Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Szczerba wzywa premiera do spotkania z pielęgniarkami

Michał Szczerba wzywa premiera do spotkania z pielęgniarkami

Michał Szczerba podczas konferencji przed Ministerstwem Zdrowia mówił o wynagrodzeniach dla personelu medycznego i wezwał premiera do natychmiastowego spotkania z pielęgniarkami, położnymi i lekarzami. Zaznaczył brak pieniędzy na podwyżki, groźbę utraty dodatków covidowych oraz konieczność szybkiego skierowania projektu płacowego do parlamentu.

Najważniejsze ustalenia


- Według Szczerby lekarzom proponuje się 19 zł podwyżki, a pielęgniarkom i położnym – zdaniem mówcy – nie zaproponowano nic. Dodatki covidowe mają zostać odebrane, a tzw. zembalowe, wypłacane dotąd w rozporządzeniu ministra zdrowia, ma przestać obowiązywać z końcem czerwca.

Kontekst finansowy i krytyka Nowego Ładu


- Mówca przypomniał zapowiedzi dotyczące 200 miliardów i 7% PKB na ochronę zdrowia w 2027 roku, ale zauważył, że problemy są „tu i teraz”. Wskazał rozbieżność między proponowanymi obciążeniami podatkowymi (70 miliardów) a planowanym wzrostem budżetu ochrony zdrowia (13 miliardów) i pytał, gdzie trafią te pieniądze.

Sytuacja kadrowa i demograficzna


- Szczerba alarmował o starzejącym się zawodzie pielęgniarki - średnia wieku 53 lata i prognoza 60 lat w 2030 r. - oraz o odpływie kadr: w ciągu roku ma odejść 10 tysięcy pielęgniarek, podczas gdy liczba absolwentów podejmujących pracę jest znacznie niższa.

