Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław, wojewoda dolnośląski, alarmuje o wzrostach zakażeń

Jarosław, wojewoda dolnośląski, alarmuje o wzrostach zakażeń

Jarosław, wojewoda dolnośląski, mówił o rosnącej liczbie zakażeń na Dolnym Śląsku i ostrzegł, że wzrosty w aglomeracjach przełożą się na zwiększone zapotrzebowanie na łóżka covidowe. Skrytykował rozpowszechniane jego zdaniem fake newsy dotyczące używanych łóżek, szpitala na Rakietowej i liczby testów.

Sytuacja zakażeń


- W ocenie wojewody liczba zakażeń rośnie w więcej niż połowie powiatów; spadki obserwowane są m.in. w Kamiennej Górze, Kłodzku i powiecie szczelińskim. Największe wzrosty dotyczą aglomeracji: Wrocławia, powiatu wrocławskiego, Wałbrzycha i powiatu wałbrzyskiego. Zwrócił uwagę na obecność wariantu brytyjskiego i wydłużenie czasu leczenia, co zmniejsza rotację łóżek.

Szpital na Rakietowej i łóżka covidowe


- Wojewoda odpiera zarzuty o złej jakości zakupionych łóżek, twierdząc, że są one w lepszym stanie niż wiele łóżek w systemie szpitalnym i umożliwiają rehabilitację postcovidową przez elektryczne sterowanie. Poinformował, że obecnie zajętych jest 120 łóżek, zakontraktowanych 150, a wkrótce liczba wzrośnie do 180. Docelowo szpital ma mieć 400 miejsc, co ma być częścią około 3 tysięcy łóżek covidowych planowanych przed Wielkanocą.

Testy i kontrola granic


- Wojewoda podkreślił, że lokalna zdolność testowania wzrosła z ok. 200 do ponad 10 tysięcy dziennie, a krajowy system ma wydolność do około 160 tysięcy testów dziennie. Odniósł się do zarzutów o niewłaściwe zamykanie granic wobec Wielkiej Brytanii, wskazując, że 20 grudnia była dyspozycja dotycząca Anglii, a 22 grudnia odwołano loty, oraz że niewielki wzrost w styczniu mógł być związany ze świątecznymi podróżami i mieszaniem się wirusów.

Finansowanie i rehabilitacja postcovidowa


- Skrytykował manipulacje dotyczące nakładów na ochronę zdrowia, przytaczając dane porównawcze sprzed 6 lat i obecne. Zapowiedział również, że w grudniu przeznaczył pozostałe środki na wsparcie przychodni przy Grabiszyńskiej na działalność post-covidową.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
O zabranie głosu proszę Wojewody Dolnośląskiego, Pana Jarosława. Dziękuję, że Państwo się deszczu nie przestraszyli. Natomiast Szanowni Państwo, sytuacja jest coraz bardziej poważna. Mamy wzrosty i to bym powiedział wcale nie minimalne, więcej niż połowie powiatów. Oczywiście można mówić, że są jakieś pierwsze jaskółki, bo w części tych powiatów, gdzie mieliśmy największą liczbę zakażeń, zaczyna być tendencja malejąca. Dotyczy to Kamiennej Góry, od jakiegoś czasu Kłodzka, a także powiatu szczelińskiego. Ale ja bym powiedział na tym jest koniec dobrych wiadomości, patrząc na zakażenia, ponieważ wzrosty mamy zakażeń tam, gdzie są największe aglomeracje, czyli Wrocław, powiat wrocławski, Wałbrzych, powiat wałbrzyski. Nadal oczywiście liderem jest szczelin, ale mam wrażenie, że można już mówić o pewnym przełamaniu. I to jest na pewno dla nas sytuacja niepokojąca, ponieważ to oznacza, że mniej więcej za tydzień te fale będą się przekładać w odpowiednim procencie na wzrost zaprzebowania na łóżka covidowe. Co gorsze, ja bym powiedział, że sytuacja, ale to jest coś, co się uczymy, co się uczy cała