Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Elżbieta Witek: Broni Polskiego Ładu i chwali realizację obietnic

Elżbieta Witek: Broni Polskiego Ładu i chwali realizację obietnic

Elżbieta Witek w Chocianowie mówiła o Polskim Ładzie, jego realizacji oraz o potrzebie prostowania nieprawdziwych informacji; podkreśliła, że rząd zrealizował obietnice i wciąż proponuje nowe programy skierowane do rodzin, pracowników i seniorów. Powtórzyła, że Polski Ład powstał w czasie pandemii i ma być programem przełomowym wspierającym zdrowie, gospodarkę i szybkie odbicie po kryzysie.

O Polskim Ładzie


Witek określiła Polski Ład jako wyjątkowy, przełomowy program przygotowany w trakcie pandemii. Zwróciła uwagę, że wokół programu narosło wiele nieprawdziwych informacji, które trzeba prostować, i że przedstawiciele rządu jeżdżą po kraju, by rozmawiać z mieszkańcami.

Działania podczas pandemii


Mówiła o szybkim reagowaniu rządu - wprowadzaniu tarcz i ustaw, które miały chronić miejsca pracy oraz wzmacniać służbę zdrowia. Witek podkreśliła konieczność natychmiastowych decyzji parlamentu w kryzysie i wskazała, że dzięki temu udało się zachować około 6 milionów miejsc pracy.

Realizacja obietnic i kontakt z obywatelami


Podkreśliła, że obietnice składane wcześniej zostały zrealizowane, a rząd nadal proponuje nowe programy adresowane do wszystkich grup społecznych - rodzin, pracowników i seniorów. Zaznaczyła też, że politycy powinni utrzymywać stały kontakt ze społeczeństwem poza kampaniami wyborczymi.

Międzynarodowe obserwacje i perspektywy


Witek relacjonowała, że osoby pracujące za granicą obserwują z podziwem tempo zmian w Polsce i sposób wychodzenia z pandemii. Zapewniła, że przed krajem stoi wyjątkowa szansa na szybki rozwój i zbliżenie poziomu życia do państw zachodnich.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wakacje za nami, dzieci, rodziny. Bardzo się cieszymy, że jest państwa tak wielu. Bardzo dziękuję panu burmistrzowi za to wprowadzenie. Za nami rzeczywiście napis Polski Ład. Staramy się być wszędzie, w każdym powiecie naszej pięknej Polski i o tym Polskim Ładzie z mieszkańcami rozmawiać, dlatego że wokół Polskiego Ładu narosło tyle nieprawdziwych informacji, że musimy je teraz prostować, ale jeździmy nie tylko po to, żeby prostować, ale jeździmy tak naprawdę po Polsce od roku 2014 i ciągle jesteśmy w drodze, bo każda władza, żeby nie oderwała się od społeczeństwa, musi mieć z tym społeczeństwem ciągły kontakt. Więc jeździmy nie tylko podczas kampanii wyborczych, ale także w innych okolicznościach. Spotykamy się z państwem i to, co najciekawsze i dla nas chyba najbardziej satysfakcjonujące, że nie musimy się wstydzić, stając przed państwem, dlatego że obietnice, które składaliśmy w roku 2015, kiedy prosiliśmy państwa o głosy, starając się wygrać te wybory, przejąć rządy, państwo nam wtedy zaufaliście, choć wielu z mieszkańców naszego pięknego kraju mówiło program macie piękny, ale tak naprawdę to my nie bardzo wierzymy, że uda wam się to zrobić. I dzisiaj, kiedy jeździmy na takie spotkanie, jak to dzisiaj w Chocianowie, słyszymy, że jesteśmy pierwszym rządem po 1989 roku, który obiecał coś w kampanii i nie tylko, że zrealizował to, co obiecał, ale wciąż proponuje nowe programy, które są kierowane absolutnie do wszystkich. Jest ze mną dzisiaj pani minister Marlena Malą, minister wyjątkowego ministerstwa, jednego z najważniejszych, ponieważ przypominam, że Prawo i Sprawiedliwość