Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia: Polska musi uporządkować obronę i strategię

Szymon Hołownia: Polska musi uporządkować obronę i strategię

Szymon Hołownia mówił o potrzebie pilnego uporządkowania obrony państwa — od dokumentów strategicznych i zakupów sprzętu po przygotowania techniczne i logistykę. Opowiedział się za wzmocnieniem obecności Polski przy międzynarodowym stole, budową europejskiego potencjału obronnego oraz aktywnym wsparciem Ukrainy.

Porządek w zakupach i doktrynie


- Hołownia podkreślił konieczność przemyślanego sposobu zakupów, offsetów i uporządkowania doktryny obronnej. Zwrócił uwagę na ryzyka wynikające z posiadania wielu typów broni pancernej i różnych samolotów oraz na odwrócony porządek tworzenia dokumentów strategicznych.

Zagrożenia poza linią frontu


- Wskazał na nowe formy zagrożeń: cyberwojnę, dezinformację i rozwój korupcji politycznej oraz ich wpływ na energetykę, ochronę zdrowia i usługi publiczne. Podkreślił potrzebę neutralizacji zagrożeń zanim osiągną granice państwa, bo współczesne konflikty nie polegają wyłącznie na tradycyjnym użyciu sił zbrojnych.

Europa i odzyskanie miejsca przy stole


- Apelował o powrót Polski do aktywnej roli w sojuszach i o budowę europejskiego przemysłu obronnego, aby nie polegać wyłącznie na wsparciu amerykańskim. Zapowiedział spotkanie w Warszawie z udziałem stu europarlamentarzystów Renew Europe, Stéphane Sejourné, ministrów i byłych premierów, gdzie będzie dyskutowane m.in. wzmocnienie artykułu 5.

Wsparcie Ukrainy i nauka z przeszłości


- Podkreślił długoletnią współpracę z Ukrainą, która ćwiczyła z NATO od 1996 roku, i wezwał do bycia jej ambasadorem na drodze do UE i NATO. Ostrzegł, że czas, który Ukraińcy zyskują zwycięstwami, nie może zostać zmarnowany, przywołując trzy miesiące, kiedy rząd miał informacje wywiadu amerykańskiego o możliwym ataku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Potrzebujemy przemyślanego sposobu, wspartego oczywiście offsetem, rozbudowanego, myślenie o zapleczu technicznym. Nie muszę chyba mówić tutaj, wszyscy się na tym doskonale znacie, jakie ryzyka wiążą się z tym, że mamy cztery typy broni pancernej, wiele typów samolotów itd., itd. Mówię o kwestiach technicznych, logistycznych. A więc przywrócenie porządku, porządku w zakupach, ale też choćby porządku w doktrynie obronnej. Trzeba uporządkować dokumenty strategiczne. O tym bardzo często mówi mój doradca generał Mirosław Różański, będzie o tym mówił też w czasie panelu precyzyjnym. Odwrócony porządek. Najpierw polityczno-strategiczna doktryna obrony, a później strategia bezpieczeństwa narodowego, kiedy powinno być odwrotne. Kiedy czytamy te dokumenty, widzimy też przecież w nich dobitnie, że o ile diagnoza w nich stawiana jest trafna. Rzeczywiście jest tak, jak jest. To już wnioski, która była, a nie tej, która jest, która za chwilę będzie. Za mało czytamy tam o tym, jaki jest pomysł Polski dzisiaj, a my musimy to wprowadzić i musimy o tym mówić. Na cyberwojnę, na rozwój korupcji politycznej i każdej, jaki może rozprzestrzeniać się po kraju. Na wojnę, która oparta jest o dezinformację. My musimy dzisiaj czytać w tych dokumentach, co konflikt zbrojny oznacza dla energetyki. Widzimy to już dzisiaj w Polsce. Co oznacza dla ochrony zdrowia. Co oznacza dla całego systemu usług publicznych w kraju. Co oznacza dla bezpieczeństwa gospodarstw domowych. Co oznacza dla bezpieczeństwa sfery informatycznej, cyfrowej, w której dzisiaj funkcjonujemy. O tym wszystkim musimy mówić, mieć to przemyślane, żeby być zdolnymi do neutralizacji zagrożenia, zanim osiągnie fizycznie nasze granice, a nie po tym, kiedy to się stanie. Dlatego, że wiemy już, jak dzisiaj wojny się prowadzi i doskonale wiemy, że nie robi się tego przy użyciu katjusz, partyzantów i wielkich jednostek wojskowych, roztaczających potężne natarcie. Musimy to uporządkować. Musimy zaplanować obronę Rzeczpospolitej w tym świecie, w którym 2050 rok jest horyzontem, który już za chwilę nam się przytrafi. To jest pierwsza rzecz, porządek. Druga rzecz, o której chcę powiedzieć i której bardzo dziś potrzebujemy, to jest przypomnienie, potwierdzenie tego też, o czym mówili moi przedmówcy. Znaczy obecności Polski w sojuszach i utrwalenia tej prawdy, do której jeden z moich przedmówców nawiązał, mówiąc o tym, że powinniśmy wrócić do stołu. To jest stara zasada i dyplomacji, i polityki, i tej cywilnej, i tej militarnej. Jak nie jesteś przy stole, to kończysz w karcie Danii. I my musimy przy tym stole dzisiaj twardo się znaleźć, wrócić na to miejsce, które nam się należy. Europa dzisiaj z naszym udziałem musi stać się również obronnym sojuszem, sojuszem, który będzie sam zdolny do kreowania obronnego potencjału, poprzez wspólne myślenie, poprzez wspólny przemysł obronny, żebyśmy co chwila nie musieli oglądać się na Stany Zjednoczone. Wspaniale, że oni z nami są. Wspaniale, że nas wspierają. Wspaniale, że dają nam gwarancję bezpieczeństwa. Ale naszą ambicją powinno być to, żebyśmy umieli zrobić kawał swojego bezpieczeństwa również sami. I jesteśmy w stanie to wypracować, jeżeli wrócimy do stołu i będziemy przy nim rozmawiać. Ja serdecznie już dzisiaj zapraszam na to wydarzenie, które w niedzielę startuje w Warszawie. Na moje zaproszenie przyjeżdża do Polski stu europarlamentarzystów trzeciej największej siły w Parlamencie Europejskim, Renew Europe. Między innymi o bezpieczeństwie będziemy rozmawiać. Będzie choćby szef partii nowy Emanuela Macrona, Stéphane Sejourné, ministrowie, byli premierzy. Będziemy rozmawiać o tym, co zrobić, żeby artykuł 5 był nie tylko rzeczywistością, którą