Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Joanna Kluzik-Rostkowska: cofnięcie reformy zagraża dzieciom

Joanna Kluzik-Rostkowska: cofnięcie reformy zagraża dzieciom

Joanna Kluzik-Rostkowska mówiła o proponowanym cofnięciu reformy sześciolatków przez PiS i ostrzegała przed negatywnymi konsekwencjami dla dzieci, nauczycieli i przedszkoli. Podkreśliła, że Platforma Obywatelska dostosowała wiek rozpoczęcia edukacji do większości krajów europejskich i dziś 80% sześciolatków uczęszcza do szkół.

Główne zarzuty


Zmiana została przedstawiona jako odwrócenie reformy, które spowoduje chaos, bałagan i będzie bardzo kosztowna. Mówczyni oceniła, że propozycja nie prowadzi do żadnej dobrej zmiany w edukacji i jest „dewastująca” dla systemu.

Skutki dla szkół i nauczycieli


Wskazywała na ryzyko pustych roczników w niektórych szkołach, jednocześnie w innych klasach - potrojenia liczby dzieci. To z kolei grozi zwolnieniami nauczycieli i brakiem pracy dla części z nich nawet przez kilka lat.

Skutki dla przedszkoli i rodzin


Zaznaczyła, że trzy- i czterolatki nie będą miały miejsca w przedszkolach, również w placówkach prywatnych, bo „po prostu fizycznie one się nie zmieszczą”. Prawo rodziców do posyłania dzieci w tym wieku staje się według niej czysto hipotetyczne.

Konsekwencje dla uczniów


Podkreśliła, że dzieci będą zmuszone do powtarzania tej samej klasy, co niesie poważne konsekwencje emocjonalne i edukacyjne. Zwróciła uwagę, że samo przesunięcie wieku od 6 do 7 lat nie zmieni podejścia nauczyciela ani jakości nauczania.

Spot informacyjny i apel


Zdecydowano się na emisję krótkiego spotu, który w prosty sposób ma pokazać, co kryje proponowana zmiana. Mówczyni apelowała o udostępnianie materiału i ostrzegła przed traktowaniem zmiany jako sentymentalnego powrotu do przeszłości.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa bardzo serdecznie, gorący dzień w Sejmie. Jak zwykle dzisiaj pośród wielu różnych ważnych spraw również ustawa cofająca naszą reformę sześciolatkową, ale chcielibyśmy, żeby Państwo zobaczyli coś krótkiego. Czy polskie dzieci mają być gorsze? Platforma Obywatelska dostosowała wiek rozpoczęcia edukacji do większości krajów europejskich. Dziś 80% sześciolatków jest już w szkołach. Znosząc obowiązek szkolny dla sześciolatków PiS stworzy poważne zagrożenia. Jeden rocznik będzie pusty, w klasach potroje dzieci, a wielu nauczycieli bez pracy. Młodsze dzieci nie zmieszczą się w przedszkolach, nawet prywatnych. Zgodnie z propozycją PiS dzieci będą powtarzać klasę pierwszą. Polskie dzieci powinny mieć europejskie szanse. Czy powiesz dziecku, że jest gorszy od kolegów z Niemiec? Że zostanie drugi rok w tej samej klasie? Że nie ma dla niego miejsca w przedszkolu? To zamach na edukację. Powiedz stop. Proszę Państwa, zdecydowaliśmy się na ten spot, ponieważ materia nie jest łatwa. Tak naprawdę ustawa zakłada bardzo wiele zmian. I to są zmiany szczegółowe, więc uznaliśmy, że może ten spot, który tak bardzo prosto pokaże, co się kryje za dobrą zmianą, w cudzysłowie, którą proponuje PiS, że to będzie dobra droga, żeby pokazać, o co tak naprawdę w tej zmianie chodzi. Rozmawialiśmy na temat już wielokrotnie. Tak naprawdę jest to odwrócenie reformy. To jest propozycja, która spowoduje bardzo wiele chaosu, bałaganu, będzie bardzo kosztowna i na pewno nie doprowadzi do żadnej dobrej zmiany w edukacji. Jest zupełnie obok tego wszystkiego, co w edukacji trzeba dzisiaj zrobić. Proszę Państwa, dzisiaj do szkół podstawowych poszło 80% sześciolatków. I zmiany, które proponuje PiS są bardzo daleko idące i powodują naprawdę poważne konsekwencje. Po pierwsze będą puste klasy. Puste klasy oznaczają to, że będzie około dwóch, trzech dzieci w niektórych szkołach. Po drugie w tej samej pustej klasie nie będzie również nauczycieli, nie będą mogli pracować. To będą, brak pracy będzie się objawiał nie tylko w jednym roku, ale nauczycieli nie będą mieli pracy przez trzy lata. I dalej na każdym poziomie edukacji. Dalej dzieci będą musiały powtarzać dwa razy tą samą klasę. Jakie konsekwencje emocjonalne w ogóle niesie za sobą to, że dziecko musi powtarzać dwa razy tą samą klasę, dwa razy przerabiać ten sam materiał. I trzecią zmianą bardzo poważną, konsekwencją zmian proponowanych przez PiS bardzo poważną jest to, że trzylatkowie i czterolatkowie nie będą mieli miejsca w przedszkolach. I prawo rodziców do posyłania swojego dziecka w wieku trzech, czterech lat jest czysto hipotetyczne. Dlatego, że po prostu fizycznie one się nie zmieszczą w przedszkolach. To jest prosta matematyka. Dlatego zdecydowaliśmy się na przedstawienie tego spotu i zachęcam Państwa do udostępniania dalej na Facebooku. Zaraz pojawi się ten spot również na Facebooku Platformy Obywatelskiej. Dziękujemy. Czy ktoś ma jakieś pytania? Bo już rozmawialiśmy na ten temat wielokrotnie, można tak godzinami, ale to słowo staje się ciałem. Naprawdę zmiana, która wydawała się, czy na pierwszy rzut oka wydaje się takim sentymentalnym powrotem do przeszłości, w istocie jest naprawdę bardzo wielką zmianą. Dewastującą, czy rozbrajającą ten system, który dzisiaj funkcjonuje i nie proponującą niczego dobrego w zamian. Dlatego, że jeżeli chcemy poważnie rozmawiać o edukacji dzieci, to musimy brać pod uwagę, w jaki sposób nauczyciel pracuje z dzieckiem. Musimy tworzyć taką przestrzeń, żeby nauczyciel mógł korzystać ze wszystkich dostępnych sposobów nauczania, które są ważne i są właściwe dla XXI wieku, w którym żyjemy. Mogę Państwa zapewnić, że samo przejście, czy sama zmiana wieku z 6 na 7 lat nie spowoduje zmiany podejścia do ucznia. Jeżeli możemy mówić o jakichś zmianach, które mają przynieść korzyść...