Europa, jest taka, że ten wariant brytyjski, ale być może także nasza większa umiejętność leczenia i lepszy dostęp do, nazwijmy, tych leków w tym tlenu powoduje, że to leczenie trwa dłużej, czyli ta rotacja jest trochę dłuższa i to też jest pewne wyzwanie, jeżeli mówimy o liczbę łóżek. I w tej trudnej sytuacji ja muszę powiedzieć, że czasami tracę czas, naprawdę tracę czas na prostowanie fake newsów. Ale te fake newsy nie są tylko jakimś bólem, nazwijmy, politycznym, czy moją próżnością, tylko naprawdę utrudniają później sprawne zarządzanie. Jednym z takich fake newsów, których miałem do czynienia w ostatnim czasie, to była kwestia łóżek, które były kupione jako używane i które miały być złomem. Zapewniam Państwa i pokazywałem, że są to łóżka, które są w dużo lepszym stanie niż większość łóżek w systemie szpitalniczym w Polsce. Co więcej, to są łóżka, które umożliwiają rehabilitację covidową, czyli ułatwiają pielęgniarkom nieużywanie siły ich mięśni i więc większego zmęczenia, tylko po prostu pozwalają poprzez elektroniczne czy elektryczne sterowanie operować pacjentem. Jest to bardzo bolesny element, świadomy i według mnie mówienia nieprawdy. Po drugie, ciągle nawet dzisiaj opozycja mówi, że ten szpital na Rakietowej jest tłuszkowy. Nieprawda. W tej chwili mamy zajętych 120 łóżek, zakontraktowanych jest 150. Niestety jutro będę zwiększał do 180. I nie będę ulegał presji medialnej czy politycznej, a właściwie bym powiedział antypolitycznej, bo jeżeli politykę z Arystotelesem, mówimy troskę o dobrą wspólną, to odbieram, że ta presja opozycji jest presją antypolityczną w znaczeniu Arystotelesowskim. I to jest tak, że my zdecydowaliśmy, rozmawiając ze szpitalem uniwersyteckim, że ten szpital będzie uruchomiany step by step. Dlaczego? Po to, żeby się ten personel układał i był jak najbardziej skuteczny w leczeniu, ponieważ gdybyśmy nagle go wypełnili, to byśmy stworzyli pewien, jak gdyby także bałagan organizacyjny. To jest wchodzenie w nową przestrzeń i takie było założenie i ja się próbuję z tego też wywiązać, ale też w tym czasie rozpychamy się w systemie normalnych jak gdyby szpitali, ponieważ docelowo 400 miejsc w tym szpitalu rakietowym to jest jedna siódma tego potencjału, który my na walkę z COVID-em na Dolnym Śląsku tworzymy. To będzie, przypuszczam, że jeżeli wszystkie te decyzje, no wszystkie wejdą w życie, będą zrealizowane, to będziemy mieli około 3 tysięcy łóżek COVID-owych przed Wielkanocą. A więc znowu mamy do czynienia z jakąś absurdalną manipulacją. Po trzecie rzecz dotycząca, że za mało testów. Zaczynaliśmy z tą mocą, która została zaprojektowana na laboratoria sanepidowskie, likwidowane w innym czasie, przez chyba, nie wiem czy to akurat dokładnie za ministra Rukowicza, ale myślę, że ta formacja za to odpowiada, że mogliśmy robić 200 testów dziennie na Dolnym Śląsku. Teraz możemy robić więcej niż 10 tysięcy. I ten system jest, bym powiedział, wydolny w Polsce do 160 tysięcy dziennie. To jest wielka praca wywołana, zrobiona także przez sanepid przez ostatni rok. Był też następny fake news, manipulacja, że w tej chwili ten wzrost jest związany z tym, że państwo polskie nie zamknęło granic albo nie wpuszczało naszych rodaków z Wielkiej Brytanii w okresie świąt. Szanowni Państwo, 20 grudnia była dyspozycja WEO, że warto pozamykać się na Anglię. 