Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Cieszyński: 619 nowych zakażeń, komentarz ws. respiratorów

Janusz Cieszyński: 619 nowych zakażeń, komentarz ws. respiratorów

Janusz Cieszyński podsumował codzienny briefing Ministerstwa Zdrowia o sytuacji epidemicznej i odniósł się do postępowania prokuratury ws. zakupu respiratorów. Zapewnił, że ponad 14 milionów euro wróciło na konto Ministerstwa, a firma ENK deklaruje zwrot środków i płaci należne odsetki.

Najważniejsze dane epidemiczne


W środowym raporcie minister poinformował o 619 nowych przypadkach zakażeń. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z województwa małopolskiego (175), następnie ze śląskiego (98) i wielkopolskiego (64); stwierdzono też 2 zgony. Wynik badań przesiewowych w zakładach pracy objął prawie 5 tysięcy pracowników, przy wykrywalności niecałych 2%, a łączna liczba nowych zakażeń spadła w porównaniu z ubiegłym tygodniem.

Kontrole sanitarne i policyjne


Minister podkreślił, że za nami pierwszy weekend obowiązywania podziału na strefę żółtą i czerwoną oraz intensyfikacja kontroli. W województwie śląskim Komenda Wojewódzka w Katowicach przeprowadziła 648 interwencji, większość zakończyła się pouczeniem, bez mandatów. Od początku akcji związanej z intensyfikacją działań policja i inspekcja sanitarna przeprowadziły około 1000 kontroli, z czego 60% zrealizowano w ostatniej dobie; w małopolskim było 769 interwencji, w łódzkim 467.

Zakupy respiratorów i kontakt z firmą ENK


W sprawie zakupów minister zadeklarował stały kontakt z firmą ENK. Firma poinformowała, że zwróci całość środków, choć nie jest to możliwe natychmiast; na konto Ministerstwa Zdrowia wróciło już ponad 14 milionów euro, a ENK dokonuje również płatności z tytułu odsetek. Minister zaznaczył, że szczegóły negocjacji handlowych są przeznaczone do wiadomości strony i kontrahentów.

Postępowanie prokuratury i stanowisko ministra


Minister wyjaśnił, że prokuratura prowadzi postępowanie po zawiadomieniu posłów Platformy Obywatelskiej i uznał to za normalną procedurę. Podkreślił, że Ministerstwo i prokuratura działają niezależnie, nie zamierza ingerować w czynności śledcze i należy dać prokuraturze pracować; zwrócił uwagę, że część doniesień opiera się na anonimowych informatorach, co utrudnia ich potwierdzenie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Na codziennym briefingu Ministerstwa Zdrowia dotyczącego sytuacji epidemicznej w Polsce. Tak jak już Państwu przekazaliśmy, mamy 619 nowych przypadków. Zgodnie z naszymi zapowiedziami z końca ubiegłego tygodnia, na pierwsze miejsce wysunęło się województwo małopolskie. Jest to wynikiem przesiewu badania przesiewowego prowadzonego w zakładach pracy. Zobadania przesiewowego, w którym przebadano prawie 5 tysięcy pracowników dużych zakładów pracy. Na szczęście liczba przypadków, czy odsetek przypadków wykrytych to było niecałe 2%. Natomiast to się przełożyło na istotny wzrost, jeżeli chodzi właśnie o województwo małopolskie, ponieważ tam mamy 175 przypadków, w województwie śląskim 98, oprócz tego województwo wielkopolskie 64. Mamy dwa zgony, czyli ta liczba spadła względem tego, co obserwowaliśmy w ubiegłym tygodniu. No i też widzimy, że łączna liczba zakażeń także spadła względem tych poziomów, które mieliśmy okazję obserwować w ubiegłym tygodniu. Oprócz tego, Szanowni Państwo, za nami pierwszy weekend obowiązywania tych obostrzeń w wydaniu regionalnym, czyli takich, w których mamy podział na te dwie strefy. Strefę żółtą objętą niższym podziałem restrykcji i strefę czerwoną. Mamy też informacje o wzmożonych kontrolach ze strony Inspekcji Sanitarnej i Służb Policji. I Szanowni Państwo, warto o tym chwilę powiedzieć, ponieważ przykładowo w obszarze województwa śląskiego Komenda Wojewódzka w Katowicach przeprowadziła 648 interwencji. Przytłaczająca większość z nich skończyła się pouczeniem. Nie było tutaj mowy o jakikolwiek mandatach. Natomiast warto wskazać, że od samego początku epidemii tego rodzaju kontroli było 1000. Czyli widzimy, że 60% było zrealizowanych w ciągu ostatniej doby. Także, przepraszam bardzo, nie od początku epidemii, tylko od początku tej akcji związanej właśnie z tym zintensyfikowaniem działań. Czyli widzimy, że tutaj bardzo dobra współpraca z Policją, bardzo dobra współpraca ze służbami sanitarnymi. Oprócz tego 769 w województwie małopolskim, 467 w województwie łódzkim i też większość właśnie w ciągu ostatniej doby. Czyli bardzo dobre wyniki tej współpracy Inspekcji Sanitarnej, Służb Policji. I mamy nadzieję, że będą one przynosiły efekty. Zresztą według naszych obserwacji już widzimy, że w bardzo wielu miejscach, gdzie do tej pory były zgłoszenia, że nie przestrzega się tych wytycznych, ten poziom przestrzegania istotnie wzrósł. Także bardzo dziękuję pracownikom Inspekcji Sanitarnej i policjantom za to wsparcie naszych działań. Ale liczymy na to, że to pozwoli kontynuować trend taki zniżkowy, którego dzisiaj mam nadzieję mamy pierwszy sygnał. To wszystkie najważniejsze informacje. Poproszę o pytania. Panie ministrze, Paweł Płuska, TVN Fakty. Kłaniam się. Czy może się Pan odnieść do dzisiejszych doniesień Rzeczypospolitej dotyczących działań prokuratury, wszczęcia postępowania w sprawie zakupu respiratorów, ewentualnej niegospodarności popełnionej przez urzędników ministerstwa? Pan mówił, panie ministrze, w zeszłym tygodniu, że jesteście w stałym kontakcie z firmą ENTK. Czy Państwo macie informacje od tej firmy? Co się stało z publicznymi pieniędzmi? Czy one są na kontach tej firmy? Jeżeli tak, to dlaczego nie zostały zwrócone, skoro nie kupiła ona respiratorów? A jeśli nie, to czy informuje Was ta firma, gdzie te pieniądze są? Szanowny panie redaktorze, przede wszystkim nie należy się dziwić temu, że w sytuacji, w której posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie. To jest zupełnie normalne. W Polsce tak działa prokuratura, że jeżeli zgłasza się na nie jakąś sprawę, to zadaniem prokuratora, wykonywanym w tym przypadku, jest ustalenie wszystkich faktów. Także tutaj Rzeczpospolita wydaje się, że robi sensację z tego, że prokuratura po zawiadomieniu posłów prowadzi postępowanie. W mojej ocenie sensacją by było, gdyby w sytuacji, w której jest zawiadomienie, prokuratura nie poddaje go żadnej analizie, no bo to by oznaczało, że jakby tutaj nie ma tej chęci do wyjaśnienia wszelkich okoliczności. Natomiast konstrukcja przepisu z artykułu 296 kodeksu karnego jest taka, że mowa jest tam o wyrządzeniu szkody wielkiej wartości. Tak jak Pan wskazał, my jesteśmy w stałym kontakcie z firmą ENK. Firma ze względu na działania i współpracę z kontrahentami z zagranicy wskazała nam, że zwróci całość pieniędzy, natomiast nie jest to możliwe w tym momencie. Na bieżąco też informujemy o kwotach, które już do nas wróciły, bo warto wskazać, że ponad 14 milionów euro wróciło już na konto Ministerstwa Zdrowia. Firma ENK dokonuje także płatności w zakresie odsetek, które są należne Ministerstwu Zdrowia. Dlatego my jesteśmy w stałym kontakcie z firmą. Natomiast Ministerstwo i Prokuratura działają niezależnie od siebie i absolutnie nie jest naszym celem, żeby w jakikolwiek sposób tutaj ingerować w to, jak Prokuratura prowadzi swoje czynności. I myślę, że Prokuraturze należy dać pracować tak, żeby mogła te działania prowadzić. Warto wskazać, że w tym artykule jest jasno wskazane, że to, co jest zupełnie oczywiste dla każdego, który się tym zajmuje, czyli, że jest zawiadomienie, to Prokuratura prowadzi pracę i jest wypowiedziane pod nazwiskiem. Natomiast cała reszta jest oparta o relacje anonimowych informatorów. Wobec powyższego bardzo trudno się do tego odnieść, jako do czegoś, co ma oparcie w rzeczywistości. Czy firma ENK podała jakiś termin, do kiedy się złożało? Panie redaktorze, szczegóły negocjacji handlowych, które prowadzi Ministerstwo Zdrowia są przeznaczone do wiadomości Ministerstwa i jego kontrahentów. Panie ministrze, Maja Budzikowska, TVN24. Nie pierwszy raz słyszymy o tych 14 milionach euro i o tym, że jesteście państwo w kontakcie. To już chyba jest trzeci tydzień takiej komunikacji. Po pierwsze właśnie, czy jest jakiś termin, który daliście państwu na zwrot tych pieniędzy. Po drugie, w tym artykule już wspomnianym jest mowa o niegospodarności wielkich rozmiarów. Czy pan osobiście podpisywał właśnie jakieś dokumenty i czy pan w ogóle bierze pod uwagę jakiś scenariusz właśnie pana odpowiedzialności? Oczywiście specustawa mówi o tym, że można było zrobić przyspieszone zakupy, że można było je zrobić z wolnej ręki, ale tutaj kwestia odpowiedzialności nie jest jednoznaczna. Szanowna pani redaktor, po pierwsze, to chciałem jasno powiedzieć, że ja się z żadnej odpowiedzialności nie uchylam. Ja podpisywałem wszystkie dokumenty związane z tymi umowami, ponieważ uważałem, że to jest zakup, którego Polski System Ochrony Zdrowia potrzebuje, że to jest sprzęt, który jest potrzebny do ratowania polskich pacjentów, jeżeli doszłoby do sytuacji, w której zabrakłoby respiratorów. I oczywiście dzisiaj bardzo łatwo jest mówić, że przecież ich nie zabrakło, bo dzisiaj na przykład pod respiratorami, czy pod biegą sprzętu takiego właśnie jak respiratory jest 71 pacjentów. Natomiast wystarczy cofnąć się pamięcią do marca, kwietnia tego roku, kiedy w innych krajach europejskich pacjentom wprost mówiono, że dla nich respiratora nie będzie, między innymi na przykład dlatego, że są to osoby starsze czy niesamodzielne. I takie kryteria stosowano, decydując o tym, kto będzie żył, a kto umrze z powodu braku dostępu do sprzętu. Ta sama Rzeczpospolita, o ile się nie mylę, ale przepraszam, Dziennik Gazeta Prawna informowała w ubiegłym tygodniu, że dostawcy sprzętu medycznego informują, że najbliższe dostawy w ramach normalnych zakupów będą możliwe w połowie przyszłego roku, co tym bardziej dowodzi słuszności naszej tezy, jakoby był to sprzęt o bardzo deficytowej dostępności. I stąd nasza decyzja o tym, żeby takich zakupów dokonać. Czyli pan tu nie ma sobie nic do zarzucenia pod kątem tych decyzji? Panie redaktor, proszę mi też dokończyć. Warto dopowiedzieć, że 200 sztuk respiratorów trafiło do magazynów Ministerstwa Zdrowia. Natomiast odpowiadając na pani pytanie, czy ja mam sobie coś do zarzucenia, panie redaktor, na szczęście w Polsce jest tak, że zarzuty, zarzutów nie stawia się samemu sobie, tylko za formułowanie zarzutów jest odpowiedzialna prokuratura. Ja z pokorą czekam na wszystkie decyzje odpowiednich organów. W mojej ocenie działałem zgodnie z interesem publicznym. Natomiast do wyjaśnienia tych spraw są inne specjalnie powołane do tego instytucje, ponieważ nikt nie powinien być sędzią o własnej sprawie. Ale stan faktycznie jest taki, że wciąż tysiąca respiratorów nie ma. Za chwilę jesień. I teraz pytanie o przygotowanie. I czy i gdzie państwo zamówiliście te, których de facto nie dostaliście? Proszę pani. Po pierwsze, pyta pani o stan przygotowań na jesień. Więc odpowiadam. Jest obecnie wykorzystanych 71 stanowisk respiratorowych. Mamy zabezpieczone w ramach zakupów dokonywanych przez Ministerstwo Zdrowia 200 sztuk respiratorów, a w ramach zakupów dokonywanych przez inne instytucje państwowe, takie jak Agencja Rezerw Materiałowych, kolejne sztuki. I w naszej ocenie... Ile? Pani redaktor, stany magazynowe w Agencji Rezerw Materiałowych są objęte klauzulą zastrzeżone. Wobec powyższego nie mogę pani udzielić na ten temat informacji. Jednocześnie chciałbym zapewnić, że analizujemy wspólnie z konsultantami krajowymi i w ramach zespołu w Ministerstwie Zdrowia, który przygotowuje ostateczne rekomendacje dotyczące strategii na najbliższe miesiące, konkretne rekomendacje. I w ramach tego jest też analizowana dostępność odpowiedniego sprzętu. Także wydaje mi się, że wszystkie informacje na ten temat są na bieżąco państwu przekazywane. Ale to potrzebne jest jeszcze ten tysiąc, czy nie? Nie ma problemu na rynku? Szanowna pani redaktor, wielokrotnie wskazywaliśmy, także w wypowiedziach do pani stacji, że w zakresie 1041 respiratorów Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o odstąpieniu od umowy ze względu na to, że nasz dostawca, firma ANK, nie zrealizował tych dostaw w terminie. Ja już nie pytam o to, czy dotarły, czy nie dotarły, tylko czy ministerstwo jest spokojne o to, że ich wystarczy i że jest zabezpieczone pod kątem ilości. Na podstawie zakupów, które zostały dokonane przez ministerstwo oraz inne instytucje państwowe, jesteśmy w stanie na stanowisku, że liczba respiratorów jest wystarczająca także w kontekście ewentualnego wzrostu liczby zachorowań. Opieramy się o stany magazynowe oraz doświadczenia z ostatnich miesięcy, a także informacje o tym, ile osób obecnie jest w takim stanie, że musi korzystać właśnie z wspomagania przy użyciu respiratora. Przypomnę, że obłożenie respiratorów na ten moment w szpitalach jednoimiennych nie przekracza 10%. To jeszcze pytanie odnośnie jesieni, po pierwsze o rekomendacje dla szkół, a po drugie o przygotowanie szpitali. Co z tymi planowymi przyjęciami w szpitalach, z badaniami przesiewowymi dla personelu medycznego? No i jeżeli chodzi oczywiście o miejsca i przygotowanie szpitali zakaźnych, są już sygnały, chociażby ze Szczecina, że tam się szpital zapełnia, czy z Małopolski, że tam na przykład na oddziale pediatrycznym jest sporo dzieci? Dlatego właśnie pracuje zespół, którego zadaniem jest wypracowanie ostatecznych rekomendacji na najbliższe miesiące. To jest zespół, który wypracowuje rekomendacje będące rozwinięciem tego, co zostało przekazane do podmiotów w poprzednich miesiącach i uzupełnione o najnowsze wyniki badań naukowych. Taką analizę szeroką dotyczącą rozwiązań stosowanych w innych krajach europejskich i na świecie przygotowała ostatnia agencja ocenny technologii medycznych i taryfikacji. To jest taki systemowy przegląd, który pozwala zapoznać się ze wszystkimi rozwiązaniami, które są wykorzystywane wraz z informacją na temat oceny ich skuteczności. Dlatego, tak jak pani pyta, jaki jest stan pracy przed jesienią, to ja odpowiadam, że ten stan jest taki, że obecnie kończy pracę zespół ekspertów i na podstawie tych rekomendacji zespołu ekspertów będą podejmowane dalsze działanie. Jeżeli zaś chodzi o sytuację w szkołach, to tutaj liderem tej inicjatywy jest minister edukacji narodowej. Natomiast my oczywiście na bieżąco wraz z Inspekcją Sanitarną współpracujemy z MEN-em tak, aby te rekomendacje były jak najlepsze i w najlepszy możliwy sposób odpowiadały aktualnej sytuacji epidemiologicznej, czyli przypomnę, no takiej, jaką będziemy obserwowali na początku września. Ale to dziś na 10 sierpnia jakieś konkretne rekomendacje, czy to dla szkół, czy to dla szpitali lekarzy są? Pani redaktor, na 10 sierpnia rekomendacja dla szkół jest taka, że szkoły są zamknięte i one będą otwarte od 1 września. I tak jak już Pani wskazałem, te rekomendacje są na bieżąco wydawane. Szkoły dysponują po pierwsze wiedzą z wytycznych Ministerstwa Zdrowia i Inspekcji Sanitarnej, przede wszystkim Inspekcji Sanitarnej przygotowanych wspólnie z Ministerstwem Edukacji, a także informacjami Ministerstwa Zdrowia na temat tego, jak oceniamy zagrożenie w konkretnych powiatach. Tak jak wspominałem wcześniej, wprowadzony został podział na strefy i informacja o tym, w jakiej dany powiat jest w strefie, stanowi w mojej ocenie istotny wkład w to, jaka powinna być decyzja dotycząca konkretnej placówki oświatowej. Na dziś otwierane szkoły 1 września i czy jest jakieś założenie, że te strefy się rozszerzą? Pani redaktor, decyzja jest dokładnie taka, jak przekazał ją Pan Minister Dariusz Piątkowski. Odpowiadając na pytanie Pani redaktor z Polskiego Radia, wszystkie stacje będą mogły dzisiaj zadać pytanie, w tym TV. Dzień dobry Pani, ministrze Mateusz Białkowski, Polsat News. Ja o teleporady... Przepraszam, bo nic nie słyszę... Dobrze, to jeśli można. Oczywiście. Chodzi o teleporady w kontekście pojawiających się przypadków złej diagnozy pacjentów. Lekarze nie chcą obejrzeć pacjentów, a ci w stanie zagrożenia życia trafiają na SOR. Coraz więcej takich sygnałów, czy Ministerstwo Zdrowia ma jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu? Właśnie jesteśmy w trakcie, już to są ostatnie kroki podejmowane, przekazywania czy publikowania rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego prowadzenia właśnie teleporad. Czyli odpowiadamy na tę potrzebę, którą między innymi Pan redaktor wskazuje, ponieważ rzeczywiście jest tak, że w ciągu ostatnich miesięcy w trakcie epidemii popularność teleporad bardzo istotnie wzrosła. I w związku z tym, wspólnie z Panią Profesor Agnieszką Mastaler-Migas, konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny rodzinnej i całym zespołem ekspertów, przygotowaliśmy właśnie taki standard organizacyjny, który w jasny sposób wskaże prawa pacjentów, a także obowiązki pracowników podmiotów leczniczych właśnie w trakcie udzielania, czy w związku z udzielaniem teleporad. Ja jestem przekonany, że to będzie dobry dokument, który pewne wątpliwości rozwieje. I warto jednocześnie wskazać, że Ministerstwo Zdrowia opublikuje w tym tygodniu raport dotyczący satysfakcji pacjentów właśnie z korzystania z teleporad. I ja mogę, myślę, dzisiaj zdradzić takie wstępne szczegóły. Otóż średnio w takiej skali dziesięciostopniowej teleporady uzyskały ocenę 8. W mojej ocenie jest to naprawdę dobry prognostyk i to wskazuje na to, że większość pacjentów, którzy z nich korzystali, są z tych teleporad zadowoleni. Natomiast oczywiście my nie ustajemy w działaniach mających na celu doprowadzenie do tego, że liczba tych osób zadowolonych z opieki udzielanej w formie teleporady będzie jeszcze większa, no bo to jest celem Ministerstwa Zdrowia. A kiedy te zalecenia, o których Pan wspomniał, będą opublikowane? One zostały przekazane do opiniowania przez Rządowe Centrum Legislacji. To będzie w tym tygodniu. Dziękuję. Dzień dobry. Cezary Jaszczyk, Radio Tok FM. Panie Ministrze, mam pytanie o lokalne obostrzenia. Za nami pierwszy weekend, tak jak już Pan dzisiaj wspomniał, ich obowiązywania. I w związku z tym, czy są pierwsze wnioski, czy coś trzeba zmienić, jak Resort Zdrowia to ocenia? I drugie, czy niebawem dowiemy się już, czy kolejne powiaty będą wchodzić na tę listę w strefach czerwonych lub żółtych? Dziękuję. No przede wszystkim myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że w tym tygodniu dowiemy się o tym, że jakieś powiaty zostaną z tej listy wykreślone. Bo wiemy, że w niektórych miejscach ta sytuacja się poprawia. Natomiast myślę, że w środku tygodnia mniej więcej ogłosimy informacji na ten temat. Natomiast jeżeli pyta Pan redaktor o pierwsze wnioski. Przede wszystkim wniosek taki, o kim jak już mówiłem, czyli bardzo duże zaangażowanie i doskonałe wsparcie ze strony Policji, Inspekcji Sanitarnej. Myślę, że to też pokazuje taką determinację, którą mamy w tym, aby doprowadzić do tego, żeby właśnie liczba tych powiatów malała. Bo warto wskazać, że te powiaty są objęte tymi restrykcjami po to, aby w miejscach, gdzie liczba tych zachorowań wzrosła, doprowadzi do tego, aby ona z powrotem spadła w najlepszym oczywiście wariancie do zera. I dlatego są wprowadzone dodatkowe obostrzenia, które prowadzą do tego, że prawdopodobieństwo tego, że właśnie normalnie funkcjonują, czy zgodnie z przepisami funkcjonując, zarazimy się tym wirusem, spadnie. No i stąd też na dużą skalę prowadzone właśnie m.in. w tych powiatach badania przesiewowe, których celem jest wychwycenie tych osób, które może nie mają konkretnych objawów, ale które mogą niestety zarażyć innych. I dlatego takie działania są prowadzone i będą prowadzone. Myślę, że ocena taka kompleksowa funkcjonowania tych stref, to dwa dni i to jeszcze wolne od pracy, to myślę, że troszkę za wcześnie. Natomiast na bieżąco monitorujemy sytuację w tych powiatach. I mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli Państwu powiedzieć, że te działania przyniosły efekt i dynamika zachorowań w tych powiatach spadła. Oczywiście wiemy też, że jeżeli prowadzimy gdzieś badania przesiewowe, no to można powiedzieć, że taką reakcją łańcuchową osoby, które miały styczność z tymi osobami, z dużym prawdopodobieństwem będą miały dodatnie wyniki. Więc ta liczba nowych zakażeń może się utrzymywać na podwyższonym poziomie przez kilka dni jeszcze. Ale mamy nadzieję, że w takiej perspektywie 14-dniowej, czyli takiej, jaką badamy na okolicznych tych wskaźników, że w takiej perspektywie będziemy mieli spadek liczby nowych zakażeń. Grzegorz Koleger, MF. Ja tylko zapytam, bo pojawiają się pogłoski, że być może Kraków jest na liście powiatów, które mogą być rozpatrywane, czy jest to prawdą, czy nie. I w ogóle o sposób postępowania ewentualnie w sytuacji takich dużych powiatów, czy będzie jakiś inny. No bo wiadomo, że jest to sytuacja znacznie inna od tych mniejszych powiatów. Monitorujemy na bieżąco sytuację we wszystkich powiatach. Nie ma na ten moment wysokiego prawdopodobieństwa, że do listy tych powiatów dołączy jakiekolwiek miasto wojewódzkie, w tym także Kraków. Panie Ministrze, chciałem zapytać o izolatoria. Środowisko lekarzy internistów apeluje o zwiększenie liczby izolatoriów przed okresem jesiennym, kiedy ma być ta druga fala. Ile w tym momencie ich mamy i czy będziemy zwiększać tą listę? Widzą Państwo taką potrzebę? Za powoływanie izolatoriów odpowiadają wojewodowie, także trudno jest mi na ten moment z głowy udzielić Panu dokładnej informacji na ten temat. Natomiast według mojej wiedzy, nawet na momentach, kiedy tych zakażeń było bardzo dużo, w momencie, w którym ta epidemia się rozwijała w marcu, w kwietniu, poziom obłożenia tych izolatoriów nie był istotny. I wręcz mieliśmy bardzo wiele informacji, że w tych izolatoriach pacjentów jest bardzo niewiele. Stąd nie było takiego momentu, w którym można by stwierdzić, że tych miejsc w szczególności zabrakło. Natomiast oczywiście my jesteśmy przygotowani też jakby bogatsi o te doświadczenia z ubiegłych miesięcy. Jesteśmy przygotowani do tego, żeby dokładać tych izolatoriów i żeby tam, gdzie one będą niezbędne, one zaczynały funkcjonować. Tutaj wielkie podziękowania dla wojewodów, którzy z niezwykłą sprawnością działali na rzecz tego, aby te nowe izolatoria się pojawiały, ponieważ w niektórych przypadkach nawet w ciągu kilku dni takie izolatoria były tworzone i udostępniane pacjentom. Dopytam jeszcze o kwestię szkolną. Czy jest pomysł powiązania tego strefowania żółtego i czerwonego z zaleceniami związanymi właśnie z trybem edukacji? Panie redaktorze, jak już mówiłem, na pewno informacja o tym, w jakiej strefie jest dana szkoła, stanowi istotny wkład do tego, w jaki sposób podejmować te decyzje. To jest jedna rzecz. Natomiast tak, jak już wskazywaliśmy, te decyzje powinny być podejmowane na poziomie lokalnym, ponieważ tutaj należy uwzględnić szczegółową specyfikę każdej konkretnej placówki oświatowej. Ile osób tam uczęszczę, jaką gęstość jesteśmy w stanie zapewnić, w jaki sposób zorganizować zajęcia, ile jest kadry, w jakim wieku jest ta kadra. To są wszystko parametry, które ten proces determinują i wydaje się zupełnie nierealistycznym oczekiwanie, że będzie taki złożony z kilkudziesięciu parametrów algorytm ministra zdrowia, który tutaj będzie dawał taką konkretną odpowiedź, ponieważ tutaj najlepszą odpowiedź daje zawsze zdrowy rozsądek, wsparty zaleceniami oraz informacjami od lokalnego, powiatowego inspektora sanitarnego. Daniel Machnowski, TVP Info. Mam pytanie o żółte i czerwone strefy. Jakie będą procedury znoszenia obostrzeń właśnie w tych powiatach? Do jakiego poziomu musi spaść liczba zakażeń, żeby te obostrzenia zostały zdjęte? Już wskazuję. Otóż tak. Jeżeli chodzi o strefę czerwoną, to do strefy czerwonej kwalifikowane są powiaty, w których liczba nowych zakażeń w ciągu ostatnich 14 dni przekracza 12 na 10 tysięcy mieszkańców. W przypadku strefy żółtej to jest przedział pomiędzy 6 a 12. Jednocześnie, patrząc też na bardziej krótkoterminowo, mamy taki wskaźnik, który modyfikuje to przynależność danej strefy na podstawie informacji o liczbie nowych zakażeń z ostatnich 3 dni. Czyli jeżeli w ciągu ostatnich 3 dni tych nowych zakażeń jest mało, mniej niż 1 na 10 tysięcy mieszkańców, to wtedy jakby rozpatrujemy możliwość obniżenia tego rankingu o 1. Co, żeby uwzględnić tą najbardziej aktualną liczbę zachorowań i tą najbardziej aktualną sytuację epidemiologiczną. Jednocześnie, mając na uwadze też taką stabilność tego systemu, aby nie było tutaj zbędnego chaosu, takie informacje będą przekazywane nie częściej niż dwa razy w tygodniu. No i w momencie, w którym będzie decyzja o tym, że dany powiat będzie mógł z tej listy być wykreślony, będziemy o tym informowali w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów, który będzie przekazywany do konsultacji społecznych, a następnie przyjmowany przez Rady Ministrów. Barbara Góra, Polskie Radio. Panie Ministrze, chciałam zapytać dokładniej, kiedy można się spodziewać tych zmian na liście, czy w wykazie obostrzeń? W połowie tego tygodnia. Środa, czwartek? W połowie tego tygodnia. Dobrze. Czy badania przesiewowe, masowe, oprócz Śląska i Małopolski są jeszcze gdzieś przeprowadzane? W Wielkopolsce, w powiecie ostrzeszowskiej. Tam nadal są te badania, tak? Tak i one będą przeprowadzane tak długo, aż uda się przeprowadzić to badanie wśród wszystkich pracowników tych dużych zakładów pracy oraz w konsekwencji ich rodzin. Czy jakieś inne powiaty, czy województwa są planowane w kolejnym, jakiś kolejny etap badań masowych? Na bieżąco analizujemy tę sytuację i kiedy tylko będzie decyzja o tym, żeby w jakimś regionie rozpocząć badania przesiewowe, z pewnością Państwo o tym poinformujemy. Chciałam zapytać jeszcze o osoby popracające z zagranicy. Czy są jakieś przypadki zakażeń? Na ten moment nie mamy informacji o tym, żeby to stanowiło istotne źródło nowych zachorowań. Natomiast mając na uwadze fakt, że tu mówimy o kilkuset nowych przypadkach każdego dnia, absolutnie nie wykluczam tego, że w niektórych stacjach rzeczywiście także i to jest źródłem. Natomiast patrząc na te najważniejsze elementy, na te najpoważniejsze przyczyny, no to przede wszystkim są to właśnie te badania przesiewowe prowadzone w dużych zakładach pracy. Czyli na razie kwarantanna dla osób powracających nie jest rozważana? Na ten moment nie ma takich planów. Chciałam zapytać jeszcze o Śląsk. Czy ten spadek dzisiejszy to jest jakiś już taki trwały trend? Panie redaktor, dzisiejszy spadek jest konsekwencją zakończenia pewnej rundy, pewnej tury właśnie badań przesiewowych. I co za tym idzie naturalnego, wynikającego z tego powodu spadku liczby nowych zakażeń. Jednocześnie warto wskazać, że w najbliższych dniach rozpocznie się druga tura tych badań przesiewowych w kopalniach, w których one już były prowadzone. Natomiast nasze dotychczasowe doświadczenia wskazują, że w tej drugiej turze liczba nowych zakażeń zazwyczaj jest istotnie mniejsza. Dziękuję.