Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Marchewka krytykuje marginalizację cyfryzacji

Arkadiusz Marchewka krytykuje marginalizację cyfryzacji

Arkadiusz Marchewka i Jan Grabiec na konferencji Gabinetu Cieni skrytykowali pierwszy rok rządu w obszarze cyfryzacji, wskazując na marginalizację resortu i brak finansowania kluczowych projektów. Mówcy alarmowali o ryzyku inwigilacji w internecie, krytykowali propozycję M-dokumentów oraz zastój w uruchamianiu środków z programu Polska Cyfrowa.

Ocena stanu cyfryzacji


Mówcy podkreślili, że cyfryzacja była w przeszłości uznawana za strategiczny obszar i wymagała odrębnego resortu, jednak obecnie rząd zepchnął tę tematykę na margines, a pozycja ministerstwa jest zdaniem nich słaba i nie pozwala na skuteczne wdrażanie działań.

Obawy o wolności i inwigilację


Podsumowując pierwszy rok rządów, mówcy stwierdzili, że zamiast szansy cyfryzacja zaczęła kojarzyć się z inwigilacją, wskazując na wprowadzone ustawy antyterrorystyczne i przepisy dotyczące policji, które - ich zdaniem - znacząco ograniczają swobody w internecie.

Krytyka M-dokumentów i brak ram finansowych


Skrytykowano zapowiedziane rozwiązania M.I.D. i M-dokumentów, zwracając uwagę na weryfikację opartą na SMS-ach oraz brak określonych ram finansowych i środków na wyposażenie urzędników i funkcjonariuszy niezbędnych do wdrożenia tych rozwiązań.

