Przemysław Czarnek o potrzebie instytutu dla 20 mln Polaków
Przemysław Czarnek mówił w Sejmie o Instytucie Rozwoju Języka Polskiego i bronił potrzeby jego powołania. Twierdził, że instytut ma systemowo wspierać 20 milionów Polaków mieszkających za granicą i nie dubluje dotychczasowych działań.
Przemysław Czarnek podkreślił, że w debacie padło wiele kłamstw i pomówień, a jego wystąpienie miało merytorycznie odnieść się do sprawy. Zaznaczył, że celem instytutu jest systemowe wsparcie Polonii, które do tej pory - według niego - nie funkcjonowało.
Wskazał na potencjał 20 milionów Polaków mieszkających za granicą i relacjonował praktyczne problemy - np. że w aglomeracji Chicago na milion mieszkańców jedynie 7% włada językiem polskim. Mówił o rodzinach, które w soboty poświęcają godziny na dowóz dzieci do szkół polskich i oczekują od państwa realnego wsparcia.
Oddzielił dyskusję o Ustawie o Instytucie Kolbego od decyzji podjętych w ustawie budżetowej. Wyjaśniał, że w wyniku budżetu w tym roku ograniczono środki na naukę języka niemieckiego jako ojczystego o 39 milionów złotych, pozostawiając - jak mówił - 200 milionów złotych w tym roku i 120 milionów złotych później. Podkreślał brak wzajemności ze strony Niemiec - twierdził, że Niemcy nie przekazują środków na naukę języka polskiego jako ojczystego, a jedynie na polski jako obcy (ok. 200 mln euro), podczas gdy Polska przeznacza na naukę języka niemieckiego jako obcego ponad 1,63 mld zł.
Czarnek krytykował wypowiedzi posłanek i posłów, wskazując na - jego zdaniem - brak szacunku wobec Polaków za granicą. Odpowiadał na zarzuty dotyczące organizowanych wyjazdów i wydarzeń dla nauczycieli języka polskiego, broniąc tych działań jako formy wsparcia dla Polonii.
Najważniejsze tezy
Przemysław Czarnek podkreślił, że w debacie padło wiele kłamstw i pomówień, a jego wystąpienie miało merytorycznie odnieść się do sprawy. Zaznaczył, że celem instytutu jest systemowe wsparcie Polonii, które do tej pory - według niego - nie funkcjonowało.
Argument o Polakach poza granicą
Wskazał na potencjał 20 milionów Polaków mieszkających za granicą i relacjonował praktyczne problemy - np. że w aglomeracji Chicago na milion mieszkańców jedynie 7% włada językiem polskim. Mówił o rodzinach, które w soboty poświęcają godziny na dowóz dzieci do szkół polskich i oczekują od państwa realnego wsparcia.
Kwestie budżetowe i wzajemność z Niemcami
Oddzielił dyskusję o Ustawie o Instytucie Kolbego od decyzji podjętych w ustawie budżetowej. Wyjaśniał, że w wyniku budżetu w tym roku ograniczono środki na naukę języka niemieckiego jako ojczystego o 39 milionów złotych, pozostawiając - jak mówił - 200 milionów złotych w tym roku i 120 milionów złotych później. Podkreślał brak wzajemności ze strony Niemiec - twierdził, że Niemcy nie przekazują środków na naukę języka polskiego jako ojczystego, a jedynie na polski jako obcy (ok. 200 mln euro), podczas gdy Polska przeznacza na naukę języka niemieckiego jako obcego ponad 1,63 mld zł.