22 zostały odwołane wszystkie loty. Pewno wtedy byłaby krytyka, że nasz przewoźnik będzie też na tym tracił. Była krytyka, że niektórzy mieli zakontraktowane bilety i nie mogli przylecieć. Ale chcę zwrócić uwagę, że to jest jednak odstęp trzech miesięcy. My mieliśmy niewielki wzrost w tendencji spadkowej około 6 stycznia 2021 roku, co odbieraliśmy, że jest wzrostem poświątecznym. Być może w tym był pewien komponent brytyjski, ale myślę, że przede wszystkim był to komponent związany z tym, że w okresie świąt wymieszaliśmy się wirusami poprzez przejazdy przez całą Polskę i naszą tradycję świąteczną. To był niewielki wzrost. W tej chwili, bym powiedział, oczywiście mamy brytyjski wariant, ale on wynika z tego, że Polska jak i inne kraje Unii Europejskiej granic nie zamknęły. Trzeba by się zupełnie odseperować i ostatnie trzy miesiące, co też taką prostą drogą nie jest, patrząc nawet na kwestię wymiany handlowej. Jest następna rzecz, która jest dla mnie niewyobrażalną manipulacją, pretensje o nakłady na służbę zdrowia. Proszę Państwa, 6 lat temu było 73 miliardy złotych, teraz jest to 23. To jest naprawdę duży przyrost. Nie wiem, czy być może niektórzy z Państwa są tak szczęśliwi, że Wasze przyrosty dochodów były kiedyś 7 tysięcy, teraz macie 12, ale bym powiedział, to pokazuje skalę wzrostów, które w ostatnim czasie miały miejsce. Następny zarzut, który się pojawia, to jest, że nie mamy rehabilitacji post-covidowej. Ja jeszcze w grudniu ostatnie pieniądze, które miałem, przeznaczyłem na wsparcie przychodni przy Grabiszyńskiej na działalność post-covidową. Nie były one duże, albo bym powiedział, nie były aż tak duże w stosunku do potrzeb. Mamy świadomość konieczności rehabilitacji post-covidowej. Pierwsze sanatoria z tą specjalnością już zistnieją, ale na miły Bóg, w tej chwili walczymy z covidem i mamy pełną świadomość, że za chwilę będziemy musieli walczyć także z rzeczami związanymi z post-covidem. Ale w tej chwili wszystkie ręce na pokład. Sprawa szukania miejsc dla szpitali na leczenie pacjentów covidowych wydaje się być rzeczą najważniejszą. Pan minister Arłukowicz w takiej słynnej wypowiedzi, w tej chwili z posłem, wtedy z marszałkiem Sową, powiedział o tym, że w Małopolsce trzeba zlikwidować, o ile pamiętam, cztery szpitale i wtedy dopiero do niego przyjść. Ja jestem za restrukturyzacją służby zdrowia. Ja jestem za konsolidacją, bo uważam, że system zarządczy, wielość podmiotów, które zarządza jest pewnym komplikarzem. Ale gdyby na nieszczęście pana Rukowicz przyjechał na Dolny Śląsk i zlikwidował w tej chwili wtedy cztery szpitale, to ten bufor bezpieczeństwa, który mielibyśmy teraz, byłby jeszcze mniejszy. Szanowni Państwo, na końcu chcę powiedzieć, że rzeczywiście najbliższy tydzień będzie dla nas bardzo trudny. Ja nie wiem, kiedy nastąpi przełamanie. Raczej wszystkie ekspertyzy wskazują na to, że jeżeli będzie przełamanie, to będzie ono takie, że będzie mieli bardzo długie pewne takie plateau, że na bardzo wysokim poziomie. I patrząc na to, że mamy wydłużony czas pobytu pacjentów w szpitalach, no jest to potworne, naprawdę bardzo trudne wyzwanie dla służby zdrowia. Jak to wszystko zmieścić? Nasz system ma odpowiednią liczbę łóżek. One zazwyczaj na Dolnym Śląsku były