Izabela Leszczyna: Budżet 2022 to 'kreatywna księgowość'
Izabela Leszczyna ostro skrytykowała projekt ustawy budżetowej na 2022 rok, zarzucając rządowi zaniżanie prognozy inflacji i stosowanie "kreatywnej księgowości". Stwierdziła, że proponowane rozwiązania uderzą w portfele obywateli, pomijają Krajowy Plan Odbudowy i ukrywają rzeczywiste dochody budżetu.
- Leszczyna zarzuciła projektowi budżetu szeregi nieprawidłowości: zaniżoną prognozę inflacji, elementy kreatywnej księgowości oraz oszukanie opinii publicznej na sali sejmowej. Powiedziała, że takie praktyki służą maskowaniu realnych kosztów i podatku inflacyjnego.
- Posłanka wskazała, że wpisana do budżetu prognoza inflacji na 2022 rok (4,3%) jest rozbieżna z obecnym poziomem 6% i że opóźniona oraz niespójna reakcja Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej zaostrza sytuację gospodarczą. Ostrzegała przed wyższymi stopami procentowymi, trudnościami dla przedsiębiorców i kredytobiorców oraz pogorszeniem kondycji gospodarki.
- Leszczyna podkreśliła, że tzw. Nowy Ład ma w prognozach skutek ujemny dla budżetu (minus 42 mld zł w 10 lat), podczas gdy podwyżki akcyzy mają przynieść 103 mld zł w tej dekadzie. Zaznaczyła również negatywny wpływ na samorządy, oceniany na 112 mld zł, i pytała, co rzeczywiście zostaje w kieszeniach Polaków.
- Posłanka porównała relacje wydatków na zdrowie w przeszłości i w projekcie budżetu, krytykując przedstawione wskaźniki jako mylące. Nazwała niektóre deklaracje "wielkim oszustwem" i podkreśliła konieczność rzetelnych ocen skutków regulacji.
- Leszczyna zwróciła uwagę na nieobecność Krajowego Planu Odbudowy w prognozie wzrostu gospodarczego, mimo wcześniejszych obietnic o jego wpływie na przyspieszenie wzrostu. Jej zdaniem pominięcie tych środków podważa wiarygodność projektu budżetu.
Najważniejsze zarzuty
- Leszczyna zarzuciła projektowi budżetu szeregi nieprawidłowości: zaniżoną prognozę inflacji, elementy kreatywnej księgowości oraz oszukanie opinii publicznej na sali sejmowej. Powiedziała, że takie praktyki służą maskowaniu realnych kosztów i podatku inflacyjnego.
Prognoza inflacji i reakcja banku centralnego
- Posłanka wskazała, że wpisana do budżetu prognoza inflacji na 2022 rok (4,3%) jest rozbieżna z obecnym poziomem 6% i że opóźniona oraz niespójna reakcja Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej zaostrza sytuację gospodarczą. Ostrzegała przed wyższymi stopami procentowymi, trudnościami dla przedsiębiorców i kredytobiorców oraz pogorszeniem kondycji gospodarki.
Skutki dla gospodarstw i samorządów
- Leszczyna podkreśliła, że tzw. Nowy Ład ma w prognozach skutek ujemny dla budżetu (minus 42 mld zł w 10 lat), podczas gdy podwyżki akcyzy mają przynieść 103 mld zł w tej dekadzie. Zaznaczyła również negatywny wpływ na samorządy, oceniany na 112 mld zł, i pytała, co rzeczywiście zostaje w kieszeniach Polaków.
Finansowanie zdrowia i zarzuty o manipulację
- Posłanka porównała relacje wydatków na zdrowie w przeszłości i w projekcie budżetu, krytykując przedstawione wskaźniki jako mylące. Nazwała niektóre deklaracje "wielkim oszustwem" i podkreśliła konieczność rzetelnych ocen skutków regulacji.
Brak Krajowego Planu Odbudowy w prognozach
- Leszczyna zwróciła uwagę na nieobecność Krajowego Planu Odbudowy w prognozie wzrostu gospodarczego, mimo wcześniejszych obietnic o jego wpływie na przyspieszenie wzrostu. Jej zdaniem pominięcie tych środków podważa wiarygodność projektu budżetu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Izabela Leszczyna o opóźnieniach rejestru faktur i stratach budżetu
Izabela Leszczyna prostuje wypowiedź o debacie emerytalnej
Izabela Leszczyna: PiS „okradł ubezpieczonych” i zostawił dług NFZ
Izabela Leszczyna o bankowym tytule egzekucyjnym i stanowisku rządu
Izabela Leszczyna: Nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o 0,6% PKB
Izabela Leszczyna: zakaz niezdrowego jedzenia w sklepikach szkolnych?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Szewiński
Andrzej Szewiński pyta o sens zapory granicznej i koszty
Iwona Kozłowska
Iwona Kozłowska o Marii Grzegorzewskiej: słuchać nauczycieli
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa wątpi w budowę muru na granicy państwowej
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk pyta o wydatki na budowę muru granicznego
Marlena Maląg
Marlena Maląg w Cedyni o Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa pyta o 1,6 mld zł na zabezpieczenie granicy
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze. Zacznijmy od tego, co zostanie w portfelach Polaków. Tak naprawdę, bo to jest pierwsze kłamstwo, które padło dzisiaj z tej mównicy. Znaczy jeszcze wcześniej Pan Minister też się minął z prawdą. Otóż skutki tego tzw. Nowego Ładu w ciągu 10 lat to w budżecie minus 42 mld zł. Natomiast skutki ustawy, która już jest w RCL-u i za chwilę będzie w Sejmie, podnoszącej akcyzę, to uwaga, dodatkowy dochód w ciągu 10 lat do budżetu państwa 103 mld zł. To zostaje w tych kieszeniach Polaków, czy raczej z tych kieszeni ciągle wyciągacie? Owszem, Nowy Ład ma jeszcze skutek negatywny dla samorządów. I to jest rzeczywiście 112 mld zł. Także, żeby być skrupulatnym, Panie Przewodniczący Kowalczyk, trzeba naprawdę czytać dobrze oceny skutków regulacji ustaw, które Pan Minister przygotowuje. Bo tam wszystko stoi. Jasno jest napisane, ile wyjmujecie z kieszeni Polaków. A co do tego, czy płace rosną szybciej niż inflacja, bo tym też się Pan tutaj posłużył. Otóż, Panie pośle, proszę zwrócić się do członków Rady Polityki Pieniężnej. Otóż oni już mają taką analizę, która mówi, że spirala cenowo-płacowa jest dużym zagrożeniem. I dlatego w panice, wbrew słowom prezesa Grapińskiego, podnieśli ostatnio bardzo szybko stopy procentowe, wprowadzając zresztą niezłe zamieszanie na rynku. Bo nie może prezes mówić jedno, a na drugi dzień robić co innego. I ostatnie sprostowanie na początek to zdrowie. Panie pośle Kowalczyk, rzeczywiście rząd Platformy Obywatelskiej PSL-u w czasach niezwykle trudnych, w czasach kryzysu, które Pan jakby nie rozumiał, Pan finansów, ciągle Pan zestawia. Wielki kryzys finansowy i czteroletnią hossę i świetną koniunkturę gospodarczą. No ale spójrzmy na to zasłonę milczenia. Ile rząd PO-PSL przeznaczał w relacji do PKP na zdrowie? Otóż, panie pośle, rzeczywiście mało. 4,42% mało w kryzysie. A wie pan, ile wy przeznaczacie w