Krytyka opozycji i przebieg debaty
Czarnek krytykował wypowiedzi posłanek i posłów, wskazując na - jego zdaniem - brak szacunku wobec Polaków za granicą. Odpowiadał na zarzuty dotyczące organizowanych wyjazdów i wydarzeń dla nauczycieli języka polskiego, broniąc tych działań jako formy wsparcia dla Polonii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek oskarża rząd o służenie interesom niemieckim
Przemysław Czarnek zapowiada program powrotu do sprawności uczniów
Przemysław Czarnek: Woła o solidarność z polską wsią
Przemysław Czarnek: Ustawa to 'spezustawa' przez obstrukcję
Przemysław Czarnek: Alarmujący bałagan w Ministerstwie Edukacji
Przemysław Czarnek: Kościół, edukacja i krytyka działań Europy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun wzywa służby po oskarżeniach o zdradę stanu
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś o Lipnicy Wielkiej i braku odszkodowań
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś pyta o repatriację i głos seniorów
Bożena Żelazowska
Bożena Żelazowska przedstawia harmonogram posiedzeń komisji
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski: Pytania o fundusz i kryzys dystrybucji węgla
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke: Pieniądze mają być u ludzi, nie w rządzie
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w przeciwieństwie do zdecydowanej większości głosów tutaj wybrzmiewającej z tej mównicy, chcę się merytorycznie odnieść do całego zagadnienia, a na koniec, jakby pani mogła... Przepraszam bardzo, panie ministrze, chwileczkę. Ja bardzo bym prosił o powściągnięcie emocji i umożliwienie wystąpienia panu ministrowi. To jest niemożliwe w przypadku pani Nowacki, ja to wiem, dlatego nie będę zwracał uwagi. Otóż, proszę państwa, padło tutaj wiele kłamstw i pomówień, a też jednocześnie cieszę się z tego, że ta dyskusja się tutaj odbywa, dlatego że ona pokazuje absolutną pogardę dla 20 milionów Polaków mieszkających poza granicami kraju. Ta pogarda była przez was okazywana przez wiele lat. Między innymi przez jedną z moich poprzedniczek z Platformy Obywatelskiej, która na pytanie dzieci polskich we Francji, kiedy dostaną jakieś pieniądze, żeby mogły na przykład po zakończeniu szkół we Francji studiować w Polsce, odpowiedziała, że żadnych pieniędzy nie oczekujcie, bo mieszkacie we Francji i tu płacicie boradki. Tak traktowaliście Polaków za granicą. 20 milionów Polaków za granicą to jest potężny potencjał, ogromny potencjał do wykorzystania dla Polski. I oni chcą być wykorzystani dla Polski, bo oni się czują Polakami, bo oni naprawdę żyją Polską, tylko nie mają żadnego wsparcia. Żadnego wsparcia. Dlatego odpowiadam na pytanie, po co ten instytut? Ten instytut jest po to, żeby systemowo zająć się po raz pierwszy, bo niczego nie dubluje. Gdybyśmy stwierdzili, że on coś dubluje, to byśmy musieli stwierdzić, że te dotychczasowe, również wasze działania przyniosły jakikolwiek pożytek. Wiecie jaki? Taki, że na milion osób mieszkających w aglomeracji Chicago 7% włada językiem polskim. Taki, że Polacy za granicą, którzy są tam od wielu lat, ale utrzymują polskość w swoim domu, uczą swoje dzieci języka polskiego, wożą w soboty do szkół polskich, nieraz po dwie godziny w jedną stronę, nie mają żadnego wsparcia i nie mieli żadnego systemowego wsparcia. I mówią, że chcieliby pokazać swoim dzieciom, jak ich namawiają do tego, żeby uczyli się w tych szkołach sobotnich. Żeby mogli pokazać, że państwo polskie się o nich troszczy. I tego do tej pory nie było. Ten instytut jest po to, żeby tę sprawę całkowicie zmienić. 20 milionów Polaków za granicą potrzebuje wsparcia, dlatego, że chcą być Polakami, są Polakami. Chcą żyć dla Polski, chcą, żeby ich dzieci studiowały w Polsce i chcą mieć na to środki finansowe. Po co jest ten instytut? Odpowiadam na pytanie. I niczego nie dubluję, bo nie ma żadnego takiego instytutu, który by to załatwił systemowo. Po prostu nie ma. Pani Lubnauer mówiła o wycieczkach, gdyby pani chociaż z raz pojechała na rzeczywiście wyjazd służbowy i miała kilkanaście spotkań w ciągu jednego dnia. Spotkała się również z nauczycielami. Wie pani, na co były te koszty również? Na wielką galę w konsulacie w Chicago dla polskich nauczycieli uczących języka polskiego tam właśnie w Ameryce. Pani im tego żałuje, bo pani nie lubi Polaków. Pani lubi tylko Niemców. Tylko Niemców. Szanowni państwo. Przepraszam bardzo, chwileczkę. Szanowni państwo. Panie ministrze, momencik jeszcze. Chciałbym kontynuować. Ale momencik jeszcze. Proszę bardzo. Tak właśnie, jak panie posłanki nie chcą słuchać, to mogą posłuchać sobie w telewizji gdzieś tam w barze czy w pokoju. Ale moglibyście państwo wysłuchać kilku faktów. Oddzielcie państwo dwie rzeczy. Ustawę o Instytucie Kolbego od tego, co zdecydował Sejm i Parlament w ustawie budżetowej. Ja nie mogłem nie wydać tego rozporządzenia, kiedy to Wysoka Izba przecież w ustawie budżetowej ograniczyła środki finansowe w tym roku dla mniejszości niemieckiej na naukę języka niemieckiego jako ojczystego, tu w ogóle to nie padło, o 39 milionów złotych. Jako minister edukacji miałem obowiązek to zrobić, dlatego że trzeba było dostosować i trzeba było to dostosować. Panie marszałku, naprawdę bardzo bym prosił, bo to jest... Przepraszam. Czy ja mogę prosić panie posłanki z pierwszego rzędu o to, aby umożliwić wystąpienie panu ministrowi? I teraz uwaga dalej. Czy mogę o to prosić? Czy mogę o to prosić? Zostaje 200 milionów złotych na naukę języka w tym roku, na naukę języka niemieckiego jako ojczystego dla... I tu właśnie, nie 50 tysięcy dzieci. Dokładnie pan wie, panie pośle. Pan to dokładnie wie. Tylko pan tego nie powie z tej mównicy. Że bardzo często polskie dzieci wypełniały oświadczenie, że są z mniejszości niemieckiej po to tylko, żeby te pieniądze z 240 milionów złotych wziąć. Czym one są lepsze? Na Opolszczyźnie, od tych w Kujasko-Pomorskim, czy na przykład w Lubelskim? Uwaga dalej. Zostaje dalej 120 milionów złotych w przyszłym roku i w latach następnych na naukę języka niemieckiego jako ojczystego. Proszę państwa, z czego wynikał ruch, który wykonaliśmy w ustawie budżetowej? Wynikał z faktu, że w końcu trzeba upomnieć się o wzajemność w relacjach z Niemcami. Wzajemność w relacjach z Niemcami. I o to pana prosiłem. Prosiłem pana tam za tymi drzwiami w grudniu, jak i przy innych rozmowach. Tak samo jak prosiłem pana ambasadora Republiki Federalnej Niemiec. Tak samo jak prosiłem panią ministr edukacji Niemiec. Żeby w końcu Niemcy zaczęli wykonywać swoje zobowiązania międzynarodowe. Wiecie państwo, ile Niemcy przekazują... Ile Niemcy... Teraz mówię o Niemcach, dlatego państwo się denerwujecie. Proszę posłuchać. Ile Niemcy przekazują środków finansowych? Na naukę języka polskiego jako ojczystego dla mniejszości w Niemczech. Zero. A wiecie... Nie kłamie. Niemcy przekazują 200 milionów euro istotnie na naukę języka polskiego jako obcego. A wiecie państwo, ile my przekazujemy na naukę języka niemieckiego jako obcego? Również dla mniejszości niemieckiej? Miliard 630 milionów. Nie ma żadnych tutaj wzajemności. Nie ma żadnej równości. Zero przy 240. 