wykorzystywane w 60%. No w tej chwili jesteśmy blisko osiągnięcia takiej skali już dla nas naprawdę bardzo, bardzo, bardzo trudnej. Dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców ziemi dolnośląskiej o odpowiedzialność, o to, że tutaj mamy w 100% wszystkich w maseczkach, ale proszę mi wierzyć, nie zawsze tak to funkcjonuje, że trzeba napiętnować postawy, które są postawami antyspołecznymi. To jest mniej więcej nieprzestrzeganie tych zasad bezpieczeństwa dzisiaj jest odpowiednikiem jazdy w samochodzie po pijaku. Naprawdę, jest to skrajna nieodpowiedzialność. Mamy bardzo poważną sytuację i wielki apel także do opozycji, do jakiejś opamiętania. W tej chwili nie podważajcie pewnych rzeczy, nie szukajcie kruczków prawnych, bo to nie tutaj droga. Wszystkie ręce na pokład, naszą odpowiedzialnością możemy wygrać i w ten sposób uratować wiele istnięć ludzkich. Oczywiście to rozwiązanie, które nas tak naprawdę postawi na nowe, to jest większa liczba szczepień. I liczę, że tak jak to było deklarowane, że już w następnym kwartale, czyli za kilka dni, za kilkanaście dni ruszymy z dużo większą liczbą zakażeń, z liczbą szczepień. I teraz te szczepienia są o tyle ważne, że proszę zwrócić uwagę, my nie mamy w tej chwili problemu de facto w DPS-ach. Tam nie ma zakażeń. Tam ludzie się zaszczepili. Mam mniejszą liczbę pacjentów w starszym wieku. Oczywiście zdarzają się jakieś przypadki wyjątkowe, ale generalnie mamy zupełnie inną sytuację. Więc szczepienia, będziemy teraz zmieniać trochę system, żeby wydajność była nawet dziesięciokrotnie większa, no ale tutaj są potrzebne dobre dostawy z Unii Europejskiej. Takie obietnice zostały złożone, tylko że też te obietnice kwartał wcześniej okazały się nie do końca przez komisarzy europejskich wypełnione. Serdecznie dziękuję. To może pytanie? Tak. Przepraszam do rozwodowania pytań, to bardzo proszę, jeśli macie konferencji o jednym pytaniu. Już. Aleksandrę, wytłumaczę się do panu 24. Słyszeliśmy na konferencji ministra ozdrowia o tym, że będzie relokacja pacjentów ze Śląska do innych szpitali. Pytanie, czy szpitaly do moścarskie też będą przyjmowały chorych z województwem kraju? Nie. Na razie my jesteśmy w sytuacji na tyle poważnej. Mamy, no bym powiedział, chyba dzisiaj jest tak, że jesteśmy trzecim województwem w ilości przypadków na 100 tysięcy, czy na 100 tysięcy mieszkańców. W związku z tym raczej to nie należymy do tych województw, które bardzo chciałbym, żeby była taka sytuacja, że mogę pomagać innym. Nie. Na razie próbujemy poradzić sobie z tymi problemami, które są na ziemi dolnośląskiej. Ja bym powiedział, nadal Wrocław i Wałbrzych to jest sytuacja bardzo, bardzo trudna. To są miasta niebezpieczne. Panie Województwo, spóźniał się Wielki Tydzień, Panie Województwo. Co by Pan powiedział, wszystkim, że przyjrzyjamy tutaj na Dolnym Sąsku. Jak mają już chęć, żeby jednak było bezpiecznie? No tym, którzy nie przestrzegają dystansu społecznego i innych wymagań higienicznych związanych z epidemią, no tak jak na Wielki Post, żeby się nawrócili. Natomiast, natomiast, no, ja rozumiem, że pytanie dotyczy, czy uczestniczyć w nabożeństwach, czy nie. No, szanowni Państwo, no, tak, ale przestrzegać tych wszystkich norm, które zostały narzucone. To są bardzo ostre wymagania. Na przykład