Mirosława Nykiel o drożyźnie i niskich wynagrodzeniach służb
Mirosława Nykiel mówiła o skutkach skokowego wzrostu cen i o niskich wynagrodzeniach w służbach mundurowych. Skrytykowała politykę gospodarczą rządu, nazywając inflację 'drugim imieniem PiS' i wskazała, że planowane od nowego roku podwyżki w wysokości 160 zł nie zabezpieczą pracowników.
Mówiła o 25 tysięcy pracowników służby cywilnej policji, którzy - jej zdaniem - mogą zostać zmuszeni do pracy 'za przysłowiową miskę ryżu'. Zwróciła uwagę, że wiele osób po zapowiedzianej podwyżce 160 zł i tak nie osiągnie poziomu płacy minimalnej. Podkreśliła, że dzięki tym pracownikom funkcjonują posterunki i komendy powiatowe.
Przypomniała słowa premiera z 2013 roku, że ludzie powinni obniżyć swoje oczekiwania i pracować 'za przysłowiową miskę ryżu', wskazując, że takie deklaracje mają realne skutki dla płac i standardu życia funkcjonariuszy. Zaznaczyła, że argument o braku środków jest nie do przyjęcia w kontekście odpowiedzialności za służby publiczne.
Wskazała na sprzeczność w komunikatach rządu - raz twierdzicie, że macie niezmierzoną ilość pieniędzy i cały świat was podziwia, a gdy trzeba przyznać podwyżki w sferze budżetowej, to rzekomo nie ma pieniędzy. Zaznaczyła to jako przykład braku konsekwencji w polityce gospodarczej.
Skończyła ironicznym stwierdzeniem, że może wystarczy nie kraść, jak mówiła wasza minister. Podkreśliła, że takie komentarze i decyzje mają bezpośredni wpływ na życie pracowników służb i bezpieczeństwo lokalnych jednostek.
Najważniejsze tezy
Mówiła o 25 tysięcy pracowników służby cywilnej policji, którzy - jej zdaniem - mogą zostać zmuszeni do pracy 'za przysłowiową miskę ryżu'. Zwróciła uwagę, że wiele osób po zapowiedzianej podwyżce 160 zł i tak nie osiągnie poziomu płacy minimalnej. Podkreśliła, że dzięki tym pracownikom funkcjonują posterunki i komendy powiatowe.
Krytyka wypowiedzi premiera z 2013 roku
Przypomniała słowa premiera z 2013 roku, że ludzie powinni obniżyć swoje oczekiwania i pracować 'za przysłowiową miskę ryżu', wskazując, że takie deklaracje mają realne skutki dla płac i standardu życia funkcjonariuszy. Zaznaczyła, że argument o braku środków jest nie do przyjęcia w kontekście odpowiedzialności za służby publiczne.
Sprzeczność deklaracji o środkach publicznych
Wskazała na sprzeczność w komunikatach rządu - raz twierdzicie, że macie niezmierzoną ilość pieniędzy i cały świat was podziwia, a gdy trzeba przyznać podwyżki w sferze budżetowej, to rzekomo nie ma pieniędzy. Zaznaczyła to jako przykład braku konsekwencji w polityce gospodarczej.
Krytyczna puenta
Skończyła ironicznym stwierdzeniem, że może wystarczy nie kraść, jak mówiła wasza minister. Podkreśliła, że takie komentarze i decyzje mają bezpośredni wpływ na życie pracowników służb i bezpieczeństwo lokalnych jednostek.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mirosława Nykiel pyta o raport NIK i krytykuje wypłaty w KO
Mirosława Nykiel o uelastycznieniu czasu pracy i konsultacjach
Mirosława Nykiel pyta o punkty ładowania i wsparcie dla samorządów
Mirosława Nykiel - UE musi działać TERAZ! Konkurencyjność czeka
Mirosława Nykiel pyta o zgodność projektu z prawem unijnym
Mirosława Nykiel oskarża rząd o ukrycie 70 mld i pyta o Pszczynę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Paweł Hreniak
Paweł Hreniak o Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości
Grzegorz Lorek
Grzegorz Lorek o Piotrkowie w dniu odzyskania niepodległości
Jacek Sasin
Jacek Sasin wzywa posła do Komisji Europejskiej
Małgorzata Tracz
Małgorzata Tracz: Romantyzm trzeba zastąpić paradygmatem krytycznym
Tomasz Głogowski
Tomasz Głogowski krytykuje rząd za brak informacji o granicy
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel dziękuje uczestnikom Marszu Niepodległości
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Minister. Inflacja to drugie imię PiSu, a drożyzna premiera Morawieckiego. Bo właśnie on w 2013 roku mówił, że ludzie powinni obniżyć swoje oczekiwania i pracować, powiem ładnie, za przysłowiową miskę ryżu. Pytam Panie Premierze, czy to już jest ten moment, aby 25 tysięcy pracowników służby cywilnej policji pracowało za przysłowiową miskę ryżą. Bo na nic więcej nie będzie stać. Bo planujecie dla nich podwyżki od nowego roku 160 zł. Wielu z nich nawet nie osiągnie poziomu płacy minimalnej. A dzięki nim w wielu przypadkach funkcjonują posterunki i komendy powiatowe. Mówicie, że nie macie pieniędzy, to ustalcie zeznania. Bo raz mówicie, że macie niezmierzoną wręcz ilość pieniędzy i cały świat was podziwia i stoi w kolejce. A jak trzeba dać podwyżki w sferze budżetowej, to was nie stać. A może wystarczy nie kraść, jak mówiła wasza Beata Szydło. Dziękuję za uwagę.