Koalicja Obywatelska żąda komisji śledczej ws. skoków
Koalicja Obywatelska złożyła projekt uchwały o powołaniu Komisji Śledczej do zbadania systemu skoków i ich powiązań politycznych. W wystąpieniu podkreślano, że straty związane ze skokami są kilkakrotnie większe niż w aferze Ambergold i że konieczne jest parlamentarne śledztwo.
Platforma Obywatelska argumentowała, że skoro spółka Ambergold oszukała klientów na około 800 mln zł, a system spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych oszukał klientów na ponad 3,5 mld zł, obie sprawy dotyczą instytucji finansowych i mogą być badane przez jedną komisję. Dlatego złożono projekt uchwały powołującej Komisję Śledczą do spraw skoków.
Mówca przypomniał prace Platformy Obywatelskiej nad ustawą wprowadzającą nadzór nad skokami w 2008 roku oraz skierowanie tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, co - zdaniem występujących - opóźniło wprowadzenie nadzoru i przyczyniło się do szkód dla tysięcy klientów.
W exposé wskazano konkretne kwoty wypłacone z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - 3 591 000 000 zł oraz około 400 mln zł na wsparcie banków przejmujących upadające skoki. Podkreślono, że w krótkim czasie BFG wypłacił znacznie więcej niż w poprzednich latach, a straty dotknęły ponad 100 tysięcy osób, z przykładami takimi jak SKOK Wołomin.
Wystąpienie zarzucało systemowi skoków powiązania z politykami i wpływ na media oraz proces legislacyjny, wskazując na osoby związane ze skokami zasiadające w ławach Prawa i Sprawiedliwości oraz obawy dotyczące bezstronności prokuratury. Dlatego Platforma Obywatelska wzywa do gruntownego parlamentarnego zbadania sprawy i oczyszczenia sytuacji.
Żądanie powołania komisji
Platforma Obywatelska argumentowała, że skoro spółka Ambergold oszukała klientów na około 800 mln zł, a system spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych oszukał klientów na ponad 3,5 mld zł, obie sprawy dotyczą instytucji finansowych i mogą być badane przez jedną komisję. Dlatego złożono projekt uchwały powołującej Komisję Śledczą do spraw skoków.
Przebieg legislacji i opóźnienia nadzoru
Mówca przypomniał prace Platformy Obywatelskiej nad ustawą wprowadzającą nadzór nad skokami w 2008 roku oraz skierowanie tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, co - zdaniem występujących - opóźniło wprowadzenie nadzoru i przyczyniło się do szkód dla tysięcy klientów.
Skala strat i skutki finansowe
W exposé wskazano konkretne kwoty wypłacone z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - 3 591 000 000 zł oraz około 400 mln zł na wsparcie banków przejmujących upadające skoki. Podkreślono, że w krótkim czasie BFG wypłacił znacznie więcej niż w poprzednich latach, a straty dotknęły ponad 100 tysięcy osób, z przykładami takimi jak SKOK Wołomin.
Wpływy polityczne, medialne i konieczność śledztwa
Wystąpienie zarzucało systemowi skoków powiązania z politykami i wpływ na media oraz proces legislacyjny, wskazując na osoby związane ze skokami zasiadające w ławach Prawa i Sprawiedliwości oraz obawy dotyczące bezstronności prokuratury. Dlatego Platforma Obywatelska wzywa do gruntownego parlamentarnego zbadania sprawy i oczyszczenia sytuacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Alarm o zagrożeniu dla bezpieczeństwa
Koalicja Obywatelska: Ostrzeżenie o związkach Karola Nawrockiego
Kinga Gajewska przedstawia 'babciowe' - 1500 zł dla matek
Koalicja Obywatelska alarmuje o pomorze drobiu w Podlaskiem
Borys Budka: Inauguracja 'Kierunek przyszłość' i apel o dialog
Katarzyna Lubnauer: Apel o protest przeciw 'katastrofie plus'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Sitarski
Krzysztof Sitarski pyta o wpływ zmian OFE na FUS i budżet
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz: Sędziowie SN usprawiedliwieni po obradach Komisji
Katarzyna Czochara
Katarzyna Czochara pyta o nadużycia w wymiarze sprawiedliwości
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń: Krytyka zakazu wypowiedzi członków komisji
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień pyta o konsultacje z Polską Izbą Turystyki
Barbara Dolniak
Barbara Dolniak broni niezależności Sądu Najwyższego
