Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Kwiatkowski o specustawie odszkodowawczej: apel i wstyd

Krzysztof Kwiatkowski o specustawie odszkodowawczej: apel i wstyd

Krzysztof Kwiatkowski przedstawił stanowisko Senatu dotyczące senackiego projektu specustawy odszkodowawczej, mającej wyrównać straty przedsiębiorców wynikające z ograniczeń w czasie stanu epidemii. Opowiedział się za szybkim przyjęciem ustawy, która przewiduje wypłatę do 70% szkód w trybie ugodowym i ma zapobiec falom pozwów przeciwko państwu.

Najważniejsze ustalenia


- Komisja Ustawodawcza rozpatrywała senacki projekt specustawy branżowej o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia wolności i praw w czasie epidemii. Projekt przewiduje zawarcie ugody między państwem a przedsiębiorcami oraz wypłatę do 70% szkód, pomniejszoną o dotychczas otrzymaną pomoc; ustawa ma działać w szybkiej procedurze i – według mówcy – nie wymaga notyfikacji ze strony państw Unii Europejskiej.

Zarzuty wobec działań państwa


- Kwiatkowski wyraził wstyd i krytykę wobec decyzji państwa, powołując się na wyroki sądów administracyjnych, które – jego zdaniem – stwierdzają, że państwo nielegalnie zamknęło legalnie działające firmy. Zwrócił uwagę, że państwo nie skorzystało z obowiązującego od 20 lat trybu prawnego, co zmusza przedsiębiorców do wytaczania pozwów.

Argumentacja przedstawicieli branż


- Prezes Polskiej Federacji Fitness wskazał, że ustawa może być formą ugody ograniczającej koszty dla Skarbu Państwa w porównaniu z wyrokami sądowymi; podał przykład różnicy w skali pomocy publicznej – około 40 mld zł w Polsce versus 585 mld zł w Niemczech – i podkreślił konieczność szybkiej pomocy. Przedstawicielka sektora eventów i spotkań zaznaczyła, że branże te są w 12. miesiącu lockdownu, wymieniła 21 stowarzyszeń i izb oraz ponad 600 firm, które nie mogą prowadzić działalności i apeluje o odblokowanie możliwości pracy.

