Katarzyna Lubnauer: Apel o protest przeciw 'katastrofie plus'
Katarzyna Lubnauer apeluje o udział w Ogólnopolskim Dniu Protestów Nauczycieli organizowanym przez ZNP w proteście przeciwko reformie edukacji określanej przez nią jako "katastrofa plus". Podkreśliła brak merytorycznego uzasadnienia reformy, nieprzygotowanie programów oraz ryzyko chaosu i dużych kosztów dla samorządów.
Ta reforma nie ma zdaniem mówczyni żadnego uzasadnienia ani wyników analiz. Programy mają być przygotowane w pośpiechu, zespoły programowe nie zostały w pełni skompletowane, a proponowane zmiany mogą zlikwidować najlepsze elementy polskiej edukacji, w tym gimnazja, które miały otwierać młodzież wiejską na dalszą naukę.
Reforma spowoduje chaos organizacyjny, nieoszacowane koszty dla samorządów oraz zwolnienia nauczycieli. Mówczyni alarmuje, że w 2019 roku dwa roczniki jednocześnie trafią do szkół średnich – około 700 000 dzieci będzie rywalizować o 350 000 miejsc, co pogłębi problemy dostępu dla uczniów wiejskich i mniejszych szkół.
Zamiast proponowanej reformy mówczyni postuluje zwrócenie się ku praktycznym umiejętnościom - laboratoriom, pracowniom, większej liczbie zajęć z informatyki i kompetencji cyfrowych, lepszemu nauczaniu języków obcych oraz rozwijaniu umiejętności interpersonalnych i pracy zespołowej.
Powtórzyła wezwanie do mobilizacji społeczeństwa, przypominając, że masowe protesty potrafią przynosić efekty. Zaapelowała do rodziców, nauczycieli, uczniów, studentów i pracodawców o udział w poniedziałkowych pikietach organizowanych przez ZNP, by zablokować to, co nazwała "katastrofą plus".
Krytyka reformy edukacji
Ta reforma nie ma zdaniem mówczyni żadnego uzasadnienia ani wyników analiz. Programy mają być przygotowane w pośpiechu, zespoły programowe nie zostały w pełni skompletowane, a proponowane zmiany mogą zlikwidować najlepsze elementy polskiej edukacji, w tym gimnazja, które miały otwierać młodzież wiejską na dalszą naukę.
Skutki dla uczniów i samorządów
Reforma spowoduje chaos organizacyjny, nieoszacowane koszty dla samorządów oraz zwolnienia nauczycieli. Mówczyni alarmuje, że w 2019 roku dwa roczniki jednocześnie trafią do szkół średnich – około 700 000 dzieci będzie rywalizować o 350 000 miejsc, co pogłębi problemy dostępu dla uczniów wiejskich i mniejszych szkół.
Postulat zmiany kierunku nauczania
Zamiast proponowanej reformy mówczyni postuluje zwrócenie się ku praktycznym umiejętnościom - laboratoriom, pracowniom, większej liczbie zajęć z informatyki i kompetencji cyfrowych, lepszemu nauczaniu języków obcych oraz rozwijaniu umiejętności interpersonalnych i pracy zespołowej.
Apel o mobilizację i udział w proteście
Powtórzyła wezwanie do mobilizacji społeczeństwa, przypominając, że masowe protesty potrafią przynosić efekty. Zaapelowała do rodziców, nauczycieli, uczniów, studentów i pracodawców o udział w poniedziałkowych pikietach organizowanych przez ZNP, by zablokować to, co nazwała "katastrofą plus".
