Witold Zembaczyński: kontrola w Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej
Witold Zembaczyński przedstawił raport z kontroli poselskiej Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej w Opolu i ostro skrytykował sposób funkcjonowania tej instytucji. Zembaczyński wskazał na długotrwały konflikt pracowników z kierownictwem, masowe rezygnacje oraz pomijanie zgłoszeń o mobbingu przez organy nadzorujące.
W raporcie Zembaczyński dokumentuje, że od około 2,5 roku trwa konflikt pracowników z kierownictwem jednostki, a z pracy odeszło 24 z 47 zatrudnionych. Wskazuje na brak reakcji ze strony wojewody oraz pominięcie wniosków pracowników o mobbingu.
Zembaczyński przedstawia pismo z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i krytykuje brak rzetelnej odpowiedzi na zgłoszone nieprawidłowości. Informuje, że zawiadomienia od pracowników trafiały do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Najwyższej Izby Kontroli, prokuratury i innych instytucji, ale sprawa nie została rozwiązana.
W raporcie wymieniono szereg nieprawidłowości finansowych - wydatkowanie środków przekraczających zaciągnięte zobowiązania, brak aktualnej polityki rachunkowości oraz naruszenia przepisów ustawy o finansach publicznych i rachunkowości. Zembaczyński wskazuje także na brak nadzoru kierownika jednostki nad działaniami głównej księgowej.
W związku ze zgromadzonymi materiałami Zembaczyński zapowiadał złożenie zawiadomienia do Państwowej Inspekcji Pracy wraz z załącznikami oraz przekazanie obszernych dokumentów wojewodzie. Podkreśla potrzebę wyjaśnienia praktyk kadrowych i finansowych w inspektoracie.
Najważniejsze ustalenia
W raporcie Zembaczyński dokumentuje, że od około 2,5 roku trwa konflikt pracowników z kierownictwem jednostki, a z pracy odeszło 24 z 47 zatrudnionych. Wskazuje na brak reakcji ze strony wojewody oraz pominięcie wniosków pracowników o mobbingu.
Reakcje organów i korespondencja z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów
Zembaczyński przedstawia pismo z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i krytykuje brak rzetelnej odpowiedzi na zgłoszone nieprawidłowości. Informuje, że zawiadomienia od pracowników trafiały do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Najwyższej Izby Kontroli, prokuratury i innych instytucji, ale sprawa nie została rozwiązana.
Zarzuty finansowe i organizacyjne
W raporcie wymieniono szereg nieprawidłowości finansowych - wydatkowanie środków przekraczających zaciągnięte zobowiązania, brak aktualnej polityki rachunkowości oraz naruszenia przepisów ustawy o finansach publicznych i rachunkowości. Zembaczyński wskazuje także na brak nadzoru kierownika jednostki nad działaniami głównej księgowej.