200 milionów euro, czyli około miliarda 200 przy miliardie 630. Takie są fakty. Niemcy są zobowiązani od ponad 30 lat do wzajemności w naszych relacjach i do przekazywania środków z pozycji federacji. Z pozycji Republiki Federalnej Niemiec. Nie z pozycji landów, w takiej samej wysokości, jak my przekazujemy Niemcom. Mniejszości niemieckiej w Polsce. Nie robią z tym nic. Zero euro. Dość tego. Nie będziemy dalej się poniżać w relacjach z Niemcami. I panie pośle, ja pana prosiłem, niech pan spotka się z ambasadorem Republiki Federalnej Niemiec. Ja się z nim spotkałem. Ja się mam spotkać? Tak. Prosiłem pana tam, żeby pan mi pomógł w relacjach z Niemcami. I dzisiaj panu gwarantuje, jeśli Republika Federalna Niemiec zacznie wykonywać swoje zobowiązania międzynarodowe, to my z powrotem przeznaczymy te 120 milionów złotych więcej. A instytut zostanie. Bo instytut jest potrzebny z uwolni i innych celów. Zresztą sam pan powiedział, że on jest potrzebny. Więc jeśli pan, jako przedstawiciel mniejszości niemieckiej w polskim parlamencie, przypominam, my nie mamy przedstawiciela polskiego w parlamencie Bundestagu. Jeśli pan mi pomoże w tych relacjach i spowoduje, że Niemcy zaczną przestrzegać prawa międzynarodowego i swoich traktatowych zobowiązań, gwarantuję tutaj panu, że wrócimy do tych wielkości, które były wcześniej. Jeszcze raz pani powtarzam, pani poseł, że dokładnie również pani wie, że te polskie dzieci wypełniają nieraz oświadczenia, że są w mniejszości niemieckiej po to, tylko żeby te pieniądze wziąć. To jest oszustwo. I z tym oszustwem kończymy. I z tym oszustwem kończymy. Proszę państwa, 240 milionów złotych na naukę języka niemieckiego jako ojczystego dla mniejszości niemieckiej, która ten niemiecki podobno z domu zna, to jest, wiecie państwo, ile? To jest 2,5 raza tyle, co budżet Politechniki Opolskiej. 100 milionów złotych wynosi roczny budżet Politechniki Opolskiej. Dzieciom z mniejszości niemieckiej często przy fałszywych oświadczeniach 240 milionów złotych. Przecież to są wielkości szokujące. Dalej będziecie mieli o 20 milionów złotych więcej niż Politechnika Opolska. Ale nie róbcie z siebie biedaków. Dalej możecie się uczyć języka niemieckiego jako obcego w polskich szkołach, bo przecież do nich chodzicie, bo na to przeznaczamy 1,6 mld. 630 milionów złotych. Nie róbcie z siebie ludzi, których ktoś okrada. Macie dalej 120 milionów złotych rocznie na naukę języka niemieckiego jako ojczystego. Polacy w Niemczech mają zero. I dlatego tworzymy Instytut Kolbego. Tworzymy Instytut Kolbego, w którym, proszę państwa, w którym, proszę państwa, jest... Pani poseł. Czy pan mógłby, marszałek, również jakieś ostrzeżenie, bo pana Kowalskiego pan z chęcią uciszał, ale tutaj cały czas... Jak przyjdzie na to pora, to użyję. Bardzo bym pana prosił, panie marszałku, żeby pan zauważył tę porę, bo ja cały czas mówię i cały czas mi ktoś przeszkadza. Ale też pan minister powiedział, że nie będzie pan zważył na to. Owszem, tylko że wie pan... Ja mówiłem o pani Nowackiej. Nie mówiłem o pani Przemierowskiej. Woli ścisłości. Proszę