Michał Kołodziejczak kończy kampanię w Gnieźnie: 'Na straży praw Twoich'
Michał Kołodziejczak podsumował kampanię wyborczą w 37. okręgu, dziękując zespołowi i zapowiadając, że „na straży praw Twoich stać będzie”. Podkreślił znaczenie Gniezna jako historycznego miejsca i wskazał na konieczność nadrobienia zaniedbań po ośmiu latach rządów PiS.
W swoim wystąpieniu podziękował całemu zespołowi kampanii, wyróżniając szefa sztabu Filipa Pawlika i kilkunastoosobową ekipę, która pracowała intensywnie przez wiele tygodni. Wyraził też wdzięczność wobec prezydenta miasta Tomasza Budacza za obecność i wsparcie podczas zakończenia kampanii.
Zwrócił uwagę, że 37. Okręg Wyborczy jest wyjątkowy i zasługuje na szczególne uznanie, nazywając go „najlepszym, najpiękniejszym i najbardziej znaczącym”. Przypomniał, że przez osiem lat okręg należał do Prawa i Sprawiedliwości i ocenił, że wiele spraw pozostało niezrobionych, które teraz należy nadrobić.
Opisał, że prowadził kampanię w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami — jeździł skuterem, odwiedzał Gniezno, Konin, Śrem i inne miejscowości, rozmawiając od domu do domu. Przedstawił swoje hasło wyborcze i programowe zobowiązanie, mówiąc o gotowości do stania "na straży praw" wyborców podczas kolejnej kadencji.
Zapowiedział emisję filmu podsumowującego kampanię oraz dłuższej, ponad 10-minutowej relacji z najważniejszymi wypowiedziami i rozmowami. Powitał także kandydata z numeru trzynastego listy, pana Lisieckiego, i zaprosił na wieczorne spotkanie w Gnieźnie, kończąc konferencję z optymizmem co do wyników wyborów.
Podziękowania dla zespołu i lokalnych władz
W swoim wystąpieniu podziękował całemu zespołowi kampanii, wyróżniając szefa sztabu Filipa Pawlika i kilkunastoosobową ekipę, która pracowała intensywnie przez wiele tygodni. Wyraził też wdzięczność wobec prezydenta miasta Tomasza Budacza za obecność i wsparcie podczas zakończenia kampanii.
Ocena sytuacji w 37. okręgu
Zwrócił uwagę, że 37. Okręg Wyborczy jest wyjątkowy i zasługuje na szczególne uznanie, nazywając go „najlepszym, najpiękniejszym i najbardziej znaczącym”. Przypomniał, że przez osiem lat okręg należał do Prawa i Sprawiedliwości i ocenił, że wiele spraw pozostało niezrobionych, które teraz należy nadrobić.
Metody kampanii i przekaz
Opisał, że prowadził kampanię w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami — jeździł skuterem, odwiedzał Gniezno, Konin, Śrem i inne miejscowości, rozmawiając od domu do domu. Przedstawił swoje hasło wyborcze i programowe zobowiązanie, mówiąc o gotowości do stania "na straży praw" wyborców podczas kolejnej kadencji.
Materiały końcowe i zaproszenie
Zapowiedział emisję filmu podsumowującego kampanię oraz dłuższej, ponad 10-minutowej relacji z najważniejszymi wypowiedziami i rozmowami. Powitał także kandydata z numeru trzynastego listy, pana Lisieckiego, i zaprosił na wieczorne spotkanie w Gnieźnie, kończąc konferencję z optymizmem co do wyników wyborów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Rząd nie bada pozostałości środków w zbożu
Michał Kołodziejczak: Za darmo grunt - 20% mieszkań dla miasta
Michał Kołodziejczak: politycznie niemoralna propozycja premiera
Michał Kołodziejczak broni wsparcia dla najuboższych artystów
Michał Kołodziejczak apeluje o pomoc przed wyborami 15 października
Michał Kołodziejczak: krytyka 8 lat rządów i apel do wyborców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun ostrzega przed ukrainizacją i krytykuje politykę COVID
Donald Tusk
Donald Tusk na Śląsku: krytyka zaniechań i obietnic rządu
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Ostatnia prosta kampanii i apel o Europę
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki kończy kampanię: odpowiada na pytania i podsumowuje
Lewica
Lewica postuluje zniesienie klauzuli sumienia i więcej na zdrowie
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki ogłasza program profrekwencyjny dla gmin
Transkrypcja
Kampanii w 37. Okręgu Wyborczym w miejscowości, w mieście, które jest, musi i będzie dumne z tego, że tutaj Polska się zaczęła i gdyby nie Gniezno, dzisiaj nie byłoby Warszawy. Każdy musi zdać sobie z tego sprawę, jak wyjątkowym okręgiem jest 37. Okręg Wyborczym. To jest najlepszy, najpiękniejszy i najbardziej znaczący okręg wyborczy w całej Polsce. Ten, który zasługuje na największe uznanie, bo tutaj Polska się zaczęła i tutaj musimy nadrobić to, co przez co najmniej 8 trudnych lat rządów PiSu zostało niezrobione. Nie będę mówił o tym, co złe, ale zostało niezrobione. Mieli tu większość, nie wykorzystali. My pokażemy, że można. I ja na samym początku chcę powiedzieć i podziękować wszystkim, którzy byli zaangażowani w moją kampanię wyborczą. Chcę podziękować całemu mojemu zespołowi. To niesamowite kilkanaście osób, które czy ciągle ze mną, czy zdalnie były ze mną. I na początku chcę podziękować szefowi mojej kampanii, Filipowi Pawlikowi. Chcę poprosić tutaj też na moment. Dziękuje. Pytaniczna praca, która została wykonana. Dla nas to pierwsza kampania wyborcza w tym, co robimy. Zespół jest tutaj szeroki. Ja dziękuję oczywiście tutaj. Po kolei będę dziękował. Chyba, że szef sztabu chce powiedzieć też kilka słów do swojego zespołu, który razem ze mną. Więc proszę teraz ten moment. Tak. Kochani, ja również. Bardzo serdecznie chcę podziękować za Waszą pracę. To nawet nie była praca. To był trud. Tego się uczyliśmy wszyscy od początku. My tego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Ale takim liderem, takim człowiekiem, jaki jest Miałko Dzieciak, rzeczy niemożliwe stały się możliwe. I dzisiaj jesteśmy naprawdę w bardzo ważnym miejscu, najważniejszym praktycznym miejscu, a też za Waszą sprawą, za naszą wspólną pracą, która trwała nie po 10-12 godzin dziennie, tylko nawet i więcej. Wszystkiego dobrego. Dziękuję. Tak. Więc zespół zasłużył na wielkie brawa. Ale nie byłoby tego wszystkiego też, gdyby niedobre przyjęcie mnie w tym okręgu przez społeczność, przez ludzi, którzy tutaj mieszkają i przez władze samorządowe. I teraz razem z nami prezydent też jest Gniezna, Tomasz Budacz, któremu ja dziękuję, że przyszedł i ja się czuję wyjątkowo w takiej obecności z prezydentem najważniejszego miasta w Polsce. Jeszcze raz. Dziękuję. Moi drodzy, dzisiaj kończymy tą kampanię, kończy Michał, kończy lider naszej listy okręgu 37. Tam są wspaniali ludzie od pierwszego miejsca do miejsca ostatniego. Każdy znajdzie dla siebie kandydata. Każdy ma możliwość wyboru młodszego, starszego, mężczyzny, kobiety. Ale mamy fantastycznego lidera tej listy. I wiem, że Gniezno, pierwsza stolica, będzie miała swoich wspaniałych reprezentantów w stolicy i w rządzie po 15 października, czego Michałowi serdecznie życzę. Dzięki. Dziękuję. Jeszcze witając wszystkich. Ja zawsze zapraszałem kandydatów na moje konferencje. Dzisiaj wielu kończy kampanię. My spotykamy się jeszcze o 18 wszyscy w Gnieźnie. Ale jest z nami trzynasty numer na naszej liście. Pan Lisiecki, którego ja tutaj proszę też na chociaż kilka słów. Ja oddaję mikrofon. Jestem od tego, żeby tu oddawać wszystko, co można. Tak, jak rząd numer jeden powiedział, kończymy dzisiejszą kamerę wyborczą. Myślę, że z dużym sukcesem i uważam, że wygramy te wybory i będzie duro zmiana po piecach na scenie. Brawo. W października. Dziękuję bardzo. Dzięki. Dziękuję. Więc po przywitaniu przechodzimy już do podsumowania kampanii. Proszę Państwa, to w jaki sposób ja tutaj się znalazłem, zostałem usytuowany na bardzo trudnym terenie, jeżeli chodzi o koalicję obywatelską, o cały bieg wyborów. Nie jest to tajemnicą, że okręg numer 37 przez 8 lat należał do Prawa i Sprawiedliwości. W dużej mierze tutaj większość posłów. I władze koalicji obywatelskiej stwierdziły, że to będzie dobry okręg dla mnie, żeby zawalczyć. I ja dzisiaj mówię jasno. Zadanie wykonałem najlepiej jak mogłem. Zrobiłem co mogłem. Pracowałem przez wiele tygodni w tym okręgu wyborczym. Jeździłem po Polsce. Rozmawiałem z ludźmi. I dzisiaj przychodzi czas na moje małe sprawozdanie. Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Gniezna, kiedy pierwszy raz przyjechałem do Konina, do Śremów, tej kampanii wyborczej, zacząłem patrzeć na te miasta jeszcze inaczej niż do tej pory. Zacząłem patrzeć jak na miejscowości, które są po części i będą moje. Taką mam nadzieję. I postawiliśmy na kampanię, która miała przełamać schemat, że przyjeżdża tutaj ktoś z zewnątrz, z daleka, kto może być odbierany jako osoba nie stąd. Ja postawiłem na kampanię, którą robiłem na tym skuterze. Przez wiele dni jeździłem na skuterze rozmawiając z ludźmi, wjeżdżając od domu do domu. Ale postawiłem też w trakcie tej kampanii wyborczej na to, by każdemu powiedzieć wprost. To jest Wasza Polska. Polska należy do Was. I to Wy ciężką pracą zbudowaliście Gniezno, Rynek w Gnieźnie. To, co tutaj jest zrobione, to żadna władza Wam tego nie dała. To Wam dała Wasza praca, którą Wy wykonujecie. Dlatego też teraz chciałbym, żebyśmy puścili film z podsumowania tej kampanii, żeby on był już tutaj przygotowany. Proszę techników, film. Nie zdjęcia, tylko film, proszę. Ja zapytałem w obiad tego terenu, przetam na mój motor i tak jak zapowiadałem, od miejscowości do miejscowości. Dzisiaj tutaj zaczynam na Placu Wolności w Kominie, moim skuterem, którym jeżdżę o półku miesięcy. Będę szereg spotkań. Na straże praw Twoich stać będę. I dzisiaj potrzebujemy, żeby na straże naszych praw wstali ludzie, którzy dochorzą to, co mówią. Zwyciężymy! Milość. Na wieczór zapraszamy na dłuższą relację, ponad 10-minutową, która będzie jeszcze okraszona też najważniejszymi wypowiedziami i rozmowami, które nagraliśmy. Proszę Państwa, hasło, na którym oparłem to wszystko, co robiłem w trakcie tej kampanii, to jest hasło, którym będę kierował się, jeżeli będzie mi dane. W trakcie następnej kadencji w Sejmie, czyli na straży praw Twoich stać będę. Wiele osób pytało, skąd takie hasło? Skąd ono się wzięło? Dlaczego przestawiony szyk wyrazów? Proszę Państwa, to hasło pochodzi z Księgi Habakuka, tylko że tam było zbudowane trochę inaczej. Bo w Księdze Habakuka napisane jest, na straży praw swoich stać będę. A ja i moja dotychczasowa działalność jasno definiuje, że ja stoję na straży praw