Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Przemysław Czarnek chwali inwestycje - ponad 8 mld na szkoły

Przemysław Czarnek chwali inwestycje - ponad 8 mld na szkoły

Przemysław Czarnek w wystąpieniu w Lublinie mówił o przyszłości Polski i realizacji programu modernizacji szkół. Podkreślił, że zamiast zapowiadanych 2 miliardów samorządy otrzymały ponad 8 miliardów złotych i krytykował narracje przeciwników politycznych.

Modernizacja szkół i rozliczenie programu


Czarnek przypomniał, że program modernizacji szkół jest realizowany od siedmiu lat i wskazał na deklarację sprzed lat, gdy premier ogłosił fundusz modernizacji szkół o wartości 2 miliardów złotych. Zwrócił uwagę, że w praktyce na inwestycje w infrastrukturę edukacyjną przekazano ponad 8 miliardów złotych do samorządów.

Krytyka opozycji i narracji medialnej


W wystąpieniu skrytykował polityków i media, które – jego zdaniem – rozpowszechniają kłamstwa o stanie edukacji i innych dziedzinach. Wskazał na przykład polityka z Brukseli, który zaprzeczał własnym wcześniejszym słowom o murze na granicy białoruskiej, jako dowód na brak wiarygodności przeciwników.

Zagrożenia międzynarodowe i destabilizacja świata


Czarnek mówił o destabilizacji wywołanej pandemią, wojnami i agresją Rosji putinowskiej wobec Ukrainy. Podkreślił, że kryzysy trwają i potrzebne są argumenty gospodarcze i społeczne, by na nie odpowiadać.

Współpraca z uchodźcami i sens inwestycji wobec wojny


Powiedział, że polskie szkoły przyjmują dzieci ukraińskich uchodźców i że pomoc dla Ukrainy jest konieczna, bo inwestycje lokalne będą bez znaczenia, jeśli agresja Rosji doprowadzi do okupacji terytoriów przy granicy. Zaznaczył, że obrona wartości i bezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie dla przyszłości regionu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
I to jest proszę Państwa właśnie ta przyszłość Polski, czyli młodzi ludzie, znakomicie wychowani, znakomicie wyedukowani, a jednocześnie zakorzenieni w tradycji, w kulturze, młodzi ludzie z Lubelszczyzny. Bardzo serdecznie witamy dziewczyny, kłaniamy się Wam. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Jeszcze za chwilkę będą te kwoty, dobrze, żeby teraz czym innym się zająć, jakbym mógł prosić jeszcze o tą pierwszą planszę. Otóż przyszłość to Polska i dyskusja z Państwem na temat szczegółów. My program realizujemy od siedmiu lat, to Państwo wiecie. Te siedem lat to jest przykład naszej absolutnej wiarygodności. Na jednym tylko przykładzie to pokażę. Kiedy w 2019 roku spotykaliśmy się na konwencji wyborczej tutaj w Lublinie, na Globusie, na Ogólnopolskiej Konwencji Wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, to nie kto inny, tylko Pan Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że stworzymy fundusz modernizacji szkół. I do tego funduszu damy około 2 miliardy złotych. Za chwilkę będziemy prezentować to, co się przed chwilą wyświetliło. My w ciągu tych trzech lat nie daliśmy 2 miliardów złotych na modernizację szkół. Nie przekazaliśmy 2 miliardów złotych na modernizację szkół, wyposażenie szkół, rozbudowę szkół samorządom. My przekazaliśmy, proszę Państwa, ponad 8 miliardów. Na tym polega wiarygodność Prawa i Sprawiedliwości. Nie 2 miliardy, ale ponad 8 miliardów złotych. Mówię to specjalnie i będę powtarzał, bo są niedowiarkowie i panie, które są niedowierzające w to, gdzie te 5 miliardów 200 milionów złotych jest, gdzie te 8 miliardów złotych jest i jak to jest. Jest taki pan, który jeździ po Polsce i mówi, że tak źle to w oświacie jeszcze nigdy nie było. Tak źle to w edukacji jeszcze nigdy nie było. Takiej nędzy w szkołach to jeszcze nigdy nie było. Tylko on nie dał nawet, można powiedzieć, kilku procent z tego, co myśmy przez te 3 lata przekazali samorządom na infrastrukturę edukacyjną. Na tym polega wiarygodność. Więc ten program jest, on jest realizowany. Wiele z tych punktów, o których dzisiaj za chwilkę będę mówił w skrócie, to są punkty, które były kluczowe i są kluczowe dla szkoły, polskiej dla nauki i szkolenictwa wyższego. Ale my chcemy wypełniać ten program i wypełniać te wszystkie szczegóły programowe. Państwa głosem, Państwa propozycjami, Państwa postulatami, bo tak zawsze robiliśmy i to zawsze się sprawdzało. I dlatego przyszłość to Polska i nasza trasa programowa, którą kontynuujemy. To nie jest też tak, że my ją dzisiaj zaczynamy. Tysiące spotkań parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości na czele z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Tysiące spotkań już za nami w zeszłym roku w szczególności i w tym roku. Moje 53. spotkanie dzisiaj. I to nie tylko na Lubelszczyźnie, ale i na Opolszczyźnie, i na Pomorzu, i w Wielkopolsce, i na Warmii i Mazurach, i na Mazowszu. Ostatnio właśnie tam w powiecie garwolińskim. Wszędzie tam, proszę Państwa, dowiadujemy się o propozycjach. Nie tylko tych edukacyjnych. Jest tutaj Gustaw Jędrejek z Lubelskiej Izby Rolniczej. Tych propozycji dotyczących rolnictwa. O nim też będziemy za chwilkę krótko mówić. Też jest mnóstwo, bo czasy są takie, że musimy reagować na każdy kryzys, który się pojawia. Czasy są takie, że musimy się spotykać i mówić to, jak rzeczywistość wygląda, bo niestety świat jest absolutnie zdestabilizowany. On jest zdestabilizowany przez COVID, przez pandemię koronawirusa. On jest zdestabilizowany przez wojny, zwłaszcza tę tutaj najbliższą wojnę na Ukrainie, Rosji sowieckiej, Rosji putinowskiej. Jak sowiecka, Rosji putinowskiej przeciwko Ukrainie, ale on jest też zdestabilizowany przez absolutny, bezwzględny atak na wartości. Absolutny, bezwzględny atak na rodzinę. Absolutny, bezwzględny atak na małżeństwo. Absolutny, bezwzględny atak na Kościół, na religię, na chrześcijaństwo. I dlatego temu wszystkiemu towarzyszy potężne kłamstwo, które każdego dnia wylewa się z ekranów telewizorów. I dlatego musimy się spotykać i mówić jak jest. Mówić jak jest i jak zrobić, żeby było tak jak państwo chcecie. Nie będziemy się skupiać na kłamstwach tamtych ludzi. Kilka przykładów możemy podać w trakcie naszego spotkania. Jedno najbliższe, taki człowiek, Herr Oppositionsführer, który przyjechał z Brukseli, 13 października poprzedniego roku mówił, że jeszcze poprzedniego, że nie powstanie żaden mur na granicy białoruskiej. Przecież to mówił wyraźnie sam. Żaden mur nie powstanie. Te dwa miliardy nie są po to, żeby powstał mur i zapora na granicy białoruskiej. Ona nigdy nie powstanie. A wczoraj w Sosnowcu mówił, że on nigdy nic takiego nie powiedział. Można? Można? Nigdy nic takiego nie powiedział. Więc my musimy spotykać się, żeby odczarowywać te wszystkie zaklęcia i kłamstwa tamtej strony, bo tylko kłamstwo mają do zaproponowania. Wyłącznie kłamstwo mają do zaproponowania. A czasy, proszę państwa, są tak zdestabilizowane i tak trudne na świecie, w Europie, że wymaga to naprawdę szczerości i dyskusji na argumenty. Nie na bajki, nie na żarty, nie na jakieś podłości, nie na jakieś kłamstwa, tylko na argumenty. My potrzebujemy argumentów w dyskusji. I tych argumentów potrzeba na każdym kroku. Argumentów ekonomicznych, gospodarczych. Argumentów, które pokazują, jak do tej pory radziliśmy sobie z kryzysami generowanymi na przestrzeni ostatnich miesięcy i lat. I jak musimy sobie radzić w przyszłości, bo kryzysy się nie skończyły. Wojna na Ukrainie się nie skończyła. Więcej. My dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak ona się skończy. My robimy wszystko, także w polskich szkołach, przyjmując dzieci ukraińskich uchodźców. Robimy wszystko, żeby Ukraina wygrała z Rosją. Bo co nam po nowych drogach na Lubelszczyźnie, tysiącach nowych dróg, co nam po S17, co nam po Via Carpatia, co nam po nowych szkołach, co nam po nowej szkole specjalnej w Lublinie, jeśli za chwilkę w Dorochusku czy w Hrebennem stanie Putin wraz ze swoimi wojskami. A tu będą spadać bomby. Na nic te wszystkie starania, na nic te wszystkie inwestycje, jeśli Ukraina nie wygra z Rosją. To jest w żywotnym interesie każdego Polaka. Jeśli Ukraina nie wygra z Rosją, Putin będzie w Dorochusku i w Hrebennem. A pan wojewoda będzie w tragicznej wtedy sytuacji, bo będzie miał wojska rosyjskie tu, już tu, przy granicy naszego województwa. Wojna się nie skończyła. Zawsze musi mieć to z tyłu głowy. A jak się nie skończyła, to destabilizuje sytuację. Destabilizuje finanse. Destabilizuje gospodarkę. Trzeba sobie zdać sprawę i zawsze zdawać sobie sprawę, że Polska jest największym krajem Unii Europejskiej, graniczącym bezpośrednio z Rosją, agresorem, Białorusią, koalicjantem agresora i z Ukrainą, gdzie odbywają się dzisiaj te tragiczne rzeczy. Tak, wojna militarna jest na Ukrainie. Tak, danina krwi jest dawana przez Ukraińców, których zginęło już ponad 100 tysięcy. Tak, dzisiaj Ukraińcy żyją w tragicznych warunkach, niewyobrażalnych, ale wojna gospodarcza, wojna finansowa, wojna energetyczna i jej skutki w pierwszej kolejności dotykają nasz kraj, nasze społeczeństwo, nasze województwo. I to trzeba mieć z tyłu głowy. Kto by się spodziewał, kiedy proszę Państwa na początku 2020 roku wraz z kolegami parlamentarzystami uchwalaliśmy pierwszy w historii tego kraju, przynajmniej w historii III Rzeczpospolitej, chyba w ogóle w historii tego kraju, budżet zrównoważony. Gdzie było 430 kilka miliardów złotych po stronie przychodów i 430 kilka miliardów po stronie wydatków. Gdzie po raz pierwszy nikt nie mówi o jakiejś dziurze budżetowej. Odkąd żyję to słyszę o dziurze budżetowej. Jak byłem małym, to jeszcze nie wiem, co ta dziura jest, prawda, gdzieś ona tam wygląda, ale zawsze jest jakaś dziura budżetowa. A tu w wyniku absolutnie rozsądnej, racjonalnej polityki finansowej Zjednoczonej Prawicy Prawa i Sprawiedliwości doprowadziliśmy do sytuacji, w której w 2020 roku uchwaliliśmy budżet zrównoważony. 430 kilka po stronie wydatków, 430 kilka po stronie przychodów. I to był budżet już wówczas o 150 miliardów większy, zaledwie po czterech latach, niż budżet zostawiony przez naszych poprzedników z PO i z PSL-u. Wydawało się, że przed nami prosta startmeta. Taka prosta jak w Formule 1 do tego, żeby to Państwu już rozwijać na sposób absolutnie niebywały. Ono się rozwija na sposób niebywały. Ale przy jakich problemach, których musieliśmy stawić z czoła? Bo przecież nagle spadła na nas pierwsza bomba. To znaczy 4 marca 2020 roku, COVID, pandemia, nauka zdalna, totalna klęska na rynku. Zamknięte zakłady, zamknięte restauracje, zamknięte domy weselne, zamknięte restauracje. Mnóstwo miejsc pracy, które natychmiast upadały. I co wtedy zrobiliśmy? Wtedy wyłożyliśmy kilkaset miliardów złotych na raz, żeby te miejsca pracy ratować. Myślicie Państwo, że dlaczego dzisiaj mamy najniższe bezrobocie w historii tego kraju na poziomie 5,5%. Dlatego, że natychmiast były środki na to, żeby ratować miejsca pracy. Żeby nawet w tych zakładach, gdzie się nie pracuje, miejsca pracy były utrzymane. Bo pieniądze na to są, a pieniędzy na nic nie było w 2015 roku. Kiedy zaczęliśmy wychodzić z tej pandemii, ze wskaźnikami najlepszymi w Europie, znów się wydawało, że mamy prostą startmeta, jak w Formule 1, żeby odbijać się od COVID-u. Przy pomocy wielu programów, o których za chwilkę też chwilkę będę mówił. I spadła druga, potężniejsza bomba. 24 lutego i wojna na Ukrainie. Kryzysy niebywałe. Energetyczny, inflacyjny, globalny. Ale kryzysy, które nas w pierwszej kolonialności dotykają. Pan wojewoda w życiu się nie spodziewał, że będzie się zajmował przez ostatni rok dystrybucją węgla do poszczególnych gmin. Jakby ktoś powiedział panu wojewodzie, to przed rokiem, to by powiedział szaleniec jakiś. Jaki węgiel? Do jakich gmin? Przecież ludzie sami sobie kupują. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy musieli wyjąć kolejne dziesiątki miliardów złotych na dopłaty węglowe, żeby ten węgiel przy spekulacji, jaka napędziła cenę niebywale, trafił do wszystkich możliwych domów. Oni oczywiście myśleli, ci kłamcy, że oczywiście węgla nie będzie, w domach będzie zimno, szkół się nie ogrzeje, będzie znowu nauka zdalna. A kto tak mówił? Trzaskowski, Jaśkowiak, Dulkiewicz, Sutryk, wielu innych prezydentów z Platformy Obywatelskiej, że będzie tak strasznie drogo, że nie będą w stanie ponieść kosztów ogrzewania mieszkań. Nie mieszkań, tylko szkół. Co wtedy powiedziałem? Że macie tyle pieniędzy i tyle pomocy ze strony rządu, a dodatkowo 13 miliardów, 700 milionów złotych idzie do was właśnie, to było jesienią z zeszłego roku, jako dodatkowe środki luźne dla samorządów, z czego samo miasto, stołeczne Warszawa, otrzymuje 851 milionów złotych luźnych pieniędzy, że jeśli tylko tych pieniędzy nie rozkradniecie, to szkoły będą ogrzane. Co powiedzieli następnego dnia? Dulkiewicz, Sutryk, Jaśkowiak wyszli, oni się Czarnka nie boją, oni szkoły będą ogrzewać. O to chodziło. O to chodziło. O to chodziło. O to chodziło. Trzaskowski podał mnie do sądu. Tchórz jeden podał mnie do sądu, dlatego że sam się nie obraził, tylko zdaniem Trzaskowskiego obraziło się miasto stołeczne Warszawa. A ja stwierdzam, że miasto stołeczne Warszawa musiało tych pieniędzy nie rozkraść, skoro grzało szkoły i nie ma ani jednego incydentu w mieście stołecznym Warszawa, żeby ktoś cierpiał z powodu zimna w szkołach. Bo ma pieniądze Trzaskowski, ma ogromne pieniądze, tak jak każdy prezydent dużego miasta, na szkoły, na prowadzenie szkół. Na infrastrukturę edukacyjną. Tak wygląda porządna polityka państwa polskiego w tych czasach zdestabilizowanych. W tych czasach, gdzie trzeba podejmować racjonalne decyzje natychmiast. Tak jak teraz, w przypadku rolnictwa. Jest ogromny problem. To prawda. Jest ogromny problem związany również z zbożem, które idzie przez granicę ukraińską. To jest prawda. Ten problem wynika generalnie z kryzysu na rynku świadowym, z cen na rynku świadowym. To jest zupełnie oczywiste. Ale w województwie lubelskim, czy w województwie podkarpackim jest potęgowany faktem bliskości granicy. I potęgowany tym, że ta pszenica, czy ta kukuryza idzie przez granicę bez cła, bo tak zwolniło z cła to zboże ukraińskie, decyzja Unii Europejskiej. I dlatego dzisiaj przygotowane są konkretne rozwiązania, już są przygotowane. W przyszłym tygodniu spodziewamy się decyzji. Po pierwsze o dopłatach. Do hektara dla rolników tu w województwie lubelskim największe dopłaty, tu w województwie podkarpackim największe dopłaty. Do hektara pszenicy i do hektara kukurydzy. Bo to jest potrzebne, żeby wyrównać straty. Są również dopłaty do przewozu, do transportu tego zboża. Ale są również wypracowane już, podpisywałem pewne rzeczy, o których mówić nie można. Ale są wypracowane już przez pana premiera Henryka Kowalczyka i rząd polski rozwiązania natychmiastowego skupu interwencyjnego zboża, które dzisiaj jest w tych silosach, jest w tych magazynach. I musi być natychmiast skupiony interwencyjnie po to, żeby opróżnić te magazyny, opróżnić te silosy i żeby rolnicy w województwie lubelskim, podkarpackim i w całej Polsce, ale szczególnie tu, bo są najbliżej granicy ukraińskiej, rzeczywiście mieli realną pomoc od państwa, bo zawsze taką mieli. I zawsze będą mieć. I żadna agrounia, żadne parę traktorów i żadne jajka rzucane w kierunku ludzi z rządu nie powstrzymają nas przed robieniem absolutnie wielkich rzeczy dla polskiej wsi, dla polskiego rolnictwa, dla mieszkańców polskiej wsi, dla rolników, również dla tych wielkich przedsiębiorstw rolnych. Proszę państwa, mówiłem, że kłamstwa, kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa towarzyszą naszym przeciwnikom politycznym. Mówiłem już o tym, że ten sam Herr Oppositionsführer, jak i jego pomocnicy, na niektórych spotkaniach wstają i mówią, jak to jest tragicznie w oświacie. Że nie ma inwestycji, że wszystko się wali, że wszystko jest, proszę państwa, rozłożone. Otóż zwróćmy uwagę na pewne szczegóły, które teraz można wyświetlić na tej tablicy i które mogą nam przykuć naszą uwagę. To są rządowe inwestycje w oświacie, szanowni państwo, tylko w latach 2001, 2022 i 2023, bo one się teraz biorą. Teraz się dzieje. Proszę państwa, tylko w tym tygodniu, które dzisiaj kończymy właśnie tutaj w Lublinie, na naszym spotkaniu Przyszłość to Polska. Tylko ten tydzień rozpocząłem od konferencji wraz z panem ministrem Soboniem, panem wojewodą Lechem Sprawką, z rodzicami dziećmi niepełnosprawnych, z przedstawicielami miasta Lublin. Nie interesują nas różnice polityczne. W ogóle to nie wchodzi w grę. Interesuje nas los polskiego dziecka i polskiej oświaty, bez względu na to, gdzie ona jest i kto prowadzi dany samorząd. Tylko w tym tygodniu rozpoczęliśmy, ten tydzień, w poniedziałek o 10 przekazaniem, uwaga, ponad 64 milionów złotych rządowych pieniędzy. 64 milionów złotych rządowych pieniędzy. Na budowę zupełnie nowej, pięknej, wielkiej, na kilkaset osób, szkoły specjalnej dla dzieci z rozmaitymi niepełnosprawnościami, z rozmaitymi schorzeniami, z orzeczeniami potrzeby kształcenia specjalnego. Wskażcie mi państwo jakąkolwiek inwestycję tego typu wcześniej w Polsce, w edukację i to edukację dzieci niepełnosprawnych. Tak, bo u nas się dzieci niepełnosprawne rodzą. My nie radzimy sobie w cudzysłowie tak, jak radzą sobie na Zachodzie. My życie szanujemy na najwyższym poziomie w Europie. Życie chronimy na najwyższym poziomie w Europie. Życie chronimy tak, jak uczy nas tego święty Jan Paweł II i jak nas uczy dekalog. To do pana Tuska, który o dekalogu ciężko często się wypowiada. U nas dzieci się rodzą. U nas dzieci się rodzą. I tym dzieciom winniśmy absolutnie wielką, znakomitą inwestycję w przyszłość. 64 milionów złotych w Lublinie o 10 poniedziałek przekazaliśmy. Podobne inwestycje w Węgrowcu, podobne inwestycje w Kozienicach, gdzie już w maju otworzymy nową szkołę za 20 milionów złotych rządowych pieniędzy. Wszystko to są szkoły prowadzone przez samorządy oczywiście. Podobne inwestycje z Polskiego Ładu pan starosta prowadzi tutaj w powiecie lubelskim. Podobne inwestycje w województwie opolskim to są już naprawdę setki milionów złotych. Ale chcemy, proszę państwa, chcemy uruchomić stały, jeśli tylko wojna na to pozwoli. Dlatego zaczęło tej destabilizacji od wojny. Trzeba mieć to z tyłu głowy. Jeśli tylko wojna na to pozwoli. Jeśli tylko sytuacja na rynkach będzie się stabilizowała. Jeśli tylko Ukraina będzie zwycięska w tej wojnie. Chcemy stworzyć stały fundusz, który będzie wspomagał szkoły specjalne w całym kraju. Bo rodzice dzieci z niepełnosprawnościami muszą wiedzieć, że jeśli jest taka sytuacja, to mają możliwość odprowadzenia swoich dzieci do szkół pięknych, widnych, nowoczesnych, doposażonych. Bo taka jest rola państwa polskiego i taka jest rola społeczeństwa polskiego, które życie szanuje na najwyższym poziomie w Europie i na świecie. Brawa dla państwa. Ale proszę państwa, dwie godziny później byłem w gminie Głusk, znów przecież zarządzanej nie przez polityków związanych z opcją Prawa i Sprawiedliwości. Bo nas nie interesuje, kto zarządza gminami. Byłem w gminie Głusk na wmurowaniu kamienia węgielnego w Prawiednikach na rozbudowę szkoły, na którą rząd wyłożył 13 milionów złotych. 13 milionów złotych na piękną, nowoczesną, wielką szkołę, gdzie dzieci będą mogły chodzić na jedną zmianę, bo ten teren się rozbudowuje. Dwa dni później byłem, proszę państwa, w Rykach, gdzie oddawaliśmy do użytku przepiękną, wielką, gigantyczną halę, której podobno nie można było zbudować przez lata. Przez lata ludzie czekali w Rykach, w powiecie ryskim na nowoczesny kompleks sportowy tego typu. Dzięki Jarosławowi Stawierskiemu, który uruchomił jako wiceminister sportu wówczas pewne działania i środki. I dzięki sportowej Polsce i dzięki rządowemu funduszowi inwestycji lokalnej ponad 10 milionów złotych na realizację tej gigantycznej inwestycji, niezwykle potrzebnej, dzieciom, młodzieży w Rykach. To była środa. W piątek byłem, proszę państwa, w Łochowie. W Łochowie, gdzie otwieraliśmy szkołę, skrzydło szkoły dla liceum, w zespole szkół, liceum, technikum, szkoła podstawowa. Skrzydło szkoły, które zbudowane zostało przy pomocy środków rządowych w wysokości 4 milionów złotych. 4 milionów złotych. Ale w powiecie węgrowskim takich inwestycji jest więcej. Będziemy mieli w powiecie węgrowskim 1 września inaugurację uroku szkolnego w nowoczesnym kompleksie zespole szkół specjalnych, znów specjalnych dla dzieci niepełnosprawnych, doinwestowanym przez rząd w wysokości 14 milionów złotych. 14 milionów złotych. Proszę państwa, to jest tylko 5 dni. Wyrwane tylko z ostatniego tygodnia, tego, który się kończy dzisiaj. Inwestycje rządowe w oświatę, w infrastrukturę edukacyjną, samorządową. Na kwotę blisko 100 milionów złotych. A on mówi, przyjechał z Brukseli i mówi, że tak źle to nigdy nie było w oświacie. Tak źle nie było w oświacie. No ale jak on mówi, że muru nie będzie, a później mówi, że tak nie mówił, to może nie widzi tych gigantycznych nakładów finansowych na oświatę. 8 miliardów złotych na przestrzeni od 2021 roku. 5 miliardów 200 milionów złotych tylko z Polskiego Ładu na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Miliard 200 milionów złotych tylko w 2022 roku na laboratoria przyszłości. Czym są laboratoria przyszłości? Są przeniesieniem polskiej szkoły w przyszłość. Mówią nam często, nie da się panie ministrze wrócić do XIX wieku, do modelu pruskiego. Nie wolno wam zawracać szkoły do XIX wieku. Ale nie widzą, że my tej szkoły nie zawracamy do XIX wieku. My ją przenosimy w głąb, daleko w głąb przyszłość XXI wiek. Szkoła przyszłości już dzisiaj. W każdej szkole, najmniejszej podstawówce gdzieś w polu, do której uczęszcza kilkunastu, kilkudziesięciu uczniów. I w tych największych szkołach podstawowych z centrum Warszawy na czele. W każdej bez wyjątku szkole jest nowoczesna pracownia, techniczna, informatyczna, nowoczesne studio nagrań, nowoczesny sprzęt nagłaśniający, drukarki 3D, długopisy, cudawianki. My nawet nie wiemy, co to jest. Ja nie wiedziałem, co to jest. Pojechałem, chociaż robiliśmy program. Dopiero widzę, jak to działa. Google VR, technologia absolutnie kosmiczna XXI wieku, przenosąca polską szkołę, naprawdę daleko w