Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Witold Zembaczyński: Zarzuca nietransparentne finansowanie kampanii

Witold Zembaczyński: Zarzuca nietransparentne finansowanie kampanii

Witold Zembaczyński krytycznie odniósł się do finansowania kampanii i proponowanych poprawek do kodeksu wyborczego. Zarzucił nietransparentne wydatki, wskazując przykład kandydata z limitem ok. 15 tysięcy, a materiałów wycenionych na około 350 tysięcy.

Najważniejsze ustalenia


Witold Zembaczyński zwrócił uwagę na rozbieżność między oficjalnymi limitami wydatków a faktyczną wartością materiałów wyborczych. Podkreślił, że takie praktyki podważają uczciwość procesu wyborczego i podniosły poważne wątpliwości co do transparentności kampanii.

Przykład z województwa opolskiego


Mówca opisał własną inwentaryzację materiałów wyborczych – przejazd po województwie opolskim, dokumentowanie i wstępna wycena plakatów i materiałów. Wskazał, że przy limicie około 15 tysięcy znaleziono materiały wycenione łącznie na około 350 tysięcy, co jego zdaniem budzi zastrzeżenia.

Krytyka proponowanych poprawek do kodeksu wyborczego


Zembaczyński oskarżył autora poprawek o moralizatorstwo i skandaliczne zmiany w kodeksie wyborczym. Zaapelował, by najpierw rozliczyć własnych ludzi za nietransparentne finansowanie kampanii, zanim wprowadzi się artykuł 106 do ustawy.

Ocena skutków i ostre zastrzeżenia


Mówca ostrzegł, że bez rozliczeń wewnętrznych zmiany prawne mogą prowadzić do sytuacji, w której każda spółka Skarbu Państwa czy agencja rządowa będzie miała „swojego posła”. Podsumował swoje wystąpienie mocną oceną tego stanu jako istnej patologii PiS.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Pomyśl się tak. Miał wtedy limit na wydatki kampanii około 15 tysięcy, a ja sobie zadałem trud, żeby zinwentaryzować jego materiały wyborcze. I wiecie, drodzy państwo, co się okazało? Że wystarczyło się przejechać po województwie opolskim, żeby zrobić zdjęcia, żeby wycenić to później wstępnie. Plakaty i materiały wyborcze Janusza Kowalskiego na kwostę 350 tysięcy. I czy to jest uczciwe podejście do wyborów? A potem przychodzi tutaj jako moralizator, jako wielki naprawca systemu wyborczego i kodeksu wyborczego i przynosi skandaliczne poprawki. Najpierw rozliczcie własnych ludzi za tego typu nietransparentne finansowanie kampanii, a potem dopiero próbujcie wrzucać artykuł 106 do tej ustawy, bo inaczej okaże się, że każda wasza spółka Skarbu Państwa będzie miała swojego posła. Każda wasza agencja rządowa będzie miała swojego posła. Istna patologia PiS. Dziękuję. Dziękuję.