Michał Dworczyk: Milion osób zaszczepionych i bilans programu
Michał Dworczyk podsumował pierwszy miesiąc szczepień przeciw COVID-19 i pierwszy tydzień szczepień populacyjnych; poinformował o ponad 1 176 000 wykonanych szczepieniach, w tym ponad 976 000 pierwszą dawką i ponad 200 000 drugą dawką. Zaznaczył, że ograniczenia i opóźnienia dostaw szczepionek wpłynęły na tempo szczepień, ale bronił konserwatywnej polityki realizacji programu i zakładał cel zaszczepienia 3 milionów osób do końca pierwszego kwartału.
- Michał Dworczyk przedstawił szczegóły wykonanych szczepień: ponad 1 176 000 dawek łącznie, ponad 976 000 osób zaszczepionych pierwszą dawką i ponad 200 000 w pełni zaszczepionych drugą dawką. Wspomniał także o niemal 3 000 dawek utylizowanych i 871 zgłoszonych NOP-ach.
- Wskazał, że deklaracje dostaw przewidywały ponad 9 milionów dawek do końca marca, a faktycznie dotrze nieco ponad 6 milionów, co wymusza ostrożność w prognozach i zmiany w harmonogramie szczepień. Podkreślił, że zmiany decyzji producentów powodowały stres i opóźnienia, także w grupie zero.
- Podkreślił wysoki poziom wyszczepialności personelu medycznego — około 94% lekarzy zaszczepionych — oraz ponad 80% zaszczepionych pensjonariuszy domów pomocy społecznej, co uznał za ważny sukces operacyjny.
- Zaznaczył, że system szczepień funkcjonuje mimo ograniczeń; działa ponad 6 100 punktów szczepień populacyjnych i ponad 7 500 zespołów, choć mniejsze punkty otrzymują średnio około 30 dawek tygodniowo.
Najważniejsze liczby
- Michał Dworczyk przedstawił szczegóły wykonanych szczepień: ponad 1 176 000 dawek łącznie, ponad 976 000 osób zaszczepionych pierwszą dawką i ponad 200 000 w pełni zaszczepionych drugą dawką. Wspomniał także o niemal 3 000 dawek utylizowanych i 871 zgłoszonych NOP-ach.
Problemy z dostawami
- Wskazał, że deklaracje dostaw przewidywały ponad 9 milionów dawek do końca marca, a faktycznie dotrze nieco ponad 6 milionów, co wymusza ostrożność w prognozach i zmiany w harmonogramie szczepień. Podkreślił, że zmiany decyzji producentów powodowały stres i opóźnienia, także w grupie zero.
Postępy w grupie zero i DPS
- Podkreślił wysoki poziom wyszczepialności personelu medycznego — około 94% lekarzy zaszczepionych — oraz ponad 80% zaszczepionych pensjonariuszy domów pomocy społecznej, co uznał za ważny sukces operacyjny.
