Witold Czarnecki krytykuje rządowy raport o bezpieczeństwie drogowym
Witold Czarnecki przedstawił stanowisko klubu wobec dokumentu o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego za 2011 rok i rekomendacji na 2012 rok. Stwierdził, że raport jest przegadany, chaotyczny i metodologicznie nierzetelny oraz podważył tezę o spadku ofiar po uruchomieniu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.
Przypomniał, że dokument liczy 153 strony i choć zawiera wiele tabel i wykresów, nie wyjaśnia w sposób zadowalający tragicznego stanu bezpieczeństwa drogowego w Polsce. Zwrócił uwagę na brak selekcji materiału i nadmiar informacji o różnym ciężarze gatunkowym, co - jego zdaniem - czyni raport przegadanym i chaotycznym.
Podkreślił, że autorzy raportu tendencyjnie porównali pięć kolejnych miesięcy od lipca 2011 r., aby dowieść spadku ofiar po uruchomieniu systemu rejestracji wykroczeń, podczas gdy uwzględnienie grudnia dałoby wzrost liczby ofiar o 1%. Nazwał wnioski o spadku o 12,99% po uruchomieniu systemu jako manipulację i metodologiczne nadużycie.
Wskazał sprzeczności między fragmentami raportu i przytoczył przykłady z stron 18 i 51 oraz krytykował prezentację faktów w rozdziale 2. Zaznaczył, że dokument ma elementy PR-owe i brakuje w nim rzeczowej konkluzji oraz rzetelnej analizy przyczyn wahań statystyk.
Zwrócił uwagę na rozdział 1.3, w którym łączone są alkohol i narkotyki, podczas gdy na temat narkotyków raport zawiera jedynie jedno zdanie z danymi: "Kierujący pojazdami, będący pod działaniem innego środka, brali udział w 24 wypadkach i 59 kolizjach drogowych, z czego byli sprawcami 21 wypadków, w których 12 osób zginęło, a 28 zostało rannych oraz 52 kolizji". Wyraził zdziwienie brakiem pełniejszych danych o narkotykach.
Ocena raportu
Przypomniał, że dokument liczy 153 strony i choć zawiera wiele tabel i wykresów, nie wyjaśnia w sposób zadowalający tragicznego stanu bezpieczeństwa drogowego w Polsce. Zwrócił uwagę na brak selekcji materiału i nadmiar informacji o różnym ciężarze gatunkowym, co - jego zdaniem - czyni raport przegadanym i chaotycznym.
Krytyka metodologii
Podkreślił, że autorzy raportu tendencyjnie porównali pięć kolejnych miesięcy od lipca 2011 r., aby dowieść spadku ofiar po uruchomieniu systemu rejestracji wykroczeń, podczas gdy uwzględnienie grudnia dałoby wzrost liczby ofiar o 1%. Nazwał wnioski o spadku o 12,99% po uruchomieniu systemu jako manipulację i metodologiczne nadużycie.
Przykłady nierzetelności
Wskazał sprzeczności między fragmentami raportu i przytoczył przykłady z stron 18 i 51 oraz krytykował prezentację faktów w rozdziale 2. Zaznaczył, że dokument ma elementy PR-owe i brakuje w nim rzeczowej konkluzji oraz rzetelnej analizy przyczyn wahań statystyk.
Analiza przyczyn wypadków
Zwrócił uwagę na rozdział 1.3, w którym łączone są alkohol i narkotyki, podczas gdy na temat narkotyków raport zawiera jedynie jedno zdanie z danymi: "Kierujący pojazdami, będący pod działaniem innego środka, brali udział w 24 wypadkach i 59 kolizjach drogowych, z czego byli sprawcami 21 wypadków, w których 12 osób zginęło, a 28 zostało rannych oraz 52 kolizji". Wyraził zdziwienie brakiem pełniejszych danych o narkotykach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Czarnecki popiera rządowy projekt zmian w Prawie Energetycznym
Witold Czarnecki o ratyfikacji protokołu ws. ochrony danych
Witold Czarnecki: komisja chce odrzucić ustawę o Instytucie Języka
Witold Czarnecki o Akademii Kopernikańskiej i przyszłości nauki
Witold Czarnecki wskazuje na zanonimizowane akta w raporcie
Witold Czarnecki: Komisja rekomenduje przyjęcie 16 poprawek
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Szlachta
Andrzej Szlachta pyta o 70 km/h w miastach i kładkę w Rzeszowie
Maciej Wydrzyński
Maciej Wydrzyński pyta o programy antyrasistowskie rządu
Ewa Wolak
Ewa Wolak o bezpieczeństwie rowerzystów i Akademii Rowerowej
Krzysztof Szczerski
Krzysztof Szczerski wycofuje wniosek i krytykuje negocjacje budżetowe
Krzysztof Popiołek
Krzysztof Popiołek o zmianach w ustawie ubezpieczeniowej
Piotr Pyzik
Piotr Pyzik pyta o wzrost wypadków i straty państwa