Żądania terminowe i konsekwencje braku działań


- Apel o natychmiastowe skierowanie projektu dotyczącego wynagrodzeń w ochronie zdrowia do prac parlamentarnych z wejściem w życie od 1 lipca. Mówca ostrzegał, że brak przygotowania regulacji spowoduje zaprzestanie wypłat zembalowego i pogłębi kryzys kadrowy i płacowy w sektorze.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Witamy Państwa na konferencji. Razem ze mną pani poseł Marzena Okład-Rewnowicz. Jest pan poseł Michał Szczerba. Szanowni Państwo, zabieramy głos w bardzo ważnej sprawie. W sprawie wynagrodzeń dla białego personelu, dla medyków, dla pielęgniarek, położnych, dla lekarzy. Coś, co w ogóle wydawało się po pandemii nie powinno wzbudzać jakichkolwiek kontrowersji i powinno zostać ustalone ponad podziałami. Słyszymy, że Ministerstwo Zdrowia ma z tym ogromny problem. Ma problem nawet ze spotkaniem się z pielęgniarkami i położnymi. Szanowni Państwo, kilka chwil temu Państwo słyszeliście o Nowym Ładzie. Usłyszeliśmy, że ma być 200 miliardów na służbę zdrowia, 7% w 2027, warto to zaznaczyć. Tymczasem jesteśmy tu i teraz. Lekarzom proponuje się 19 złotych podwyżki po pandemii, a pielęgniarkom i położnym mówimy o grupie prawie 160 tysięcy, bo łącznie jest ich 250 tysięcy. Dokładnie zero. Zero, bo nie ma pieniędzy. Minister Zdrowia wczoraj powiedział, że nie ma pieniędzy dla pielęgniarek i położnych, ale co więcej. Dodatek covidowy, który przez ostatnie miesiące pielęgniarki i położne otrzymywały, ma im zostać odebrane. Zembalowe, które obowiązywało przez ostatnie trzy lata, ma zostać się z końcem czerwca zakończone. Czyli krótko mówiąc, mało tego, że się nie mówi o podwyżkach, to jeszcze Ministerstwo Zdrowia po pandemii. To wszystko, co ten personel zrobił dla nas wszystkich, dla Polek i Polaków, ma zarabiać mniej niż zarabiał. I proszę pokazać mi, jak medycy, jak pielęgniarki i położne mają pracować, kiedy wszystkich pielęgniarek i położnych w Polsce mamy 250 tysięcy. W Niemczech, na dwa razy większy kraj, jest ich półtora miliona. I tam są dużo wyższe wynagrodzenia. U nas nie chce rząd siadać i nie chce rozmawiać na temat podwyżki. W mojej ocenie, z tym nowym ładem i z tymi obietnicami, jeśli chodzi o służbę zdrowia i o polepszenie tej sytuacji, jest tak, że będzie tylko zrealizowany w 50%. W 50%, bo zostaną nałożone nowe podatki i nowe daniny na samozatrudniających, na tych ekspertów, na fachowców. I to zostanie zrealizowane. Tak, będą większe podatki płacić. Ale nie będzie lepszej służby zdrowia, jeśli nie polepszymy bytu, jeśli chodzi o pielęgniarki, położne i lekarzy. To jest jak splunięcie w twarz lekarkom, lekarzom. Brak chęci rozmowy. Tu, w tym budynku i te kraty symbolizują, że Ministerstwo Zdrowia instrumentalnie wykorzystało lekarzy, pielęgniarki w bardzo trudnym momencie. A wtedy, kiedy trzeba siadać i rozmawiać, wtedy nie znajdują czasu. Z tego miejsca chcę zaapelować do premiera Morawieckiego. Pan nie musi jechać i rozmawiać w Polskę. Niech pan przyjedzie tutaj, na ulicę Miodową, na spotkanie z pielęgniarkami i położnymi lekarzami. Dlaczego pan się nie chce spotkać? Trzeba rozmawiać o podniesieniu wynagrodzeń. Trzeba, tu i teraz, a nie w 27 roku. I opowiadania bajek, co będzie za 6 lat. Bo tego oczekują dzisiaj, tego oczekuje biały personel. I tego oczekuje opozycja, żeby premier Morawiecki znalazł czas na spotkanie z pielęgniarkami, położnymi i lekarzami. Szanowni Państwo, dokładnie w tym miejscu, w którym znajdujemy się z panią posłanką, z panem posłem, stały pielęgniarki i położne. Stały i wyszły z tego gmachu po spotkaniu z ministrem Niedzielskim, nie uzyskawczy jakiegokolwiek dialogu i zrozumienia dla swoich postulatów. Szanowni Państwo, od października z panem posłem Jońskim prowadziliśmy kontrolę poselską w sprawie wynagrodzeń pracowników medycznych. Negocjowaliśmy z panią wiceminister Szczulek Żelazko. Do końca grudnia miała być ustawa. Tej ustawy nie ma. Dalej zębalowe jest wypłacane w formie rozporządzenia ministra zdrowia. Ale Szanowni Państwo, to rozporządzenie ministra zdrowia przestanie obowiązywać z ostatnim dniem czerwca. Co to oznacza? To oznacza, że wynegocjowane przez polskie pielęgniarki dodatki z ministrem Zębalą przestaną obowiązywać. To jest naprawdę wielki niepokój, ale również wielkie zagrożenie. Jak w sytuacji takiej, kiedy średnia wieku polskiej pielęgniarki to 53 lata, w roku 2030 średnik wiek polskiej pielęgniarki to będzie 60 lat. Jak w sytuacji, kiedy w ciągu najbliższego roku z zawodu odejdzie na emeryturę 10 tysięcy pielęgniarek, a łączna liczba absolwentów szkół medycznych to jest niewiele ponad 5 tysięcy absolwentów, z czego tylko ponad 3 tysiące podejmuje pracę w zawodzie. Szanowni