Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Magdalena Łośko domaga się wyjaśnień ws. interwencji policji

Magdalena Łośko domaga się wyjaśnień ws. interwencji policji

Magdalena Łośko na konferencji prasowej w Toruniu mówiła o interwencji policji wobec uczestników sobotnich pikiet Białorusinów w Toruniu i Bydgoszczy. Zaznaczyła, że funkcjonariusze zachowali się agresywnie wobec pokojowych demonstrantów i zażądała wyjaśnień od komendanta wojewódzkiego oraz ministra.

Treść pisma do komendanta


- Posłowie skierowali do komendanta wojewódzkiego policji pismo, w którym opisali, że uczestnicy pikiet zachowywali się spokojnie i nie naruszali prawa, a mimo to byli wylegitymowani i zastraszani. W piśmie wskazano zaskoczenie udziałem funkcjonariuszy z Bydgoszczy w akcji w Toruniu i krytykowano stosowanie form nacisku znanych z Białorusi i Rosji.

Relacje uczestników pikiet


- Na konferencji głos zabrali także Białorusini mieszkający w Toruniu i regionie, m.in. Alesia Bielkiewicz, Artur Werycho i Paweł Żdanowicz. Uczestnicy opisywali strach i szok po interwencjach policji — jedna z osób relacjonowała, że została zatrzymana, agresywnie poproszona o podanie danych i spisana, co wywołało u niej poczucie osadu.

Żądania i oczekiwane wyjaśnienia


- Organizatorzy i parlamentarzyści domagają się wyjaśnienia motywów działań funkcjonariuszy podczas sobotnich manifestacji oraz wyciągnięcia wniosków z nadgorliwej reakcji służb. Do komendanta wysłano oficjalne pismo, a podobne interpelacje skierowano do ministra, prosząc o ustosunkowanie się do opisanych zdarzeń.

