Borys Budka wzywa rząd do dopuszczenia 3 tys. lekarzy
Borys Budka zaapelował o natychmiastowe dopuszczenie do pracy ponad trzech tysięcy lekarzy, którzy zdali egzamin pisemny, i skrytykował przesunięcie egzaminów ustnych. Tomasz Grodzki odniósł się do wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu i ocenił, że działania prokuratury mają podłoże polityczne.
Budka domaga się od rządu wycofania decyzji przesuwającej egzaminy ustne i jak najszybszego dopuszczenia do pracy lekarzy, którzy zdali część pisemną egzaminu specjalizacyjnego. Podkreślił, że w obliczu trzeciej fali epidemii system jest na granicy załamania i potrzebni są specjaliści przy łóżkach pacjentów.
Mówca zwrócił uwagę, że przesunięcie egzaminów zmusi młodych lekarzy do wzięcia urlopów na naukę zamiast pracy w szpitalach, co pogłębia braki kadrowe i utrudnia wykorzystanie szpitali tymczasowych. Postuluje zakończenie procedury egzaminacyjnej do końca marca, aby specjaliści mogli natychmiast leczyć pacjentów.
Marszałek Grodzki odniósł się do wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu, nazywając atak politycznym i próbą odzyskania większości w Senacie. Ocenił, że prokuratura jest wykorzystywana do celów politycznych i bronił swojej reputacji jako lekarza i marszałka.
W trakcie konferencji padły pytania o ewentualne zrzeknięcie się immunitetu i o procedury w Senacie. Grodzki mówił o honorze, przyzwoitości i obowiązku pracy w izbie jako reducie demokracji, zapowiadając, że będzie działał w interesie praworządności.
Postulat o dopuszczeniu specjalistów
Budka domaga się od rządu wycofania decyzji przesuwającej egzaminy ustne i jak najszybszego dopuszczenia do pracy lekarzy, którzy zdali część pisemną egzaminu specjalizacyjnego. Podkreślił, że w obliczu trzeciej fali epidemii system jest na granicy załamania i potrzebni są specjaliści przy łóżkach pacjentów.
Konsekwencje przesunięcia egzaminów
Mówca zwrócił uwagę, że przesunięcie egzaminów zmusi młodych lekarzy do wzięcia urlopów na naukę zamiast pracy w szpitalach, co pogłębia braki kadrowe i utrudnia wykorzystanie szpitali tymczasowych. Postuluje zakończenie procedury egzaminacyjnej do końca marca, aby specjaliści mogli natychmiast leczyć pacjentów.
Sprawa immunitetu i zarzuty wobec prokuratury
Marszałek Grodzki odniósł się do wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu, nazywając atak politycznym i próbą odzyskania większości w Senacie. Ocenił, że prokuratura jest wykorzystywana do celów politycznych i bronił swojej reputacji jako lekarza i marszałka.
Dyskusja o honorze i procedurze
W trakcie konferencji padły pytania o ewentualne zrzeknięcie się immunitetu i o procedury w Senacie. Grodzki mówił o honorze, przyzwoitości i obowiązku pracy w izbie jako reducie demokracji, zapowiadając, że będzie działał w interesie praworządności.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Szymański: E-usługi i koniec cofania liczników
Koalicja Obywatelska składa projekt ustawy o ochronie ludności
Koalicja Obywatelska krytykuje ekspresowe nominacje do TSUE
Koalicja Obywatelska: Zarzuty o złote interesy na pandemii
Izabela Leszczyna przedstawia 100 konkretów na 100 dni
Koalicja Obywatelska: Mechanizm praworządności wchodzi w życie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk: Kiedy zaszczepimy 60+? Wyjaśnia niepewność
VideoParlament
VideoParlament: Minister ostrzega, że szczyt trzeciej fali jest przed nami
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus żąda wykreślenia artykułów 196, 212, 135