budowało cały program w roku 2015 na jednym głównym filarze. Tym filarem jest polska rodzina, bo rodzina to są dzieci, to są rodzice, czyli także pracownicy, ale to są również seniorzy, osoby, które całe swoje życie budowały Rzeczpospolitą i dzisiaj państwo również ma obowiązek o tę grupę zadbać. Proszę państwa, Polski Ład to jest wyjątkowy program, przełomowy. Takiego programu nigdy jeszcze w Polsce nie było, a myślę, że nie tylko w Polsce. Dziś miałam okazję spotkać się ze swoim dawnym znajomym, który przez wiele, wiele lat pracował w Niemczech. Pracował z Turkami, z Niemcami, z Czechami i mówi do mnie, że Niemcy patrzą z podziwem na to, co się w Polsce dzieje, jak to się wszystko zmienia i jak my z tej pandemii wychodzimy szybko i z jakimi programami, z jakimi projektami kierowanymi do ludzi wychodzimy. Oni są w szoku. Ja myślę, że nie tylko oni. Mamy przed sobą, proszę państwa, taką szansę, jakiej nigdy nie mieliśmy i naprawdę grzechem byłoby tej szansy nie wykorzystać. Czym jest Polski Ład? To jest, proszę państwa, program, który został przygotowany w trakcie trwania pandemii. Bo ta pandemia zaskoczyła nas wszystkich, nie tylko nas tutaj w Polsce, ale zaskoczyła cały świat. I nikt na świecie nie wiedział, jakie rozmiary przyjmie ta pandemia, jak długo ona będzie trwała i jakie skutki ze sobą przyniesie. Skutki z jednej strony zdrowotne dla obywateli, a z drugiej strony skutki gospodarcze, bo to, że na gospodarce się to odbije, wszyscy wiedzieliśmy. Nie wiedzieliśmy tylko jak bardzo. I już od samego początku to, co było dla nas najważniejsze, to troska o zdrowie i życie Polaków. I tutaj skupiły się główne działania, ale odpowiedzialny rząd nie działa segmentowo. Zrobi jedno, bierze się za następne. Tylko musi myśleć o wszystkim jednocześnie. Czyli z jednej strony walczyliśmy o zdrowie i życie Polaków. Stąd całe te programy zdrowotne, te duże pieniądze, które szły na wspieranie służby zdrowia i nadal idą. Ale z drugiej strony to było myślenie, co będzie po pandemii. Jak my sobie z tym poradzimy? Trzeba to jakoś zatrzymać, bo to, że będzie kryzys gospodarczy wywołany pandemią, wiedzieliśmy przecież. I to, co zaczęliśmy robić od razu, natychmiast. Ktoś, kto z Państwa obserwował pracę polskiego parlamentu, a szczególnie polskiego Sejmu, mógł to widzieć. Niektórzy obserwatorzy, a szczególnie opozycja, mówiła, że pracujemy chaotycznie, że zwoływane są posiedzenia z dnia na dzień, że oni tych ustaw wcześniej nie mieli możliwości przeczytać dokładnie, przedyskutować. Żądano wysłuchań publicznych, ale proszę Państwa, wtedy nie było czasu na zastanawianie się. Wtedy była decyzja rządu, że trzeba wesprzeć przedsiębiorców, pracowników, polskie rodziny, po to, żeby ograniczyć negatywne skutki tego, co robi pandemia. Stąd ta szybka praca, bo proszę Państwa, wiedziałam dokładnie, że wszystkie te ustawy, które były w Polskim Ładzie, te wszystkie tarcze, które ratowały miejsca pracy, około 6 milionów miejsc pracy udało się w ten sposób zatrzymać, zachować. Być może nawet więcej. Ale ja zawsze z tyłu głowy miałam to, że w Senacie każda ustawa będzie czekała 30 dni. Więc gdyby Sejm pracował tak jak Senat, do tego jeszcze czekał na podpis Pana Prezydenta 3 tygodnie, to naprawdę mielibyśmy znacznie większe kłopoty. Czy w ten sposób te ustawy były idealne? Oczywiście, że nie. Zdarzały się pomyłki, zdarzało się, że musieliśmy je nowelizować, ale to, co było głównym celem, czyli rzut pieniędzy, który miały ratować