Skutki dla wizerunku i bezpieczeństwa


- W wystąpieniu podkreślono, że opisywane sytuacje wpływają na postrzeganie służb mundurowych i przedstawiają kraj jako mniej bezpieczne miejsce dla cudzoziemców. Zwrócono uwagę, że takie zdarzenia kompromitują nie tylko policję, lecz także państwo jako państwo praworządne i członka Unii Europejskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
No, jesteśmy gotowi? Panie Marku, bo koleżanka mówi, że jesteśmy gotowi. Jesteśmy gotowi? Jeszcze widzę, że Sandra nie jest gotowa. Wszystko ok? Zaczynamy? Dzień dobry Państwu, witam na toruńskim rynku, na konferencji prasowej dotyczącej między innymi demonstracji, która odbyła się w tamtym tygodniu w Toruniu. Demonstracji, w której wzięli udział mieszkańcy regionu, mieszkańcy Torunia, a także mieszkający w Toruniu i w regionie Białorusini. I chcę przedstawić Państwu i przywitać na tym spotkaniu przede wszystkim panią Alesię Bielkiewicz, która od 9 lat przebywa w Polsce i pochodzi z Baranowicz, pana Artura Werycho, który od 6 lat przebywa w Polsce i jest z Mińska, oraz pana Pawła Żdanowicza, który jest zaledwie od 6 miesięcy w Polsce, od 6 miesięcy w Toruniu. I on akurat był osobą, która była prześladowana na Białorusi, brała udział w demonstracjach, uciekała z Białorusi i przebywała w ośrodku przejściowym pod Grudziądzem i od 6 miesięcy właśnie przebywa w Polsce. Ale nasza konferencja prasowa między innymi dotyczy faktu demonstracji, która odbyła się w poprzednią sobotę w Toruniu. I w tej sprawie parlamentarzyści obecni na tej konferencji, pani poseł Łośko, pan poseł Myrcha i ja skierowaliśmy pismo do komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy. Pozwolę sobie państwu to pismo zacytować. Szanowny panie komendancie, w ostatnią sobotę w wielu miastach Polski odbyły się wiece poparcia dla narodu białoruskiego. Od dłuższego czasu walczą oni o wolność i wyzwolenie się z autorytarnego reżimu Aleksandra Łukaszenki. Także w naszym województwie kujawsko-pomorskim zebrano się, aby w Światowy Dzień Solidarności z Białorusią wyrazić sprzeciw wobec działań białoruskich władz. Niestety w Bydgoszczy i w Toruniu doszło do zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca w demokratycznym kraju. Uczestnicy tych pikiet zostali wylegitymowani przez funkcjonariuszy policji, którzy zachowali się wobec nich agresywnie. Nadmieniam, że pikietujący zachowywali się spokojnie, nie naruszali porządku, nie łamali prawa. Byli jednak zastraszani przez funkcjonariuszy, którzy próbowali przerwać legalną pikietę. Ponadto w tych wydarzeniach uczestniczyli również obywatele Białorusi, dla których reakcja polskiej policji była niezrozumiała i wzbudziła w nich poczucie strachu. Przypominając w pewnym stopniu o tym, z jakiego kraju uciekli. Nurtuje mnie fakt, co było powodem agresywnego zachowania policjantów wobec pikietujących, którzy swoim zachowaniem nie prowokowali funkcjonariuszy do użycia jakichkolwiek środków. Dodatkowo jestem zaskoczony, że w akcji w Toruniu brali udział funkcjonariusze komendy policji z Bydgoszczy, a nie miejscowi policjanci. Moim zdaniem niedopuszczalne jest, aby w demokratycznym kraju służby bezpieczeństwa używały wobec legalnych manifestacji form nacisku znanych z Białorusi, czy też nawet z Rosji. Działania policji wpływają na postrzeganie przez polskie społeczeństwo służb mundurowych. Opisane powyżej sytuacje przedstawiają nasz kraj jako miejsce niebezpieczne dla cudzoziemców. Kompromitują nie tylko policję jako formację, ale także Polskę jako państwa praworządne, będące członkiem Unii Europejskiej. Panie komendancie, chcę, aby w przyszłości nie miały miejsca takie zdarzenia. Proszę o to, aby wyjaśniono motowy postępowania funkcjonariuszy podczas sobotnich manifestacji, a także wyciągnięto wnioski z tej nadgorliwej reakcji służb, która nie była odpowiednia i adekwatna do zachowania demonstrantów. Szanowni Państwo, to pismo posłowie Myrcha, pani poseł Łośko, pan