Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jan Libicki - Koalicja PSL-PiS? Tak, ale bez Jarosława Kaczyńskiego!

Jan Libicki - Koalicja PSL-PiS? Tak, ale bez Jarosława Kaczyńskiego!

Senator Jan Libicki odniósł się do wypowiedzi Joachima Brudzińskiego z PiS, który zasugerował możliwość lepszej sytuacji Polski pod przywództwem Władysława Kosiniaka-Kamysza. Libicki zinterpretował te słowa jako furtkę do potencjalnej koalicji pomiędzy PSL a Prawem i Sprawiedliwością.

W odpowiedzi na tę perspektywę, senator Libicki przedstawił swoją kontrpropozycję: wspólny rząd z PiS jest możliwy, ale pod jednym kluczowym warunkiem. Podkreśla, że prezes PiS, Jarosław Kaczyński, musiałby ustąpić ze stanowiska, ponieważ jego dotychczasowe rozumienie koalicji opiera się na eliminowaniu partnerów.

Libicki zaznacza, że w obecnych warunkach zawarcie takiej koalicji jest niemożliwe. Zaprasza do rozmów, jeśli jego warunek zostanie spełniony, wskazując na równą realność jego propozycji. Warto poznać szczegóły tej odważnej deklaracji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Joahim Brudziński powiedział w Polsacie, że Polska byłaby w innym miejscu, gdyby premierem był Władysław Kosiniak-Kamysz. Jeśli, drogi Joachimie, to jest propozycja tego, abyśmy zawarli koalicję PSL-PiS, to ja we własnym imieniu składam pewną kontrpropozycję. Tak, bylibyśmy gotowi rozmawiać z Prawem i Sprawiedliwością o wspólnym rządzie pod jednym warunkiem: że prezesem PiS nie będzie Jarosław Kaczyński, bo jest to człowiek, twój lider, który koalicję rozumie wyłącznie w ten sposób, że zawiera ją tylko dlatego, żeby poszczuć koalicjanta. I w takich warunkach my tej koalicji zawrzeć nie możemy. Więc jeżeli Jarosław Kaczyński przestanie być prezesem PiS-u, to wydaje mi się, że moja propozycja jest równie realistyczna jak twoja. I wtedy siadajmy do stołu i rozmawiajmy.