przedsiębiorstwa, pracowników, szedł i to naprawdę otwartym strumieniem. Ale to nie jedyna pomoc. Mówiliśmy o tym i myśleliśmy o tym, a co będzie po pandemii. Co spowoduje, że Polska znów będzie mogła wrócić na tą ścieżkę szybkiego rozwoju, na której była jeszcze w marcu ubiegłego roku. Bo pamiętacie państwo, jak wtedy wszyscy cieszyliśmy się, że tak dobrze nam idzie. Wskaźniki były znakomite. Chwalili nas na całym świecie, że Polska tak dobrze się rozwija. No i proszę państwa, tutaj trzeba było ruszyć głową. Najpotężniejsze umysły zostały zgromadzone, dyskusje, myślenie, co zrobić, żeby po pandemii szybko odbić się od tego dołka, w którym się znaleźliśmy, ale nie tylko, żeby się odbić, ale żeby szybko iść do przodu, bo naszym głównym celem jest doprowadzenie do takiej sytuacji, żeby wszystkim Polakom żyło się na takim poziomie, na jakim żyją obywatele krajów Unii Europejskiej na zachodzie. Oni mieli więcej szczęścia od nas. Po 1945 roku Niemcy, które przecież wojnę przegrały, skorzystały z potężnych funduszy z planu Marszala. My byliśmy tego jako zwycięzcy w II wojnie światowej pozbawieni. Przez kilkadziesiąt lat byliśmy pod sowieckim butem. W związku z tym staliśmy się rynkiem taniej siły roboczej, rynkiem surowcowym i rynkiem zbytu dla obcych towarów. Zamykano polskie przedsiębiorstwa, padały polskie firmy, bezrobocie rosło. Ludzie byli szarzy, zmęczeni, smutni. Mówili, że nie widzą tutaj perspektyw. Jak wielu Polaków wyemigrowało za granicę, nas poza granicami kraju, proszę Państwa, jest ponad 20 milionów. Gdyby oni wszyscy zechcieli wrócić do Polski, byłoby nas prawie 60 milionów. Potężnym narodem jesteśmy, ze wspaniałą historią. I jak mało który naród w Europie zasługujemy na to, żeby w końcu po tylu latach stać się państwem w pełni suwerennym, niepodległym, samodzielnym krajem, w którym ludzie będą żyli dostatnio, bogato, gdzie polskie rodziny będą widziały przed sobą perspektywy, gdzie młodzi ludzie będą widzieli przed sobą perspektywy i stabilizację, bo tej stabilizacji brakowało. Pan burmistrz Chocianowa, zanim tutaj przyszliśmy, chwilę z nami rozmawiał. I to jest to, proszę Państwa, co robimy od roku 2015. Pan burmistrz powiedział, że Chocianów leży przecież w centrum prawie, że Zagłębia Miedziowego. Wspaniale rozwijające się Lubin, bardzo bogate miasto. Niedaleko bardzo bogate miasto, jak inny, są Polkowice. I Chocianów, w którym żyją tacy sami ludzie jak w Lubinie, jak w Polkowicach, jak w Warszawie, jak we Wrocławiu, którzy nie mają i nigdy nie mieli kanalizacji. To jest podstawowa rzecz. Pan burmistrz nie marzy o akwaparku, o złotych klamkach w hotelu, tylko marzy o tym, żeby mieszkańcy mieli skanalizowane miasto i wsie. Proszę Państwa, to z jednej strony świadczy o tym, że macie mądrego gospodarza, który myśli o tym, żeby zabezpieczyć podstawowe, elementarne rzeczy, które każdemu z Państwa się należą. I Polski Ład przychodzi tutaj z pomocą. To jest projekt, który dotyka każdej dziedziny polskiego życia, każdej. I rolnictwa, i edukacji, i rodziny, i gospodarki szeroko pojętej. I przede wszystkim olbrzymiego wsparcia dla samorządów i dla wszystkich gmin w Polsce. My, proszę Państwa, te programy traktujemy jako programy powszechne. To znaczy, że wszystkie, absolutnie wszystkie gminy, bez względu na to, przez kogo są zarządzane, wszystkie gminy będą mogły z tego programu skorzystać. Pytają nas, skąd wy macie na to pieniądze. Do tej pory przecież pieniędzy nie było. No poprzedni rząd