Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kołodziejczak demaskuje hipokryzję polityków PiS

Michał Kołodziejczak demaskuje hipokryzję polityków PiS

Michał Kołodziejczak wskazuje na hipokryzję polityków PiS w związku z kryzysem na rynku zbóż i skutkami dla polskiego rolnictwa. Twierdzi, że politycy najpierw doprowadzili do dramatu na wsi, a teraz próbują go rozwiązywać wypłacając rekompensaty i dopłaty.

Najważniejsze ustalenia


Michał Kołodziejczak pokazuje fragmenty wystąpień Czarnka i Kuźmiuka i zarzuca im hipokryzję. Według niego politycy ogłaszają, że nikt ich nie powstrzyma, a jednocześnie przyczynili się do problemów na polskiej wsi.

Krytyka wyjaśnień Kuźmiuka


Kołodziejczak kwestionuje twierdzenia Kuźmiuka o swobodnym przepływie towarów i o plombach na transportach zboża z Ukrainy. Mówi, że takie wyjaśnienia wprowadzają ludzi w błąd i nie oddają rzeczywistej sytuacji na rynku zbóż.

Problemy rynku zbóż i odpowiedzialność


W nagraniu podkreślono, że doszło do zapaści na rynku zbóż, a część przedsiębiorstw zbożowych skorzystała na imporcie tańszego zboża z Ukrainy. Kołodziejczak zarzuca, że państwo nie kontrolowało tych procesów i teraz próbuje zrzucić winę na przedsiębiorców.

