Przemysław Czarnek o opiece edukacyjnej dla dzieci ukraińskich
Przemysław Czarnek mówił o pomocy uchodźcom z Ukrainy i o roli polskiego systemu edukacji w tej pomocy. Zajmuje stanowisko, że Polska ma opiekować się ukraińskimi dziećmi na czas ich pobytu, nie przejmować ich na stałe, jednocześnie chroniąc funkcjonowanie polskiej oświaty.
Podkreślił skalę napływu uchodźców - porównał kryzys 2014–2015 z obecną falą uchodźców spowodowaną wojną na Ukrainie, wskazując 1,8 mln migrantów w latach 2014–2015 wobec kilku milionów osób przybyłych w ciągu kilku tygodni; oszacował, że w Polsce jest około 700 tysięcy dzieci w wieku szkolnym wymagających opieki edukacyjnej.
Wyraził podziękowania dla województw przygranicznych i ich władz za koordynację przyjmowania fali uchodźców - wymienił województwo lubelskie i podkarpackie jako „frontowe”, które przyjmowały największą liczbę osób; podziękował też w imieniu premiera i rządu za podjęte działania.
Akcentował, że celem jest opieka nad ukraińskimi dziećmi na czas pobytu i tworzenie elastycznego systemu przyjmowania uczniów do polskich szkół, tak aby w najmniejszym stopniu zakłócać funkcjonowanie edukacji polskich dzieci i unikać napięć społecznych.
Wyjaśnił, że w ustaleniach z ministrem oraz z ministrem oświaty i nauki Ukrainy dążono do braku przywilejów w egzaminach ósmoklasisty i maturalnych, aby zapobiec problemom rekrutacyjnym i konfliktom; chwalił postawę nauczycieli, rodziców i dzieci oraz brak sygnałów o poważnych napięciach rówieśniczych.
Najważniejsze liczby
Podkreślił skalę napływu uchodźców - porównał kryzys 2014–2015 z obecną falą uchodźców spowodowaną wojną na Ukrainie, wskazując 1,8 mln migrantów w latach 2014–2015 wobec kilku milionów osób przybyłych w ciągu kilku tygodni; oszacował, że w Polsce jest około 700 tysięcy dzieci w wieku szkolnym wymagających opieki edukacyjnej.
Wsparcie dla regionów przyjmujących
Wyraził podziękowania dla województw przygranicznych i ich władz za koordynację przyjmowania fali uchodźców - wymienił województwo lubelskie i podkarpackie jako „frontowe”, które przyjmowały największą liczbę osób; podziękował też w imieniu premiera i rządu za podjęte działania.
Zasada opieki edukacyjnej
Akcentował, że celem jest opieka nad ukraińskimi dziećmi na czas pobytu i tworzenie elastycznego systemu przyjmowania uczniów do polskich szkół, tak aby w najmniejszym stopniu zakłócać funkcjonowanie edukacji polskich dzieci i unikać napięć społecznych.
Egzaminy i integracja
Wyjaśnił, że w ustaleniach z ministrem oraz z ministrem oświaty i nauki Ukrainy dążono do braku przywilejów w egzaminach ósmoklasisty i maturalnych, aby zapobiec problemom rekrutacyjnym i konfliktom; chwalił postawę nauczycieli, rodziców i dzieci oraz brak sygnałów o poważnych napięciach rówieśniczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
[PiS]: P. Czarnek - Państwo upada na naszych oczach
Przemysław Czarnek: Odrzucić projekt 'status osoby najbliższej'
Przemysław Czarnek: Fałszowanie danych o wakatach to manipulacja
Przemysław Czarnek - Kłamstwa o WOT i obrona "na linię Wisły" to skandal!
