Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Iwona Szczesna-Jar żąda niejawnej debaty o audycie policji

Iwona Szczesna-Jar żąda niejawnej debaty o audycie policji

Iwona Szczesna-Jar przedstawiła zarzuty wobec rządu dotyczące utajnionego audytu o rzekomych podsłuchach dziennikarzy i zażądała niejawnego posiedzenia Sejmu. Twierdziła, że rząd i minister unikają udzielenia wyjaśnień, a treść raportu nie została udostępniona posłom.

Brak ujawnienia audytu


- Iwona Szczesna-Jar wskazała, że audyt opracowany przez policję został objęty klauzulą poufności przez komendanta głównego i nie spotkał się z żadnym komentarzem ze strony rządu ani ministra. Zwróciła uwagę, że temat wcześniej był intensywnie eksponowany przez polityków, a teraz zapadła cisza.

Wniosek o niejawne posiedzenie


- Posłanka poinformowała o złożeniu wniosku do marszałka o przeprowadzenie niejawnego punktu w Sejmie, tak aby posłowie mogli zapoznać się z treścią audytu w poufnym trybie. Podkreśliła, że Sejm ma mechanizmy do prowadzenia niejawnych debat i dostęp posłów do informacji z klauzulą poufną.

Zarzuty o instrumentalne użycie służb


- Według niej istnieją podejrzenia, że służby, w tym policja, zostały wykorzystane instrumentalnie przeciwko opozycji, a raport miał służyć jako przykrywka w procesie legislacyjnym dotyczącym zmian w uprawnieniach służb i inwigilacji internetu. Pojawiają się poważne wątpliwości co do okoliczności sporządzenia raportu.