mówił, że pieniędzy nie było, nie ma i że nie będzie. Otóż, proszę Państwa, jeśli rząd jest odpowiedzialny i umie pilnować finansów publicznych, mądrze nimi zarządza, to potrafi znaleźć pieniądze i te pieniądze rozdzielać między obywateli. Bo cały budżet państwa pochodzi przecież z podatków, z naszych podatków. To są nasze wspólne pieniądze. Tylko, że do roku 2015 te podatki, które wpływały do budżetu państwa, wpływały tak naprawdę nie w takiej wysokości, w jakiej wpływać powinny były. Pamiętacie Państwo tę potężną lukę VAT-owską? Pieniądze, które wypływały do rajów podatkowych i nikt ich nie zatrzymywał. No to trudno się dziwić, że dziura w budżecie była i nie było skąd tych pieniędzy brać. Myśmy tę lukę VAT-owską zahamowali. W dalszym ciągu walczymy z mafiami VAT-owskimi. Powstała administracja skarbowa, która bardzo duże osiągnięcia ma na tym polu. Także polskie służby mundurowe mają duże osiągnięcia na tym polu. Korzystamy z funduszy unijnych, bo Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Proszę Państwa, chciałabym to mocno podkreślić. My płacimy składkę, tak jak i inne kraje do Unii Europejskiej. To nie jest tak, że my czekamy tylko na pieniądze z Unii. My płacimy do Unii Europejskiej składkę, bo jesteśmy pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Od 2004 roku głosowaliśmy nad przystąpieniem do Unii. Cieszymy się z tego i to, że o te 770 miliardów tak bardzo walczyliśmy. Nie wiem, czy Państwo pamiętacie, jakie były opory, jak próbowano to zahamować. To są między innymi jeden segment tych środków, które będą realizowane poprzez inwestycje właśnie z Polskiego Ładu. Te środki unijne, środki z budżetu państwa i mamy wielki program, program Fundusz Inwestycji Strategicznych, który powstał dzięki podpisaniu umowy między Polskim Rządem, a Bankiem Gospodarstwa Krajowego. I to, o czym mówił Pan Burmistrz Chocianowa. Pan ma wspaniałe marzenie, żeby zapewnić swoim mieszkańcom to, czego nikt przed Panem nie zrobił. Jestem przekonana, że Pan te pieniądze uzyska. Proszę Państwa, pierwsza transza w wysokości ponad 20 miliardów złotych będzie rozdysponowana do samorządów już w sierpniu, ponieważ do końca lipca trzeba było składać wnioski. Chcę uspokoić wszystkich samorządowców. To nie są jedyne pieniądze. Samorządowcy się boją, że jak nie dostaną teraz pieniędzy, to już nie dostaną ich w ogóle. Proszę Państwa, kolejne będą, o ile pamiętam, we wrześniu i potem kwartalne transze. Więc proszę się nie obawiać, proszę aplikować o te pieniądze i to, co w Polskim Ładzie jest najważniejsze, że samorządy, a są biedne samorządy, tak jak Kocianowski, muszą mieć tylko 5% wkładu własnego. 95% na większość tych inwestycji będzie pokrytych nie z budżetu gminy, tylko właśnie ze środków Banku Gospodarstwa Krajowego. Trzeba aplikować, trzeba mieć marzenia i trzeba realizować to, czego chcą obywatele. Ale samorządowcom chciałam powiedzieć jeszcze jedno. Mówią mi samorządowcy, że obawiają się, że kiedy podniesiemy kwotę wolną od podatku, bo ona również jest w Polskim Ładzie, podnosimy kwotę wolną od podatku z 8 aż do 30 tysięcy złotych. To jest naprawdę olbrzymsko. Dzięki temu wielu z nas będzie miało więcej pieniędzy w portfelu w ciągu roku. To proszę państwa, samorządowcy mówią, będą mniejsze wpływy, jak będzie wyższa kwota od podatku. Ale myśmy i o tym pomyśleli. Samorządy będą otrzymywały specjalną subwencję samorządową tam, gdzie te wpływy rzeczywiście będą zdecydowanie mniejsze. A poza tym każdy