Państwo, przejrzeliśmy również Nowy Ład. Ta nie ma nic tak naprawdę poza kilkoma ogólnymi zdaniami o kadrach medycznych. Szanowni Państwo, jesteśmy tu i teraz, nie w roku 2027, gdzie rząd obiecuje 7% PKB na ochronę zdrowia. Dzisiaj polskie pielęgniarki odchodzą z tego gmachu z kwitkiem, z niczym. Nikt nie rozumie ich postulatów płacowych, nikt nie rozumie, że ta grupa pracowników medycznych była najbardziej obciążona przez ostatni rok. Apelujemy natychmiast o skierowanie projektu w sprawie wynagrodzeń w ochronie zdrowia do prac parlamentarnych. Nowe przepisy powinny obowiązywać od 1 lipca. Jeżeli rząd będzie znowu na ostatnią chwilę, później będzie stawiał pod presją Senat, nie przygotuje tej regulacji, od 1 lipca przestanie być wypłacane zembalowe, jakie znamy przez ostatnie 5-6 lat. Ta sytuacja jest bardzo pilna. I druga sprawa. Szanowni Państwo, przejrzeliśmy również ten nowy ład, jak nazywa go rząd. Szanowni Państwo, jeżeli weźmiemy pod uwagę podwyżkę obciążeń wobec przedsiębiorców, 9%, jeżeli weźmiemy nowe obciążenia wobec pracowników, 7-75%, to powinna wyjść kwota ile? 70 miliardów złotych. Natomiast jeśli chodzi o wzrost budżetu na ochronę zdrowia, planowany jest w wymiarze 13 miliardów. 70 miliardów i 13 miliardów. Pytanie jest następujące. Jeżeli ma zostać podwyższona składka zdrowotna, mają zostać podniesione obciążenia wobec przedsiębiorców i pracowników, to gdzie te pieniądze trafią? Mam wrażenie, że nie do ochrony zdrowia. Szanowni Państwo, pielęgniarki miały wielką nadzieję od 2015 roku, że przygotowana przez nich strategia, w dużej mierze przez nich strategia na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa, w końcu wejdzie w życie. Tam zostały opracowane m.in. normy pracy na oddziałach zabiegowych, czy też na oddziałach zwykłych. Normy te zostały zawieszone na czas pandemii. Dzisiaj Pan Minister jeszcze ich nie odwiesił. Natomiast ja mogę powiedzieć Państwu ze swojego punktu widzenia, jako była pacjentka oddziału covidowego, widziałam pracę pielęgniarek, widziałam pracę pracowników niemedycznych i medycznych. Widziałam jak bardzo są zmęczeni i niestety przykre było to, że o pieniądze i o dodatki, które naprawdę im się należały, po prostu musieli się przez wiele, wiele miesięcy prosić. Mało tego, zaraz nie będą mieli ich wypłacanych. A pracownicy niemedyczni w ogóle w czasie pandemii, w czasie pracy wokół pacjentów tak naprawdę covidowych nie dostali nawet złotówki. Dzisiaj Pan Minister, Pan Premier obiecał im jednorazowy dodatek, tak na otarcie łez. To jest bardzo przykre, bo ci ludzie pracowali i pracują naprawdę bardzo ciężko. Pielęgniarki są zatrudniane w wielu miejscach pracy i tak naprawdę zapotrzebowanie na nie jest jeszcze większe. Tymczasem ta kadra się skurczy, a więc sytuacja będzie dramatyczna. Dzisiaj na tysiąc mieszkańców w Polsce przypada około sześć pielęgniarek. Podczas gdy średnia Unii Europejskiej w krajach europejskich to jest ponad osiem pielęgniarek. A więc dzisiaj naprawdę bardzo odstajemy, jeśli chodzi o tę zastępowalność pokoleń. Wielka prośba, apel do Pana Ministra. Naprawdę niech Pan spotka się z tymi pielęgniarkami, z tymi pracownikami również niemedycznymi i posłucha, jak wielką i ciężką pracę wykonali na rzecz tych wszystkich Polek i Polaków, po to, żeby mogli żyć, żeby byli zdrowi, żeby mogli cieszyć się tym życiem. A dzisiaj Pan tak naprawdę im odmawia tej dalszej możliwości wypłacania dodatku covidowego. Więc kwestia jest nie tylko dzisiaj w pieniądzach, ale również w warunkach pracy. Nie może być tak, że pielęgniarka pracuje w wielu miejscach pracy, bo jest zbyt przeciężona, co oczywiście odbija się również na jakości pracy, bo siłą rzeczy to zmęczenie musi dawać oznaki. Więc na dzisiaj kwestia płacy, kwestia warunków pracy jest bardzo ważna. No i pod tego podejścia, podejścia do drugiego człowieka, do człowieka, który ratuje nam życie i zdrowie. Prośba o rozmowy, o konsultacje, tak aby ta grupa zawodowa, tak ostatnio właśnie wytężona w swojej pracy, mogła poczuć tą satysfakcję nie tylko w słowach, że ich dziękujemy, ale konkretnie wymiernie, właśnie w płacy i warunkach pracy. Dziękuję. Szanowni Państwo, pielęgniarki położne nie walczą o kwoty astronomiczne. Chcę przypomnieć, że idzie walka o to, aby zarabiały jedną średnią krajową. Kraje europejskie, które walczą o to, żeby zwiększyć ilość pielęgniarek, już podjęły decyzję na początku tego roku, żeby zwiększyć wynagrodzenie dla białego personelu, w tym dla pielęgniarek i położnych, do trzech średnich krajowych w swoich krajach. Znaczy, jeśli my chcemy, żeby pielęgniarki położnej lekarzy zostali w tym kraju, a nie wyjeżdżali, a wiemy doskonale, że po pandemii wszystkie kraje będą zabiegały o biały