Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kamila Gasiuk Pihowicz proponuje odpolitycznienie Trybunału

Kamila Gasiuk Pihowicz proponuje odpolitycznienie Trybunału

Kamila Gasiuk Pihowicz skrytykowała projekt zmiany konstytucji autorstwa Prawa i Sprawiedliwości oraz ugrupowania Kukiz, twierdząc, że ma on na celu usunięcie obecnego składu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zaproponowała poparcie odrębnego projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, którego celem ma być odpolitycznienie i podniesienie wymogów merytorycznych dla kandydatów.

Główne tezy i propozycje

- Projekt zakłada zakaz powoływania czynnych polityków na stanowiska sędziów TK oraz czteroletnią karencję dla byłych polityków; wskazuje kryteria merytoryczne dla kandydatów (sędzia SN lub NSA, doktor habilitowany albo profesor prawa) oraz zmianę podmiotów zgłaszających kandydatury.

Zmiana podmiotów zgłaszających kandydatów

- Zamiast prezydium Sejmu czy grup posłów kandydatur będą mogły zgłaszać gremia takie jak zgromadzenia ogólne sędziów Sądu Najwyższego i NSA, Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka oraz Krajowa Rada Radców Prawnych.

Procedura wyboru i składy orzekające

- Po wskazaniu kandydatów zostanie powołana nadzwyczajna komisja z przewodniczącym w osobie Marszałka lub wskazanego Wicemarszałka bez prawa głosu; każdy klub deleguje po dwóch przedstawicieli, odbywają się publiczne wysłuchania, komisja przedstawia trzy kandydatury, a Sejm wybiera w dwóch turach. Projekt określa składy orzekające - pięcioosobowy do badania ustaw, trzyosobowy do skarg konstytucyjnych i pytań prawnych oraz pełny dziewięcioosobowy.

Ślubowanie, kadencje i przywrócenie autorytetu

- Projekt przewiduje, że ślubowanie sędziów będzie składane przed Sejmem, a kadencja sędziów TK ma wynosić dziewięć lat; prezes Trybunału miałby jedną pięcioletnią kadencję. Celem proponowanych zmian jest przywrócenie powagi instytucji i zapewnienie zgodności ustaw z Konstytucją.

Krytyka projektu Kukiz i ryzyko paraliżu

- Mówczyni oceniła projekt ugrupowania Kukiz jako „czysto polityczny”, mający - według niej - na celu sparaliżowanie Trybunału; jako przykład podano wymóg większości kwalifikowanej dwóch trzecich przy wyborze sędziów, co może spowodować brak wyboru i zablokowanie funkcjonowania trybunału.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy. Szanowni Państwo, dzisiaj Sejm będzie rozpatrywał projekt zmiany konstytucji autorstwa zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i ugrupowania Kukiz. Projekt ten właściwie ogranicza się do tego, aby usunąć cały obecny skład sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wszystko wskazuje po prostu na to, że Prawo i Sprawiedliwość i ugrupowanie Kukiz nie chce naprawić żadnej patowej sytuacji, w której się w tym momencie znaleźliśmy, tylko tak naprawdę chce Trybunał Konstytucyjny ograć. Dlatego mówimy, Prawo i Sprawiedliwości i ugrupowaniu Kukiz sprawdzam. Jeżeli rzeczywiście chcą Państwo wyjścia z impasu, chcą Państwo odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego, to proponujemy poparcie naszego projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Ten projekt zakłada m.in. to, że aktywni politycy, czynni politycy nie będą mogli zostać sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Dla byłych polityków przewidujemy czteroletnią karencję w możliwości starania się o urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kładziemy także bardzo duży nacisk na merytoryczne przygotowanie kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Będą nim mogli zostać zgodnie z założeniami naszego projektu. Będzie nim mógł zostać albo sędzia Sądu Najwyższego, albo sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, albo doktor habilitowany lub profesor prawa. Będziemy także chcieli odpolitycznić grono podmiotów, które będą mogły zgłaszać kandydatury na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie będzie to mogło być ani prezydium Sejmu, ani grupa posłów, tylko takie podmioty jak zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego, zgromadzenie ogólne sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, a zatem gremia, które cieszą się bezspornym autorytetem, jeżeli chodzi o merytoryczne, prawne przygotowanie. To wszystko zwiększy możliwość i szansę wyboru sędziów, którzy będą naprawdę przygotowani do pełnienia urzędu, którzy będą apolityczni i doskonale przygotowani do pełnienia tego urzędu. O pozostałych rozwiązaniach wynikających z naszego projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym powie Pani Poseł Marszałek Barbara Dolniak. Tak właśnie, bo to nie jedyne propozycje w ustawie, które przedstawiła Pani Poseł są kolejne. Kolejne to takie, że prezesa Trybunału wybieramy na jedną kadencję, kadencję pięcioletnią. Kolejna nasza propozycja dotyczy składów orzekających, czyli podstawowy skład to rozpoznający oczywiście kwestie badania ustawy, zgodności ustawy z Konstytucją to skład pięcioosobowy, jeżeli chodzi o skargi konstytucyjne i pytania prawne skład trzyosobowy. Jeżeli chodzi o skład pełny, który będzie rozpoznawał m.in. sprawy o szczególnej zawiłości lub doniosłości to skład dziewięcioosobowy. Kolejną zmianą, którą proponujemy to przebieg wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak Pani Poseł powiedziała, zmieniamy nieco podmioty, które będą wskazywać kandydatów. W momencie wskazania kandydatów zostanie powołana nadzwyczajna komisja, której będzie przewodniczył Pan Marszałek lub wskazany Wicemarszałek bez prawa głosów. Każdy klub będzie mógł natomiast delegować do tej komisji po dwóch swoich przedstawicieli. Przed komisją będą odbywać się wysłuchania publiczne i w następstwie głosowania członków nadzwyczajnej komisji trzech kandydatów na sędziego Trybunału będzie przedstawiane Sejmowi, który będzie dokonywał wyboru w dwóch turach. Pierwsza bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeżeli w pierwszej turze nie zostanie wybór sędziego Trybunału, w drugiej będzie z dwóch kandydatów wybrany ten, który uzyska największą liczbę głosów. Kadencja sędziów Trybunału Konstytucyjnego to okres dziewięcioletni. Wprowadzamy również zmiany, które dotyczy ślubowania. To ślubowanie w minionym, niedawnym okresie czasu wywoływało wiele komentarzy nierozwiązanych sytuacji. W związku z tym Nowoczesna proponuje, by uniknąć takiej sytuacji na przyszłość. Skoro sędziów Trybunału wybiera Sejm, to również przed Sejmem to ślubowanie będzie składane. Myślę, że takie działania i takie rozwiązania, które zaproponowaliśmy w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, pozwolą na przywrócenie tej instytucji Trybunałowi z powrotem powagi, która temu podmiotowi się należy, zważywszy na fakt, jaką odgrywa w zapewnieniu bezpieczeństwa naszego obywateli, a więc dbaniu o zgodność ustaw tworzonych przez Parlament z ustawą zasadniczą, czyli Konstytucją. I na koniec pozwolicie Państwo chwila komentarza trochę politycznego, trochę merytorycznego. Ten projekt trochę się przeleżał od momentu, w którym on powstawał. On powstawał w dosyć specyficznej politycznej sytuacji. Akurat wtedy tak wypadło, że Kukiz 15 akurat w tym dniu bądź tygodniu był w koalicji i bardzo mocno starał się pokazać, że może być użyteczny dla PiSu. Trwały jeszcze targi o utrzymaniu na stanowisku szefa