ludzi, których ja reprezentuję. I mam nadzieję, że będę mógł reprezentować w nadchodzących czterech latach w Sejmie. I chciałbym powiedzieć kilka słów o naszym okręgu, bo on jest bardzo zróżnicowany i to podsumowanie też musi się na tym skupić. Zaczynając od wschodu, bo tam taki teren, który wymaga bardzo dużego zaangażowania. Zaangażowania władz centralnych, nie samorządowych, nie tylko samorządowych. Sam Konin, Turek, stare województwo konińskie pokazuje nam jasno. Władza, która jest obecnie nie jest władzą, która patrzy perspektywicznie, która patrzy do przodu, która przewiduje kryzysy. Przez wiele lat wydobywany węgiel, produkowana energia w naszym okręgu wyborczym. I brak pomyślunku u władz centralnych, co będzie, kiedy węgiel się skończy, kiedy elektrownie będą wygaszone. Co z miejscami pracy? I dlatego obserwujemy, między innymi w Koninie, to, że przez 20 lat ubyło około 20 tysięcy mieszkańców. To naprawdę jest niebywałe, że nikt nie patrzył na to, że tam nie ma nowych miejsc pracy. Tam jest most niezgody. Most niezgody, który pokazuje, do czego prowadzą konflikty władz centralnych, która nie chce pomagać władzom samorządowym, która jest z innej opcji. Bo władza centralna nie chce pomóc, bo prezydent jest z Platformy, bo jest z koalicji. Co za... Co... Jak to nazwać? Płacą za to ludzie. I dlatego nie chcą przekazać 200 milionów, z których mógłby być zbudowany nowy most, a nie zwężony tak jak ten do tej pory, bo za chwilę się rozleci. Nie może być więcej takich sytuacji. Ale Konin, Turek to także pieniądze wstrzymane na transformację. Na tą sprawiedliwą transformację. 2 miliardy złotych. Tyle płacimy my jako państwo, my jako ludzie z tego okręgu, bo nasz rząd nie potrafi normalnie rozmawiać z innymi państwami. Bo napina mu skuły, by pokazywać, że on nie potrzebuje. On nie. Bo politycy żyją jak pączki w maśle. Ale my ludzie, zwykli ludzie, za to płacimy. I nie może nikt nigdy kosztem zwykłego obywatela robić swojej polityki. Przynajmniej ja na taką politykę się nie godzę. Dlatego jestem tutaj, w mieście, gdzie Polska się rozpoczęła. W mieście, które jest położone perfekcyjnie. Ale też tutaj bardzo często mówimy o pracy, o zatrudnieniu, pomijając inne kwestie. Ja dwa dni temu jeździłem kilka godzin komunikacją miejską i PKS-em, komunikacją publiczną, rozmawiając z ludźmi. I wiecie, wtedy dowiedziałem się bardzo dużo od nich, co trzeba w naszym okręgu zrobić. Rzeczy, których ludzie bali się mówić na otwartych spotkaniach, bo boją się tego, że rządzący będą widzieli, że ktoś na coś narzeka. Doszliśmy do absurdu. I tutaj w Gnieźnie chociażby to widać, co ludzie też mówią w Koninie. A mówią, amfiteatr w Koninie trzeba odbudować. A w Gnieźnie mówią, tutaj ma być. I ja z tego miejsca też deklaruję. Start Gniezno ma być wizytówką Gniezna, bo to jest sport, o który trzeba zadbać. To jest sport, żużel, którym mamy się chwalić z tego miejsca. I nikt mnie nie przekona, że to władza samorządowa ponosi dzisiaj koszty tego, bo oni utrzymują głównie klub, stadion, gdzie jest Warszawa, która powinna widzieć. Gdzie jest tych pięciu śmiałków z PiSu, którzy potrafią dla siebie załatwić fuchy, ale nie potrafią zadbać o klub, który tutaj ma być wizytówką. Ale Gniezno to też miejsce, do którego mają przyjeżdżać młodzież i dzieciaki z wszystkich szkół podstawowych z całego kraju. Mieszkańcy Gniezna, bądźcie dumni z tego, co tutaj jest. Gniezno, Giecz, tu ma być każdy uczeń podstawówki z Polski, ma przyjechać i ma się dowiedzieć, to tutaj Polska się zaczęła i tutaj ma być nauczony i ma za to wziąć odpowiedzialność. Nie, prezydent, nie radny, stąd tylko ma wziąć władza centralna, żeby pokazać miejsce narodzin Polski, polskości, z którego Mieszko I szedł wbrew temu, co chciał jego ojciec, na zachód. Chciał zachodu, chciał