Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Borys Budka apeluje o milion szczepień tygodniowo

Borys Budka apeluje o milion szczepień tygodniowo

Borys Budka przedstawił trzy postulaty dotyczące programu szczepień, domagając się przyjęcia planu umożliwiającego zaszczepienie miliona osób tygodniowo. Apelował o jawny kalendarz szczepień, decentralizację przez POZ i priorytet dla grup ryzyka, by osiągnąć odporność populacyjną do wakacji.

Przedstawione postulaty


Borys Budka zaproponował trzy konkretne rozwiązania - tempo szczepień na poziomie miliona osób tygodniowo, przyjęcie kompleksowego i jawnego kalendarza szczepień oraz maksymalną decentralizację systemu w oparciu o podstawową opiekę zdrowotną.

Wymagane tempo szczepień


W mowie podkreślono, że aby osiągnąć odporność populacyjną do wakacji, konieczne jest szybkie szczepienie w tempie około miliona dawek tygodniowo. Budka przedstawił kalkulację opartą na punktach szczepień i liczbie dawek z fiolki, prowadząc do wniosku, że taki rytm jest wykonalny.

Rola lekarzy rodzinnych i punktów szczepień


Wskazano na znaczenie POZ i lekarzy rodzinnych, którzy znają swoich pacjentów i mogą prowadzić logistykę szczepień lokalnie. Decentralizacja ma pozwolić na lepsze wykorzystanie dostarczanych dawek i zapewnić terminowe szczepienia osób najbardziej zagrożonych.