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić w Wysokiej Izbie stanowisko mojego klubu w sprawie dokumentu na temat stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w 2011 roku i działań realizowanych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w 2011 roku oraz rekomendacji na rok 2012, druk sejmowy nr 616 oraz druk sejmowy 699, będący sprawozdaniem Komisji Infrastruktury w omawianej sprawie. Przedstawiony przez Prezesa Rady Ministrów w Wysokiej Izbie obszerny dokument liczący 153 strony, zachowując pozory rzetelnego i pełnego opracowania poprzez nagromadzenie wielkiej liczby szczegółów szczegółowe danych w postaci tabel, w postaci wykresów nie wyjaśnia w sposób dostateczny, w sposób zadowalający faktu tragicznego stanu bezpieczeństwa drogowego w Polsce. Nie wyjaśnia też wahnięć, o których mówił pan minister, polegających na tym, że dotychczasowa tendencja spadku liczby wypadków, liczby zabitych, liczby rannych nagle w 2011 roku odwróciła się i ta liczba zaczyna wzrastać. A warto w tym miejscu powiedzieć, że spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej w wypadkach drogowych ginie najwięcej osób w Polsce. Nagromadzenie w omawianym dokumencie wielu informacji o bardzo różnym ciężarze gatunkowym bez potrzebnej w takim przypadku przemyślanej selekcji materiału powoduje, że całość jest przegadana, chaotyczna i z całą pewnością nierzetelna. Jako przykład z jednej strony zwykłej niefrasobliwości ze strony rządu, a z drugiej wyjątkowej nierzetelności w prezentowanej pracy, niech posłuży fakt opisany na stronie 18 i powtórzony na stronie 51 w rozdziale 3, a nie jak piszą np. autorzy niefrasobliwie w rozdziale 2. W tym miejscu przypomnę Wysokiej Izbie, że w związku z uzyskaniem 1 lipca 2011 roku uprawnień ustawowych do rejestracji wykroczeń przy pomocy urządzeń rejestrujących uruchomiono w pełnym zakresie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym CANART, które zostało pół roku wcześniej powołane na mocy zarządzenia prezesa Rady Ministrów zarządzenia nr 103. I teraz nierzetelność prezentowanych danych. Chcąc udowodnić wygodną dla rządu, w szczególności dla pana premiera, bo to jego dzieło, tezę, jakoby Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, który zaczął funkcjonować od 1 lipca 2011 roku spowodowało znaczny spadek śmiertelnych wypadków w stosunku do analogicznego roku, analogicznego okresu roku poprzedniego, czyli roku 2010, wybrano tendencyjnie i wbrew wszelkim racjonalnym zasadom pięć kolejnych miesięcy od lipca poczynając, w których rzeczywiście zanotowano spadek liczby ofiar śmiertelnych wypadków. Gdyby jednak w tej pożychowaniach godnej analizie porównawczej wzięto pod uwagę jeszcze jeden miesiąc grudzień, to jest rozpaczonoby dokładnie pół roku, to liczba wypadków śmiertelnych nie tylko, żeby nie zmalała, ale by wzrosła o 1%. Jest sprawą najzupełniej oczywistą, że liczba śmiertelnych ofiar wypadków w określonym interwale czasowym ma charakter losowy. Na liczbę tę mają wpływ najróżniejsze czynniki różnej natury, także o charakterze losowym. Przedstawienie Wysokiej Izbie tak prymitywnie uzasadnionej tezy i wielokrotnie powtórzonej jest poważnym, metodologicznym nadużyciem, a wniosek ze względu na to, co powiedziałem przed chwilą, jest oczywiście bezzasadny. Jest dla nas wszystkich, i dla rządu, i dla opozycji rzeczą niezwykle pożądaną, aby liczba śmiertelnych ofiar w wypadkach drogowych malała z każdym rokiem, bo zawsze, jak słusznie piszą autorzy, przypadkowa śmierć na drodze jest tragedią w wielu wymiarach, w wymiarze osobistym, ludzkim, ale i społeczno-ekonomicznym. Podkreślić jednak muszę, że tak przecież zrozumiałe i pożądane oczekiwanie nie usprawiedliwia, w najmniejszym stopniu nierzetelności w prezentowanym dokumencie rządowym. Podkreślę jeszcze raz, wniosek, jakoby uruchomienie CEPARD-u spowodowało spadek liczby śmiertelnych ofiar wypadków o 12,99% co za precyzja, jest nie do utrzymania, jest zwykłą manipulacją. Wysoka izmow. Kilka lat temu jeden z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej powiedział, drogi są coraz gorsze, ale za to fotoradary pojawiły się na ulicach. To znaczy Polacy mają być