Apel o jednomyślność w Senacie


- Kwiatkowski zaapelował o przyjęcie projektu jednogłośnie i podziękował senatorom niezależnym oraz senatorom wymienionych klubów i grup, którzy poparli projekt w komisji. Zaznaczył, że celem jest uniknięcie masowych pozwów i szybkie rozwiązanie dramatycznej sytuacji przedsiębiorców.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa na progu kolejnego bardzo pracowitego dnia w Senacie Rzeczypospolitej. Jesteśmy już po posiedzeniu Komisji Ustawodawczej wraz z dwoma z innymi komisjami. Komisja zajmowała się senackim projektem tzw. specustawy branżowej, czyli projektem ustawy o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu epidemii w związku z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Jest z nami przewodniczący Komisji Ustawodawczej, pan senator Krzysztof Kwiatkowski. Są także z nami przedstawiciele branż zamkniętych z powodu pandemii COVID-19. Uwrzejmie proszę na początek pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego o zabranie głosu. Szanowni Państwo, jest wiele takich momentów, gdzie jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami i jesteśmy dumni z państwa polskiego. Ale czasami niestety zdarzają się takie momenty, gdzie po ludzku jest nam wstyd. Jest mi wstyd za to, że państwo polskie nielegalnie zamknęło osobom prowadzącym legalną działalność gospodarczą, ich mniejsze czy większe firmy. Dzisiaj mamy całą grupę wyroków sądów administracyjnych, które mówią wprost. Państwo polskie zamknęło osobom legalnie prowadzącym działalność gospodarczą, ich mniejsze czy większe firmy. Państwo polskie nie mogło w tym trybie nakładać żadnych nakazów. Mogło, gdyby skorzystało z ustawy, z trybu, który od 20 lat w Polsce obowiązuje. Tego nie zrobiło. Dzisiaj ci, którzy mi towarzyszą są w dramatycznej sytuacji, kiedy czytam, że przygotowali wezwanie do zawarcia ugody, bo inaczej od blokowania, możliwości prowadzenia przez nich ich interesów, bo inaczej będą występować. Z pozwami indywidualnymi, czy zbiorowymi przeciwko państwu polskiemu, bo nie mają wyjścia, to jest to sytuacja, która w normalnym państwie nie powinna się zdarzyć. Chcemy jako Senat tą sytuację rozwiązać, uratować, pomóc tym, którzy dzisiaj są w dramatycznej sytuacji. I to jest rozwiązanie, żeby do tak kompromitujących sytuacji, jak setki tysięcy procesów o odszkodowania nie doszło. To projekt specustawy odszkodowawczej przygotowanej tutaj w Komisji Ustawodawczej Senatu. Na podstawie tej ustawy dojdzie do zawarcia pewnej swoistej ugody między państwem polskim, a polskimi przedsiębiorcami. Otrzymają oni nie 100%, a 70% szkód majątkowych, ale w szybkiej procedurze, bo te pieniądze potrzebują tu i teraz. Pomniejszone jeszcze dotychczas otrzymaną pomoc. Ale ta ustawa nie wymaga notyfikacji z państw Unii Europejskiej. Nie zmuszajmy tych, którzy mi towarzyszą do tego, żeby procesowali się z państwem polskim, czy byli zmuszani do łamania tych przepisów, które przepisami są tylko z nazwy, bo sądy od strony formalnej je oceniły. Mam nadzieję, że za chwilę Senat, najlepiej głosami wszystkich senatorów i w tym miejscu chciałbym bardzo gorąco podziękować. Nie tylko oczywiście senatorom niezależnym, które to koło reprezentuje, ale senatorom Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Lewicy, którzy ten projekt popierają, a także całej grupie senatorów PiSu, którzy na komisji głosowali za tym projektem. Przyjmijmy go jednogłośnie. Pokażmy, że polski Senat, a później Sejm, umie rozwiązywać nawet najbardziej dramatyczne sytuacje, do których doszło, potrafiąc wyjść z takich sytuacji. Bardzo dziękuję, panie senatorze. Uprzejmie proszę o zabranie głosu pana Tomasza Nabiórkowskiego, prezesa Polskiej Federacji Fitness. Szanowni państwo, ustawa odszkodowawcza może być swojego rodzaju ugodą, bo do pozwów niezależnie i tak może dojść. A pozwy mogą zakończyć się, a raczej w pewności zakończą się po prostu ubytkami w Skarbie Państwa. I gdybyśmy patrzyli na to po prostu proporcjonalnie, gdzie 100% odszkodowania to jest wynik pozwów i wygranych pozwów, a na przykład w kolice 60-70% odszkodowania to jest efekt ugody w formie