samorząd, kto jest w Polskim Ładzie, jeśli będzie chciał na swoim terenie wybudować żłobek, bo z tym proszę państwa mamy problemy i bardzo często w miastach żłobki są, ale brakuje ich w gminach wiejskich, a rodzice mówią, że chcieliby wrócić do pracy, tylko że nie mają gdzie dziecka zostawić. Nie ma dziadków, nie ma żłobka. Chcieliby te dzieci mieć w bezpiecznym miejscu. Otóż realizujemy program właśnie z Ministerstwa Rodziny. Żłobek w każdej gminie, czyli każda gmina, która będzie chciała zbudować na swoim terenie żłobek, otrzyma takie wsparcie ze strony państwa. Ale ja patrzę na młodych ludzi, bo tu jest sporo młodych ludzi. Propozycja w Polskim Ładzie jest, proszę państwa, dla każdego. Na jednym z ostatnich spotkań ktoś mi powiedział, po raz kolejny już, że jeszcze nie jest seniorem, więc nie dostanie wyższej emerytury. Ktoś jeszcze nie skończył 75. roku życia, więc za lekkie będzie musiał zapłacić. Nie ma już dzieci takich małych, więc z 500 plus nie skorzysta. No to co ja z tego Polskiego Ładu będę miał? Po co mi te programy? I narzeka, bo my tak Polacy lubimy sobie ponarzekać. A ja na to odpowiadam tak. Po pierwsze, ponieważ ja uczyłam przez wiele lat historii, ten patriotyzm, to wychowanie patriotyczne jest mi bardzo bliskie, to przypominam sobie te słowa i powtarzałam je wielokroć moim uczniom, że ja nie pytam o to, co ojczyzna może mi dać. Ja pytam, co ja mogę dać z siebie, swojej ojczyźnie. To jest po pierwsze. Po drugie, ja się bardzo cieszę. Ja nie miałam 500 plus, ciężko było wychowywać dzieci, pamiętamy jak to było. To wszystko było na kartki, ale ja się cieszę, że moje dzieci i moje wnuki będą mogły z tych programów korzystać. A ci pozostali, wszyscy na Polskim Ładzie skorzystamy, bo naszym celem jest podniesienie Polski na wyższy poziom rozwoju gospodarczego, żebyśmy wszyscy zarabiali lepiej i więcej, więc każdego z nas to dotknie. Ale patrzę na młodych ludzi, bo przed nimi przyszłość, to oni za pewien czas przejmą stery rządu w Polsce. Oni będą decydować o naszych losach i oni będą też podejmować odpowiedzialne decyzje, jeżeli chodzi o ich życie rodzinne. Jakie propozycje mamy dla młodych ludzi? To jest bardzo ważne i o to najczęściej młodzi ludzie pytają. Młodzi ludzie mówią tak, potrzebujemy, żeby założyć rodzinę, potrzebujemy samodzielnego mieszkania, potrzebujemy mieć stabilną pracę, potrzebujemy dobrze zarobić. Wtedy możemy mieć dzieci, wtedy czujemy się bezpiecznie, i jest przed nami jakaś przyszłość. Ale mówią, jak my mamy wziąć kredyt na mieszkanie, jak bank wymaga od nas 20% odkładu własnego w żywej gotówce. Nie mamy takiej gotówki. Nawet jak pracujemy, nawet jak dobrze zarabiamy, to jeszcze musielibyśmy ładnych parę lat pracować, żeby ten wkład własny mieć. W Polskim Ładzie jest propozycja dla młodych ludzi. Ci, którzy będą chcieli wziąć kredyt w banku na kupno mieszkania, otrzymają od Państwa coś w rodzaju biletu, promesy, potwierdzenia, że ten człowiek ma pieniądze na wkład własny i bank tej pożyczki, tego kredytu na mieszkanie udzieli. Ale jeśli rodzina ma dwójkę i więcej dzieci, to Państwo chce pomóc w spłacie tego kredytu. I przy drugim dziecku Państwo będzie spłacać, dobrze Państwo słyszycie, będzie spłacać 20 tysięcy z raty kapitału. Przy trzecim dziecku 60 tysięcy mniej z raty kapitału. Przy czwartym 20 tysięcy, przy kolejnym 20 tysięcy do wysokości 160 tysięcy złotych. To jest olbrzymia pomoc, jakiej nigdy wcześniej nie było. Ale jak ktoś nie będzie chciał mieszkania