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Andrzej Czerwiński: Ustawa OZE faworyzuje 200 tys. kosztem 16 mln
Koalicja Obywatelska składa wniosek o odwołanie Jarosława Kaczyńskiego
Izabela Leszczyna: In vitro, centralna rejestracja i ratowanie szpitali
M. Kierwiński apeluje o wsparcie turystyki na Dolnym Śląsku
Koalicja Obywatelska w Chojnicach wzywa do pilnowania wyborów
Ministerstwo Sprawiedliwości żąda przywrócenia KRS wolnej od polityki
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Spotkaliśmy się tutaj dlatego, że w poniedziałek w całej Polsce, w 16 województwach odbędzie się Ogólnopolski Dzień Protestów Nauczycieli. Będą to pikiety organizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Będą to pikiety, które mają jeden cel. Zaprotestować przeciwko zmianom tego, tym, co minister Zalewska nazywa reformą edukacji. My nazywamy to katastrofa plus. Proszę Państwa, jesteśmy przeciwni tej reformie z kilka powodów. Po pierwsze, ta reforma nie ma żadnego uzasadnienia. Nie ma żadnych wyników analiz, żadnych badań, żadnych podstaw, żeby stwierdzić, że zmiana, którą proponuje minister Zalewska jest dobra. Po drugie, proszę Państwa, mamy do czynienia z sytuacją, w której mamy przygotowywać programy. Te programy nawet nie ma w tej chwili jeszcze zespołów programowych, bo nie wszędzie znaleźli się eksperci, którzy zgodzili się, żeby w ciągu półtora miesiąca stworzyć programy dla całej klasy siódmej, czy czwartej, czy tych etapów edukacji, które się zmieniają. Dodatkowo, proszę Państwa, reforma ma zlikwidować najlepszą część polskiej edukacji. Okazało się w te 17 lat, że gimnazja się sprawdziły, że gimnazja stały się oknem na świat młodzieży wiejskiej, że młodzież wiejska teraz częściej wybiera naukę w miastach, w liceach i kontynuuje studia. Proszę Państwa, to jest tak, jakby PiS chciał zamknąć to okno dla młodzieży wiejskiej. Chce zamknąć okno do szerokiego świata. Następna kwestia, ta reforma ma jedną zasadniczą wadę. Każda reforma powinna czemuś służyć. Reforma edukacji powinna służyć poprawie jakości edukacji. Ta reforma w żaden sposób temu nie służy. To, co wymaga polska edukacja, to jest zmiana sposobu nauczania. To jest kwestia tego, żeby edukacja była bardziej praktyczna. Żebyśmy stawiali na to, co jest umiejętnościami interpersonalnymi. Na umiejętność pracy w grupie, na umiejętność przywództwa, na umiejętność komunikacji. To jest to, o czym mówi bardzo wielu pracodawców. Tych umiejętności nie wykształci szkoła po reformie Pani Minister Zalewskiej. Natomiast co spowoduje? Spowoduje chaos, niesamowite koszty dla samorządów, koszty, które są absolutnie w tej chwili nieoszacowane. Spowoduje zwolnienia nauczycieli, ale również nieszczęście wielu rodzin, w których dzieci nie dostaną się do wymarzonej szkoły w 2019 roku. Ta reforma nie niesie za sobą nic dobrego, niesie za sobą samo zło. I chociaż minister Zalewska wycofuje się już z pewnych propozycji, które były albo głupie, albo nieodpowiedzialne, jak dwie matury, na przykład jedna dla szkół branżowych, druga dla szkół licealnych, lub pomysł, żeby na maturze ósmoklasisty nie było żadnych przedmiotów przyrodniczych, za to była koniecznie historia, to mimo wszystko potrzebujemy protestów, potrzebujemy nacisku społeczeństwa. Proszę Państwa, czarny protest pokazał jedno. Jeżeli społeczeństwo się zmobilizuje, jeżeli zechce wziąć sprawy w swoje ręce, to potrafi wygrywać z PiS-em. Dlatego apeluję do wszystkich sympatyków nowoczesnej, do wszystkich rodziców, do wszystkich nauczycieli, żeby wzięli udział w poniedziałkowym proteście organizowanym przez ZNP. Czas zakończyć to, co możemy nazwać katastrofą plus. Zablokujmy katastrofę plus, pójdźmy, zaprotestujmy w poniedziałek. Nie gudźmy się na tą złą reformę. Proszę Państwa, niestety nie ma w przyrodzie takiej jednostki miary, która opisywałaby dobrze chaos, który wprowadzi pani minister Zalewska swoją pseudoreformą edukacji. W programie Nowoczesna podkreślała bardzo wyraźnie, że