Działania poselskie i składanie zawiadomień
W związku ze zgromadzonymi materiałami Zembaczyński zapowiadał złożenie zawiadomienia do Państwowej Inspekcji Pracy wraz z załącznikami oraz przekazanie obszernych dokumentów wojewodzie. Podkreśla potrzebę wyjaśnienia praktyk kadrowych i finansowych w inspektoracie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński: Nie rozwadniajcie Komisję Ambergold
Witold Zembaczyński: Oskarżenia wobec Wód Polskich ws. Odry
Witold Zembaczyński oskarża o 'spin dyktaturę' i krytykuje media publiczne
Witold Zembaczyński krytykuje nominacje i broni rolników
Witold Zembaczyński kwestionuje odstrzał dzików w walce z ASF
Witold Zembaczyński żąda taniego prądu i krytykuje Tauron
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krystian Kamiński
Krystian Kamiński krytykuje Krajową Radę i żąda jej likwidacji
Piotr Adamowicz
Piotr Adamowicz o przywilejach TVP i ryzyku odszkodowań
Tomasz Olichwer
Tomasz Olichwer pyta o podwójne nadawanie TVP i rolę Rady
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki krytykuje zwiększenie budżetu KRRiT
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński o 25 latach odnowy wsi i jej wyzwaniach
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki o ekonomii społecznej: chwali i pyta ministerstwo
Transkrypcja
...poświęconej raportowi, który przygotowałem prowadząc kontrolę poselską Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej w Opolu. To ważna instytucja, która zajmuje się relacjami między konsumentami, przedsiębiorcami. Istotna w dobie kryzysu, ale jednak w tej instytucji od dłuższego czasu dzieje się bardzo źle. Zacznę może od tego, drodzy Państwo, że dzisiaj państwo jest tak zorganizowane, że jeżeli pracownicy, bądź ktokolwiek inny ma problem z szefem z PiS-u, to tak naprawdę nie ma się do komu z tym zwrócić. Nie ma gdzie szukać pomocy. Apele, zawiadomienia, donosy bywają po prostu daremne. Stąd podjąłem decyzję o przeprowadzeniu kontroli poselskiej Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej, gdzie szefem jest radny PiS-u. Zacznę od tego, co mam w ręku. To jest pismo z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w którym dopytuje się Pan Premier o kwestie nieprawidłowości, czy też funkcjonowania Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej. Ja Panu Premierowi mogę z tego miejsca odpowiedzieć, że kiedy prosi o udzielenie tej informacji, tak naprawdę nie uzyska odpowiedzi, o które zabiega. Zgłoszona Panu Premierowi sprawa tych nieprawidłowości Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej była po prostu załatwiona, tak jak to się mówi, po PiS-u. W ichu od 2,5 roku trwa konflikt pracowników z kierownictwem jednostki. Już w lutym 2020 roku pracownicy tej jednostki złożyli zawiadomienie odnośnie nieprawidłowości w Inspektoracie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pismem z 4 czerwca 2020 roku Prezes UOPiP przekazuje zawiadomienie zgodnie z właściwością do ówczesnego Wojewody Opolskiego, Pana Adriana Czubaka, który osobiście powołał na stanowisko szefa Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej w Opolu Pana Pawła Nakolicznego, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Nysie. Sprawa została tak załatwiona i wyjaśniona, że konflikt pracowników z kierownikiem jednostki trwał nadal. Po odejściu Pana Wojewody Adriana Czubaka, pracownicy PiS-łem z dnia 26 maja 2021 roku zwróci się o pomoc do obecnego urządującego w tym budynku Wojewody Pana Łosowskiego. Przez prawie 9 miesięcy wojewoda milczy, by w odpowiedzi na złożoną 14 lutego skargę odpisać, że jest w części zasady, co wskazuje, że to zawiadomienie było głęboko uzasadnione. Wojewoda nie widzi nic dziwnego, że w okresie dwóch lat w inspektoracie Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej wyjaśnienia się, drodzy Państwo, dwudziestu czterech pracowników. Dwudziestu dwadzieścia czterech osobnych