tylko tak, jak tutaj w okolicy Chocianowa Piękne, tereny, lasów bardzo dużo, chce wybudować mały domek, taki do 70 metrów kwadratowych. Ta ustawa już jest praktycznie na ukończeniu. Mam nadzieję, że szybko trafi do Sejmu. Będziemy mogli ją procedować. Będzie miał taką możliwość. Bez żadnych administracyjnych wymogów, tylko na zgłoszenie takich domek do 70 metrów kwadratowych, będzie można zbudować. To też przyspieszy to swoje własne M młodym ludziom, bo głód mieszkań naprawdę dzisiaj jest olbrzymi. Kolejna propozycja dla młodych ludzi. Po zawarciu związku małżeńskiego małżonkowie bardzo często chcą się wspólnie rozliczać, ponieważ to jest korzystne. Wtedy fiskus często zwraca nam za cały rok te kilka tysięcy złotych czasami. Do tej pory było tak, że jak ktoś zawarł związek małżeński, musiał odczekać rok czasu, żeby móc się rozliczać wspólnie. W Polskim Ładzie zmieniamy. To mamy korzystną propozycję i bez względu na to, w jakim miesiącu małżonkowie zawarą związek małżeński, już za ten rok będą mogli rozliczać się wspólnie. I jeszcze jedna ważna rzecz. Każdy z małżonków ma swoją kwotę wolną od podatku, czyli żona 30 tysięcy, mąż 30 tysięcy, razem to jest 60 tysięcy. To znowu są pieniądze, które pozostają w kieszeni. I wreszcie, proszę Państwa, dla młodych ludzi, którzy są na dorobku, całkiem dobrze zarabiają, ale już po przekroczeniu 85 tysięcy rocznie wchodzili w ten drugi próg podatkowy 32%. My ten drugi próg podatkowy z 85 tysięcy podnosimy do 120 tysięcy, czyli dopiero wtedy, kiedy przekroczy się 120 tysięcy złotych rocznie, dopiero wtedy będzie się płaciło podatek 32%. To jest, proszę Państwa, też olbrzymi skok do przodu. I na temat podatków opozycja opowiada naprawdę rzeczy nieprawdziwe. 18, ponad 18 milionów Polaków zyska na zmianach podatkowych, bo my w Polsce mamy jeden z najbardziej niesprawiedliwych systemów podatkowych. Mamy taki system, że ci, którzy są najbiedniejsi, najmniej zarabiają, emeryci płacą relatywnie wysokie podatki. Natomiast ci, którzy zarabiają 40, 50, 100 i więcej tysięcy miesięcznie, naprawdę płacą relatywnie te podatki niewielkie. To trzeba zmienić. Te podatki muszą być sprawiedliwe, bo tak jak powiedziałam na początku, budżet państwa jest z podatków. Musi być pewna solidarność podatkowa. Ci, którzy mają dużo, zarabiają dużo, powinni płacić większe podatki, ale to nie będą w tysiącach. To będą w setkach, proszę Państwa. Więc też ci, którzy mówią, że przedsiębiorcy stracą na tym strasznie, po prostu mówią nieprawdę. Te podatki to jest budżet, z którego Państwo korzystacie. I teraz dla przypomnienia, szczególnie tym, którzy tak krytykują. Przypomnę, proszę Państwa, to, co zawsze przypominam. I jestem przekonana w 100%, że przypominać trzeba. To jest to, co zrobił rząd Prawa i Sprawiedliwości do tej pory. Bo niektórym się wydaje, szczególnie tym młodszym, którzy w roku 2015 mieli po 10, 12, 13 lat, nie interesowali się kompletnie tym, co się wokół nich dzieje. Jak to dzieci i młodzi ludzie żyli zupełnie innymi problemami. I im się wydaje, że tak było zawsze. Otóż, proszę Państwa, nie. Tak nie było zawsze. Jeszcze do roku 2014 było inaczej. I ja przypomnę tylko te podstawowe rzeczy, bo proszę Państwa również o to, że byście w rozmowach z sąsiadami, ze znajomymi też to przypominali. Co myśmy zrobili? Obniżyliśmy wiek emerytalny. Daliśmy 13. emeryturę ustawową. Daliśmy 14. emeryturę. Wielki program Rodzina 500+. Dalej Wyprawka 300+. Mama 4+, czyli dla tych kobiet, które