w moim kościele będzie to oznaczać po 15 osób na mszę. To w stosunku do wielkości parafii jest rzeczą trudną. Czyli po prostu będzie oznaczać, że dla części Tryduum Paschalne i Wielkanoc będzie oznaczać udział mszy w sposób przed komputerem lub przed telewizorem. No i oczywiście to polecam. Absolutnie Kościół, tak jak każda inna instytucja, ma przestrzegać tych norm, które zostały przez ministra Niedzielskiego narzucone. Tutaj nie ma dla nikogo wyjątków. Panie Wojewodo, czy jest jakiś plan na zwiększenie liczby punktów pobrań? Przynajmniej we Wrocławiu, bo mamy zdjęcia i widzimy też, co się dzieje przed tymi punktami. Są bardzo duże kolejki i nie każdy, nawet w tym samym dniu, na który jest zarejestrowany, może się dostać. Chodzi o wymazy, tak? Dobrze będę rozmawiał jeszcze z NFZ-em. Myślałam, że chodzi o zwiększenie liczby punktów szczepień. Dobrze, nie? Dobrze. Dobrze. Ja mam pytanie Panie Wojewodowo o szpachach na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych na temat tych wieczorem. To jest mi ciekawe, jak wygląda. Nie no, Policja otrzymała polecenie działania. Jak Państwo wiecie, teraz niektóre rzeczy są już trudno podważyć i konstytucyjność. Nawet te organizacje, które wcześniej wskazywały, że można to bagatelizować w tej chwili nie czepiają się jak gdyby tych nazwijmy to krućków prawnych. Bo ja bym powiedział zawsze Szanowni Państwo, bo to wygląda tak jakby niektórzy chcieli udowodnić, że w każdej sytuacji można coś ośmieszyć. Mówić, że to jest zebranie partyjne, że coś itd., itd. Te obostrzenia nie są widzimisiem władzy. To jest coś, co ma zapewnić obywatelom maksymalne bezpieczeństwo i ci, którzy to łamią obchodząc prawo czy nie są współodpowiedzialni za zakażenia innych ludzi. To trzeba jasno powiedzieć. Policja ma polecenie przerywać tego typu rzeczy. Panie wojewodo, ja chciałbym jeszcze zapytać o sytuację z karetkami. Czy pan to też... Nie, no oczywiście mamy wielki problem. To jest związane z tym, że ten system mamy przeciążenie. To znaczy przeciążenie jest niestety spowodowane dwoma czynnikami, dwoma falami, które nam się nakładają. To znaczy po pierwsze zawsze marzec w służbie zdrowia był trudny. Może nawet trzema czynnikami. Po drugie, jednak mamy odłożonych chorych. To znaczy w tym znaczeniu, że ludzie, kiedy mogli się diagnozować, odbieram, że po części także z takiego, a innego funkcjonowania w ostatnim okresie lekarzy POZ-u w tej chwili są troszkę chorymi przeterminowanymi. To znaczy takimi chorymi, którzy gdyby wcześniej się zdiagnozowali, gdyby wcześniej trafili pod opiekę faktyczną służby zdrowia, nie wymagaliby hospitalizacji albo wymagaliby hospitalizacji krótszej. I to się trochę nam poukładało. I na to mamy oczywiście falę COVID-ową. I to powoduje, że ja wystąpiłem o dodatkowe karetki. O ile mi wiadomo powinny one od poniedziałku przynajmniej część w systemie funkcjonować. O ile to jest, bo to nie chodzi o samo auto, ale chodzi także o zespół ratowników, obsadę zmianowości i tak dalej. To są dosyć duże zmiany ilościowe. Jak ten problem był zauważony, od razu było też zgłoszenie. Trochę to też pod zmianą organizacyjną ten tydzień opóźnienia mamy, ale ruszamy z tym. Czy mógłby Pan jeszcze w naszych sprawach tych karetek rozwinąć? Ile to będzie w utpołu? W jakim zakresie? Raczej