CBA, przyjaciela Pawła Kukiza, Pawła Wojtunika. W perspektywie był podział telewizji, ewentualne przekazanie w zarząd telewizji polskiej programu drugiego, ugrupowaniu Kukiz 15. Jak wiemy, nic z tego nie wyszło. Projekt natomiast pozostał. I ten projekt jest jakby czysto polityczny. Dlaczego? Dlatego, że on odpowiada generalnie na jedno główne zapotrzebowanie klienta, czyli partii rządzącej, dla którego Kukiz 15 stał się usługodawcą. Czyli wszystkie te propozycje Kukiz 15 zmierzają tak naprawdę do sparaliżowania prac i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Weźmy propozycję pierwszą. Wybór sędziów większością kwalifikowaną dwóch trzecich głosów. Otóż tego typu wybór nie jest w ogóle stosowany w żadnych głosowaniach dotyczących składów osobowych. Nie funkcjonuje to ani w wyborach sędziów Sądu Najwyższego, NSA. Nie funkcjonował w wyborze sędziów Trybunału, sądów powszechnych, sądów wojskowych. Tak więc byłby to wyjątek, a brak mechanizmu zabezpieczającego przed patem, czyli przed faktem, że Sejm nie osiągnie dwóch trzecich dla wyboru, może spowodować, że żaden sędzia nie byłby wybrany. Po drugie, przekazanie Sądowi Najwyższemu prawa do orzekania w sprawie ustaw dotyczących bezpośrednio Trybunału Konstytucyjnego. I tutaj powołujemy się na, powołujemy się, projektodawca powołuje się na starą rzymską Maksymę, która mówi, że nie można być sędzią we własnej sprawie, natomiast wykazuje całkowity brak wiedzy prawniczej. Chyba pani Kamilo na poziomie pierwszego roku prawa, bo wtedy zdaje się prawo rzymskie, które mówi, że sędzia nie może być sędzią we własnej sprawie, ale w tym przypadku Trybunał nie jest sędzią we własnej sprawie, ponieważ nie uchwalił tej ustawy. Zrobiła to władza sądownicza, władza ustawodawcza, czyli Sejm i na podstawie zasady trójpodziału władzy, nie łamiąc żadnych reguł, projektem trafił do orzekania Trybunału Konstytucyjnego. Żeby przybliżyć to bardziej zrozumiałym językiem, jeżeli sędzia ukradłby rower i potem miałby sądzić we własnej sprawie samego siebie, no to to jest zasada, o której mówi Kukiz 15. Czyli mamy tutaj w ogóle odwołanie do tego, co Kukiz 15 bardzo lubi, czyli bierze jakąś instytucję z prawa, na przykład brytyjskiego bądź amerykańskiego, nie rozumiejąc całkowicie sensu, jak w tych krajach ten organ działa, na co my szczególnie zwracamy uwagę. Ten pomysł tak naprawdę, ta zmiana może oznaczać chęć zmiany Konstytucji kawałek po kawałku, czyli dotykamy Trybunału Konstytucyjnego, widzimy, że odwołujemy się do Sądu Najwyższego, nie pokazujemy procedury według na przykład, jakiej Sąd Najwyższy miałby orzekać. Nie odpowiadamy na podstawowe pytanie, że Sąd Najwyższy orzeka zawsze między dwoma stronami. Natomiast tutaj nie wiemy, kto byłby stroną, a wiemy, że Trybunał i orzeczenia Trybunału są ogólnie wiążące. Nie wiążą tylko o dwóch stron, są do stosowania przez tak naprawdę wszystkich. W ślad za tym będziemy musieli usiąść i Kukiz 15 być może zgłosi albo PiS zmiany dotyczące Sądu Najwyższego. A w tym momencie jest to już drugi organ, bardzo istotny we władzy sądowniczej, który musiałby podlegać jakimś zmianom. Jakim? Nie wiemy. I wreszcie wybór, powiększenie składu do 18 sędziów. Zapytam, dlaczego nie do 23 albo 35? Jest to jakby czysta zasada reakcji na kryzys polityczny i zmienianie bardzo ważnej zasady ustawowej, konstytucyjnej. Argument jest taki. Widzimy, że 15 sędziów to jest za mało, że jakby prace nie przebiegają dynamicznie. Jeżeli nie przebiegają dynamicznie, zróbmy 50. Wtedy będziemy orzekać super dynamicznie. Czyli jest to, powiedziałbym tak, wśród wielu projektów ustaw, ta ustawa jest tak tragiczna, że mogłaby spokojnie walczyć o miejsce w