Skala i funkcjonowanie systemu
- Zaznaczył, że system szczepień funkcjonuje mimo ograniczeń; działa ponad 6 100 punktów szczepień populacyjnych i ponad 7 500 zespołów, choć mniejsze punkty otrzymują średnio około 30 dawek tygodniowo.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Dworczyk o karcie Polaka: dostęp i ograniczenia
Michał Dworczyk: Szpital Narodowy osiągnie 500 łóżek od niedzieli
Michał Dworczyk informuje: 27 mln szczepień i apel o rejestrację
Michał Dworczyk tłumaczy opóźnienia i etapy szczepień
Michał Dworczyk pyta o świadczenia dla posiadaczy karty stałego pobytu
Michał Dworczyk: Europa musi zbudować suwerenność
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Rząd oszukuje przedsiębiorców - turystyka w kryzysie
Konfederacja
Konfederacja ostrzega: rząd może zablokować strony internetowe
Konfederacja
Dorota Rydygier: Restauratorzy składają pozew zbiorowy
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska żąda odmrożenia gospodarki
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Krytyka programu szczepień i apel o osłony
Artykuły
Transkrypcja
Pan minister Michał Dworczyk, proszę bardzo. Bardzo dziękuję panie ministrze, szanowne państwo. Chcieliśmy wraz z panem ministrem podsumować de facto pierwszy miesiąc szczepień w Polsce przeciw COVID-19 i pierwszy tydzień szczepień populacyjnych. Razem do tej pory udało się wykonać ponad 1 176 000 szczepień, z czego pierwszą dawką zaszczepiono ponad 976 000 osób. Pozostałe szczepienia to już była druga dawka, już mamy ponad 200 000 Polaków zaszczepionych dwiema dawkami. Jutro przekroczymy milion osób zaszczepionych pierwszą dawką. Byśmy oczywiście wcześniej przekroczyli tę liczbę osób zaszczepionych. z pierwszą dawką, natomiast ze względu na opóźnienia i zmniejszenie dostaw przez producentów szczepionek mamy dzisiaj taką, a nie inną sytuację i te wyniki wyglądają właśnie w ten sposób. Cały czas w skali takiej porównawczej europejskiej mamy niewielką liczbę dawek utylizowanych. Są to, jest to niecałe 3 000 dawek, 2 979. Podobnie jak liczba NOP-ów, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych na te wszystkie wykonane szczepienia, to jest 871, czyli wciąż utrzymuje się na niskim poziomie. Proszę państwa, mamy można powiedzieć, pierwszy milion osób zaszczepionych pierwszą dawką i tak naprawdę wpisuje się to w nasz program, program, który państwu przedstawialiśmy wraz z harmonogramem, zakładający, że do końca pierwszego kwartału zaszczepimy 3 miliony Polaków, bo na tyle pozwalają nam szczepionki, które mamy zagwarantowane przez dostawców. I pomimo tego, że były problemy zarówno z terminem dostaw, jak i z wielkością dostaw, pomimo tego, że trzeba było wprowadzać różnego rodzaju zmiany, to nasza konserwatywna polityka realizacji Narodowego Programu Szczepień spowodowała, że mogliśmy wywiązać się z tych deklaracji, czyli szczepienia średnio w miesiącu około miliona osób, a w konsekwencji w pierwszym kwartale 3 milionów Polaków. Było to krytykowane przez wiele osób, a dzisiaj okazuje się, zresztą po raz kolejny, że wszystkie takie projekty, w których głównym punktem jest bezpieczeństwo pacjenta, w tym przypadku zapewnienie drugiej dawki i płynności szczepień, to tego rodzaju rozwiązania są najlepsze. Proszę państwa, tak to wygląda, teraz chcę zaprezentować taką tabelę, jak wyglądały deklaracje dostawców, a jak wygląda to faktycznie. My dlatego tak ostrożnie państwu mówimy o liczbach, o terminach, kiedy kto będzie zaszczepiony, bo na tej grafice prezentujemy, jak to wyglądało. Według deklaracji do końca marca mieliśmy