próbujemy ograniczyć S ze względu na lekarzy, aczkolwiek to nie oznacza, że nie będzie karetek S. Teraz ilość danych mnie trochę, wydaje mi się, że 7 na Wrocław, ale musiałbym po prostu sprawdzić, żeby to mogę udzielić później odpowiedzi, bo mogę tutaj popełnić jakiś błąd. Panie Wojewodze, czy w naszym województwie najnieszkolony, że są na zakresie odstymiery respiratorów, my mówimy, że samanie skarety wystarczy, tak jak nie są w tej chwili województwie to jest tak, że w jakim sposób to się w tej chwili cały czas odbywa, tak, to znaczy, bo na przykład na rakietowej jest anestezjolog i jest rezydent i ta ta ilość tam też będzie ulegać zwiększeniu w miarę wzrostu ilości pacjentów i no, ja bym powiedział, nawet nie anestezjolodzy są dla nas problemem, tylko pielęgniarki anestezjologiczne i to też nie jest coś takiego, że to jest na szybko. Tak, pielęgniarki w tym szpitalu nie tylko pod względem anestezjologicznym przechodzą pewne szkolenie, tak, więc no, to jest robione na bieżąco i to jest robione przez personel szpitali, który widzi, że tu są braki, więc tutaj jestem pełen uznania dla pewnej zdolności przewidywania. Wiem też rodzinnie, że w uniwersyteckim szpitalu takie szkolenie miało miejsce, ale no, to jest zawsze pewien RZ. Proszę, proszę, aż tak nie, nie, nie, do takich szczegółów nie wiem, to znaczy tutaj, no, proszę mi wierzyć, że no, do obsługi respiratora tak naprawdę jest potrzebny anestezjolog, to znaczy, jak ja bym powiedział, normalne dla mnie leczenie pacjentów covidowych być może nie jest tak skomplikowane i chociaż na dyżurach powinien być jakiś internista, ale lekarze innych specjalności mogą sobie z problemem poradzić, to o tyle tutaj, no, bym powiedział, jednak to jest dosyć wąska, wąska umiejętność i nie chodzi o to, żeby to dobrze wyglądało, tylko żebyśmy byli skuteczni w leczeniu respiratorowym. Ja muszę powiedzieć, że mi się też wydaje, że trochę my przeakcentowujemy kwestie respiratorów. Respirator jest pewną koniecznością, taką trochę ostateczną. to nie jest tak, że respirator zawsze ratuje. Zazwyczaj to już jest taka ostatnia walka, natomiast w wielu miejscach mówi się o bardzo dużej skuteczności high flow, tylko high flow to jest jednak 60 litrów na minutę i to jest, wymaga dużego przyrządowania clenowego. Taki największy zbiornik mamy na szpitalu tymczasowym, natomiast te inne nawet po remoncie, zresztą to jest ta specyfika tego brytyjskiego, że ten high flow tutaj jest najskuteczniejszy, więc ja uważam, że akcent jest gdzie indziej w tej chwili. Zresztą respiratory też dosyć dużo tlenu zużywają, także pielęgniarki anestezjologiczne to jest to, co w tej chwili najbardziej potrzebuje. Jeżeli można wykorzystać Państwa, to bym powiedział, że bardzo proszę o zgłaszanie się wszystkich Pań, które mają tego typu imiętność, a przy respiratorach nie pracują, naprawdę możemy zaoferować dobre warunki. Proszę się zgłaszać pod adres wskazany w szpitalu tymczasowym, ale niekoniecznie musi być to praca w szpitalu tymczasowym, bo ten deficyt jest widoczny w kilku różnych szpitalach. Ja mogę zwiększać liczbę respiratorów, tylko, że do respiratora potrzebny jest jeszcze operator. Słucham? Ile trwa szkolenie pielęgniarki i anestezjologiczne? Nie, no to nie, to nie są trzy dni. No ja wiem. Nie, nie, to...