pierwszej trójce najgorszych projektów. Ja jeszcze dodam tylko, że mówił Pan poseł przed chwilą, żeby uniknąć pata w głosowaniu, jeżeli chodzi o wyrok. Proponujemy w ustawie głosowanie większością głosów, o której mówi artykuł 190 ust. 5 Konstytucji. Większością, czyli zwykłą większością głosów. Gdyby tworzący konstytucję chcieli tu inne większości, wyraziliby to w Konstytucji, bowiem w innych przypadkach takie uregulowania są w Konstytucji przewidziane. Skoro tego nie przewidział, a Konstytucja w tym przypadku mówi o większości, my takie rozwiązanie przyjmujemy również w projekcie naszej ustawy. Projekt ustawy wskazuje również na to, że nie trzeba zmieniać Konstytucji, by usiąść i rozmawiać o dobrych rozwiązaniach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. I skoro jest wola większości parlamentarnej na to, żeby rozmawiać i zgłaszać propozycję, którą sama wcześniej przedstawiła, co do liczby sędziów, a czy wskazanych przez nas powodów nie do przyjęcia, mamy nadzieję, że to rozwiązanie, ten projekt ustawy, pozwoli byśmy wszyscy przy nim usiedli i na końcu pozytywnie za nim zagłosowali. Dziękuję bardzo. Dziękujemy. Czy mają Państwo jeszcze jakieś pytania? Tak. Dzień dobry. Kamila Biedrzyc-Gosic za TVP Info. Ja rozumiem, że projekt, który Państwo dziś prezentują, wymaga zmiany Konstytucji. Nie, nie wymaga zmiany Konstytucji. A czy w ustawie zasadniczej nie jest zapisane na przykład, kto przyjmuje ślubowanie od sędziów? Nie. Zapisane to jest. Nie? Nie. Okej. Czyli jesteście Państwo pewni, że tu nie ma konieczności zmiany ustawy zasadniczej? My proponujemy zmiany i te zmiany mogą być dyskutowane, natomiast na etapie ustawy, natomiast nie przewidujemy zmiany dotyczącej Konstytucji. Uważamy, że jest to tak ważna ustawa i podstawowa, że ona nie może powodować zmian co chwilę, w zależności od potrzeb, która nam się pojawi, bo co moment będziemy musieli tworzyć nową zmianę Konstytucji. Jeżeli więc zaistnieje potrzeba, która będzie wymagała dostosowywania do Konstytucji, my na pewno jesteśmy otwarci, żeby to wszystko w działaniach zrobić. Jeszcze kwestie organizacyjne. Czy ten projekt jest już gotowy, napisany, kiedy zostanie złożony do laski marszałkowskiej? Tak, projekt jest już gotowy. Myślę, że dzisiaj zostanie złożony do laski marszałkowskiej. Czy mają Państwo w planach prowadzenie jakichś spotkań, rozmów, negocjacji z pozostałymi klubami parlamentarnymi? Na pewno będziemy chcieli pozyskać jak największe wsparcie do naszego projektu ustawy, więc zdecydowanie będziemy opierali się tutaj, tak jak i dotychczasowych naszych działaniach, na konsultacjach, czy z klubami parlamentarnymi, czy też będziemy rozmawiali także z grymiami prawniczymi, czy po prostu prowadzili konsultacje społeczne. Ja tylko przypomnę, że powstanie tego projektu jest poprzedzone takimi konsultacjami zorganizowanymi w gremiami prawniczymi. Były one organizowane w styczniu. Stąd właśnie czerpaliśmy także nasze pomysły na wprowadzenie dobrych rozwiązań, które mogłyby służyć za dobry wzór, zwłaszcza w tej sytuacji, w której trzeba będzie trochę pozamiatać po popisie. Szukaliśmy bardzo szeroko tych dobrych rozwiązań. Mam nadzieję, że zostaną one zaporobowane i uda nam się uzyskać duże poparcie dla tego aktu prawego. Opracowanie tego projektu poprzedziły takie konsultacje, bo uważaliśmy, że tworząc ważną ustawę, trzeba wysłuchać różnych środowisk, by stworzyć na końcu dobry projekt. Dziękuję. Dziękuję. Chciałam zapytać, w jaki sposób chcą Państwo załatwić sprawę okresu przejściowego pomiędzy obowiązującymi przepisami a tymi nowymi. To znaczy, bo teraz kadencja co prawda wynosi 9 lat sędziów, ale jak wiemy jest ta