Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak o konieczności uproszczenia Kodeksu spółek

Krzysztof Bosak o konieczności uproszczenia Kodeksu spółek

Krzysztof Bosak mówił o nowelizacji Kodeksu spółek handlowych, oceniając ją jako krok w stronę dostosowania prawa do rozwoju gospodarczego, ale niewystarczający pod względem radykalnego uproszczenia. Wskazał konkretne zmiany pozytywne dla przedsiębiorców oraz zastrzeżenia proceduralne wobec procesu legislacyjnego.

Najważniejsze zmiany


Pierwsze zauważalne rozwiązania to ograniczenie odpowiedzialności osób zarządzających spółkami oraz wprowadzenie zasady biznesowej oceny sytuacji - sąd ma rozróżniać straty wynikające z podjętego ryzyka gospodarczego od działań mających na celu wyprowadzenie środków.

Ochrona przedsiębiorców przez zasadę biznesowej oceny


Krzysztof Bosak podkreślił, że zasada biznesowej oceny jest istotna dla przedsiębiorców działających w warunkach wysokiego ryzyka, którzy w przeciwnym razie często trafiają do sądów po nieudanych inwestycjach. Wskazał, że to rozwiązanie odpowiada na wieloletnie postulaty środowiska biznesu.

Wzmocnienie pozycji mniejszościowych akcjonariuszy


Nowe przepisy mają też wzmocnić rady nadzorcze i dostęp mniejszościowych akcjonariuszy do dokumentów spółek, łącznie z możliwością żądania materiałów pod sankcjami. Ma to ograniczyć praktykę blokowania informacji przez akcjonariuszy większościowych.

Prawo holdingowe i zastrzeżenia proceduralne


Wprowadzenie prawa holdingowego oceniane jest jako uporządkowanie istniejących praktyk zarządzania grupami kapitałowymi. Jednocześnie Bosak krytykował późne złożenie projektu i krótkie wakacjolegis - zasugerował rozważenie wydłużenia tego okresu do roku zamiast sześciu miesięcy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Dobrze, że wreszcie po 20 latach Sejm zajął się nowelizacją prawa regulującego podstawę życia gospodarczego, czyli kodeksem spółek handlowych. Ta ustawa zasługiwałaby na radykalne uproszczenie. To jest to, na co zwracają uwagę przedsiębiorcy. Te proponowane przepisy mają swoją racjonalność, natomiast tego radykalnego uproszczenia nie widzimy. I widać, że będziemy musieli na to radykalne uproszczenie czekać. To jest głos ze środowiska przedsiębiorców, który dotarł do nas, do Konfederacji. Niemniej jednak jest kilka zmian, które warto dostrzec i które sprawiają, że te przepisy, które znamy jeszcze z lat 90. być może zaczną nadążać za rozwojem życia gospodarczego, które bardzo poszło do przodu. Pierwsza zmiana i chyba najbardziej probiznesowa to jest ograniczenie tej zasady, że można kogoś sądzić i skazywać za działanie na szkodę własnej spółki. Wiemy, że wielokrotnie wobec przedsiębiorców ta zasada była nadużywana. Wiemy, że granica pomiędzy okradaniem własnej spółki, a działaniem poprzez podejmowanie ryzyka gospodarczego i poniesieniem strat niekiedy w realiach życia gospodarczego bywa płynna i jest ocenna. Te sprawy ostatecznie oceniane są przed sądem. Wprowadzenie do prawa zasady biznesowej oceny sytuacji, polegającej na tym, że sąd widząc, że straty zostały poniesione przez spółkę, jest to bezsporne, natomiast wynikało z podjęcia ryzyka gospodarczego, a nie z próby wyprowadzenia pieniędzy z tej spółki. Jest to przesłanka zasadna i na którą przedsiębiorcy bardzo wiele lat czekali. Także tacy, którzy właśnie w warunkach wysokiego ryzyka chcą osiągać sukces gospodarczy i później niestety zamiast podejmować kolejne inwestycje, jeśli im się nie uda, muszą chodzić po sądach. Kolejna rzecz, która wydaje się rozsądna to zakaz sprawowania funkcji we władzach spółek przez osoby skazane za łapownictwo, płatną protekcję, nie mówiąc już o nadużywaniu uprawnień funkcjonariusza publicznego. To, co też wydaje się ciekawe, to sytuacja wzmocnienia pozycji mniejszościowych akcjonariuszy poprzez sprawienie, że rady nadzorcze zostaną wzmocnione. Sytuacja, w której Rada Nadzorcza rzeczywiście pod sankcjami niemalże karnymi będzie mogła żądać rozmaitych dokumentów, likwiduje tą dziwną sytuację, którą mamy w tej chwili. Już kieruje się ludzi do rad nadzorczych, oni tam są w tych radach nadzorczych, ale tak naprawdę kluczowe dokumenty spółek nie mają wglądu, o ile nie są tym akcjonariuszem większościowym. O ile nie są akcjonariuszem większościowym, nie jest kwestia kompetencji, to jest kwestia tego, czy się uzyska dostęp do dokumentów. Jeżeli ktoś stwierdzi, że w tej chwili w obecnym stanie prawnym jest to wyłącznie kwestia kompetencji, to znaczy, że niestety nie do końca wie, o czym mówi. Wprowadzenie także prawa holdingowego jest też, odbieram to jako zatwierdzenie pewnego stanu faktycznego, który mamy w tej chwili w gospodarce, gdzie metodami dyskrecjonalnymi zarządza się grupami kapitałowymi poprzez swego rodzaju unie personalne, natomiast aktualne prawo aktualizuje rzeczywistą sytuację gospodarczą w ramach porządku prawnego. Na minus, sporo niejasności, późne złożenie tego projektu i krótkie wakacjolegis. To są jednak daleko idące zmiany. Być może warto rozważyć wakacjolegis roczne, a nie zaledwie sześciomiesięczne. Dziękuję bardzo.