przyszłym roku, kiedy znowu mamy drugi rok odbicia wzrostu gospodarczego, którym się chwalicie i cieszycie, 4,89%. To jest rachunek, panie pośle. Ponieważ te wasze 5,75% jest wielkim oszustwem i do tego zaraz przejdę. Tak naprawdę, panie pośle, tak naprawdę jeden z internautów, najlepiej podsumował 6 lat waszych rządów, napisał tak, 6 lat PiSu to 6 złotych benzyna na stacji i 6% inflacji. No i właściwie trudno o lepszy komentarz. No ale przejdźmy do ustawy budżetowej na 2022 rok. Kolejne, dojdę do zdrowia, bo to jest chyba drugie czy trzecie oszustwo na mojej liście. Gdybym pani marszałek mogła prosić o czas. Kolejne projekty ustaw budżetowych przekładane Sejmowi mają coraz mniej wspólnego z rzeczywistością. Coraz bardziej przypominają raport profesora Krysiaka, opłacony przez europosła Jakiego. I można używać eufemizmów i mówić o kreatywnej księgowości, o propagandzie sukcesu, bo sala Sejmowa to nie jest miejsce na używanie mocnych słów. Ale w mojej ocenie sala Sejmowa przede wszystkim nie jest miejscem na oszukiwanie obywateli, co robicie permanentnie. Dlatego zadaniem opozycji jest nazywanie rzeczy po imieniu i to będę robiła. Bo to już nie jest kreatywna księgowość, co pan minister raczył przynieść. To już nie jest, panie ministrze, nawet propaganda sukcesu. Pan dzisiaj oszukał na tej sali Wysoką Izbę i Polskich Obywateli. No to zacznijmy od tych oszustw. Pierwsze oszustwo to prognoza inflacji. Żeby lepiej zrozumieć, o czym mówię, przypomnijmy sobie prognozę na obecny rok. Pamiętacie państwo, jaka była? 1,8%. A Narodowy Bank Polski to prognozował nawet 1,5%. Dzisiaj mamy 6%. Nie jest istotna kompromitacja Narodowego Banku Polskiego. Ważne jest to, dlaczego właściwie takie prognozy wpisujecie do budżetu, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Przecież Narodowy Bank Polski ma za zadanie utrzymać stabilność cen. Jak może utrzymać stabilność cen, jak jego prognozy są jak kulą w płot? No ale oczywiście robicie to po to, bo zaniżanie prognozy, tak znaczące prognozy inflacji, to jest szansa na kolejne kłamstwo o uszczelnianiu. Zamiast powiedzieć Polakom, przepraszamy was bardzo, zapłaciliście podatek inflacyjny, najgorszy, najboleśniejszy, bo niewidoczny. To przyjdzie premier Morawiecki i powie wam, że to jest sukces rządu. Zrobił to dwa tygodnie temu przy okazji nowelizacji. A jaką mamy prognozę Ministerstwa Finansów na 2022 rok? 4,3%. Przypomnę, dzisiaj mamy 6%. I zastanawiam się, co miałoby obniżyć inflację, która już dawno wymknęła się właściwie spod kontroli. Bo reakcja Rady Polityki Pieniężnej była zbyt późna, niespójna z zapowiedzią prezesa Glapińskiego. Wiecie, jaki będzie efekt tej opieszałości Narodowego Banku Polskiego w przyszłym roku? Przecież pan to wie, panie ministrze. Będziemy mieć wyższą inflację, czyli większą drożyznę. Będziemy mieli wyższe stopy procentowe niż mogłyby być, gdyby NBP zachowywał się nie pod dyktando partyjnych oczekiwań, tylko jak niezależny bank centralny. Czyli będziemy mieć trudniejszą sytuację przedsiębiorców, kredytobiorców, a w konsekwencji słabszą gospodarkę. Dotąd przedsiębiorcy obawiali się niestabilności prawa, nieprzyjaznego otoczenia dla biznesu, opresyjnego fiskusa, czyli tego