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: krytyka prokuratury i apel o dialog z Żulczykiem
Beata Maciejewska
Beata Maciejewska: Krytykuje ściganie pisarza za 'debil'
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry. Witamy Państwa na konferencji prasowej pana marszałka Tomasza Grodzkiego i przewodniczącego Platformy Obywatelskiej pana posła Borysa Budki. Bardzo proszę o zabranie głosu pana przewodniczącego Borysa Budka. Szanowni Państwo, ostatnie dane, które docierają z Ministerstwa Zdrowia pokazują jak bardzo poważna sytuacja jest w służbie zdrowia. System jest na granicy załamania. Dzisiaj dramatycznie potrzebni są lekarze, którzy będą przy łóżkach pacjentów, którzy będą pomagać tym wszystkim, którzy wymagają hospitalizacji. Dlatego wzywamy rząd do wycofania się z bardzo nieracjonalnej i złej decyzji dla polskiej służby zdrowia i wykorzystania potencjału trzech tysięcy specjalistów do tego, by mogli leczyć pacjentów. Niestety minister zdrowia i rząd zamiast doprowadzić do tego, by lekarze specjaliści, którzy zdali już egzamin pisemny, mogli leczyć pacjentów, przesunęli egzamin ustny, zmuszając lekarzy rezydentów do dalszej nauki i odciągając ich od łóżek pacjentów. Ta decyzja jest absurdalna, niezrozumiała. Dzisiaj słyszymy, że najbardziej brakuje personelu medycznego. Dzisiaj słyszymy, że szpitale tymczasowe są niewykorzystywane właśnie między innymi dlatego, że brak jest tam specjalistów. Dlatego domagamy się od ministra zdrowia zmiany tej absurdalnej, niezrozumiałej decyzji i jak najszybszego dopuszczenia do pracy ponad trzech tysięcy świetnych specjalistów, którzy zdali egzamin pisemny. Panie Marszałku, bardzo proszę o zabranie głosu. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że dla młodych lekarzy egzamin specjalizacyjny jest to największe wydarzenie w karierze zawodowej. Przed doktoratami, habilitacjami, bo to wybierają, tą ścieżkę wybierają tylko niektórzy. Natomiast specjalizacja to jest oś ich działania. Jeżeli przekładamy egzaminy na maj, to oznacza, że ci ludzie wezmą wolne po to, żeby się uczyć do egzaminów. Ponawiamy nasz apel. Zakończmy te egzaminy do końca marca. Czy to w formie pisemnej, testowej, czy ustnej. I pozwólmy tej rzeszy młodych, dobrze wykształconych specjalistów ruszyć do pracy teraz, kiedy mamy trzecią falę, zbliżającą się do szczytu, kiedy oni są absolutnie potrzebni na stanowiskach pracy. Idźmy w tym kierunku, bo z jednej strony próbujemy zaprosić lekarzy spoza Unii Europejskiej, praktycznie bez warunków, tylko dyplom, nie trzeba znajomości języka. Okazuje się, że tłumów nie ma, więc praktycznie nie mamy wyboru. Pozwólmy tym młodym lekarzom zakończyć procedurę egzaminacyjną do końca marca. Niech oni wrócą do pracy, a nie czekają na drugą połowę maja, żeby móc wreszcie zdać część swojego egzaminu. Jest duże zainteresowanie pytaniami. Poprosimy po jednym pytaniu z redakcji. Bardzo proszę, panie redaktorze. Miłosz Kłoczek, TVP Info. Panie Marszałku, chciałem spytać o wniosek prokuratury o ochylenie immunitetu. Czy pan zrzeknie się immunitetu, czy będzie ta procedura przebiegała standardowo w Senacie i będzie ten wniosek poddany pod głosowanie? Jak pan wie, kwestie immunitetu nie pierwszego i nie ostatniego w Sejmie i w Senacie podlegają określonym regulacjom. Natomiast, marszałek jest tu w zasadzie wyłączony, to idzie swoim trybem. Natomiast, odpowiadając na pana pytanie, próbowano mnie na początku przekupić, potem próbowano nam podbierać senatorów, teraz przyjęto taktykę podstępnego zastraszania. Senat jest redutą demokracji, ostoją wolnej myśli i nadzieją na powrót praworządności w Polsce. Dlatego, jeżeli partia rządząca, która od półtora roku urządza na mnie polowanie, chce tym sposobem odzyskać większość w Senacie, to ja na to mówię nie. Szanowni Państwo, ten atak na marszałka Grodzkiego, człowieka przyzwoitego, lekarza, świetnego specjalistę, człowieka, który uratował tysiące istnień, jest nieprzypadkowy. Opcja rządząca próbuje odwrócić uwagę od swoich oligarchów, od ludzi, którym ta prokuratura pomogła uniknąć odpowiedzialności karnej. Kompromitujące materiały, które ukazują się każdego dnia, pokazują, jak prokuratura zaangażowana była w proces polityczny. I dzisiaj ten atak wobec profesora Grodzkiego tylko potwierdza, że polska prokuratura używana jest wyłącznie dla celów politycznych. Ale nie przysłonią tej wielkiej afery pisowskiego oligarchy. Nie przysłonią tej elementarnej nieprzyzwoitości, kiedy zmieniali prawo tylko po to, by wyciągnąć ludzi oskarżonych sprzed oblicza wymiaru sprawiedliwości, a potem sprawę umorzyć. Jestem przekonany, że każdy przyzwoity człowiek wie doskonale, czemu ma służyć ten wniosek. Jestem również przekonany, że każdy przyzwoity człowiek będzie stał po stronie marszałka Grodzkiego, a nie po stronie prokuratury Zbigniewa Ziobry. Panie marszałko, ale senatorowie Prawa i Sprawiedliwości, w tym też wicemarszałek Marek Pęk, namawiają pana, żeby pan brzegł się tego. Ja cały czas w jednym temacie, jeżeli pan zreszcie zauważył. Ale propysyłem o jedno pytanie, może w kolejnym podejście. W tym temacie dopytam jeszcze. Namawiają senatorowie Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby pan się zrzegł i monitorował panie marszałku. W tym również wicemarszałek Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości. Bo jak mówi, to jest sytuacja bez precedensu, kiedy de facto pan będzie inicjował poszczególne procedury, w tym opiniowanie wniosku przez prawników, potem kierowanie tego wniosku do komisji regulaminowej. I to wszystko będzie pan robił sam we własnej sprawie. Czy nie byłoby honorowo zrzec się tego immunitetu, jeżeli wielokrotnie na konferencjach pan marszałek podkreślał, że nie ma nic do ukrycia i że nie przyjmował łapówek? Dziękujemy, panie redaktorze. Zechce pan udostępnić mikrofon innym dziennikarzom. Bardzo proszę. Jeśli pan marszałek zechce. Niech pan zwróci uwagę, że bodajże 30 marca Izba Dyscyplinarna, tak zwana Izba Dyscyplinarna, będzie głosować nad zniesieniem immunitetu pana prokuratora Świączkowskiego. To tak na marginesie. Natomiast jeżeli mówimy o honorze, to honor, przyzwoitość i reputacja, którą zbudowaliśmy wspólnie w Senacie Rzeczpospolitej, zobowiązuje mnie do tego, aby w Senacie pracować dla odniesienia ostatecznego zwycięstwa nad autorytarnymi rządami Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze pan przewodniczący Borys Budka pan powiedział. Panie redaktorze, naprawdę bardzo proszę. Rzuciliśmy kasło pod wpływem emocji, co nie było się z tego tłumaczyć. Panie redaktorze, naprawdę nie jesteśmy w TVP. Proszę o szanowanie reguł. Jest pan gościem w Senacie. Panie redaktorze, bardzo o to proszę. Proszę dać szansę zadać pytanie dziennikarzom z innych redakcji. Panie redaktorze, czy do pana docierają informacje? Bardzo proszę. Panie redaktorze, proszę dać szansę zadać pytanie przedstawicielom innych redakcji. Bardzo proszę. Dziękuję. Katarzyna Kolenda z ASK Fakty. Ja mam pytanie do pana przewodniczącego Budki. W ostatnim sondażu Kantara ruch Szymona Hołowni wyprzedził koalicję obywatelską. Pana zdaniem, dlaczego tak się stało i czy to jest efekt tej niemożności, o której pan mówił w wywiadzie w Gazecie Wyborczej, że opozycja nic nie może i pan jako przewodniczący też nic nie może i czy to nie sprawia takiego wrażenia, że powinien pan odejść, skoro pan nic nie może jako lider opozycji? Obiecałem trzy tygodnie temu w Rzeszowie, że przeprowadzimy trudny projekt wspólnego kandydata dla opozycji i dotrzymałem słowa. Pokazujemy, że wtedy, kiedy trzeba zbudować wspólny front, na przykład w obronie wolnych mediów, również opozycja jest razem. Dzisiaj największym sprawdzianem dla nas wszystkich jest zbudowanie wspólnego frontu opozycji, wspólnej listy w wyborach do Sejmu. Jesteśmy w Senacie, w miejscu, które pokazuje, że ta współpraca ma sens, bo wówczas opozycja wygrywa. Nie byłoby zwycięstwa w Senacie, gdyby nie wspólne uzgodnienia i wspólny blok do Senatu. Nie będzie zwycięstwa nad autoraturnymi rządami PiSu, jeżeli nie będzie współpracy. Ja do każdego sondażu podchodzę z należytym szacunkiem i atencją. Ale pamiętam takie lata, kiedy tutaj, w tym budynku, rodzili się liderzy opozycji, kiedy niektóre formacje miały po 30-40% w sondażach. Później to poparcie malało. Natomiast jestem od tego, by realizować takie projekty, które są w stanie wygrywać z PiS-em. Pierwszym sprawdzianem będzie Rzeszów i wspólny kandydat opozycji. Drugim sprawdzianem będzie obrona wolnych mediów. Trzeci element to postawienie takich warunków rządzącym, żeby Krajowy Plan Odbudowy był uczciwy, by pieniądze były wydatkowane na potrzeby Polaków, a nie PiS-owskich oligarchów. I myślę, że ten plan jest również do zrealizowania. A sondaże mają to do siebie, że bywają zmienne, natomiast pracą i takim rzetelnym działaniem na rzecz wyborców buduje się zaufanie, a nie odnoszeniem się do sondaży. Przepraszam bardzo, ale Pan nie odpowiedział na moje pytanie. Jak to się stało Pana zdaniem, że Szymon Hołownia wyprzedził koalicję europejską i czy to jest Pana wina? Pani redaktor, mogę jeszcze raz powtórzyć. Pani doskonale wie, że bywają takie chwile, kiedy sondaże mówią w jednym tygodniu jedne liczby, o ile się nie mylę. Tydzień wcześniej ten sam sondaż pokazywał różnicę w drugą stronę. Ja z pokorą podchodzę do tych sondaży. Natomiast najważniejsze jest, że każdy z sondaży pokazuje, że jest większość, by wygrać z PiS-em. Że już dziś opozycja ma większość. I teraz najważniejsze jest, by tę większość wykorzystać. Tak jak robimy to w Senacie. To jest najlepszy przykład do tego, że współpraca opozycji bardzo, bardzo procentuje. A niepotrzebne przepychanki tylko mogą sprawiać, że po stronie, po tej drugiej, ciemnej stronie mocy ktoś może zacierać ręce. Dlatego nie zamierzam nigdy odnosić się do naszych przyjaciół po stronie opozycyjnej. Tylko apelować i pracować na to, by ta współpraca była jak najlepsza. Bardzo proszę, pani redaktor. Agata Adamek, TVN24. Ja chciałam poprosić panów o odniesienie się do takiego znaku równości politycznego, który stawiają politycy Prawa i Sprawiedliwości pomiędzy sprawą pana Obajtka, a pana marszałka. Dzisiaj usłyszałam od jednego z senatorów PiSu, że tak jak pan Obajtek wystąpił do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o zbadanie swoich oświadczeń, tak samo pan, panie marszałku, dla czystości sprawy powinien pan zrzeć się immunitetu