wychowały czwórkę i więcej dzieci i nie mogły wypracować sobie nawet minimalnej emerytury, tym programem zostały objęte. Darmowy PIT dla młodych ludzi do 26 roku życia. Maluch+. Senior+. Darmowe leki dla seniorów powyżej 75 roku życia. Fundusz dróg samorządowych. Fundusz inwestycji lokalnych. Mój prąd. Proszę Państwa, mogłabym tego wymieniać naprawdę mnóstwo. To są tylko te podstawowe, które trzeba zapamiętać i młodym ludziom mówić, że do roku 2014 tego nie było. Pamiętacie Państwo, ci starsi, którzy biorą emerytury, jakie wtedy były waloryzacje emerytur? 3 złote, 5 to już było dużo. Nie było płacy minimalnej. Myśmy podnieśli 2800 płaca minimalna. Nigdy takiej nie było. Stawka godzinowa. Przecież to wszystko wprowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Nikt wcześniej tego nie pilnował. Ludzie pracowali na czarno. Potem jak zachorowali, nie mieli się gdzie leczyć. Myśmy to wszystko unormalnili. Ale proszę Państwa, nie da się w ciągu 4, 5, a nawet 10 lat naprawić tego, co psute było przez lat kilkadziesiąt. Ale myśmy zdecydowali się, że będziemy to robić, bo ktoś to musi zacząć. I tym programem Polski Ład pokazujemy, że nawet w czasach pandemii, wtedy, kiedy kryzys gospodarczy objął cały świat i kiedy niejeden rząd mógłby powiedzieć, że przy kryzysie musimy zacisnąć pasa i musimy z czegoś zrezygnować, myśmy z żadnego programu, który nie jest programem socjalnym, zawsze to bardzo wyraźnie podkreślam. Wszystkie nasze programy to nie są programy socjalne, tylko powszechne programy społeczne, kierowane absolutnie do wszystkich. Dla dzieci, nieważne czy ktoś zarabia 2 tysiące czy 150 tysięcy, dzieci są naszym największym dobrem. I tych programów się nie pozbędziemy. Idziemy do przodu, mamy coraz więcej propozycji. Myślę, że pani minister o tym za chwileczkę powie, ale ja na koniec mam do państwa olbrzymią prośbę. Właściwie dwie prośby, bo mamy dwa zagrożenia. Jeśli chcemy, żeby ten Polski Ład, który jest wielką szansą i wielkim krokiem rozwojowym do przodu, żeby on się udał, żeby on wszystkim nam przyniósł postęp, żeby Polska piękniała rozwijała się, żebyście państwo każdego dnia to widzieli, bo to będzie widać w każdej gminie. Chocianowie na pewno jak przyjadę za kilka miesięcy, panie burmistrzu, za pół roku, to pan pokaże, jak chociażby się zmieni, bo ta gmina na to zasługuje. I wiele gmin w Polsce, które były zapomniane przed wszystkie poprzednie rządy, gdzie pieniądze nie trafiały, dzisiaj trafią z całą pewnością. Ale są dwa zagrożenia, proszę państwa. Pierwsze zagrożenie podstawowe jest takie, że jeśli zdarzy nam się kolejny lockdown, czyli jeśli przyjdzie czwarta fala, a ona przyjdzie, a my nie będziemy zaszczepieni, zostaniemy w domach, zakłady pracy staną, to co z tego, że mamy znakomite pomysły, świetny program, kiedy go zdążymy zrealizować. Dlatego proszę państwa, bardzo państwa proszę, wszystkie choroby cywilizacyjne, takie jak gruźlica, jak sztusiec, jak ospa, zostały zlikwidowane dzięki szczepionkom. Szczepienia dzisiaj, proszę państwa, są naprawdę jedyną osłoną przed śmiertelnym wrogiem, który na dodatek mutuje. My go nie widzimy, a on się przenosi między nami. Jeśli dojdzie do kolejnego lockdownu, to te projekty, o których państwu w tej chwili mówimy, one się nie będą miały szansy rozwinąć. Pomóżcie nam. Ktoś, kto się nie szczepił, proszę was. Macie naprawdę tyle możliwości. W każdej gminie, w każdej wsi, w ośrodku zdrowia, w aptece, wszędzie można pójść i się zaszczepić. Proszę