wszystkiego, co rząd PiS-u funduje im od 6 lat. Natomiast dzisiaj dołączył do tego bank centralny. Pogłębia chaos i poczucie niepewności. Pamiętajcie, że te działania są groźne dla gospodarki, czyli dla dochodów budżetowych, czyli dla bezpieczeństwa ekonomicznego obywateli. Jeśli dołożymy do tego wasz bezprecedensowy atak na Unię Europejską i de facto formalną zapowiedź polexitu, co zrobiła pani Julia Przyłębska w swoim Trybunale Konstytucyjnym, to nie powinno nas dziwić drugie oszustwo, które po prognozie inflacji znajdujemy w tym budżecie. To jest wielki nieobecny, czyli Krajowy Plan Odbudowy, który wyparował, jakby nie istniał. A przecież KPO, chwaliliście się tym wszędzie, to wyższe tempo wzrostu gospodarczego o co najmniej pół punkta procentowego w skali roku. Dlaczego rząd nie uwzględnił tego w prognozie? Przecież widzieliśmy bilbordy w całej Polsce. Miliardy złotych miały trafić do polskich rodzin, na polską wieś. I co i nic. Sprząt na upistę pieniądze Polakom sprzed nosa. Bo musi mieć partyjne sądy, bezkarność dla swoich ludzi i waszych ciemnych interesów. Nie ma tych pieniędzy, nie wiadomo czy będą. W ustawie budżetowej nie ma śladu inwestycji z Krajowego Planu Odbudowy. A przecież miały napędzić polską gospodarkę. Pozwolić jej odbić się po pandemii. To jak? Te pieniądze będziecie wydawać pod stołem, tak jak fundusz covidowy? Chyba, że rząd przygotowując budżet już w połowie roku wiedział, że nie spełni wymagań Komisji Europejskiej i nie zapewni niezależności sądom. Pan przewodniczący Kowalczyk świadkiem. Ministrowi Budzie mówiliśmy na Komisji Finansów już wtedy, że musicie spełnić warunek semestru europejskiego. Że tym warunkiem była, uwaga, cytuję, rekomendacje Komisji Europejskiej. Poprawa klimatu inwestycyjnego, w szczególności przez ochronę niezależności sądów. Pamiętajcie, że upartyjnione sądy to jest jedna z przyczyn niskiego poziomu inwestycji. One nigdy nie były tak niskie jak za waszych rządów. Ich poziom cały czas spada. Wasza awantura z Unią Europejską skończy się dla inwestycji w Polsce, dla rozwoju naszego katastrofą. Bo przestrzeganie prawa unijnego to dla inwestorów gwarancja bezpieczeństwa dla ich pieniędzy. Naprawdę takie podstawowe rzeczy trzeba rozumieć. Pani Marszałek, już mówię, Pani Poseł, ponieważ po wczorajszej awarii systemu nie możemy skonfigurować czasu, bo nam się pokazują godzina, nie minuty. Ja powiem, zostało Pani jeszcze 50 minut. Będziemy cały czas Państwo pracują, żeby to naprawić. Dlatego 50 minut zostało. Dobrze, bardzo dziękuję. Nie ma prywatnych inwestycji, ale nie ma też publicznych inwestycji. Założyliście ten poziom na przyszły rok jako 4,8% PKB. To ma być odbicie, to ma być przyspieszenie. W czasie rządów PO, PSL wiecie, jaki był poziom inwestycji publicznych? Nawet 7% PKB. My na to wydawaliśmy pieniądze. Teraz nie tylko, że nie umiecie w ogóle inwestować, to jeszcze nie będziecie mieli na to pieniędzy, bo wbrew banialukom prezesa Glapińskiego i premiera Morawieckiego tych setek miliardów pieniędzy nie ma. To, czym dysponujecie, to jest dług. Nie wiem, na jakiej podstawie zakładacie w ogóle, bo takie zdanie jest w uzasadnieniu. Wzrost inwestycji publicznych, za którym pójdzie wzrost