poseł Lentz, czyli moja osoba, wysyłamy do komendanta wojewódzkiego policji. Natomiast podobnej treści interpelacje kierujemy na ręce ministra Mariusza Kamińskiego, prosząc też o wyjaśnienia, dlaczego policja tak agresywnie i w taki sposób zachowała się wobec pokojowej demonstracji Polaków i Białorusinów poprzednią sobotę w Bydgoszczy i Toruniu. Chciałbym teraz, zgodnie z tym, co mówiłem wcześniej, oddać głos naszym przyjaciółom z Białorusi, którzy uczestniczyli w tej demonstracji. Zachęcam ich do zabrania głosu. Dzień dobry. Teraz ja spróbuję opisać, jak ja się czułam w sobotę, kiedy przyszłam na akcję Solidarności. Pierwsze, co zobaczyłam, to jedną więźniarkę i tak z dwudziestu policjantów. I to mnie nie zapokoiło, ale po nim myślałam, że no nie, to nie Białoruś, wszystko musi być w porządku. Przez jedną minutę krzyczyliśmy, jak robiła to Anna Szostek w Warszawie. Później zatrzymało mnie dwóch policjantów i oni zachowali się bardzo agresywnie i jeden złapał mnie za ramię. Ja wtedy byłam w szoku. Nie wiedziałam, co powiedzieć i jak reagować. Spisali mnie i do tej pory mam jakiś osad. Nie wiem, co myśleć i nie wiem, jak mam się czuć. I to było miejscem Wy? W Toruniu, to było w Toruniu. Policjant mi powiedział, że według artykułu takiego i takiego ja powiedziałam, że przepraszam, ja nie wiem, co to za artykuł, muszę przeczytać, bo ja się nie znam na artykułach. Na co on mi odpowiedział, że czy ja jestem niepoważna. No i wtedy po prostu byłam w szoku. Państwo chcieli zwrócić uwagę na ważny problem. Tak. Proszę powiedzieć właśnie, na co Państwo chcieli zwrócić uwagę. Chcieliśmy zwrócić uwagę na to, żeby nikt nie zostawał obojętny do tej sytuacji, która się dzieje teraz na Białorusi. No. Aleśa Bielkiewicz. No i chciałam jeszcze podziękować wszystkim mieszkańcom Torunia, wszystkim Polakom, którzy nas wspierają. To dla nas jest bardzo ważne. Dziękuję bardzo. Proszę bardzo. Zapraszam. Dzień dobry. Jestem Artur Werycho. Przyjechałem do Polski sześć lat temu z Mińska. Jestem Białorusinem pochodzenia polskiego tak naprawdę. Etnicznie jestem Polakiem. Jestem bardzo wdzięczny tak naprawdę Polsce za przyjęcie Białorusinów, za pomoc Białorusi, za zwrócenie uwagi na to, co się dzieje na Białorusi. Wierzę, że polska policja nie jest taka jak Białoruska. Wierzę, że Polską rządzą mądrzy ludzie i że Polska jest demokratycznym państwem. Państwem. No, przepraszam. Tak. i, ale chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii, że Polska tak naprawdę mogłaby bardziej wspierać Białoruś i więcej po prostu przyczynić się do upadku reżimu Łukaszenka. Kim? Na przykład więcej zapraszać legalnie wybraną prezydentą Cichanowską, tak naprawdę prawdziwą przedstawicielkę ludu białoruskiego, na różne wiece międzypaństwowe, na różne tam zebrania. Na przykład odbyło się niedawno 3 maja zjazd prezydentów Ukrainy, Litwy i Polski ku czci tego wydarzenia. Smutno by było patrzeć na to, że nie ma tam białoruskiej, biało-czerwonej, białej flagi. A przecież 3 maja jest tak naprawdę i częścią białoruskiej historii. Białorusini też bronili tej konstytucji. I oczywiście to było spotkanie suwerennych państw i uznanych prezydentów, ale czy przypadkiem nie o to chodzi, że jeżeli nie uznajemy rządy Aleksandra Łukaszenki, a uznajemy Swietlanę Cichanowską jako prawdziwą przedstawicielkę narodu białoruskiego, to wtedy warto po prostu to jakoś pokazywać. To jakoś, no po prostu, żeby to nie były tylko słowa, ale żeby to rzeczywiście było widać, że europejskie państwa uznają Swietlanę Cichanowską za prawdziwą prezydent Białorusi, to by mocno zniszczyło i tak chwiejący się autorytet Aleksandra Łukaszenki. Jeszcze chciałbym powiedzieć o sprawie tożsamości narodowej. Białoruska tożsamość narodowa jest bardzo, jest bardzo zraniona i jest bardzo zniszczona. I Polacy też mogą się przyczynić do jej odbudowania. W Polsce mieszka, w województwie podlaskim, mała mniejszość białoruska w mieście, w pojecie hajnowskim, która