Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Cichoń krytykuje kierunek rozwoju PFR i zadłużanie państwa

Janusz Cichoń krytykuje kierunek rozwoju PFR i zadłużanie państwa

Janusz Cichoń przedstawił stanowisko Klubu Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska wobec zmiany ustawy o systemie instytucji rozwoju. Ostrzegał przed skutkami rozszerzania zadań i finansowania PFR, wskazując na ryzyko wzrostu zadłużenia oraz braku odpowiedzialności za powierzone środki.

Najważniejsze zastrzeżenia


Janusz Cichoń podkreślił, że PFR od przekształcenia polskich instytucji rozwojowych budzi wątpliwości. Jako przykłady podał renacjonalizację PKO, renacjonalizację PES-y Bydgoszcz oraz zaangażowanie w inwestycje takie jak elektrownia Nowej Owożno, które jego zdaniem przynoszą straty i bliższe są działaniom funduszu renacjonalizacji niż funduszu rozwoju.

Finansowanie przez emisję obligacji


Zwrócił uwagę, że PFR uruchomił program tarczy finansowej na łączną kwotę 100 miliardów złotych oparty na emisji obligacji PFR objętych gwarancjami Skarbu Państwa. Wskazał wątpliwości co do ewidencjonowania takich obligacji oraz ich wpływu na wzrost zadłużenia państwa, podkreślając jednocześnie wyższe rentowności obligacji PFR w porównaniu z obligacjami Skarbu Państwa.

Duplikacja zadań i nowe fundusze


Janusz Cichoń krytykował mnożenie funduszy i dublowanie zadań realizowanych wcześniej przez BGK. Przywołał zapowiedź utworzenia Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych opartego na BGK i ostrzegał przed dalszym niekontrolowanym rozrostem instrumentów finansowych finansowanych przez państwo.

Odpowiedzialność i ewidencjonowanie środków


Stwierdził, że kluczowe pytania dotyczą sposobu ewidencjonowania środków i tego, kto będzie ponosił odpowiedzialność za straty wynikające z umarzania i nieściągalności pożyczek. Wyraził wątpliwość, czy nowa ustawa jest w ogóle potrzebna, gdy przepisy rachunkowości już dziś określają obowiązek prowadzenia wyodrębnionych funduszy.

Konsekwencje dla finansów publicznych


Janusz Cichoń ostrzegał, że obecna praktyka zwiększa w niekontrolowany sposób zadłużenie państwa i utrudnia ocenę rzeczywistego stanu zobowiązań publicznych. Zwrócił uwagę na ryzyko rosnących kosztów obsługi zadłużenia i brak jasnego mechanizmu odpowiedzialności za uruchamiane środki.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Proszę bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska dotyczące zmiany ustawy o systemie instytucji rozwoju. Ustawa w gruncie rzeczy dotyczy PFR-u, który od samego początku, już po przekształceniu polskich instytucji rozwojowych w PFR budził nasze wątpliwości i obawy. Mogę podać kilka przykładów inwestycji, takich jak renacjonalizacja PKO, czy renacjonalizacja PES-y Bydgoszcz, w gruncie rzeczy wskazująca na to, że to raczej fundusz renacjonalizacji niż fundusz rozwoju. Udział w takich przedsięwzięciach jak elektrownia Nowej Owożno, zaangażowanie w sektorze energetycznym, to są takie inwestycje, które przynoszą ewidentnie straty. A tymczasem PFR nam się rozpędza, realizuje liczne programy rządowe i tylko w ramach antykodwidowych działań został uruchomiony program tarczy finansowej na łączną kwotę 100 miliardów złotych, oparty, to podkreślam, na emisji objętych gwarancjami Skarbu Państwa obligacji PFR. Ale to są obligacje własne PFR. To jest też przykład tego, że rośnie nam w sposób niekontrolowany zadłużenie państwa, bo do tego dochodzą środki uruchamiane w ramach innych programów, ale też środki uruchamiane, podobnie finansowane także przez BGK. Mnożycie państwo fundusze, także już dziś na dobrą sprawę nikt chyba nie wie, jakie jest rzeczywiste zadłużenie państwa. Mało tego, kolejne fundusze zapowiadacie. Teraz przedwczoraj Jarosław Kaczyński zapowiedział kolejny fundusz, Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma opierać się na BGK. Rosną wobec tego wątpliwości co do całego sposobu tego finansowania, ale zwłaszcza jeśli chodzi o PFR, bo mamy tu do czynienia z pewnym dublowaniem zadań, które były realizowane wcześniej w BGK. Pytanie, czy w ogóle ta ustawa jest potrzebna. Czy z przepisów rachunkowości nie wynika w dostateczny sposób ustawy o rachunkowości nie wynika w dostateczny sposób obowiązek prowadzenia wyodrębnionych funduszy, ale też czy fundusz oparty na obligacjach własnych może być niezaliczany do kapitałów własnych. To się w gruncie rzeczy sprowadza do tego, jak te środki będą ewidencjonowane, ale nie tylko, bo także sprowadza się do tego, kto za te środki odpowiada. W takiej przepływowej formule, którą państwo preferujecie, odnoszę wrażenie, że w zasadzie nikt nie będzie odpowiadał. Natomiast w uzasadnieniu czytamy i znajdujemy zapisy mówiące o tym, że już dzisiaj te fundusze są wyodrębnione, że są ujmowane w pasywach i tak na pewno powinno być, jeśli chodzi o fundusze finansowane ze środków zewnętrznych, czyli na przykład środki przekazywane przez Skarb Państwa. Ale czy tak samo możemy traktować środki pochodzące z emisji własnych obligacji? Już ja mam wątpliwości. Istota tego projektu moim zdaniem się sprowadza do, nie chcę używać brzydkich słów, ale takiej dupokrytki w formule zdjęcia odpowiedzialności za te środki z zarządu PFR. Zaczyna się proces umarzania pożyczek, częściowe ich spłaty. Zaczynają się kłopoty ze ściąganiem, nieściągalnością tych spłat. I pytanie, jakie mają być źródła pokrycia tych strat i kto za nie będzie ponosił odpowiedzialność. Jeszcze jedna kwestia, moim zdaniem też istotna, to jest to, że obligacje PFR-u mają wyższe rentowności niż obligacje Skarbu Państwa. Jest też narażanie państwa na wyższe koszty obsługi zadłużenia w gruncie rzeczy. Gdyby Skarb Państwa przekazywał te pieniądze, obligacje Skarbu Państwa emitował, to nie byłoby tych problemów, które dzisiaj mamy. A mało tego, kosztowałoby nas to wszystko jednak mniej. Dziękuję serdecznie, panie pośle.