trzeba iść w zupełnie innym kierunku, że potrzebujemy w edukacji konkretów, potrzebujemy pracowni, laboratoriów, które będą rozwijały umiejętności praktyczne. Potrzebujemy więcej nauki, na przykład informatyki i umiejętności cyfrowych, które w dzisiejszym świecie są absolutnie niezbędne. Potrzebujemy dobrego nauczania języków obcych, języka angielskiego w celu praktycznego rozwinięcia dwujęzyczności. To są takie konkrety, które powinny znaleźć się w programie reformy nauczania w każdej nowoczesnej szkole. Myślą o tym państwa w Europie, myślą o tym państwa na świecie. To jest kierunek, w którym zmierza się wszędzie. To jest także kwestia rozwijania tych umiejętności praktycznych, współpracy, kooperacji, komunikacji, to co jest potrzebne w życiu i pracy każdemu, kto szkołę kończy. Bardzo oczywiście nas niepokoi również kwestia ideologizacji polskiej szkoły. Te zbiorowe wyjścia na Smoleńsk, to przekłamywanie polskiej historii, zwłaszcza historii najnowszej. To naprawdę idzie w bardzo, bardzo złą stronę, dlatego apelujemy nie tylko do uczniów, do rodziców, ale także do pracodawców, do osób zatrudniających, osoby, które kończą szkoły, studentów, żeby wyjść w poniedziałek na ulicę. Dlatego, że szkoła może wyglądać dużo lepiej, nie może być zideologizowana, nie powinna być zideologizowana. Zaprotestujmy przeciwko temu, bo od jakości wychowania, jak słusznie mówiono, należy przyszłość, zależy przyszłość przyszłych pokoleń. I to jest dobry moment, żeby wyjść na ulicę i w tym proteście wziąć udział. Proszę państwa, możemy zatrzymać tę katastrofę plus wyjdźmy, zaprotestujmy. Proszę państwa, pamiętajmy o jednym. Mamy do czynienia z reformą, która nic dobrego nie daje polskim uczniom. Natomiast co oznacza? Tymczasowość, tymczasowość podręczników, tymczasowość programów na trzy lata dla uczniów obecnych klas czwartych, piątych i szóstych. Oznacza, że w 2019 roku dwa roczniki równolegle znajdą się w pierwszej klasie, liceum czy technikum. Oznacza to, że 700 tysięcy dzieci będzie aspirować na 350 tysięcy miejsc w szkołach średnich. Oznacza, że dzieci wiejskie pozostaną w małych, wiejskich szkołach często bardzo źle wyposażonych i nie będą mogły pójść do tej lepszej szkoły, jaką okazało się gimnazjum. Oznacza, że zamkniemy coś, co było nazywane cudem polskiej edukacji. Proszę państwa, cały świat mówił o cudzie polskiej edukacji. My na przykład z matematyki awansowaliśmy z 14 na czwarte miejsce w rankingach PISA, jeśli chodzi o Unię Europejską. W pozostałych rankingach jesteśmy też w pierwszej piące, jeśli chodzi o umiejętność czytania ze zrozumieniem i nauki przyrodnicze. Proszę państwa, jedyne dane, które wskazują niepokojąco, że polscy uczniowie nie lubią szkoły, czyli że jesteśmy na niestety 59 miejscu wśród 65 krajów OECD, jeśli chodzi o poczucie szczęścia w polskiej szkole, w żaden sposób nie zostaną naprawione przez tą reformę. Jeżeli mówi się o zmianach na świecie w edukacji, to one dążą do tego, żeby indywidualnie traktować każdego ucznia. Dążą do tego, żeby wprowadzać więcej przedmiotów artystycznych, żeby rozwijać pasję uczniów, żeby pracować w grupach i mniej na współzawodnictwo, bardziej na współpracę. Natomiast my się cofamy do szkoły z czasów PRL-u. Dodatkowo w tej chwili stawia się na takie przedmioty, jak przedmioty właśnie artystyczne, jak przedmioty związane z przedmiotami przyrodniczymi. Natomiast co proponuje nam minister Zalewska? Mamy już ramowe siatki godzin. Mniej godzin przedmiotów przyrodniczych, mniej przedmiotów takich jak plastyka, muzyka, czy zajęcia techniczne, a więcej historii. To jest reforma w odwrotnym kierunku niż idzie cały świat. Dlatego zatrzymajmy tą reformę. Namawiam wszystkich do wzięcia udziału w proteście poniedziałkowym. Dość tej katastrofy. Czy mają państwo jeszcze jakieś pytania? Owszem, Rafał Poniatowski, TVN24, ale mam pytanie dotyczące nieco innej sprawy, ale równie, jak sądzę gorącej, choć tu sejmowo. Czy pan marszałek Tyszka powinien odejść ze stanowiska? Nowoczesna