Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Urszula Zielińska: nowelizacja ustawy o lasach to 'tykająca bomba'

Urszula Zielińska: nowelizacja ustawy o lasach to 'tykająca bomba'

Urszula Zielińska przedstawiła stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej do rządowego projektu nowelizacji ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody, oceniając projekt jako niepełny i budzący poważne wątpliwości prawne. Ostrzegała, że nowelizacja nie odpowiada na drugą część skargi Komisji Europejskiej i nazwała ją 'tykającą bombą' ekologiczną i finansową.

Główne zastrzeżenia prawne


W ocenie Zielińskiej projekt częściowo naprawia naruszenia prawa UE, ale pozostawia istotne luki. Wskazała m.in. pozytywną zmianę wykreślenia art. 14b ust. 3 ustawy o lasach, lecz krytykowała wykreślenie innych obowiązków dotyczących ochrony właścicieli lasów oraz wątpliwości interpretacyjne wobec przeniesienia instytucji dobrej praktyki leśnej do art. 52b ustawy o ochronie przyrody.

Odpowiedź na skargę Komisji Europejskiej


Zielińska przypomniała, że projekt ma być odpowiedzią na skargę Komisji Europejskiej dotyczącą naruszenia dyrektywy siedliskowej i dyrektywy ptasiej oraz ograniczeń w dostępie do informacji o środowisku. Podkreśliła, że rząd nie odnosi się do drugiej części skargi, która dotyczy również naruszeń traktatów UE i ochrony praw obywateli.

Zagrożenia finansowe i ekologiczne


Posłanka ostrzegała przed ryzykiem kar finansowych za nieprzestrzeganie prawa unijnego, przypominając przykłady już nakładanych sankcji – m.in. za Izbę Dyscyplinarną i kopalnię w Turowie. Zaznaczyła, że projekt może prowadzić do dalszych kar i pogorszenia ochrony ginących gatunków w obliczu kryzysu klimatycznego.

Wnioski i postulaty poprawek


Zielińska zapowiedziała złożenie poprawek przez klub Koalicji Obywatelskiej i wezwała ministerstwo oraz rząd do naprawienia braków wskazanych w drugiej części skargi Komisji Europejskiej. Bez tych środków naprawczych zadeklarowała sprzeciw wobec projektu, wskazując na konieczność pełnej zgodności z prawem UE i ochrony środowiska.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. W imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej Platforma Obywatelska Nowoczesna Inicjatywa Polska Zieloni mam zaszczyt przedstawić stanowisko do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o lasach oraz ustawy o ochronie przyrody z druku nr 1728. Proszę Państwa, ta ustawa to dobitny przykład na to, że ani Polek i Polaków, ani polskiej przyrody nie stać na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Już tłumaczę dlaczego. Projekt, który omawiamy ma na celu częściową naprawę naruszenia prawa unijnego w odpowiedzi na tzw. procedurę naruszeniową wszczętą przez Komisję Europejską przeciwko Polsce w roku 2018, a następnie na skutek braku właściwej reakcji ze strony Polski skargę Komisji do TSUE wniesioną 15 lipca tego roku. Zgodnie z treścią tej skargi, jej pierwszej części, Polska naruszyła zobowiązania wynikające z przepisów dyrektywy Rady zwanej dyrektywą siedliskową oraz kolejnej dyrektywy zwanej dyrektywą ptasią. W jaki sposób? Po prostu stworzyła szerokie obejście prawa europejskiego przy pomocy rozporządzenia i tym samym niemal całkowicie wyłączyła gospodarowanie polskim lasem, w tym ochronę cennych ginących gatunków fauny i flory spod prawa unijnego. Komisja stwierdza wręcz, że Polska wykreowała fikcję prawną co do zgodności z nakazami ochrony gatunków. Z kolei w drugiej, równie ważnej części skargi Komisja Europejska podnosi, iż Polska bezprawnie ogranicza swoim obywatelom dostęp do informacji o środowisku i prawo do skutecznej procedury sądowej i tym samym narusza ponownie dyrektywę siedliskową, dyrektywę ptasią, ale również traktat o Unii Europejskiej, traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz konwencję z ARCHES. Projekt ustawy, którą dziś omawiamy, stanowi odpowiedź na pierwszą część skargi i jest to niestety odpowiedź niepełna i budząca wątpliwości. Oto niektóre z nich. Wykreślenie artykułu 14b ustępu 3 z ustawy o lasach jest zmianą pozytywną, ale już wykreślenie kolejnych ustępów pierwszego i drugiego zdejmuje szereg obowiązków nałożonych ustawą na właścicieli lasów dotyczących ich ochrony. Z kolei proponowany artykuł 52b w ustawie o ochronie przyrody, do którego przeniesiona została instytucja dobrej praktyki leśnej, budzi wątpliwości interpretacyjne. Wykreślenie załącznika drugiego z projektowanego artykułu 52 ustępu 5 ustawy o ochronie przyrody będzie stanowiło kolejne naruszenie dyrektywy siedliskowej. Jest takie realne zagrożenie. Krytyka należy się również Ministerstwu Klimatu i Środowiska za sposób prowadzenia procesu legislacyjnego, bo po raz kolejny pominięto w nim udział społeczeństwa, a przecież o zgrozo właśnie o ograniczenie dostępu społeczeństwa do informacji o środowisku jest ta druga część skargi Komisji Europejskiej, która wywołała potrzebę tej nowelizacji. I to tylko z niektórych zastrzeżeń, na które chcę zwrócić Państwa uwagę. Natomiast jest jeszcze większy problem. Nowelizacja rządowa, którą dzisiaj omawiamy, w ogóle nie odnosi się do tej drugiej, jakże ważnej skargi Komisji, części skargi Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Komisja podnosi w niej problem naruszenia przez Polskę obu dyrektyw przyrodniczych i szeregu traktatów podstawowych. Polski rząd nie zgadza się z tą opinią i nie przedstawi nam, jak zapowiadał pan minister na komisji, nawet projektu rozwiązania tego problemu, bo nie zgadza się ze skargą Komisji. I sprawa jest w Trybunale. Co to oznacza? Otóż oznacza to ryzyko kolejnych kar za nieprzestrzeganie prawa. Już dziś polscy podatnicy płacą za nieprzestrzeganie prawa przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. To jest milion euro dziennie za funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i 500 tysięcy euro dziennie za każdy dzień działania kopalni w Turowie. To jest, proszę państwa, ponad 7 milionów polskich złotych dziennie. To są kary, które już dziś są na nas nakładane za nieprzestrzeganie prawa i tworzenie obejść prawnych takich, jak to zawarte w obecnej wersji ustawy, którą nowelizujemy przez obecny rząd. Ostrzegam, tak jak ostrzegaliśmy jako Partia Zieloni w przypadku Turowa, ten projekt nie stanowi pełnej odpowiedzi na skargę do TSUE i ten projekt naraża nas na kolejne kary. Jako klub Koalicji Obywatelskiej składam w związku z tym poprawki do tego projektu i wzywam ministerstwo i rząd do naprawienia błędów z drugiej części skargi Komisji Europejskiej. Bez tych środków naprawczych będziemy przeciwko temu projektowi, bo to jest, panie ministrze, tykająca bomba ekologiczna i finansowa. Zwłaszcza, że mamy do czynienia z głębokim kryzysem klimatycznym i wymieraniem gatunków musimy naprawdę je chronić. Polskich podatników i polskiego środowiska nie stać dziś na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Proszę o te poprawki. Dziękuję bardzo.