przejmują się Stany Zjednoczone, ale Niemcy na równi, ale Francja na równi. Co zrobić, żebyśmy się poczuli rzeczywiście bezpieczni w tym miejscu, w którym przyszło nam dzisiaj żyć. A więc Europa. I powrót do Europy. I trzecia rzecz wreszcie. Bardzo ważna w tym kontekście, o którym tutaj mówimy. To jest, też o tym wspominali już moi przymówcy, trudno, kiedy zgadzamy się, co do tak wielu rzeczy być całkowicie oryginalnym. Nie ma też tu takiej potrzeby. A więc wsparcie Ukrainy w jej dążeniach i jej aspiracjach. To, co zrobiła dzisiaj Ukraina, jest imponujące, ale pamiętajmy, że nasza współpraca z Ukrainą trwa od wielu lat. Ukraińcy ćwiczą z NATO od 1996 roku. Od ćwiczeń kozacki Step. Później jeszcze przecież międzynarodowa współpraca wojskowa w tylu formach, które po drodze miały miejsce. My powinniśmy być ich ambasadorami, jeżeli chodzi o członkostwo w Unii Europejskiej, ale również, jeśli chodzi o przyszłe członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Można powiedzieć, że dzisiaj nie jesteśmy na to gotowi, świat się na to nie zgodzi. A kto był gotowy na członkostwo Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim, kiedy ta sprawa stawała na stole? Mówił o tym precyzyjnie ambasador Brzeziński w swoim wystąpieniu. Ile było wątpliwości, ile osób decyzyjnych uważało, że to jest wręcz niewyobrażalne. Stało się wyobrażalne. I dzisiaj Ukraina w Unii Europejskiej i w NATO to jest być może marzenie, ale marzenie, do którego realizacji drogę powinniśmy zacząć już dzisiaj. Ukraińcy robią dzisiaj jedną nieprawdopodobną rzecz. Poza tym oczywiście, że walczą o te wolności, o których mówiliście przed chwilą. Przelewają za nie krew. Coś, co my dyskutujemy, oni za to realnie dzisiaj przelewają krew. Oni kupują nam czas. Oni swoimi zwycięstwami, które odnoszą, sprawiają, że my mamy więcej czasu na podejmowanie strategicznych decyzji. I powinniśmy tego czasu nie zmarnować. Tak jak zmarnowano ten czas. Mówię tutaj o tych trzech miesiącach, które poprzedziły informacje, które polski rząd powziął od wywiadu amerykańskiego o możliwym ataku na Ukrainę. Przecież to było pod koniec listopada ubiegłego roku. Atak nastąpił pod koniec lutego. Trzy miesiące, w czasie których można było przygotowywać Polskę na wybuch wojny, na kryzys energetyczny, na kryzys ekonomiczny, a te wszystkie skutki, które miały miejsce. Nauka z tego płynie jasna. Potrzebujemy dzisiaj rządu, potrzebujemy ludzi, którzy wiedzą, że czas w sytuacji geopolitycznej, w której jesteśmy, jest niezwykle sejsmiczna, wiecie o tym lepiej niż ja, jest tektoniczna, czas jest wartością bezcenną. Nie stać nas na zmarnowanie ani minuty, ani sekundy, ani dnia, ani godziny. Mam nadzieję, że doczekamy Polski i że ją wspólnie zrobimy, a nie tylko doczekamy, w której nie będą możliwe takie rzeczy, jakie dzisiaj czytamy na portalu Połówna Rozmowa, w której będzie wiadomo, że ktoś, kto chce zdestabilizować sytuację Polski, kiedy urządza aferę podsłuchową, że będziemy wiedzieli, gdzie są korzenie naszego bezpieczeństwa energetycznego, że będziemy się czuli bezpiecznie, jeżeli chodzi o obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. To są wszystko rzeczy, które są dzisiaj w naszym zasięgu. Jesteśmy w stanie to zrobić? Jestem przekonany, że to zrobimy. Dziękuję Wam bardzo wszystkim. Dziękuję Panom Prezydentom za zaproszenie. Dziękuję organizatorom tej konferencji co do tego słynnego słowa dogadanie, które tu padało w czasie przeszłym, dokonanym. Ja też, jeżeli mogę się do tego odnieść w trybie gramatycznym, chciałbym go użyć w czasie przyszłym, ale przyszłym przekonanym. Jeżeli coś takiego, taka figura istniałaby w polskiej gramatyce, to należałoby dzisiaj jej użyć. Przy całej naszej różnorodności, która jest piękna i fantastyczna, macie z drugiej strony betonową jednolitość PiSu. Czy to naprawdę aż tak atrakcyjne? Przy tej różnorodności, którą dzisiaj mamy, jestem przekonany, że poczucie wspólnej odpowiedzialności za kraj i za sprawy pozwoli nam podjąć dobre decyzje w tych obszarach, w których Polacy mądrych i wspólnych decyzji od nas oczekują. Jeszcze raz dziękuję serdecznie.