personel, jeśli chcemy, żeby to do nas lekarze i pielęgniarki przyjeżdżały, to nie można im proponować podwyżek na poziomie 19 zł, czy też w ogóle w przypadku pielęgniarek żadnych podwyżek. To się po prostu w głowie nie mieści, że rząd, opowiadając jakieś naprawdę nieprawdopodobne historie, co będzie za kilka lat. Dzisiaj, jak trzeba siadać z nimi i rozmawiać, mówi, że nie ma pieniędzy. Po prostu jest to absolutnie nieodpowiedzialne i apelujemy, żeby premier Morawiecki, nie minister zdrowia, ale już premier Morawiecki zaangażował się i siadał z nimi i rozmawiał, bo my mamy te wyliczenia. Wczoraj mieliśmy spotkanie z lekarzami, mieliśmy ze związkami zawodowymi pielęgniarek i położnych. Jesteśmy w stałym kontakcie i chcę powiedzieć, że będziemy solidaryzowali się z nimi. Często stoimy po ich stronie, nawet w sądach, dlatego, że wiele pielęgniarek i położnych walczy o dodatek covidowy, dlatego, że to kuriozum, że minister zdrowia wydał decyzję na podstawie polecenia Narodowego Funduszu Zdrowia, żeby wypłacać dodatki covidowe. To spowodowało, że część białego personelu w ogóle tych dodatków covidowych do dzisiaj nie dostało i musi walczyć w sądach, żeby te dodatki dostawało. Więc, szanowni państwo, był czas, kiedy mogliśmy dziękować pielęgniarkom położnym i mówić słowa dziękuję i robimy to zawsze. Ale jest taki czas, kiedy politycy muszą stanąć i podjąć decyzję, żeby podwyższyć wynagrodzenia. I muszą się te pieniądze znaleźć. Nie może być tak. I rzecz jeszcze jedna, która kompromituje ten rząd, to jest jednak powołanie Agencji Rozwoju Szpitali. Kolejnej Agencji, która będzie, można powiedzieć, wchłaniała szpitale powiatowe. Z panem posłem Szczerbą często pokazywaliśmy, jak są marnotrawione pieniądze przy okazji szpitali tymczasowych. W tej sprawie poszedł wniosek do Najwyższej Izby Kontroli. Szpital tymczasowy we Wrocławiu, 75 milionów. Połowie nieczynny, bo nie został przygotowany. Szpital powiatowy w Gnieźnie, wybudowany za 69 milionów. Piękny nowy budynek, 200 łóżek, nawet z lądowiskiem helikopterów na dachu. Tak wydają samorządy, bo sprawdzają każdą złotówkę. I o to apelujemy, żeby rząd wycofał się z tego pomysłu przejmowania szpitali powiatowych, krótko mówiąc likwidacji szpitali powiatowych i przejmowania ich przez rząd. Ta centralizacja, którą robi PiS, po prostu się w służbie zdrowia nie sprawdzi. Tak, szanowni państwo, jedyny konkret, który dostrzegamy w tak zwanym Nowym Ładzie, to jest kwestia nowych funduszy i kwestia nowych agencji. Agencja Rozwoju Szpitali, Fundusz Modernizacji Szpitali, Fundusz Medyczny, dwa nowe fundusze, nowa agencja, nowe stanowiska dla działaczy PiS. To ich najbardziej interesuje. Jeżeli państwo zastanawiacie się, na co pójdzie to podwyższone obciążenie, jeśli chodzi o składkę zdrowotną dla przedsiębiorców, to właśnie na te agencje, na te fundusze. Ale szanowni państwo, my mamy dokładne doświadczenie z panem posłem Jońskim, jak te środki są wydawane. Do tej pory nie zostały rozliczone różnego rodzaju inwestycje i zakupy. Jeżeli Fundusz Modernizacji Szpitali ma zajmować się kompleksowymi zakupami, centralnymi zakupami dla szpitali, to my mamy poważne obawy, ponieważ ta ekipa, która jest w tym gmachu, udowodniła wielokrotnie, że nie można im nawet w sposób elementarny zaufać, że każde środki, które mają dodatkowe, potrafią niegospodarnie wykorzystać. Szanowni państwo, jeszcze jedna sprawa. Jeżeli zębalowe nie wejdzie w formie ustawy od 1 lipca, to oznacza, że środki, które są dedykowane konkretnym pielęgniarkom, konkretnym położnym, konkretnym ratownikom medycznym, będą trafiały do jednego worka szpitalnego budżetu. Będą przekazywane do szpitala, a nie personalnie do określonego pracownika. To jest ten sam problem, o którym mieliśmy w przeszłości. Że tak naprawdę wtedy pielęgniarki, związki zawodowe będą musiały walczyć o te pieniądze, które bardzo często trafią do szpitali, do szpitali zadłużonych. A dlaczego zadłużonych? Ponieważ te stawki, które wypłaca zaświadczenia medyczne NFZ, nie odpowiadają realnym kosztom, które ponoszą te podmioty lecznicze. Jeszcze raz apelujemy o pilne prace i o pilne przygotowanie projektu i skierowanie go do Sejmu w sprawie wynagrodzeń medyków. Jesteśmy całym sercem za środowiskami pielęgniarskimi, za środowiskami medycznymi, które mają zasadne żądania płacowe dotyczące warunków pracy i płacy. Ten rząd jest głuchy na te postulaty. Będziemy zawsze stawać po stronie tych, którzy walczą o godną pracę i również o godne warunki opieki nad pacjentami. Pół pielęgniarki na 100 pacjentów to nie jest standard europejski. Bardzo proszę, jeśli są pytania, to jesteśmy do dyspozycji, a jeśli nie ma, to bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo.