Stanisław Karczewski o warunkach pracy dziennikarzy i kryzysie
Stanisław Karczewski mówił o warunkach pracy dziennikarzy w parlamencie i o propozycjach rozwiązania kryzysu parlamentarnego. Zapowiedział powrót do dotychczasowych warunków pracy dziennikarzy i zaprosił liderów partii na spotkanie w Senacie.
- Powitał dziennikarzy, przeprosił za niedogodności przy wejściu i przedstawił nowe Centrum Prasowe Parlamentu Sejmu i Senatu jako miejsce, w którym będą organizowane konferencje i spotkania z mediami.
- Podkreślił, że celem rozmów i konsultacji było poprawienie warunków pracy dziennikarzy w parlamencie. Zapewnił, że jeśli ktokolwiek twierdził, iż Prawo i Sprawiedliwość chce ograniczyć dostęp dziennikarzy do polityków, to jest to nieprawda, i ogłosił decyzję o powrocie do poprzednich warunków pracy; jednocześnie Centrum Prasowe będzie funkcjonować.
- Poinformował o zaproszeniu liderów partii politycznych na spotkanie w Senacie o godzinie 14.00, wymienił osoby, które potwierdziły przybycie, i wskazał, że głównym tematem będą rozmowy nad budżetem oraz możliwość zgłaszania poprawek. Zadeklarował gotowość do złożenia i przegłosowania poprawek, aby umożliwić debatę w Sejmie.
- Odniósł się do obecnego kryzysu parlamentarnego, okupacji i strajku posłów (wspominając także obecność senatorów w trakcie protestu) i zaznaczył, że rozwiązanie wymaga cofnięcia się obu stron oraz kontynuacji rozmów z liderami partii i z dziennikarzami. Zaznaczył, że szczegóły propozycji przedstawi podczas spotkania z liderami, a nie publicznie.
Przeprosiny i nowe Centrum Prasowe
- Powitał dziennikarzy, przeprosił za niedogodności przy wejściu i przedstawił nowe Centrum Prasowe Parlamentu Sejmu i Senatu jako miejsce, w którym będą organizowane konferencje i spotkania z mediami.
Stanowisko ws. warunków pracy dziennikarzy
- Podkreślił, że celem rozmów i konsultacji było poprawienie warunków pracy dziennikarzy w parlamencie. Zapewnił, że jeśli ktokolwiek twierdził, iż Prawo i Sprawiedliwość chce ograniczyć dostęp dziennikarzy do polityków, to jest to nieprawda, i ogłosił decyzję o powrocie do poprzednich warunków pracy; jednocześnie Centrum Prasowe będzie funkcjonować.
Spotkanie liderów i rozmowy o budżecie
- Poinformował o zaproszeniu liderów partii politycznych na spotkanie w Senacie o godzinie 14.00, wymienił osoby, które potwierdziły przybycie, i wskazał, że głównym tematem będą rozmowy nad budżetem oraz możliwość zgłaszania poprawek. Zadeklarował gotowość do złożenia i przegłosowania poprawek, aby umożliwić debatę w Sejmie.