kontrolowani wszędzie, w każdym miejscu, a na drodze przez fotoradę. Jeździć trzydziestką, ponieważ drogi im nie pozwala na szybszą jazdę, to jest filozofia PiSu. Utrudnić życie ludziom do maksimum, a na końcu skutecznie skontrolować wszystkich, bez wyjątku. I po chwili przerwy, cytuję dalej polityka dotkniętego geniuszem, jak to odkreślił pan minister Nowak, tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać takie pieniądze na fotoradary, zamiast budować drogi. Koniec cytatu i wtedy burza oklasków. Pan, panie ministrze, wie kto to powiedział. To słowa pana premiera Donalda Tuska, gdy był jeszcze w opozycji. A teraz nafaszerował Polskę fotoradarami i oczekuje od swoich urzędników, żeby wykazywali, jakie to genialne i pożyteczne. A ci oczywiście gorliwie spełniają oczekiwanie szefa rządu. Wracając do omawianego dokumentu rządowego, szkoda, że tak chaotycznego. Muszę podkreślić, że jest tam jednak wiele informacji i analiz cząstkowych. Ale brak jest rzeczowej konkluzji, bo moim zdaniem można powiedzieć śmiało, że wszystko jest, a w tym rządzie szczególnie, musi być podporządkowane PR-owi. Przejdźmy dalej do analizy dokumentu. W rozdziale 1.3 dotyczącym przyczyn wypadków wymienia się alkohol i narkotyki razem, gdzie na siedmiu stronach analizuje się różne problemy z niesześćwością na drogach kierowców i użytkowników dróg. Napisano też jedno zdanie na temat narkotyków. Cytuję. Kierujący pojazdami, będący pod działaniem innego środka, brali udział w 24 wypadkach i 59 kolizjach drogowych, z czego byli sprawcami 21 wypadków, w których 12 osób zginęło, a 28 zostało rannych oraz 52 kolizji. I to wszystko. Pytam, czy to wszystko, co autorzy raportu wiedzą o narkotykach? Jeżeli tak, to dlaczego taki tytuł rozdziału? Alkohol i narkotyki, skoro na temat narkotyków napisano tylko jedno zdanie. Musi budzić zdziwienie kompletny brak informacji na temat osób kierujących pojazdami bez wymaganego prawem prawa jazdy. A szasuje się, że takich użytkowników jest na polskich drogach 20 tysięcy. W informacji nadesłanej Sejmowi zaledwie trzy strony tekstu poświęcono stanowi technicznemu dróg, remontów i przebudów. Natomiast w raporcie NIK-u z 2011 roku na temat bezpieczeństwa ruchu drugowego w Polsce czytamy, że jednym z podstawowych zagrożeń dla bezpieczeństwa ruchu drugowego i istotną przyczyną wypadków jest zły stan techniczny dróg. Sytuacja ta dotyczy zarówno nawierzchni drogowych, jak i obiektów inżynierskich. Ani słowa w analizowanej pracy nie ma na temat kolejny. A w raporcie najwyżej Izby Kontroli czytamy, że wpływ na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego mają kolejny na drogach publicznych, powstałe na skutek nieutworzenia sprawnego systemu ochrony tych dróg. Na co drugim kilometrze dróg publicznych powstały kolejne powyżej 2 cm, a na co czwartym kilometrze powyżej 3 cm. W krajach Unii Europejskiej takie jezdnie ze względów bezpieczeństwa kierowców wyłącza się z użytkowania. Wysoki Sejmie, całkowicie zawołuję tę informację, którą mamy, a przede wszystkim ten rząd, fakt, że w programie bezpieczeństwa ruchu drogowego dla dróg krajowych na lata 2007-2011 gambit drogi krajowe, który zakładał zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych do 500 w roku 2013, planowano wydatki na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego na poziomie 6 mld zł. W okresie 2007-2013 na ten cel, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mogła przeznaczyć 968,5 mln zł. 14% biorąc to wszystko pod uwagę i biorąc pod uwagę fakt następujący, że żaden polski rząd nie działał w tak komfortowych warunkach, nie miał tak wielkiego dofinansowania z Unii Europejskiej i mimo tego tak mało wykorzystuje środków na remonty dróg i autostrad i biorąc pod uwagę fakt, że identyfikacja przyczyn wypadków jest zupełnie inna w materiale rządowym niż w materiale nadesłanym przez Najwyższą Izbę Kontroli. Chciałem poinformować Wysoką Izbę w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, że składam wniosek o odrzucenie w całości przedstawionego przez Prezesa Rady Ministrów dokumentu i dostarczam to pismo Panu Marszałkowi. Dziękuję bardzo. Dziękuję Panu Panie Przewodniczący.