Magdalena Łośko apeluje ws. wielkoprzemysłowych chlewni
Magdalena Łośko mówiła o problemie ekspansji wielkoprzemysłowych chlewni, wskazując na zanieczyszczenia powietrza i wód oraz uciążliwości zapachowe. Apelowała do rządu o wdrożenie zapowiedzianych rozwiązań legislacyjnych i skrytykowała brak postępów w pracach nad projektem dotyczącym minimalnej odległości inwestycji.
W wystąpieniu wymieniono skażenie powietrza siarkowodorem i amoniakiem oraz skażenie wód powierzchniowych i podziemnych azotonami i azotynami. Zwrócono uwagę, że odpady z tych przedsiębiorstw często wylewane są na polach i zawierają antybiotyki oraz szkodliwe drobnoustroje, co zagraża roślinom, zwierzętom i ludziom.
Poinformowano o uciążliwości zapachowej, która - zdaniem lekarzy - może powodować depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, wymioty, podrażnienie oczu i gardła oraz problemy sercowo-naczyniowe. Zasygnalizowano też negatywny wpływ na turystykę i agroturystykę.
Wystąpienie podkreśliło, że inwestorzy wykorzystują luki w prawie, dzieląc jedną inwestycję na kilka mniejszych, dzięki czemu w dokumentacji widnieje kilka mniej uciążliwych przedsięwzięć zamiast jednej dużej. Taka praktyka utrudnia ocenę skali uciążliwości i kontrolę działań.
Magdalena Łośko przypomniała, że w 2016 roku w Ministerstwie Rolnictwa powołano zespół mający przeciwdziałać ekspansji wielkich ferm, a w 2017 roku resort zapowiedział ograniczenia, które jednak pozostały deklaracjami. Jako poseł dwukrotnie interpelowała w 2020 roku w sprawie projektu ustawy o minimalnej odległości planowanych przedsięwzięć; wskazała na wielokrotne przesunięcia terminów prac i brak informacji na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
W exposé zaapelowała o pilne podjęcie działań legislacyjnych i zrealizowanie zapowiedzianych rozwiązań, podkreślając, że dalsza ekspansja wielkich chlewni bez kontroli będzie miała dramatyczne skutki ekonomiczne dla mniejszych i ekologicznych gospodarstw.
Skala zanieczyszczeń
W wystąpieniu wymieniono skażenie powietrza siarkowodorem i amoniakiem oraz skażenie wód powierzchniowych i podziemnych azotonami i azotynami. Zwrócono uwagę, że odpady z tych przedsiębiorstw często wylewane są na polach i zawierają antybiotyki oraz szkodliwe drobnoustroje, co zagraża roślinom, zwierzętom i ludziom.
Skutki zdrowotne i społeczne
Poinformowano o uciążliwości zapachowej, która - zdaniem lekarzy - może powodować depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, wymioty, podrażnienie oczu i gardła oraz problemy sercowo-naczyniowe. Zasygnalizowano też negatywny wpływ na turystykę i agroturystykę.
Praktyki inwestorów i luki prawne
Wystąpienie podkreśliło, że inwestorzy wykorzystują luki w prawie, dzieląc jedną inwestycję na kilka mniejszych, dzięki czemu w dokumentacji widnieje kilka mniej uciążliwych przedsięwzięć zamiast jednej dużej. Taka praktyka utrudnia ocenę skali uciążliwości i kontrolę działań.
Działania rządu i interpelacje
Magdalena Łośko przypomniała, że w 2016 roku w Ministerstwie Rolnictwa powołano zespół mający przeciwdziałać ekspansji wielkich ferm, a w 2017 roku resort zapowiedział ograniczenia, które jednak pozostały deklaracjami. Jako poseł dwukrotnie interpelowała w 2020 roku w sprawie projektu ustawy o minimalnej odległości planowanych przedsięwzięć; wskazała na wielokrotne przesunięcia terminów prac i brak informacji na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Apel do rządu
W exposé zaapelowała o pilne podjęcie działań legislacyjnych i zrealizowanie zapowiedzianych rozwiązań, podkreślając, że dalsza ekspansja wielkich chlewni bez kontroli będzie miała dramatyczne skutki ekonomiczne dla mniejszych i ekologicznych gospodarstw.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Magdalena Łośko - ślubowanie z 26.01.2024
Magdalena Łośko domaga się wyjaśnień ws. interwencji policji
Magdalena Łośko pyta o pożyczkę z Funduszu Rezerwy i obwodnice
Magdalena Łośko pyta o lokalizację Centralnego Azylu dla Zwierząt
Magdalena Łośko: sprzeciw wobec wymuszonej zmiany nazwy uczelni
Magdalena Łośko pyta o cele edukacyjne i profilaktyczne opłaty
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś przedstawia projekt o 30‑letnim terminie przedawnienia
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko wzywa do reaktywacji Akademii Zamojskiej
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś: Apel o granice wzruszalności decyzji administracyjnych
Marek Polak
Marek Polak pyta o przyszłość programów dla seniorów
Andrzej Grzyb
Andrzej Grzyb o srebrnej gospodarce i emeryturze bez podatku
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak pyta o przyspieszenie szczepień seniorów
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. W wielu miejscach w całej Polsce powstają wielkoprzemysłowe chlewnie. Ich działalność wiąże się ze skażeniem powietrza siarkowodorem i amoniakiem, a także skażeniem wód powierzchniowych i podziemnych azotonami i azotynami. Odpady pochodzące z tych przedsiębiorstw często wylewane są na polach w pobliżu zakładów. Ich legalna utylizacja jest bardzo kosztowna. Jak wskazują sami rolnicy, odpady te nie mają nic wspólnego z naturalnym nawozem. Zawierają między innymi antybiotyki, szkodliwe drobnoustroje i stanowią zagrożenie dla roślin, zwierząt i ludzi. Innym problemem związanym z działalnością takich miejsc jest uciążliwość zapachowa, która zdaniem lekarzy może powodować depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, wymioty, podrażnienie oczu i gardła, a także problemy sercowo-naczyniowe. Ekspansja wielkoprzemysłowych chlebi wpływa również niekorzystnie na turystykę i agroturystykę. Inwestorzy wykorzystują również luki w prawie, które pozwalają im na podział jednej inwestycji na kilka mniejszych, sąsiadujących ze sobą. W takiej sytuacji w dokumentacji widnieje kilka mniej uciążliwych przedsięwzięć, a nie jedna bardziej uciążliwa. Polscy konsumenci cenią jakość mięsa i wolą je kupować z mniejszych, rodzinnych i ekologicznych gospodarstw. Niestety ekspansja wielkich chlewni przemysłowych w sposób znaczący przyczynia się do eliminowania takich gospodarstw z rynku. Realizacja kolejnych tego typu przedsięwzięć bez jakiejkolwiek kontroli będzie miała dramatyczne, ekonomiczne skutki dla rolników prowadzących mniejsze i ekologiczne gospodarstwa. W 2016 roku w Ministerstwie Rolnictwa powołano zespół mający na celu przeciwdziałać ekspansji wielkich ferm hodowlanych. Rok później w 2017 resort zapowiedział, że będzie dążyć do ograniczenia tego typu inwestycji. Niestety skończyło się jedynie na zapowiedziach. W 2020 roku jako poseł na Sejm dwukrotnie interpelowałam w sprawie zapowiadanego przez rząd projektu ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej. Wnosiłam o podjęcie pilnych działań legislacyjnych, które wprowadzają ograniczenia w realizacji takich przedsięwzięć. Rząd najpierw przesunął pracę na pierwszy kwartał 2020 roku, następnie czwarty kwartał 2021 i pierwszy kwartał 2021. Obecnie na stronach Rządowego Centrum Legislacji brak jest jakichkolwiek informacji o jakichkolwiek pracach. Ekspansja wielkich chlewni przemysłowych przyczynia się do eliminowania z rynku mniejszych, rodzinnych i ekologicznych gospodarstw rolnych. Stanowi też zagrożenie dla środowiska, roślin, zwierząt i ludzi. Apeluję do rządu, aby zrealizował swoje zapowiedzi związane z przygotowaniem rozwiązań. Dziękuję. Dziękuję.