Kontekst kryzysu i dalsze rozmowy
- Odniósł się do obecnego kryzysu parlamentarnego, okupacji i strajku posłów (wspominając także obecność senatorów w trakcie protestu) i zaznaczył, że rozwiązanie wymaga cofnięcia się obu stron oraz kontynuacji rozmów z liderami partii i z dziennikarzami. Zaznaczył, że szczegóły propozycji przedstawi podczas spotkania z liderami, a nie publicznie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stanisław Karczewski: Służby zawiodły. Trzeba znaleźć sprawców
Stanisław Karczewski zapowiada Zgromadzenie Narodowe w Poznaniu
Stanisław Karczewski odpiera zarzuty o wydatkach na szpitale
Stanisław Karczewski: szpitalna patologia i upolitycznienie
Stanisław Karczewski: Namiot PiS pomieści wszystkich, krytyka rządu
Stanisław Karczewski o odbudowie Pałacu Saskiego i podziękowaniach
Transkrypcja
Dzień dobry. Witam Państwa na konferencji prasowej Pana Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Konferencja, jak Państwo wiecie, poświęcona jest warunkom pracy dziennikarzy w parlamencie. Bardzo proszę Panie Marszałku. Nie tylko temu, ale przede wszystkim temu. Witam bardzo serdecznie Państwa. Na początku chciałbym przeprosić Państwa za niedogodności przy wejściu. Myślałem, że bardziej uroczyście i z większą radością zainaugurujemy pracę w nowym Centrum Prasowym Parlamentu Sejmu i Senatu. Witam Państwa w pomieszczeniu, w którym będziemy spotykać się, w którym będziemy organizować konferencje. Proszę Państwa, jak Państwo pamiętacie, miałem do 6 stycznia, do Święta Trzech Króli, przedstawić Państwu ustalenia dalszej pracy dziennikarzy w Sejmie. Obecny kryzys polityczny, kryzys parlamentarny. Okupacja, strajk, przebywanie posłów w sali plenarnej Sejmu. Choć muszę powiedzieć również, że i senatorów. Czemu bardzo dziwię się, bo nie wiem, dlaczego tam znajdują się również i senatorowie, skoro to jest protest posłów. Ale tu już jest inna sprawa i też będę rozmawiał z senatorami, którzy tam byli, przebywali. Zapytałem się, czy mają podobne zdanie do tego zdania, jakie prezentują posłowie opozycji. Ten kryzys chcemy rozwiązać. Chcemy rozwiązać ten kryzys w sposób podobowny. Czyli chcemy, aby jedna i druga strona cofnęła się. Jest to możliwe i ten kryzys powstał, czy pretekstem do tego kryzysu były dwie sprawy. Sprawa dziennikarzy, funkcjonowania dziennikarzy w parlamencie i sprawa budżetu. Pan prezes Jarosław Kaczyński upoważnił mnie do tego, aby rozmawiać z dziennikarzami, przeprowadzić rozmowy, konsultacje. Zastanowić się, w jaki sposób zorganizować pracę dziennikarzy w parlamencie. Wszyscy zdawaliśmy i zdajemy sobie sprawę, że te warunki pracy, że praca dziennikarzy nie jest oparta na idealnych warunkach. Warunki w parlamencie nie są najlepsze i chcieliśmy je poprawić. Jeśli ktokolwiek mówił, że Prawo i Sprawiedliwość chcą ograniczyć dostęp dziennikarzy do polityków, to mówił nieprawdę. To mówił nieprawdę i wszystkie nasze działania przyświecało im to, aby ta praca, praca państwa, praca dziennikarzy była lepsza. Żebyście państwo mieli w parlamencie lepsze warunki. I o tym od samego początku mówiłem, bo ja wielokrotnie rozmawiałem z dziennikarzami, jeszcze przed tym kryzysem, jeszcze przed tym protestem, czy akcją okupacyjną parlamentu, budynku Sejmu. Proszę państwa, rozmawiałem z dziennikarzami, przeprowadziłem wiele rozmów. Rozmów indywidualnych, rozmów grupowych, rozmów. Państwo