Oczekiwane działania rządu


Mówca relacjonuje zapowiedziany okrągły stół rolniczy oraz planowane wypłaty rekompensat i dopłaty do transportu zboża. Krytykuje podejście, w którym rząd - zdaniem niego - zna już rozwiązania przed debatą i zamierza „dać rolnikom trochę pieniędzy” jako główny instrument polityki rolnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. W krótkim nagraniu pokażę wam, na czym polega potężna hipokryzja polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zacznę od krótkiego nagrania i słów Czarnka, które wypowiedział dzisiaj na jednym ze spotkań Prawa i Sprawiedliwości. Żadne parę traktorów i żadne jajka rzucane w kierunku ludzi z rządu nie powstrzymają nas przed robieniem absolutnie wielkich rzeczy dla polskiej wsi, dla polskiego rolnictwa, dla mieszkańców polskiej wsi, dla rolników, również dla tych wielkich przedsiębiorców rolnych. Zobaczcie, politycy PiSu najpierw doprowadzili do dramatu na polskiej wsi, doprowadzili do potężnego skandalu związanego z zapaścią na rynku zbóż. Dzisiaj, co mówią politycy PiSu, że nikt ich nie powstrzyma, a prawda jest taka, że gdyby słuchali agrouni, to dzisiaj tego problemu by nie było. Ale ci politycy jeżdżą i opowiadają głupoty ludziom, którzy nie są kompletnie świadomi sytuacji, problemów, przyczyn tych problemów mogą powiedzieć wręcz wszystko. I europoseł Kuźmiuk na jednym ze spotkań, na spotkaniu w Radomiu, wręcz okłamał ludzi, którzy tam siedzieli, okłamał, bo ludzie nie wiedzą jak wygląda dokładnie ta sytuacja na rynku zbóż. I on zaczyna od tego, że wytłumaczy ludziom, o co w tym chodzi, żeby to rozumieli, więc zaczynamy pokazywać. Ja myślę, że w taki dość oryginalny sposób, ale też dobry, dla nas, prosty. Mam nadzieję, że dobrze będzie to słychać. Pokazuję wam, co powiedział Kuźmiuk na temat trudnej sytuacji na polskiej wsi. Ukraina jest państwem stowarzyszonym z Unią Europejską, w związku z tym, i to od kilku lat jeszcze, na parę lat przed wojną. W związku z tym obowiązuje już swobodny przepływ towarów pomiędzy Ukrainą i krajami Unii Europejskiej. Zobaczcie, zobaczcie, on mówi, że to są już wolne przepływy towarów. Jeżeli tak jest, jeżeli taka jest prawda i to cło zostało zniesione i teraz ten wolny przepływ towarów będzie, to ja się zastanawiam, co na to nie tylko producenci zbóż, ale producenci mięsa, hodowcy, krów, świn, co na to wszystko powiedzą dzisiaj. Producenci warzyw, ci, którzy mają ziemniaki, kapustę, bo jeżeli jest tak, jak mówi Kuźmiuk i te towary mogą jechać wprost, to znaczy, że nie ma żadnej bariery na granicy między Polską a Ukrainą i oni zaczynają to dzisiaj ludziom tłumaczyć, że to już są długoletnie umowy między Unią Europejską a Ukrainą. Ludzie, do czego to doszło, że my dziś będziemy niszczyć nasze rolnictwo, naszą produkcję żywności? A wszystkie te problemy, zobaczcie, na co on zwala, bo kolejne nagranie Kuźmiuka dokładnie pokazuje, że rząd umywa ręce, a winę zwalą na przedsiębiorców, na ludzi, którzy działali zgodnie z prawem. To nic, że wbrew patriotyzmowi, niestety to trzeba powiedzieć, oni źle zrobili, złamali jedno z przykazań bożych, bo ono mówi, nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe i oni to złamali, ale PiS dokładnie na to im pozwolił. Więc zobaczcie, jak Kuźmiuk tłumaczy ludziom tą sytuację, bo to jest niebywałe. Może czarne było przez jakiś czas zablokowane, w związku z tym powstała ta idea tak zwanych korytarzy humanitarnych, no i największy korytarz humanitarny mógł iść przez Polskę. Proszę państwa, no oczywiście trochę osób spróbowało z tego skorzystać. To znaczy transporty, które szły do Gdańska, one w oczywisty sposób były blombowane, pilnowane i tak dalej. No i to jest kłamstwo, bo te transporty nie były plombowane. Żadne transporty nie były plombowane. Mam nadzieję, że dobrze to słyszycie, ale Kuźmiuk powiedział, że transporty zboża z Ukrainy miały plomby. Pan Kuźmiuk nawet nie wie, że takiego czegoś nie było. I za chwilę dojdziemy do fragmentu, gdzie on mówi o tym, kto ponosi wilę. Część przedsiębiorców zdecydowała się, że na tym zarobi. No i w związku z tym, skoro można było na Ukrainie kupić zboże po 100 euro za tonę, w sytuacji, kiedy u nas ceny przekraczały znacząco tysiąc, no nakręciło to koniunkturę. Dużo przedsiębiorstw zbożowych ma pełne magazyny, dlatego że kupowali ukraińskie zboże. Tego zboża nie można było kontrolować, bo robili to polscy przedsiębiorcy. Taką mamy sytuację. Ale proszę Państwa, tak jak mówiłem... Zobaczcie, oni powiedzieli, że państwo nie mogło kontrolować tego zboża. No przecież to jest już totalna ignorancja. Jak to nie mogli? To my żyjemy w państwie, które nic nie może? My żyjemy w Polsce, w której może sobie grupa drobnych cwaniaków dobijać resztę? Nie. A najciekawsze jest to, że teraz oni stworzyli problem i za chwilę będą go rozwiązywać. I PiS, to nagranie następne pokaże wam, że PiS ma jeden sposób na rozwiązanie problemów rolniczych. I oni mówią o rolnikach tylko w jeden sposób, że wystarczy dać im trochę pieniędzy. I to jest ich program, i to jest ich program rolny. Ich program rolny mówi jasno, dajcie rolnikom trochę pieniędzy i oni po prostu na was zagłosują. To jest program, którego trzyma się Prawo i Sprawiedliwość. Jest przygotowany program. W najbliższą środę odbędzie się okrągły rolniczy stół. Zostały zaproszone wszystkie związki zawodowe, nawet te głośno protestujące, najgłośniej. I proszę państwa, jak sądzę, przy tym stole dojdzie do porozumienia i ustalenia, co zrobimy. No przede wszystkim wypłacimy rolnikom pewne rekompensacje. No zobaczcie, jeszcze nie ma okrągłego stołu rolniczego, a oni już wiedzą, co zrobią. Wypłacą rolnikom rekompensaty, czyli dadzą trochę pieniędzy. Nie ma jeszcze... To po co te rozmowy, jeżeli oni już wiedzą? Ta następna wypowiedź też pokaże, że oni już doskonale wiedzą, co chcą zrobić. Oni z nikim nie chcą rozmawiać. Oni z nikim nie chcą nic ustalać. Mają wszystko ustalone. Szanowni Państwo, zdecydujemy się także dopłacać do transportu zboża. Jeżeli firmy skupowe zadeklarują, że wywiozą to zboże do Gdańska i ono dalej popłynie, to otrzymają do każdej tony określoną dopłatę. Będą najprawdopodobniej, no nie będę zdradzał wszystkich szczegółów, bo jak mówię, ta debata odbędzie się dopiero w środę. Będą jeszcze przynajmniej dwa dodatkowe instrumenty, które moim zdaniem rozwiążą tę sytuację. I zobaczcie, z jaką ironią powiedział, że przecież debata będzie dopiero w środę, to on jeszcze wszystkiego nie zdradzi, bo oni już to wiedzą. Więc ja na koniec jeszcze mam dwa slajdy. Jeden to przypomnienie Czarnka, który dziś tak ochoczo opowiadał o agrouni. O agrouni, która mówiła, co należało zrobić. O agrouni, co należało zrobić, żeby tego problemu zapobiec. Będą mieć żadna agrounia, żadne parę traktorów i żadne jajka rzucane w kierunku ludzi z rządu nie powstrzymają nas przed robieniem absolutnie wielkich rzeczy dla polskiej wsi, dla polskiego rolnictwa, dla mieszkańców polskiej wsi, dla rolników, również dla tych wielkich przedsiębiorstw rolnych. Dla nich wielkie rzeczy to tylko i wyłącznie dosypywanie pieniędzy. Dla nich wielkie rzeczy to tylko i wyłącznie kupowanie głosów naszymi pieniędzmi. Najpierw stworzyli problem, którego można było zapobiec. Mogło go nie być. Ale oni pomyśleli, że lepiej jest stworzyć problem, a teraz udać, że poprzez dokładanie pieniędzy go rozwiążą. Bo teraz pokażą, jak oni te swoje problemy rozwiązują. Ale ciągle kierują się po prostu jednym zdaniem. Tutaj widzicie to w odwróconej kolejności. Co elita sądzi o rolnikach? Co Kaczyński sądzi o rolnikach? Chłopi są pazerni. Daje im się parę złotych przed wyborami i na nas zagłosują. I tego się dokładnie trzymają. Trzymają właśnie tego. Dadzą parę groszy i będą wszyscy zadowoleni. Nie dajcie się nabrać. Te problemy trzeba rozwiązywać systemowo. A PiS nie chciał tego rozwiązać systemowo, więc woli pokazywać to w taki sposób. I dziś jeżdżą po Polsce, pokazując ludziom w krzywym zwierciadle przyczyny tego problemu. Przyczyny są całkiem inne niż oni mówią. Ale to pokazuje też, że mamy się czego obawiać. Nasze bezpieczeństwo żywnościowe jest zagrożone.