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Jak Państwo wiecie, Platforma Obywatelska złożyła poprawkę do uchwały Sejmu w sprawie powołania Komisji Śledczej do sprawy afery Ambergold. Poprawka ta dotyczyła afery o wiele większej, dotyczyła także instytucji finansowej. Nasza logika była następująca. Skoro spółka Ambergold oszukała swoich klientów na kwotę około 800 mln zł, a system spółdzielczych kaz oszczędnościowo-kredytowych oszukał swoich klientów na kwotę ponad 3,5 mld zł. To znaczy, że obie te sprawy dotyczące instytucji finansowych można było połączyć w pracach jednej komisji. PiS okazał się tu nadzwyczaj pryncypialny, jeśli chodzi o wartości konstytucyjne. Skoro tak, Platforma Obywatelska składa dzisiaj projekt uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do spraw skoków. Chcemy podczas prac tej komisji zbadać, jak przebiegały procesy legislacyjne regulujące pracę i funkcjonowanie systemu skok. Czy nie było tak, że Partia Polityczna Prawo i Sprawiedliwość roztaczała parasol ochronny nad skokami i przez kilka lat uniemożliwiała wprowadzenie państwowego nadzoru finansowego nad systemem skok. Doskonale pamiętamy wszyscy rok 2008, kiedy Platforma Obywatelska rozpoczęła w Sejmie, a więc kilka miesięcy po wygranych przez nas wyborach rozpoczęliśmy pracę nad ustawą wprowadzającą nadzór finansowy nad skokami. Niestety kilka miesięcy później świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński przysłał do Sejmu konkurencyjny projekt ustawy, która wprowadzała tak zwany koleżeński nadzór w systemie skok. Platforma Obywatelska doprowadziła jednak, mimo tych sprzeciwów Pałacu Prezydenckiego do uchwalenia ustawy, niestety świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, co w konsekwencji opóźniło wprowadzenie nadzoru nad skokami. W międzyczasie wiele tysięcy Polaków zostało oszukanych. Z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego musieliśmy wypłacić 3 miliardy 591 milionów i około 400 milionów trzeba było przeznaczyć na wsparcie banków, które przejęły upadające skoki. To jest prawdopodobnie jedna z największych afer III Rzeczpospolitej, kilkakrotnie większa od afery Amber Gold. Jeśli PiS nie ma nic do ukrycia, jeśli PiS nie ma nic wspólnego z tym i jeśli jest całkowitym przypadkiem, że główny mózg i twórca systemu skok, senator Bierecki, dzisiaj jest z ramienia PiSu szefem Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w Senacie, to powinien zgodzić się na komisję śledczą w tej sprawie. Szanowni Państwo, to była największa afera finansowa w III Rzeczpospolitej Polskiej, wspólnota skoki Wołomin, to jest tylko dwa, ale poszkodowanych zostało ponad 100 tysięcy osób. Straty w skokach są ogromne, to jest kilka razy więcej pieniędzy niż straty w Amber Gold. Na te środki gromadzone w bankowym funduszu gwarancyjnym, które poszły na rekompensatę dla tych osób, musieli zrzucić się wszyscy Polacy, wszyscy klienci banków, bo to banki wnoszą składki budujące bankowy fundusz gwarancyjny. Ja przypomnę, że w trakcie 20 lat obowiązywania tego systemu BFG na ratowanie wszystkich banków w Polsce wydał zaledwie około 700 milionów złotych, natomiast wystarczyły dwa lata funkcjonowania skoków, tego nadzoru na skokami, żeby BFG musiał wypłacić aż 5 miliardów złotych. 40% kredytów w skokach było zagrożonych. Afera gigantyczna, afera o podłożu nie tylko finansowym, afera, system powiązany z politykami, ale system też kreujący pewne informacje medialne poprzez wpływy w niektórych mediach, portalach, wspierających również Prawo i Sprawiedliwość i wewnątrz klubu Prawa i Sprawiedliwości. Fakty są takie i mówimy o tym, nie boimy się tego podkreślać, że osoby związane bezpośrednio ze skokami zasiadają w łamach, w ławach Prawa i Sprawiedliwości, tworzą też klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. To jest taki klub wewnątrz klubu PiSu i to jest sytuacja bardzo niebezpieczna, sytuacja niedopuszczalna, równie niedopuszczalną i niebezpieczną sytuacją jest kierowanie do Trybunału Konstytucyjnego sędziów, którzy są związani ze skokami. Sytuacja ocierająca się wręcz o pewną taką patologię życia politycznego, sytuacja, która wymaga gruntownego zbadania. Nie wierzymy w to, żeby upolityczniona, upartyjniona prokuratura, na czele której stoi