Fundusze unijne i program Polska Cyfrowa


Mówcy alarmowali o zastoju przy realizacji projektów finansowanych z funduszy unijnych i wskazywali, że w budżecie na 2017 rok nie zarezerwowano środków na wdrożenie strategii cyberbezpieczeństwa ani na działania w ramach programu Polska Cyfrowa, zapowiadając prace nad poprawką budżetową.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa na kolejnej konferencji prasowej w ramach pracy Gabinetu Cieni Platformy Obywatelskiej. Dzisiaj temat bardzo poważny, sprawy cyfryzacji jest Pan Poseł Kradiusz Marchewka wraz ze swoim zastępcą, posełem Janem Graczem, którzy odpowiadają za cyfryzację, innowację i młodzież w Gabinecie Cieni. Zwrócić chcę uwagę, że wagę spraw cyfryzacji doceniliśmy w rządzie w roku 2011, tworząc odrębny resort. Kto się tym interesował w przeszłości wie, że różne były koleje, w różnych miejscach znajdowała się cyfryzacja. Temat w przekonaniu Platformy był tak ważny, że wymagał odrębnego resortu i dobrze, że w rządzie premier Beaty Szydło również uznano wagę tego tematu i resort pozostał jako odrębny. Natomiast w naszej ocenie całkowicie zmarginalizowano ten resort i obecna minister, Pani Anna Stryżyńska nie ma w zasadniczych sprawach wiele do powiedzenia. A niestety cała partia, cały obóz rządzący to partia mocno nakierowana na przeszłość i oceniamy po tym roku, że sprawy cyfryzacji kluczowe dla gospodarki, kluczowe dla edukacji, kluczowe dla wielu problemów społecznych są na absolutnie dalekim planie. Obawiamy się, że PiS w różnych kwestiach ochoczo wracając do PRL-u przywróci nam komputery odra i taśmy perforowane niedługo zamiast rozwiązań na miarę XXI wieku. Obawiamy się szczególnie o losy cyfryzacji w kontekście tzw. planu Morawieckiego. Planu, który opiera nasz rozwój gospodarczy na ręcznym sterowaniu, na etatyzmie, na wielkich państwowych projektach. Kraje, w których informatyzacja, cyfryzacja jest lokomotywą rozwijały się zupełnie inaczej. To nie wielkie, państwowe molochy rozwijały najnowocześniejsze technologie, tylko małe, kreatywne firmy, w którym państwo pozwalało działać. Filozofia planu Morawieckiego jest zupełnie inna. Więc po tym roku, zaraz tutaj koledzy powiedzą więcej w szczegółach, nasza ocena jest negatywna. Ona się bierze z mizernej pozycji minister streżyńskiej w tym ugrupowaniu, w układzie rządzącym, a wiadomo, że od pozycji danego ministra, zwłaszcza w takim resorcie, który jest stosunkowo młody, prawie wszystko zależy. Bardzo proszę, pan poseł Arkadiusz Marchewka, szef spraw cyfryzacji w gabinecie Cień. Dziękuję uprzejmie. Szanowni Państwo, cyfryzacja jest szansą na rozwój nie tylko gospodarczy, ale także społeczny Polski. Jednak podsumowując ten pierwszy rok rządów Prawa i Sprawiedliwości należy stwierdzić, że te kwestie, które są związane z cyfryzacją i internetem nie określa słowo szansa, ale inwigilacja. Bo to właśnie od tego rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął swoje działania wprowadzając ustawę antyterrorystyczną i ustawę o policji, która w sposób znacząco graniczyła swobody i wolności działań Polaków w internecie. Niestety takie działania miały miejsce i należy zwrócić uwagę, że polityka rządu Prawa i Sprawiedliwości nie jest polityką, która odpowiada na wyzwania XXI wieku. Mam tutaj na myśli chociażby te propozycje, które zostały niedawno przedstawione przez Ministerstwo Cyfryzacji. Jeszcze w lipcu pani minister Streżyńska zapowiadała, że będą trwały prace nad tak zwanym M.I.D., czyli aplikacją, w której Polacy będą mogli w telefonach komórkowych mieć swoje dowody osobiste. Jednak po kilku miesiącach przedstawiła pomysł, który nie odpowiada naszym zdaniem wyzwania XXI wieku, pomysł M-dokumentów, gdzie trzeba będzie weryfikować się na podstawie SMS-ów. Dziś widzimy, że nie zostały określone żadne ramy finansowe i nie zostało wskazane, jakie środki powinny zostać przekazane po to, aby wyposażyć funkcjonariuszy