Andrzej Czerwiński: Ustawa OZE faworyzuje 200 tys. kosztem 16 mln
Andrzej Czerwiński i Tomasz Nowak skrytykowali zapisy nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii, twierdząc, że faworyzują około 200 tysięcy obywateli kosztem około 16 milionów. Powiedzieli, że zmiana systemu wsparcia z zielonych certyfikatów na aukcje pomaga dużym inwestycjom, lecz przepis dotyczący prosumentów jest szkodliwy i może naruszać rozporządzenie UE o pomocy publicznej.
- Autorzy konferencji zarzucili, że przyjęta poprawka tworzy mechanizm sztucznego dofinansowania 200 tysięcy odbiorców kosztem 16 milionów pozostałych obywateli. Ostrzegali, że transfer środków może oznaczać roczne kwoty rzędu kilkuset milionów złotych i stanowić niesprawiedliwe obciążenie dla większości konsumentów.
- Podkreślili, że przejście z zielonych certyfikatów na aukcje dla dużych inwestycji jest pozytywne — obciążenie konsumentów w tej części rynku ma być minimalne, a wsparcie otrzymają najtaniej oferujące projekty, co ma sprzyjać inwestorom i stabilności energetyki.
- Krytykowali zapis dotyczący prosumentów, wskazując, że proponowana pomoc przekracza koszty wytwarzania energii i może być sprzeczna z unijnymi regułami pomocy publicznej. Zwracali uwagę na ryzyko nadużyć, gdy odbiorcy kupują energię na rynku i po niewielkich inwestycjach sprzedają ją do systemu z dużym zyskiem oraz na wzrost opłat na rachunkach — z przykładowej kwoty 3 zł do około 6 zł na kilowatogodzinę.
- Mówcy zaapelowali do posłów (w wypowiedzi krytykowali PiS), by wyjaśnili 16 milionom obywateli skutki przyjętych rozwiązań i spojrzeli im w oczy. Jednocześnie deklarowali poparcie dla polityki prosumenckiej prowadzonej w inny sposób, przyjmując nadwyżki do sieci po "godziwej cenie" i eliminując nieracjonalne obciążenia dla większości obywateli.
Najważniejsze zastrzeżenia
- Autorzy konferencji zarzucili, że przyjęta poprawka tworzy mechanizm sztucznego dofinansowania 200 tysięcy odbiorców kosztem 16 milionów pozostałych obywateli. Ostrzegali, że transfer środków może oznaczać roczne kwoty rzędu kilkuset milionów złotych i stanowić niesprawiedliwe obciążenie dla większości konsumentów.
Zmiana systemu wsparcia dla dużych projektów
- Podkreślili, że przejście z zielonych certyfikatów na aukcje dla dużych inwestycji jest pozytywne — obciążenie konsumentów w tej części rynku ma być minimalne, a wsparcie otrzymają najtaniej oferujące projekty, co ma sprzyjać inwestorom i stabilności energetyki.
Kontrowersje wokół prosumentów i konsekwencje finansowe
- Krytykowali zapis dotyczący prosumentów, wskazując, że proponowana pomoc przekracza koszty wytwarzania energii i może być sprzeczna z unijnymi regułami pomocy publicznej. Zwracali uwagę na ryzyko nadużyć, gdy odbiorcy kupują energię na rynku i po niewielkich inwestycjach sprzedają ją do systemu z dużym zyskiem oraz na wzrost opłat na rachunkach — z przykładowej kwoty 3 zł do około 6 zł na kilowatogodzinę.
Apel do posłów i stanowisko autorów
- Mówcy zaapelowali do posłów (w wypowiedzi krytykowali PiS), by wyjaśnili 16 milionom obywateli skutki przyjętych rozwiązań i spojrzeli im w oczy. Jednocześnie deklarowali poparcie dla polityki prosumenckiej prowadzonej w inny sposób, przyjmując nadwyżki do sieci po "godziwej cenie" i eliminując nieracjonalne obciążenia dla większości obywateli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska wzywa NIK do kontroli NBP - papierowe zyski?