Przemysław Czarnek odpiera wniosek o wotum nieufności
Przemysław Czarnek: 15 mld zł inwestycji w oświatę kontra PO-PSL
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Krzysztof Tuduj: Ostrzeżenie przed nowym taryfikatorem mandatów
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel: nie wiem, jak bardzo trzeba nienawidzić kraju
Hanna Gill-Piątek
Hanna Gill-Piątek o kilometrówce i bezpłatnych dojazdach szkolnych
Kinga Gajewska
Kinga Gajewska o rekompensacie kosztów dowozu dzieci niepełnosprawnych
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel pyta o porozumienie ws. podwyżek dla nauczycieli
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Krytyka budowy wielkiego lotniska w kryzysie
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
nad Wisłą, pięknym Kazimierzu i przy pięknym Janowcu będziemy mogli rozmawiać na tematy fundamentalne, jeśli chodzi o ten zakres tematyczny naszego spotkania, czyli pomoc uchodźcom ukraińskim w związku z wojną na Ukrainie, która rozpoczęła się 24 lutego tego roku i w związku z falą uchodźców na skalę niespotykaną dotąd w Europie od II wojny światowej, bo to trzeba zawsze powtarzać, o ile kryzys migracyjny wywołany przez nieodpowiedzialną politykę Angeli Merkel i Niemiec w latach 2014-2015 to 1,8 mln migrantów zarobkowych z Afryki Północnej w ciągu dwóch lat. 1,8 mln migrantów w ciągu dwóch lat. O tyle kryzys uchodźczy związany z wojną i ucieczką przed bombami w ochronie życia i zdrowia to są miliony osób w ciągu zaledwie kilku tygodni. I wszyscy przez Polskę, przez województwo lubelskie i przez województwo podkarpackie. Warto to podkreślać. To są zupełnie dwa, zupełnie inne tematy. Tamten kryzys migracyjny wywołany polityką przywódców Unii Europejskiej z Angelo Merkel na czele to 1,8 mln w ciągu dwóch lat, a tu jest kilka milionów w ciągu kilku tygodni uchodźców przez województwo lubelskie i przez województwo podkarpackie. Dlatego z tego miejsca chcę serdecznie podziękować Panu Wojewodzie Lechowi Sprawce i Pani Wojewodzie Ewie Leniart, Wojewodzie Podkarpackiej i Wojewodzie Lubelskiemu, a także Panu Marszałkowi Jarosławowi Stawierskiemu i Panu Marszałkowi Ortylowi, Marszałkom Województwa Lubelskiego i Podkarpackiego, bo to były i są w tym sensie województwa frontowe. Te, które przyjmowały i przyjmują jako pierwsze tą falę uchodźców i jako pierwsze koordynują pomoc uchodźcom. Zresztą tak było od samego początku. Bardzo Państwu dziękuję w imieniu Pana Premiera i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej za wszystkie działania, które zostały podjęte. Ale ja skupię się oczywiście na obszarze edukacyjnym. Wśród uchodźców, którzy przybyli do Polski i zatrzymali się w Polsce, bo wiadomo, że to jest duża mobilność, można powiedzieć, wiele powrotów, wiele przejść do innych krajów, ale też wyznacząca część, można powiedzieć, większość zostaje tutaj na ten czas, bądź pewnie niektórzy wybiorą dłuższy wobyt w Polsce, bądź w ogóle zostaną na zawsze, mają do tego prawa. Wśród tych uchodźców szacujemy, że w Polsce jest około 700 tysięcy dzieci w wieku szkolnym. 700 tysięcy dzieci w wieku szkolnym, które wymagają zaopiekowania edukacyjnego, wychowawczego. Zaopiekowania. Od razu to podkreślę. Jestem w kontakcie bezpośrednim z Panem Ministrem Szkarletem, z Ministrem Oświaty i Nauki Ukrainy. Także dziś rano, kolejna rozmowa w piątek. I w naszych relacjach od samego początku, od 24 lutego jasne było jedno. My nie jesteśmy od tego, żeby przejmować dzieci ukraińskie. Bo jeśli była tu mowa, a Pan Marszałek mówił o odbudowie państwa ukraińskiego po zwycięskiej wojnie, to nie chodzi tylko o odbudowę materialną. Ta jest kosztowna, ale prosta. Dużo trudniejsza będzie odbudowa społeczna Ukrainy. Ukraina jest państwem, które opuściło 10 milionów obywateli w ciągu pierwszych 20 lat jego istnienia i teraz kolejne 5 milionów obywateli w związku z kryzysem uchodźczym. Nie jesteśmy od tego, żeby te dzieci przejmować tutaj. My jesteśmy od tego, żeby tymi dziećmi się zaopiekować na czas, kiedy one tu są, bo one będą potrzebne wolnej, niepodległej Ukrainie. Bez tych dzieci wolna, niepodległa Ukraina nie podołacz, nie da sobie rady w odbudowie społecznej. I to jest niezwykle ważna rzecz. Dlatego te wszystkie sprawy i te wszystkie apele różnych mediów w Polsce, nieodpowiedzialnych, integrować, integrować, integrować za wszelką cenę. Nie, zaopiekować się na czas pobytu. Po to, żeby mogły wrócić do wolnej, niepodległej Ukrainy. I w tym duchu tworzyliśmy wszystkie przepisy i wszystkie rozwiązania. Jest jeszcze jedna zasada, która nam towarzyszy od 24 lutego. Nam, to znaczy rządowi i samorządom, które z nami współpracowały, żeby ten elastyczny system przyjmowania ukraińskich dzieci do polskich szkół stworzyć. To ma być system, który w najmniejszym stopniu, jeśli w ogóle, będzie wprowadzał jakiekolwiek perturbacje w systemie edukacji polskich dzieci. Nie można dopuścić do tego, żeby przyjmowanie ukraińskich dzieci do polskich szkół spowodowało perturbacje w normalnym funkcjonowaniu polskiego systemu oświaty dla polskich dzieci. Również dlatego, żeby nie dochodziło do jakichkolwiek konfliktów na tym tle. I chcę Państwu powiedzieć, że jestem dumny z polskich nauczycieli, polskich rodziców, polskich dzieci i ukraińskich dzieci, które do nas przyjechały i również ukraińskich nauczycieli, którzy wcześniej ich uczyli. Bo pomimo tego, że do polskiego systemu w krótkim czasie weszło 200 tysięcy dzieci i to w większości do klas polskich, o tym za chwilkę jeszcze powiem, to z żadnego zakątka w Polsce nie dochodzą do nas żadne głosy o jakichkolwiek problemach rówieśniczych w relacjach między Polakami i Ukraińcami, z żadnego zakątka w Polsce. To świadczy tylko kontynuacji naszej po prostu tolerancyjnej postawy jako państwa polskiego i narodu polskiego. Taka była zawsze. Ale też nigdzie nie mamy żadnych sygnałów, poza jakimiś drobnymi rzeczami w mediach społecznościowych, które się zawsze znajdą, że jest jakikolwiek problem później z rekrutacją do polskich szkół ponadpodstawowych z uwagi na obecność dzieci ukraińskich w Polsce, albo z rekrutacją do szkół wyższych z uwagi na obecność ukraińskiej młodzieży w Polsce. Poza drobnymi przypadkami. Myśmy ustalając to z panem ministrem Szkarletem, ministrem Ukrainy, ministrem oświaty i nauki, celowo dążyli do tego, żeby w egzaminach ósmoklasistów, jak i w egzaminach maturalnych nie było żadnych przywilejów, bo później mogłyby być one wykorzystywane przez tych, którzy chcieliby podnosić jakiekolwiek problemy natury relacji społecznych między nami i Ukraińcami. A to jest nam w ogóle niepotrzebne. I chcę powiedzieć, szanowni państwo, też zupełnie otwarcie, że jak podróżuję nieraz po Europie i widzę, co się dzieje w krajach Europy Zachodniej, to u nas, z uwagi również na pełne zrozumienie tej sytuacji, która się dzieje na Ukrainie, jest inne podejście do konfliktu wojennego na Ukrainie, inne podejście do Ukraińców, chcę powiedzieć, dużo lepsze niż w krajach Europy Zachodniej. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Również przez taką politykę, którą wprowadzaliśmy od 24 lutego, zresztą tutaj pod kierunkiem pana ministra Pawła Szefernakera, którego witamy serdecznie w Kazimierzu Dolnym. Witamy. Do polskich szkół, proszę państwa, w ciągu kilku tygodni i przedszkoli przyjęliśmy 200 tysięcy dzieci, z czego 40 tysięcy w przedszkolach, 160 tysięcy w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, głównie w szkołach podstawowych. System był stworzony w ten sposób i on dalej obowiązuje, na wypadek, gdyby kolejne fale dzieci ukraińskich miały do polskich szkół dotrzeć, został stworzony w ten sposób, żeby dzieci, które nie rozumieją języka polskiego, były w szczególności przyjmowane do oddziałów przygotowawczych, do klas, które przez te kilka miesięcy, takie było założenie wczesną wiosną tego roku, żeby przez te kilka miesięcy do wakacji mogły się nauczyć przede wszystkim języka polskiego. Stąd wymogi w oddziałach przygotowawczych polegające na tym, że jedyny obowiązek, jaki nauczyciele i dyrektorzy szkół tworzący te oddziały przygotowawcze mieli, to co najmniej 6 godzin języka polskiego. Co najmniej, to znaczy, że mogło być i 20 godzin języka polskiego. Nikt nie wymagał niczego innego. To był czas na to, żeby nauczyć dzieci ukraińskie języka polskiego, na wypadek, gdyby od 1 września chciały wchodzić dalej do polskiego systemu. No niestety nie spotkało się to z zbyt dużym zrozumieniem w naszych szkołach i u naszych organów prowadzących samorządowych, nad czym ubolewam, a później dochodziło do absurdalnych pytań. Na przykład przyjmowano dzieci ukraińskie do klas polskich, dzieci, które nie rozumiały nawet jednego słowa w języku polskim. Fakt, że akurat różnica między ukraińskim czy rosyjskim a polskim, to nie jest różnica między niemieckim a polskim, czy niemieckim a ukraińskim, czy niemieckim rosyjskim. Tutaj możliwość dogadywania się powiedzmy takiego potocznego jest dużo większa. Ale jednak przyjmowano dzieci ukraińskie do polskich klas bez znajomości języka polskiego, a później pytano ministra, jak ich ocenić. Skąd może minister wiedzieć, jak ocenić konkretnego ucznia, który został przyjęty do klasy w Opolu, prawda, czy w Rzeszowie, jak go nie widzi na oczy. Skoro się przyjmuje ucznia do klasy polskiej, to ocenia się go według takich samych zasad, jak dzieci polskie, które w tej samej klasie są. No nie ma innego wyjścia. Po to tworzyliśmy oddziały przygotowawcze. Po to przekazywaliśmy dużo większe pieniądze na prowadzenie oddziałów przygotowawczych, żeby dzieci, które nie rozumieją języka polskiego, najpierw nauczyć tego języka polskiego. To był czas, żeby przez te trzy miesiące te dziesiątki tysięcy dzieci nauczyć polskiego. Przez trzy miesiące można było iść nauczyć perfekcyjnie języka polskiego. Nie skorzystano w wielu wypadkach z tego i później się robiły z tego powodu problemy. Ale my nadal oferujemy ten sam system finansowania. Większą wagę na oddziały przygotowawcze po to, żeby dalej jeszcze dawać możliwość uczenia przede wszystkim języka polskiego. To tak się dzieje wszędzie. Polskie dzieci, jak wstępowały czy wstępują do brytyjskiego systemu oświaty, najpierw są uczone języka angielskiego. Nikt nie pyta, w której są klasie, na jakim etapie, tylko najpierw muszą się nauczyć języka angielskiego. Dzieci ukraińskie też mogły mieć taką możliwość i mają taką możliwość również dalej, żeby uczyć się w pierwszej kolejności języka polskiego na wypadek, gdyby chciały dalej pozostawać w polskim systemie oświaty. I proszę Państwa, ten system finansowania, to jest ważne, myśmy tego nie mówili. My nie podnosiliśmy kwestii finansowych w przestrzeni publicznej, żeby nie epatować tymi cyframi. Wiadomo, czasy są ciężkie, kryzys energetyczny, kryzys wojenny, kryzys inflacyjny w całej Europie, a nawet w świecie powoduje, że to są tematy, które są trudne. Ale kiedy słyszymy, że to tylko organizacje pozarządowe włączyły się w edukowanie dzieci ukraińskich, że to tylko samorządy i to jeszcze pieniędzy nie mają, to musimy mówić, jakie są fakty. System rozliczania kosztów pobytu dzieci ukraińskich w polskich szkołach jest przejrzysty i jest comiesięczny. Rozliczamy na podstawie danych, które dyrektorzy wprowadzają do systemu informacji oświatowej. I od marca do dzisiaj przekazaliśmy na rachunki samorządów 980 milionów złotych, blisko miliard złotych na pokrycie kosztów edukacji dzieci ukraińskich w Polsce. Korzystając z obecności przedstawicieli Komisji Europejskiej, chcę powiedzieć, że ten miliard złotych w tych trudnych czasach wojennych to są wszystko środki finansowe z polskiego budżetu. Nawet jednego euro, nawet jednego