Logistyka i apel do rządu


Borys Budka zaapelował do rządu o zabezpieczenie logistyki operacji, wykorzystanie infrastruktury samorządowej oraz szybką organizację działań, zwracając uwagę, że aktualny system masowych szczepień jest wykonalny po odpowiednim przystosowaniu. Mniej polityki, więcej logistyki - podkreślił jako klucz do sukcesu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, jeśli wszyscy są gotowi, rozpoczynamy konferencję głosową. Bardzo proszę o zabranie głosu Przewodniczącego Platformy Autopatelskiej i Pana Bolesa. Bardzo proszę Panie Przewodniczący. Szanowni Państwo, wszyscy wiemy, że nie ma ważniejszej sprawy jak uzyskanie odporności populacyjnej w Polsce przez przeprowadzenie kompleksowego programu szczepień. Dzisiaj najważniejsze jest, by Polacy znowu poczuli się bezpiecznie, by Państwo działało skutecznie, by grupy ryzyka zostały jak najszybciej zaszczepione. Dlatego jako Koalicja Obywatelska przedstawiamy trzy konkretne postulaty, które pozwolą na przyjęcie dobrego planu szczepień. Po pierwsze, by do wakacji osiągnąć tą odporność populacyjną, wymagane jest szczepień miliona osób tygodniowo. To jest do zrobienia. To jest do zrobienia pod warunkiem, że będzie przyjęty kompleksowy kalendarz i plan szczepień ze szczególnym uwzględnieniem osób, które są najbardziej narażone na koronawirusa. To bardzo ważne, żeby ten plan i kalendarz szczepień był przyjęty w sposób otwarty, by rząd zaproponował konkretne grupy społeczne z konkretnym kalendarzem, ale przede wszystkim, by ten system był jawny dla wszystkich. I wreszcie trzecia istotna kwestia. Żeby przeprowadzić milion szczepień w tygodniu, należy maksymalnie zdecentralizować system szczepień. Należy to zrobić w oparciu o POZ-ty, w oparciu o lekarzy rodzinnych, którzy najlepiej znają swoich pacjentów. Dzięki temu, że będzie przeprowadzony proces logistyki na dole, wśród przychodni, wśród poradni. Dzięki temu Polacy będą mieli dostęp do szybkich szczepionek. Do tego, że żadna szczepionka nie może się zmarnować. I przede wszystkim, że osoby, które dzisiaj oczekują na tą szczepionkę, które są najbardziej zagrożone, będą mogły w krótkim czasie, w konkretnie zaplanowanym terminie, zgłosić swoją gotowość i przyjąć taką szczepionkę. O szczegółach, w jaki sposób można to zrobić, Pan Marszałek Tomasz Grodzki. Szanowni Państwo, szczepienia to nie jest nowość w Polsce. Szczepimy od wielu dziesiątek lat. W 1963 roku, jak we Wrocławiu była pandemia ospy, w ciągu miesiąca zaszczepiono 98% populacji Wrocławia. Pół miliona osób, dawno temu. Kraje, które odnoszą sukcesy w masowym szczepieniu teraz na COVID, korzystają z decentralizacji. Nasz rząd mówił o tym, że uruchamia ponad 8 tysięcy punktów szczepień. Teraz już mówi o 6 tysiącach, ale to i tak jest dużo. W oparciu o te szczepienia, które się odbywają do tej pory. Nasze dzieci są szczepione i tak dalej. Wyobraźmy sobie, 6 tysięcy punktów szczepień razy 4 fiolki szczepionki. To można w jednej kopercie dostarczyć. Ta szczepionka po rozmrożeniu jest stabilna w temperaturze 2 do 8 stopni przez 5 dni. Lekarze rodzinni z tych czterech fiolek mogą przygotować 24 dawki szczepionki. Oni doskonale wiedzą, kto wśród ich podopiecznych jest osobą zagrożoną, starszą, wymagającą pierwszeństwa w kolejności szczepień. 24 osoby. To nie jest wiele. Gdyby każdy z tych 6 tysięcy punktów zaszczepił 24 osoby dziennie, to daje 144 tysiące zaszczepionych w jednym dniu w Polsce. W tygodniu prawie milion. Po 17-18 tygodniach osiągamy odporność populacyjną, czyli to, o co nam chodzi. Jak najwięcej osób powinno być zaszczepionych jak najszybciej. I to nie jest system, który trzeba wymyślać od nowa, jak wydaje się niektórzy myślą. System masowych szczepień dzieci i dorosłych w Polsce jest wypracowany. Tylko on musi być zdecentralizowany. Tego nie mogą robić kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt szpitali, tylko kilka tysięcy punktów szczepień, z których każdy ma lodówkę, z których każdy ma wyszkoloną pielęgniarkę, z których każdy realizuje teraz nawet, kiedy ochrona zdrowia jest w dużym kryzysie, ciągle szczepienia obowiązkowe dla dzieci. To jest absolutnie wykonalne, tylko potrzeba planu, potrzeba wyodrębnienia ludzi szczególnie zagrożonych i potrzeba decentralizacji tego systemu. Mogę to Państwu tłumaczyć detalicznie, jak to jest do wykonania, ale to nie jest fantazja. To jest realny plan, który przyniesie rzeczywisty sukces akcji szczepionkowej. Jeżeli będziemy szczepić w takim tempie, jak teraz, nic z tego nie będzie. Szanowni Państwo, raz jeszcze trzeba podkreślić, że rolą rządu jest zabezpieczenie logistyczne całej operacji dotyczącej szczepionek. Dzisiaj trzeba wykorzystać maksymalnie ten czas, który pozwoli na jak najszybsze wykorzystanie szczepionek, które już są w Polsce. Po drugie, bardzo ważne jest, by korzystać z infrastruktury samorządowej, by korzystać z ludzi, którzy wiedzą, jak w sytuacjach kryzysowych dobrze organizować transport i logistykę. I na koniec mamy taki bardzo prosty apel do rządu. Mniej polityki, więcej logistyki. Dzisiaj kluczem do sukcesu uzyskania tej zbiorowej odporności jest bardzo szybkie zaszczepienie grup, które są w grupie największego ryzyka. Później należy przeprowadzić w oparciu o podstawowe jednostki opieki zdrowotnej proces bardzo szybki, tak by do wakacji uzyskać odporność populacyjną. To jest do zrobienia, to jest do zrobienia z prostym warunkiem. Milion szczepień tygodniowo. Jesteśmy jako Polska na to gotowi i rząd powinien jak najszybciej ten plan wprowadzić w życie. Jesteśmy do Państwa dyspozycji. Bardzo prosimy o pytanie. Pani redaktor. Justyna Dobroszoracz, Gazeta Wyborcza. Panowie, pierwsze pytanie. Czy dziwi Was ten fakt, że przynajmniej nie słychać, żeby rząd nie próbował dokupić szczepionek poza przetargiem Unii Europejskiej? Nic nie wiemy, żeby były jakieś prowadzone rozmowy wcześniej przed tym, jak Unia Europejska zsynchronizowała postępowanie w tej sprawie. I druga rzecz. Jak oceniacie sam harmonogram? To znaczy to, że będą szczepieni w pierwszej kolejności seniorzy, nauczyciele, wojskowi, a na przykład nie ma w tej grupie osób młodszych, które mają też choroby współistniejące i których życie też jest zagrożone? Przede wszystkim należy wskazać, że dzisiaj priorytetem dla rządu powinno być uzyskanie odporności przez naszą populację. Żeby to zrobić należy gwałtownie przyspieszyć proces szczepień. Nie może być tak, że zamiast faktycznych działań mamy kolejne konferencje prasowe, zdjęcia na tle pudełek ze szczepionkami, a de facto uzyskaliśmy na razie 100 tys. od 27. 100 tys. szczepień, co jest wynikiem bardzo słabym, jak na państwo europejskie o tym potencjale. Trzeba dokupić szczepionki, tak, ale z jednoczesnym zapewnieniem maksymalnej szybkości szczepień. I trzecia rzecz, tutaj pan marszałek jest ekspertem, ja nie chciałbym się wypowiadać, ale ważne jest, byśmy zabezpieczali grupy najbardziej potrzebne, ale by ten kalendarz szczepień i propozycje były kompleksowe, by od razu było wiadomo, jakie są kolejne etapy. Ludzie po prostu muszą wiedzieć, kiedy zostaną zaszczepieni, bo na razie to wygląda trochę jak ze szczepionką na grypę. Miała być we wrześniu, dopiero teraz się pojawia. Drugi raz tej sytuacji nie możemy powtórzyć, bo tu gra idzie o zdrowie i życie. Dlatego każdy obywatel w oparciu właśnie o te rozproszone punkty szczepień, o lekarzy rodzinnych, którzy znają swoich pacjentów, powinien mieć jasno zakreślony plan i kalendarz szczepień. Wtedy będzie skłonny te parę czy paręnaście dni poczekać. Ale mamy na terenie Polski podobno 600 tysięcy dawek. Gdzie one są? Dlaczego one nie są wyszczepione w ciągu dwóch, trzech dni? To powinno być zrobione natychmiast. To nie jest, proszę Państwa, zabawa. To jest gra o nasze zdrowie i życie. Bardzo dziękuję. Panie redaktorze, prosimy. Kamil Dziubka Onet. Mam dwa pytania. Pierwsze, czy Panów zdaniem, ponieważ do 6 stycznia, przynajmniej tak wynikało z tego pisma Radowego Funduszu Zdrowia do placówek, będzie możliwe, jest możliwe to elastyczne podejście, czyli dobieranie do szczepień ludzi jakby z innych grup, na przykład spoza grupy zero. Ale minister Dworczyk mówi, że po 6 stycznia tego elastycznego podejścia już nie będzie. I teraz to moje pierwsze pytanie. Czy Panu zdaniem jednak ten system, jakiś system elastycznego podejścia, to znaczy być może dobierania ludzi z innych grup niż te wynikające z tej kolejności powinien istnieć? Panie redaktorze, pryncypia są proste. Jak najszybciej zaszczepmy jak najwięcej ludzi. Drugie pryncypium jest takie, żadna dawka szczepionki nie może się zmarnować. Jeżeli Pan będzie miał plan, jeżeli Pan to decentralizuje, to lekarz rodzinny, jak na przykład ktoś się z jego pacjentów nie zgłosi, może zadzwonić do drugiego pacjenta i zaprosić go na to szczepienie. To jest droga do masowego szczepienia. Szczepienie w kilkunastu punktach w całej Polsce, to jest droga donikąd. Decentralizujmy to, sprowadźmy to na drogę lokalnych wspólnot, lokalnego samorządu i wtedy to będzie działało zdecydowanie lepiej. Abstrahując kompletnie od tej sytuacji związanej z tym, co się stało w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, ale czy Panom zdaniem, biorąc pod uwagę też na razie to dosyć wolne tempo szczepienia, czy Polsce grozi powstanie takiego czarnego rynku szczepionek, że ludzie, którzy chcieliby się szybciej zaszczepić, a wiedzą, że perspektywa być może będzie wielomiesięczne oczekiwania, to nie będą chcieli na