inwestycji prywatnych. Naprawdę to wszystko, co robicie, to jest recepta na spowolnienie, łącznie z tym waszym nowym ładem. No, ale jest jeszcze trzecie oszustwo, bo to były dwa. To trzecie oszustwo to zdrowie, pani poseł, a raczej nakłady na zdrowie. We wstępie do uzasadnienia, co przytoczył pan minister, napisaliście, że na zdrowie nakłady zwiększą się do poziomu 5,75% PKB. No, nie jest to prawda. To jest oszustwo, które zostało niestety nam po ministrze Szumowskim. Wspominała o tym już pani poseł, pani przewodnicząca Skowrońska. Tylko to nie respiratory. To jest drugie oszustwo pana ministra Szumowskiego. Otóż, kiedy zapowiadaliście lekarzom, rezydentom ten wzrost, to w ustawie zapisaliście, że te 6% PKB, do których chcecie dochodzić, to będzie rzeczywiście tyle, że do PKB sprzed dwóch lat. Sprzed dwóch lat. Wiecie, co to znaczy? To znaczy, że w 2022 roku obliczyliście sobie PKB z którego roku? Z 2020. To ja przypomnę państwu. To był, panie ministrze, rok recesji. Pierwszej, od 30 lat. W roku recesji PKB było mniejsze o 400 miliardów złotych niż to, które prognozujemy na przyszły rok. I to jest to oszustwo na zdrowiu. Nie 5,75, tylko tak, jak powiedziałam, w relacji do przyszłorocznego PKB. PiS po dwóch latach pandemii, po zapaści w ochronie zdrowia, po protestach Białego Miasteczka Medyków, po tym jak umarło 100 tysięcy ludzi, wy na zdrowie, mówię o 100 tysiącach tych zgonów tak zwanych nadmiarowych, to może 140 koledzy podpowiadają, wstydźcie się. I wy w takim roku na zdrowie proponujecie 4,89% PKB, to nie jest nawet 5%, panie pośle Kowalczyk. I proszę sobie to przeliczyć. Bo środki na obronę narodową rzeczywiście mają stanowić 2,2% PKB, ale do PKB prognozowanego. Ale o tym, jak te pieniądze marnujecie, to będzie mówił premier Siemoniak. A teraz o czwartym oszustwie. Chyba największym, bo polega na tym, że rząd stworzył w zasadzie równoległy budżet. Poza kontrolą parlamentu i społeczeństwa. To jest fundusz przy Banku Gospodarstwa Krajowego, tak zwany fundusz antycovidowy. A w ramach tego funduszu mamy rządowy fundusz inwestycji lokalnych, czyli wasz fundusz wyborczy dla samorządów, które popierają PiS. Premier Morawiecki chyba pozazdrościł ministrowi Ziobrze, że ten ma jeszcze jakiś fundusz sprawiedliwości. Co kupuje każdemu, komu tam przyjdzie mu do głowy, gdzie chce wygrać wybory, wóz strażacki. Albo rozdaje pieniądze z grantów firmom, słupom. No więc premier Morawiecki sobie zrobił dla siebie taki fundusz. I taki fundusz nazwał rządowy fundusz Polski Ład, program inwestycji strategicznych. Ale to już nie będą miliony, to będą grube miliardy. 140 miliardów do wydania w ciągu najbliższych kilku lat. Uwaga o pieniądzach z tego funduszu. 140 miliardów złotych poza budżetem decyduje jednoosobowo premier Morawiecki. Może dać co chce, ile chce i komu chce. Gratuluję wam transparentności. I tak naprawdę to szanowni państwo i wysoki sejmie, my w ogóle nie powinniśmy dzisiaj dyskutować o tym budżecie. No bo o czym my mówimy? Mówimy o budżecie, w którym pan minister się pochwalił, że ma mały deficyt 30 miliardów złotych. Przecież mógł pan przynieść zrównoważony. Efekt byłby jeszcze większy. Propagandowo w TVP Info byście mogli grać sobie