państwa, w tej ustawie jest napisane nie 120 milionów, tylko 92 400. Dlaczego kłamiecie? Dlaczego wychodzicie na tę mównicę i mówicie wbrew temu, co jest napisane w ustawie, że ma być 120 milionów, ja taka mi jest 92. Nie umiecie czytać po polsku? Nie umiecie czytać po polsku? Pani poseł Szumilas, pani Lubnauer i wielu innych mówi, że jest tutaj napisane, że dyrektor będzie zarabiał 37 tysięcy złotych. Proszę mi wskazać przepis tej ustawy, w której jest to napisane. Proszę mi wskazać przepis. Dlaczego pani kłamie? W tej ustawie nie ma ani jednego przepisu, który, to niech pani wskaże. Jest pani w stanie wskazać? Przepis ustawy, ustawy. Przepraszam bardzo, pani poseł, proszę zająć miejsce, jest teraz czas dla ministra. W tej ustawie jest napisane w artykule 7 ust. 5. Wynagrodzenie dyrektora instytutu ustala minister właściwy do spraw oświaty i wychowania zgodnie z przepisami ustawy z dnia 3 marca 2000 roku o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Ja to wynagrodzenie ustalę i nie będzie ono wynosiło 37 ani 30 ani 20. Dlaczego kłamiecie bezczelnie z tej mównicy, że w ustawie jest zapisane jakieś wynagrodzenie? Nie, nie czytacie ustawy. W tej ustawie, szanowni państwo, nie ma żadnych przepisów, które by mówiły, że ten dyrektor będzie 37 tysięcy zarabiał. Specjalnie to robią, żeby skompromitować instytut w oczach opinii publicznej. Ale Polacy za granicą czekają na te 92 miliony złotych. Te 92 miliony złotych będą przeznaczone na naukę języka polskiego, na poznawanie kultury polskiej, na poznawanie Polski, na wycieczki do Polski, na działalność stowarzyszeń polonijnych, na działalność szkół polonijnych, na stypendia dla dzieci polskich, które chcą studiować w Polsce, Dlaczego nie chcemy zatroszczyć się o to, że Polacy z zagranicy, którzy chcą wrócić do Polski, mieli to umożliwione? Właśnie tym instytutem to robimy. Wbrew waszym kłamstwom, wbrew dbaniom o interesy wyłącznie Niemców i mniejszości niemieckiej. Do pana posła Gali jeszcze raz. Panie pośle. Jeszcze raz pana proszę. Niech mi pan pomoże w relacjach z Republiką Federalną Niemiec, skoro pan mówi, że to ja rzeczywiście mogę to zrobić. Jak mi pan pomoże i wytłumaczy Niemcom, że mają święty obowiązek być państwem praworządnym i przestrzegać prawa międzynarodowego, to my wrócimy do tematu kolejnych 120 milionów złotych dla mniejszości niemieckiej. Chociaż uwaga, to i tak jest ogrom pieniędzy. Jeszcze raz powtarzam. 240 milionów złotych rocznie na naukę języka niemieckiego jako obcego dla ludzi, którzy ten język znają, bo są podobno z mniejszości niemieckiej, to jest 2,5 raza tyle, co budżet Politechniki opolski. A wiecie państwo, ile do tej pory wydawaliśmy pieniędzy i wy wcześniej, i SLD na 70 polskich szkół za granicą? Na 70 polskich szkół za granicą wydawaliśmy 50 milion złotych. Teraz to zmieniamy. Dorzucamy do tej puli 92 milion złotych po to, żeby Polacy za granicą mogli się uczyć języka polskiego, mogli przyjeżdżać do Polski na wycieczki, mogli poznawać polską kulturę i mogli studiować w Polsce. Bo my jesteśmy również dla Polaków za granicą, bo to jest ogromny potencjał, który jest do wykorzystania. Po to tworzymy ten instytut. Panie marszałku, na więcej rzeczy nie odpowiem, bo cała reszta to były kłamstwa, pomówienia, na które zresztą pan marszałek nie reagował, ale trudno, takie są okoliczności. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, dziękuję.