Marta Golbik: Poparcie dla CETA jako szansy dla polskich firm
Koalicja Obywatelska składa wniosek o odwołanie Jarosława Kaczyńskiego
Koalicja Obywatelska: Zawiadomienie do IPN po słowach posłów PiS
Koalicja Obywatelska: Zarzuca rządowi dyskryminację Inowrocławia
Koalicja Obywatelska: Domaga się posiedzenia Sejmu i pomocy dla branż
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Czerwiński
Andrzej Czerwiński pyta o koszty ustawy energetycznej
Anna Zalewska
Anna Zalewska: Poparcie dla moratorium na farmy wiatrowe
Anna Zalewska
Anna Zalewska: Krytyka dopłat do energii odnawialnej i koszty dla obywateli
Andrzej Czerwiński
Andrzej Czerwiński: Sprostowanie ws. wsparcia dla zielonej energii
Katarzyna Stachowicz
Katarzyna Stachowicz o pomocy publicznej 2011-2013
Jacek Najder
Jacek Najder o poprawce 36: obawy o przyszłość biogazowni
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Andrzej Czerwiński, Tomasz Nowak. Pojawiliśmy się na tej konferencji, by chwilę porozmawiać o ustawie, która została uchwalona jakiś czas temu na dzisiejszym posiedzeniu. Ustawa o odnawialnych źródłach energii. Jest to ustawa, która w swoich założeniach jest ustawą jak najbardziej pożyteczną i dobrą poza jednym zapisem, który jest sukcesem PiSu, lobbystów. A ten zapis jest niezwykle szkodliwy dla obywateli Polski. Zyska około 200 tysięcy obywateli, straci około 16 milionów polskich obywateli, dlatego, że stworzyliśmy mechanizm sztucznego dofinansowania tych 200 tysięcy obywateli kosztem 16 milionów, którzy za to zapłacą. Andrzej Czerwiński, bardzo proszę Panie Pośle. Pracując nad tą ustawą, doszliśmy do porozumienia, iż ten duży, ważny element energii odnawialnej, który jest znaczący dla rynku będzie zmieniony i zmieniliśmy system wsparcia z zielonych certyfikatów na aukcję. I to jest, trzeba powiedzieć, że to o czym Przewodniczący powiedział jest przegłosowane i to jest dobra wiadomość dla inwestorów, dla energetyki. Ponieważ obciążenie dla obywatela kosztem zielonej energii w tej dużej fazie, czyli ponad 90% rynku będzie minimalne. Po prostu ten dostanie wsparcie, kto udowodni, że jego projekt jest najtańszy. A kontrowersje, bardzo dużo emocje, właśnie budzi ten temat prosumenta. Z przykrością muszę powiedzieć, że ci posłowie, w szczególności PiSu, do których docierały argumenty i którzy rozumieli, dlaczego nie powinniśmy popierać poprawek kilku posłów, teraz przy głosowaniach te argumenty odrzucili. Jest to typowe działanie, które z 16 milionów odbiorców zbiera, niektórzy mówią nieduże pieniądze, bo to jest kilkadziesiąt złotych, ale przekazuje w grupę wybraną społeczną, która na tym może osiągnąć w roku 400 około milionów złotych. Druga rzecz, o której chcemy mówić i mówimy, to ten zapis, który jest wprowadzony jest wprost sprzeczny z rozporządzeniem Unii Europejskiej o pomocy publicznej. Pomoc, którą zaproponowano w tej poprawce, przekracza koszty wytwarzania energii elektrycznej w naszym kraju, a to zabrania wprost Unia Europejska. Możemy sobie wyobrazić również nieuczciwych, a może nawet nie tyle nieuczciwych, tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu cwanych odbiorców, którzy czytając zapisy ustawowe wykorzystają właśnie tę proporcję cen, kupując energię z rynku, tą, którą elektrownie produkują wytwarzaną z węgla brunatnego czy węgla i po niewielkich inwestycjach technicznych sprzedadzą ją do systemu z prawie 30-procentowym zyskiem. Jesteśmy raz jeszcze bardzo zaskoczeni, szczególnie postawą PiSu, który ciągle mówił o tym, że będzie chronił wskazanego na ten reżim prawny obywatela, a tu mamy dowód na to, że polityka lokalna zwycięża nad rozsądkiem, bo trudno mówić, że energetyka właśnie w tym zakresie prosumenckim to jest jakiś czynnik polityczny. Tu czysty rachunek