Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Beata Szydło o dziennikach władz RP na uchodźstwie i ich znaczeniu

Beata Szydło o dziennikach władz RP na uchodźstwie i ich znaczeniu

Beata Szydło mówiła o upublicznieniu dzienników urzędowych władz Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie i o roli Dziennika Ustaw jako źródła prawa oraz symbolu suwerenności. Wskazała na historyczne wydania w Paryżu, Angers i Londynie, a także na problem równoległego wydawnictwa w kraju po 1944 roku.

Upublicznienie dzienników urzędowych

- Uroczystość dotyczyła upublicznienia dzienników urzędowych władz RP na uchodźstwie oraz aktów prawnych i dokumentów w nich zawartych. Mówczyni przypomniała, że Dziennik Ustaw od 1919 roku jest podstawowym miejscem publikacji polskiego prawa i gwarantuje obywatelom dostęp do obowiązujących przepisów.

Historyczne znaczenie Dziennika Ustaw

- Dziennik Ustaw został opisany jako forum komunikacji władzy ustawodawczej z obywatelami, skarbnica praw oraz atrybut suwerenności. Mówczyni przywołała wydania z czasu kampanii wrześniowej 1939 roku i kontynuację publikacji przez władze na uchodźstwie jako dowód ciągłości państwowości.

Wydawanie na uchodźstwie i dodatkowe tytuły

- Zwrócono uwagę, że początkowo wydawano także Monitor Polski, a następnie jego treści włączono do Dziennika Ustaw. Wydania emigracyjne ukazywały się w Paryżu, Angers, a po klęsce Francji w Londynie i dokumentowały losy prawne oraz społeczne Polaków na obczyźnie.

Równoległy dziennik i legitymizacja władzy po 1944

- Mówczyni opisała powstanie krajowego „dublera” Dziennika Ustaw w związku z manifestem PKWN i fałszywymi danymi publikacji oraz rolę tego narzędzia w legitymizacji nowej władzy opartej na wsparciu sił okupacyjnych. Zauważyła, że odtąd funkcjonowały równolegle dwa dzienniki, odzwierciedlające różne porządki ustrojowe.

