Krzysztof Brejza: Zarzuca ustawki przy konkursie na prezesa TVP
Krzysztof Brejza poinformował o doniesieniach, że podczas konkursu na prezesa Telewizji Polskiej mogło dojść do przestępstwa i ustawki. Oskarżył o kolesiostwo, wskazał nieprawidłowości w biurze podawczym i zażądał zabezpieczenia monitoringu oraz pilnego wyjaśnienia sprawy.
Kandydaci mieli dostarczyć zaklejoną kopertę do Biura Podawczego do 15 września nie później niż do godziny 16. Z relacji świadków wynika, że Jacek Kurski pojawił się kilka minut przed 16 i przez kilkadziesiąt minut uzupełniał dokumenty, co zdaniem mówcy narusza regulamin konkursu i powinno skutkować odrzuceniem oferty.
Mówca zwrócił uwagę na kamery rejestrujące wejście i wnętrze biura podawczego, w tym główną kamerę z adnotacją godziny, minuty i sekundy. Zażądał natychmiastowego zabezpieczenia pełnego monitoringu, wskazując że zapis jest prosty do weryfikacji wobec rozbieżnych relacji świadków.
Jako Klub złożono dwa pisma - do Marszałka o zabezpieczenie monitoringu oraz do Przewodniczącego Rady Mediów Narodowych o pilne posiedzenie w celu zapoznania się z nagraniami. Wezwano także Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę do wszczęcia czynności wyjaśniających, wyznaczając trzy dni na reakcję i zapowiadając złożenie wniosku do prokuratury w przypadku braku działań.
Mówca ocenił sprawę jako skandal godzący w procedury konkursowe i obrazę instytucji Sejmu, podkreślając, że obywatele oczekują uczciwego przebiegu konkursu bez praktyk kolesiowskich.
Zarzuty wobec procedury
Kandydaci mieli dostarczyć zaklejoną kopertę do Biura Podawczego do 15 września nie później niż do godziny 16. Z relacji świadków wynika, że Jacek Kurski pojawił się kilka minut przed 16 i przez kilkadziesiąt minut uzupełniał dokumenty, co zdaniem mówcy narusza regulamin konkursu i powinno skutkować odrzuceniem oferty.
Monitoring i dowody
Mówca zwrócił uwagę na kamery rejestrujące wejście i wnętrze biura podawczego, w tym główną kamerę z adnotacją godziny, minuty i sekundy. Zażądał natychmiastowego zabezpieczenia pełnego monitoringu, wskazując że zapis jest prosty do weryfikacji wobec rozbieżnych relacji świadków.
Działania proceduralne
Jako Klub złożono dwa pisma - do Marszałka o zabezpieczenie monitoringu oraz do Przewodniczącego Rady Mediów Narodowych o pilne posiedzenie w celu zapoznania się z nagraniami. Wezwano także Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę do wszczęcia czynności wyjaśniających, wyznaczając trzy dni na reakcję i zapowiadając złożenie wniosku do prokuratury w przypadku braku działań.
Konsekwencje dla konkursu i instytucji
Mówca ocenił sprawę jako skandal godzący w procedury konkursowe i obrazę instytucji Sejmu, podkreślając, że obywatele oczekują uczciwego przebiegu konkursu bez praktyk kolesiowskich.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska o braku wsparcia dla przedsiębiorców
Koalicja Obywatelska: Bezpieczeństwo energetyczne i Unia Energetyczna
Koalicja Obywatelska: Domaga się zniesienia bezkarności urzędników
Koalicja Obywatelska alarmuje: przejmowanie szpitali powiatowych
Patryk Jaskulski pyta o umowy w Ministerstwie Sprawiedliwości
Koalicja Obywatelska krytykuje nieład energetyczny rządu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Janusz Śniadek
Janusz Śniadek przedstawia raport o ratyfikacji poprawek z 2014 r.
