regionalne, żeśmy założyli w poszczególnych województwach. Szkoły, które nazwaliśmy, większość z nich, znaczy te, które bezpośrednio zainteresowane w sporcie imieniem olimpijczyków polskich, bądź tytularnie Kazimierza Górskiego, Ireny Szewińskiej, takie też mamy w swoim, powiedziałbym, i to, i to jest duże, powiedziałbym, zainteresowanie. My żeśmy sprowadzali tutaj, bo w Wiamstoku praktycznie ten sport był na bardzo niskim poziomie, ale jak zaczęliśmy sprowadzać mistrzów olimpijskich, Europy, świata, było zainteresowanie. Było kolosolne zainteresowanie. Na spotkanie z Kazimierzem Górskim to musieliśmy dosłownie... ... ... ... ... ... ... ...