Urszula Augustyn pyta kto zapłaci za likwidację gimnazjów
Urszula Augustyn podczas konferencji prasowej skrytykowała wypowiedzi kandydata Dudy, zarzucając im brak logiki i sprzeczność z zapisami programu z 2005 roku. Pytała również, kto poniesie koszty ewentualnego wycofania 6-latków ze szkół i likwidacji gimnazjów.
Urszula Augustyn przypomniała, że w 2005 roku Prawo i Sprawiedliwość proponowało obniżenie wieku szkolnego i pozostawienie istniejącej sieci szkół. Podkreśliła, że obecnie formułowane tezy są temu przeciwne i wskazała na brak konsekwencji w kampanii.
Augustyn wskazała, że rodzice mają wpływ na rozpoczęcie obowiązku szkolnego i mogą zdecydować, czy 6-latnie dziecko ma iść do szkoły. Zaznaczyła, że subwencja oświatowa wzrosła o ponad 10 miliardów złotych, samorządy inwestowały w infrastrukturę, a środki unijne były przeznaczane m.in. na doskonalenie nauczycieli. Przypomniała także o zmniejszeniu liczebności klas 1-3, możliwości zatrudnienia asystentów nauczycieli oraz o zewnętrznych badaniach, według których ponad 90% rodziców ocenia realizację obowiązku jako dobrą lub bardzo dobrą.
Zadała pytanie, kto poniesie koszty nagłego wycofania 6-latków ze szkół, likwidacji gimnazjów i zwalniania nauczycieli, zwracając uwagę na brak wyjaśnień dotyczących finansowych i organizacyjnych konsekwencji takich propozycji.
Augustyn zaapelowała o prowadzenie kampanii z dobrą pamięcią i logiką oraz o monitorowanie wprowadzonych zmian edukacyjnych, zamiast ich gwałtownego wywracania.
Kluczowe tezy wypowiedzi
Urszula Augustyn przypomniała, że w 2005 roku Prawo i Sprawiedliwość proponowało obniżenie wieku szkolnego i pozostawienie istniejącej sieci szkół. Podkreśliła, że obecnie formułowane tezy są temu przeciwne i wskazała na brak konsekwencji w kampanii.
Argumenty o wpływie rodziców i finansach
Augustyn wskazała, że rodzice mają wpływ na rozpoczęcie obowiązku szkolnego i mogą zdecydować, czy 6-latnie dziecko ma iść do szkoły. Zaznaczyła, że subwencja oświatowa wzrosła o ponad 10 miliardów złotych, samorządy inwestowały w infrastrukturę, a środki unijne były przeznaczane m.in. na doskonalenie nauczycieli. Przypomniała także o zmniejszeniu liczebności klas 1-3, możliwości zatrudnienia asystentów nauczycieli oraz o zewnętrznych badaniach, według których ponad 90% rodziców ocenia realizację obowiązku jako dobrą lub bardzo dobrą.
Pytania o koszty zmian
Zadała pytanie, kto poniesie koszty nagłego wycofania 6-latków ze szkół, likwidacji gimnazjów i zwalniania nauczycieli, zwracając uwagę na brak wyjaśnień dotyczących finansowych i organizacyjnych konsekwencji takich propozycji.
Apel o prowadzenie kampanii z logiką
Augustyn zaapelowała o prowadzenie kampanii z dobrą pamięcią i logiką oraz o monitorowanie wprowadzonych zmian edukacyjnych, zamiast ich gwałtownego wywracania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: minister kultury oskarżony o cenzurę
Koalicja Obywatelska pyta: co z przyszłością Centrów Zdrowia Psychicznego?