rotacja, ona nie trwa dla wszystkich tyle samo. Czy to miałoby pozostać, czy miałoby zostać zmienione? Przede wszystkim stawiamy na to, żeby nie wprowadzać zmian, nie uderzać w niezawisłość sędziów. Żebyśmy nie uderzali w ich niezależność i niezawisłość, dlatego nie godzimy się na te dwa projekty, które zostały zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość, a także ugrupowanie Kukiz, bo w naszej ocenie głównym celem właśnie tych projektów jest uderzenie w niezależność i niezawisłość sędziów poprzez usunięcie ich z obecnych składów Trybunału Konstytucyjnego. My proponujemy rozwiązanie, które nie będzie wymagało usuwania sędziów z pełnionych przez nich funkcji i po prostu proponujemy dwumiesięczne, nie, 30-dniowe wakacje o legis, przepraszam najmocniej. 30-dniowe wakacje o legis. Czyli to by miało być tak, że ci, którzy już zasiadają w Trybunale Konstytucyjnym, wtedy kiedy im się skończy kadencja, to ci następni byli już wybierani na tych zasadach. Natomiast my przestrzegamy i to jest jedna z najważniejszych reguł, zasad dotycząca sędziów, nie tylko sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale sędziów w ogóle. Zasada niezawisłości i nieusuwalności ze stanowiska właśnie w taki sposób, że można stworzyć przepis, który wchodzi w życie i następnego dnia sędzia nie jest już sędzią. To jedna z najważniejszych zasad, reguł dotycząca zawodu sędziowskiego. To daje poczucie bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o orzekanie, o pracę, zgodnie z którą wykonując sędzia podlega ustawom, a orzeka zgodnie z swoją wiedzą i sumieniem przy uwzględnie obowiązującego prawa. Mówią Państwo, że ta ustawa nie wymaga zmian w Konstytucji. To ja się zastanawiam, dlaczego w takim razie ten projekt, który dzisiaj będzie rozpatrywany, jest jednak projektem zmian w Konstytucji. Dotyczy między innymi sposobu wyboru sędziów, w większości jaką ci sędziowie mają być wybierani, a Państwo też w sposób absolutnie zasadniczy w swoim projekcie zmieniacie sposób wyboru sędziów. I to już według Państwa nie wymaga zmiany Konstytucji. Ale my dokonujemy zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, a nie Konstytucji. Ale to, co dzisiaj będzie rozpatrywane, to jest zmiana Konstytucji. No ale to nie jest nasz projekt. Państwo zmieniacie jakby to samo, tych samych przepisów dotyczy Państwa zmiana, ale nie dotyczy zmiany Konstytucji, tylko ustawy, tak? I to można załatwić po prostu zmianą ustawy według Państwa? Znaczy, no sposób wyboru sędziego określa ustawa. Tak, może być określone w ustawie. Konstytucja mówi tylko o tym, że sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera czynności wyboru, dokonuje sej. Tak, a projekt ugrupowania Kukiz dotyczy jeszcze innych kwestii. Dotyczy przede wszystkim także kwestii wyjęcia spod kognicji Trybunału Konstytucyjnego, rozstrzygania o konstytucyjności ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. A to już jest określone w Konstytucji. Tylko w tym jednym aspekcie to wymaga zmiany Konstytucji. Tak, w tym jednym aspekcie, ale przesunięcie tego do Sądu Najwyższego także będzie wymagało z kolei zmiany Konstytucji w tym, że tak powiem, drugiej kwestii. Więc to jest chociażby jedna z kwestii, które wymagają zmian w Konstytucji, a które wynikają z projektu ugrupowania Kukiz. Samat Grzelewski, Telewizja Superstacja, bo może ja coś źle zrozumiałem, może przeoczyłem, bardzo proszę w takim razie o sprostowanie, bo wydaje mi się, że Pani powiedziała, że Pani Poseł, że sędziów Trybunału nie będzie wybierał sejm, tylko inne instytucje, na przykład Krajowa Rada Radców. Nie, nie, nie. Kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dzień dobry, Mariusz