przyszłość. Przyjeżdżają młodzieńcy z Włoch i oglądają filmy w technologii VR, na tych Google VR, które służą do tego, żebyśmy realizowali program Innowacyjna Historia. Film Kartka z Powstania na przykład, który przenosi dzieci wprost jako uczestników Powstania Warszawskiego do wydarzeń z sierpnia, z października 40 września, z października 44 roku. Przenosi ich wprost do Powstania Warszawskiego. Na Wolę, do Śródmieścia, do kanałów. Niebywałe. Po 15 minutach człowiek wychodzi, zdejmuje te okulary i naprawdę jest wstrząśnięty. Ale nie tak, że on jest po prostu tam gdzieś ładowany jakąś agresją czy negatywnymi emocjami. Nie. On jest autentycznie obserwatorem na bieżąco jako uczestnik tych wydarzeń, w których uczestniczyli jego rówieśnicy. Nastolatkowie w Powstaniu Warszawskim. To się dzisiaj dzieje w szkołach. Dzisiaj się to dzieje w szkołach. Dlatego, szanowni państwo, że miliard 200 milionów złotych tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy, tylko w 22 roku wyłożyliśmy na ten program. Plus kilkaset milionów złotych na mobilne laboratoria przyszłości. W każdym powiecie, w każdym województwie są samochody, mobilne laboratoria przyszłości, które jeżdżą do szkół, które zapraszają te mobilne laboratoria po to, żeby specjaliści od laboratoriów pokazali jak najbardziej efektywnie wykorzystać ten sprzęt. Mamy innowacyjną historię. To są rzeczy, które się dzieją teraz za kosmiczne pieniądze. Dzieją się również dlatego, że mamy, proszę państwa, polską nowoczesną szkołę przeniesioną w przyszłość, podłączoną w całości do internetu. Wiecie państwo, ile szkół było podłączonych do internetu szybkiego w 2015 roku, kiedy kończyły się na szczęście rządy heropozycją z Führera i jego współpracowników? 10%. A dzisiaj jest tak tragicznie w szkole, że nigdy tak nie było, bo jest 100% podłączonych do internetu szybkiego. 100% szkół, tych najmniejszych i tych największych połączonych bezwzględnie do szybkiego internetu w dziewięćdziesięciu kilku procentach przypadków do internetu szeroko pasmowego. Po co? Po to, żeby wykorzystywać nowoczesność, żeby w tej nowoczesności oni, zanurzeni w tradycji i wartościach, mogli wykorzystywać wszystko to, co najpiękniejsze i najlepsze ze świata internetu, ze świata technologii, bo one są konieczne, żeby oni je mieli. Bo tak wygląda dzisiaj świat. I wiecie Państwo co? I ta technologia w polskich szkołach jest na najwyższym poziomie w Europie. Jest dużo wyższa niż we Włoszech, w Rzymie, w centrum miasta. Jest dużo wyższa niż w niektórych regionach Niemiec. Prezesi największych firm informatycznych pracujących również dla rządu Republiki Federalnej Niemiec mówią, że w Republice Federalnej Niemiec nie wszystkie szkoły są podłączone do internetu tak jak w Polsce. Nie miejmy kompleksów. Żadnych kompleksów. Mamy najnowocześniejszą szkołę w Europie. I mówmy tu to her opozycjom z Führerowi, któremu może nie przychodzi do głowy, że Niemcy mają gorszą technikę. No tak jest. A my nie mamy żadnych kompleksów, bo inwestujemy ogromne pieniądze. I inwestować proszę Państwa będziemy. Przecież ten program, który został zapowiedziany. Laptop dla każdego czwartoklasisty. Kończy się etap szkoły podstawowej, ten wczesnoszkolny. Wychodzi uczeń z trzeciej klasy i wchodzi na wyższy poziom edukacji. To już jest czwarta klasa, to już są różni nauczyciele. Nie tylko jeden wychowawca, to już jest historia, biologia. No już się robi taki, można powiedzieć, pół dorosły. Musi dostać narzędzie. Nie wszystkich dzieci stać. Tak jak synów i córki Platformy czy PSL-u. Nie wszystkie dzieci stać na laptopy w Polsce. A każdy musi mieć dostęp do właśnie nowoczesnej technologii. Do szkoły przyszłości. Nie pruskiej szkoły z XIX wieku, ale przyszłości. I to robimy. Za blisko miliard złotych każdego roku od 1 września. Każdorazowy czwartoklasista otrzyma laptopa na własność. Do domu, nie do szkoły. I jak będzie dbał, to mu starczy do ósmej klasy. Jak nie będzie dbał, jego rzecz, a w zasadzie jego rodziców. Bo rodzice mają mieć troskę o to, żeby ich synowie, córki rzeczywiście dbali o ten sprzęt, który dostają na własność. Po to, żeby go używać w szkole przyszłości już dziś. Nie szkole XIX wieku. Mamy proszę Państwa kolejne inwestycje. I to gigantyczne, szkolnictwo zawodowe. Szkolnictwo zawodowe. Ci kłamcy, którzy się tak strasznie zdenerwowali na panią minister Annę Moskwę, która powiedziała im to, co wszyscy myślimy. Że takiego kłamcę, który mówi, że polscy leśnicy zakopali w dołach śmierci, w jakichś masowych grobach, jakieś nie wiadomo jakie tysiące migrantów przechodzących przez granicę. Takich kłamców nigdy się do Polski nie powinno wpuszczać. Ja to powtórzę. Państwo też to powtórzcie. Dlaczego mogą bezkarnie kłamać na temat Polski za granicą? Po co to robią? Po co jakiś gość jeździ z żółtymi tabliczkami po naszych miejscowościach, przyczepia je do nas w naszych miejscowości? Pisze po angielsku strefa wolna od LGBT. Nie ma w Polsce żadnej strefy wolnej od LGBT. Są strefy ochrony rodziny. Bo my rodzinę chronimy i chronić będziemy wbrew wszystkiej propagandzie, fałszywej propagandzie na temat Polski i Polaków. Na wasz temat. Chronimy rodzinę dla dzieci, dla młodzieży, dla jej edukacji, dla jej wychowania. I tacy kłamcy rzeczywiście powinni ponieść odpowiedzialność. Nie wiem jaką. To nie moja sprawa. Nie jestem ministrem sprawiedliwości. Ale odpowiedzialność muszą ponieść za to, że hejtują was, Polaków. Hejtują was, samorządowców. Hejtują was, mieszkańców Polski Wschodniej, za granicą. Wiecie po co? Żebyście wy nie dostali waszych pieniędzy. Przykładem są branżowe centra umiejętności. Branżowe centra umiejętności, czyli coś, co będzie rozwijało nasze szkolnictwo zawodowe w najbliższych latach na skalę dotąd niespotykaną. Samorządowcy również tu obecnie, jak widzę po sali, też składali takie wnioski. Samorządowcy z całej Polski składają wnioski. Organy prowadzące szkoły zawodowe. Na branżowe centra umiejętności przewidziane jest w Krajowym Planie Odbudowy, wstrzymywanym, niezgodnie z prawem, przez Unię Europejską, wstrzymywanym wam, nie nam, tylko Polakom, przez to, że ci kłamcy polskojęzyczni jeżdżą tam i kłamią, tak jak ta pani o tych grobach dla migrantów, albo ten człowiek, który te tabliczki przyklejał do waszych miejscowości. Środki wstrzymywane, ale my, dzięki znów, znakomitej polityce finansowej rządu polskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, wyłożyliśmy środki krajowe w wysokości miliarda 800 milionów złotych, bo nie chcemy czekać, aż łaskawie Unia Europejska odblokuje wam wasze środki. Te środki są już dzisiaj konieczne do pracy, do realizacji. I dlatego pierwszy nabór się zakończył. Powstaje pierwsze kilkadziesiąt branżowych centrum umiejętności. Co to jest? To jest połączenie szkoły zawodowej, branży właściwej i niezwykle ważnej dla konkretnego regionu w Polsce, połączenie szkoły wyższej zawodowej, Politechniki, PWSZ-u czy Akademii Nauk Stosowanych i połączenie oczywiście organu prowadzącego. Te cztery podmioty tworzą za od dziesięciu do kilkunastu milionów złotych centra rozwoju szkolnictwa zawodowego po to, żeby jeszcze lepiej kształcić nauczycieli, żeby przekwalifikowywać nauczycieli, po to, żeby można tam było pisać również podręczniki. Właśnie tam pisać podręczniki do konkretnych zawodów. Dzisiaj usłyszałem w Szydłowcu. Bardzo dziękuję za to. Dziękuję. Dziękuję.