złożyła wniosek do pana marszałka Kuchcińskiego o odwołanie pana Tyszki z stanowiska wicemarszałka. Musi on zostać oczywiście przegłosowany przez Sejm. Zaproponowaliśmy, żeby na jego miejsce przyszła pani Anżelika Możdżanowska. Uważamy, że pan Tyszka okazał się nie tylko marszałkiem łamiącym regulamin, ale po prostu zwracanie się do posłów per wściekłe małpy uwłacza godności Sejmu, a co za tym idzie uwłacza również w pewnym stopniu godności wyborców, którzy na danych posłów głosowali. Uważamy, że przekroczył w ten sposób wszelkie granice i powinien odejść. A jak państwo komentują to, że Prawo i Sprawiedliwość, przynajmniej mówię oficjalnie, że się na razie zastanawia? Nie mamy żadnych wątpliwości, że w czasie ostatniego posiedzenia Sejmu, wtedy w nocy, kiedy prowadził obrady pan Tyszka, pan marszałek Tyszka działał właściwie można powinna zlecenie Prawo i Sprawiedliwości, ponieważ to, co zrobił, to, że zamknął dyskusję, że nie dopuścił posłów do pytań, to nie ma żadnych wątpliwości, że działało w interesie PiSu. Dzień dobry, Justyna Siekludzka, TVP Info. To jeszcze wracając do tego zakończonego posiedzenia, chciałabym poprosić o komentarz do zapowiedzi pani premier o tym programie wsparcia dla kobiet, dla rodzin w przypadku dzieci niepełnosprawnych, trudnych, ciąż. Czy to się państwu podoba? To jest do zaakceptowania? I czy wezmą państwo udział w jakichś konsultacjach, pracach nad tym projektem? Do tego pani premier zapraszała o pozycję. Bierzemy udział zawsze we wszystkich pracach Sejmu, również w konsultacjach weźmiemy udział. Natomiast w naszym programie, programie nowoczesnej, jest bardzo dużo o wsparciu rodzin, które mają niepełnosprawne dziecko. Proponuję, żeby zajrzeć do niego. Dodatkowo mamy zamiar przygotować również rozwiązania dotyczące na przykład ściągalności alimentów. Pamiętajmy o jednym. Kwestia rodzicielstwa, kwestia pomocy rodzinom wychowującym dzieci, to jest kwestia dużo szersza niż program 500+. W naszym programie jest bardzo wiele rozwiązań związanych z tym, w jaki sposób takim rodzinom można pomagać. Kwestia rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi to nie jest tylko kwestia pomocy finansowej, chociaż ona jest bardzo ważna, ale to jest nawet pomoc organizacyjna związana z tym, żeby takie matki mogły łączyć opiekę nad dzieckiem z pracą na przykład na część etatu. W bardzo wielu krajach robi się wszystko, żeby zaktywizować rodziców dzieci niepełnosprawnych po to, żeby oni mogli kiedyś wrzucić na rynek pracy. W Polsce na ten temat mówi się niewiele. Natomiast jeśli chodzi o te pozostałe dwa rozwiązania, to musielibyśmy wiedzieć cokolwiek więcej. Na razie to jest slajd, slajd, który bardzo dobrze wygląda, ale pamiętajmy, że slajdów to my już widzieliśmy ze strony tego rządu wiele. Slajdy Morawieckiego na razie nie znalazły żadnej realizacji w jakichkolwiek ustawach. Ale to już jakieś konkrety padają od 1 stycznia 2017 ma być dofinansowanie z budżetu. Nie wiem, czy pani wie, już jest projekt budżetu. Ja w tym projekcie budżetu nie widziałam żadnych zapowiedzi tego programu, który proponuje pani premier Beata Szydło. Ale będzie korekta. Mam wrażenie, że pani premier znalazła się w trudnym wizerokonkowo sytuacji, ponieważ po odrzuceniu ustawy stop aborcji projektu Ordo Iuris po prostu musiała coś zaproponować w to miejsce. W związku z tym w ramach nocnych prac szybko przygotowała jeden slajd. Ten slajd nam zaprezentowała. Natomiast za tym na razie nie ma żadnych rozwiązań na przykład w budżecie państwa. Ma być korekta. Taka jest zapowiedź. Jak zobaczymy korektę, jak zobaczymy ustawę, to na pewno się włączymy. Też uważamy, że problem dzieci niepełnosprawnych jest wart rozwiązania i wart jest tego, żeby pomagać takim rodzinom. Dziękuję. Dodam tylko, że dobrze by było, żeby to było rozwiązanie przemyślane, a nie nieprzemyślane, tak jak w przypadku 500+. Będziemy mieli własne konsultacje z rodzicami dzieci niepełnosprawnych jeszcze w październiku. Prowadzimy