Polski silnej, większej i zaczęli się ludzie wtedy tutaj gromadzić. Ale Polska, nasz okręg, 37, to także duże zakłady pracy pod wrześnią, w drugiej części Wielkopolski. I dla tych pracowników trzeba stworzyć normalną ustawę o związkach zawodowych, tak, żeby nie dochodziło do tego, do czego dochodziło kilka miesięcy temu w Solarisie, że kilkaset osób musiało protestować wiele dni, a władza firmy nie chciała spełnić oczekiwań pracowników, bo nie chcieli podzielić się zyskiem z tymi ludźmi, którzy tam pracują. Więc zobaczcie, mamy cały przekrój naszego okręgu, który ma kilka miejsc, kilka twarzy, które trzeba zacząć pokazywać i zacząć o nie walczyć. A ja mówię jasno, ten okręg i nasza Polska należy do ludzi, którzy tutaj mieszkają. I ja zrobię wszystko, żebyście tą dumę, którą dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość chce wam odebrać, żebyście ją odzyskali. Bo im się zaczęło wydawać, że są właścicielami Polski, że Polska należy do nich, a Polska należy do was, do ludzi, którzy tutaj mieszkają. I wymyślili sobie, że nawet zmiany, które mają nam służyć, można dopychać kolanem i nie pytać ludzi o zdanie. A ja mówię inaczej. Zmiany muszą być skrojone na potrzeby mieszkańców, ludzi i mają być z nimi skonsultowane. I taką politykę będziemy robić w Gnieźnie, w Turku, w Koninie, w Kole, w Słupcy, we Wrześni, w Środzie Wielkopolskiej i w Śremie. Bo to także okręg wyborczy, który stał rolnictwem kiedyś. Kiedyś. Dzisiaj zostały procenty, promile tego, co było. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość zaczęło rządzić osiem lat temu. Tutaj gospodarstwa hodowały jeszcze raz tyle świn, co dzisiaj. Jeszcze raz tyle. Co zrobili? Zrobili to, że dzisiaj będąc we wrześni w Kauflandzie widziałem większość mięsa schabowego z Niemiec, a nie z Polski. Staliśmy się kolonią zarządów PiSu dla wielkich firm, które opanowały nasz rynek. I to trzeba zmienić. I ktoś powie, że prawo na to nie pozwala, że jest wolny rynek. A ja mówię nie. Tutaj są nasi mieszkańcy. Tutaj są nasi ludzie, dla których trzeba skroić miarę naszego państwa. I my to zrobimy. Ja to zrobię i ja wam to obiecuję. Na straży praw waszych stać będę. I zrobimy wszystko z naszym zespołem, z Koalicji Obywatelskiej, żeby Polacy byli dumni z tego, że tutaj mieszkają, pracują i Polskę budują. I możemy podsumowywać długo, ale wiele razy słyszałem jedno pytanie. Czy pomoc dla rodzin, czy pomoc dla emerytów będzie utrzymana? I ja mówię tutaj podsumowując. Pomoc dla rodzin, pomoc dla emerytów, a ja wolę mówić dla ludzi, którzy całe życie poświęcili, żeby budować Polskę. Ta pomoc dla tych ludzi to jest zadanie dla nas, dla młodych, bo my musimy być dumni z tego, że ktoś zbudował nam taką Polskę, w której my możemy dzisiaj mówić, że chcemy tu być, ale musimy wprowadzić trochę zmian. I pomoc dla rodzin, pomoc dla ludzi, którzy budowali Polskę, to jest norma. To jest norma dla ludzi w XXI wieku i normalne zadanie, które ja obiecuję wam, będę realizował. I nie może być tak, jak kobieta, która podeszła do mnie w Miłosławiu na rynku, w sklepie, gdzie sprzedawała ubrania i powiedziała, mam trójkę dzieci, jestem wdową, młodą. Poszłam do pracy, bo chce się rozwijać, chce czuć się potrzebna i zapytała, dlaczego wtedy połowę świadczeń socjalnych zostało jej odebranych. To nie jej wina, że mąż nie żyje, a ona chce się czuć potrzebna wśród nas i państwo ukarało ją, bo świadczenia socjalne były większe, kiedy nie pracowała w porównaniu z tym, kiedy poszła do pracy. Nie może tak być. Osoby, a szczególnie kobiety, które chcą pracować i się realizować, muszą znaleźć we władzy swoje oparcie, swoją pomoc. Tak, byśmy żyli w tym grodzie Mieszka I, nie mając najmniejszego nawet pomysłu, że ktoś nam odbiera coś za to, że my pracujemy. I po całym objeździe naszego