oczywiście nie jest dyskryminowana bezpośrednio przez państwa, ale która jest najmniej aktywna ze wszystkich mniejszości narodowych. Może nie najmniej aktywna, ale bardzo mało aktywna, a na pewno mniej aktywna niż Niemcy czy Litwiny. I przyczyną tego jest częściowo to, że Niemców i Litwinów wspierają ich państwa, a Białorusinów nikt nie wspiera w Polsce. I oczywiście uważłbym, że dobrym ruchem by było zwrócić większą uwagę na stan mniejszości białoruskiej w tych rejonach i po prostu wspierać się bardziej. To się przyczyni do sprawy odbudowy tożsamości narodowej i też zwiększy w przyszłości, może zwiększyć bezpieczeństwo Polski i zaufanie Białorusinów do państwa polskiego. No i ostatnią rzeczą, o której chciałbym powiedzieć, że tak naprawdę, że należy wprowadzać większe sankcje. Naprawdę sankcje nie uderzą w budżet Polski i w polskiego podatnika, ale oni mocno uderzą w reżim Aleksandra Łukaszenki. Ponieważ reżim nie tylko jest związany z Rosją, ma bardzo poważne więzie z Zachodem i legalne i nielegalne, które należy wytypować i które po prostu należy uciąć. I gdyby białoruski reżim miał mniej pieniędzy, wtedy to by po prostu przyspieszyło jego upadek. Należy zwrócić uwagę na to, że Orlen współpracuje z niektórymi białoruskimi firmami, należy wytypowywać takie firmy i po prostu nie pozwalać im na to społecznie i politycznie. Ponieważ oni nie stracą na tym bardzo dużo, nie stracą są na tym bardzo dużo Polacy. I też nie trzeba myśleć, że Białorusi jeszcze bardziej wpadnie w ręce Rosji, ponieważ Białoruś jest już pod okupacją rosyjską. Już tak naprawdę to jest częściowo stracone i już bardziej się nie da. I chancje są naprawdę skuteczne. I należy wyszukiwać te firmy, które współpracują z białorusinami i po prostu nie pozwalać im na to. Dziękuję bardzo za zabranie głosu. Wierzę, że polskim rządzą mądrzy ludzie, że polski naród jest mądry i że ta sprawa będzie ogólnonarodowa i to naprawdę przyczyni się i dla Polski dobrze, i dla Białorusi i po prostu dla Europy i całego świata. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Paweł, chcesz zabrać głos? Paweł, chcesz zabrać? Tak? Tak, tak. Chcesz? No, dawaj, poprosi. No. Powiedz go. Powiedz, po-ruszki. Sprawa. Ja Prawo rozmawiają po polsku, będę mówić po-roszysku. Dzień dobry. Меня зовут Żydanowicz Pawł. Ja przyjechł, jest w Białorusi. Przyjechł w szecie z obecnie w 2000 roku w sęktywie. Co mogę powiedzieć? No, zaczalnie, gdy ja peresekł granić, Ja był w stanie w szokie jeszcze długo, gdzieś jedynie dwa. Potem w Polsce zaczęło odchodzić od tego, co się dzieje w Białorusi. Okoncjalnie ja przyszł w siebie, można powiedzieć, i zaczęło żyć normalną życie, kiedy już przejechaliśmy w Toruniu. W Toruniu my wstawały bardzo dużo akcji, i poliacja się do nas normalnie. Kiedy mi Olesja powiedziała o sytuacji, która miała w Toruniu, mnie wtedy nie było, ja był w ten dzień w Bydgosiu, nam FUNDAcja EMIKA uroczyła plawanie na parochodzie. Ja był, no, w szokie, to powiedzieć nie o czym, ponieważ tak, jak ona opisowała sytuację, to było to samo, co było u nas w Białorusi. Dziękujemy, Paweł bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy, Paweł bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy, Paweł bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy всем. Dziękujemy, Toruniu, dziękujemy волontorom, za to, że pomagają nam, pomagali. Dziękujemy Toruniu, za to, że przyniał nas. Dziękujemy, że organizowali tę wsiągę. Dziękujemy, Paweł. Pani poseł Łośko, chciałaby zabrać głos i pan poseł Myrch. A może podejdźcie państwo razem? Ja tutaj z Aleśią złapię flakę. Szanowni Państwo, jak wiemy wszyscy, Białorusini uciekają ze swojego kraju ze względu na restrykcje. Zostawiają tam swoje domy, zostawiają tam swoje rodziny, zostawiają tam pracę, nie mogą wrócić do swoich rodzin, a tak naprawdę stoi pod znakiem zapytania powrót też do ojczyzny. I teraz w takiej sytuacji Polska powinna być taką przystanią i ostoją dla Białorusinów