Trwanie wydawnictwa emigracyjnego do 1990 roku

- Podkreślono, że władze RP na uchodźstwie wydawały Dziennik Ustaw aż do końca 1990 roku, a ostatnie londyńskie numery dokumentują przekazanie insygniów II Rzeczypospolitej i zakończenie tej tradycji. Wypowiedź odniosła się też krytycznie do przemilczania wydawnictwa emigracyjnego w PRL i jego braku w oficjalnych skorowidzach oraz bazach po przemianach ustrojowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Transkrypcja
Zdjęcia i montaż Szanowni Państwo, witam serdecznie wszystkich Państwa na uroczystości upublicznienia dzienników urzędowych władz Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie oraz zawartych w nich aktów prawnych i innych dokumentów. W szczególności witam Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Marka Kuchcińskiego. Prezes Rady Ministrów, Panią Beatę Szydło. Wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Ryszarda Terleckiego. Wicemarszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Michała Seweryńskiego. Minister Członka Rady Ministrów, Panią Elżbietę Witek. Szefa Kancelarii Sejmu, Panią Minister Agnieszkę Kaczmarską, wraz z kierownictwem Kancelarii Sejmu. Prezes Rządowego Centrum Legislacji, Panią Minister Jolantę Rusiniak, wraz z kierownictwem Centrum. Oraz przedstawicieli Korpusu Dyplomatycznego uczestniczących w uroczystości. Bardzo proszę o zabranie głosu Pana Profesora Jana Majchrowskiego, doradcę Marszałka Sejmu. Panie Marszałku, Pani Premier, Szanowni Państwo, dzisiejsza uroczystość wymaga kilku słów wprowadzenia i wyjaśnienia. Pomoże budzić zdziwienie fakt upubliczniania czegoś, co ze swej istoty służy upublicznianiu. Tym czymś jest Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, który od 1919 roku jest podstawowym miejscem publikacji polskiego prawa. Prawo nieopublikowane we właściwym organie promulgacyjnym, gazecie urzędowej, nie może obowiązywać, gdyż obywatele i inne podmioty mają prawo poznać obowiązujące ich przepisy z wiarygodnego urzędowego źródła. Dziennik Ustaw jest zatem forum komunikowania się władzy, przede wszystkim ustawodawczej, z obywatelami. Jest także skarbnicą praw Rzeczypospolitej. Jest wreszcie ważnym atrybutem suwerenności i elementem legitymacji władz państwa. Te funkcje Dziennika Ustaw, a zwłaszcza ostatnia, stały się przyczyną wojennych i powojennych losów naszej gazety urzędowej, które w symboliczny sposób splotły się z losami Rzeczypospolitej. W pamiętnym wrześniu 1939 roku, gdy po napaści na Polskę niemieckie samoloty bombardowały Warszawę, dziennik Ustaw nadal się ukazywał. Ostatni z datą 5 września. Gdy 17 września zostaliśmy z kolei napadnięci przez sowiecką Rosję, naszemu ambasadorowi w Moskwie usiłowano wręczyć notę o nieistnieniu państwa polskiego. Noty tej nie przyjął. Bo państwo polskie nie przestało istnieć, polska armia walczyła, a polskie władze państwowe, opierając się na postanowieniach obowiązującej konstytucji, kontynuowały działalność na uchodźstwie w sojuszniczych państwach. Bardzo ważnym przejawem tej działalności było tworzenie prawa. W dużej mierze w formie dekretów prezydenta Rzeczypospolitej, rozporządzeń rządu i ministrów. I publikowanie ich w dzienniku Ustaw, wydawanym najpierw w Paryżu i Angers, a po klęsce Francji w Londynie. Trzeba też koniecznie odnotować, że w czasie powstania warszawskiego w kraju, w Warszawie, ukazały się dwa numery dziennika Ustaw. Mają one dzisiaj szczególną wartość i wymowę i bardzo są interesujące także dla prawników. Zaznaczyć należy, że na uchodźstwie wydawano początkowo także inną gazetę urzędową, Monitor Polski. Wkrótce jednak treści w nim publikowane umieszczano w osobnej części dziennika Ustaw, który stał się nie tylko promulgatorem prawa, ale także miejscem publikacji wielu ważnych dla Polaków dokumentów rozmaitego charakteru i rangi. Stanowią one dzisiaj wartościowe źródło wiedzy historycznej o polskich wojennych losach i życiu Polaków po wojnie na emigracji. Można w nich choćby odnaleźć tysiące nazwisk zasłużonych dla polskich ludzi, których losy wojenne rzuciły na obczyznę. Władze Rzeczypospolitej na emigracji wydawały dziennik Ustaw aż do końca 1990 roku, kiedy to ostatni prezydent Rzeczypospolitej na uchodźstwie, Ryszard Kaczorowski, przywiózł do kraju i przekazał insygnia II Rzeczypospolitej. Ostatnie z wydawanych w Londynie dzienników Ustaw dokładnie dokumentują tamte wydarzenia. Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej znalazł jednak w kraju samozwańczego dublera. Gdy wojska sowieckie zbliżały się do wschodnich granic Rzeczypospolitej, a plany Stalina objęły zajęcie całej środkowo-wschodniej Europy wraz z Polską, do ich realizacji niezbędne było utworzenie jakiejś postaci marionetkowego rządu, podporządkowanego całkowicie Związkowi Sowieckiemu. Taką strukturą stał się utworzony w Moskwie tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, PKWN, którego manifest w dniu 22 lipca 1944 roku nadało Radio Moskwa. Tej nowej samozwańczej władzy, której jedyną realną podporą w Polsce były sowieckie czołgi i terror NKWD, bardzo zależało na legitymizacji swoich rządów. Jednym z jej narzędzi miała się stać gazeta urzędowa, dziennik Ustaw, różniący się od pierwowzoru jedynie godłem, orłem bez korony. Pierwszy numer tego dziennika, datowany na 15 sierpnia 1944 roku i fałszywie wskazujący na Kraków jako miejsce jego publikacji, zawierał także fikcyjną ustawę o powołaniu PKWN i publikował jako załącznik manifest PKWN. Z uwagi na to, że nowe komunistyczne władze w kraju imputowały władzom Rzeczypospolitej na emigracji brak legalności, w konsekwencji nie uznawały tworzonego przez nie prawa, a zatem i wydawanego na uchodźstwie dziennika ustaw i to nie od dnia powołania PKWN, ale niejako z mocą wsteczną, już od września 1939 roku. W rezultacie równolegle funkcjonowały odtąd dwa dzienniki ustaw, odzwierciedlające dwa zupełnie różne unormowania ustrojowe. Ten krajowy zawierał akty normatywne obowiązujące w sensie realnym, rzeczywistym, tu i teraz i w sposób nieraz nieodwracalny wpływał na życie społeczne i gospodarcze kraju. W okresie PRL dziennik ustaw wydawany na uchodźstwie od 1939 roku był zupełnie przemilczany i traktowany jako nieistniejący. Trudno się z tym pogodzić, ale można to zrozumieć. Trudno jednak zrozumieć rozciągnięcie tej samej praktyki na okres III Rzeczypospolitej, która ją kultywowała. Próżno bowiem było doszukać się w wydawanych oficjalnie w skorowidzach aktów prawnych czy w okresie późniejszym elektronicznych bazach danych prowadzonych przez państwowe instytucje, jakiejkolwiek wzmianki o dziennikach ustaw z Londynu czy Angers, nie mówiąc już o zawartych w nich aktach normatywnych. Źródła te zamieszczały jedynie publikatory o charakterze prywatnym. Symbolicznym źródłem dla polskiego systemu prawa pozostawał więc wciąż manifest PKWN. Szanowni Państwo, dzisiejsza uroczystość obejmuje upublicznienie, czyli udostępnienie wszystkim całego dorobku normatywnego władz Rzeczypospolitej na uchodźstwie. W nowoczesnych systemach informatycznych prowadzonych, co bardzo ważne, przez Kancelarię Sejmu i Rządowe Centrum Legislacji, które cieszą się zaufaniem i ogromnym zainteresowaniem społecznym. Sam system ISAP, obsługiwany zaledwie przez kilku pracowników Kancelarii Sejmu, jest odwiedzany corocznie przeszło 120 milionów razy. Upublicznienie nie oznacza jednak publikacji. Akty normatywne i inne dokumenty zostały już bowiem opublikowane, czyli promulgowane swego czasu w danym dzienniku urzędowym wydawanym na uchodźstwie. Ich obecne upublicznienie nie zmienia w niczym ich statusu prawnego. A zatem dzisiejsza uroczystość nie stanowi jakiejkolwiek zmiany obowiązującego w Polsce prawa. Podkreślić należy, iż dla jasności upublicznienie obecnie przez Kancelarię Sejmu i Rządowe Centrum Legislacji akty prawne i inne dokumenty zostały umieszczone w osobnych, wyodrębnionych zbiorach, by nie nastąpiła jakakolwiek konfuzja z pozostałymi aktami prawnymi. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję, panie profesorze. Szanowny panie marszałku, szanowna pani premier, szanowni państwo. Nastąpi teraz uroczysty moment upublicznienia dzienników urzędowych władz Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie i zawartych w nich aktów prawnych oraz innych dokumentów. Bardzo proszę szefa Kancelarii Sejmu, panią minister Agnieszkę Kaczmarską oraz prezes Rządowego Centrum Legislacji, panią minister Jolantę Rusiniak o zajęcie miejsc przy stołach. Bardzo proszę o jednoczesne naciśnięcie przycisków i upublicznienie dzienników urzędowych władz Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie wprowadzonym przez Kancelarię Sejmu internetowym systemie aktów prawnych oraz symboliczne upublicznienie naprowadzonej przez Rządowe Centrum Legislacji stronie internetowej Dziennika Ustaw na uchodźstwie i Monitora Polskiego na uchodźstwie. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, o zabranie głosu proszę marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, pana Marka Kochcińskiego. Szanowna pani premier, panowie marszałkowie, szanowni państwo, dzisiaj w Sejmie rzeczywiście ogłaszamy bardzo ważną decyzję. Przywracamy Polsce dorobek prawny naszego państwa, władz działających podczas II wojny światowej na emigracji. Zachowujemy w ten sposób ciągłość ustrojową państwowości polskiej. Wszyscy wiemy, że Sejm wraz z Senatem Rzeczypospolitej Polskiej stanowi władzę prawodawczą i jest dokładnym zwierciadłem woli narodu, którym jest naród. Wiemy też, że prawa Rzeczypospolitej stanowione przez przedstawicieli narodu muszą być jawnie i powszechnie dostępne. Ta zasada funkcjonuje na naszych ziemiach od ponad 500 lat, ponad pół tysiąca lat. Jest to zasada funkcjonująca w naszym parlamencie i systemie prawa. Ale blisko 100 lat temu, w przyszłym roku będziemy, w 2019 roku będziemy obchodzić stulecie. Wraz z odzyskaniem niepodległości, podstawowym miejscem publikacji polskiego prawa stał się wspomniany już właśnie Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Publikowano w nim wszystkie najważniejsze dokumenty, łącznie z dwiema konstytucjami międzywojennymi, marcową i kwietniową. Tym samym ta gazeta urzędowa, jak mówił pan profesor, opatrzona orłem w koronie, urosła do roli jednego z insygniów władzy państwowej i symboli naszej polskiej państwowości. Tak jest do dziś i tak było w przeszłości, w czasach II wojny światowej, gdy w Polsce istniało polskie państwo podziemne. Tym pamiętamy, że polskie państwo podziemne, będące pewnym fenomenem samoorganizacji narodu, było wolną rzeczą pospolitą polską, trwającą w warunkach okupacji jej terytorium i posiadającą własne państwo, własne władze, rząd i prezydenta na emigracji, który stanowił prawo w oparciu o obowiązującą wówczas konstytucję. Prawo to publikowane było w Dzienniku Ustaw na emigracji od, jak była mowa, października 1939 roku, aż po powrót z uchodźstwa, z wygnania do ojczyzny prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Ryszarda Kaczorowskiego w grudniu 1990 roku. Był to powrót z honorami. W taki sam zgodny sposób należało wówczas potraktować cały dorobek normatywny władz polskich na uchodźstwie, które przez długie lata okupacji, a później w komunistycznym zniewoleniu, w czasie komunistycznego zniewolenia symbolizowały niepodległą Rzeczpospolitą. Tak się nie stało. Prawo tworzone przez polskie władze na emigracji i tam publikowane nie było upublicznione w kraju, w żadnych urzędowych wykazach, nie tylko w okresie PRL-u, ale także w czasie III Rzeczpospolitej. Dzisiaj, upubliczniając historyczne akty normatywne w oficjalnym, prowadzonym obecnie przez Kancelarię Sejmu Internetowym systemie aktów prawnych, dajemy wyraz generalnej zmianie postrzegania naszej państwowej tożsamości. Krok taki uczynił już w 1998 roku Senat, podejmując uchwałę o ciągłości prawnej między II a III Rzeczpospolitą. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z nieodwracalności określonych wydarzeń historycznych, rzutujących na kwestię obowiązywania prawa. Chodzi o czas po II wojnie światowej. Mamy jednak obowiązek, należycie potraktować cały dorobek normatywny władz polskich, które tak wytrwałe prowadziły naród w jego walce z okupantem podczas II wojny światowej. Szanowni Państwo, upubliczniane dziś dzienniki ustaw i zawarte w nich akty normatywne i inne dokumenty, stanowią niezwykłe, cenne źródło wiedzy o naszej polskiej państwowości, o naszej historii. Dzięki temu będą one poszerzać nie tylko wiedzę wszystkich, którzy zapoznają się z tymi aktami, ale może nawet przede wszystkim będą także kształtować naszą świadomość państwową, której korzenie wyrastać muszą jedynie z prawdziwie suwerennej Polski, wolnego państwa, wolnych obywateli. Dziękuję bardzo. Dziękuję, panie marszałku. O zabranie głosu bardzo proszę prezes Rady Ministrów, panią Beatę Szydło. Dziękuję. Dziękuję. Panie marszałku, panowie marszałkowie, państwo, panie panowie ministrowie, szanowni państwo. Ja przede wszystkim rozpocznę może w ten sposób, że chciałam podziękować panu profesorowi Janowi Majchrowskiemu za inicjatywę upublicznienia tych aktów normatywnych, a na ręce pani minister Agnieszki Kaczmarskiej, całemu zespołowi kancelarii Sejmu, była na ręce pani minister Jalan Tyruśniak, zespołowi Rządowego Centrum Legislacyjnemu za podjęcie tej inicjatywy. Myślę, że to jest bardzo ważny dzień. Pan marszałek, wcześniej pan profesor, mówili o tym, dlaczego dzisiaj się tu spotykamy i dlaczego te akty normatywne przez tak wiele, wiele lat nie były upubliczniane, a są przecież właśnie dowodem ciągłości polskiego państwa. Myślę, że to jest dobry moment, abyśmy w przeddzień jubileuszu stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości przez naszą ojczyznę właśnie przypomnieli o tym i udostępnili naszym rodakom, wszystkim tym, którzy zainteresowani są historią, zainteresowani są polską państwowością, ale też udostępnili każdemu, kto czuje się Polakiem, aby mógł spojrzeć na te akty, mógł zapoznać się z tymi działaniami polskich władz, które w niełatwych przecież okolicznościach jednak nigdy nie zaprzestały swoich obowiązków, tych, co dyktowała im polska konstytucja. Polski rząd na uchodźstwie, polskie państwo podziemne, mimo że nie mogły realizować swych zadań tutaj w ojczyźnie, nigdy nie zaprzestały swojej działalności. Między innymi te akty prawne są dowodem na to, że działały i że państwo funkcjonowało. Dzisiaj ogłoszenie symboliczne na stronach internetowych Kancelarii Sejmu i Rządowego Centrum Legislacyjnego tych aktów normatywnych jest aktem zwrócenia należytego szacunku tym wszystkim, którzy przez wiele, wiele lat podejmowali działania propaństwowe, działania dbania o funkcjonowanie polskiego państwa na uchodźstwie, ale również oddania im hołdu, pamięci, a polskim obywatelom udostępnienia tych dokumentów, które przez wiele lat pozostawały poza ich zasięgiem. Ten symboliczny akt do publicznienia dzienników urzędowych ma na celu podkreślenia ciągłości suwerennej władzy państwowej zakotwiczonej w tradycji II Rzeczypospolitej. Jest to bowiem fakt nieprzerwanego ogłaszania prawa w czasie wojny, okupacji, a następnie w okresie PRL-u i stanowi jeden z istotnych przejawów trwania niepodległego państwa polskiego. Szanowni państwo, uczestnicząc w tej uroczystości musimy pamiętać o tym, że polskie państwo jest dla nas wartością nadrzędną, że jest dla każdego obywatela Polski obowiązkiem, zobowiązaniem. I to, że dzisiaj jesteśmy tutaj w tej sali, w polskim parlamencie, w polskim Sejmie, żyjemy w suwerennym, niepodległym polskim państwie, możemy spojrzeć na dokumenty, które były przygotowywane przez naszych poprzedników. To jest właśnie dowód tego, że polskie państwo trwało, trwa i będzie trwać. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, oficjalna część uroczystości dobiegła właśnie końca. Bardzo dziękuję marszałkowi Sejmu, panu Markowi Kuchcińskiemu oraz pani premier Beacie Szydło. Dziękuję również wszystkim przybyłym za udział w uroczystości. Z przyjemnością informuję, że zainteresowane osoby mogą zapoznać się teraz z prezentacją systemu oraz strony internetowej. Wszystkich państwa zapraszam również na poczęstunek, który znajduje się przy wejściu do sali. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.