na tym z tydzień. Co za różnica, czy pokażecie 30 miliardów, czy pokażecie 10 miliardów deficytu, czy budżet zrównoważony, jak 350 miliardów złotych macie poza budżetem. Zadłużyliście nas w ciągu dwóch lat na taką kwotę. To jest drugi budżet. Budżet złodziejski, oszukańczy, bo nie jesteśmy w stanie tego kontrolować. I jeszcze piąte oszustwo tego budżetu. To już jest bardzo smutne. To są te fundusze, których namnożyliście i macie kilkadziesiąt. Instytutów, agent, funduszy. Każdy minister ma coś swojego dla swoich krewnych i znajomych, swojego królika. Jak wam nie wstyd? Wiecie jak to wygląda? Taki Narodowy Instytut Wolności. Dajecie mu w przyszłym roku 208 milionów złotych. To jest ten, co daje Bonkiewiczowi pieniądze, żeby zagłuszał bohaterki Powstania Warszawskiego. Jak wam nie wstyd? I jednocześnie w tym samym budżecie na pomoc seniorom, żeby nie siedzieli na czwartym piętrze, gdzie nie ma im kto podać kromki chleba, przeznaczyli w programie wieloletnim 40 milionów złotych. Dla Bonkiewiczów 208, dla starych ludzi 40 milionów. I wreszcie szóste oszustwo tego budżetu, bo ja myślałam, że jest 5. Ale dzisiaj w mediach można było przeczytać to, na co wskazał w dzisiejszym wywiadzie dla portalu Wirtualna Polska wieloletni dyrektor Departamentu Makroekonomicznego, dr Adiung Szkoły Głównej Handlowej Sławomir Dudek. Ja panu, panie ministrze, to zacytuję. Wyliczyłem, że w regule wydatkowej na przyszły rok w funduszu covidowym rząd zapisał zero ani jednego złotego wydatków, choć doskonale wiemy, że dług przez ten fundusz ma w najbliższym czasie zwiększyć się o dodatkowe miliardy złotych. Do Eurostatu podali, że o 120 miliardów złotych w tym i w przyszłym roku. Cytuję dalej. Co więcej, biorąc pod uwagę dane z innej części ustawy budżetowej, można wyliczyć, że zadłużenie poza kontrolą parlamentu, a więc głównie w funduszu covidowym, ma według ministerstwa finansów wzrosnąć o ponad 120 miliardów złotych. Czyli z jednej strony mówimy, że dług wzrośnie o grube miliardy, z drugiej wpisujemy do budżetu zero wydatków z głównego funduszu. Mówię o tym z pełnym przekonaniem, cytuję Sławomira Dudka, że jest to oszustwo budżetowe. Gdzieś rząd kłamie, nie ma innego wyjścia. Mamy do czynienia z oszustwem budżetowym na skalę wcześniej niewidzianą. Dlatego też uważam, że parlament traci czas zajmując się tym dokumentem. Parlament powinien w całości odesłać budżet do szajki, która go przygotowała i zażądać prawdziwego budżetu z pełnym rachunkiem, z ujawnionymi rajami wydatkowymi premiera Morawieckiego. Dlatego w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej pytam ministra finansów, jakie wydatki funduszu COVID-19 założył w regule wydatkowej. Jaką część długu stanowi dług w funduszach w Banku Gospodarstwa Krajowego? Ile to jest miliardów złotych? I czy deficyt całego sektora finansów publicznych na 2022 rok zakłada zero wydatków na COVID-19? Jednocześnie Klub Koalicji Obywatelskiej składa wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu ustawy budżetowej i apeluje do premiera i do ministra finansów. I gracie nie swoimi pieniędzmi, a Polska to nie jest folwark, który może być zarządzany przez tępego i pazernego ekonoma. KONIEC! KONIEC! KONIEC!