i urzędników w te niezbędne urządzenia do tego, aby weryfikować te informacje. Ponadto, chcemy zwrócić uwagę, że pani minister również przygotowała i kontynuowała projekt związany z wdrożeniem strategii Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak jak się okazuje, pani minister nie ma przebicia, dlatego że w strategii i w budżecie na 2017 rok nie przygotowano i nie zarezerwowano żadnych pieniędzy, które pozwoliłyby na wdrożenie tej strategii. Tutaj jest jasno w niej wskazane, że ta strategia, że Ministerstwo Cyfryzacji będzie pełnić jedynie funkcję usługową wobec innych interestariuszy, czyli tak de facto nie ma kompetencji do tego, aby te działania wdrażać. Niestety pozycja Ministerstwa Cyfryzacji widać, pomimo tego, że jest to ministerstwo szans, nie jest to ministerstwo wykorzystywane. Kolejna kwestia dotyczy realizacji dotychczasowych projektów w ramach funduszy unijnych i mamy duże wrażenie, że niestety mamy do czynienia z zastojem i z brakiem postępów, znaczących postępów, które pozwalałyby uruchamiać fundusze unijne. Mówiliśmy o tym pani minister na spotkaniu, które odbyło się w środę i niestety dzisiaj wiemy, że po roku rządów Prawa i Sprawiedliwości nie zostały praktycznie przeznaczone żadne pieniądze na realizację działań związanych z programem operacyjnym Polska Cyfrowa. I to należy jak najszybciej zmienić, ale o tym powie pan poseł Jan Grabiec. Więc ja obecnie dziękuję i przekazuję głos panu posłowi. Bardzo dziękuję. Rzeczywiście pani minister Streżyńska jest osobą, która jest fachowcem bez wątpienia. Fachowcem, który zresztą pracował również z naszym rządem, z rządem Platformy Obywatelskiej PSL-u w ostatnich latach. Niestety podsumowując ten ostatni rok możemy powiedzieć, że minister Streżyńska i sprawy cyfryzacji zostały postawione do konta przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, że w dziedzinie cyfryzacji niewiele się wydarzyło mimo ambitnych planów. Przykładem tych działań jest rzeczywiście troska o bezpieczeństwo cyfrowe. Mówił pan poseł Marchewka. Bezpieczeństwo cyfrowe jest bardzo ważnym przestrzenią, w której powinien działać rząd, w której powinna działać administracja publiczna. Rząd Platformy Obywatelskiej rozpoczął działania w tym zakresie. One powinny być kontynuowane. Niestety dzisiaj rząd PiSu nie przeznacza w projekcie budżetu żadnych środków na realizację tych planów. W związku z tym będziemy pracować wspólnie z klubem parlamentarnym PO nad poprawką dotyczącą zmiany w budżecie państwa, tak żeby te wydatki zostały uwzględnione zgodnie z planami przygotowanymi przez Ministerstwo Cyfryzacji. Generalnie rzecz biorąc obszar cyfryzacji, obszar informatyzacji, wykorzystania internetu dla gospodarki, dla przyszłości gospodarki jest bardzo ważne. Wiemy, że nowe miejsca pracy, miejsca pracy lepiej płatne będą powstawały tam na świecie, gdzie w tej globalnej gospodarce będzie dobrze zbudowana infrastruktura. Jeśli chodzi o informatykę, będą ludzie, którzy posiadają wiedzę, zasoby, które pozwalają tę gospodarkę cyfrową budować. Na ten cel przeznaczone zostały wynegocjowane przez nas rząd fundusze unijne. Program operacyjny Polska Cyfrowa 10 mld zł ma służyć właśnie temu, by zbudować innowacyjną gospodarkę w Polsce, infrastrukturę, która pozwoli rozwijać nowe miejsca pracy, tworzyć nowoczesną gospodarkę. Niestety ten program, którego realizacja rozpoczęła się prawie 1,5 roku temu, w ostatnim roku został zamrożony. Właściwie nie ma żadnych nowych projektów. Zwłaszcza w obszarze infrastruktury. W ramach tego programu chcieliśmy, tak został zaprojektowany, zapewnić wszystkim Polakom, wszystkim obywatelom, bez względu na to, czy mieszkają w dużym mieście, czy w mniejszej miejscowości, czy na wsi, szerokopasmowy dostęp do internetu. Program został tak zbudowany, żeby tam, gdzie telekomom nie opłaca się budować sieci informatycznych, żeby w tych miejscach przy współpracy z samorządami