ustawy, no to dla samej oszczędności dla Skarbu Państwa, który i tak już jest tutaj poniekąd winny, to byłoby jedno z najlepszych rozwiązań. Jak państwo wiecie, branża fitness otwiera się od 1 lutego, niezależnie od decyzji wczorajszej, właśnie chociażby z kwestii niewystarczającej pomocy. I ja tu chciałbym podkreślić, żebyśmy zawsze mierzyli siły na zamiary, ponieważ tak jak często wspominamy, że Polski nie stać na lockdown, pan Niedzielski wczoraj porównuje nas do Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, to ja dam taki prosty przykład, żebyśmy w końcu zobaczyli, jak te dystroporcje są potężne. Wartość pomocowa w drugim lockdownie dla Polski to jest około 40 mld zł dla wszystkich branż, dla całego rynku. Natomiast w Niemczech wczoraj uchwalono kolejne 200 mld zł, 50 mld euro na pomoc. Łącznie w Niemczech na drugi lockdown mamy budżet na poziomie 585 mld zł versus polskie 40. To tak jakbyśmy porównywali studenta medycyny pierwszego roku, jego zarobki, to jest Polska, do chirurga z 15-letnim stażem w prywatnej klinice i to są Niemcy. No to jeśli porównujemy tak samo lockdowny, to pomoc też powinna być na tym samym poziomie, a nie jest. Więc jeszcze raz, Polski nie stać na lockdown, Polskę stać na reżim sanitarnym i Polskę nie stać na pozwy, tylko na ustawę odszkodowawczą. Bardzo uprzejmie dziękuję. Proszę o zabranie głosu panią Olgę Krzemińską-Zasadzką, prezes Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel oraz Rada Przemysłu Spotkań i Wydarzeń. Szanowni Państwo, nasze branże w poniedziałek będą już w 12. miesiącu lockdownu. My nie możemy wykonywać swojej pracy, nie możemy wykonywać eventów, nie możemy spotykać się na targach, nie możemy spotykać się w hotelach, nie możemy robić team buildingów, nie możemy spotykać się nawet na dworze i zrobić wyjazdów narciarskich. Od 12. miesięcy nasze branże stoją. To są firmy, które są z doświadczeniem około 20-30-letnim. Pozwyczamy 21 stowarzyszeń i izb, ponad 600 firm. Wszystkie te firmy od 12. miesięcy nie mają pracy. Po pierwsze wnosimy o odblokowanie naszych branż i możliwość zwrócenia do pracy. To jest, uważamy, że za wielką niesprawiedliwość społeczną, gdy z jednej strony możemy chodzić do centrów handlowych, z drugiej strony nie możemy wykonywać małych eventów dla ludzi, którzy wykonują swoją pracę. Chciałabym też podkreślić, że ustawa jest bardzo potrzebna. Bardzo dziękujemy za jej wnoszenie. I wnioskować jeszcze raz o odmrożenie naszych branż. Bardzo dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana Marcina Mączyńskiego, sekretarza generalnego Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego. Szanowni Państwo, wczorajsza decyzja rządu jest dla nas kompletnie niezrozumiała. Nie wiemy, nie rozumiemy, dlaczego w pełnym reżimie, o którym wielokrotnie mówiliśmy i który sprawdził się w okresie wakacji, hotele nie zostały otwarte. Branża jest w dramatycznej sytuacji, podkreślam, dramatycznej sytuacji. Część obiektów otworzy się od poniedziałku. Morale pracowników jest dzisiaj na bardzo niskim poziomie. Aż nie mamy jakiejkolwiek perspektywy, kiedy wreszcie będziemy mogli się otworzyć. I ta ustawa, o której tutaj mówimy, jest takim światełkiem w tunelu, który miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie zostanie uchwalona i pozwoli chociaż trochę naszej branży odetchnąć. Bardzo dziękuję. Dziękuję Panu bardzo i proszę o zabranie głosu Pana Mikołaja Ziółkowskiego, Stowarzyszenie Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych oraz Rada Przemysłu Spotkań i Wydarzeń. Dzień dobry Państwu. Ja tylko uzupełniając to, co koleżanka i koledzy powiedzieli, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego my tutaj dzisiaj jesteśmy, dlaczego rozmawiamy o tej ustawie i dlaczego nie jest tak, jak być powinno. Ustawa odszkodowawcza jest dla nas przedsiębiorców, dla nas reprezentujących, bo my przede wszystkim reprezentujemy tutaj dziesiątki tysięcy, setki tysięcy ludzi, jest jakąś ścieżką szukania porozumienia, jest jakimś rozwiązaniem, jest odpowiedzią na to, co się dzieje przez ostatnie miesiące, jest odpowiedzią na to, co się dzieje dla wielu przez