wiecie, były dwa duże spotkania. Wszystkim tym dziennikarzom, szefom państwa redakcji bardzo dziękuję za przybycie, za obecność, za przedstawienie swoich opinii. Proszę państwa, my robimy krok w tył. Robimy, Prawo i Sprawiedliwość robi krok do tyłu. I podjęliśmy decyzję, którą chciałem państwu przekazać, że wracamy do tych warunków, jakie były. Tych warunków pracy dziennikarzy, jakie były, do starych warunków. Nie zmieniamy tych warunków. To centrum oczywiście będzie działało, będzie funkcjonowało. Tu będziemy, mam nadzieję, mieli lepsze warunki niż w Sejmie. Druga sprawa, o której państwu chcę powiedzieć, to sprawa związana z dzisiejszym spotkaniem. Dziś o godzinie 14.00 w Senacie dojdzie do spotkania liderów partii politycznych, które są w Sejmie, w parlamencie. Zaprosiłem wszystkich liderów partii politycznej. Potwierdzili swoje przybycie pan prezes Jarosław Kaczyński, pan przewodniczący Ryszard Petru, pan przewodniczący Paweł Kukiz, pan przewodniczący Kamerz Kosiniak Władysław Doktor, pan przewodniczący PSL-u. Nie mogę się dodzwonić do pana przewodniczącego Schetyny. Wysłałem smsa. Wyswaliśmy również inne informacje. Również tą drogą bardzo serdecznie pana przewodniczącego Grzegorza Schetyny. Zapraszam na godzinę 14.00 do Senatu. I tam chcę przedstawić propozycje, również propozycje dla Platformy Obywatelskiej i dla całej opozycji rozwiązania kryzysu parlamentarnego. Dziękuję bardzo. Jeśli są pytania, to bardzo proszę. Tu jest mikrofon. Ale do mikrofonu bardzo proszę. Dzień dobry panie marszałku. Rozumiem, że nie zdradzi pan nam tych propozycji, które o 14 godzinie pewnie padną, w jakim kierunku one będą szły? Tak, nie zdradzę. Trudno rozmawiać przez media i za pośrednictwem konferencji prasowej. Chcę rozmawiać z liderami partii politycznych na temat pracy. Przede wszystkim nad budżetem. No to rozumiem, tylko poprawki do budżetu w Senacie? Między innymi poprawki budżetu. To, co kilka dni temu napisałem na Twitterze, podtrzymuję to i na ten temat będziemy rozmawiać z liderami. Czyli senatorowie PiSu mieliby złożyć nowoczesne poprawki? Jest to możliwe. Sam osobiście powiedziałem, że jestem gotów złożyć te poprawki. Ale nie dość tego, jesteśmy gotowi przegłosować. Tak, żeby Sejm mógł debatować i mógł rozmawiać i przeprowadzić debatę wokół tych propozycji nowoczesnych. Ja mam nadzieję, że również innych partii politycznych, PSL-u, również Kukiz 15. I ma Pan potwierdzenie od PSL-u i od nowoczesnej, że... Nie, to będziemy na ten temat, Panie Rodelko. I potwierdzenie, że przyjdą na razie, tak? Tak, ja powiedziałem, że wszyscy przyjdą. Nie mam jeszcze potwierdzenia od Pana Przewodniczącego Żegorza Schetyny. Tą drogą również bardzo serdecznie zapraszam. Dzwoniłem wielokrotnie sam osobiście i przez sekretarkę i sam osobiście. Już na tyle dużo razy dzwoniłem, że znam na pamięć numer telefonu do Pana Przewodniczącego. A czy bez platformy te rozmowy mają sens? To już koniec? Każda rozmowa ma sens i będziemy rozmawiać, bo chcemy rozmawiać, bo należy rozmawiać. Panie Marszałku, ale które poprawki Pani jest gotów zgłosić? Bo podczas prac sejmowych tam było prawie 300 poprawek. Wszystkie poprawki opozycji Pani jest gotów zgłosić? Wybrane po akceptacji? W jaki sposób? Będziemy na ten temat rozmawiać o godzinie 14 Panie Redaktorze. Po to się spotykamy. Ale kto wybierze te poprawki Panie Marszałku? Panie Redaktorze, będziemy