Koalicja Obywatelska: Zarzuca Obajtkowi milionowe dotacje
Posłanka Pomaska: Glapinflacja i drożyzna zagrażają rodzinom
Koalicja Obywatelska krytykuje odmowę przyjęcia baterii Patriot
Marcin Kierwiński krytykuje rozporządzenie o wizach i politykę migracyjną
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Abramowicz
Adam Abramowicz krytykuje opłatę reklamową obciążającą przedsiębiorców
Marek Sawicki
Marek Sawicki: Rolnictwo nie jest męczennikiem, wydatki wzrosły
Robert Telus
Robert Telus: Alarmujący stan rolnictwa i krytyka rządu
Joanna Kluzik-Rostkowska
Joanna Kluzik-Rostkowska ostro o koniunkturalizmie i sześciolatkach
Jacek Bogucki
Jacek Bogucki: Policja wobec rolników? Zarzuty wobec rządu
Marzena Wróbel
Marzena Wróbel pyta o 6-latki i krytykuje wystąpienie minister
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witamy na krótkiej konferencji prasowej, która z racji czasu i kalendarza, jaki obecnie przeżywamy, związana jest z kampanią prezydencką. Ta kampania toczy się swoim rytmem i to dobrze, ale dobrze by było, żeby się toczyła także z jakąś logiką. Chcę się odnieść do wystąpień kandydata Dudy, który zapomniał o tym, co działo się i co było zapisane w projekcie, w programie Prawa i Sprawiedliwości w 2005 roku. Dzisiaj głosi tezy dokładnie odwrotne. W związku z tym warto by było przypomnieć Panu kandydatowi, że w 2005 roku Prawo i Sprawiedliwość proponowało obniżenie wieku szkolnego. Proponowało także, mimo że wycofuję się z tego dzisiaj i bardzo się jakoś pokrętnie tłumaczy, proponowało także pozostawienie takiej struktury i takiej sieci szkół, jaka dzisiaj funkcjonuje. Warto proszę Państwa mieć dobrą pamięć i jakąś logiką, dobrą logiką swoją kampanię prowadzić. To nieprawda, że nie słuchamy obywateli, ponieważ kiedy podjęliśmy decyzję o obniżeniu wieku szkolnego od 2009 roku, wszelkie zmiany, które wprowadzamy w ustawie są niczym innym, tylko realizacją postulatów rodziców. To nieprawda, że rodzice nie mają wpływu na to, kiedy dzieci rozpoczynają obowiązek szkolny. Bo jeśli rzeczywiście rodzic zdecyduje, że w wieku 6 lat jego dziecko nie powinno realizować obowiązku szkolnego, ma takie prawo. Więc jeszcze raz powtarzam, to nieprawda, że rodzice nie mają wpływu na to, kiedy dziecko podejmuje obowiązek szkolny. To po pierwsze. Po drugie, w ostatnich latach wzrosła ponad 10 miliardów złotych subwencja oświatowa. W związku z tym polskie szkoły i polscy nauczyciele otrzymali dodatkowe środki finansowe. Samorządy inwestowały w infrastrukturę szkolną. Dodatkowe środki z Unii Europejskiej przekazywano m.in. na doskonalenie nauczycieli, tak aby byli przygotowani do pracy z dzieckiem 6-letnim. Każdy rodzic ma możliwość, ma prawo na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej spojrzeć na swoją szkołę, szkołę swojego dziecka, jakie są tam warunki, jak wyglądają klasy szkolne, jak wygląda świetlica, kto będzie uczył jego dziecko. Poza tym właśnie to m.in. na prośbę rodziców zmniejszyliśmy ilość uczniów w klasach 1-3. Wprowadziliśmy możliwość zatrudnienia asystenta nauczyciela. Prowadzone są zewnętrzne badania, monitoring, jak jest realizowany obowiązek szkolny 6-latków i według ponad 90% rodziców ocena jest bardzo dobra i dobra. W związku z tym nie zawracajmy kijem Wismy, tylko monitorujmy te zmiany, bo one są pożyteczne dla polskich dzieci. Tymczasem w kampanii wyborczej dowiadujemy się, że kandydat Duda to wszystko wywróci do góry nogami. To może zadać mu dzisiaj pytanie. W takim razie chcielibyśmy się dowiedzieć, kto poniesie koszty tego, że nagle kandydat Duda wycofa 6-latki ze szkół. Kto poniesie koszty likwidacji gimnazjów, zwalniania nauczycieli? Kto poniesie takie koszty? A w sytuacji, w której kandydat Duda na takich właśnie prawdach opiera swoją kampanię. Skoro nie ma pytań, dziękujemy bardzo. Dziękuję.