Szynkowicz, Wojna Polska. Sędziów wybiera sejm. Mam pytanie jeszcze o ten projekt ruchu Kukiz 15. Czy on Państwa zdaniem w całości jest do wyrzucenia? Czy jednak jakieś elementy tego projektu można by, że tak powiem, wziąć pod lupę i nad nimi pracować? Na przykład ten dotyczący liczby posłów wybierających sędziego do Trybunału Konstytucyjnego. Kukiz 15 proponuje, żeby dwie trzecie posłów musiało zagłosować. To by wymagało szukania jakiegoś konsensusu. Szukanie konsensusu zawsze jest dobre. Tak, ale rzeczywiście szukanie konsensusu jest o tyle dobre, jeżeli rzeczywiście prowadzi do zakładanego celu. Projekt, który został złożony przez ugrupowanie Kukiz, w naszej ocenie może doprowadzić jednak do pata decyzyjnego. Poszukiwanie tej zwiększonej większości może po prostu się nie udać i może dojść do takiej sytuacji, że żaden sędzia Trybunału Konstytucyjnego nie zostanie w ogóle wybrany. Dlatego my nawet, kiedy proponowaliśmy takie rozwiązanie idące w podobnym kierunku, ale w podobnym kierunku, czyli wybierania sędziów zwiększoną większością, zawsze proponowaliśmy pewien mechanizm zabezpieczający, który umożliwiał wyjście z pata. Bo to, co jest najgorsze, to jest kompletny paraliż Trybunału Konstytucyjnego, polegający na tym, że nie mamy obsadzonych stanowisk sędziowskich. I zarówno propozycje prezentowane przez Prawo i Sprawiedliwość, jak i ugrupowanie Kukiz zakładały właśnie takie ryzyko. I w naszej ocenie w ogóle ten projekt ugrupowania Kukiz będzie prowadził do tego, że właśnie zostaną usunięci wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, następnie będą mieli być wybrani tą zwiększoną większością, do czego w ogóle może nie dojść. I tak naprawdę każdy kolejny sędzia Trybunału Konstytucyjnego będzie musiał być wybrany za zgodą prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Ale tam zdaje się też jest taki bezpiecznik, że jeśli Sejm nie wybierze większością dwóch trzecich głosów, to w projekcie Kukiza... Nie ma. Nie ma. Właśnie o to chodzi, że nie ma. On był w naszym projekcie, więc najwyraźniej zapadło Panu w pamięć, że tak powiem, dobre rozwiązanie proponowane przez nas. Ale w ugrupowaniu Kukiza właśnie nie ma żadnego bezpiecznika. Czyli cały ten projekt jest do kosza. Ja przypomnę problemy Trybunału Włoskiego, bo Państwo również o tym informowaliście. Przez kilkanaście miesięcy nie można było wybrać sędziów. Wynikało to właśnie z uchwalenia i zastosowania przepisu o trzech piątych w większości bez zabezpieczenia. Czyli jeżeli nie możemy wybrać dwoma trzecimi albo trzema piątymi, to wtedy wybieramy zwykłą większością głosów. I gdybyśmy mieli procedować i dyskutować akurat na ten temat, to to jest temat do ewentualnej dyskusji. Ale podkreślam, na razie jest on sprzeczny z Konstytucją, ponieważ Konstytucja nie przewiduje wyboru sędziów większością kwalifikowaną, tylko zwykłą. Pomijam już kwestię, że my przedstawiliśmy bardzo spójny projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Od momentu wskazania, jakie podmioty będą wskazywać kandydatów. I to podmioty naprawdę profesjonalne, o których mówiła Pani Poseł. Po utworzenie komisji, w której będzie po dwóch przedstawicieli każdego klubu, która będzie przeprowadzać wysłuchanie publiczne, a więc będzie można się dowiedzieć od kandydata wszystkiego tego, co słuchający będą chcieli się dowiedzieć w związku z jego wiedzą, wykształceniem, doświadczeniem zawodowym, a także z jego osobą. A następnie trzech kandydatów na stanowisko będzie przedstawiać Sejmowi, który będzie dokonywał w dwuetapowym, jeżeli zajdzie taka potrzeba, wyboru już konkretnej osoby, konkretnego kandydata na stanowisko sędziego. Więc jest to pełen