Adam Niedzielski prognozuje wzrost zakażeń do 8–10 tys.
Adam Niedzielski mówił o rosnącej fali zakażeń COVID-19 i prognozach dotyczącym jej szczytu. Stwierdził, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to 8–10 tysięcy zakażeń dziennie w połowie lub drugiej połowie sierpnia.
Dzisiejszy wynik to jest 2999, a wzrost z tygodnia na tydzień oceniany jest na około 60–80%. Ministerstwo Zdrowia aktualizuje prognozy, które od początku lipca wskazują trajektorie wzrostu zgodne z dotychczasowymi obserwacjami.
Mówił o monitoringu 12 krajów — Czechy, Dania, Francja, Hiszpania, Izrael, Niemcy, Portugalia, Słowacja, Austria, USA, Wielka Brytania i Włochy. Zaznaczył, że Portugalia, Niemcy i Francja mogą mieć już za sobą punkt przesilenia, a żadne z tych państw nie wprowadziło nowych restrykcji.
Obecnie w Polsce jest około 1100 hospitalizacji; w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu ich liczba może wzrosnąć do około 3000. Podkreślił, że hospitalizacje mają łagodniejszy przebieg niż w poprzednich falach — mniejszy odsetek zajętości miąższu płucnego i około 20 osób pod respiratorami.
Zwrócił uwagę na ochronę osób 60+ i osób z upośledzoną odpornością oraz rekomendacje szczepień. Podał, że poziom obecności przeciwciał jest bliski 90% populacji, szacowane są dzienne ekspozycje rzędu 300 tys., a w szczycie nawet do 500 tys. testowanie ograniczone jest głównie do osób objawowych — około 9–10 tys. testów, głównie antygenowych, wykonywanych w podstawowej opiece i karetkach.
Obecna dynamika zakażeń
Dzisiejszy wynik to jest 2999, a wzrost z tygodnia na tydzień oceniany jest na około 60–80%. Ministerstwo Zdrowia aktualizuje prognozy, które od początku lipca wskazują trajektorie wzrostu zgodne z dotychczasowymi obserwacjami.
Obserwacje międzynarodowe
Mówił o monitoringu 12 krajów — Czechy, Dania, Francja, Hiszpania, Izrael, Niemcy, Portugalia, Słowacja, Austria, USA, Wielka Brytania i Włochy. Zaznaczył, że Portugalia, Niemcy i Francja mogą mieć już za sobą punkt przesilenia, a żadne z tych państw nie wprowadziło nowych restrykcji.
Prognoza hospitalizacji i przebieg przypadków
Obecnie w Polsce jest około 1100 hospitalizacji; w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu ich liczba może wzrosnąć do około 3000. Podkreślił, że hospitalizacje mają łagodniejszy przebieg niż w poprzednich falach — mniejszy odsetek zajętości miąższu płucnego i około 20 osób pod respiratorami.
Ochrona grup ryzyka i strategia testowania
Zwrócił uwagę na ochronę osób 60+ i osób z upośledzoną odpornością oraz rekomendacje szczepień. Podał, że poziom obecności przeciwciał jest bliski 90% populacji, szacowane są dzienne ekspozycje rzędu 300 tys., a w szczycie nawet do 500 tys. testowanie ograniczone jest głównie do osób objawowych — około 9–10 tys. testów, głównie antygenowych, wykonywanych w podstawowej opiece i karetkach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Elżbieta Sobecka żąda dymisji ministra zdrowia
[MSWiA]: SYTUACJA NA GRANICACH, DEZINFORMACJA
Magdalena Ogórek wzywa do uwolnienia przedsiębiorczości i obrony
Kosiniak-Kamysz - Morawiecki: DEBATA O POLSCE
[PKW]: Druga śmierć w lokalu wyborczym
VideoParlament otwiera konferencję o Władysławie Bartoszewskim
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Sejm RP przedstawia plan wsparcia energetycznego mieszkań
Donald Tusk
Donald Tusk o Tarasewiczu i skutkach polityki gospodarczej
Magdalena Sroka
Magdalena Sroka rozpoczyna współpracę z Michałem Kołodziejczakiem
Piotr Müller
Piotr Müller o atomie, wizycie Bidena i spotkaniach z kanclerzem
Sejm RP
Sejm: Sprawy osób poszkodowanych przez mafię lichwiarską.