okręgu ja mam żal, że ta kampania wyborcza już się kończy, że tych rozmów mogło być jeszcze więcej. Ale ja Wam obiecuję, jeżeli uda się i zaufacie, zaufacie mi, zaufacie Koalicji Obywatelskiej, w każdym mieście powiatowym będzie biuro Michała Kołodziejczaka. Będzie. I ja stanę na głowie, ale to, co Wam obiecuję, będzie zrealizowane. I będziecie czuli się dumni, że jest i mam nadzieję będzie człowiek, który na cały okręg wyborczy patrzy równo. Bo to, czym chcę zamknąć tą krótką, krótką pół godziny, konferencję prasową, kiedy byłem tutaj w Gnieźnie w Starcie Gniezno i zarząd klubu mówi tak, na moje pytanie, o kredki chcę moje, bo tym będziemy kończyć. Chyba ta osa wie, że jestem uczulony na jad. Szczeli i mnie tak atakuje. Kiedy byłem w Starcie Gniezno, powiedzieli tak. Na moje pytanie, czy Was tu wspiera jakiś poseł? Czy ktoś zabiega u prywatnych przedsiębiorców o pieniądze dla Was? Czy ktoś poszedł z Wami do firm, które są w tym okręgu wyborczym, żeby powiedzieć, wesprzyjcie, pomóżcie? Bo są ludzie, jest młodzież, która chce tu się rozwijać. Oni mówią, posłowie z tego miasta raczej się nie angażują, a ci posłowie z tego okręgu są z innych miast, więc oni dbają o inne powiaty. Ludzie, poseł jest nie z powiatu, tylko z okręgu. I jak mi ktoś mówi, że ja jestem nie stąd, to ja mówię, to jest błogosławieństwo dla Was. Ja nie mam dzisiaj za sobą jakichś emocjonalnych uraz do kogokolwiek, przywiązania tylko do jednego powiatu. Ja mam dzisiaj jedno zadanie, żeby 37. okręg wyborczy był najlepszym okręgiem wyborczym w Polsce. Żeby ludzie, którzy tu mieszkają za 4 lata powiedzieli, wybraliśmy Kołodziejczaka i pokazał, jak ma być sprawowany mandat poselski. I tak jak dzisiaj się mówi o naszym 37. okręgu wyborczym, już mówi się w Polsce, bo ja jeżdżąc po różnych miejscach i będąc w Warszawie, mówię, tutaj są problemy w Gnieźnie, w Turku, w Koninie, w Śremie, w Kole, w Środzie Wielkopolskiej. I ja chcę moje kredki. Dziękuję. Dziękuję. I już kończymy. I już będą zdjęcia. Kochani, żyjemy w Polsce do bieżących rzeczy, gdzie różnimy się jak kolory tych kredek. I to nie jest, tak jak niektórzy chcą wmówić, jakieś nawiązanie do nie wiadomo czego. Polacy są różni, tak jak te kredki. Każdy jest inny. Każdy z nas jest inny, ale zobaczcie, czy obrazy rysowane tylko jednym kolorem, zamkniętym w jednym pudełku, byłyby piękne? Może są urocze. Może coś w sobie mają. Ale nie mają kolorów. A Polacy są tak jak te kredki. I każdy ma, tak jak ten rysik, swoją zdolność do rysowania pięknej Polski, pięknego życia. I te kolory są zamknięte w jednym pudełku, mieszczą się, zobaczcie, one się mieszczą, nie gryzą się. A dzisiaj chcą nam wmówić, że my, ta władza obecna, Polacy, mamy być zamknięci w jednym pudełku i mamy być wszyscy tacy sami, czarno-biali. Ja się na to nie zgadzam. Ja wiem, że pani w żółtej kurtce jest pewnie trochę inna ode mnie, ale my żyjemy w jednym kraju i na straży jej praw ja też będę stał. Że te panie, które tutaj przyszły, też w kolorowych ubraniach, to też pewien symbol. Pewnie jesteśmy różni, nawet z innego pokolenia. Tacy sami, tacy sami, ale mamy różne kolory i nie będziemy na siłę tych kolorów zmieniać. A ta władza, obecna władza chce, żebyśmy wszyscy byli tacy jak oni. Bo polityka dla nich to jest ustanowienie wszystkich według ich praw. A ja mówię inaczej. Wy macie swoje prawa i każdy człowiek rodzi się wolny. A bycie Polakiem znaczy bycie wolnym człowiekiem. Wolnym i bezpiecznym. A wolność i bezpieczeństwo to jest konkret. To jest konkret, który musi nam też dawać państwo. To jest możliwość pracy. To jest możliwość normalnego zarabiania. To jest też możliwość życia. Według takich praw, jakie są dla nas istotne. I ja na straży tych praw będę stał. To wam obiecuję. I to zrobimy. I mówię wam, zwyciężymy!