z nimi rozmowy. Jesteśmy świadomi tego, że jest im bardzo trudno, że na przykład część leków refundowanych przestała być objęta refundacją. Także jesteśmy tutaj na bieżąco i rozmawiamy z rodzicami dzieci niepełnosprawnych w tych kwestiach również od początku roku. I padały już nasze zapowiedzi ze strony naszego klubu jakiś czas temu, że złożymy odpowiednią ustawę. Wtedy, kiedy została odrzucona ustawa, projekt skierowany przez lub kukiz. W związku z tym naprawdę te rzeczy są nam, leżą nam na sercu. Dzień dobry. Tomasz Grzelowski, Telewizja Superstacja. Wrócę jeszcze do tego, co poruszył mnie kolega Rafał Płyniatowski. Chciałem się tylko upewnić. Ja rozumiem, że Państwo macie akceptację, zgodę Pani Posełowi Andrzejki Możdżanowskiej. Tak, oczywiście. I macie zgodę również w Polskiej Stronie Klubu PSL. Nasz wniosek, który jest wnioskiem o odwołanie Pana Marszałka Tyszki, jest podpisany przez posłów nowoczesnych, i przez posłów PSL-u. Jeszcze raz. Nasz wniosek jest podpisany zarówno przez posłów nowoczesnych, jak i posłów PSL-u. Mamy zgodę Pani Andrzejki Możdżanowskiej. Decyzja o tym, żeby zaproponować ją jako wicemarszałka, wynika z faktu, że PSL jako jedyny nie ma swojego wicemarszałka. Nowoczesna ma swojego wicemarszałka i jest nim Pani Barbara Dolniak. Uważamy, że wszystkie kluby powinny mieć wicemarszałków, ponieważ wicemarszałek od Kukiza, Pan Tyszka, się nie sprawdził. W związku z tym uważamy, że to miejsce powinien zająć przedstawiciel PSL-u. Kolejne pytanie. Danuta Zaczek Polskie Radio. Prawo i Sprawiedliwość zapowiada powołanie zespołu do spraw reprywatyzacji. Co Państwo na to? Potrzebny, niepotrzebny? Zdecydowanie potrzebny. To jest dobra wiadomość. Apelowaliśmy do Prawa i Sprawiedliwości ponad półtora miesiąca temu, kiedy zaczęła się na gorąco afera reprywatyzacyjna w Warszawie, żeby taki zespół powołać. Przed miesiącem z Panią Posłanką Kamilą Gasiuk-Pichowicz przedstawiliśmy również taką mapę drogową, która mogłaby doprowadzić do uchwalenia dobrej ustawy reprywatyzacyjnej. To jest wielkie zaniedbanie po 1989 roku, że jej nie ma. Należy oszacować, jakie są roszczenia wobec polskiego państwa w skali całego kraju i potem zdecydować, na ile polskie państwo jest w stanie te roszczenia dzisiaj, w dzisiejszej sytuacji. Zaspokoić. To była taka dziesięciopunktowa mapa. Dobrze by było, żeby rzeczywiście ta inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości zakończyła się uchwaleniem dobrej ustawy reprywatyzacyjnej, która raz na zawsze zakończy te kwestie dotyczące zwrotu własności w Polsce. Czy państwa zdaniem oznacza to zielone światło ze strony Prawa i Sprawiedliwości? Bo taką ustawę reprywatyzacyjną, ta logika na to wskazuje, nie powinni przygotować posłowie, tylko powinien przygotować rząd, bo to jest kwestia dużych pieniędzy. Ale my to deklarowaliśmy. Od początku mówiliśmy jako nowoczesna, że uważamy, że tego typu projekt, tak duży projekt, może przygotować się. Możemy przygotować tego strona rządowa, chociażby ze względu na to, że posiada informacje dotyczące skali zjawiska. To jak w takim kontekście państwo rozpatrują, wracam do pytania pierwszego, zapowiedź utworzenia zespołu? Bardzo dobrze, że ten zespół powstanie, dlatego że też mówiliśmy, że wszystkie siły parlamentarne i poza parlamentarne również, na przykład reprezentujące lokatorów, powinny być w taki zespół włączone. To jest jedna z najbardziej skomplikowanych materii, jeżeli chodzi o reprywatyzację i dobrze by było, żeby wszystkie środowiska, które są zainteresowane rozwiązaniem tego tematu, nie tylko polityczne, były zaangażowane w pracę zespołu przygotowującego założenia, czy też mapę brzegową tej finalnej ustawy. Ja rozumiem, że jeżeli to jest inicjatywa posłów PiS, to ma jednym z jej celów, ma być wywołanie nacisku na rząd, żeby przygotował tego typu ustawę. W kontrze do posłowie, w kontrze do rządu PiS-u? Nie w kontrze, tylko w ramach nacisku. Czy są jakieś pytania? Jeśli nie, to dziękuję bardzo Państwu.