obecnie polityk PiSu, była zdolna w sprawie obiektywnie tę sprawę zbadać. Potrzebne jest do tego śledztwo parlamentarne i wzywamy Prawo i Sprawiedliwość do trzymania słowa. Ponieważ politycy PiSu, którzy bardzo nerwowo zareagowali na nasze poprawki rozszerzające Komisję Śledczą o sprawę skoków, padła deklaracja z ich strony, że poprą powołanie Komisji Śledczej w sprawie skok. Jest to w scenogramie posiedzenia Komisji Ustawodawczej. Dlatego wzywamy polityków Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby nie bali się odkryć prawdziwe powiązania polityków swoich, głównie ze sprawą skoków. Trzeba to zbadać. Trzeba to do gołej kości tak naprawdę wyczyścić. Straty są ogromne. To jest największa afera finansowa. Natomiast osoby związane z tym systemem mają wpływ bezpośredni na politykę państwa, na tworzenie procesu legislacyjnego. Wcześniej blokowały próby objęcia nadzorem KNF tego systemu. Mogą mieć wpływ lada moment na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Władzy sądowniczej to jest sytuacja niedopuszczalna. To jest system, który wywiera wpływ na media. My mówimy głośno o dziennikarce jednej, dziennikarce śledczej, której skoki wytoczyły ponad 20 spraw cywilnych. Niemalże wszystkie ta pani redaktor wygrała, ale chodziło o zrobienie dziennikarce, która była zbyt dociekliwa tak zwanej ścieżki zdrowia w tym temacie. Ale ta ścieżka zdrowia po sądach dotyczy też posłów Platformy Obywatelskiej, którzy nie bali się przez lata zwracać uwagę na funkcjonowanie skoków. Pięciu posłów bodajże miało sprawy wytoczone przez instytucje związane ze skokami. Wiem, że poseł Urbaniak sprawę wygrał. Dziennikarka wspomniana jedną tylko sprawę przegrała z powodu błachostki. Znaczy tam była kwestia taka, że nie nałożono paska na oczy jednej z osób na zdjęciu. To był ten pretekst, ale 20 spraw bodajże wygrała. To należy zdecydowanie wyprostować, wyczyścić. Do tego potrzebna jest Komisja Śledcza i wzywamy Prawo i Sprawiedliwość do odwagi. Nie bójcie się z badania sprawy skoków. Poprzyjcie nasz projekt o powołanie Komisji Śledczej. Jest dokładnie tak, jak powiedział pan poseł Brejza. Ja jestem jedną z tych posłanek, której skoki wytoczyły sprawę. Co zadziwiające, sprawa dotyczy artykułu, a raczej wywiadu, jakiego udzieliłam Rzeczpospolitej w sierpniu ubiegłego roku, będąc wiceministrem finansów. Natomiast skoki upomniały się o przeprosiny dopiero teraz, kiedy prokuratorem generalnym jest Zbigniew Ziobro. Często też pada zarzut, dlaczego Platforma Obywatelska nie powołała Komisji Śledczej w ubiegłej kadencji Sejmu. Przecież mieliśmy większość. Otóż chcę Państwu przypomnieć, że powołaliśmy podkomisję nadzwyczajną, której przewodniczył pan poseł Marcin Święcicki, która miała zbadać, czy rzeczywiście są takie elementy niewyjaśnione i niepokojące, że należałoby powołać komisję śledczą. Platforma Obywatelska nigdy nie była i nie jest zwolennikiem żadnej chucpy politycznej. Stąd najpierw była ta komisja, która w swoim raporcie i we wnioskach stwierdziła jednoznacznie trzeba powołać komisję śledczą w polskim Sejmie. Komisja zakończyła pracę na trzy miesiące przed wyborami. Powoływanie wtedy komisji śledczej byłoby nieporozumieniem, bo ona nie miała szans, żeby skończyć swoją pracę. Dlatego wracamy do tematu dzisiaj. Główny mentor, jeszcze tak na marginesie, a propos zarobków, bo Prawo i Sprawiedliwość walczy teraz o zarobki dla swoich ministrów, ale główny mentor i twórca systemu SKOK, pan senator Prawa i Sprawiedliwości, zarobił tylko w okresie, za który składał świadczenia majątkowe, państwo możecie to zweryfikować, zarobił kilkadziesiąt milionów złotych w sytuacji, w której bankowy fundusz gwarancyjny musiał zwracać poszkodowanym klientom kilka miliardów, pięć miliardów złotych. Szanowni Państwo, w jakim żyjemy kraju, to należy wyjaśnić. To jest sprawa do zbadania, to jest sprawa, która wymaga odwagi. Odwagi, której nie przesłoni polityczny parasol Prawa i Sprawiedliwości. Dotrzymajcie słowa, które złożyliście dwa dni temu. Nie bójcie się, składamy projekt, Platforma Obratelska chce się zmierzyć z tym tematem. Musimy to dla dobra Rzeczpospolitej, musimy to wyjaśnić. Dziękujemy Państwu bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy.