Janusz Cieszyński: Spadek przypadków i bezpieczeństwo wyborów
Janusz Cieszyński przedstawił najnowsze dane epidemiologiczne i zapewnił o bezpieczeństwie przeprowadzonych wyborów. Poinformował o spadku liczby nowych przypadków, wzroście ozdrowieńców oraz o działaniach związanych z testami i dostawami środków ochrony.
W kraju potwierdzono kolejnych 239 nowych przypadków, co jest kolejnym dniem spadku aktywnych zakażeń. 84 przypadki pochodzą z województwa śląskiego w związku z przesiewem w kopalni Borynia – planowane jest przebadanie 1800 osób, z czego 800 już miało wykonane testy. Zgłoszono też nowe ogniska w województwie mazowieckim, lecz służby sanitarno-epidemiologiczne panują nad sytuacją.
Cieszyński wskazał, że wybory odbyły się bez potwierdzonych zakażeń związanych z wydarzeniami wyborczymi. Podkreślił rolę przekazania środków ochrony indywidualnej, procedur oraz zapobiegliwości obywateli i zapowiedział uzupełnienie zapasów PPE przed drugą turą – w tym płynów do dezynfekcji, rękawiczek, przyłbic i maseczek.
Minister wyjaśnił, że liczba wykonanych testów zależy od liczby zleceń i że niedzielny spadek do około 5 tysięcy wynikał z mniejszej liczby zleceń (m.in. zakończenia przesiewu na Śląsku oraz charakteru niedzieli jako dnia wolnego). Przypomniał, że w poprzednich dniach wykonywano około 20 tysięcy testów dziennie i że analizuje się średnie tygodniowe bez istotnych odchyleń.
W przypadku ogniska w Kozienicach, związanym z placówką ochrony zdrowia, zaznaczono, że sytuacja jest pod kontrolą. Monitoring prowadzony jest przez inspekcję sanitarną i inne służby, które mają podejmować dalsze działania. Na koniec Cieszyński przypomniał, że obowiązują dotychczasowe przepisy i rozporządzenia dotyczące reżimu sanitarnego.
Najważniejsze dane
W kraju potwierdzono kolejnych 239 nowych przypadków, co jest kolejnym dniem spadku aktywnych zakażeń. 84 przypadki pochodzą z województwa śląskiego w związku z przesiewem w kopalni Borynia – planowane jest przebadanie 1800 osób, z czego 800 już miało wykonane testy. Zgłoszono też nowe ogniska w województwie mazowieckim, lecz służby sanitarno-epidemiologiczne panują nad sytuacją.
Bezpieczeństwo głosowania
Cieszyński wskazał, że wybory odbyły się bez potwierdzonych zakażeń związanych z wydarzeniami wyborczymi. Podkreślił rolę przekazania środków ochrony indywidualnej, procedur oraz zapobiegliwości obywateli i zapowiedział uzupełnienie zapasów PPE przed drugą turą – w tym płynów do dezynfekcji, rękawiczek, przyłbic i maseczek.
Wyjaśnienia dotyczące testów
Minister wyjaśnił, że liczba wykonanych testów zależy od liczby zleceń i że niedzielny spadek do około 5 tysięcy wynikał z mniejszej liczby zleceń (m.in. zakończenia przesiewu na Śląsku oraz charakteru niedzieli jako dnia wolnego). Przypomniał, że w poprzednich dniach wykonywano około 20 tysięcy testów dziennie i że analizuje się średnie tygodniowe bez istotnych odchyleń.
Ognisko w Mazowszu i nadzór służb
W przypadku ogniska w Kozienicach, związanym z placówką ochrony zdrowia, zaznaczono, że sytuacja jest pod kontrolą. Monitoring prowadzony jest przez inspekcję sanitarną i inne służby, które mają podejmować dalsze działania. Na koniec Cieszyński przypomniał, że obowiązują dotychczasowe przepisy i rozporządzenia dotyczące reżimu sanitarnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Janusz Cieszyński ostrzega: projekt nie obejmie soku z buraka
Janusz Cieszyński zapewnia informowanie pani minister Rafalskiej
Janusz Cieszyński pyta o 20% podwyżek dla pracowników NFZ i ZUS
Janusz Cieszyński: TopSor, leki 75+ i 50 mln zł dla SOR
Janusz Cieszyński wzywa do wcześniejszej e‑rejestracji onkologicznej
Janusz Cieszyński przedstawia zregionalizowane obostrzenia COVID
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Na temat sytuacji epidemiologicznej w kraju mamy potwierdzonych kolejnych 239 nowych przypadków. To już jest kolejny dzień, kiedy ta liczba spada. 84 z nich są z województwa śląskiego. Jest to efekt rozpoczętego przesiewu w kopalni Borynia. Tam planujemy przebadać 1800 osób. 800 z nich już miało wykonane testy. Mamy też nowe stwierdzone ogniska w województwie mazowieckim. Natomiast tutaj nie widzimy żadnych powodów do niepokoju. Wszędzie służby sanitarno-epidemiologiczne panują nad sytuacją. No i warto wskazać, że to już jest kolejny dzień, kiedy liczba aktywnych przypadków spada. Liczba ozdrowieńców rośnie. I to rośnie w tempie znacznie szybszym niż liczba nowych przypadków. W naszej ocenie to świadczy o tym, że sytuacja już coraz bardziej się poprawia. To jest też dowód na to, że po tym jak Polacy gremialnie ruszyli do wyborów prezydenckich, które odbyły się w tę niedzielę, nie odnotowano żadnych podejrzeń, żadnych nowych informacji, które by wskazywały na to, że w związku z tym mogły być jakiekolwiek nowe przypadki. Możemy potwierdzić, że dzięki przekazaniu środków ochrony indywidualnej, dzięki wprowadzeniu odpowiednich procedur, ale przede wszystkim dzięki zapobiegliwości samych Polaków udało nam się stuprocentowo bezpiecznie przeprowadzić te wybory. Można powiedzieć, że tutaj szansa na interakcję jest znacznie mniejsza, niż kiedy realizujemy inne czynności życia codziennego, takie jak na przykład wizyta w sklepie. Liczymy na to, że dokładnie tak samo sytuacja będzie wyglądała podczas drugiej tury. W związku z tym uruchomimy też możliwość uzupełnienia tych zapasów środków ochrony indywidualnej. Przypomnę, ponad 200 tysięcy litrów płynów do dezynfekcji, oprócz tego pół miliona rękawiczek, przyłbice, maseczki. I te wszystkie środki trafiły do członków komisji przed pierwszą turą i dołożymy wszelkich starań, aby samorządy po raz kolejny mogły liczyć na rząd i otrzymać taki zestaw środków także przed drugą turą wypadów. To ognisko na Mazowszu, to gdzie i jakie są perspektywy dla tego miejsca? Tutaj, jeżeli chodzi o Mazowsze, mamy sytuację w Kozienicach. Tam jest to placówka ochrony zdrowia, natomiast mamy informację, że sytuacja jest pod kontrołą. Panie ministrze, z czego wynika spadek liczby przeprowadzonych testów w niedzielę do 5 tysięcy? Tak jak już mówiliśmy, każdego dnia realizowanych jest tyle testów, ile jest zleconych. Dzisiaj raportujemy, że wczoraj wykonano ponad 20 tysięcy testów, czyli ta sytuacja znowu wróciła do takich wielkości, jakie znaliśmy ze standardowych dni. Tak jak mówię, każdego dnia realizujemy wszystkie testy, które zostają zlecone. One są zlecane przez system, który udostępniło Ministerstwo Zdrowia. Są testy realizowane zarówno w laboratoriach stacjonarnych, jak i w podmiotach leczniczych, ale też w takich punktach drive-thru, gdzie każdy może przyjechać, mieć zrobiony wymaz i ten wymaz później jest badany i na podstawie tego zdalnie albo osobiście można uzyskać wynik. Tutaj każdy, kto ma wskazania, każdy, kto miał kontakt albo ma objawy, może liczyć na to, że taki w stu procentach sfinansowany ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia test będzie miał wykonany. W takim razie dlaczego? Jaka może być przyczyna tego, że w niedzielę tylko 5 tysięcy zostało zleconych badań? Bo tak jak Pan wspomniał, około 20 tysięcy średnio się przeprowadza testów dziennie. Myślę, że tą przyczyną jest fakt, że w niedzielę zlecono 5 tysięcy badań. Tak, ale jaka jest przyczyna tego? Bo akurat w niedzielę jest taki wyjątek, że ponad 5 tysięcy, 5,5 tysiąca testów wykonano. Jest to znacząco mniej, jeżeli chodzi o 20 tysięcy, które wyprodukowały się w średnio. Po pierwsze, jak Panu zapewne wiadomo, liczba testów związanych z przesiewem, jeżeli chodzi o Śląsk, spadła ze względu na to, że po prostu ten przesiew został zakończony i to jest pierwsza kwestia. Natomiast druga kwestia jest taka, że tu każdorazowo opieramy się na tych osobach, które te testy zlecają. Jakby tutaj pytania o to, dlaczego jest taka, a nie inna ilość testów, należałoby kierować do osób, które je zlecają. Myślę, że niebagatelne znaczenie ma fakt, że niedziela jest dniem wolnym od pracy i w związku z tym w każdą niedzielę tych testów było mniej niż przeciętnie w dni powszednie. Natomiast, tak jak mówię, patrzymy na sumy z tygodni, patrzymy na średnie takie dla siedmiu dni i na takich liczbach nie widzimy żadnych istotnych odchyleń. Dlatego myślę, że tutaj nie należy się doszukiwać jakichkolwiek nieprawidłowości albo sensacji. Panie mistrze, czy widzi Pan jakieś problemy w sposobie prowadzenia kampanii wyborczej, a także przeprowadzenia wieczorów wyborczych kandydatów. Wygląda tak, jakby epidemii nie było. Nie zachowywane właściwie żadne środki ostrożności. Do tego ani odległości, ani maski, do tego zero reakcji policji. Jak Pan może to skomentować? Panie redaktorze, jeżeli chodzi o organizację wszystkich eventów wyborczych, mamy informację na przykład od sztabu Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, że dla wszystkich uczestników wieczoru wyborczego zostały zabezpieczone maski, zostały zabezpieczone płyny do dezynfekcji, czyli wszystko, co jest wymagane do tego, aby stosować ten reżim sanitarny. Każdy, kto był tam obecny, mógł się w to wyposażyć. Pytanie oczywiście do sztabu Pana Rafała Trzaskowskiego, w jaki sposób to było tam zabezpieczone, ale myślę, że tutaj należałoby zapytać samego kandydata, czy zapewnił bezpieczeństwo uczestnikom swojego wieczu wyborczego. Z naszego punktu widzenia monitorujemy sytuację epidemiologiczną na terenie całego kraju. Nie mieliśmy do tej pory informacji, jakoby w związku z tymi eventami wyborczymi doszło do jakichkolwiek zakażeń. W związku z powyższym myślę, że to jest sprawa dla odpowiednich służb, dla inspekcji sanitarnej, dla policji i to im powinno się pozostawić działanie w tej sprawie. Czy rekomendacje dotychczasowe obowiązują? Jeśli tak, to jakie one są? Panie redaktorze, tutaj przede wszystkim obowiązują przepisy rozporządzenia Rady Ministrów i one się nie zmieniają. Od samego początku zalecamy, po pierwsze, tam gdzie tylko to jest możliwe i tak często, jak tylko jest to możliwe, korzystać ze środków dezynfekcji, a także korzystać z maski. Korzystać z maski wtedy, kiedy nie jest możliwe zachowanie odpowiedniego dystansu. Czyli tak jak na przykład w sytuacji, w której jesteśmy gdzieś na zewnątrz albo wchodzimy do budynku i nie możemy utrzymać odpowiedniego dystansu, powinniśmy wtedy założyć maskę. I takie same zasady obowiązują w tym zakresie wszystkich. Panie redaktorze, każdego dnia podajemy liczbę wykonanych testów, natomiast bardzo proszę mi wybaczyć, ale nie mam w głowie informacji o tym, jaka jest średnia. Tak jak mówiłem, w dni powszednie wykonujemy zazwyczaj ponad 20 tysięcy testów. W dni wolne od pracy jest ich zwyczajowo zawsze trochę mniej. I myślę, że odpowiednią statystykę każdy może wyciągnąć sobie sam na podstawie danych, które codziennie udostępnia Ministerstwo Zdrowia. O słowa szefa WHO jeszcze chciałbym zapytać, bo on powiedział, że najgorsze jeszcze przed nami, że pandemia nie zbliża się nawet do końca. Czy te słowa znajdują także odzwierciedlenie w Polsce? Czy też można powiedzieć, że w Polsce najgorsze przed nami, a pandemia nawet nie zbliża się do końca? Ja bym się skupił na słowach eksperta WHO, który mówił o tym, jak poszczególne kraje walczyły z epidemią i wskazał, że jednym z takich liderów, jeżeli chodzi o szybkość wprowadzenia zmian, wprowadzenia nakazów, zakazów, była Polska. To pokazuje, że Polska bardzo dobrze na tle innych krajów radzi sobie z epidemią. Widać to także w statystykach, które pokazują, że liczba zakażeń, liczba zgonów na milion mieszkańców w Polsce jest istotnie mniejsza niż w większości krajów Unii Europejskiej. Także liczba nowych zakażeń, jeżeli patrzymy na dane CDC, w Polsce jest niższa niż średnia europejska. Czy jest Polska najgorsza już za nami? Tak jak już mówiłem, panie redaktorze, Polska na tle innych krajów od samego początku epidemii radzi sobie istotnie lepiej. I to było prawdziwe parę miesięcy temu i jest prawdziwe dziś. Dzisiaj na podstawie takich, można powiedzieć, miękkich liczb. Natomiast szczególnie było to prawdziwe właśnie pod koniec marca, na początku kwietnia, kiedy widzieliśmy, jak w całej Europie ludzie po prostu nie mają prawidłowego dostępu do opieki zdrowotnej, a w Polsce on był cały czas zapewniony. Panie ministrze, dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie wypłaca dodatków covidowych personelowi medycznemu, który pracuje przy przypadkach covidowych, na oddziałach, gdzie też są udzielane inne świadczenia? Chodzi tutaj o krakowski szpital jednoimienny, w którym na SOR-ze i na OIOM-ie stworzono część covidową i niecovidową. Jak donosi dyrekcja szpitala, 200 pracowników, którzy pracowali przy pacjentach covidowych, zostało pozbawionych tego dodatku covidowego. Podobno dlatego, że równolegle były udzielane inne też świadczenia pacjentom niecovidowych. Panie redaktorze, trzeba przypomnieć, że to dodatek, o którym pan redaktor mówi, to jest dodatek wypłacany za to, że personel nie udziela świadczeń innym pacjentom, niż ci, którzy mają potwierdzone zachorowanie na covid-19. To ma na celu odizolowanie, czy jakby wynagrodzenie temu personelowi, odizolowania od innych możliwości zarobkowania, właśnie związanych z udzielaniem porad pacjentów, czy opieki pacjentom, którzy nie mają potwierdzonego zachorowania na covid-19. Także tutaj, mówiąc w pewnym uproszczeniu, tak jak pan redaktor, o dodatku covidowym, mówimy tutaj o dodatku, który jest wypłacany za to, że ktoś nie pracuje z innymi pacjentami i ma w związku z tym ograniczone możliwości zarobkowania. W tym przypadku, o którym pan mówi, czyli w przypadku, w którym ktoś udziela świadczeń innym pacjentom, ten warunek nie jest spełniony. Właśnie personel został podzielony na personel, który udziela świadczeń tylko pacjentom covidowym i personel, który nie udziela świadczeń innym pacjentom. I ci covidowi nie dostali tego dodatku. Znaczy chyba... Panie redaktorze, wydaje mi się, że to nieprecyzyjnie tutaj pan tę sytuację opisuje. Jak pan sam wskazał, dodatkowe wynagrodzenie za pracę wyłącznie z pacjentami z potwierdzonym covidem otrzymują tylko te osoby, które rzeczywiście wykonują pracę w takich warunkach. To przewiduje ustawa, ponieważ ta ustawa wskazuje, że te osoby, które pracują wyłącznie z pacjentami z potwierdzonym covid-19, nie mogą pracować w innych miejscach. Jak wiemy w polskim systemie ochrony zdrowia, często zdarzy się tak, że lekarz czy pielęgniarka pracuje w więcej niż jednym miejscu. I wszystkie osoby, które są takich możliwości pozbawione, mają prawo do odpowiedniego dodatku. i my tu mówimy, że nie w tym szpitalu, nie?