rozmawiać. Podsiadamy i rozmawiamy. I będziemy rozmawiali. Nie mogę w tej chwili powiedzieć Panie Redaktorze o szczegółach naszych propozycji i propozycji opozycji. No to porozmawiamy i po to jest to nasze spotkanie, żebyśmy rozmawiali i doszli do konsensusu i doszli do porozumienia. Bo ono jest potrzebne. Ono jest potrzebne dla Polski, dla Polaków. Muszą instytucje prawa i instytucje państwa funkcjonować i Sejm musi normalnie funkcjonować. I to jest nasza troska o to. Nie możemy dopuścić do liberum veto, bo w tej chwili grupka posłów mówi nie. A my mówimy trzeba pracować i wszystkich zachęcamy i apelujemy o to, żeby pracowali. Państwo pracujecie, posłowie również powinni pracować, a nie siedzieć w ławach Sejmu i śpiewać bzdurne piosenki. Jacek Czarnecki, Radio Z. Z tego co wiem, Grzegorz Schetyna jest teraz we Wrocławiu i jeśli by nie zdążył przyjechać, czy zgodzi się Pan, że ktoś inny z Platformy Obywatelskiej byłby na tym spotkaniu? Zgadzę się na to, oczywiście. I drugie pytanie, właściwie nie wiem, mówił Pan o poprawie warunków pracy dziennikarzy. Jak Pan widzi, jak tu stoimy, to bardzo mi przykro. Ja doceniam Pana wysiłki, ale to nie jest poprawa warunków pracy dziennikarzy. Ale postaramy się, żeby... Ale dziękujemy, że zostanie po staremu tam w Sejmie. Bo jeśli Pan mówi, że ktoś kłamał, to w takim razie... Ja muszę Panu powiedzieć, że ja liczyłem na to, że w tym momencie, kiedy to powiem, dostanę od Państwa brawo. No, ale już żałuję, że tego się nie doczeka. Ja tylko chciałem powiedzieć, że Pan mówi, że ktoś kłamie, że tam chciała nam ograniczyć, to powiem tak. Widocznie wicemarszałek, jeden z wicemarszałków Sejmu kłamał mnie osobiście, bo osobiście mi tłumaczył, że trzeba nam tam ograniczyć możliwość chodzenia i że będziemy w innej sali, chyba w tej wtedy mówił. Bo tam jest nas za dużo po prostu i tam sprawiamy kłopot. A tu nie będziemy sprawiali tego kłopotu. Usłyszałem to osobiście. To, co powiedziała, to zupełnie inna bajka. Rozumiem. Panie redaktorze, szanowni Państwo, prowadziliśmy dyskusję, prowadziliśmy debatę, spotykaliśmy się z dziennikarzami, spotykaliśmy się ze środowiskami dziennikarzy. Doszliśmy do takiego rozwiązania i to rozwiązanie Państwu przekazuję. Dlatego jeszcze raz chciałem podziękować za to rozwiązanie, chociaż ta sala... No, znajdziemy... Ta obok jest lepsza, zdecydowanie. Myślę, że tam było lepiej, gdyby tam... Czyli stracają te stare zasady plus te sale, tak? Stare zasady plus to. Panie marszałku, wracając jeszcze do szukania kompromisu i spotkania o 14.00. Czy w Pana pojęciu kompromisu mieści się powtórzenie głosowań nad budżetem w Sejmie? Panie redaktorze, w moim nie. Jeżeli chodzi o budżet, budżet został uchwalony. Budżet został skierowany do Senatu. Moim obowiązkiem i obowiązkiem Senatu jest budżet rozpatrzyć. Komisje już rozpatrzyły. Przed nami jest posiedzenie plenarne. Rozpoczynamy o godzinie 9.00 rano 11.00 i rozpoczynamy od budżetu. I rozpoczniemy od złożenia tych poprawek, jeśli dojdziemy oczywiście do porozumienia z opozycją. Czy wtedy w grę wchodzi przesunięcie posiedzenia Sejmu tak, aby najpierw ewentualnie wprowadzić poprawki do budżetu w Senacie i dopiero potem rozpocząć posiedzenie Sejmu? To już nie wiem. Po to, Panie redaktorze, prowadzimy rozmowy i po to będziemy dyskutować i debatować. Dziękuję. Grzegorz Królagerem, jeszcze chciałem zapytać