przebieg wyboru, który chcieliśmy odsunąć od polityki, jak tylko się da i jak tylko to jest możliwe. Stąd między innymi w grupie osób, które nie będą wskazywać kandydatów, są posłowie czy senatorowie. A kogo Państwo wydelegowaliście ze swojego klubu na rozmowy z PiS-em? Bo bez PiS-u się nie da tego zrobić. Niczego w tym parlamencie nie da się zrobić bez PiS-u. Czekamy na reakcję drugiej strony i mam nadzieję, że otrzymamy takie zaproszenie na rozmowę, a wtedy będziemy się zastanawiać, kto z naszej strony będzie w tym uczestniczył. Mam nadzieję, że te rozmowy będą i to jest chyba ten etap najważniejszy. Mamy nadzieję, że zaczynamy rozmowę w oparciu o nasz projekt. Przecież ja nie mam wrócić do sprawy tej dzisiejszej zmiany, która będzie rozpatrywana, bo Państwo mówicie, że ona tylko w jednym aspekcie dotyczy zmiany konstytucji, czyli gdyby klub Kukiz 15 złożył część swoich pomysłów, które złożył w ramach zmiany konstytucji jako ustawę, to byłaby większa szansa dla nich, jakby z ich punktu widzenia, żeby uzyskać większość. A w związku z tym, że to jest wszystko wrzucone do jednego projektu pod tytułem zmiany w konstytucji, nie ma szans na większość w konstytucji. Nie, absolutnie uważamy, że pomysł polegający... Proszę zwrócić uwagę na to, że to jest absolutnie nieprzemyślany projekt. To jest projekt, który ma w sobie jedną zasadniczą sprzeczność. Jeżeli chcemy rozwiązać, mówi, że celem jest rozwiązanie konfliktu, który mamy w tym momencie. Więc trzeba dokoptować trzech dodatkowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, mieć 18-osobowy skład Trybunału Konstytucyjnego, a następnie, już jak rozumiem, mamy rozwiązany obecny problem, to wtedy usunąć wszystkich 18 sędziów i wybrać ich na nowo. W naszej ocenie jest to rozwiązanie, które uderza absolutnie w fundament demokratycznego państwa prawa. Sędziowie są nieusuwalni. I właśnie ta gwarancja nieusuwalności sędziego ze stanowiska jest gwarancją jego niezależności. Tego, że sędzia orzekając będzie kierował się przede wszystkim literą prawa, a nie naciskami, czy to polityków, w tym władzy ustawodawczej, która może zmienić ustawę, na podstawie której są wybrani, czy zmienić przepisy konstytucji. Dlatego uważamy, że to rozwiązanie jest złe, bo zakłada usunięcie przede wszystkim wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co może doprowadzić do paraliżu Trybunału Konstytucyjnego, do tego, że nie będzie w ogóle komu orzekać, że przedłuży się okres wyboru nowych sędziów, bo będzie zwiększona większość dwóch trzecich i do tego konsensusu może w ogóle nie dojść. A poza tym, co zrobić z okresem przejściowym? Ta kadencyjność sędziów jest też bardzo ważnym rozwiązaniem, tak? Choć pod względem organizacyjnym. Ktoś musi rozstrzygać sprawy w międzyczasie. Proszę też pamiętać o sytuacji, jeżeli raz uczyni się wyjątek, to jaka będzie następna sytuacja, w której stwierdzimy, że znowu możemy podjąć decyzję, żeby sędziów usunąć, bo mamy nowy pomysł. To nie tędy droga. Nie droga w usuwaniu sędziów, którzy właśnie opierają swój zawód na niezawisłości, na pewności, a poza tym zmienianie poszczególnych przepisów nie rozwiąże problemu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. My prezentujemy spójny, całościowy projekt, który ma zakończyć problemy dotyczące Trybunału Konstytucyjnego i doprowadzić do sytuacji, że Trybunał zaczyna funkcjonować bez całego tego balastu, który w tej chwili oglądamy w telewizji, słuchamy w radiu, komentujemy. Czas, by Trybunał w spokoju przystąpił do orzekania. Stąd też nasz całościowy projekt, a nie zmiana poszczególnych wyłącznie przepisów. Dziękujemy bardzo. Dziękuję. Do widzenia. Do widzenia. Dziękuję.