euro, jednego euro nie mamy od naszych partnerów z Unii Europejskiej. I nie żądamy tego. Będziemy dalej finansować utrzymanie dzieci ukraińskich w polskich szkołach, bo to jest nasz święty obowiązek. Natomiast apelujemy do organów Unii Europejskiej o nieprzeszkadzanie i nieblokowanie nam środków nam należnych i to w czasach wojennych i to w czasach, kiedy my ponosimy ogromne koszty, ogromne koszty utrzymania ukraińskich uchodźców w polskich szkołach. Robimy to i robić będziemy bez względu na to, jak się będą zachowywać nasi partnerzy, ale chcemy też, żeby było jasne. To jest miliard złotych już. A jesteśmy na początku nowego roku szkolnego. Do tego na ostatnim posiedzeniu Sejmu zwiększyliśmy limit na dotacje podręcznikowe. Kolejne ponad 50 milionów złotych to są środki finansowe, które przeznaczamy na podręczniki dla dzieci ukraińskich. Też z polskich pieniędzy. Też z polskich pieniędzy. I też będziemy to robić, bo wiemy, że to jest nasz obowiązek. I chcielibyśmy, żeby wszyscy to wiedzieli. Wszyscy razem. I rząd. I samorząd. Każdego szczebla. I organizacje pozarządowe wspólnie ten system przyjmowania uchodźców w Polsce stworzyły. I mówienie, że to tylko samorządy albo tylko organizacje jest niezauważaniem ogromnego wysiłku również pana wojewody, pani wojewody podkarpackiej czy wojewodów w całej Polsce, którzy koordynowali tę pomoc. Ja już nie mówię o wysiłkach Ministerstwa Edukacji i Nauki, bo to jest najmniej ważne. Ale jednak ten system razem z Ministerstwem Sprawy Wewnętrznej i Administracji, z panem ministrem Pawelem Szefernakerem, zresztą jako pełnomocnikiem rządu do tych spraw wraz z samorządami różnych szczebli stworzyliśmy i on funkcjonuje. Jakie są wyzwania? Wydawało się, szanowni państwo, że do polskiego systemu oświaty od 1 września przystąpi kolejne kilkaset tysięcy dzieci ukraińskich. Ten system jest na to gotowy. Chcę państwu podkreślić, że miejsc w polskich szkołach nie brakuje. W polskich szkołach mamy zapaść demograficzną. W polskich szkołach było w ciągu ostatnich, no łącznie 20 lat, półtora miliona dzieci. Półtora miliona dzieci mniej, a przybyło nam 160 tysięcy dzieci ukraińskich. To nie są ilości, które są nie do udźwignięcia w polskim systemie oświaty. Pomimo tego, że w ostatnich 20 latach ubyło w polskich szkołach półtora miliona dzieci, to przybyło kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli. Nie ma żadnego dramatu kadrowego w polskich szkołach. Nie ma żadnej zapaści kadrowej, o której z chęcią piszą media niemal każdego dnia, żeby tylko podburzyć system oświaty. Problemy, jakie są z tym związane, zawsze występowały i to są problemy dotyczące 1% do 2% etatu w polskich szkołach. I dlatego to też nie jest problem, który mógłby stać na przeszkodzie dalszemu przyjmowaniu dzieci ukraińskich do polskich szkół. Wyzwaniem na pewno jest zrozumienie systemu, w którym w pierwszej kolejności chcemy nauczyć dzieci ukraińskie języka polskiego, jeśli chciałyby pozostać w polskim systemie oświaty. I zrozumianie tych dwóch zasad. Nie jesteśmy dla integracji na siłę tych dzieci ukraińskich, a już broń Boże dla przejmowania tych dzieci ukraińskich, bo są one potrzebne wolnej, niepodległej Ukrainie. I robimy to w taki sposób, żeby w najmniejszym stopniu, jeśli w ogóle wpływało to, jakkolwiek by to źle nie założniał negatywnie na polski system oświaty. I to się na dzisiaj udaje. I dlatego bardzo serdecznie dziękuję wszystkim naszym partnerom, samorządom, z panami marszałkami, z państwem marszałkami na czele, wszystkim organom prowadzącym, organizacjom pozarządowym za współpracę. Jesteśmy do dyspozycji w tej współpracy przez kolejne miesiące i lata mam nadzieję. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie ministrze. Tak naprawdę organizując tę część dotyczącą edukacji chcieliśmy uzyskać właśnie te informacje dotyczące tych podstawowych informacji odnośnie edukacji.