i stanąć przed obliczem prokuratora. To jest wyjątkowa nieprzyzwoitość ze strony funkcjonariuszy PiSu. Obajtek jest takim symbolem, jak dzięki koneksjom politycznym człowiek, który nie ma żadnych kompetencji, by zajmować stanowisko, które zajmuje, po prostu awansuje w tej pisowskiej hierarchii. Dzisiaj immunitetem dla PiSu jest legitymacja partyjna. Dzisiaj dawanie pracy kolejnym członkom rodzin, pisowskich działaczy, gwarantuje nietykalność. Dzisiaj Obajtek pokazuje, że nawet prokuratura działała na jego rzecz. Przypomnę, że to w zeszłej kadencji, z inicjatywy ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, tak zmieniono prawo, by oskarżony Obajtek mógł uciec spod topora sądowego. Jego akt oskarżenia wobec Obajtka był w sądzie. Został wycofany przez prokuraturę dzięki zmianom w prawie, a potem sprawa została umorzona. Kolejne odsłony tej afery, kolejne pałace, kolejny majątek, zatrudnianie byłych funkcjonariuszy CBA w spółkach powiązanych z Obajtkiem czy też w gminie Pcim pokazują, że ten człowiek nie miał żadnych hamulców. I dzisiaj prawdziwym ojcem chrzestnym Obajtka jest Jarosław Kaczyński. Przypomnę, że wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Wicepremier, który do tej pory promował tego człowieka, który mówił o nim jako człowieku wolności. Jak widać, ten pisowski układ, ta ośmiornica, która oplata spółki, spółeczki Skarbu Państwa, instytucje państwowe, ma się dobrze. A prokuratura Zbigniewa Ziobry dzisiaj staje przeciwko ludziom, którzy całym swoim życiem pokazali, że potrafią działać na rzecz innych, że potrafią działać na rzecz dobra wspólnego. A dzisiaj marszałek Grodzki jest człowiekiem, który gwarantuje, że Senat Rzeczpospolitej będzie miejscem uczciwej, rzetelnej debaty, gdzie demokratyczna większość będzie w sposób demokratyczny wykonywać tę funkcję, do której zobowiązali Polacy. I porównywanie afery Obajtka z dętą sprawą sprzed lat, prowadzoną przez pisowską prokuraturę, jest elementarną nieprzyzwoitością. Przypomnę pani redaktor, że od półtora roku ogłoszono polowanie na moją osobę, łącznie z anonsami w prasie, żeby ludzie się zgłaszali. 100 agentów CBA w 23 miejscach szukało na mnie haków, mimo że chroni mnie immunitet. A moje oświadczenia majątkowe, w odróżnieniu od oświadczeń tego pana, są składane kilka razy w roku, wszystkie są jawne i zapewniam panią, że były wielokrotnie badane. Bardzo dziękujemy. Bardzo proszę pani redaktor. Dzień dobry, jestem na dobro szurać, Gazeta Wyborcza. Panie Marszałku, to ja zapytam wprost, jak się pan w ogóle odnosi do tych zarzutów, które chce postawić panu prokuratura. Czy pan w ogóle wie, o co chodzi? Czy ma jakiekolwiek podejrzenia? Wiemy przecież, że pan nie miał dostępu do materiału dowodowego, który zgromadziła prokuratura. Nie był pan z racji immunitetu przesłuchiwany. Pani redaktor, jak pani wie, niektórzy redaktorzy Polskiego Radia Szczecin poprzez anonimowe osoby próbowali mnie oczerniać. Jeżeli znalazły się osoby pod nazwiskiem, jak pani profesor Popiela, czy jeszcze dwie, czy trzy osoby, wszystkim wytoczyłem proces o zniesławienie. Przypomnę pani, że jeden odważny człowiek zgłosił, że próbowano go przekupić pięcioma tysiącami złotych, aby zeznawał na moją niekorzyść. Przypomnę, że w latach, o których mówimy, leczyłem kilkanaście tysięcy ludzi. Jeżeli znalazły się trzy czy cztery osoby, bo tego jeszcze nie wiem, które być może pod wpływem nacisku, przekupstwa, czy z innych przesłanek, na przykład z tego, że są zwolennikami