ostatnie 11 czy 12 za chwilę miesięcy. Ponieważ to nie jest tak, że my nie wiemy. My wiemy, my postulujemy, my prosimy, my rozmawiamy, spotykamy się właściwie, nic innego nie robimy, znaczy robimy, ale to jest nasze główne zadanie, spotykamy się, przedstawiamy postulaty. Dlaczego tu jesteśmy? Dlaczego ruch otwierania, rozmrożenia i jakby działań jest pewnie w Polsce być może największy w Europie? Bo coś nie działa, bo coś się nie udaje. Bo z jednej strony pewne programy funkcjonują, pewne programy wspierają, ale z racji tego, że mają one duże luki w kontekście systemowych rozwiązań, przedsiębiorcy tej pomocy nie dostają. Bo wyobraźmy sobie, odpowiedzmy sobie na pytanie, czy oni by protestowali, czy ten problem by tak narastał i czy by działo się to, co się dzieje, gdyby oni otrzymali tę pomoc, gdyby oni otrzymywali to wsparcie. Otóż nie otrzymują. Z wielu błahych, drobnych powodów, dla których tak został skonstruowany system. Jak PKD, bo ktoś kiedyś 15 lat temu poszedł do okienka i pani mu powiedziała, a proszę wpisać to, bo to nie ma znaczenia, bo to jest statystyka. Tak, to nigdy nie miało znaczenia, bo to była statystyka. A teraz on od 12 miesięcy nie dostaje pomocy, bo kiedyś wpisał złe PKD. Albo sposób zatrudnienia. My reprezentujemy usługi. Usługi są w ogóle podstawą nowoczesnego państwa. Nie uzupełniają przemysł. Są równoważne, tak samo ważne, a w wielu państwach nawet ważniejsze i dużo większe. Nie możemy zmarnować dorobku 30 lat polegającego na tym, że wytniemy sobie usługi. A usługi i siłą usług w Polsce jest elastyczność. Sposób zatrudnienia, jakby personel, który zbudowaliśmy. I personel w Polsce jest oparty na, z jednej strony, na etatach, na umowach zlecenia, w przypadku kultury, którą reprezentuję, na umowach o dzieło i na samozatrudnieniu, na kontraktach menedżerskich. To jest prawdziwy personel. Pomoc, która jest konstruowana, widzi etaty, widzi umowy zlecenia, nie widzi całej pozostałej części. Jeżeli popatrzymy na kolejną konferencję i widzimy tam, bezrobocie nie spadło, jest świetnie, tylko to bezrobocie i te statystyki GUS-owskie, które zresztą są, jakie są, o czym doskonale wiemy, ono nie widzi usług. Ono po prostu nie widzi usług. Ono nie widzi trzech milionów jednoosobowych działalności gospodarczych, które świadczą usługi, które w dużym stopniu przygotowują to, co się dzieje w polskich miastach, wioskach czy miasteczkach. Nie byłoby takiego ruchu, nie byłoby takich działań, nie byłoby takiego gniewu społecznego, gdyby było okej. W związku z tym to, o co prosimy, to co dzisiaj się wydarzyło, to głosowanie, za które dziękujemy, ta inicjatywa, jest kolejną ścieżką, ale trzeba to też podkreślić, jest sprawiedliwością. To znaczy, szanowni, szanowne panie, szanowni panowie, jest potrzebna tutaj sprawiedliwość. Jeżeli decyzją administracyjną człowiek, pani, pan, przedsiębiorca, przedsiębiorczyni dostała zakaz pracy, to rolą państwa, praworządnego państwa, jest uzupełnić tę szkodę. Koniec kropka. Jeżeli się podjęło decyzję administracyjną, to trzeba za nią odpowiadać. Nie jest rolą przedsiębiorcy błagać, prosić i tak dalej. Przedsiębiorca, obywatel, obywatelka wymagają. Jeżeli wymagają, to państwo musi się odnaleźć w tej sytuacji. A jeżeli na dodatek, co udowodniają kolejne wyroki, nastąpiła, że tak powiem, nie do końca dobrze skonstruowana formuła prawna, która dokonała tego zamknięcia, to my prosimy uprzejmie, apelujemy i podpisujemy się pod tą ustawą. Prosimy o coś, co jest pewną sprawiedliwością i oczywistością, czyli o odszkodowania. I także ta ustawa pokazuje to światło polegające na tym, że nie mówimy nawet o 100%, mówimy o 70% po to, żeby umożliwić funkcjonowanie małym, większym i dużym przedsiębiorstwom, które w sposób administracyjny zostały zamknięte. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Jeżeli mają państwo pytania, to jest to ten moment. A jeżeli... Oczywiście, panie senatorze. Szanowni państwo, dzisiaj jesteśmy w dramatycznym momencie wyboru. Nie przyjęcie ustawy w sytuacji, w której, że już wiemy, na podstawie wyroków, rozstrzygnięć wojewódzkich sądów administracyjnych, że zamknięcie było nielegalne, że przedsiębiorcy będą mieli możliwość dochodzenia, i to skutecznie, odszkodowań od skarbu państwa. Nie przyjęcie tego projektu ustawy będzie się wiązać z dramatycznymi konsekwencjami dla budżetu państwa. Ktoś powie, no ale to będzie za jakiś czas. Żaden rząd nie jest tak nieodpowiedzialny, żeby mówić, nas to nie interesuje, bo to będzie za jakiś czas i będzie trwało. Dlatego proponujemy uczciwe rozwiązanie, które przekazuje część strat poniesionych, już, bo te firmy muszą funkcjonować, a rządzącym daje wyjście z twarzą, że nie zachowują się jak strusie, chowając głowę w piasek, mówiąc, nie widzimy problemu, bo może on nas nie dotknie. Bo inaczej będzie nas czekać za chwilę. Katastrofa w finansach publicznych, jak tej ustawy nie przyjmiemy. Bardzo dziękuję panie senatorze i zapraszam do zadania pytania pana redaktora Radomira Wita, TVN24. Dzień dobry, ja chciałem tylko tych wspomnianych rządzących doprecyzować, a właściwie ich stanowisko, czy już zajęli jakieś stanowisko, bo przynajmniej jeżeli chodzi o senatorów Prawa i Sprawiedliwości w sprawie tego projektu, ustawy, jak się odnoszą, jakie są nastroje, czy jakieś rozmowy są prowadzone? Po pierwsze, wiceminister rozwoju, który uczestniczył w komisji, wyraźnie zaznaczał, że nie reprezentuje stanowiska rządu. Po drugie, część senatorów Prawa i Sprawiedliwości głosujących albo poparła, albo wstrzymała się od głosu. Chce wierzyć, że to dobry prognostyk i że projekt będzie szybko przyjęty, nie tylko przez Senat, ale przez Sejm i podpisany przez prezydenta. A czy jakiś plan, na przykład, już pytam o tym, co tam dalej, 200 metrów w tamtą stronę sejmową, jakieś spotkanie, nie wiem, z marszałkiem Terleckim, konsultacje, jakaś tego rodzaju inicjatywa, no bo wszystko wskazuje na to, że tu w Senacie ten projekt zostanie przyjęty, bo większość dla niego jest, no ale później jest ten kolejny sejmowy etap. Pan marszałek Senatu, pan profesor Tomasz Grodzki, odbył spotkanie z państwem, zadeklarował najdalej idące poparcie dla projektu, czyli w momencie, kiedy projekt zostanie przyjęty przez Senat, nie mam żadnej wątpliwości, że będzie nie tylko niezwłocznie przekazywał ten projekt do Sejmu, ale także wskazywał marszałkowi Sejmu o potrzebie jak najszybszego rozpoczęcia nad nim prac z uwagi na to, że rozwiązuje on realne problemy ludzkie, które występują tu i teraz, a nie hipotetycznie za jakiś czas. Bardzo dziękuję, panie redaktorze. Proszę o zadanie pytania. Pana redaktora Dariusza Ociepe, Polsat News. Dariusza Ociepe, Polsat. Panie senatorze, bardzo proszę o szacowany koszt tej ustawy. Ile mniej więcej kosztowałoby to na budżet państwa, skąd miałyby pochodzić pieniądze? Poprosiliśmy rząd o szczegółowe dane. Niestety ich nie otrzymaliśmy, więc dzisiaj mogę powiedzieć, ten projekt ustawy będzie kosztował państwo polskie dużo mniej, znacząco mniej niż jego nieprzyjęcie. Podkreślę, kiedy projekt ustawy nie będzie przyjęty, przedsiębiorcy mogą wychodzić, występować z roszczeniami przeciwko skarbowi państwa. Już mamy decyzje sądu w tym zakresie jednoznaczne, mówiące, tak, przedsiębiorcy mają rację. I przypominam, wtedy nie 70%, a 100% szkód skarb państwa będzie musiał pokryć. Do tego będzie musiał pokryć koszty sądowe i do tego będą dramaty ludzi, którzy będą musieli się procesować z państwem, co dodatkowo, przepraszam za takie określenie, zakorkuje polski wymiar sprawiedliwości, bo to mogą być nawet setki tysięcy spraw. Ja rozumiem, panie senatorze, ale to wciąż nie jest ten szacunek. Tu cały czas nie padła konkretna kwota. Panie redaktorze, w związku z tym, że od odszkodowań odliczamy także całą pomoc, którą dotychczas państwo otrzymali, poprosiliśmy o dane ze strony rządu. Nie otrzymaliśmy ich, mam nadzieję, że je otrzymamy przed posiedzeniem plenarnym Senatu i wtedy oczywiście przedstawimy państwu ocenę skutków regulacji, którą chcieliśmy mieć już przygotowaną, a nie można jej przygotować bez danych, których nam nie przekazano. Bardzo dziękuję, panie redaktorze. Jeżeli nie ma więcej pytań, to dziękuję bardzo państwu za udział w konferencji. Dziękuję państwu i do zobaczenia. Dziękuję.