otrzymać ponad 9 milionów dawek szczepionki. Otrzymamy faktycznie nieco ponad 6 milionów. Oczywiście to się może jeszcze zmieniać. Mamy nadzieję, że tylko na plus, ale cały czas trzeba mieć w tyle głowy nasze doświadczenia z ograniczaniem dostaw, z opóźnianiem dostaw. Więc widzicie sami państwo, że ta nasza ostrożność i niechęć podawania konkretnych informacji na temat szczepień w drugim kwartale czy w kolejnych kwartałach wynika z ograniczonej przewidywalności, jeśli chodzi o dostarczanie do Polski szczepionek. I teraz proszę państwa, przykro nam przy tej okazji też warto powiedzieć, że przykro nam ze względu na różne niedogodności, które w ramach Narodowego Programu Szczepień pojawiają się. To znaczy, zmiany dotyczące liczby szczepionek dostarczanych do poszczególnych punktów, punkty szczepień czasami są niemal w ostatniej chwili, czy były, mam nadzieję, że już takich sytuacji nie będzie, ale ze względu właśnie na zmianę decyzji przez dostawców, przez producentów szczepionek, punkty szczepień były w ostatniej chwili informowane o zmianie dostawy. To powodowało wiele stresu, różnych napięć. Grupa zero, jeśli chodzi o szczepienia, wydłużyła się. W niektórych miejscach zostały w ogóle wstrzymane szczepienia osób z grupy zero. Tak jak powiedziałem, bardzo nam przykro z tego powodu. Jako rząd dokładamy wszelkich starań, aby ten program płynnie był realizowany, ale sprawą tutaj zasadniczą, jeśli chodzi o różnego rodzaju problemy, są zmiany decyzji producentów szczepionek i dostaw tych szczepionek do Polski. Proszę państwa, ale żeby nie popadać w taki jakiś ton pesymistyczny, to chciałbym też na kolejnym slajdzie zaprezentować państwu, że mamy takie wyniki w różnych obszarach, z których powinniśmy być zadowoleni. Przykładowo, jeśli chodzi o personel medyczny, to 94% wszystkich lekarzy już się zaszczepiło. Oczywiście lekarze, przypomnę, są w grupie zero. Oczywiście w tej grupie są też inne zawody medyczne, osoby, które nie pracują w zawodach medycznych, ale są związane z placówkami służby zdrowia, ze służbą zdrowia. I tu oczywiście będziemy starali się jak najszybciej tą grupę zero zaszczepić, tak żeby ten proces w lutym się zakończył, ale jednak lekarze, czyli grupa szczególnie ważna, 94% tej grupy już została zaszczepiona. Podobnie w moim przekonaniu satysfakcjonujący jest procent zaszczepienia osób podopiecznych we wszystkich domach pomocy społecznej. Ponad 80% pensjonariuszy DPS-ów zostało już zaszczepionych. Wiemy, że w innych krajach bywały z tym problemy, jeśli chodzi właśnie o mieszkańców DPS-ów. U nas udało się to płynnie przeprowadzić. Też bardzo dziękuję tutaj Ministerstwu Rodziny i wszystkim osobom, które były zaangażowane w to przedsięwzięcie i udało się to płynnie zrealizować. Podobnie cieszy nas wzrost akceptacji i zainteresowania szczepieniem przeciw COVID-19. Pamiętamy, że jeszcze późną jesienią i zimą roku 2020 ten odsetek zainteresowanych szczepieniem był o wiele mniejszy. Wzrósł on o kilkadziesiąt procent. Myślę, że to też jest bardzo pozytywna informacja. Proszę państwa, ten system ruszył i system funkcjonuje, pomimo ograniczeń w dostawach szczepionek, bo średnio mniejszy punkt szczepień może liczyć na 30 dawek w skali tygodnia. Ale system jako całość działa. I ostatecznie dzisiaj możemy powiedzieć, że działa ponad 6100 punktów szczepień populacyjnych. Oczywiście w tym też się zawierają poza tymi mniejszymi punktami, poza POZ-ami szpitale węzłowe, szpitale tymczasowe, ale łącznie to jest ponad 6100 punktów w skali całej Polski i jest ponad 7500 zaangażowanych zespołów szczepiennych. Tu warto powiedzieć, że my przyjęliśmy taki system mieszany, ponieważ były dyskusje jeszcze kilkanaście tygodni temu, jaki system, może nawet kilka tygodni temu, jaki system powinien w Polsce funkcjonować. Były osoby, które podawały przykład Izraela, gdzie są duże punkty szczepień i w oparciu o nie powinniśmy ten program realizować. My kierowaliśmy się efektywnością i wygodą oraz bezpieczeństwem pacjenta. To znaczy oczywiście stworzyliśmy system szpitali węzłowych oraz szpitali tymczasowych, to są duże punkty szczepień, tam jest obsługiwanych wielu pacjentów, ale też stworzyliśmy tysiące punktów małych w POZ-ach, w różnego rodzaju zakładach, firmach prowadzących działalność leczniczą, gdzie pacjenci mają blisko ze swojego domu do takiego punktu. Chodziło nam właśnie o tą łatwość i łatwość dostępu do takich punktów szczepień, więc wybraliśmy ten system mieszany i duże centra szczepienne i małe punkty po to, żeby być jak najbliżej mieszkańca, po to, żeby było to jak najwygodniejsze, czy jak najmniej uciążliwe dla każdego Polaka dotarcie do takiego punktu szczepień. Proszę państwa, mówiąc o Narodowym Programie Szczepień i współpracy przy jego realizacji. Trzeba też podziękować Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, z którym bardzo nam się jako Ministerstwu Zdrowia i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów współpracuje, zresztą z bardzo wieloma resortami, ale teraz szczególnie chciałbym podziękować MSWiA, ponieważ współpraca z samorządami, ze stowarzyszeniami, które zrzeszają różne jednostki samorządu terytorialnego układa się bardzo dobrze. W konsekwencji mamy zapewniony dowóz dla pacjentów, którzy mają ograniczoną mobilność. W ponad 2 tysiącach 400 gminach uruchomione zostały infolinie wspierające organizację transportu. Ponad 12 tysięcy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej jest zaangażowanych w transport pacjentów, ma taką gotowość albo już w tej chwili realizują. Więc tutaj wielkie podziękowania dla MSWiA za pośrednictwem, którego kontaktujemy się, czy to z Państwową Strażą Pożarną, czy Ochotniczą Strażą Pożarną, czy z samorządami poszczególnymi. Naprawdę ta współpraca przy Narodowym Programie Szczepień, która angażuje tak wiele podmiotów, instytucji, ministerstw, różnego rodzaju właśnie, różnego szczebla, samorządy, jest takim pozytywnym, w moim przekonaniu, dowodem tego, że możemy w sprawach ważnych z punktu widzenia każdego Polaka dobrze współpracować mimo różnic, mimo tego, że czasami różnie oceniamy różne kwestie, to jesteśmy w stanie w tego rodzaju sprawach współpracować. I tu wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy w ten program się zaangażowali, zarówno instytucji, jak i osób. Też, proszę Państwa, trzeba powiedzieć o przyszłości. Patrzymy w przyszłość z ostrożnym optymizmem, tak można powiedzieć, ponieważ został stworzony system, o którym przed chwilą Państwu opowiadałem, system, który działa, no jest oczywiście kwestia napełnienia tego systemu sprawą zasadniczą, czyli szczepionkami. Ale wierzymy w deklaracje dostawców, wierzymy w to, że tych szczepionek będzie coraz więcej do Polski docierało i wtedy ten stworzony system pozwoli na szybkie, efektywne zaszczepienie jak największej części dorosłej populacji Polaków, a w konsekwencji na uzyskanie zbiorowej odporności. W najbliższym czasie, przed 10 lutym, możemy się spodziewać jeszcze dostawy szczepionki AstraZeneca. Wiemy, że ta szczepionka ma określone ograniczenia. Czekamy jeszcze na rekomendacje Rady Medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim w tej sprawie. Wtedy będziemy podejmować ostateczne decyzje, dla jakich grup ta szczepionka będzie przeznaczona, jak nią będziemy szczepić. Ale bez wątpienia to są kolejne dawki szczepionki. W związku z tym mamy zapowiedzi też rejestracji kolejnych szczepionek i zaawansowane są prace nad kolejnymi szczepionkami, więc jest rzeczywiście realne, że w tym drugim kwartale szczepionek będzie o wiele, wiele więcej, a w konsekwencji system szczepień i program szczepień ulegnie poważnemu przyspieszeniu. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo panie ministrze. Proszę o zabranie głosu ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Szanowni państwo, rzeczywiście mamy za sobą miesiąc bardzo intensywnej pracy, za sobą miesiąc już takiej pracy związanej z realizacją Narodowego Programu Szczepień i jest kilka wniosków. Kilka wniosków, którymi warto się podzielić właśnie po tym miesiącu i zrobić taki bilans, jak ta akcja przebiegała. Otóż oczywiście priorytetem w tym czasie było zorganizowanie sieci. Tutaj pan minister Dworczyk pokazał, jak bardzo kompleksowo podeszliśmy do tego zagadnienia, bo w zasadzie każdy jeden element tego systemu, zaczynając od punktów szczepień, od zespołów szczepiennych, od transportu. To wszystko były zagadnienia, które staraliśmy się rozwiązać możliwie korzystnie dla pacjenta, bo właśnie naszym kryterium, punktem wyjścia do budowania całej strategii było to, żeby szczepienia były dostępne, żeby one były w miarę blisko, że w przeciwieństwie do modelu izraelskiego chcieliśmy, żeby była możliwość w małych miejscowościach, w lokalnych punktach opieki zdrowotnej, można było się zaszczepić. I ten pierwszy miesiąc pokazuje wyraźnie, że udało się zbudować całą organizację systemu szczepień. Mieliśmy jeden taki dzień podczas stycznia, kiedy liczba szczepień przekroczyła 120 tysięcy, co bardzo wyraźnie pokazuje, że już teraz na tym etapie mamy wydolność, taką miesięczną systemu, no na pewno powyżej 3,5 miliona szczepień. Ograniczeniem oczywiście jest liczba szczepionek, które docierają do Polski. Sprawdziliśmy też, jak funkcjonują rozwiązania logistyczne. Agencja Rezerw Materiałowych, która odgrywa ogromną rolę tutaj właśnie, w logistyce, w całej organizacji szczepień, udźwignęła, można tak powiedzieć, ten ciężar. I oczywiście pojawiają się jakieś sytuacje, być może dotyczące opóźnienia bądź przesunięcia w czasie, ale zdajmy sobie sprawę, że trzeba obsłużyć te ponad 6 tysięcy punktów, trzeba rozwieźć odpowiednią ilość szczepień do każdego z tych punktów, więc jest to nie lada wyzwanie organizacyjne. Można powiedzieć, że ten pierwszy etap, ten pierwszy miesiąc funkcjonowania systemu szczepień miał priorytet właśnie w postaci przetestowania wydolności, zobaczenia, gdzie mamy ewentualnie coś do poprawy, ale wchodzimy w kolejną fazę. Wchodzimy w kolejną fazę szczepień. Uruchomiliśmy już tydzień temu szczepienia masowe właśnie w tych pojedynczych punktach, zlokalizowanych najczęściej w punktach podstawowej opieki zdrowotnej i te priorytety się zmieniają, zmieniają albo może są inaczej definiowane. Teraz priorytetem jest oczywiście zapewnienie płynnych dostaw szczepionek do Polski. Płynnych i to w takiej ilości, która nam pozwoli jak najszybciej zrealizować cele, jakie sobie wyznaczyliśmy, czyli dojście odpowiednio do poziomu blisko 70% zaszczepienia w populacji, rozpoczęcia tego procesu od grupy zero, od seniorów, po to, żeby też jak najszybciej podejmować decyzję o odmrażaniu gospodarki. Tak, bo to jest również bardzo ważne zagadnienie z punktu widzenia procesu szczepień. Z tyłu głowy zawsze mamy takie właśnie założenie, żeby to odmrożenie gospodarki, te działania na rzecz powrotu do normalności miały miejsce jak najszybciej. A druga rzecz, która być może też czasem zapominamy, że ma ogromne znaczenie dla realizacji programu szczepień, to jest oczywiście sytuacja pandemiczna, w jakiej się znajdujemy. Dobrze, że szczepienia realizujemy, kiedy druga fala już się zakończyła, kiedy system opieki zdrowotnej może właśnie w całości skoncentrować się, zająć się w zasadzie w dużej mierze właśnie szczepieniami. Po to, żeby jak najszybciej to wykonać, ale z drugiej strony właśnie najważniejsze jest to, żeby ten szczepień, ten nasz narodowy program szczepień był realizowany też w stabilnym otoczeniu epidemicznym, podczas gdy nie mamy wybuchu czy kolejnej fali, tak jak chociażby dzieje się to w tej chwili w Portugalii. Nie możemy również dopuścić do takiej sytuacji, żeby realizować program szczepień, kiedy pandemia będzie się dynamicznie rozwijała, kiedy mielibyśmy niestety takie realne ryzyko pojawienia się trzeciej fali. Dlatego też musimy podejmować bardzo ostrożne kroki, jeżeli chodzi o luzowanie obostrzeń, ale rzeczywistość pokazuje też tej pierwszej fazy szczepień, że to nasze konserwatywne, bardzo pragmatyczne podejście daje dobre efekty. Zwrócę państwu uwagę, że wiele krajów zaczęło zmagać się w akcji szczepień z tym, że nie mają wystarczających zapasów ze względu na opóźnienie dostaw na wyszczepienie drugiej dawki. U nas ta sytuacja się nie zdarzyła. To konserwatywne na początku odkładanie połowy dawek po to właśnie, żeby była zagwarantowana ta ciągłość szczepienia pod kątem podania drugiej dawki okazała się dobrą strategią. Na razie nie mamy pod tym względem problemów. Wydaje się, że taka konserwatywna strategia była dobra. A z drugiej strony dzisiaj dotarła do nas informacja, że Pfizer, na którym się opieramy w największym stopniu, wydaje jednak zalecenia potwierdzane przez EME, żeby to szczepienie drugie nie odbywało się powyżej 21 dnia, tylko w okolicach 21 dnia, czyli cała ta dyskusja, wszystkie głosy namawiające również wśród opozycji do tego, żebyśmy wydłużali ten termin, żebyśmy tą drugą dawkę podawali ze znacznym opóźnieniem. Znowu możemy tylko sobie powiedzieć, że dobrze nie, że nie wsłuchaliśmy się w te głosy, bo teraz Polacy czy pacjenci, którzy przyjmują szczepienie mogą czuć się pewni i mogą być przekonani, że ta dawka właśnie w okolicach 21 dnia będzie im podawana. Priorytetem jest oczywiście dostawa szczepień i po wielu dyskusjach w przestrzeni publicznej, które mówiły o tym, że Polska rezygnowała z pewnych dostaw szczepień, ja starałem się wyjaśniać i tłumaczyć, że prowadzimy tak naszą politykę zakupową, żeby jak najwięcej zakupów skoncentrować w drugim i trzecim kwartale, rezygnując oczywiście z tych zakupów, które są wręcz przesunięte na rok 2022. I my konsekwentnie będziemy tą politykę realizować, tak jak konsekwentnie realizowaliśmy polityki, które okazały się poprawne, chociażby w kontekście właśnie tej drugiej dawki Pfizera, czy odkładania na drugą dawkę. W ostatnim czasie dużo się zmieniło tutaj w zakresie dostaw, bo też tak jak komunikowałem, jest to bardzo dynamiczna sytuacja. Dochodzą nowi producenci, mamy nowe oferty. Producenci, którzy już dostarczają szczepionki do Polski, też dokonują rewizji kolejnych składanych ofert. I chciałem państwu powiedzieć, że na tą chwilę mamy zabezpieczone dawki na poziomie blisku 100 miliona dawek. Ponieważ jedna z tych szczepionek, Johnson i Johnson, jest jednodawkowa, to oznacza, że mamy zakontraktowany potencjał na wyszczepienie 58 milionów ludzi, co jak oczywiście widać, w pełen sposób zabezpiecza populację Polski. Szanowni państwo, dlaczego kupujemy więcej, można się zatem zapytać. No z takich dwóch względów. Pierwszy to oczywiście taki, że część z tych szczepionek jeszcze absolutnie nie przeszła procesu weryfikacji i dopuszczenia do obrotu. Dlatego są to szczepienia, które można powiedzieć są kontraktowe, a nie takie, które już realnie w procesie dystrybucji funkcjonują. Dlatego jeśli pojawiła się kolejna oferta ze strony Moderny, która przesunęła już tym razem swoją ofertę na trzeci kwartał. Bo większość w tej dostawie nie pierwotnej, tylko tej drugiej ma być właśnie skoncentrowana na trzecim kwartale. Dlatego podjęliśmy decyzję o dokupieniu dodatkowych ponad 4 milionów dawek tej szczepionki. A jednocześnie na rynku pojawiła się zapowiedź już taka bardzo realna firmy Novavax, która ma być już praktycznie od maja dostępna w obrocie na rynku europejskim. I w związku z tym tutaj też dokonaliśmy takiego zamówienia na ponad 8 milionów dawek. I stąd jest to efektywne powiększenie naszego zakresu zakupowego. Pod względem zakupów, pod względem zakontraktowanych dostaw, pod względem realizacji priorytetu czasowego, żeby jak najszybciej te szczepionki dotarły do Polski, można powiedzieć, że nasi obywatele mogą czuć się bezpiecznie. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Szanowni państwo, przechodzimy teraz do zadawania pytań z uwagi na liczną obecność na dzisiejszej zdalnej konferencji. Uczulam, tak jak przy każdej konferencji, jedno pytanie na jedną redakcję. Będę tu dość kategoryczny, za co od razu przepraszam, ale proszę zadawać jedno pytanie. Zaczynamy, redaktor Artur Molenda, Polsat. Dzień dobry panowie ministrowi. Artur Molenda, Polsat Wydarzenia. Pozwolę dwa pytania. Z redakcji Polsat News i Wydarzeń, bo jednak to są... Panie redaktorze, jeden redaktor, jedno pytanie. Próbujemy, może się uda. Panowie ministrowie, wykryto zakażenie u norek na fermie w województwie pomorskim. Co to oznacza dla nas, dla ludzi? Jakie tutaj kroki zostały podjęte? A drugie pytanie od redakcji Polsat. Jeżeli wystarczy czasu, potem jeszcze będziemy mieli drugą turę. Jeżeli nie, to poprzestaniemy na tym pytaniu. Panie ministrze. Jeżeli chodzi o sytuację na fermie norek w okolicach Trójmiasta, to rzeczywiście doszło tam do zidentyfikowania w takim badaniu próbkowym, bo we wszystkich fermach w Polsce prowadzone są przez pion weterynaryjny takie badania. Na 20 zbadanych zwierząt na tej fermie, 4 mają dodatnie wyniki. Ta ferma już wcześniej pojawiała się z informacjami, że jest tam możliwe ryzyko zakażenia norek koronawirusem. W tej chwili są tam wszystkie służby odpowiedzialne za sytuację epidemiczną. Zarówno te z pionu weterynaryjnego podległego ministrowi rolnictwa, jak i oczywiście jest tam sanepid, który zajmuje się właścicielami i pracownikami tej fermy. Rzeczywiście została podjęta decyzja o zlikwidowaniu tej fermy. Redaktor Wawrzyniec Zakrzewski, TokaFem. Dzień dobry, Wawrzyniec Zakrzewski, Radio TokaFem. Ja mam takie pytanie dotyczące szczepionki firmy AstraZeneca. Kiedy po pierwsze poznamy decyzję w tej sprawie? Znaczy kiedyś na przykład swoją opinię w tej sprawie wyda Rada Medyczna? To jest pierwsze pytanie dotyczące AstraZeneca. I drugie, czy to spowoduje, że młodsze grupy, jeżeli zapadnie decyzja o tym, że seniorzy nie będą tą szczepionką szczepieni, będą dostaną szczepionki AstraZeneca i po prostu szybciej niż było to ewentualnie planowane? Dziękuję bardzo. Proszę państwa, jeśli chodzi o decyzję Rady Medycznej, spodziewamy się jej w absolutnie najbliższych dniach, a być może godzinach, czy też rekomendacji Rady Medycznej. Natomiast też oczywistym jest, że seniorzy nie będą szczepieni tą szczepionką, a w konsekwencji zapewne będą to osoby z pierwszego etapu. Być może rozpoczniemy to szczepienie od nauczycieli. Natomiast prosimy jeszcze o chwilę cierpliwości, dlatego że najpierw chcemy otrzymać jasną rekomendację ze strony Rady Medycznej, a potem z panem ministrem, z całym zespołem, który pracuje nad realizacją Narodowego Programu Szczepień. Oczywiście pod, że tak powiem, auspicjami pana premiera podejmiemy te decyzje i wtedy jak już one będą jednoznaczne, to będziemy je komunikować. Redaktor Magdalena Włodarczyk, TVP Info. Dzień dobry, Magdalena Włodarczyk, TVP Info. Chciałam zapytać, czy pojawi się więcej mobilnych zespołów szczepioncych? Dziękuję bardzo. No tak, oczywiście będzie tych zespołów mobilnych coraz więcej. Im więcej osób, im będzie więcej szczepionek, im więcej osób będzie jednocześnie jakby mogło liczyć na szczepienie, tym tych zespołów mobilnych również będzie więcej. My też dyskutujemy, w tej chwili również konsultujemy to z samorządami na temat tego, żeby po pierwszym kwartale, kiedy liczymy, że już poważna część seniorów będzie zaszczepiona, że będziemy, a przynajmniej, że będziemy bardzo zaawansowani w tym procesie, zmienić trochę akcenty, jeśli chodzi o zaangażowanie punktów szczepień w pracę w ramach programu, w ramach Narodowego Programu Szczepień. Ale jak wypracujemy i podejmiemy decyzję, że właśnie ten model będziemy modyfikować, to wtedy też będziemy to przedstawiać. Krótko mówiąc, na bieżąco monitorujemy realizację programu siły i środki, w tym właśnie zespoły mobilne będą zwiększane wraz z pojawianiem się większej liczby szczepionek. Redaktor Magdalena Gronek, Polska Agencja Prasowa. Dzień dobry, Magdalena Gronek, PAP. Pan premier zapowiedział, że będzie dalsze uluzowanie obostrzeń. Kiedy i których branż będą one dotyczyły? Jeśli chodzi o dalszą politykę dotyczącą regulacji związanych właśnie z różnymi ograniczeniami, to tutaj wyznaczyliśmy sobie takie dwutygodniowe tempo. To znaczy, że te rozwiązania, które wprowadziliśmy w zeszłym tygodniu, będą obowiązywały do 14 lutego. Nasza metoda podejścia oczywiście oparta jest i na analizie dziennej liczby zakażeń, sytuacji w szpitalnictwie, ale też tego, co się dzieje w otoczeniu międzynarodowym, bo warto powiedzieć, że sytuacja w Polsce wygląda bardzo korzystnie na tle innych krajów europejskich. Szczególnie właśnie mamy bardzo niepokojące wczoraj i dzisiaj doniesienia z Portugalii, która rzeczywiście poprosiła nawet o pomoc kraje europejskie w zakresie właśnie wsparcia chorych, i tak, żeby można było udzielić realnej pomocy. My do takiej sytuacji absolutnie nie chcemy dopuścić, dlatego będziemy te kroki podejmowali w sposób ostrożny, ale adekwatny do sytuacji epidemicznej. Co to oznacza? To oznacza w przypadku edukacji, że zdecydowaliśmy się, że w drugim tygodniu lutego zostanie przeprowadzone badanie przesiewowe wśród nauczycieli, które będzie w zasadzie powtórką badania, które było przeprowadzone w drugim tygodniu ferii, czyli przed rozpoczęciem roku szkolnego. Na podstawie tego badania, jeżeli nie będziemy widzieli pogorszenia sytuacji epidemicznej, według dzisiejszych danych mniej więcej 1% szkół, czyli tych uczniów w klasach 1-3, przeszło na nauczanie zdalne bądź hybrydowe. Przypomnę, że w sytuacji, kiedy druga fala w listopadzie, czy pod koniec października osiągała swoje apogeum, to mieliśmy mniej więcej sześć osiągów.