PiSu, zdecydowały się coś zeznawać, to jestem przekonany, że jeżeli prokuratora by rzeczywiście nie była na usługach władzy, tylko niezależna, w ogóle nie skierowałaby tego nigdzie indziej. Jeszcze pytanie do pana przewodniczącego Budki, bo Gazeta Wyborcza codziennie praktycznie ujawnia różne akta sprawy. Dziś o tym pisze, że PiS wymusił kasację wyroku, który kładł się cieniem na Donielu Obajtku. Czy według pana to nie jest już moment, że sam zespół parlamentarny to jest za mało i może należałoby złożyć wniosek o powołanie Komisji Śledczej w tej sprawie? Szanowni Państwo, gdyby PiS miał choć trochę przyzwoitości, to już dawno odwołałby Zbigniewa Ziobrę. Przecież to jest człowiek, który sprawił, że polska prokuratura jest najbardziej upolitycznioną prokuraturą w historii, a polityk dostał uprawnienia niemalże nieograniczone w stosunku do postępowań. W tym Sejmie, gdzie PiS-owska większość ma się dobrze, nie jest możliwe powołanie Komisji Śledczej, ale zespół parlamentarny, który składa się z parlamentarzystów wszystkich klubów opozycyjnych, jest takim miejscem, gdzie będziemy pokazywać te wszystkie PiS-owskie afery oraz te bezprawne działania prokuratury. Natomiast mogę z całą mocą zapewnić, że gdy tylko w nowym parlamencie będzie odpowiednia większość, mam nadzieję, że stanie się to wcześniej niż za dwa lata, to jedną z pierwszych decyzji będzie powołanie Komisji Śledczej do zbadania działań prokuratury od chwili, kiedy prokuratorem generalnym w 2016 roku został Zbigniew Ziobro. Jest wiele sygnałów z całego kraju o wykorzystywaniu tej prokuratury właśnie do celów politycznych, ale przede wszystkim dziś prokuratura Zbigniewa Ziobry gwarantuje nietykalność ludziom władzy. W Polsce został skonstruowany patologiczny system. System, który ma na celu chronienie osób, które są związane z tą władzą. Przypomnę, przypomnę respiratory, które były kupione od handlarza bronią, przypomnę maseczki od instruktora narciarstwa, przypomnę lewe testy czy maseczki bez atestów, przypomnę 70 milionów, które zostały wyrzucone w błoto na wybory, które się nie odbyły. Przypomnę aferę Getbeku, aferę KNF-u, aferę dwóch wierz Kaczyńskiego i wiele, wiele innych. W żadnej z tych spraw nie było finału w sądzie. Dlaczego? Dlatego, że dopóki polityk uzależniony od Kaczyńskiego będzie stał na jej czele, dopóty nie będzie mowy o rzetelności prokuratury. I tak, każde załamanie prawa przez prokuratorów, każde wykonanie politycznego polecenia będzie rozliczone. Przywrócimy niezależność prokuratury właśnie dlatego, że ludzie władzy nie mogą pozostawać poza kontrolą. Właśnie dlatego, żeby już nigdy nie było tak, że ludzie pokroju obajtka najpierw będą mieli akt do skarżenia w sądzie, a potem dzięki prokuratorom podległym Ziobrze ten akt do skarżenia będzie wycofany i sprawa umorzona. Przypomnę, Międlara, Rybaka, wiele było takich spraw, gdzie prokuratura stawała po stronie oskarżonych, podejrzanych, a nie po stronie elementarnych zasad. Bardzo proszę. Grzegorz Bruszewski, Polska Agencja Prasłowa. Panie Marszałku, ja mam tylko doprecyzowujące pytanie, czy zrzeknie się Pan, czy nie zrzeknie mandatu, immunitetu, przepraszam. Odpowiadałem, odpowiadałem już na to pytanie. Jak Pan spojrzy w annały dotyczące immunitetu w Sejmie i w Senacie, one mają swoją procedurę i ta kwestia, ten wniosek będzie podlegał takiej samej procedurze. Bardzo dziękuję za pytania. Dziękuję Panie Marszałku, dziękuję Panie Przewodniczący, dziękuję Państwu. Dobrego dnia.