Bożena Henczyca
Bożena Henczyca: projekt Stop Aborcji deprecjonuje życie kobiet
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus wzywa do odrzucenia projektu Stop Aborcji
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński o reformie edukacji: 'składak na graniastych kołach'
Monika Rosa
Monika Rosa przeciw zakazowi aborcji: kobiety decydują same
Monika Rosa
Monika Rosa pyta, czy reformy zabiorą wybór liceum z powodu języka
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Witamy serdecznie Państwa. Dzień dobry. Z doniesień prasowych powołujących się na pisemne oświadczenie jednego z pracowników Biura Podawczego Kancelarii Sejmu wynika, że na jednym z etapów konkursu na prezesa Telewizji Polskiej mogło dojść do popełnienia przestępstwa. A na pewno doszło do pewnego rodzaju ustawki i co charakterystyczne dla Prawa i Sprawiedliwości po prostu do kolesiostwa. Przypomnę, że aplikacje kandydatów na prezesa Telewizji Polskiej miały wpłynąć do Biura Podawczego do 15 września nie później niż do godziny 16. Z relacji świadków natomiast wynika, że Jacek Kurski, jeden z kandydatów i obecny prezes Telewizji Polskiej pojawił się w Biurze Podawczym na kilka minut przed godziną 16 i następnie przez kolejnych kilkadziesiąt minut uzupełniał wszystkie dokumenty. Co tak naprawdę nie spełnia wymogu regulaminu konkursowego, bowiem on jasno mówi o tym, że zaklejona koperta powinna wpłynąć do Biura Podawczego nie później niż do godziny 16. Jeżeli Jacek Kurski na kilka minut przed godziną 16 pojawił się w Biurze Podawczym i uzupełniał te dokumenty przez kilkadziesiąt minut, czyli mniej więcej do godziny 16.20-16.30 to znaczy się, że jego oferta powinna być odrzucona, ponieważ nie wpłynęła poprawnie w zaklejonej kopercie do godziny 16.00. Dziękuję Panu Posłowi Królowi. Szanowni Państwo, najprawdopodobniej mamy do czynienia z niebywałym skandalem, z ustawką konkursu na prezesa TVP, z wprowadzaniem tych pisowskich, pisiewiczowych standardów również do Sejmu, również do biur podawczych. Poproszę o pierwszy slajd. To jest biuro podawcze znajdujące się na terenie Kancelarii Sejmu. Biuro to z zewnątrz jest rejestrowane przez kilka kamer umieszczonych na budynku Sejmu, aczkolwiek najważniejsze są dwie kamery. Poproszę o kolejny slajd. To jest kamera przy wejściu. Dlaczego o tym mówię? Jeżeli są rozbieżne relacje Pana Prezesa i jak się dowiadujemy pracowników biura podawczego lub świadków, są osoby, które obserwowały to i dzisiejsza Rzeczpospolita o tym donosi, to mamy do czynienia naprawdę z rzeczą skandaliczną, ale prostą do zweryfikowania. Poproszę kolejny slajd. Środek biura podawczego i po lewej stronie u góry widzicie Państwo główną kamerę w biurze podawczym, która rejestruje wszystko z adnotacją godziny, minuty, sekundy. Poproszę kolejny slajd. To jest ta kamera. Ciemny lód nie wszystko kupi, Panie Prezesie. Jeżeli Pan się niczego nie obawia, to prosimy i wzywamy o to, żeby Pan się również zaangażował w wyjaśnienie tej sprawy. Ale składamy dzisiaj w imieniu Klubu Platformy Obywatelskiej dwa pisma. Pierwsze to jest pismo kierowane do Pana Marszałka Kuchcińskiego o natychmiastowe zabezpieczenie, pełnego monitoringu zarówno zewnętrznego, jak i tych dwóch kamer. Nie wierzymy, że coś się z tymi kamerami może stać. Historie w Sejmie są różne z kamerami, zwłaszcza na sali posiedzeń. Drugie pismo kierujemy do Przewodniczącego Rady Mediów Narodowych, Pana Krzysztofa Czabańskiego i prosimy o zwołanie jeszcze dzisiaj w trybie pilnym posiedzenia Rady Mediów Narodowych, zapoznanie się z monitoringiem i podjęcie odpowiedniej decyzji. Jeżeli ktoś tu kłamie i był przed godziną 16 minutę przed, ale nie dostarczył tej koperty i kserował cokolwiek w tym biurze przez kolejnych kilkadziesiąt minut, to mamy do czynienia z wielkim skandalem i obrazą Sejmu jako instytucji, z obrazą i wprowadzaniem tych pisiewiczowskich standardów do konkursu, w którym biorą udział różne kandydatury, różne osoby, ale przede wszystkim wszyscy Polacy chcą wiedzieć, że ten konkurs jest przeprowadzany uczciwie, a nie w sposób kolesiowski i pisiewiczowy. Oczekujemy natychmiastowej reakcji Pana Marszałka. Wzywamy również Pana Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry do wszczęcia odpowiednich czynności wyjaśniających przez prokuratury, zmierzających do zweryfikowania tego, czy doszło do przestępstwa, czy też nie. Dajemy Panu Prokuratorowi Generalnemu trzy dni. Jeżeli Pan Prokurator Generalny nie podejmie tak poważnej sprawy, złożymy jako Platforma Obywatelska wniosek do prokuratury, konsekwentnie domagając się wyjaśnienia tej skandalicznej sprawy. Czy są jakieś pytania? W takim razie dziękujemy Państwu. Zobaczmy.