Panie marszałku, czy ta nowa propozycja, którą Pan zgłasza? Teraz na mediów to jest, rozumiem, wycofanie całkowite. Już nie będzie żadnych zmian zasad obecności dziennikarzy Sejmu, tak? Czy tak mamy rozumieć to, co Pan teraz nam mówił? Chciałem Ci upewnić. No, ale nie będę powtarzał wielokrotnie tego samego, Panie redaktorze. Dziękuję. Proszę na następne pytanie. No ja już mówiłam, Panie redaktorze. Znaczy, mam trzy razy powiedzieć, pięć razy powiedzieć, sześć razy powiedzieć. Panie redaktorze, powiedziałem, dziękuję bardzo. Ja powiedziałem bardzo wyraźnie i chyba wszyscy zrozumieli Państwo, o co chodzi. Dzień dobry, Milena Bobrowska, Fakty Tefany. Panie marszałku, czy nie obawia się Pan, że prezydent może nie podpisać ustawy o zmianie w szkolnictwie? Czy niepokoi Pana fakt, że tak długo zwleka z tym podpisem, bo jest dzisiaj ostatni dzień? Pan prezydent, wiem, że dziś podejmie decyzję. Jest to termin, który przysługuje do prowadzenia negocjacji, pytań, konsultacji. Wiem, że Pan prezydent rozmawiał z wieloma środowiskami, z bardzo wieloma osobami. Sam osobiście też rozmawiałem z prezydentem na ten temat. Wiem, że te rozmowy trwały i Pan prezydent dziś podpisze, albo nie, no nie wiem. To już jest decyzja Pana prezydenta, ale to jest normalne, że Pan prezydent podpisuje, czy nie podpisuje, ale podejmuje decyzję w określonym czasie. I ten czas Panu prezydentowi jest dany do dnia dzisiejszego. My z kolei budżet musimy uchwalić do 12 Senat i dlatego rozpoczniemy 11 o godzinie 9 od właśnie budżetu. A wierze Pan w ogóle pod uwagę możliwość, że prezydent nie podpisze tej ustawy? Pani redaktor, ja wszystkie warianty biorę pod uwagę, bo wiem jak wygląda nasze życie polityczne, ale ja jestem głęboko przekonany, że to jest dobra reforma, że to jest reforma, którą popiera większość społeczeństwa polskiego. Sam prowadziłem kampanię wyborczą Pani premier Beaty Szydło, Zjednoczonej Prawicy, Prawa i Sprawiedliwości i wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i z samorządowcami, i z nauczycielami, i z rodzicami. Jestem przekonany, że ta reforma jest potrzebna, oczekiwana i bardzo wielu samorządowców przygotowuje się. Mądrych samorządowców już przygotowało się do wprowadzenia tej reformy. Wczoraj byłem na południu Polski i kilku samorządowców pytało się właśnie z troską o tą reformę, dlatego że już podjęto pewne decyzje, przygotowano się do wdrożenia tej reformy. Zobaczymy, dziś Pan prezydent podejmuje decyzję. Z czego wobec tego może wynikać ta zwłoka? No bo wszystkie inne ustawy dotychczas były podpisywane bardzo szybko. Pani redaktor, to nie jest pytanie do mnie, to jest pytanie do Pana prezydenta. Pan prezydent dziś podejmuje decyzję i na pewno przekaże informacje dotyczące również czasu trwania konsultacji, które prowadził. Paweł Łukasik, TVN24. Wracając do spotkania o 14.00, mówi Pan o liderach partii, czy będzie Jarosław Kaczyński w środku? Będzie, będzie. Ale Panie redaktorze, no przecież wymieniałem nazwisko prezesa, z tego co pamiętam, jako pierwsze. I druga sprawa, dostęp mediów w Sejmie. Czy rozumiem, galeria będzie otwarta dzisiaj już? No na pewno nie. Panie redaktorze, jak wrócą normalne warunki w Sejmie, to będzie galeria otwarta. Nie wiem, czy Pan sobie wyobraża męczenie obywateli piosenkami Pani Joanny Muchy. Ja sobie tego nie wyobrażam. Czyli dopiero na posiedzeniu, ewentualnie w środku? Tak, na