rezygnujących. Na czterdzieści siedem osób tam zatrudnionych. Jest to blisko połowa. Dla mnie to jest szok. Pisze, że nie ujawniono mobbingu Pan Wojewoda i pomija całkowicie w odpowiedzi dla pracowników kwestię zgłoszonego przez nich mobbingu. W piśmie stanowiącym załącznik do wcześniej kiesionej skargi. Jest to pismo z 26 maja 2021 roku. Pan Nakonieczny nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Dlatego, że tak jak powiedziałem, w tak zorganizowanym państwie nie ma się do kogo zgłosić, kiedy ma się problem z szefem spisu. Nie ma się do kogo zgłosić o pomoc. To pokazuje, jak to państwu jest dzisiaj zarządzane. Pan Nakonieczny w mojej ocenie nie dba w należyty sposób o to, w jaki sposób funkcjonuje ta istotna dla mieszkańców tego regionu państwowa instytucja. Od blisko 2,5 roku pracownicy zawiadamiają różne instytucje. Jest to UOKi, Najwyższa Izba Kontroli, Prokuratura w Opolu, nawet Prezydent miasta Warszawy. Wojewoda, najpierw Pan Czubak, potem Pan Głosowski. Wszędzie tam trafia o zawiadomienia od pracowników o nieprawidłowościach, które eskalują za czasów, kiedy szefem został działacz PiS-u Pan Nakonieczny. Wojewoda Głosowski przez 9 miesięcy w sprawie skargi tych pracowników milczył. W odpowiedzi na skargę z lutego 2022 roku ma w poważaniu, że przez okres około 2 lat z pracy zrezygnowało wspomnianych 24 pracowników z 47-osobowej kadry. Napisał, że nie ma dowodów na to, że to stało się w wyniku moginy. Drodzy Państwo, trudno znaleźć inną zasadę, żeby w czasach pandemi, w czasach kryzysu gospodarczego, i stało gołowa kadry państwowej instytucji, zwalniała się od kadry. Dzieje się to w wyniku konfliktu, który mają ze swoim szefem z PiS-u. Pan Wojewoda całkowicie pominął w odpowiedzi na skargę właśnie poruszane przez pracowników w kwestii mobilnych, które były poruszane w PiS-ach i załącznikach, a powinien był zawiadomić odpowiednie instytucje. Dlatego ja nie pozostaję biegiem i w oparciu o pozyskane informacje w trakcie prowadzenia przeze mnie kontroli poselskiej, składam zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy wraz ze stosownymi załącznikami. To jest ten dokument, który trafi na biurko inspektorów PiS-u, w którym domagam się, aby sprawdzić, jakie praktyki, czy były to praktyki mobilne, dotknęły pracowników Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej. Załączę również i dzisiaj przekażę Panu Wojewodzie obszerny dokument, który jest zwieńczeniem prowadzonej przeze mnie kontroli poselskiej. W tym dokumencie przedstawiam szereg nieprawidłowości, również w oparciu o to, co uzyskałem z Urzędu Wojewódzkiego, który nie chciał zająć się sprawą mobilników, ale m.in. przyczynił się do tego, żeby ujawnić wcześniej nieprawidłowości wokół Państwowej Inspekcji Handlowej. Znajdziemy tutaj szereg punktów, m.in. wydatkowanie środków w wyższej wysokości, niż wynikało to z wcześniej zaciągniętego zobowiązania. Przyczyną był brak kontroli pracownika merytorycznego i nadzoru głównej księgowej nad realizacją zadania. Skutkiem było naruszenie przepisów ustawy o finansach publicznych, jak często to słyszymy obecnych czasach. Nie posiadała Wojewódzka Inspekcja Handlowa aktualnej polityki rachunkowości. Przyczyną tego był brak nadzoru ze strony kierownika jednostki. Skutkiem było naruszenie przepisów ustawy o rachunkowości. Finansowanie dochodami publicznymi wydatków z lat ubiegłych jest kolejną przyczyną błędów i błędnej interpretacji przepisów przez główną księgową oraz kierownika jednostki, pana na koniecznego radnego PiSu. Skutkiem nieprawidłowości było niedoprowadzenie, nieodprowadzenie dochodów budżetu państwa. Podpisano umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych w pakiecie na radny wraz z telefonem komórkowym. Przyczyną była niedokładna weryfikacja zapisów przez główną księgową, co najistotniejsze w Państwowej Inspekcji Handlowej, oraz kierownika jednostki, co doprowadziło do