przykład kupić sobie tej szczepionki z tych zasobów, które do Polski właśnie teraz przebywają. Czy Szanowni Państwo, przede wszystkim rząd ma obowiązek opracować kompleksowe zasady kalendarza szczepień. Tu nie może być uznaniowości urzędników, tu należy oddać się w ręce medyków w oparciu o jasne procedury. Nie może być również tak, by jakakolwiek szczepionka się zmarnowała, dlatego ważne jest, by ten kompleksowy program szczepień i kalendarz był tak skonstruowany, żeby osoby, które będą z poszczególnych grup, by mogły się w odpowiednim terminie zapisać. Najgorsze, co może być, to sprawienie wyrażenia, że coś jest nietransparentne, bo dzisiaj niestety rząd, zamiast zajmować się tym, jak najszybciej wykorzystać szczepionkę, zajmuje się wątkami pobocznymi. Dzisiaj opinia publiczna zastanawia się, kto, kiedy, jak, być może się zaszczepił. Nie może być tutaj żadnych procedur niejasnych, to raz. Absolutnie nie może być sytuacji, w której cokolwiek dzieje się poza systemem, dlatego że obywatele muszą mieć zaufanie do państwa, ale również rząd nie może uciekać od odpowiedzialności, że określenie poszczególnych grup, określenie kalendarza to jest rola rządu. I tutaj bardzo ważne jest, by nikt nie miał wątpliwości, że ta kolejność szczepień jest uzasadniona medycznie. O tym pan marszałek Grodzki mówił. Tutaj jedynym wskaźnikiem do szczepienia powinno być medyczne uzasadnienie grup zagrożenia. Ludzi, którzy na pierwszym froncie walczą z covidem, czyli medyków, czyli tej grupy zero, a potem osób, które zgodnie z danymi medycznymi są najbardziej podatne na zachorowanie. Natomiast im mniej ten system będzie transparentny, im bardziej rządzący będą skupiać się na konferencjach prasowych, zdjęciach, kolejnych pudełkach pokazywanych publicznie. Tym bardziej opinia publiczna może się bać, że coś jest, że coś w tym procesie jest nie tak. I temu należy zapobiegać i dlatego żądamy tych trzech rzeczy od rządzących, czyli miliona szczepionek w skali tygodnia, decentralizacji systemu i jasnego kalendarza szczepień, by każdy chętny wiedział, kiedy potencjalnie będzie mógł się zaszczepić w oparciu o jakie kryteria. Odpowiadając na Pana drugie pytanie, Panie redaktorze, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że szczepionki muszą być bezpłatne, a przestrzegam przed kupowaniem ich z jakiegokolwiek nieznanego źródła, bo w medycynie jest wiele przypadków, nawet śmiertelnych, kiedy kupowanie rzeczy niesprawdzonych kończy się dramatycznie. Szczepionki dla wszystkich Polaków muszą być bezpłatne, muszą być z jednego pewnego źródła, z zatwierdzonych przez europejskie i polskie organy sanitarne typów szczepionek. Bardzo proszę, to już ostatnie pytanie, tak? Bardzo proszę. Michał Głębiowski, TVN24, jeszcze mam takie pytanie doprecyzowujące. Kiedy powinno rozpocząć się ten program szczepień miliona tygodniowo, aby do wakacji osiągnąć tę odporność i czy w takim krótkim czasie, jak do mnie mówię, czy te POZ-ty będą w stanie przygotować się na taką akcję, na wszystkie procedury? Panie redaktorze, mówiłem to już. Cztery fiolki szczepionki mieszczą się w jednym opakowaniu. Z tego, jak przygotuje się 24 dawki, to samo szczepienie trwa sekundy. Wypełnienie ankiety, wpisanie do systemu komputerowego, powiedzmy sobie parę minut. Jest to absolutnie realne i możliwe i to się dzieje na co dzień w tej chwili w odniesieniu do szczepień naszych dzieci i wnuków, bo je doprowadzamy na kolejne dawki obowiązkowych w Polsce szczepionek. Także nie ma tu żadnej filozofii i żadnego oporu. Ta szczepionka ma jedną wadę, musi być zużyta w szybkim czasie. Ale szczepionka firmy Moderna już jest bardziej stabilna termicznie i tego przymusu czasowego nie będzie. Także ta liczba jest absolutnie osiągalna. W tej chwili ma pan 500 tysięcy czy 600 tysięcy dawek, które nie wiadomo na co czekają. One powinny być rozdystrybuowane siłami samochodów urzędów wojewódzkich, marszałkowskich, gminnych, czy nawet można to kurierami wysłać, bo wyciągnięcie z lodówki minus 70 stopni daje nam 5 dni na ich wykorzystanie. A lekarz rodzinny przywołać swoich pacjentów dla niego to nie jest problem, bo on ich zwykle prawie wszystkich zna. Tak samo mogą robić apteki, o co od lat postulujemy, żeby jak wzorem innych krajów dużo szczepień przeprowadzać w aptekach. To jest następny plan. Krótko mówiąc, żeby osiągnąć powyżej 50% populacji dorosłych, czyli około 32 miliony, musimy zaszczepić 16-17 milionów. W tempie milion na tydzień to jest 16 tygodni, 4 miesiące, letnie wakacje są już z odpornością populacyjną. Proszę mi wierzyć, że jest to absolutnie osiągalne. Bardzo dziękujemy za pytania, dziękujemy panie marszałku, dziękujemy panie przewodniczący, życzymy państwu zdrowia w nowym roku. Dziękujemy.