Piotr Adamowicz o opóźnieniach Ministerstwa Kultury i tantiemach
Piotr Adamowicz zwrócił uwagę na opóźnienia w implementacji unijnej dyrektywy o prawach autorskich przez Ministerstwo Kultury i ostrzegł, że twórcy serialu "Wielka Woda" mogą nie otrzymać tantiem od Netflixa. Zajął stanowisko krytyczne wobec tempa prac ministerstwa i porównał polskie przepisy z rozwiązaniami w Estonii.
Serial "Wielka Woda" zadebiutował na platformie Netflix i szybko trafił do czołówki najchętniej oglądanych produkcji nieanglojęzycznych, znajdując się w pierwszym tygodniu emisji w dziesiątce w 78 krajach. Piotr Adamowicz wskazał jednak, że ten sukces może nie przełożyć się na należne tantiemy dla aktorów i filmowców.
Mówca podkreślił symboliczne różnice między polskim Ministerstwem Kultury a ministerstwem w Estonii tłumacząc je językiem i — na przykładzie losów serialu — praktycznymi skutkami prawnymi. Zwrócił uwagę, że odpowiednie przepisy wprowadzono między innymi w Estonii, co daje tamtejszym twórcom większe zabezpieczenie.
Piotr Adamowicz przypomniał, że unijną dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przyjęto trzy lata temu, a Polska była zobligowana do implementacji do maja ubiegłego roku. W jego ocenie prace nad jej przyjęciem toczą się w Ministerstwie Kultury zwolna, co wpływa na prawa twórców.
W rezultacie, wskazał mówca, polscy twórcy mogą liczyć na tantiemy, ale z Estonii — co ilustruje, jak różne tempo legislacyjne przekłada się na realne korzyści dla autorów i wykonawców. Piotr Adamowicz postawił pytanie o to, czy polskie przepisy zostaną wkrótce zaktualizowane, by chronić twórców krajowych.
Sukces "Wielka Woda" i problem tantiem
Serial "Wielka Woda" zadebiutował na platformie Netflix i szybko trafił do czołówki najchętniej oglądanych produkcji nieanglojęzycznych, znajdując się w pierwszym tygodniu emisji w dziesiątce w 78 krajach. Piotr Adamowicz wskazał jednak, że ten sukces może nie przełożyć się na należne tantiemy dla aktorów i filmowców.
Różnica między ministerstwami
Mówca podkreślił symboliczne różnice między polskim Ministerstwem Kultury a ministerstwem w Estonii tłumacząc je językiem i — na przykładzie losów serialu — praktycznymi skutkami prawnymi. Zwrócił uwagę, że odpowiednie przepisy wprowadzono między innymi w Estonii, co daje tamtejszym twórcom większe zabezpieczenie.
Stan implementacji dyrektywy unijnej
Piotr Adamowicz przypomniał, że unijną dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przyjęto trzy lata temu, a Polska była zobligowana do implementacji do maja ubiegłego roku. W jego ocenie prace nad jej przyjęciem toczą się w Ministerstwie Kultury zwolna, co wpływa na prawa twórców.
Konsekwencje dla twórców
W rezultacie, wskazał mówca, polscy twórcy mogą liczyć na tantiemy, ale z Estonii — co ilustruje, jak różne tempo legislacyjne przekłada się na realne korzyści dla autorów i wykonawców. Piotr Adamowicz postawił pytanie o to, czy polskie przepisy zostaną wkrótce zaktualizowane, by chronić twórców krajowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Adamowicz: TVP oskarżone o udział w medialnej napaści
Piotr Adamowicz: Ostra krytyka TVP po pasku 'zamachowiec'
Piotr Adamowicz pyta o nazwy ulic i «polską rację stanu»
Piotr Adamowicz pyta, czy przeprowadzono kwerendę historyczną
Piotr Adamowicz o finansach samorządów: 52 grosze na edukację
Piotr Adamowicz: Ostrzeżenie o radykalnym cięciu funduszy dla Pomorza
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Szopiński
Jan Szopiński: 4,2 mld zł na kontach Funduszu — 'ogromny wstyd'
Michał Szczerba
Michał Szczerba pyta o wyjazd ministra do USA i 3,5 mld zł
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska składa zawiadomienie, żąda przesłuchania premiera
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska o wdrożeniu Systemu Informacyjnego Schengen
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel składa poprawkę na remont dróg 501 i 502
Krystyna Szumilas
Krystyna Szumilas żąda obecności ministra przy ustawie oświatowej
Transkrypcja
Dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Jako członek Komisji Kultury i Środków Przekazów zastanawiam się, czym różni się Polskie Ministerstwo Kultury od Ministerstwa Kultury Estonii. Z pewnością tym, że rodzime ministerstwo posługuje się językiem polskim, zaś ministerstwo estońskie – estońskim. A że nie tylko tym wykażę na przykładzie losów polskiego serialu Wielka Woda. Akcja tego filmu toczy się w 1997 roku podczas wielkiej powodzi w naszym kraju. Serial, który miesiąc temu zadebiutował na platformie Netflixa, stał się hitem tego serwisu streamingowego. Już w pierwszym tygodniu emisji znalazł się w czołówce listy najchętniej oglądanych produkcji nieanglojęzycznych. Serial Jana Holubka trafił do dziesiątki najchętniej oglądanych produkcji aż w 78 krajach. Czyli sukces, lecz nie do końca. Gdyż aktorzy i filmowcy mogą nie otrzymać należnych od Netflixa tantiem. Bo w Polsce tantiemy przysługują wyłącznie twórców filmów i seriali emitowanych w stacjach telewizyjnych. Unijną dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przyjęto trzy lata temu. Polska była zobligowana do implementacji do maja ubiegłego roku. Prace nad niej przyjęciem toczą się w Ministerstwie Kultury Zwolna. Odpowiednie przepisy w tej materii wprowadzono między innymi w Estonii. Dzięki temu polscy twórcy mogą liczyć na tantiemy, ale z Estonii. I na tym między innymi polega różnica pomiędzy Ministerstwami Kultury polskim i estońskim. Dziękuję uprzejmie.