Sejm RP
Elżbieta Duda proponuje odroczenie integracji KAS do 2024
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
Dni to tutaj w zasadzie mamy do czynienia mniej więcej z takim poziomem nowych infekcji około 3 tysięcy. Dzisiejszy wynik to jest 2999 i ten wynik oznacza mniej więcej skalę wzrostu z tygodnia na tydzień około 60%. Ta dynamika 60-70 bądź nawet 80% jest obecna w ostatnich tygodniach w Polsce i widzimy, że te wzrosty właśnie z tygodnia na tydzień są na tyle dynamiczne, że zgodnie z prognozami, które tutaj opracowujemy w Ministerstwie Zdrowia, szacujemy, że szczyt tej fali letniej może nastąpić mniej więcej w okolicach połowy czy nawet drugiej połowy sierpnia i ten poziom, którego się spodziewamy, jako najbardziej prawdopodobny to jest liczba zakażeń wynosząca około 8 do 10 tysięcy. My te prognozy aktualizujemy na bieżąco, patrząc jednocześnie na to, jak wygląda realizacja prognoz wcześniejszych. Widzimy, że te trajektorie, czyli ścieżki rozwoju liczby zachorowań są mniej więcej takie, jak przewidywaliśmy od początku lipca. Więc tutaj na razie nie dzieje się nic takiego, co by powodowało, że ten scenariusz, o którym Państwu mówiłem, z liczbą około 8-10 tysięcy zakażeń właśnie w połowie sierpnia, będzie tym apogeum naszej bieżącej fali. My jednocześnie bardzo wnikliwie analizujemy sytuację, jaka ma miejsca w krajach europejskich i nie tylko europejskich. Ja do tej pory podawałem przykład Portugalii jako kraju, który w zasadzie już tą kolejną falę letnią ma za sobą, bo tam już liczba zakażeń zaczęła spadać, również liczba hospitalizacji. Takie same zjawisko już w tej chwili też widzimy w Niemczech i we Francji, bo w ostatnim tygodniu mieliśmy tam do czynienia zarówno ze spadkiem poziomu liczby zakażeń, jak i ze spadkiem liczby hospitalizowanych osób, co widać, że oznacza prawdopodobnie też, że ten punkt przesilenia w przypadku tych dwóch krajów miał już miejsce. Patrząc na wszystkie kraje, bo oczywiście analizujemy nie tylko kwestie zakażeń, nie tylko kwestie hospitalizacji, ale też jakie decyzje są podejmowane w ramach walki z COVID-em, to na bieżąco monitorujemy sytuację 12 krajów. To chodzi tutaj o Czechy, Danię, Francję, Hiszpanię, Izrael, Niemcy, Portugalię, Słowację, Austrię, USA, Wielką Brytanię i Włochy. I żadne z tych państw, podkreślam, żadne z tych państw nie wprowadziło żadnych dodatkowych restrykcji czy obostrzeń. Szczególnie ważna jest ta informacja w kontekście państw, które właśnie już mają za sobą ten punkt przesilenia. Ja mówię tutaj o Portugalii, Francji i Niemczech. To oznacza, że państwa europejskie, mając świadomość też dużego poziomu wyszczepienia i immunizacji, o której za chwilę powiem, podejmują taką politykę, czy prowadzą taką politykę walki z pandemią, której główną istotą jest ochrona osób szczególnie narażonych na ciężkie przebiegi COVID-u. Mówię tutaj o grupie senioralnej 60+, oraz o grupie osób, które mają upośledzoną odporność, bo te osoby cały czas są chronione bądź rekomendacjami, zaleceniami, ale przede wszystkim kolejnymi rekomendacjami dotyczącymi szczepień. Ale wszystkie te państwa, w przypadku pozostałej grupy, mając świadomość, że chociażby tak jak w Polsce, ten poziom obecności przeciwciał występuje w blisko 90% populacji, prowadzona jest taka polityka nieograniczania transmisji wirusa w tej grupie nienarażonej na ryzyko, co w gruncie rzeczy oznacza, że poprawiamy swoją odporność poprzez narażenie czy kontakt z wirusem, który nie przeradza się w groźne infekcje. To dla porównania można powiedzieć, że dziennie my szacowaliśmy, że w Polsce jest około 300 tysięcy, a w szczycie fali być może nawet pół miliona tak zwanych ekspozycji, czyli narażenia na kontakt z wirusem, a kończy się to w bardzo niewielu przypadkach infekcją, a szczególnie taką infekcją, która by stanowiła realny problem zdrowotny, to znaczy wymagałaby hospitalizacji. Także podsumowując działania międzynarodowe, widzimy bardzo wyraźnie, że z jednej strony mamy do czynienia ze szczególną ochroną i rekomendacjami skierowanymi do seniorów w grupie wiekowej 60+, a z drugiej strony osoby, które są zaszczepione, są zimmunizowane również przechorowaniem. Tutaj nie ma aż tak dużego zagrożenia, jeżeli chodzi o kontakt z wirusem. Skutki, o których mówię, również widzimy w Polsce. W tej chwili ta liczba hospitalizacji wynosi około 1100 hospitalizacji i przewidujemy, że w tym szczycie fali, mówię oczywiście o najbardziej prawdopodobnym scenariuszu, ta liczba hospitalizacji osiągnie około 3000, ale co najważniejsze, my widzimy, że zupełnie inna jest struktura tych hospitalizacji w stosunku do poprzednich fal. Mamy do czynienia przede wszystkim z sytuacją, że pacjenci, którzy trafiają do szpitali, to są pacjenci, którzy nie mają tak dużego procentu zajętości miąższczu płucnego infekcją COVID-19, a w zasadzie reakcją zapalną na pojawienie się wirusa. Więc pod tym względem widzimy, że nie tylko mamy mniej hospitalizacji, ale mamy zdecydowanie te hospitalizacje o mniej dolegliwym przebiegu. Ja myślę, że najlepszym podsumowaniem tego jest po pierwsze przypomnienie sobie takiej relacji, że tak jak mieliśmy w poprzednich falach kilka tysięcy czy kilkanaście tysięcy, bądź nawet więcej zakażeń, to przypomnę Państwu, że mniej więcej o takim samym poziomie, co zakażeń dziennie mówiliśmy o stanie hospitalizacji w tych najtrudniejszych momentach. W tej chwili, mimo że nasza polityka testowania ogranicza tą skalę testowania tylko do osób objawowych, bo my w tej chwili przeprowadzamy dziewięć, dziesięć tysięcy testów, przede wszystkim antygenowych i to są testy wykonywane w podstawowej opiece zdrowotnej, bądź karetkach, bo tam również prowadzimy cały czas akcje wymazywania, to mimo tego, że ta liczba testów jest oczywiście porównywalnie mniejsza, to proszę zobaczyć, że hospitalizacji mamy o wiele mniej, o połowę mniej niż infekcji, a szczególnie ważna jest informacja, że cały czas pod respiratorami mamy około 20 osób. To jest znowu wielkość niewspółmierna do liczby hospitalizacji, bo w poprzednich falach mieliśmy do czynienia z takim zjawiskiem, że mniej więcej 10% hospitalizacji stanowiły osoby znajdujące się pod respiratorem w tej chwili. Ta liczba to jest 1 bądź 2%, więc też widać, że ten poziom dolegliwości jest o wiele mniejszy. Podsumowując tą sytuację widzimy, że charakterystyka tej szóstej już fali jest nieco inna niż poprzednich, to znaczy mamy wyraźnie mniej hospitalizacji, mamy wyraźnie mniej pacjentów w ramach hospitalizacji wymagających tego najbardziej mocnego wspomagania leczenia, mówię o pacjentach pod respiratorem. I patrząc na doświadczenia krajów europejskich, stawiamy tutaj wyraźny akcent w polityce walki z tą falą na ochronę osób w wieku 60 lat bądź wyżej, bo tu mamy największe ryzyka związane z ciężkim przebiegiem oraz oczywiście osób, które mają upośledzoną odporność. Dlatego podstawowymi elementami, jeżeli chodzi o ochronę tej populacji szczególnie narażonej na ryzyka są oczywiście szczepienia. W związku z wydaną w zeszłym tygodniu rekomendacją Emy, chcieliśmy przedstawić Państwu zalecenia dotyczące przyjmowania czwartej dawki w Polsce. One się zmieniają nie tylko w zakresie grupy wiekowej, która zostanie dopuszczona, ale również w zakresie odstępu między kolejnymi szczepieniami. Warto sobie przypomnieć, że w Polsce do tej pory trzy szczepienia wzięło blisko 12 milionów osób. cztery szczepienia, bo przypomnę, że czwarta dawka była formalnie dopuszczona dla osób już o upośledzonej odporności, ale to była tak naprawdę pierwszy booster, bo tam podstawowa seria szczepienia oznaczała trzy dawki. To jest ponad 100 tysięcy, więc ta akcja będzie przez nas kontynuowana i zgodnie z wytycznymi Emy przyjmujemy w najbliższym czasie następujące rozwiązania. Od 22 lipca, czyli już od jutra, dopuszczamy szczepienie dla osób w grupie od 60 do 79 roku oraz dodatkowe szczepienie dla osób z upośledzoną odpornością, które ukończyły 12 lat. Bardzo ważne jest także dla wszystkich osób powyżej 12 roku życia rekomendujemy, żeby to kolejne szczepienie, niezależnie od tego, czy ono dotyczy grupy podstawowej, mówię o osobach w wieku senioralnym, a czy też grupy z upośledzoną odpornością, ta rekomendacja o dawce pierwszej przypominającej zostaje skrócona ze 150 do 90 dni. Mówię tu o przyjęciu trzeciej dawki, pierwszej przypominającej. Jeżeli chodzi o drugą przypominającą dawkę szczepionki, to tutaj dokonujemy następujących modyfikacji. Dla osób w wieku 12 plus z obniżoną odpornością po 120 dniach od przyjęcia pierwszej dawki przypominającej będzie rekomendowana dawka druga przypominająca, a dla osób w wieku 60 plus po 120 dniach od przyjęcia pierwszej dawki przypominającej również rekomendujemy przyjmowanie drugiej dawki przypominającej. Ponieważ technicznie jesteśmy już przygotowani dobrze do przeprowadzenia tej operacji logistycznej, jutro, czyli dzisiaj w zasadzie od godziny 12 w nocy będą już dostępne e-skierowania na szczepienie. W systemie one zostaną wystawione, a w przyszłym tygodniu od środy planujemy wysyłkę SMS-ów przypominających o możliwości zaszczepienia. Ta grupa, do której będziemy kierowali SMS-y to jest blisko 5 milionów osób, bo przypomnę to będą osoby w wieku, w grupie od 60 do 79 roku życia. Mówię tutaj o czwartej dawce i osoby w wieku 12 plus z zaburzoną odpornością. Oczywiście wszystkie skierowania będą uwzględniały te nowe, skrócone okresy między przyjmowaniem poszczególnych dawkach. To jest najważniejszy element, jeżeli chodzi o ochronę osób, które są narażone na szczególnie trudny przebieg COVID-u, ale cały czas będziemy również powtarzali, że w tej grupie zalecamy, rekomendujemy stosowanie zasady DDM, czyli dezynfekcja, dystans i przede wszystkim maseczki, szczególnie w tych przestrzeniach, które są zamknięte, gdzie nie ma swobodnego przepływu powietrza. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, teraz o organizacji i przygotowaniu systemu ochrony zdrowia do walki z COVID-19, do dalszego przebiegu epidemii minister Waldemar Kraska. Panie ministrze, szanowni Państwo, ja może jeszcze bym na początku wzmocnił głos pana ministra, jeżeli chodzi właśnie o tę dawkę drugo przypominającą, ponieważ ta dawka dotyczy osób powyżej 60-go roku życia, czyli osób, które są z tej grupy największego ryzyka. W tej chwili dysponujemy badaniem z jednego z krajów, gdzie ta druga dawka przypominająca już funkcjonuje od kilku miesięcy. Tam zostało przeprowadzone badanie na dość dużej populacji, ponad 40 tysięcy osób. Średnia wieku była w tej grupie około 80 lat i okazuje się, że po drugiej dawce przypominającej, w tej grupie najwyższego ryzyka, ryzyko zakażenia spadło o 34%, ryzyko hospitalizacji o ponad 67%, a ryzyko śmierci o 72%. Proszę Państwa, to są dane, które pokazują, jak warto zaszczepić się tą drugą dawką przypominającą i nasz apel ze strony ministerstwa zdrowia jest do wszystkich seniorów, aby jednak tą drugą dawkę przypominającą przyjąć. Naprawdę to nas zabezpieczy na ten okres jesienny, kiedy spodziewamy się wzrostu zakażeń, a wszystkie osoby, które niestety przegrywają walkę z COVID-19, rekrutują się z tej grupy, które są seniorami, które są obciążone wielochorobowością, ale także wiemy, że te osoby starsze, także ich odporność jest zdecydowanie mniejsza niż osób młodszych. Dlatego także wprowadzamy to drugą dawkę dla osób powyżejszym tego roku życia i gorąco jako lekarz namawiam wszystkie osoby, aby z tej okazji skorzystać. Szanowni Państwo, w tej fali przygotowaliśmy projekt, który zabezpiecza pacjentów w naszym kraju, jeżeli chodzi o lato, ale także jesteśmy przygotowani na ewentualną zwyżkę zakażeń w okresie jesiennym. Nie obserwujemy w tej chwili większej ilości hospitalizacji. Na dzień dzisiejszy to jest 1157 osób, które przebywają w naszych szpitalach z powodu zakażenia COVID-19. I to, co podkreślają lekarze, którzy zajmują się tymi pacjentami, stan chorobowy, stan kliniczny jest zdecydowanie lepszy niż to było w poprzedniej fali. To jest oczywiście informacja, która nas cieszy, ale drugą informacją, która już może jest mniej optymistyczna, większość tych chorych, przeważająca większość to są osoby niestety zaszczepione, osoby starsze, z wielochorobowością i ten stan chorobowy może przebiegać u nich w różny sposób. W tej chwili przyjmowani są pacjenci nie tylko do oddziałów zakaźnych, ale także do wszystkich oddziałów w naszym kraju. Poprzednie fale wypracowały już taki schemat, że te szpitale są gotowe na przyjęcie tych pacjentów. Także jesteśmy w ciągłym kontakcie z wszystkimi wojewodami, którzy na bieżąco raportują nam sytuację w swoich województwach. Jeżeli chodzi o ratownictwo medyczne, tutaj także każda karetka pogotowia w naszym kraju wyposażona jest w testy antygenowe. Te testy są wykonywane w razie potrzeby. Wynik mamy za kilka minut, czyli już załoga karetki pogotowia wie, czy ma do czynienia z pacjentem zakażonym koronawirusem, czy też nie. Na wczoraj takich dodatnich wyników w karetkach w naszym kraju było 240. Ja przypomnę, że w czasie poprzedniej fale dziennie takich dodatnich wyników było prawie 4 lub 5 razy więcej. Czyli także widzimy, jaka jest skala w tej chwili zakażenia. Nie obserwujemy zwiększonej ilości wyjazdów w karetkach pogotowia do chorych. Oczywiście okres wakacyjny, kiedy się przemieszczamy, jest więcej tak zwanych zdarzeń losowych, czyli wypadków drogowych. Tych wyjazdów może jest troszkę więcej, ale nie obserwujemy takiej dużego wzrostu, jak to było w poprzednich falach. Także monitorujemy zużycie tlenu, bo to było w poprzednich falach tym wskaźnikiem także, że tych pacjentów jest zdecydowanie więcej. Tak, ci pacjenci nie wymagają aż takich terapii tlenowych, czy to niskoprzepływowych, czy też wysokoprzepływowych. Tego zużycia nie obserwujemy, żeby było większe niż to było w poprzednich tygodniach. Także dostępność do testów, bo to jest wielokrotnie podnoszone, że nie testujemy populacyjnie. Już wielokrotnie wyjaśnialiśmy, że Światowa Organizacja Zdrowia nie zalecała takiego testowania. My także poszliśmy za tą rekomendacją. W tej chwili testy bezpłatne, testy, powtarzam, znajdują się u każdego lekarza rodzinnego. Ten test możemy wykonać, jeżeli mamy jakieś wątpliwości, jeżeli chodzi o swój stan zdrowia. Każda karetka taki test posiada, ale także każda izba przyjęć, każdy szpitalny oddział ratunkowy, gdzie taki test możemy wykonać. Jeżeli popatrzymy na stronę epidemiologiczny, ten wzrost, jeżeli chodzi o ilość dziennych zakażeń, ale także hospitalizacji widzimy, ale on jest dość powolny. Odsetek pozytywnych testów to jest prawie 31%, czyli to jest jakby wyznacznik, że wśród tych badanych, tych dodatnich wyników mamy coraz więcej, ale współczynnik reprodukcji wirusa, który w ostatnich dniach piął się do góry, w tej chwili zaczyna spadać. On na dzień dzisiejszy wnosi 1,43% i mam nadzieję, że to jest prognostyk do tego, że ta fala będzie zdecydowanie łagodniejsza i jeżeli chodzi o osoby, które będą musiały być hospitalizowane, będzie ich zdecydowanie mniej. Szanowni Państwo, jeszcze podsumowując, bo na pewno pytania będą od razu, staram się zapobiec. Więc wariant BA4 i wariant BA5 to są najbardziej w tej chwili popularne warianty, subwarianty Omikrona w Polsce. To jest między 40 a 50%, więc jakby były pytania, to już niepotrzebne 40-50% wariant BA4 i BA5. Teraz mamy możliwość zadawania pytań do obu Panów Ministrów. Proszę bardzo. Dzień dobry, ten informacyjny Pobrynik. Mam pytanie o szczyt reibnacyjny Pani Zakażek. Wspólnie to mam, który może być od 8 do 10 tysięcy, ale mógłbym skarbnik tygodnia. Czy skarbnik dnia? Bo jeżeli będzie się od 8 do 10 tysięcy, to jest prawie niebezpieczeństwo. Ten najbardziej prawdopodobny scenariusz, o którym mówiłem, bo ja cały czas będę się zastrzegał, że tutaj my monitorujemy codziennie wyniki dotyczące liczby zakażeń. Mamy otwarty system raportowy dotyczący hospitalizacji. Prognoza, o której mówiłem, czyli te 8-10 tysięcy zakażeń, to są zakażenia dzienne, mówimy tutaj o liczbie dziennej, średniej. W tej chwili ta średnia wynosi 2 tysiące, no ale wskaźniki wzrostu, o których Państwu mówiłem, są stosunkowo duże, bo to jest 60-70% z tygodnia na tydzień, więc stosując ten schemat powielania mniej więcej w drugiej połowie sierpnia, czy na początku drugiej połowy sierpnia przewidujemy ten szczyt. Ponieważ, tak jak wspominałem od początku, ta fala interesuje nas przede wszystkim z punktu widzenia nie liczby zakażeń, bo one mają w zdecydowanej większości łagodne przebiegi. Interesuje nas, jakie konsekwencje ta liczba zachorowań wywołuje dla obłożeń szpitalnych. Ponieważ ta prognoza bazowa mówi o tym, że będziemy mieli około 3 tysiące hospitalizacji, bo jeszcze też warto dodać, że hospitalizacje, z którymi teraz mamy do czynienia, one są krótsze również czasowo, więc tam jest większy wskaźnik rotacji, to ten podstawowy scenariusz jest poniżej tego progu, o którym mówiliśmy, że jest takim progiem alertowym. On jest oczywiście umowny, mówię tu o około 5 tysiącach hospitalizacji. Więc ten bazowy przebieg nie generuje u nas takiej skłonności do decyzji dotyczącej czy obostrzeń, czy innych tego typu instrumentów, czy zmiany polityki testowania, o której mówił pan minister Kraska. Na razie ta sytuacja według naszego rozeznania jest, można powiedzieć, pod kontrolą. Proszę bardzo, kolejne pytanie. Znaczy tutaj z pamięci mogę powiedzieć, że jeżeli chodzi o czwartą dawkę w grupie, osób 80+, to mamy ponad 70 tysięcy osób, które to przyjęły. To oczywiście nie jest dobry wynik, który by zadowalał, bo my oceniamy tą populację w wieku 80+, na około ponad 1,6 mln osób. Więc to nie jest stosunkowo duży odsetek. Dlatego również w najbliższych tygodniach będziemy uruchamiali kampanię, wracali w zasadzie do takiej kampanii informacyjnej, popularyzującej informacje, bo tak jak wspominał pan minister Kraska, mamy badania wykonane w populacjach, które już tą szóstą falę odczuły i po tym drugim boosterze, czyli po przyjęciu czwartej dawki, ochrona przed hospitalizacją jest 80% i to jest po prostu o wiele skuteczniejszy nawet, niż pojawiające się leki środek. Więc dlatego szczególnie zachęcamy do szczepienia osoby w wieku 60+, osoby z upośledzoną odpornością. To jest najlepsze zabezpieczenie, jakie w tej chwili możemy zaoferować. Jeżeli mogę, jeszcze jedno pytanie do pana... W drodze wyjątku. Dziękuję pięknie. Do pana wiceministra. Jeszcze doprecyzuję, jeżeli chodzi, bo tutaj państwo strategie uzależniają oczywiście od liczby hospitalizacji. Są prognozy na końcówkę sierpnia, ale te prognozy, wiemy doskonale, bardzo często potrafiły nas zaskoczyć, więc różnie w rzeczywistości to rzeczywiście może być. Jaki odsetek? Bo w tym momencie ten odsetek hospitalizacji, biorąc pod uwagę liczbę zakażeń, tak jak pan mówi, jest bardzo niski. Pytanie, ile procentowo musimy osiągnąć z tych hospitalizacji, żeby rzeczywiście na przykład wprowadzić masowe, powszechne testowanie albo na przykład przywrócić kwarantannę, izolację? Myśmy o tym już mówili w naszej strategii. Minister Adam Idziewski także podkreślał, że przyjęliśmy na roboczu taką liczbę hospitalizacji na poziomie około 5 tysięcy. Oczywiście nie przywiązujemy się twardo do tej liczby. Ta liczba wzięła się stąd, że właśnie pracownie, które przygotują nam prognozy, pokazują, że od tej granicy może wzrosnąć ilość osób, które będą hospitalizowane. Właśnie w tej fali jesiennej różnie prognozują od 8 do 10 tysięcy, ale ta dolna granica to jest 5 tysięcy. Ale to nie jest tak, że ten moment, kiedy byśmy mówili o ewentualnie pojawieniu się jakichś obostrzeń. My w tej chwili, tak jak jest to większość, praktycznie wszystkie kraje, które zmagają się z tym wzrostem zakażeń, w tej chwili nie rekomendują jakichś nowych obostrzeń, tylko miękkie zalecenia. I my także te zalecenia, szczególnie także w tym okresie letnim, kierujemy do osób z grupy ryzyka, aby jednak czy w komunikacji miejskiej, czy w pociągach, czy też w tych miejscach, gdzie ten dystans nie jest możliwy do zachowania, zakładać maseczkę. To nie jest naprawdę żaden wstyd, żeby w tej maseczce chodzić. Może jest ciepło, może to przeszkadza, ale zdecydowanie chroni nas, ale także osoby, z którymi się stykamy przed zakażeniem. Ja może, jeśli mógłbym uzupełnić jeszcze tą wypowiedź, bo ważne jest również zrozumienie pewnej logiki działania fal kolejnych. One nie są generowane porą roku, bo to jest takie mylne wrażenie, które często jest podnoszone, że to jest kwestia, że w okresie letnim jest lepiej, a w okresie jesienno-zimowo, czy tam wiosennym jest gorzej, bo chociażby ta fala jest zaprzeczeniem takiego patrzenia. Na ogół mamy do czynienia z mniej więcej 20-tygodniowym okresem między kolejnymi falami. I tak jak fala w tym roku miała miejsce nieco wcześniej niż mówię o poprzednim roku, bo to było bliżej stycznia-lutego, w poprzednim roku to było przesunięcie do marca i stąd ta główna fala, można powiedzieć, wystąpiła na jesień, kiedy jeszcze była kumulacja pewnych czynników takich jak właśnie nasz powrót do pracy, do szkoły, większa częstotliwość przebywania w zamkniętych pomieszczeniach, trzeba sobie bardzo wyraźnie zdawać sprawę z tego, że obecna fala letnia odsuwa w czasie potencjalnie falę jesienną. Jeżeli będziemy mieli teraz do czynienia z zachorowaniami w tej skali, o której mówimy, to oznacza, że ta fala jesienna będzie bardziej przesunięta w kierunku końcówki roku, znowu odliczając ten mniej więcej oczywiście 20-tygodniowy okres. Więc paradoksalnie z punktu widzenia epidemicznego, oczywiście chroniąc jak najbardziej tych, którzy są najbardziej wrażliwi na ryzyko ciężkiego przechorowania. My w tej chwili immunizujemy się pod kątem nowej fali. Dziękuję. Proszę bardzo, RMF FM. Dzień dobry, Michał Dobrowicz, RMF FM. Szanowni Państwo, kiedy będzie dostępna nowa szczepionka przeciwko koronawirusowi? Ta dopasowana do wariantu Omikron i chcę dopytać jeszcze o leki przeciwko COVID-19. Mamy sygnały od lekarzy rodzinnych, że molnupirawir w tej chwili nie jest dostępny w POZ-ach, tylko w szpitalach. Nie wiem jak kwestia Paxlovidu. Mówią, że Państwo biorą udział w negocjacjach dotyczących uelastycznienia kontraktów szczepionkowych, żeby zamiast szczepionek można było otrzymać właśnie leki. Na jakim to jest etapie, krótko mówiąc, czy jesteśmy zabezpieczeni w leki na COVID? Dziękuję. Tak, rzeczywiście Polska była inicjatorem dyskusji o uelastycznieniu umów szczepionkowych, bo tak jak chociażby było widać w grupie 80+, to zainteresowanie społeczne kolejnym szczepieniem tą starą wersją szczepionki, czyli tą, która jest obecnie dostępna, nie było duże. Dlatego proponowaliśmy, żeby dokonać swoistego offsetu lekami tych preparatów szczepiennych. Te dyskusje trwają. Tutaj dzieje się scenariusz, o którym Państwu mówiłem, że 15 lipca odbyło się pierwsze takie spotkanie Komitetu Sterującego Zakupowego, który pod egidą... ...te zmodyfikowane, uwzględniające kolejne warianty. To tutaj mamy do czynienia z deklaracją producentów, że szczepienie, które będzie łączyło odporność na tę oryginalną mutację wirusa, czyli Wuhan versus i jeszcze dodatkowo na wersję BA1, ma być dostępny, w sensie zatwierdzony przez ME w okolicach września. No i w zależności od tego, czy proces produkcyjny nadąży, to tak naprawdę te dostawy miały być też celowane mniej więcej we wrzesień, bo tutaj część z firm już ten proces produkcyjny, nawet przed uzyskaniem pozwolenia rozpoczęła. Natomiast w przestrzeni europejskiej toczy się dyskusja, czy te szczepionki nie powinny być jeszcze bardziej ubogacone, bo jak Państwo wiecie, w tej chwili mamy do czynienia przede wszystkim z wariantem BA4 i BA5 i żeby on pojawił się jako dodatkowa modyfikacja szczepionki. I tutaj o ile badania mogą być pewnie w okolicach września, października dostarczone, zatwierdzone, bo mamy tutaj do czynienia z ciągłą współpracą Emy z producentami, czyli tak zwanym rolling review, to proces produkcyjny na pewno byłby realizowany raczej pod koniec roku. Więc tutaj mamy takie wariantowe podejście. Co do molnopirawiru jesteśmy w trakcie zakupów. Radio Zet, proszę. Dzień dobry, Michał Makowski, Radio Zet. Jakie są zalecenia w tym wypadku Ministerstwa Zdrowia? Czy pacjenci powinni czekać na te zmodyfikowane szczepionki, czy nie ma na to czekać? Nie, chociażby ze względu na te scenariusze różne, które są rozważane. Jeżeli Państwo wpadacie w te okresy między szczepieniami, które upoważniają do brania czwartego szczepienia, nie ma się co zastanowić, trzeba się zaszczepić. Mamy dużą cały czas liczbę punktów szczepień. Po zapisaniu absolutnie rekomendujemy szczepienie tą bieżącą, dostępną szczepionką. Proszę bardzo, Polskie Radio. Barbara Góra, Polskie Radio. Panie Ministrze, to ja chciałam dopytać jeszcze i zapytać wprost, czy w tej sytuacji, kiedy mamy zapas szczepionek, kiedy te negocjacje są trudne z firmami farmaceutycznymi, czy Polska będzie się starać o te nowe wersje szczepionek? Tutaj nie ma jakby dylematu z ich dostępnością, bo my mamy cały czas kontrakty zawarte. My oczywiście używamy tego pojęcia force mażor, czyli siły wyższej w zakresie...