nieprawidłowości i zaciągniętych zobowiązań ponad plan roczni. To są ważne informacje wokół funkcjonowania tej jednostki. Prowadzenie ewidencji księgowej, odsetek za złotę, zapłacie należności w kwocie 720 zł, było niezgodne z funkcją tego konta. Jest to jeszcze szereg kolejnych innych nieprawidłowości związanych z nieprawidłowym klasyfikowaniu wydatków, związanych z zakupem materiałów i wyposażenia, czy zawyżenie wartości początkowej powstałych środków trwałych. Powyższe nieprawidłowości, o dziwo, zostały też stwierdzone w kontrolach prowadzonych przez Wojewodę Opolskiego i nie dzieje się nic. Dlatego jestem zdumiony, że Pan Radny na koniecznie, szef Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej z PiS-u jest tak mocno protegowanym Pana Wojewodę. To świadczy również o braku należytej kontroli ze strony Urzędu Wojewódzkiego i Pana Wojewody. Wykryłem również nieprawidłowości dotyczące list obecności pracowników. Brak informacji, kiedy pracownik pracował zdalnie, a kiedy w siedzibie jednostki. Dokonywano m.in. podpisywania list na zapas na cały miesiąc obszaru. Dokonano również szeregu uchybień w procesie naboru na wolę stanowiska pracy. W sposób bardzo duży wątpliwości. I można powiedzieć niezbyt żytelnie prowadzone były mniejsniejsze karty eksploatacyjne dla pojazdu służbowego. Co miało wpływ na zawyżenie kosztów dotyczących złotego paliwa na koniec 2020 roku. Tych nieprawidłowości w moim obszernym raporcie jest naprawdę wiele. I raport ten zostanie po konferencji prasowej niezłocznie opublikowany na media społecznościowych. Zachęcam do jego zapoznania się. Ale co istotne, wnioski po kontrolę wskazują, że z analizy dokumentacji podległej kontrolny można wnioskować, że w Wojewódzkim Inspektorasie Kladowego Polu ponad dwóch środków lat ma miejsce naprawdę regularny konflikt między całością pracowników, a kierownikiem jednostki. To jest rzecz niebywała, dlatego zajął się tą kontrolą. Taka sytuacja może świadczyć o braku właściwych zdolności w zakresie zarządzania kadrą Wojewódzkiej Inspekcji Kandlowej i również braku właściwej komunikacji między panią Pawłem Nakoniszem i jego podkładem. Dlatego atmosfera wewnątrz Wojewódzkiej Inspekcji Kandlowej stała się wreszcie nieznośna i stąd wprowadzona kontrolą. Od lutego 2020 roku były kierowane niższe zawiadomienia do instytucji o tych nieprawidłowościach, które już wymieniało, ale nie znalazły one swoje szczęśliwego finału. A tym szczęśliwym finałem powinna być zmiana dyrektora Wojewódzkiej Inspekcji Kandlowej, bo po prostu w wyniku tak szerokiego konfliktu i tak nieskutecznej walki pracowników w Wojewódzkiej Inspekcji Kandlowej o to, żeby ktokolwiek się nimi zainteresował, jedynym rozwiązaniem jest zmiana kierownictwa i o to proszę z tego miejsca Pana Wojewodę Sławomira Kostowskiego. Co ciekawe, w przedstawionej mi w dniu 22 lutego wiadomości linię i e-mail pracownicy Inspektoratu wskazali, że od 9 miesięcy bezskutecznie zwracają się o pomoc do Pana Wojewódzkiej. I to budzi mojej poważności. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że w celu zakończenia tego konfliktu, w celu wyjaśnienia nieprawidłowości wokół funkcjonowania Wojewódzkiej Inspekcji Kandlowej należy podjąć zdecydowane działania i oczekuję ich zarówno od Pana Wojewody, jak i Państwowej Inspekcji Pracy. W związku z zaistniałą sytuacją przedkładam ten obszerny raport na ręce Pana Wojewody Opolskiego z prośbą o interwencję. I powiem wprost, proszę Państwa, nie ma mojej zgody na to, żeby Państwo i administracja rządowa funkcjonowała w taki sposób, że gdy umowny działacz PiS-u pędząc do swojej Rady Nadzorszej samochodem potrąci Waszą teściową na pasach, to nie będzie się do kogo zwrócić o pomoc. A tak w pigułce można opisać to, co dzieje się w Państwa Inspekcji Kandlowej. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z raportem, który jest Paweł Paweł. Dziękuję bardzo. Jeszcze zdjęcie.