was, zróbcie to, bo to jest też jeden z elementów tego, czy ten polski ład będzie mógł szybko ruszyć do przodu. Mówią lekarze, że przełom sierpnia, września, jeśli się nie zaszczepimy, to może być już ten pierwszy sygnał, że mamy czwartą falę. Nie dajmy się, proszę państwa, po pierwsze, bo to chodzi o nasze zdrowie i życie, a po drugie, dajmy zatrzymać Polski. A nie damy jej zatrzymać wtedy, kiedy się zaszczepimy, bo będziemy bezpieczni, przedsiębiorstwa i zakłady pracy będą mogły normalnie pracować, a my normalnie funkcjonować. To jest ta jedna moja gorąca prośba. Bardzo państwa proszę, bo to jest przyszłość, nasza przyszłość w naszym dzieci. A druga prośba. Pan burmistrz tutaj powiedział, że jest wdzięczny, jeszcze nie dostał tych pieniędzy, ale wie, że je dostanie. Wie, że każdy samorząd dostanie te pieniądze, bo to są programy dedykowane każdym samorządom, ale wiem, że radni, pan burmistrz się cieszy, bo to będzie spełnienie, trudno mi nazwać to marzeniem, bo to jest podstawowa, elementarna rzecz, którą napominamy czymś powszechnym w XXI wieku, a nie jest. Ale bardzo państwa proszę, my potrzebujemy, my jako rządzący, bo teraz opowiadamy o tym Polskim Ładzie, przybliżamy go państwu, nie mówimy o szczegółach, bo o tym będziemy mówić dopiero przy kolejnych ustawach, one już za chwileczkę będą wpływały do Sejmu, ale my potrzebujemy waszego wsparcia, potrzebujemy waszej akceptacji, potrzebujemy, żebyście nam powiedzieli, że albo robimy dobrze i nas bezprzecie, albo wam się ten Polski Ład nie podoba. Proszę państwa, ja zapytam, czy jesteście państwo za tym, żebyśmy realizowali ten Polski Ład? Bardzo dziękuję. Jeśli będziemy mieć takie wasze wsparcie, jeśli będzie tu na dole oparcie dla tego projektu, który jest naprawdę wielkim, cywilizacyjnym skokiem do przodu, dla nas wszystkich, to my ten program zrealizujemy. Także dwa warunki. Wasza akceptacja, ale na pierwszym miejscu szczepienia. Bardzo państwa proszę jeszcze raz i apeluję, zaszczepmy się wszyscy, póki nie ma jeszcze tej czwartej fali. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo za te piękne i ważne dla nas słowa. Chciałbym jeszcze zaprosić panią minister Marlenę Malki. Szanowna pani marszałek, państwo parlamentarzyści, pani burmistrzu, ale przede wszystkim drodzy mieszkańcy. Ja bardzo się cieszę, że możemy się spotkać na tym rodzinnym spotkaniu w najmniejszych miejscowościach. Jeździmy po Polsce, tak jak powiedziała pani marszałek, aby rozmawiać o polskim ładzie. Ale dlaczego to robimy? Przede wszystkim warto powiedzieć sobie, że te ostatnie pięć lat to tworzenie dobrego klimatu wokół polskich rodzin. W centrum życia, w centrum uwagi jest polska rodzina. Polskie państwo musi być silne, oparte na takim fundamencie, jak jest mocna polska rodzina. I to właśnie w 2015 roku, kiedy Ministerstwo Rodziny, wtedy, kiedy była pani premier Beata Szydło, pani minister Elżbieta Rafalska, wtedy powstało Ministerstwo Rodziny. Jakże to ważne. Po raz pierwszy szanowni państwo od lat zwrócono uwagę na rodzinę. I to przede wszystkim chodzi o to wsparcie do rodziny. I to wsparcie dla rodzin dalej jest kontynuowane przez rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego. A cóż to znaczy tworzenie polskich szczęśliwych rodzin? To właśnie Polski Ład. Bo ten ostatni czas, tak jak pani marszałek powiedziała, to te wielkie strategiczne programy, na które nie miało być pieniędzy, które należy gdzieś, były zakopane, gdzieś oczywiście dla zbyt.