uciekających przed przemocą, uciekających przed prześladowaniami. Polska powinna wspierać Białorusinów, natomiast ta sytuacja, która miała miejsce w sobotę podczas pikiet, podczas protestów, sytuacja zarówno w Toruniu, jak i w Bydgoszczy, bo ja jestem posłem z Okręgu Bydgoskiego i chciałabym tutaj zaświadczyć o sytuacji, jaka miała miejsce w Bydgoszczy. To samo działo się na starym rynku w Bydgoszczy, to samo co w Bydgoszczy, to samo działo się w Toruniu. Pikietujący, protestujący byli usposobieni pozytywnie. Nie było żadnego zagrożenia z zewnątrz dla obywateli. Pikietowali, przyjazne hasła skandowali i nie było potrzeby, aby aż taka ilość funkcjonariuszy policji musiała ingerować, musiała legitymować i tak naprawdę zastraszać tych Białorusinów, bo to było zastraszanie pod odpowiedzialnością karną, poniesienie odpowiedzialności karnej. To nie powinno mieć miejsca w takiej sytuacji. I w związku z powyższym, podobnie jak poseł Lentz i poseł Arkadiusz Mercha, wystosowałam również interwencję do komendanta bydgoskiej policji z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji, bo taka sytuacja nie może mieć miejsca. Ja tylko chciałabym jeszcze przypomnieć, że w 2020 roku premier Mateusz Morawiecki w Sejmie przedstawił plan dotyczący wsparcia społeczeństwa obywatelskiego Solidarni z Białorusią i ten plan, szanowni państwo, miał opierać się na trzech filarach. Na bezpieczeństwie, na otwartości i na solidarności. Ale tak naprawdę w minioną sobotę tych filarów nie było. Tych wartości nie było. I z tego tytułu zapytujemy zarówno rząd, jak i przedstawicieli komendanta głównego policji z prośbą o wyjaśnienie. Na pewno nie zostawimy tak tej sprawy. W taki sposób nie można postępować. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, wydarzenia, które miały miejsce podczas protestów dla nas, jak i dla wielu mieszkańców miasta, były po prostu zwyczajnie bardzo przykre, bo obserwujemy jak Toruń, jak Bydgoszcz, nasz region, nasz uniwersytet od wielu lat czyni ogromne starania, żeby dla dziesiątek, setek Białorusinów uciekających przed reżimem Toruń stał się drugim domem. Pamiętam jeszcze jak na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, kiedy miałem przyjemność prowadzić samorząd studencki. Prowadziliśmy wiele działań takich integracyjnych, społecznych dla studentów właśnie przybywających z Białorusi. Prowadziliśmy specjalne relacje ze Związkiem Polaków na Białorusi, z Angeliką Borys, żeby to wszystko się układało z korzyścią dla tych młodych ludzi, żeby tutaj mogli sobie ułożyć normalne życie. I Polska przez lata ciężko pracowała na ten wizerunek państwa, które jest dla nich taką autentyczną, realną alternatywą przed tym, co ich czeka w reżimie Łokaszenki. I ostatnie wydarzenia po prostu to wszystko rozbiły jak taki zamek zbudowany z kart, kiedy ci młodzi ludzie zaczęli się zastanawiać, czy uciekają do właściwego miejsca, czy tutaj znajdą to swoje bezpieczeństwo. Dlatego nie bagatelizujmy tego, co się wydarzyło. Nie bagatelizujmy tego, mam nadzieję, pojedynczego zachowania ze strony funkcjonariuszy policji. Miejmy nadzieję, że to był wypadek przy pracy. Że to nie jest początek zmiany podejścia polskich władz do tych wszystkich, którzy uciekają przed reżimem. Mam nadzieję, że taka sytuacja, jak i wszyscy parlamentarzyści, że taka sytuacja się po prostu więcej nie powtórzy. Toruń, Bydgoszcz, nasz region, całe nasze państwo nie zasługuje na to, żeby przez nieodpowiedzialne decyzje, czy to polityków, czy osób pełniących ważne funkcje w policji, po prostu żeśmy utracili wizerunek państwa walczącego o dobro ludzi uciekających z Białorusi. To jest sprawa zbyt poważna, żeby ją lekceważyć. My dzisiaj występujemy w imieniu tej tutaj garstki młodych ludzi, ale przede wszystkim tysięcy Białorusinów, którzy są dzisiaj na terenie całej Polski. Dziękuję bardzo. Dziękuję państwu. Czy jakieś pytania do nas? Albo do gości jeszcze? Jakieś setki chcesz nagrać? Zapraszam.