Żądanie odpowiedzi od premiera i ministra


- Iwona Szczesna-Jar domagała się wyjaśnień, dlaczego premier informowała Parlament Europejski o rzekomych podsłuchach mimo treści audytu, oraz by minister ustosunkował się do zadanych pytań. Zapowiedziała, że Platforma nie będzie milczeć i chce wyjaśnić oraz "wyczyścić" tę sprawę.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy. Witam również. Szanowni Państwo, od kilku, kilkunastu dni kwestii rzekomych podsłuchów dziennikarzy, która miała być dokonywana w czasach rządów Platformy Obywatelskiej PSL, w kwestii audytu, który miał udowodnić te rzekome podsłuchy, zaległa cisza. Obóz rządzący milczy na temat treści audytu, ustaleń pracy specjalnej grupy powołanej przez policję. Audyt utajniony przez komendanta głównego policji nie jest dzisiaj przedmiotem żadnych komentarzy. Tymczasem jeszcze kilka tygodni temu było to stały element wypowiedzi polityków PiSu, ministrów rządu pani premier Szydło i samej pani premier Szydło. Również była to główna treść wypowiedzi pani premier na arenie międzynarodowej. Było to główne uzasadnienie, zmiany ustawy o policji, pokazujące, że zmiana dokonywana, która jest dokonywana przez PiS, która polega na m.in. inwigilacji internetu, rozszerzeniu uprawnień służb do inwigilowania Polaków, nie jest niczym szczególnym, bo nawet poprzednicy dokonywali niecnych czynów. Tymczasem od pewnego momentu zaległa cisza, brzmi ona w uszach parlamentarzystów, mimo że kilka dni temu zwróciliśmy się do pana marszałka Kuchcińskiego o przeprowadzenie specjalnego punktu na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w ramach którego posłowie zostaliby zapoznani z treścią tego audytu, tego wielkopomnego dokumentu. Ze względu na to, że ten audyt obłożony jest klauzulą niejawnego dokumentu, zwróciliśmy się do pana marszałka, by ta część obrad również była utajniona, tak by pan minister Błaszczak nie miał kłopotu z udostępnieniem posłom treści tegoż dokumentu. Niestety to wystąpienie pana przewodniczącego klubu do tej pory nie spotkało się z żadną odpowiedzią pana marszałka Kuchcińskiego. Nasz wniosek spotkał się z odpowiedzią milczącą. Cisza, jakby ktoś audytem zasiał, parafrazując. Słyszeliście państwo w styczniu oskarżenia kierowane przez polityków PiS wobec Platformy Obywatelskiej, oniecne czyny Platformy, kiedy w ubiegłym tygodniu zadaliśmy proste pytanie pani premier Szydło, czy zna wyniki raportu, który opracowany już został 11 stycznia i dlaczego przekłamała broszurę informacyjną w Parlamencie Europejskim i doniosła o kłamstwie na Polskę do polityków Parlamentu Europejskiego. Ani pani premier się nie ustosunkowała do tego, ani przez ostatnie dni nie ustosunkował się do tego, pomimo wielu wywiadów, pan minister Błaszczak. To jest bardzo ciekawe. Cisza, żadnej odpowiedzi, unikanie ustosunkowania się do kwestii audytu. My nie będziemy milczeć. Platforma Obywatelska nie pozwoli, by służby PiS-owskie, PiS-owska policja traktowana była instrumentalnie do, nie boję się postawić takiej tezy, niszczenia opozycji i używania kłamstwa jako przykrywki w procesie legislacyjnym. Dlaczego? Pierwsze informacje o rzekomych podsłuchach dziennikarzy pojawiły się 30 grudnia o godzinie 11. Niemalże co do minuty pokrywały się z rozpoczęciem punktu pierwsze czytanie ustawy inwigilacyjnej autorstwa Prawo i Sprawiedliwości. Grzmiały o tym wszystkie media. Ktoś tę informację wypuścił. Kiedy rozpoczynało się drugie czytanie 13 stycznia tej ustawy inwigilacyjnej autorstwa PiS-u, która zakłada m.in. inwigilację internetu, w przededniu konferencję prasową zorganizował pan Maj. Również na temat audytu. Powielając wiele nieprawd na temat rzekomego podsłuchiwania dziennikarzy, które nie miały miejsca. Audyt był już wtedy opracowany. Pani premier, zakładamy, zapoznała się z treścią wykluczającą jakąkolwiek podsłuchy dziennikarzy przez policję zarządów platformatelskich. A mimo tego 19 stycznia pani premier informuje Parlament Europejski o tym, że zarządów platformy podsłuchiwano 80 dziennikarzy i prawników. Chcemy tę sprawę wyjaśnić. Chcemy niejawnego posiedzenia Sejmu. Miało miejsce takie niejawne posiedzenie dwa lata temu, w roku również 2007. Sejmie jest do tego przystosowany. Posłowie wszyscy mają dostęp do informacji o klauzuli poufne. Złożony wniosek został do pana marszałka Kuchcińskiego i po to jest kontrola parlamentarna w demokratycznym państwie prawa, by te oskarżenia wobec tak naprawdę policjantów przez zwierzchników i oskarżenia wobec opozycji wobec platformatelskiej jednoznacznie wyjaśnić. Chcemy tę sprawę wyczyścić. Chcemy odkryć tak naprawdę kłamstwo Prawa i