budować sieć światłowodową, budować sieć internetu szerokopasmowego, po to, żeby każdy mógł korzystać z tych dobrodziejstw internetu. Na to zostały przeznaczone środki. Niestety przez rok nie zawarto żadnych umów. Nie rozpoczęła się budowa kolejnych etapów, kolejnych odcinków budowy sieci szerokopasmowej. To jest po prostu zaniedbanie. Nie sądzimy, by było to zaniedbanie wynikające z pracy Ministerstwa Cyfryzacji. Być może wpływ na to miały decyzje Ministerstwa Finansów. Fakty są takie, że konkursy na infrastrukturę roszyły dopiero kilka tygodni temu, a w tym roku powinny być już rozstrzygane i powinny być prowadzone prace. Drugi bardzo ważny obszar, poza infrastrukturą, ważne są oczywiście usługi. Internet służy temu, by również administracja mogła zaoferować obywatelom dostęp do swoich usług przez internet. W tym obszarze niestety, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy unijnych, również nic konkretnego w ciągu tego roku się nie wydarzyło. Mimo dobrych chęci, mimo kompetencji, żadne konkursy nie zostały rozstrzygnięte, żadne nowe usługi nie zostały wprowadzone, udostępnione obywatelom dzięki wykorzystaniu środków Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. No i wreszcie trzeci obszar, żeby jeśli jest już infrastruktura, jeśli byłyby usługi, potrzebujemy dobrze przygotowanych obywateli, przedsiębiorców, którzy potrafią korzystać z tych usług, mogą wykorzystać potencjał, jakim jest internet. Trzeba zadbać również o równe szanse dla grup potencjalnie wykluczonych, a więc na przykład wspierać seniorów w kompetencjach cyfrowych. Był w ostatnich latach świetny program, program Latarnika, który właśnie dzięki funduszom unijnym dbał o to, by seniorzy, osoby starsze mogły uczyć się internetu, mogły zdobywać kompetencje cyfrowe, mogły korzystać z tego świata cyfrowego, który dziś dostępny jest młodszym pokoleniom w sposób naturalny. Dla ich pokolenia jest to nowość. Niestety również ten program przez ostatni rok właściwie zamarł. Konkursy są ogłaszane, ale nie są rozstrzygane, nie są podpisywane umowy. Mamy w tej dziedzinie zastój. Reasumując, spodziewaliśmy się więcej. Liczyliśmy na to, że wyodrębnienie Ministerstwa Cyfryzacji, które ma się zajmować wyłącznie cyfryzacją, oddzielenie tego administracji sprawi, że minister Strażyńska uzyska kompetencje pozwalające unowocześnić polską administrację, że tam będą skupione wszystkie nitki, które będą miały wpływ na unowocześnienie polskiej gospodarki, unowocześnienie polskiej administracji. Tak się nie stało. Pozostali ministrowie rządu okopali się bronią swoich kompetencji, również nic nie robiąc w obszarze cyfryzacji. W związku z tym problem jest nadal nierozwiązany. Z całą pewnością będziemy wspierać te działania Ministerstwa Cyfryzacji, które służą unowocześnieniu kraju. To jest cel ponadpolityczny bez względu na to, jaki klub parlamentarny reprezentujemy. Z całą pewnością będziemy dbać o przyszłość Polski, a jako opozycja będziemy wspierać projekty rządu. To pewien paradoks, ale będziemy wspierać, jeśli one będą służyły unowocześnieniu kraju. I będziemy walczyć o mocniejszą pozycję Ministerstwa Cyfryzacji, o środki na rozwój, tak jak się to działo w czasie rządów Platformy Obywatelskiej PSL-u. Będziemy tłumaczyć ministrom rządu PiS, tym, którzy lekceważą cyfryzację i patrzą na cyfryzację jako na szansę na lepszą inwigilację, żeby dostrzegli w cyfryzacji szansę na innowacje. I będziemy namawiać Panią Minister, aby flagowy projekt, czyli mobilnych dokumentów, realizowała z większą odwagą niż dotychczas. Bo chcemy zwrócić uwagę, że projekt, który został kilka tygodni temu przedstawiony, czyli projekt M-Dokumenty nie jest programem, który odpowiada na dzisiejsze wyzwania i potrzeby tych ludzi, którzy korzystają z usług mobilnych. Charakteryzując Państwo, jak to będzie wyglądać, chcę tylko zwrócić uwagę, że dzisiaj i według tego projektu, aby skorzystać z dowodu w komórce, należy po pierwsze funkcjonariuszowi, na przykład policjantowi, podać swój PESEL albo numer telefonu, gdzie ten funkcjonariusz musi wpisać te dane do swojego urządzenia. Następnie do mnie przesyłany jest SMS z hasłem weryfikacyjnym i ja z powrotem muszę funkcjonariuszowi przekazać informacje na temat hasła, które dostałem. To znaczy, że takie działanie będzie trwało 10 razy dłużej niż wyjęcie z kieszeni tradycyjnego dowodu. Chcielibyśmy, aby Pani Minister dużo szybciej przystąpiła do tego etapu, aby dowody mogły być używane przez Polaków w komórce, bo to jest istotne, aby budować relacje obywatel-obywatel. Kiedy na przykład chcielibyśmy wylegitymować się dowodem, chociażby w pociągu, chociażby przy wejściu na siłownię, to na podstawie tych propozycji nie będziemy mogli tego zrobić, dlatego, że te osoby przecież nie mają urządzeń, które będą niezbędne do weryfikacji. I co jeszcze zostało wskazane? Do dzisiaj też nie wiemy, ile będziemy potrzebować pieniędzy, ile potrzeba Pani Ministeri pozostałym jednostkom organizacyjnym do tego, aby wyposażyć funkcjonariuszy, urzędników, policjantów w niezbędne urządzenia do tego, aby weryfikować takie dane. Więc na pewno będziemy korzystać z tej zapowiedzi, o której Pani Minister powiedziała, że jest otwarta na propozycje, które będziemy przedstawiać. Liczymy, że jeśli takie propozycje będą przedstawiane, to rzeczywiście będzie dochodzić do ich realizacji. Na pewno będziemy gorąco Pani Minister namawiać do tego, aby odważnie do tego projektu podchodziła. Dziękujemy. Czy ktoś chciał zapytać? Dzień dobry. Agnieszka Kuzyk, Polsat News. Ja chciałam zapytać o spotkanie Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego z Panem Wiktorem Orwanem. Czy to jest taki sposób szukania sojuszników i zbierania sił przed debatą w Parlamencie Europejskim o sytuacji w Polsce, o demokracji? To kolejne spotkanie premiera Orbana z Prezesem Kaczyńskim. Moja ocena tego jest taka, że premier Orban bardzo zręcznie wykorzystuje polskich polityków, bardzo nieobeznanych w Europie, do swoich celów. Jeszcze rok temu on siedział w takiej oślej europejskiej ławce. Dzisiaj jeszcze gorszą reputację ma polski rząd, więc nic dziwnego, że premier Wiktor Orban jest tutaj częstym gościem i tworzy wrażenie dla premier Szydło, prezesa Kaczyńskiego, że cokolwiek w Europie rozgrywają. Nie ma współpracy weimarskiej, nie ma pozycji Polski w Unii Europejskiej. Są ciągłe rozmowy z Węgrami. Nie wiemy jakie są ich rezultaty. Chciałam jeszcze zapytać o serwis politico, który umieścił Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na liście osób, które wstrząsnął Europą w 2017 roku. Polityko pisze również o tym, że Pan Wiktor Orban i Pan Prezes Jarosław Kaczyński są taką falangą antyestabilismentowej brygady. Czy to może w jakiś sposób zagrażać kontynentowi? Pan Prezes Kaczyński już wstrząsnął Polską przez ten rok, więc należy się obawiać, jeśli miałby jeszcze wstrząsać Europą. Nie wiem w jakiej mierze Wiktor Orban, Jarosław Kaczyńscy, jak Kaczyński mogą być politykami establishmentowymi. Premier Orban jest premierem od bardzo wielu lat. Po raz kolejny jest jednym z czołowych polityków po 1989 roku na Węgrzech, więc przyjmujemy to jako taki ranking polityczny. Myślę bardzo przykry dla Prezydenta Dudy i Premier Szydło, bo nikt w Europie nie ma najmniejszego złudzenia, że oni jakąkolwiek rolę odgrywają. To jest przykre. Ja bym nie chciał być na miejscu Prezydenta Dudy czy Premier Szydło, jeździć gdzieś ze świadomością, że jest się traktowanym jako ktoś, kto jest co najwyżej posłańcem i nie może sam podejmować decyzji. Także taki jest sens tego rankingu. On jest dziwny, bo tam Burmistrz Londynu, znaczy to jest też tak, żeby trochę zainteresować i ja na miejscu Jarosława Kaczyńskiego bym się nie cieszył, że zostałem tam zapisany. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Do widzenia. Dziękujemy. Dziękujemy.