posiedzeniu. Ja jestem przekonany, że wtedy, kiedy wróci normalność, bo mam w tej chwili nie normalną, a normalną sytuację w Sejmie, wróci normalność i wrócą te zasady, które obowiązywały. Czyli jeśli ten protest, okupacja, jak Pan mówi, będzie kontynuowana, to do tego czasu galeria będzie zamknięta. Panie redaktorze, ja mówię o generaliach, nie mówię o szczegółach. Ja wiem, że galeria jest bardzo istotnym elementem tych ustaleń. Galeria będzie, mogę powiedzieć tak, będzie normalnie, to galeria będzie normalnie również udostępniona dla Państwa, dla dziennikarzy, fotoreporterów, operatorów kamer. Proszę bardzo. Kiedy Pan będzie stosował zaproszenia do liderów? Dziś rano. Od godziny 7.00 dzwoniłem do wszystkich liderów. Panie Marszałku, a jeżeli sytuacja będzie wymagała tego, żeby znowu obrady przeniesiono do sali kolumnowej, to czy kamery nasze zostaną tam? Tego nie wiem, to już jest pytanie do kancelarii. To są nie... Wiecie Państwo, jeżeli będzie tak, jak Pani mówi, przewiduje, czy pyta, to ja też nie wiem, trudno mi powiedzieć, jak to będzie, jaka jest ta możliwość funkcjonowania, obecności kamer. Nie wiem, tego nie wiem. Ja mówię o generaliach, do tego zostałem upoważniony, poproszony i te generalia i te wszystkie ustalenia Państwu przekazuję. Adrian Naborowicz, TVP Info. Nawiązując do tego spotkania z liderami opozycji, czy jest brany pod uwagę jakiś plan B, w zależności od tego, gdyby te dzisiejsze rozmowy zakończyły się, nie zakończyły się jakimś porozumieniem? Oczywiście, że są różne warianty brane pod uwagę. Dwa słowa na temat tych wariantów, czy do 14... Ja myślę, że po spotkaniu Państwu przedstawię również ustalenia i to, o czym rozmawialiśmy. Czy po tym spotkaniu, spotkanie z dziennikarzami też w tej sali, czy w jakimś innym miejscu? Ponieważ pracujemy na starych zasadach, więc jeśli Państwo będziecie w Senacie, to tam będzie najłatwiej... Ja myślę, że będziecie. Ja też jestem przekonany, że będziecie. Kamil Dziupka, ono chciałabym zapytać jeszcze o jednorazowe przepustki dla dziennikarzy, czy skoro wracałem do starych zasad, czy one też będą wydawane tak jak wcześniej? Ja miałem informację, że są już wydawane jak wcześniej. Nie są, bo trzeba... No nie są, więc to nie jest powrót do starych zasad. No dobrze, ja Państwu mówię, jakie będą zasady, Panie redaktorze, a jeśli Państwo pytają, a Pan pyta po raz któryś o generalnie, to mówię, będzie normalnie w Sejmie, będzie normalnie również i nasza praca i Państwa wyglądała, bo nasza praca też nie wygląda normalnie i Państwa praca też wygląda nienormalnie. Ja chciałbym, żebyśmy pracowali wspólnie w normalnych warunkach. A czy jako, przepraszam, czy jako follow-up do tego pytania kolegi, czy jako marszałek Senatu mógłby Pan wystąpić do komendanta Straży Marszałkowskiej, żeby przywrócić stary system wydawania przepustek, na przykład jednorazowych? Bo ma Pan takie uprawnienia przecież. Pomyślemy ten temat, Panie redaktorze. Jeszcze jedno pytanie o salę kolumnową. Czy ma Pan informację, co tam się dzieje? Bo zdjęcia polityków opozycji ilustrują, że zostało zabite przynajmniej jedno wejście takimi płytami z kartą gipsu albo z plastiku, nie wiem dokładnie z czego. Panie redaktorze, wczoraj byłem na południu Polski, nie byłem w sali kolumnowej i nie wiem, co tam się dzieje. Dziękuję bardzo Państwu. Dziękujemy bardzo. Prześlać możemy czegoś będzie.