Sprawiedliwości związane nie tylko z dziennikarzami, ale być może pomówieniem samych policjantów. Pojawiają się poważne wątpliwości co do okoliczności sporządzenia tego raportu. Dlatego Platforma Obywatelska wnioskuje do marszałka Kuchcińskiego o przeprowadzenie niejawnej debaty z możliwością zadawania pytań panu ministrowi Błaszczakowi, również pani premier, która dotyczyć będzie zarówno tego, dlaczego okłamano Parlament Europejski, ale również z treści raportu i okoliczności, które są bardzo ważne, jego sporządzenia. Dlaczego? Dlatego, że naszym zdaniem jest to pierwszy przypadek użycia zarządów PiSu służb specjalnych, w tym przypadku również policji, przeciwko opozycji. Stworzenia przykrywki, wirtualnego raportu, którego PiS nie chce ujawnić, a kiedy politycy PiSu złapani zostali na kłamstwie, chowają głowy w piasek i unikają jakiegokolwiek ustosunkowania się do naszych pytań. Prosimy bardzo. Iwona Szczesna-Jar. To chyba było przedwczoraj, kiedy Platforma złożyła ten wniosek do marszałka Kuchcińskiego. Przedwczoraj chyba, prawda? We wtorek mówiliśmy na konferencji. We wtorek. W każdym razie potem odbyła się konferencja PiSu i przewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedział zwołanie posiedzenia tej komisji, o które Panowie wcześniej wnioskowali. Ma się ono odbyć w tym tygodniu i tam ma być Pan Minister Błaszczak, całe kierownictwo Ministerstwa mają udzielić wszelkich pytań. Czy to Panom nie wystarcza, bo według PiSu angażowanie całego Parlamentu w tej sytuacji nie ma sensu, bo policja działa dobrze, wszystko jest w porządku i wszystkie pytania będzie można zadać. Czy to jest zła forma odpowiedzi na Panów żądania? Pani Redaktor, pojawiają się dodatkowe informacje na temat samego audytu. Pojawiają się bardzo poważne okoliczności, pytania okoliczności wskazujące na to, że poszukiwano za wszelką cenę haków na Platformę Obywatelską, nie znaleziono ich i nie wystarczy nam samo posiedzenie komisji. To, co zrobiła Pani Premier Beata Szydło, czyli po tygodniu od posiadania informacji o tym, że nie było podsłuchów dziennikarzy, powielenie kłamliwej informacji na forum europejskim po informowaniu o tym Parlamentu Europejskiego jest sprawą, przekłamaniem tak wysokiej rangi, że powinna się odbyć debata w trybie niejawnym. Przypomnę, że nie wszyscy posłowie będą mogli zapewne uczestniczyć w samym posiedzeniu komisji. Nie wiem, czy komisja mogłaby się w trybie takim niejawnym też zapoznać. Sejm może, ABW może też przygotować samą salę posiedzeń. Jest taka praktyka. Chcemy w tym wszyscy uczestniczyć i chcemy jako posłowie zrealizować kontrolę parlamentarną nad rządem. Tak, żeby w tym pierwszym przypadku użycia kłamstwa przeciwko opozycji metodami niejawnymi, żeby tę sprawę wyjaśnić. To może być na tym etapie już przeprowadzone tylko na forum Parlamentu. Jest wiele pytań. Ale skoro pani premier mówiła, że jest wszystko okej i że nie będzie dymisjonować ministra Błaszczaka, pan marszałek nie odpowiada. To co panowie zamierzają? Znaczy jest wiele pytań, na które minister Błaszczak powinien odpowiedzieć. Te pytania dotyczą chociażby okoliczności powołania pana pułkownika Maja na funkcję komendenta głównego policji, pracy służb instytucji podległych panu ministrowi przy sprawdzaniu tej kandydatury. Później kwestii, kiedy minister powziął wiedzę o tym, że na komendancie głównym przez niego powołanym ciążą pewne zarzuty, które są przedmiotem postępowań i wyjaśnień. I to są wszystko pytania, które z pewnością możemy postawić ministrowi Błaszczakowi na tym posiedzeniu komisji. Ale jestem przekonany, że niestety pytanie o treść audytu pan minister zbędzie prostym zwrotem, że audyt obłożony jest tą klauzulą niejawności. W związku z tym nie może o nim mówić. Tymczasem treść tego audytu jest kluczową kwestią, która powinna być wyjaśniona. Oczywiście formuły, w jakim ten audyt może być udostępniony jest wiele. Można zdjąć po prostu tę klauzulę tajności z tego dokumentu, anonimizować dane osobowe, które są w nim zawarte i udostępnić go opinii publicznej. To byłoby najlepsze wyjście i o to również wnioskowaliśmy. Niestety takie kroki nie zostały podjęte, ale jeśli nie będzie to możliwe, domagamy się tego posiedzenia Sejmu, tak żeby kwestie do końca wyjaśnić. Bardzo ważny jest też obieg informacji. Kto i kiedy poznał treść tego audytu? Czy pan minister Błaszczak znał treść tego audytu, jak twierdził komendant Maj? Czy pani premier poznała treść tego audytu przed wylotem do Brukseli? To również są odpowiedzi, których udzielenie jest w interesie pani premier, by ta sprawa została do końca wyjaśniona. Dziękujemy bardzo. Dzięki. Dziękuję.