ekonomiczny się liczy i w przeddzień wyborów widzimy, że żeby po prostu kogoś uderzyć, w tym wypadku platformę obywatelską, no po prostu to ten kij zawsze się znajdzie. Że ten kij kosztuje 400 milionów złotych obywateli, to dla ludzi dzisiaj głosujących nie ma najmniejszego znaczenia. Tomasz Nowak, bardzo proszę Panie Preśle. Szanowni Państwo, to przypomina taką oto sytuację. Posłowie wchodzą do salonu samochodowego i w salonie samochodowym mogą kupić ten sam model samochodu za 400 milionów albo za 50 kilka milionów. Diler przekonuje, dla dobra środowiska, dla tego, żebyś się lepiej poczuł, kup za 400 milionów. Kupujemy za 400 milionów tym głosowaniem. Coś, co mogliśmy kupić za 59 milionów. Bowiem, Szanowni Państwo, ustawa, którą zaproponowaliśmy jest prosumencka. Ona daje możliwości tego, ażeby te 200 tysięcy albo i więcej osób produkowało energię dla siebie, na swoje potrzeby, a nadwyżkę sprzedawała. Ale sprzedawała nadwyżkę do sieci nie w kwotach przekraczających średnią cenę rynkową, tylko w kwocie przewyższającej zdecydowanie tę średnią cenę rynkową. Tak więc, teraz wychodząc z salonu samochodowego, rozglądamy się po okolicy. A okolica za chwilę w postaci Unii Europejskiej powie, kto tam był? Kto kupował ten samochód? Przecież kupiliście coś, co jest zdecydowanie za drogie. Czekajmy więc na to, co powiedzą w okolicy i co my sami w autorefleksji powinniśmy odpowiedzieć sobie. Szanowni Państwo, Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym i naszym zadaniem i obowiązkiem jest dbanie o interesy wszystkich Polaków. Dzisiaj apelujemy do PiS-u, by poszedł do Polaków, spojrzał im w oczy tym 16 milionom i powiedział, że zorganizował system taki, w którym 200 tysięcy będzie uprzywilejowane, a 16 milionów za to zaprosi. Każdy z nas, Szanowni Państwo, ma rachunek na energię elektryczną. Każdy przeczyta niedługo na tym rachunku, że kwota 3 zł, która miała wspierać odnawialne źródła energii, co było zadekretowane w poprawce senackiej, stanie się wielokrotnością, bowiem nie zapłaci każdy z nas 3 zł, tylko zapłaci około 6 zł. I to jest niestety to przekroczenie pewnych granic. Usiślałem, że to te 6 zł do kilowatogodziny, a nie jednorazowo 6 zł. Robi to kilkadziesiąt zł w roku dla obywatela, które bez pytania tego obywatela przekazywane jest komuś. Ja jeszcze przecież się tu troszkę wciąłem, ale żeby też nie było jakichś niedomówień, my jesteśmy bardzo za prosumencką polityką. Chcieliśmy też przekazać tym, którzy chcą zakładać na dachach, w swoich ogrodach takiej instalacji, że naprawdę mogą to robić już dzisiaj. Są wszystkie bariery zlikwidowane. Każdą nadwyżkę w odpowiednich proporcjach tej mocy przyjmie system za godną cenę. Także tutaj nic się specjalnego nie dzieje. Poza tym, że ja osobiście nie rozumiem tych ludzi, którzy mają frazesy na ustach, ochronie najuboższego, a przyjdzie do takich rozstrzygnięć jak dzisiaj, no to po prostu coś innego zwycięża. Jakieś pytania? Szanowni Państwo, bardzo proszę. Polska agencja prasowa, dzień dobry. Krytykujecie Pana polityków PiSu, ale nic nie mówicie o politykach PSL-u. Rozumiem, że głosowali... Polska się nie mówi źle, no przecież Pan to rozumie. I to wystarczy, tak rozumiem, no bo jeśli jest krytyka jakby polityków jakby jednej opcji, no PSL zagłosował tak samo jak PiS-u. Ale PSL, przepraszam, ale PSL nigdy takich deklaracji bardzo twardo stawianych jak stawiał PiS nie publikował. A tutaj mamy partnera, który no po prostu mówi co mówi, na komisjach mówią co mówią. Pani Przewodnicząca Zalewska w słowie wstępnym mówi, że PiS się wstrzyma, a przyjdzie do zasadniczej poprawki, która decyduje o pieniądzach. Nie wstrzymali się. No przecież no Panie Redaktorze. Jeżeli nie ma więcej pytań, dziękujemy bardzo. Do widzenia. Bardzo dziękujemy.