Magdalena Filiks: Zakaz handlu w niedziele to błąd
Magdalena Filiks krytycznie odniosła się do obowiązującego zakazu handlu w niedziele i święta, wskazując na rosnący sprzeciw społeczny w badaniach. Zadeklarowała, że poparłaby każdy projekt ustawy mający rzeczywiste poparcie większości oraz realnie chroniący pracowników.
W swojej wypowiedzi Filiks powołała się na badania wykazujące, że między 55 a 59% społeczeństwa sprzeciwia się zakazowi handlu, a w dużych miastach odsetek ten wynosi od 64 do 70% w zależności od badań. Wyjaśniła też, że na wsiach wskaźnik jest niższy, ponieważ tam sklepy spożywcze pozostają otwarte.
Filiks zarzuciła przeciwnikom reformy, że prowadzą "spór cywilizacyjny" i że w istocie chodzi o "manifestację katolickiego systemu wartości", w ramach której próbuje się przymusić ludzi, by obchodzili dzień święty w niedzielę. Odniosła się też do wypowiedzi posłów, którzy określili tę debatę jako konflikt wartościowy.
Poseł zaznaczyła, że poprze każdy projekt, który ma poparcie społeczne i realnie pomaga pracownikom. Jako przykład wskazała swoją dawną postawę na rzecz trzech wolnych niedziel w miesiącu i postulowała rozmowy Sejmu o zapewnieniu pracownikom większej liczby wolnych niedziel, w tym pełnych przerw w korporacjach o ciężkich warunkach pracy.
W wystąpieniu Filiks podkreśliła rozbieżność między stanowiskiem ustawodawców a społecznym poparciem i ostrzegła, że obrońcy obecnych rozwiązań przegrywają ten spór. Apelowała o wsłuchanie się w głos społeczeństwa i szukanie rozwiązań faktycznie chroniących pracowników.
Główne fakty
W swojej wypowiedzi Filiks powołała się na badania wykazujące, że między 55 a 59% społeczeństwa sprzeciwia się zakazowi handlu, a w dużych miastach odsetek ten wynosi od 64 do 70% w zależności od badań. Wyjaśniła też, że na wsiach wskaźnik jest niższy, ponieważ tam sklepy spożywcze pozostają otwarte.
Krytyka motywacji ustawodawców
Filiks zarzuciła przeciwnikom reformy, że prowadzą "spór cywilizacyjny" i że w istocie chodzi o "manifestację katolickiego systemu wartości", w ramach której próbuje się przymusić ludzi, by obchodzili dzień święty w niedzielę. Odniosła się też do wypowiedzi posłów, którzy określili tę debatę jako konflikt wartościowy.
Propozycje dotyczące pracowników
Poseł zaznaczyła, że poprze każdy projekt, który ma poparcie społeczne i realnie pomaga pracownikom. Jako przykład wskazała swoją dawną postawę na rzecz trzech wolnych niedziel w miesiącu i postulowała rozmowy Sejmu o zapewnieniu pracownikom większej liczby wolnych niedziel, w tym pełnych przerw w korporacjach o ciężkich warunkach pracy.
Wniosek i znaczenie
W wystąpieniu Filiks podkreśliła rozbieżność między stanowiskiem ustawodawców a społecznym poparciem i ostrzegła, że obrońcy obecnych rozwiązań przegrywają ten spór. Apelowała o wsłuchanie się w głos społeczeństwa i szukanie rozwiązań faktycznie chroniących pracowników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Magdalena Filiks: Opóźnienia sądów to koszt dla kredytobiorców
Magdalena Filiks pyta o 9 tys. do węgla i rządową propagandę
Magdalena Filiks krytykuje rządowy program mieszkaniowy
Magdalena Filiks pyta ministra o ochronę odbiorców gazu i prądu
Magdalena Filiks: Komisja ujawnia nieprawidłowości wyborów korespondencyjnych 2020
Magdalena Filiks pyta o system kaucyjny, EPR i bioodpady
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa o ratyfikacji konwencji o dziedzictwie AV
Jerzy Polaczek
Jerzy Polaczek o rozszerzonych sprawdzeniach przeszłości
Dominika Chorosińska
Dominika Chorosińska o upamiętnieniu św. Maksymiliana Kolbe
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka o św. Maksymilianie Kolbe jako symbolu człowieczeństwa
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk pyta o podwyżki stawek w służbie zdrowia
Paweł Rychlik
Paweł Rychlik krytykuje KO: biura zamknięte, interesy zewnętrzne
Transkrypcja
Proszę teraz o zabranie głosu panią poseł Magdalenę Filiks. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ja generalnie poparłabym każdy projekt ustawy, który miałby naprawdę poparcie większości naszego społeczeństwa, bo uważam, że to jest rola polityka, nie żeby swoje fiksacje realizować, tylko wolę społeczeństwom, tylko że w tej dyskusji cały czas mi coś zgrzyta. Dlatego, że wprowadzony przez was zakaz handlu w niedzielę z miesiąca na miesiąc, jak się patrzy na badania od samego początku, budzi coraz większy sprzeciw i opór społeczny. I tylko odniosę się do ostatnich badań, które mówią, że w zależności od badań między 55 a 59% społeczeństwa jest przeciwko temu, a w dużych miastach to jest między 64 a 70% w zależności od badań. Powiem czemu nie na wsiach, bo mieszkam od pół roku na wsi, bo tam są otwarte wszystkie sklepy spożywcze, dlatego ten odsetek tam jest mniejszy. Więc ja się pytam, dlaczego my chcemy na siłę uszczęśliwać ludzi po prostu w brech i woli, bo nie macie państwo racji, że społeczeństwo to popiera. I na to pytanie, i na to moje pytanie proszę mi nie przeszkadzać, odpowiedział tutaj poseł Śniadek i powiedział to wprost, że to jest tak naprawdę spór cywilizacyjny i neokulturalny, jak to nazwał. I dlatego ja uważam, że to jest po prostu wasza manifestacja katolickiego systemu wartości, w którym przymusić chcecie ludzi do tego, aby dzień święty w niedzielę po prostu świętowali, bo nie idziecie za głosem społeczeństwa i nie słuchacie społeczeństwa. I ponieważ mi pani przerwała sekundę, bo ja nie mogę mówić, no tak się nie da, pani tutaj krzyczy cały czas. Gdybyście naprawdę chcieli państwo, naprawdę pomóc tym pracownikom i ja bym poparła każdy taki projekt, to usiedlibyśmy tutaj w Sejmie i rozmawiali nad tym, jak tym ludziom, którzy nie chcą pracować i mają ciężką pracę, zapewnić nawet trzy wolne niedziele w miesiącu, bo byłam zwolennikiem trzech wolnych niedzieli, a nawet każdą w korporacjach, gdzie jest tak ciężka praca i rozmawialibyśmy o czymś innym. Ale my się właśnie kłócimy, jak powiedział poseł Cymański, o spór cywilizacyjny. To chciałam, panie pośle, panu tylko powiedzieć, że w takim razie przegrywacie ten spór. Dziękuję bardzo.